GuardianQ

GuardianQ ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

17.07.2012 14:11
odpowiedz
GuardianQ
2

mp-40 Zapraszam na dota2.pl jeśli chcesz o czymś podyskutować lub dowiedzieć się czegoś to polecam.

21.02.2012 18:44
odpowiedz
GuardianQ
2

krzysiu26 Muszę przyznać, że nauczyć się podstaw w docie jest b.ciężko początkującym, żeby kumpla nie zwyzywali od noobów, grałem z nim najpierw sam przez miesiąc żeby był gotowy na zwykłe Pub game, nie mówiąc już o CW czy wysokopoziomowej platformie Dotalicious. Co do braku balansu, to działa to na zasadzie że support carry nie pojedzie za nic w świecie, i w docie są zależności między bohaterami które trzeba zrozumieć np. Pudge nie ma szans z Naixem, a Phantom lancer ma ciężko z Raigorem czy Slardarem. Co do tego triple kila pod wieżą na 1lvl, to nie wierzę, chyba że pub game, z ludźmi którzy nie wiedzą co ze sobą zrobić, ale i tak byłoby ciężko bez żadnego wsparcia.

Jako że grałem w Dote przez 2 lata, później przez miesiąc grałem w lola, 3 miesiące też grałem w HoN'a bo chciałem zobaczyć co mają do zaoferowania, a obecnie gram w bete Doty 2 i pierwsza jej część, postaram się wyjaśnić różnice i przybliżyć różnice między tymi grami.
Na pierwszy ogień rzucę to o czym mam w sumie najmniejsze pojęcie, a mówię o lolu, więc wybaczcie, bo moje spostrzeżenia mogą być błędne. Grałem w lola z kumplem który gra w lola od roku, i nie powiem grało się przyjemnie, dla kogoś kto grał w Dote, czy Hona nauka podstaw to łatwizna, zagrałem z kumplem kilkadziesiąt gierek różnymi bohaterami(najbardziej do gustu przypadł mi Kayle i Ashe) i oto główne różnice które zauważyłem między dotą a lolem:
- W lolu dużo skili jest pasywnych i aktywnych jednocześnie, czy też 2 skile naszego konta+tp, czego w docie nie ma.
- W docie mamy system denowania creepów, wież czy boahaterów(ale tylko pod wpływem trucizny, czy kilku specyficznych skili), ma to na celu głównie utrudnianie farmienia przeciwnikom.
- W obydwu przypadkach spotkałem się z psuedo "prosami" i wszechwiedzącymi graczami, którzy wszczynali flamy na czacie, i obwiniały cały świat o przegrany team-fight.
- W docie jest dużo więcej aktywnych itemów.
- W lolu mamy runy.
- W docie nie uświadczymy krzaków, które zmieniają trochę lane phase w lolu, bo musimy uważać także na ganki i pułapki zastawiane przez przeciwników.

Co do doty, to w niej najtrudniej jest zacząć, jeśli masz kumpli i chęci, to zrobicie z siebie niezłch graczy, którzy będą szanowani, jednak do tego potrzeba czasu. To co jest najtrudniejsze w docie to nie same farmienie się, item czy skill buildy, bo to wszystko z czasem uczymy się naginać do własnych potrzeb, ale najtrudniejsze jest poznanie wszystkich bohaterów, znanie ich słabych i mocnych stron. Taka wiedza daje nam możliwość skontrowania każdego picku rywali. Jeśli ktoś podchodzi do tego na zasadzie, balans "ssie" bo mortred sam zjeżdża cały team, wynika to z braku doświadczenia. Chcesz zniszczyć Mortreda ? Współpracuj, utrudnij farme, używaj disable po kolei, złóż odpowiednie itemy.

Nie odnosiłem się do Hona czy Doty 2 bo są to w sumie takie Doty 1 tylko że odnowione, i w sumie mało się różnią mechaniką gry.

Jeśli ktoś ma pytania odnośnie Doty czy Doty 2 to pytajcie śmiało, co do lola to nie uważam sie za rzetelną osobę aby rozwiewać pewne niuanse.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl