Po mojemu gra ma ten minus że jest za bardzo PRLowska - Czech klimat może przyjmie, dla Francuza czy Amerykanina to abstrakcja, (ja jestem mieszkańcem Nowej Huty lat 80 i dla mnie klimat bajka). Do tego wysoki poziom trudności i częste wracanie (np po miotacz ognia). Co znacznie wydłuża czas gry. Więc zagraniczne opinie nie dziwią.
Jako mieszkaniec NH powiem tyle... plac Centralny bajka. Nawet mój ulubiony zegar jest. Brakuje tylko babinki na każdym narożniku z obważankami. Stare tramwaje, ławki, place zabaw z prętami pomalowane na kolorowo. Obecnie wsiadłem w tramwaj i zajechałem na kombinat.... ciekawe co tam czeka, sama gra na ten moment ma sporo wad... współcześni gracze nie lubią tak szybko ginąć i powtarzać poziomów lub cofać się do zapisu. Ale klimat PRL też może niekamienicznie dla nich