W sumie skończyłem wszystkie dostępne wyścigi więc wymienię wady:
- wciąż w trakcie losowań można wygrać ciuchy, teksty, klaksony...no super zarąbiste nagrody z losować w grze wyścigowej gdzie najważniejsze są samochody i kasa...no ale gra dla dzieci więc. Powinno to być w opcji do włączenia kto chce wygrywać ten chłam niech sobie aktywuje. Ile losowań czy superlosowań zmarnowanych na bezużyteczne nagrody
- w sumie nie wiem po co są posiadłości. Z tego co pamiętam w 4 części najdroższa posiadłość dawała z 10 superlosowań? Teraz najdroższa daje tylko 2 superlosowania. Ale żeby te domy coś jeszcze dawały. Ale one nic nie dostarczają do gry. Najlepszym pomysłem wykorzystania posiadłości w grze samochodowej było w TDU. Tam musiałeś kupować posiadłości bo dostarczały garaże na kolejne samochody i mogłeś po każdym z garaży się przechadzać. I to było spoko. Dawało frajdy w takiej grze. No w sumie musisz kupić dom, żeby zdobyć garaż na nowe auta a tutaj? Bezużyteczne jak nagrody w losowaniu patrz punkt wyżej
- nie możność sprzedaży auta za cenę detaliczną. Chyba, że nie zauważyłem. Ale po co gra informuje nas ile kosztuje nasz samochód skoro nie możemy go sprzedać? A jak na licytację to tylko 10% ceny możemy uzyskać o ile ktoś się trafi. Przez to z nagród można uzyskać 2x ten sam model samochodu i sterczą one niepotrzebnie w "garażu" i albo na lictyację albo pozbycie się go za darmo. Można w sumie stworzyć 2 wersje samochodu np drift i drag. Ale jak jest samochód, który nas nie interesuje nie chcemy nim jeździć to takie martwe dusze...i znowu w sumie bezużyteczna nagroda
- po raz 4 bezużyteczne nagrody - czyli zdobywamy te punkty sławy i o dostałeś nagrodę - tekst w chmurce...wow. Aż chce się zdobywać te osiągnięcia.
- sztuczne wydłużanie rozgrywki - niemożność pominięcia pitolenia tych ludzi np przed wypełnianiem tych misji różnymi autami. Jakie to jest wnerwiające. Nie obchodzi Cię fabuła bo jej nie ma, nie obchodzi Cię co mówią ludki bo nie mówią nic ciekawego. Ale nie masz czekać i znosić to i marnować czas.
- muzyka też durna i powtarzalna no jak dla dzieciaków. Denerwuje i nie angażuje. Ale tym razem poszli o krok dalej by zachęcić do słuchania muzyki. Czyli premia do umiejętności jak leci "przebój". Czyli znowu zmuszanie do czegoś gracza. W sumie wiemy, że muzyka jest ta sama co w 4 i jest beznadziejna. Ale musisz jej posłuchać więc zachęcimy Cię bonusem do umiejętności.
- akcja dzieje się w Meksyku. Ale i tak na każdym kroku przez to, że np nie możesz pominąć cutscenek czy musisz wysłuchiwać kogoś w tle jak jeździsz, słyszysz ten brytyjski akcent. I te ich żałosne "ola amiga" i inne tego typu odzywki po hiszpańsku, żeby niby nadać klimatu. To jest serio żałosne i nie sprawia, że czuję się jakbym przemierzał Meksyk. To jest jakaś kolonia anglików...
- brakuje zawodów np driftu. Czyli wciąż te same typy wyścigów. Dragi niby są ale mało i nie angażujące.
- wyścigi typu przeprawy - to nie liczą się umiejętności tylko szczęście. Najgorszy typ wyścigów.
A tak w sumie jeździło się spoko nawet. Na grafikę nie zwracałem uwagi no jest ładna ok ale w takiej grze liczy się to jak się jeździ a nie godzinami w trybie fotograficznym się siedzi i spuszcza jakie ładne drzewko...
Ja mogę dodać miniserial HBO "Des". Przecudowna gra aktorska głównego aktora no i historia ryjąca banię (nie znałem jej).
Ustaw poziom "Niezwyciężony" by potem narzekać i płakać, że są niezwyciężeni...taaa logika...to są na pewno te same osoby co kupują pre-ordery a potem płaczą, że gra zła i ha tfu
Ona jest największym problemem całego serialu. Księżniczka z dzieciństwa. Ona jest fanklą ale jak to dziewczynki mają w zwyczaju. Ona wyobrażała sobie ten świat lepiej, inaczej bardzierj bajkowo, bez przemocy, w czystości itd no bo dziewczynka. I zobacz co ona robi z tą ekranizacją. Spłyca ją, robi z niej lgbtq, umieszcza jakieś poronione pomysły. Ona się podlizywała Sapkowskiemu żeby dawał zielone światło. Henry Cavil zawsze czysty, umyty bez blizn no idealny Wiesiek. Czarne elfy? Ona chyba inaczej rozumie pojęcie "ciemniego elfa".
Zagram ale i tak czekam na FM8 - dla mnie bardziej wymagające i satysfakcjonujące niż arcade dla niedzielnych graczy,
i znowu pitolenie te ich, masło maślane i slajdy w power poincie. Czyli kolejne mydlenie oczu, zero praktyki. Czy oni nie potrafią zrozumieć że ludzie chcą widzieć efekty jakieś a nie slajdy w power poincie.
Prezesi na temat zabezpieczeń przed atakiem "Testowaliśmy dosyć solidnie i testy nie wykryły jakichkolwiek uchybień czy luk przez które mogłoby dojść do ataku. Jeszcze raz informuję że TESTOWALIŚMY. Najwidoczniej słabo było testowane to wina testerów ale bierzemy to na siebie. My wydaliśmy zielone światło aby w takim stopniu wyglądały zabezpieczenia. No cóż zaufaliśmy testerom."
Powiedzmy sobie wprost. Ta gra od samego początku była tworzona tylko i wyłącznie pod PC. Wersje konsolowe to są szybkie porty z wersji PC. To raz. Tłumaczenie się, że konsole poprzedniej generacji nie mają takiej mocy obliczeniowej to jest jawne kłamstwo i potwierdzenie, że są niedoświadczeni w tym co chcieli zrobić. No bo jak wytłumaczyć to że GTA V, RDRII, Valhalla, Legion tak rozbudowane gry z otwartym światem potrafią działać dobrze i wyglądać dobrze na konsolach poprzedniej generacji. No jak to jest możliwe. Mają bagaż doświadczenia i wiedzą jak zrobić aby taka potężna gra była grywalna na słabszym sprzęcie. Optymalizacja. CDP nigdy tego nie potrafił. Z Wieśkiem 3 było tak samo na konsolach...
Cyberpunk grą roku...idealnie pokazuje to że nie ważne jak spartolona technicznie może być gra, ile może mieć bugów że developerzy crunchują latami są wykorzystywani, nie robią testów, wypuszczają niegrywalne wersje, oszukują graczy itd itp a i tak będą dalej chwalić. Idealnie pokazujecie jakimi lemingami jesteście i tylko utwierdzacie producentów w przekonaniu, że można wypuścić wersje niegrywalne a ludzie i tak zapłacą, potestują(darmowe testy a nawet płacicie za te testy) i gra roku 2020...Ale jak np Ubisoft wypuszcza takie wersje to oburzenie nie to nie bedzie gra roku bo błędy itd itp....
Ten serwis to najwidoczniej sponsorowane artykuły nic innego eh Cyberpunk grą roku...pomijając stronę techniczną ale pod względem fabuły nie oferuje nic specjalnego widać że mają problem z historią kiedy nie mają literackiego wzoru. Nuda. Graficznie też nic specjalnego. Świat pusty sztczny ale no CDR wydał na kampanię marketingową i GOL się załapał...nie mówiąc już o grze Hades. Serio gra roku? OMG tak samo The Last of Us II. Gra identyko jak 1 nic nie zmieniona odgrzewany kotlet jak np far cry ale gra w top 3 gier roku...co za żenada
Ten film nie jest warty nawet obejrzenia go na VOD a co dopiero pójścia do kina...Totalne dno ten film gdzie jedynka była naprawdę spoko filmem.
tak jak myślałem wersje na konsole to są "szybkie" porty kodu z PC. Przepisać to też powinna być cała gra z PC. Wyobrażam sobie jak ten kod tam musi wyglądać. Wieczne łatanie, poprawianie na szybko, masa zakomentowanego kodu bo okazuje sie, że coś nie działa i zrobiona jest adnotacja ToDo w przyszłosci kiedy nie wiadomo kiedy będzie czas. Masakra.
Nie ogarniam zachwytu filmem Łotr 1. Ten film jest tak niesamowicie nudny, że to już Han Solo dawał więcej frajdy. No bo opowiedzenie historii o tym jak zniszczyli Gwiazde Śmierci. czyli nie potrzebny żadny spojler bo i tak już wiemy, że oni zginą i Gwiazda Śmierci zostanie zniszczona. I ta 2 głownych bohaterów o matko...Jedyny!!! plus tego filmu to scena z Darth Vader. Tylko i wyłącznie
1 część naprawdę była spoko. Fajne sceny walki, muzyka i fajny złoczyńca. Ogólnie 1 część miała sens. UWAGA SPOJLERY!!!
1984 to jakieś dno i porażka. Nic tam nie miało sensu.
- Brak złoczyńcy albo inaczej wzmianka o złym ale go nie ujawnili wcale bo po co. Budowali napięcie o złym bogu i poczułem się mega oszukany do samego końca oczekiwałem, że naglę się zjawi jak np bóg Ares w poprzedniej części. Ale nie. Dostajemy środkowego palca w naszą stronę...
- Scena na początku: jakieś zawody olimpijskie - nie wiem po co strata czasu ekranowego nic nie wnosi do historii ani całego filmu. To nie lepiej było zamiast tego dać historię Atiari czy jak jej tam było tej pierworodnej Amazonki? A nie lepiej to dać 3 przebłyskami, podać parę zdań w ciągu paru sekund i cyk historia opowiedziana.
- Zbroja złota to też nie ma sensu. Niby niezniszczalna, symboliczna a tu po paru uderzeniach nagle sama te skrzydła odrzuca i ta zbroja nic nie wnosi. Żadnej mocy, żadnego znaczenia nic
- Doskonały drapieżnik? Wg tego filmu to kobieta kot która wyglądała jak Hermiona Granger w Komnacie Tajemnic kiedy to wypiła eliksir z włosem kota... i jedyna umiejętność to drapanie pazurkami. To już lepiej było jak była człowiekiem z mocami Wonder Woman...takie mirrors battle
- Postać kobiety-kot? Nuda typowy standard kobieta nieśmiała chce być jak jakaś modelka eh bez żadnego back story niczego
- Postać pseudo złoczyńcy? W ogóle nie wyjaśniają dlaczego to robi? Po co? W ogóle do czego on dąży tym wszystkim? Nie wiadomo. Koleś bez celu. Od tak facet udający psychola.
- scena w centrum handlowym? WTF? Podczas tej walki miałem wrażenie, że oglądam film fabularny: muzyka dziecięca, tandetne popisówki i oczywiście wplecienie dzieciaka i wymowne spojrzenia, żeby nic rodzicom nie mówiła!!!
- ano muzyka - tak to chyba jedyny plus tego filmu
- sceny walki? Nie ma. No ok jest jedna jako pościg ale efekty specjalne są na słabym poziomie. Kuleje. Pozostałe sceny to postrzępione ujęcia wiecie chodzi mi o to, że chwila bójki, odpoczynek, pogaduszka, znowu bujka, pogaduszka i narka koniec. A jak już są sceny walk nie robią takiego wrażenia jak w 1 cześci. Nie robią jakiegokolwiek pozytywnego wrażenia. Bez płciowe nie angażujące. Nic. Zero. null.
- no i oczywiście melodramat miłosny przez chwilę dałem się złapać na te czułości, że myślałem, że uderzą zaraz w górę lodową na środku oceanu i zacznie się akcja...
1 część jest o wiele, wiele lepsza i wspanialsza od tego szamba czym jest 1984. Aż dziwi mnie fakt, że te samy osoby brały udział w produkcji co w 1 części. Autentycznie widać gołym okiem na każdym kroku, że reżyseruje kobieta (tak wiem 1 częśc też reżyserowała ale kurde nie było tego widać) i umieszciła swoje durne pomysły na każdym kroku. A tu miłość, a tu familijne kino, a tutaj mniej brutalności, mniej bicia się no bo świat jest taki piękny nie możemym się bić, a tutaj ponownie miłość o której marzy chyba reżyserka taka na całe życie ble ble ble. Żygać się chce. Najgorsze 2,5 godz spędzone.
James Holden jest tak samo nudny w ksiażkach. Bobby i Naomi to też postacie, których nie da się czytać rozdziałów. Avasarala robiła robotę, Amos no i Miller - najlepsza postać ever tego cyklu. Serio.
Ale jeśli czyta się książki widać wyraźnie, że piszą je 2 autorów. Jeden z nich pisze nudne rozdziały opisowe, drugi potrafi zainteresować dialogami czy akcją. Są niestety takie drastyczne spadki, że rozdział mega ciekawy i następuje mega nudny rozdział.
Powiem tak: chciałbym gry Mandalorian takiej jak Wiedźmin 3 i jednocześnie chciałbym aby serial Wiedźmin był jak Mandalorian
zgodzę się z Tobą w 100%. Nie ogarniam ludzi którzy wychwalają tą grę na maksa (nie mówimy o wersjach na konsole). Gra ma tak spartolone fundamenty, że to ledwo się trzyma wszystko.
Serio jakim trzeba być ślepcem żeby nie widzieć tyle błędów, niedociągnięć, głupich mechanik itd itp chyba takie osoby to takie które 1 raz w życiu zagrały w grę komputerową.
Tu już nie chodzi mi o błędy tzw bugi czy problem z grafiką. Fundamenty gry są tak poniszczone że to widać gołym okiem. Ta gra nie jest zaprojektowana porządnie, tak jakby były drużyny i nie mieli wspólnego celu tylko każda z nich po swojemu robiła a potem na końcu skleiła. No działa jakoś działa ok wypuszczamy.
Ludzie zachwycają się np żywym światem...Czy Wy widzieliście kiedyś żywy świat w grze? Zagrajcie w RDR2. Albo, żebym nie wyszedł na fana RG to spójrzcie chociażby na gry Ubisoftu np Watch Dogs Legion. Są nawet porównania na yt jak działa świat w Cyberpunk vs Watch Dogs Legion. Żenada jednym słowem. Przepaść jest ogromna.
Oprócz tego co wymienił jest masa oznak, że gra to jakieś nie wiem demo albo projekt na studia? Pisany przez studenta nie wykupionego seniora...Zauważyliście NPC jadących na motorach? Nie, ale motory są dostępne w grze. Zauważył ktoś z Was(tych co ubóstwiają grę) żeby poruszał się po drogach radiowóz policyjny? Nie widzicie go tylko stojącego gdzieś tam. Bo co nie zdążyli tego zrobić? Proste: radiowóz policyjny musi mieć zaimplementowane inne funkcje. Musi reagować na strzały, na przejechanie ludzi, czy stłuczki itd itp jeśli chcemy żywy świat.
Wyobraźcie sobie co ta przejażdżka metrem musiała powodować w grze, że do tego oficjalnie się przyznali, że musieli usunąć...
Fabuła. Z wieśkiem łatwiej było bo mieli źródło. Tak samo np było z Grą o tron. Do czasu posiadania źródła w postaci książek serial stał na wysokim poziomie. Kiedy twórcy musieli sami dorabiać historię cóż macie efekt w postaci ostatnich 2 sezonów...tak samo w Cyberpunk. Historia nudna, miałka, bez polotu, nie wciąga i na dodatek jakikolwiek wybór kieruje Cię do i tak już wybranego przez twórców wyboru.W sensie masz do wyboru np NPC się pyta czy zabierzesz go na misję ty jako gracz dajesz NIE ale NPC i tak się z tobą zabiera na misję...
Nie wiem czy słuchaliście ale w wypuszczone zostało nagranie mp3 z telekonferencjji w której brali udział prezesi z CDP i dziennikarze ze świata. I teraz najlepsze. Nie pamiętam kto sie wypowiadał z CDP ale powiedział coś takiego "Że gra jest grywalna bo się uruchamia. Nie możemy mówić że gra jest nie grywalna, gdyż się uruchamia"...Kur** jak by się nie uruchamiała to bym powiedział że gra się nie uruchamia a nie że jest nie grywalna. To potwierdza jakie myślenie na górze w tej firmie mają. I doigrali się.
Nie ma co gdybać. Wiedźmin nigdy nie zostanie dobrym seriale z jednego powodu. A reaczej dwóch: Showrunnerki i tym że to Netflix. Prawie zawsze jak kobiet asię bierze za tworzenie filmu czy serialu to polega. Tak samo zresztą z książkami. Showrunnerka w tych promocyjnych filmach NEtflixa pokazała, że ona to taka mała ksieżniczka. Spodobał się jej Wiedźmin ale jak to księżniczka ona ma swoje wizje swoje pomysły które zniszczyły produkcję. No bo jak to kobieta wszystko musi być piękne, szczęśliwe i bezproblemowe. Bo chciałaby zeby świat taki był. I na dodatek Netflix...czyli wsadzanie czarnych, gejów i lesbijek wszędzie gdzie popadnie.
A Mandalorian? Jednym z twórców jest koleś który stworzył 2 piersze części Iron Mana. Facet który wykreował Iron Mana i rozpoczął batalię Marvela. Tyle w temacie...Gościu stara się odwzorować zawsze jak najwierniej w stosunku do komiksów, książek itd itp. A od Wieśka? Fajna postać ale reszta do zmian bo mi się śniły inne wizje takie lepsze wspanialsze...aaaaa no i Apple jako platforma czyli cóż większy budżet...
abstrachując od jego ocen gier. To ciebie też nie można brać na poważnie skoro nie potrafisz porządnego screena zrobić w której jest wymagana zawartość. Tylko klikasz przycisk na klawiaturze i wysyłasz cały screen z zawartości monitora i tym sposobem wiele odkrywasz o sobie i o komputerze...jednocześnie zalewając innych informacjami które ich nie obchodzą
W sumie racja. Nowy AC, WD w przyszłym roku kolejne FC... i do tego zbioru sandboxów kolejny sandbox Cyberpunk...same sandboxy żadnej róznorodności. Hmmm muszę pamiętać aby WD ograć przed Cyberpunkiem bo coś czuje że WD będzie niczym junior w stosunku do Cyberpunk
no no poprzedni termin też potwierdzali że się odbędzie premiera także bym na chłodno oczekiwał :P
chętnie zagram ale poczekam. Lubie kiedy od razu po premierze produkcyjni testerzy (klienci, gracze) kupują grę po cenie premierowej i się zmagają z błędami. Potem zgłaszają je i producent wypuszcza patcha. A ja za rok po premierze kupie 2,5x taniej używkę i będą już patche do pobrania :D
Tak więc kupujcie, testujcie.