Zgadzam się z Tobą co do modelu "narzekactwa" panującego na forum, ale mimo wszystko samochodem osobowym nie powinno dać się skakać po górach. To powinno chociaż zostać zróżnicowane do typów aut : terenowy powinien łatwiej jeździć na przełaj, ale już jakaś osobówka powinna się zatrzymać w polu albo nie powinna podjechać do ostry szczyt górski.
Może nieco nietypowo, ale chciałem polecić wszystkim lekturę książki Marka Bowdena „Polowanie na Escobara”, które stanowi idealne - w zależności od potrzeb - wprowadzenie lub uzupełnienie fabuły gry. Jeżeli tło gry nie przemawia do Was, wydaje się kolejną sztampą w stylu „policjanci i złodzieje”, to po przeczytaniu książki będziecie mogli lepiej wciągnąć się w klimat.
Inna sprawa, że ja fabuły i rzewnych opowiastek o zbawianiu świata przez CIA czy inne DEA nie potrzebuję. Jest broń, całkiem sporo broni, ogromny, zróżnicowany teren, pojazdy, łodzie, samoloty, helikoptery… Wystarczy. Zabijanie przeciwników w takim terenie, przy odpowiednim poziomie trudności to kwintesencja zabawy jaką lubię.
To co mnie najbardziej w grze zabolało to fakt, że pojazdami nie tyle kieruje się w iście arcadowym stylu co po prostu to, że autem kombi można spokojnie pokonywać górskie stoki, rzeki, mocno zaorane pola, przebijać murki z kamieni… Niczym czołgiem. To sprawia, że możemy śmiało omijać patrole czy przydrożne posterunki nie narażając się na potyczki. To nie jest już kosmetyka tylko może stać się pewnym „obejściem” w grze, a to wpływa na jej przebieg. Nawet poziom trudności nie ma wpływu na model zniszczeń pojazdu.
Wydaje mi się, że po wyłączeniu znaczników na ekranie - mam na myśli te durne kółeczka nad przeciwnikami, wyłączeniem wspomagania celowania oraz włączeniem najwyższego stopnia trudności, gra oferuje całkiem realistyczny sposób prowadzenia walki w terenie.
Symulator oddychania to może nie jest, ale i chyba nie o to w tym chodzi. To jednak zabawa. Po wprowadzeniu ustawień o jakich wspomniałem zabawa całkiem trudna i czasochłonna.
Na PS4 gra się płynnie. Nie jest to grafika rodem z najdroższych kart na PC, ale tu kłania się filozofia gry na konsolach (uśredniona grafika na rzecz braku potrzeby wymiany sprzętu co pół roku).
Bugi… są. Najczęściej spotykam się z sytuacją, że po obrzucaniu granatami kilku pojazdów, wśród zgliszcz i trupów, obok jeszcze płonącego samochodu stoi sobie nietknięty przeciwnik. Nie rusza się, nie strzela, jego zastrzelić też nie można.