O matko, ten gameplay wygląda tak bardzo źle. Intro wygląda jak nieśmieszny żart, albo coś zrobione po taniości... 15 lat temu. Dalej mamy ponad dziesięć minut szwendania się po paskudnym, sztucznym mieście. To ma zachęcić kogokolwiek? To jest dungeon crawler, dajcie drużynę i jazda do lochu, a nie bezsensowne włóczenie się po okropnie zrobionym hubie. Mam nadzieję, że inXile nie odwali znów tego samego numeru, czyli naciągnięcie ludzi na kickstarterze na grube pieniądze i wydanie półproduktu... ale wszystko na to wskazuje.
Już bez przesady, w grze masz 38 dinozaurów. Dodatkowo w dniu amerykańskiej premiery, do gry wyjdzie darmowe dlc z dinozaurami z filmu. Te 5 dinozaurów w wersji deluxe, za 5$ więcej, to nie jest coś, nad czym jest sens się rozwodzić. Zwłaszcza, że wersja deluxe kosztuje tyle ile przeważnie premiery.
To co uprawia autor artykułu i większość komentarzy, to zwykłe myślenie życzeniowe. Jasne, kochamy fabuły i gry single i wierzę, że Wy wszyscy i ja zresztą też, nie wyobrażacie sobie odejście od takich gier. Tylko co z tego, skoro to się nie przelicza na pieniążki. Wystarczy spojrzeć na Rockstar, które zawsze robiło świetne singlowe produkcje, a ostatnio się przekonali, że GTA Online przynosi tyle hajsu co cała seria łącznie, przy minimalnym wysiłku. Mnie też brzydzi idea gry usługi, ale jestem pewien, że już niedługo to będzie model większości rynku. Wy wszyscy się dziwicie kto niby chce tych dlc, multiplayerów, skrzynek z lootem etc, bo Wy i Wasi znajomi tego nie chcecie, ale to że żyjecie w bezpiecznym bąblu informacyjnym, to nie znaczy że cały rynek tak wygląda. To się sprzedaje i tyle. I to nie księgowi EA chcą nam to wmówić, ale suche wyniki sprzedażowe.
Dla mnie pierwsze Pillarsy to świetna gra, ale na raz. Brakowało szlifu, brakowało pełnego wykorzystanie potencjału. Ta gra cierpiała na wiele małych bolączek. Twierdza ssała, fabuła miała dziwnie zaplanowane tempo, część towarzyszy nawet nie miała własnego sensownego wątku (vide Pellegrina), gra mimo rozwiązywania questów na dwa, trzy sposoby, była zasadniczo liniowa, decyzje nie wpływały specjalnie na rozgrywkę i 95% zawartości dało się obejrzeć za pierwszym podejściem, świat wyglądał nieco sztucznie i statycznie, nie było w nich npc, z którymi można było wymienić kilka zdań, tylko goście od questów i kukły z tekstami od darczyńców (koszmarny pomysł, nikt na świecie tego nie czytał), zdecydowanie brakowało interakcji między postaciami w drużynie.
No, ale potencjał na arcydzieło był tam widoczny gołym okiem, fabuła choć dziwnie rozciągnięta, była interesująca i dojrzała, a w ostatnim akcie osiągała szczytową formę i w kilku miejscach opadła mi szczęka. Questy poboczne w zdecydowanej większości były naprawdę interesujące, tekstu było mnóstwo, ale był dobrze napisany. Postacie towarzyszy (niektóre) miały swoją drogę do przejścia i rozwój, jak w niezłej powieści, bardzo wciągnęły mnie wątki Zrozpaczonej Matki, Edera czy Hiraviasa. Mechanika i walka podobały mi się znacznie bardziej niż w tych klasykach sprzed dwóch dekad. Lore i pomysł na świat były naprawdę super, ten cały motyw z reinkarnacją, adrą, polityką, ciekawy pomysł na bogów, do tego zamiast magicznego średniowiecza - magiczny renesans, świetna sprawa.
Dwójka przy dobrych wiatrach może być tym, na co czekałem, potencjał jest, niech tylko wyszlifują tę grę na prawdziwy brylant. Póki co zapowiedzi są obiecujące.
@KrzysiekPL
Banner Saga 2 się nie sprzedała z innego powodu. Pierwsza część miała dużą promocję dzięki udanej zbiórce kickstarterowej, dzięki której się duży hype na tę grę wytworzył. Dwójkę wydali własnym sumptem i to był paradoksalnie strzał w stopę - na marketing ich nie stać, a z darmowego zrezygnowali i większość osób się nawet nie zorientowała, że ta gra wyszła. Trzecia część już jest na kickstarterze i jestem pewien, że wynik sprzedaży będzie dużo lepszy niż drugiej części.
Trochę jednak Cię nie rozumiem, Agrelm, bo zarzucanie, że bogowie są nieoryginalni, bo mają swoje dziedziny, nie są wszechmocni i mają jakieś swoje cele, jest absurdalne, co sam pokazujesz, wymieniając każdą możliwą mitologię i w każdej to tak wyglądało. Bo po prostu na tym polega pomysł z politeizmem :D
Oryginalne jest w nich to, że są po prostu konstruktami i zestawienie tego z tym jak świat funkcjonuje (wojny religijne, pełno świątyń, "kary boskie", widzenia), tego jeszcze nie grali w grach, mi się to podoba. Plus pomysły na takich bogów jak Wael czy ten gość od entropii też są całkiem ciekawe.
Ja to widzę tak, że Pillarsy miały fajną fabułę, ale kiepsko rozplanowaną. Wszystko co najciekawsze dostawaliśmy skoncentrowane w ostatnim akcie, a wcześniej główny wątek był dość rozcieńczony i niemrawy.
Plus nie wiem, skąd wyciągasz wniosek o ratowaniu świata w dwójce, myślę, że to będzie kontynuowanie personalnego wątku głównej postaci + ciągniecie wątków bogów, nigdzie nie jest powiedziane, że ten bóg w ciele kolosa będzie rozwalał świat, a my musimy go powstrzymać :D
Dla mnie też Planescape: Torment to niedościgniony ideał fabularny, ale doceniam Pillarsy za wykreowany świat, który mimo iż korzysta z ogranych motywów, to ma swój autorski szlif, za fabułę która pod koniec naprawdę robi się bardzo interesująca, no i przyjemny, staroszkolny gameplay, liczę, że dwójka będzie tym rozwinięciem dla serii, co BG2. Zdecydowanie jest co poprawić i rozszerzyć, ale baza jest solidna.
@Agrelm ale Ty po prostu nie przeszedłeś pierwszej części, gdybyś to zrobił, widziałbyś czemu to co napisałeś nie ma żadnego sensu. Bogowie z Pillarsów to akurat najbardziej oryginalny pomysł z tego settingu i nie, nie są jak bogowie greccy :P
Do tego ani w jedynce, ani w dwójce nie chodziło o ratowanie świata, więc trochę przykro się czyta Twoje zarzuty, poparte tylko przelotnym spojrzeniem na jedynkę i opis dwójki.
@Draugnimir
no to zaraz, jak to tłumaczyć - przecież to co jest osiągnięte w progach na kickstarterze obowiązuje twórców? Nawet na wiki Tormenta jest 9 wpisana, ba, 7 ma nawet krótki opis.
Czyli co, nieeleganckie wycofanie się rakiem, kłamstwo, czy może liczą do tej liczby jakieś pety, czy co.
Jedno "ale" do artykułu. Wg osiągniętych celów na kickstarterze towarzyszy będzie 9, nie 6. Nie sądzę, żeby tu się coś zmieniło.
Są acziwmenty i acziwmenty. Te dobrze skonstruowane które aż chce się maksować i te kompletnie beznadziejne. Mnóstwo acziwków z tej pierwszej kategorii ma EUIV - są to bardzo często fajne pomysły na wyzwania i szukając inspiracji na kolejną rozgrywkę fajnie sobie któryś obrać za cel.
Jedno z najciekawszych osiągnięć które widziałem jest z gry Darkest Dungeon - dwie początkowe postacie muszą przetrwać całą rozgrywkę, bardzo wymagające, ale coś takiego chce się realizować.
Z kolei zadania typu "podskocz 1000 razy, zabij 100000 przeciwników" to zwykła strata czasu, jak nie nabiję tego przy normalnej rozgrywce, to nie mam czasu i ochoty wracać do gry tylko po to, by takie coś osiągnąć.
Trochę tego było, ale narzucają mi się od razu Pillarsy i ostatni fabularny wybór. Przyznam, że wstałem od komputera i dobre 15 minut to rozkminiałem. Świetnie mnie wkręcili w ułudę, że faktycznie mam na coś wpływ :D
Co prawda, wybór przełożył się tylko na inną planszę w epilogu, ale wciąż był na tyle doniosły, że długo o tym myślałem. Mam nadzieję, że w drugiej części będzie to jakoś wpływało na fabułę.
Dzięki :) swoją drogą nie rozumiem czegoś takiego jak level cap, zwłaszcza tak niski, w grze takiej jak Pillarsy. Nie mamy tutaj PDków za bicie trashmobów, czy jakieś powtarzalne czynności, level capem powinno być max pdków możliwych do zdobycia. a w ten sposób trochę frajdy ucieka z ostatnich fragmentów gry.
już się pobiera! :D
ja tak samo, mimo, że zakupione dodatki już na jesieni, czekałem twardo, żeby na raz je przejść. od początku byłem przeciwnikiem tej dość dziwnej decyzji, która chyba nie wyszła na dobre obsidianowi.
więc najlepiej do White March wyruszyć pod koniec III aktu? A nie osiągnie się zbyt szybko limitu doświadczenia w dodatku przez to? z tego co słyszałem trochę tam walk jest, więc szkoda by było mieć już level cap :D
Przede wszystkim Disney ma na usługach legiony scenarzystów, reżyserów itd, więc argument, że masowa produkcja=gówna jest bzdurny. Mogą robić zupełnie niezależnie nawet i trzy filmy, a jakość zależy od indywidualnych twórców. Jasne, przy takiej ilości część filmów będzie naturalnie słabsza, mam tylko nadzieję, że główna oś, czyli saga, będzie potraktowana z wyjątkową pieczołowitością.
Jedno mnie tylko zastanawia, o ile to nie jest kaczka dziennikarska, to po co w ogóle wypuszczać taką informację? Jak to w ogóle brzmi "będziemy wypuszczać SW co roku dopóki będą się sprzedawać". Czarny pijar w czystej postaci.
Najciekawszy materiał ever na tvgry? Bardzo prawdopodobne.
Myślę jednak, że temat spokojnie się nadaje to dłuższej dyskusji, ledwo napoczęliście temat. Niemniej wielki props za próbę zmierzenia się z tym arcyciekawym zagadnieniem.
Został w ogóle pominięty wątek romantyczny w P:T, który moim zdaniem jest najpiękniejszy i najdorzalszy ze wszystkich produkcji. To było coś absolutnie subtelnego, ale naprawdę poruszającego. Czy to specyficzne skryta miłość Anny, czy niedookreślone i ledwo zarysowane uczucie Niesławy. To było naprawdę poruszające, zwłaszcza pożegnanie w Fortecy.
Panie Gambrinus, cieszę się, że Obsidian stanęło na wysokości zadania z tym dodatkiem, bo również byłem zachwycony Pillarsami. Mam jednak wrażenie, że recenzja trochę po łebkach - ani słowa o nowych bohaterach. Jak się prezentują fabularnie i jak wkomponowują się w drużynę. No i co mnie bardzo ciekawi - czy są pełnoprawnymi członkami drużyny w fabule podstawy - to jest, odzywają się w questach czy dyskutują ze sobą równie często jak pozostali z drużyny. Ciekawy jestem też długości dodatku.
Poza tym jak rozumiem, Obsidian nie zrobił nic z dwoma największymi wadami PoE - źle pomyślaną Twierdzą i kiepskim balansem trudności (końcówka to banał, w dodatku max level wbijamy w okolicach początku III aktu)?
#Sam3r26 a kto powiedział, że taki jest kompletny budżet.
Avellone to niech tam przy Tormencie dłubie jak najwięcej, może i dobrze, że w Bard's Tale go nie będzie :P
Jeśli chodzi o singla, to i tak Arasz bardzo łagodnie podszedłeś do tej produkcji. To była zwyczajna kaszanka, sztampowa kampania, postacie, lokacje, zadania - wszystko bez ikry, na bardzo niskim poziomie. Do tego ta grafika była zwyczajnie paskudna, zwłaszcza jak się ją porówna ze starymi produkcjami w rzucie izometrycznym, które do dzisiaj wyglądają pięknie. Ogólnie single player był niesamowicie nudny i żmudny, a multi mnie w grach nigdy nie interesowało. Do dzisiaj jedne z najgorzej wydanych złotówek na grę komputerową.
^ Myślę, że w Pillarsach też nikt by nie zwrócił na to uwagi, gdyby to było lepiej zrealizowane. Np gdyby po wykonaniu wszystkich zadań i skompletowaniu wszystkich wpisów w dzienniku wskakiwał nam maksymalny poziom w okolicach finalnego starcia, nikt by nie narzekał. A tutaj każdy cep wbije max level tuż po wkroczeniu w 3 akt i to faktycznie jest upierdliwe.
^ na bank z napisami po polsku.
^^ limit poziomów był też w BG i nikt nie płakał :P problemem nie jest sam limit, tylko to, że zbyt szybko te poziomy wpadają.
Dwie strony i ani jednej nowej informacji, doskonale ;P Wszystko to już wiadomo od E3, oprócz błędnej informacji, że nie będzie można korzystać z dwóch dodatkowych towarzyszy w podstawowej fabule - co jest oczywistą nieprawdą.
Co do White March wciąż nie mogę pojąć po co się bawią w dzielenie tego dodatku na pół i smuci mnie to, poczekam aż obie części zostaną wydane w pakiecie po przecenie.
Dla mnie najlepszą częścią serii było Arkham Asylum, właśnie za ten unikalny klimat, który gdzieś wyparował w otwartym świecie następnych części. Patrząc po recenzji, nic się w tej kwestii nie zmieniło.
Ostatnia edycja która wyglądała normalnie to był PES2013, później już tylko plastikowe roboty :/
Eh, czyli nici z nagrody, bo dane mam wprowadzone :(
Co do E3, to Torment przede wszystkim. Poza tym ciekawy jestem Fallouta i Bards Tale. Na informacje o reszcie też pewnie zerknę, ale bez jakiegoś większego napięcia. No i dodatek do PoE, oby padło jak najwięcej konkretów i szybka data premiery :D
Wygląda po prostu żenująco. Plastik, śmieszne kolorki, zero klimatu. Zapowiada się chała - także patrząc na to, że już otwarcie zapowiadają szereg płatnych dlc.
Też macie problemy ludziska. Najeżdżanie na redakcje GOLa bo robią swoją robotę - sensowne i dobrze zrealizowane materiały.
Odnosząc się do samego tematu - ciężko dyskutować z tym, że naćkanie znajdźek żadnej grze nie dało nic dobrego, może poza takim Batmanem - gdzie znajdźki są grą w grze. A kompleksowy system ekonomii i ekosystem, czyli realnie reagujący na działania gracza świat to moje marzenie od lat ;)
Chyba nigdy już nie zostanę wielkim fanem MOBA, ale od jakiegoś czasu raz na kilka dni wpadam i rozgrywam kilka spotkań. Bardzo przyjemna zabawa.
Moim głównym zarzutem jest rzecz zupełnie subiektywna - w ogóle nie czuję pomysłu na miksowanie uniwersów. Bardzo mi uwiera brak jednolitego pomysłu, jakiejś głównej myśli, spójności. Broń laserowa, kontra wielki demon, kontra rycerz na koniu, kontra jakiś ogr z gitarą. Może to śmieszne, ale moje wyczucie estetyki cierpi.
Z tej listy tylko Darkest Dungeon i Batman. Z kolei gra ten rpg w D&D 5 to moj osobisty główny kandydat na największą kaszankę 2015 roku.
#FanBoyFrytek
Oczywiście, fabularnie to byłaby bardziej gra piracka, aczkolwiek w dużo bardziej ekscentrycznej scenerii ;) Taki kosmos do pokochania nie tylko dla miłośników s-f. Polecam zerknąć na kadry z Planety Skarbów, żeby wyczuć co mam na myśli ;)
RPG w klimatach pirackich w kosmosie. Ot co. Żaglowce, działa, słoneczny wiatr. Mieszanina "Piratów z Karaibów" z Mass Effect. Jeśli oglądaliście animację Disneya "Planeta Skarbów" to byłoby to dokładnie to, tylko w mniej infantylnym wydaniu.
Dlaczego to mogłoby wypalić? Kto nie kocha piratów i kosmosu. Oficerowie na statku to drużyna, zarządzanie załogą i statkiem to drobny element strategiczny. Oprócz tego cyborgi z przepaską na oko, dziwaczne rasy kosmitów, saturiański rum i mocno pokręcona fabuła. Ja bym grał:D
Ta gra bardzo traci na tych niewidzialnych ścianach. Las dookoła Flotsam to jakiś koszmar. Błąkam się i odbijam od ścian w tym absurdalnym labiryncie. Nic się nie da znaleźć, strzałki na mapie nie pomagają. Bardzo upierdliwe i odpychające.
Myślę, że podstawowym pytaniem jest nie to "co zrobić z tym problemem ma państwo", tylko czy w ogóle powinno się do tego zabierać. I moim zdaniem absolutnie nie. Żadnych kar, przepisów i innych absurdów, które poza pożeraniem pieniędzy podatników i karaniem ludzi na chybił trafił nic dobrego nie przyniosą. Tak samo jak są dostępne książki, filmy, komiksy, tak samo powinny być dostępne gry. A to rolą RODZICA jest wychowywanie, wybieranie tego co dziecko może, czy powinno robić. I to wcale nie jest niewyobrażalne, obecnie większość młodych ludzi decydujących się na dzieci ma świetne pojęcie na temam gier, minęły czasy kiedy "starzy" nie mieli bladego pojęcia na ten temat. Nie ma żadnego racjonalnego powodu by przenosić odpowiedzialność na państwo, zwłaszcza, że jedyne w kogo to uderzy, to w sprzedawców gier i producentów gier, a myślę, że ten rynek i tak ma ciężko przez piractwo i nie należy im dokładać.
Szkoda, że nie ma konkretnych informacji dotyczących samego PoE, jestem bardzo ciekawy, jak wygląda sprzedaż w liczbach.
W moim pobliskim Empiku stoi reklama, a gier aktualnie nie ma, więc wykupione ;)
Dla mnie największą wadą, skreślającą zupełnie poprzednie dwie części, była trójwymiarowa mapa świata. Zupełnie to niszczyło klimat i zniechęcało, zwłaszcza, że te mapki były takie sztampowe i malutkie. Tutaj widzę bez zmian, więc na moje pieniążki wciąż nie mają co liczyć.
Heh, te rozważania powergamerów ;P Ja tam klasę, rasę i te różne pierdoły dobieram fabularnie, żeby postać dobrze wyglądała i była zwyczajnie ciekawa. A te drobnostki, kto jak mocny i kiedy... To nie mmo, PvP nie ma, więc to drugorzędne.
Najważniejsze, żeby był klimat i wciągająca fabuła. A co dialogów, to oby jak najwięcej jak najlepiej pisanych, dla mnie do dzisiaj najlepsza gra w historii to Torment, z jego kilometrowymi dialogami :D
Co Wy z tymi wojownikami, ja zawsze postać wysoka INT, RZT, CHA, czy lokalne odpowiedniki, żeby jak najwięcej z gry wyciągnąć ^^ Dodatkowe linijki dialogowe etc
AntyGimb - tak cały świat działa, nie tylko rynek gier. Zawsze i wszędzie, jak kręcisz, kradniesz, kłamiesz będziesz miał lepiej, szybciej etc.
Pomyśl o szerszym obrazku - kupienie Pillars to nie tylko zakupienie gry, ale też sygnał dla rynku. Jeśli dużo osób kupi Pillars - rynek będzie wiedział, że taki rodzaj gry trzeba produkować i sprzedawać, po prostu. W innym wypadku znowu poczekamy 10 lat na porządnego RPGa.
pabloNR - no pewnie w taki, żeby w maksymalnie krótkim czasie zobaczyć jak najwięcej z gry.
No tak, więc to co mówią na temat średniego czasu można bardzo luźno potraktować. Znając siebie i miłości do wygrzebywania najmniejszej pierdoły z każdej lokacji, pewnie minimum 100h mi zejdzie.
A i jeszcze nie rozumiem tekstu, że relacje z towarzyszami ograniczają się niestety do rozmów. A na czym miałyby się opierać? xD
No odpowiedzi zgodne z oczekiwaniami, jedynie trochę dziwi ta średnia długość, zapowiadana była nieco dłuższa. No ale trzeba wziąć poprawkę, że recenzenci grają w nieco inny sposób niż normalni ludzie, jak przypuszczam ^^
NWN2 było o dwie klasy lepsze od NWN1, ale wciąż było cienkie i sztampowe. Co do dodatku to słyszałem mnóstwo pochlebnych opinii i nawet gdzieś go złapałem w biedronce, jak kiedyś przejdę to się wypowiem ;)
Niemniej wciąż - bycie duchowym spadkobiercą serii Neverwinter, to coś zupełnie innego niż bycie duchowym spadkobiercą Baldurs Gate ;)
Mogę się spokojnie założyć, że PoE będzie zdecydowanie lepsze niż SCL. No, przynajmniej jeśli chodzi o kampanie single player, bo pewnie SCL będzie nadrabiał mocno trybami multi.
Ale jeśli chodzi o fabułę, mechanikę, klimat, towarzyszy - gotów jestem postawić kilka stówek na to, że PoE zje SCL bez żadnych trudności.
Po pierwsze, oczywiste, jakość i doświadczenie jakie jest w drużynie Obsidian - bezcenne.
Po drugie, PoE nie było obciążone żadnymi wymogami licencyjnymi ze strony wydawcy DDków.
Po trzecie, PoE było ufundowane na kickstarterze, powstało dzięki fanom, rozwijało się przy pomocy i wsparciu fanów, cały hype wykreowany dookoła jest bardzo pozytywny i naturalny, jest tu chemia. A SCL zaczęło od informacji, że "jasne, że będą DLC". To już o czymś świadczy.
Po czwarte, no kurde, PoE ma być grą budzącą skojarzenia z Baldurem i Tormentem, a twórcy SCL nazywają swoją produkcję następczynią NWN. A obie części Neverwinter były słabiutkie jeśli chodzi o singla i genialne, jeśli chodzi o narzędzia jakie dawały fanom w trybie multi.
Irek22 - naprawdę Wam się ludzie chce strzępić klawiaturę popisując się Waszą urojoną inteligencją? Chyba oczywiste, że pytał o przybliżony średni czas który się podaje.
pabloNR - Dodatek tak i pewnie doda jakieś postacie, jak np w Tronie Bhaala. O DLC nie ma ani słowa i pewnie ich nie będzie, całe szczęście. Nie po to budowali zaufanie fanów na kickstarterze, żeby teraz to przeputać takimi rzeczami.
pabloNR - no bo na to jedno odpowiedzi nie znam ;) to faktycznie pytanie, które można by tu zadać. A postaci będzie 8 myślę finalnie, ale wszystkie mają być fabularnie rozbudowane, mieć jakieś swoje questy, mnóstwo linii dialogowych etc. Osobiście wolę taki wariant, niż 18 ledwo zarysowanych postaci. W Planescape:Torment było 7 towarzyszy i do dzisiaj lepszych nie wymyślono ;)
1) Kto tworzył muzykę do gry?
Twórcą ścieżki dźwiękowej Pillars of Eternity jest Justin Bell, który jako projektant dźwięku uczestniczył w
tworzeniu takich produkcji jak m.in. Fallout: New Vegas oraz Dungeon Siege III.
2) Czy gra dzieli się na rozdziały? Ile średnio godzin rozgrywki nas czeka?
Dokładnych danych na ten temat nie ma, ale ma to być około 80-100h. O rozdziałach nic nie mówiono i raczej wątpię.
3) Ilu towarzyszy do przyłączenia pojawi się w świecie gry?
8 fabularnych + możesz sobie stworzyć własnych towarzyszy. W drużynie jest 5 miejsc + glówna postać
4) Czy pojawi się wśród NPC złodziej?
zakładam, że chodziło Ci o możliwego towarzysza? jeśli tak to nie, jeśli chodziło Ci o coś innego, to nie do końca
rozumiem sens pytania
5) Czy tylko złodzieje mogą rozbrajać pułapki i otwierać skrzynie?
Nie, inni także mają taką możliwość (umiejętność mechanika, czy jakoś tak, dostępna dla wszystkich klas)
6) Wiem, że romansów nie ma, ale czy często będą występować jakieś dłuższe dialogi z członkami drużyny? Nie związane tylko z zadaniami, ale wprowadzające po prostu klimat, całą otoczkę podróży w grupie?
Tak.
7) Jak wygląda system umagicznienia przedmiotów? Czy podobnie jak w IWD czy BG - max +5 do obrażeń itd. ?
Czy kontakty z towarzyszami są rzeczywiście rozbudowane?
Czy w grze są wątki które się dopraszają o rozwinięcie (materiał na zapowiedziany dodatek)?
Czy rozwój Twierdzy zawiera jakieś wybory(wybudowanie X blokuje budowę Y), czy po prostu rozbudujemy wszystko po kolei?
Czy poprawili choć odrobinę wygląd tej niebieskiej rasy wielkoludów? Strasznie tandetnie wyglądał ich model na screenach.
Czy dwa zapowiedziane miasta są rzeczywiście duże i obfitujące w questy poboczne i NPC?
Czy powszechnym zjawiskiem jest odmienna reakcja na nas NPC zależnie od rasy, płci i statystyk?
O co chodzi z tym kosmicznym prosiakiem? xd
Czy są chowańce u magów i czy można wejść z nimi w jakąś interakcje?
Git, kolejny fajny materiał, macie we mnie stałego "czytelnika" ;)
Szkoda, że ani słowa o Gothicu, bo aż się prosiło wspomnieć o tym nieco nietypowym systemie.
Co do wniosków Waszych, bardzo mi się podoba to o czym mówi Pan po prawej stronie, w RPG współczynniki nie powinny odpowiadać tylko za walkę, a przede wszystkim służyć mają do roleplayowania. Wiem, że będzie to zarówno w PoE jak i w nowym Tormencie i mam nadzieję, że położą na to nacisk.
Pomysł na kolejny odcinek, to może co wyróżnia gry RPG od reszty produkcji? Jak definiujemy RPG? Czy Diablo to RPG? A Dark Souls? A może nawet Mass Efect nie? To może prowokować ciekawą i kontrowersyjną dyskusję, a takie są najlepsze.
Poza tym propsy za sposób prowadzenia programu, jest spokojnie, ale nie nudno; poważnie, ale nie sztywno, słucha się ciekawie i wygląda też elegancko ;)
Dobry pomysł na program, ogarnięci prowadzący, na pewno będę śledził ;) Jedyną moją uwagą jest to, że dość płytko ujęty temat, temat side questów można by omówić szerzej niż tylko na podstawie czterech gier, a wystarczyłoby wyciąć gadanie o DA i 5 minut by się znalazło na inne przykłady ;P Bo zdarzają się błahe side questy typu "przynieść 4 roślinki" które mają rzeczywistą wartość, tak jak w Gothicu. To było ściśle wplecione w świat, klimat i dawało radę. Można by wspomnieć o absurdalnych zadaniach w Tormencie (typu "przynieś mój widelec" albo "koleś płacze nad miastem i co z tym zrobić") które rozwiązywało się w minutę sześć, a które swoją unikalnością do dzisiaj siedzą w głowie. No i wiecie, skoro to program dla hardcorowych graczy RPG, to słabo, że omawiacie tylko najściślejszy mainstream rpg ;P
Mój pomysł na któryś z kolejnych odcinków, to renesans rzutu izometrycznego. Gry action rpg już mi się osobiście przejadły, a teraz idzie nowa fala Wasteland 2, PoE, nowy Torment i inne mniej znane tytuły, na pewno warto o tym pogadać.
Połowa tego filmiku to pieprzenie. Mam wrażenie, że robił go jakiś fan FPSów, albo RTSów, na 100% nikt kto miał styczność z RPGami wcześniej. Zachwycanie się z tym, że można kogoś nie przyjąć do drużyny, albo ktoś może odejść nie zgadzając się z wyborami? Wooow. Kiedy wyszedł Baldurs Gate 2? 15 lat temu? Albo te questy poboczne, przecież to jest sól dobrych cRPG. Amatorszczyzna.
Ten Darkest Dungeon wygląda naprawdę niesamowicie, bardzo się nakręcam na to. Reszta zupełnie do mnie nie trafia.