Ja bym założył, że studio jest na takim minusie finansowym, że żaden zdrowy na umyśle pracownik, by go nie przejął, żeby robić dla idei. Odpowiedzialność za własny biznes oznacza koniec owocowych czwartków, 8-godziinych dni pracy, w ogóle wolnych weekendów i wszystkich pracowniczych bajerów. Tylko zajebka i 13h, 6 -7dnowy tydzień pracy. Nie mówiąc o ryzyku finansowym.