Dadzą mi sandbox w postaci prywatnego serwera - kupuję. A tak mam mnóstwo innych gier :)
Myślę, że niezbyt jasno przekazał o co mu chodzi. Bo czym jest point & click? Wybierasz miejsce i klikasz by wykonać akcję. Miejsce na mapie, widoku terenu. Czy FPSy to też P&C? Wybierasz miejsce na widoku z pierwszej osoby (niczym na mapie lub planszy i klikasz na fragmencie tego widoku by zadać obrażenia.. NRftW to gra (oczywiście nie pierwsza) gdzie WSKAZUJESZ KIERUNEK wykonania akcji są nie MIEJSCE JEJ WYKONANIA. Gra się specyficznie szczególnie na niektórych trybach sterowania mysz/klawiatura. Właściwie nie wiem czy jakaś dziwna hybryda z joystickiem by tu nie pasowała ?? Jak wspomniałem wyżej. Taki FPP z walką wręcz i strzelaniem i możliwości walki wręcz w różnych grach jak bannerlord czy Shadow Warrior gdzie animacja zależy od ruchu kamery. Strzelając wybieramy miejsce wykonania akcji a atakując wręcz używamy kierunku wykonania akcji by trafić przeciwnika. Przy strzelaniu wybieramy gdzie ale ruch też już jest jak w PoE 2 kierunkowo wybieraną akcją (niektóre gry VR pierwszoosobowe posiadają tryb wyboru miejsca gdzie postać ma się przemiescić jednak wygląda i działa to średnio - jak teleportacja). Jest też różnica w programistycznym punkcie widzenia - obliczanie czy atak/akcja połączył się z obiektem/wrogiem - hitboxem. I dodatkowa umiejętność wymagana od gracza by ocenić odległość, odpowiedni kierunek akcji by trafić (bo nie podświetli wroga dla automatycznego ataku w odpowiedniej odległości). Ostatecznie chyba wszystko zależy jakie dla danego gracza będą wrażenia z takiego czy innego rozwiązania. A graczy jest tylu, że i jedno i drugie znajdzie zwolenników.
Gra ma dawać frajdę. To jest najważniejsze. Tak samo myślę dobrze bym się bawił przy BG3 jakby był real time lub z pierwszoosobowym widokiem. Na radość z gry wpływa za dużo czynników by spłycać to do point and clicki lub nie :P
Mieli Conana, połasili się na mechaniki sieciowe. Od battle passa w Conanie do wymuszonych serwerów w Dune. Conan trochę jak Mount&Blade utrzymywał się dzięki modderom ale podupadł przez battle pass, kolejne mikro transakcje i niechciane update'u zmieniające mechaniki które wymagały długiego przerabiania modów. Brak możliwości grania na prywatnym serwerze z własnymi ustawieniami i strach graczy solo przed okradaniem bazy też się do tego pewno przyczynił. Obstawiam, że jeśli przejdą na możliwość grania offline gra zyska drugie życie.
Niestety to nie pierwsza novelka, manga, webtoon totalnie zniszczone w adaptacji anime. Anime (lub inne adaptacje) powstają bo widzą kasę w popularności materiału źródłowego. Co dalej z nim zrobią wpływa na sam sukces adaptacji. W większości przypadków właśnie pojawiają się ludzie chcący niepotrzebnie wrzucić swoje pomysły/ideologie do już gotowego świetnego materiału. ;/
Trochę więcej informacji:
- podobno twórcy LE informowali twórców PoE2 o swojej dacie dużo wcześniej
- nie jest to przyjazne posunięcie pomimo tego, że oba studia mają naprawdę dobre opinie. Jednak nie wiadomo dlaczego taką datę wybrało GGG. Mogła być chęć zysku. Ale też czynniki zewnętrzne, odpowiednie utrzymanie/dostęp do serwerów i np konieczność wgrania nowej zawartości dużo wcześniej, ryzyko wycieków.. (oczywiście gdybam bo nie znam się na tym)
- dlaczego przesunięcie premiery było potrzebne i czemu brak przesunięcia by był problemem? Na wcześniejszą datę się nie da. Po prostu. Z bardzo wielu powodów. A 2 dni odstępu? Masakra marketingowa, szczególnie jak się jest mniejszym i wcześniej. Dlaczego? Content Creatorzy. Wychodzi update LE. Nowa zawartość, nowy hype, wyświetlenia i widzowie łalnący co się zmieniło, opinii i buildów. 2 dni na tworzenie materiału. Szybko, możliwe, że po łebkach. Wychodzi update PoE2. Gra podobna. Tego samego łaknie publiczność. Co widzą osoby które mogłyby się zainteresować LE? Nie warto, bo nagle ilość streamów z tej gry drastycznie spadła, filmików nie ma a gracze zainteresowani tym gatunkiem oglądają twórców często będących wyjadaczami HnS czy aRPG.
- Czołowi twórcy byli załamani bo od widowni mają oczekiwania wobec wszystkich tytułów a tak samo jak my, gracze, nie mają innego upływu czasu. Polecam zobaczyć filmik od Frosty Laroo, który właściwie spaja mocno całe środowisko tych najbardziej popularnych twórców.
- Chcę wierzyć, że po prostu coś poszło nie tak. Tak jak było z poradnikami przed premierą PoE2 i błędem w komunikacji mailowej bodajże z Fextralife (które nie ma może dobrej opinii ale winę na siebie przyjęło GGG)
Zobaczymy. Twórcy odetchną na pewno z ulgą. Razem ze mną bo obie gry posiadam, polecam i na pewno oba update'y wypróbuję :3