od razu rozczarować prawie wszystkich
Czyli kogo jak dosłownie każdy może brać udział? Ci co nie potrafią obsługiwać innych stron niż forum też XD
Trzeba się naprawdę postarać, żeby jojczeć nawet w takim wypadku. Lepiej dla reszty, będą większe szanse na wygraną :D
Dyskusja dotyczyła braku zrozumienia, że ktoś może coś uznawać za zaletę w momencie, gdy my to uznajemy za wadę.
Chyba po prostu za bardzo sobie ugruntowałeś zdanie o pewnych elementach tej gry.
Ja mogę tylko zaapelować o to co sam zaapelowałeś kilka postów wyżej żeby nie popadać w skrajności i nie zarzucać złych intencji komuś w momencie, gdy podoba mu się coś co tobie się nie podoba. Tyle.
Akurat romanse w tej grze też nie do końca mi podeszły (ale w większości gier mi nie podchodzą, więc zdążyłem się przyzwyczaić). Ale wciąż to jest twoja opinia i twoje spojrzenie na grę. Ktoś może to odbierać inaczej. Po to masz recenzje żeby skonfrontować różne podejścia, nie po to żebyś znalazł potwierdzenie swoich przemyśleń.
El Tallo Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że nie wszyscy muszą myśleć tak jak ty, prawda? Ty coś uważasz za wadę i tłumaczysz czemu tak według ciebie jest, spoko. Recenzent tę samą rzecz uważa za zaletę i tłumaczy czemu tak według niego jest, spoko. Tak generalnie działa wydawanie opinii.
Recenzenci to też są (niespodzianka) ludzie, którzy też (niespodzianka) mają prawo do swojej opinii i zasługują na to, żeby (niespodzianka) móc prowadzić cywilizowaną, pozbawioną wyzwisk dyskusję z osobami, którzy się z nimi nie zgadzają. Z pewnością cała branża na tym zyska, jak wszyscy będziemy się traktowali bez obrzucania błotem.
czyli co, 7/10? Bo pisząc te 5/10 strasznie rozjuszyłem ludzi, a nie chciałem.
A oceniaj sobie jak chcesz po tym jak zagrasz. Tylko nie wyjeżdżaj z pluciem na ludzi z inną opinią.
Wyjeżdżam z faktem, że w społeczności graczy, a przynajmniej tej "głośnej" społeczności graczy udzielającej się w Internecie, nie ma chęci dyskusji, tylko od razu jest okopanie się w swoich opiniach i przerzucanie wyzwiskami, bo przecież każdy kto ma inne spojrzenie na dany produkt się nie zna i jest "nieobiektywny" (co najczęściej oznacza, że ma inne zdanie od mojego) albo kupiony, a każdy kto się ze mną zgadza jest git i jego powinniście słuchać.
Twój pierwszy post jest na to przykładem, ale żeby nie było, druga strona tej dyskusji też miewa z tym problem.
O ludzie, czyli znowu się zacznie szukanie takich opinii, żeby pasowały do wyrobionego sobie wcześniej zdania, i pokazywanie ich jako przykład tych jedynych obiektywnych i nieopłaconych. It's The Last of Us 2 all over again. Halina, nie teraz, ktoś w Internecie lubi coś czego ja nie lubię.
Masz rację, branża pod tym względem dawno zdechła. Ale nie jest to tylko wina serwisów.
No nie wiem, teksty w stylu "W trzech wiadomościach sprawiłem, że się zaplułeś i zacząłeś walić w klawiaturę na pałę" raczej jak dla mnie podchodzą pod próbę poniżenia i obrażenia. Ale jak tam chcesz.
Mniej emocji w dyskusjach życzę, bo dla nikogo nie jest to dobre.
Napisałeś dosłownie "stawiacie marvela obok genialnych filmów z historii" co raczej dość mocno wskazuje na to, że masz problem z tym że to Marvel. Ale dobra, są jakieś konkretne powody, dla których ten film jest niżej od Iron Mana i X-Menów?
A po drugie, skoro twój komentarz nie miał nikogo obrazić, do dlaczego poczułeś się obrażony gdy autor odbił go w twoim kierunku i od trzech postów próbujesz go poniżyć?
"Co dalej nic nie zmieni, ja też nie mam tego w umowie, że mam stać grzecznie widząc "autora" który opinię opiera na "sam nie wiem dam 9 bo fajny świstak", a to, że krótka i dosadna odpowiedź ci się nie spodobała to jest tylko i wyłącznie twój problem."
Chłopie, ale cała twoja opinia opiera się na tym, że to Marvel, więc nie może być 9/10. On przynajmniej ten film obejrzał.
Poza tym sam sobie przeczysz. Najpierw próbujesz wszystkim wmówić, że twoja wypowiedź to nie był hejt, tylko opinia i krytyka, a potem stwierdzasz, że masz prawo obrażać i rzucać pomidorami, co generalnie jest definicją hejtu.
Czyli podsumowując, z tego co rozumiem to twoja "merytoryczna krytyka" opiera się głównie na tym, że to Marvel, więc nie może być wysoko oceniany, i personalnym wjeżdżaniu na autora że się nie nie zna i powinien recenzować warzywniaki, a w kolejnym poście sugerowaniu że jest głupi.
Solidne podstawy do uznania tego za krytykę, nie ma co.
Jest napisane "'next entry in the Grand Theft Auto series", więc chodzi o nową część.
W sensie że dowalasz się do tego, że autor napisał o nieoficjalnych informacjach (podanych zresztą przez Bloomberga, więc to raczej nie byle co wyssane z palca) podkreślając że są nieoficjalne?
Czasem mnie zastanawia jak to działa. Jak Was wyzywają lub ktoś Wam się nie podoba na forum to lecicie się żalić w wątku ze zgłoszeniami, ale jak Wy ciskacie po redakcji to jest git.
Przecież tytuł tylko mówi, że taka postać została wywalona. W żadnym miejscu nie sugeruje on, że zawód był tym powodem.
Przecież jeden z oficerów zamieszany w sprawę został skazany za morderstwo. Więc stosowanie takiego słownictwa nie jest przekłamaniem rzeczywistości.
https://www.polygon.com/2020/7/3/21312768/fortnite-we-the-people-black-lives-matter-july-4-broadcast-killer-mike
Z tego co widzę aktywności jest więcej niż pod niejedną wiadomością chociażby o jakimś indyku, więc najwyraźniej bardzo was to :D
To i po co recenzje?
Po to żeby można było pisać w komentarzach, że są nieobiektywne/przekupione/autor się nie zna :D
Pomijam już fakt, że z Twojego posta wynika, że w sumie po co robić recenzje każdej gry
Bo tak trochę jest. W obecnych czasach, kiedy gameplay z dowolnej pozycji można znaleźć w pięć sekund, recenzje gier stanowią gatunek raczej dla dość wąskiej grupy odbiorców (i frustratów gotowych dowalić recenzentowi jeśli jego ocena choć trochę odbiegnie od wyrobionego sobie przez nich wcześniej zdania, bo jak ktoś śmie śmieć mieć własną opinię w Internecie).
Serio komuś się chciało siedem razy rejestrować na stronie, której nawet nie lubi? Boże, chciałbym tak bardzo nie mieć co w życiu robić jak niektórzy.
Legendy o 'obiektywnej recenzji' nadal funkcjonują, ale nikt jej nigdy nie znalazł.
Rozwiązuję zagadkę - dla osób piszących takie rzeczy "obiektywna recenzja" to taka, która zgadza się z ich odczuciami na temat gry (względnie z odczuciami grupy, w której funkcjonują).
Ale gdzie ty masz w tym tekście napisane, że autor widziałby Jordana w tej roli tylko dlatego, że aktor miał strój, który kolorystycznie nawiązywał do zbroi Vegety? Ja tam widzę wytłumaczenie, w którym nie ma ani słowa o stroju.
Nie zaorał, bo to wszystko rozbija się o podejście. Wy chcecie żeby postacie kobiece zachowywały się stereotypowo kobieco i broń Boże żeby nie wychodziły poza ten schemat, bo inaczej to jest nasze ulubione słowo wytrych, czyli "poprawność polityczna" (jeśli dobrze to zrozumiałem). Spoko, jestem w stanie to zaakceptować. Ale ja osobiście z chęcią zobaczyłbym żeńską wersję Trevora, bo mogłoby to być intrygujące.
Kiedyś kobiety w różnych dziełach razem ze swoją empatią, czy nieszablonowym myśleniem miały być równowagą dla silnych i brutalnych postaci męskich.
Dość zabawne jest to, że zdanie wcześniej w kontraście do tego podajesz Wonder Woman, która po raz pierwszy pojawiła się w komiksach w 1941 roku, i Kapitan Marvel (w wersji Carol Danvers jak mniemam), która zadebiutowała w 1977 roku.
Wincyj wyzwisk!
I wy się później dziwicie, dlaczego redakcja ma do was takie podejście jakie ma.
Co jak co, ale sugerowanie, że napisanie, iż którykolwiek z tych filmów jest najgorszym filmem danego reżysera jest równoznaczne z napisaniem, że Red Ded Redemption 2 jest najgorszą grą Rockstara albo KOTOR jest najgorszą grą Bioware to dość zabawny fikołek.
Domin, nie żebym bronił Babin, bo sam jej wielkim fanem nie jestem, ale piszesz:
Laska nie ma pojęcia o konstruktywnej krytyce, jest przepełniona jadem i hejtem, niemal każde jej słowo jest wypowiadane ironicznym tonem, ton jej wypowiedzi odrzuca.
A w pierwszym swoim poście piszesz:
Kiedyś wariatów zamykali w szpitalach, dzisiaj prowadzą kanały na youtube, twitchu i dla niektórych uchodzą za autorytety xD
Dostrzegasz pewną ironię?
A czy ten tekst komukolwiek robi krzywdę? Bo się zachowujecie jakby robił. Jak ktoś go nie potrzebuje to spoko, a może ktoś na niego trafi i mu pomoże. Zejdźcie trochę na ziemię.
Chyba za dużo od nich wymagasz. Duża część społeczności gola już nieraz pokazała, że myśl, że ktoś może mieć zupełnie inne potrzeby od nich jest kompletnie abstrakcyjna.
A najbardziej ironiczne w tej całej powyższej wymianie zdań jest to, że mowa jest o aktorze, który urodził i wychował się w Austin w Teksasie.
Serial o Annie Boleyn, o który pół Internetu ma tak gigantyczny ból tyłka, jest robiony przez brytyjskie Channel 5, które z Netflixem nie ma nic wspólnego.
Jak już chcecie kogoś krytykować to się chociaż doinformujcie, kogo krytykujecie, a nie machacie łapami na oślep.
Nikt (oprócz Netflixa) by czarnej kobiety nie wpuścił na tron Anglii w XVI wieku, więc w czym problem?
Tak żeś się nakręcił że nawet nie chciało ci się sprawdzić, kto robi ten serial o Annie Boleyn.
Tak czytam te komentarze i to jest w sumie trochę smutne, jak bardzo koncepcja posiadania własnego zdania w obrębie jednej grupy i publikowania dwóch spojrzeń na daną kwestię na jednym portalu (spojrzeń, co istotne, dwóch różnych redaktorów) jest dla niektórych abstrakcyjna.
Dla mnie to mogło sobie być, ale nie ma to nie ma, nie widzę powodu żeby histeryzować dlatego, że nie będę mógł sobie zobaczyć pikselowej dupy, bo to jest absurd. Zwłaszcza, że gdyby o tym nie powiedzieli to większość graczy nawet by tego nie zauważyła.
Swoją drogą zabawny wątek - w swoim amoku niektórzy nie zauważają, że w gruncie rzeczy, oprócz haseł na sztandarach, niewiele się nie różnią od strony, której tak nienawidzą.
A czy ktoś ci te sexi laski zabiera z tej gry? Nie i samce lubiące samice cały czas się mogą na nie napalać. Nie będzie tylko ujęć na ich tyłek, które mają absolutnie zerowe znaczenie dla czegokolwiek w tej grze.
Tak, bo wyrzucenie kilku ujęć kobiecego tyłka, które absolutnie na nic nie wpływają, sprawi, że te remastery z automatu staną się niegrywalne.
Czyżby się nie opłacało? Ludzie nie czytają?
Niewykluczone niestety, że tak właśnie jest. Jak słusznie zauważyłeś, świat mediów branżowych wygląda obecnie tak a nie inaczej. I właśnie dlatego osobiście nie mam do nikogo pretensji. Po prostu unikam rzeczy które mam gdzieś albo którymi jestem zmęczony. Życie jest za krótkie żeby psuć sobie nerwy wykłócając się o takie sprawy w Internecie i jestem zdziwiony, że ludziom chce się to robić, zwłaszcza, że jak wspomniałem, moim zdaniem raczej niewiele tym wskórają, a nawet mogą niechcący uzyskać odwrotny efekt. Ale jeśli ktoś uważa odwrotnie, to pozostaje mi życzyć powodzenia :)
A pozwól że zapytam z czystej z ciekawości - skoro doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że jedynym rozwiązaniem jest przestać wchodzić na tę stronę, to dlaczego wciąż jesteś jej aktywnym użytkownikiem? Mi by się osobiście nie chciało tracić czasu na przeglądanie czegoś co uważam za niewarte przeglądania, już nie wspominając o pisaniu komentarzy.
Ja się bardziej śmieję z tych wszystkich święcie oburzonych latających po tematach o Cyberpunku i piszących, żeby GOL przestał o nim pisać, a najwyraźniej nie mają pojęcia, jak działa system.
Dla porównania, to ma mniej więcej tyle sensu, co kupowanie napoju, a później wylewanie go w ramach protestu.
- Rok 2021.
- Użytkownicy Gryonline.pl wciąż nie zorientowali się, że pisząc prześmiewcze komentarze na temat ilości wiadomości lub tekstów na dany temat podbijają ich statystyki i sprawiają, że będzie ich tylko więcej.
No ok, tylko skoro w Polsce aż takiego podziału nie ma to po co sprowadzać tę dyskusję do podobnego poziomu toksyczności?
Ciekawa rzecz w tym temacie - jest więcej komentarzy na temat bólu dupy konsolowców niż tego bólu dupy faktycznie jest.
i obecna TVP
Ok, musisz trollować, bo o ile jestem w stanie uwierzyć, że ktoś uznaje Niezależną, wPolityce i Republikę za media niezależne, to na miłość Pana Boga TVP?
Przecież to właśnie muzułmanie mają największy problem z tym serialem, więc trochę ci żart nie wyszedł.
Gracze to najbardziej histeryczna grupa społeczna świata, prove me wrong.
Trzy słowa - fani Gwiezdnych wojen
Najśmieszniejsze jest to, że wy się tymi swoimi komentarzami sami nakręcacie jeszcze bardziej.
Napisał facet, który sam się nakręca.
Widzę że kolega z tych, którzy niby gardzą komunizmem, ale kapitalistom też by w twarz napluli. Takie połączanie również nie najlepiej się kojarzy jeśli chodzi o historię.
A to Trump też nie jest czasem lewakiem, bo postrzega gry i filmy jako źródło przemocy? Ostatnio coś mi się obiło o uszy.
Nie wnoszą twoim zdaniem, ale wciąż są osoby, które się doskonale bawią w ich grach. Tytuły tworzone przez Ubisoft mogą ci się nie podobać, co jest w porządku, ale sorry, życzenie czemuś upadku dlatego, że "tego nie lubię", to trochę egoistyczne podejście. Żyj i daj żyć innym.
@Dharxen Aż tak cię to boli, że mimo wszystko ktoś śmie śmieć się dobrze bawić przy ich grach, że aż życzysz im upadku? Weź sobie zaparz melisy albo coś i zaakceptuj, że istnieją osoby, którym taki a nie inny styl zabawy odpowiada.
Czy możemy wrócić do przełomu lat 80. i 90., kiedy Harveya Denta grał Billy Dee Williams i nikomu to nie przeszkadzało?
Gdyby ktoś zastanawiał się, dlaczego kobiety i mężczyźni często przez wiele lat wstydzą się mówić o przypadkach molestowania, to odpowiedź znajdzie w komentarzach powyżej.
Będziesz miał odznaki, powiadomienia i koszyczek.
Czy według ciebie koszyk w sklepie internetowym to zbędna rzecz? Bo jak dla mnie to powinna być jedna z podstawowych funkcji, ale co ja tam wiem...
Od pewnego czasu nurtuje mnie pytanie, kto ma większą obsesję na punkcie poprawności politycznej? SJW czy osoby, które nienawidzą/nabijają się z SJW?
Nasze, czyli czyje? Jak ktoś lubi Sraj Kraja czy Asarasyna to już nie będzie potrafił docenić Limbo? Czy tylko tak głupio piszesz żeby koniecznie się wyróżnić?
sluzbyspecjalne.com/policja-zlapala-cba-na-podkladaniu-dowodow
Tak się dzieje, kiedy na czele CBA stoją przestępcy.
Moja sprawa po co się zarejestrowałem. Na pewno nie po to żeby komentować news o grze wyrzyganym do granic możliwości argumentem małego Jasia o Murzynkach w Wehrmachcie.