Oceniłam film nieco wyżej, ale generalnie zgadzam się z autorem. Brak budzącej dreszcze muzyki, źle decyzje castingowe od Spider-Mana do Czarnej Heleny i Zendayi, patos, zero humoru i dziwna struktura. Będę jedynie bronić budowania napięcia (w wielu momentach udało się je zbudować całkiem dobrze) i tego nieszczęsnego E. Page'a - akurat mi nie przeszkadzał, zagrał dwie sceny bardzo dobrze