Super, dzięki, że w końcu udało się Wam bezpośrednio porozmawiać! Oby przełożyło się to na lepsze zrozumienie inicjatywy wśród graczy. Szkoda tylko, że przyszło nam na to czekać aż rok, skoro Ross od wielu lat mieszka w naszym kraju - gdybyście wiedzieli o tym wcześniej, to już dawno powstałby jakiś bardzo malutki tekst, z wielkim clickbaitowym nagłówkiem o patriotycznym zacięciu (wiecie jakie ma to branie; robiliście to już to wiele razy). Zmarnowanego czasu i możliwości wcześniejszego wpływu na świadomość polskich graczy niestety już nie da się odzyskać. Jako największe media związane z grami w Polsce jesteście temu winni. Mimo to doceniam, że po zwróceniu Wam uwagi na ten fakt, zadziałaliście tak szybko. Trzymajcie tempo, droga redakcjo. Poprzeczkę niestety zawiesiliście sobie nisko, ale to równocześnie wielkie szczęście, bowiem macie szansę ją przeskoczyć.
Mam również nadzieję, że szerokie i sensowne deklaracje TVGry/GOL-a o dalszym wspieraniu inicjatywy przełożą się na jakikolwiek etos dziennikarski, czyli krytyczna analizę informacji, edukowanie tej części społeczeństwa, do której docieracie oraz wpływanie na polityków, urzędników i gamedev w czasie dłuższym niż ruch pod filmem na YouTube czy artykułem na stronie. I tak, czasami liczy się walka, per se. Macie zasięgi, a część redakcji ma możliwości i chce być uważana za dziennikarzy - zacznijcie więc być w końcu siłą nacisku, a nie tylko mediaworkerami czy nośnikami reklam. Nie wszystkich, ale niektórych z Was stać na znacznie więcej.
Trzymam za Was kciuki, choć bez skurczów, ale tym razem szczerze.
Powtórzę się - zróbcie wywiad. Piszecie o akcji od roku, a Ross Scott od lat mieszka w Polsce. Macie faceta odpowiedzialnego za całą inicjatywę pod ręką i nic nie robicie, a gość nie unika wywiadów, wręcz przeciwnie. Podejrzewam, że po prostu o tym nie wiedzieliście. Dziennikarstwo growe w całej okazałości.
Skoro GOL deklaruje większe zaangażowanie w akcje, to może spotkacie się z organizatorem tego całego przedsięwzięcia i nakręcicie jakiś wywiad? Byłoby to o tyle łatwe, że Ross Scott mieszka w... Polsce. Dziwi mnie brak takiej inicjatywy ze strony redakcji. Napiszcie do niego.