Trochę toporne sterowanie, tematyka tak wyeksploatowana że cały czas miałem uczucie że już w to grałem, fatalna optymalizacja i kiepska walka.
"Normalne" Yakuzy są już całkiem odjechane, tu z tymi piratami to już pojechali całkowicie abstrakcyjnie po bandzie, po ograniu demka sam nie wiem co myśleć. Na pewno wygląda całkiem ładnie.
Trzeba strzelać sobie pod nogi strzałą wybuchającą jak nasza postać zacznie się palić matka będzie za nią biegła i chciała ją ugasić, z 10 takich strzał i dobiegniecie do miasta z matką