Serial mocne 9,5/10.
Anime jest ciekawe od początku do końca, piękne, brutalne, śmieszne z dramatycznymi momentami.
Animacja idealnie pasuje do akcji cyberpunka. Wizualnie klimatycznie na maksa. Muzyka w 80% czasu świetnie pasuje.
Żałuję, że najpierw grałem w grę, a później obejrzalem serial, moim zdaniem idealny materiał do zapoznania sie przed zagraniem w CP2077. Wszystko jest lepiej wyjaśnione i przedstawione o swiecie przedstawionym.
Co do samej Rebecci to jest ciekawą postacią, ogólnie dopiero teraz zauważyłem brak dzieci w tym świecie.
Poziom wyższy niż w BL3, jednak ten poziom jest dalej niski. Widać teraz, że Telltale było bardzo dobrym rzemieślnikiem gier w tej formule.
Grafika wygląda świetnie, mimika i ruchy są spoko, historia wydaje się rozbudować świat i go pogłębiać, jednak wygląda to jak same przerywniki z BL3 wklejone w jedną całość z QTE. Nic nie ma z przygodówki z poprzedniczki w zwariowanym świecie Borderlands.
Po fabularnej wtopie z BL3 tutaj poczekam z zakupem. Jak będzie kiepsko to skończy sie na filmie na youtube.
Ja mam podobnie, ściągam, gdy któremuś ze znajomych zachce się w coś zagrać z innymi, to LoL jest taką grą, w którą każdy coś tam zagrał i łatwo się wraca do gry po miesiącach.
Jednak mimo powrotów LoL od kilku lat nie jest moją główną grą multiplayer. Liga jest taka akurat na casual partyjkę od czasu do czasu ze znajomymi trwającą 2-3 mecze.
Gra zaczęła obumierać od patcha nazwanego HOTS 2.0. Przed nim posiadanie skórki było rzadkością i sam nawet kupiłem jedną do postaci, bo była na wyprzedaży. Po wspomnianym patchu skiny się sypały - nie było problemem zdobyć jakiejkolwiek rzadkiej skórki, każdy biegał w nich i... od tamtej pory nie było sensu wydawać pieniędzy. Nie było ani jednej rzeczy, która nakłoniłaby mnie na zostawienie tam kolejnej porcji gotówki. Obstawiam, że wtedy dochody z gry spadły, mimo pozytywnego odbioru tego wydarzenia i zwiększenia sie popularności gry w tamtym okresie.
TLDR - Po patchu 2.0 ludzie nie wydawali w grze pieniędzy i gra nic nie zarabiała.
Szkoda, że HOTS tak skończył, grało się turnieje z nowo poznanymi osobami na konwentach i wygrywało fajne nagrody, znajomi szybko sie wkrecali w podstawy, same miłe wspomnienia z tą grą.
Raz im pierwszeństwo do gier MOBA uciekło, to teraz Blizz nienawidzi modów.
Ale skala tego to jakieś nieporozumienie.
Z mojej strony najbardziej spodobało mi się demko Cult of the Lamb oraz Metal Hellsinger. Obie produkcje już wiszą na liście życzeń.
No nie, nic nie wydałem.
Za rok cały ten szajs za 100 tys. dolarów prawdopodobnie będzie zdobywał każdy po miesiącu gry bez płacenia. I wrzucą nowy powercreepujący update i od nowa nr 1 gracz będzie musiał wybulić kupę hajsu.
Nigdy nie miałem parcia na te śmieszne skrzyneczki i boosty. A pograć od czasu do czasu można. Każda azjatycka gra RPG F2P celuje w tzw. wielorybki. Niestety.
Samo Diablo: Immortal jak na mobilkę do kibla jest spoko, ale to jest bardzo słabe Diablo. Zamiast skrzyneczki lepiej kupić D2: Ressurected :)
Gram w wiele F2P i często są przeładowane mikropłatnościami, dziwi mnie ból, że ich obecność tutaj jest szokująca.
Dużo boomerów ściągnęło pierwszy raz grę ma telefon i mają dosłownie "szok kulturowy"?
Gra "Co by było, jakby Cyberpunk 2077 był zdobiony przez Japończyków"
Tylko że czat zaspamowany jeszcze gorzej niż przed falą banów. Coś cieniutko im to idzie.
W Korei ludzie często spamują jakieś zdania z !!!! na końcu nie mając w ogóle tej umiejętności, wtedy uchodzi im to na sucho.
Po co ich obejmują w tym. Nawet kosmici nie przeczytają Terms of Service, tylko klikną akceptuj.
Specjalnie przesunęli premierę o kilka miesięcy, aby dopieścić infrastrukturę serwerów. W becie nie miałem żadnych problemów.
A jak wyjdzie w praktyce, zobaczymy w lutym.
Oni chcieli zastąpić mysz i klawiaturę, a nie zrobić pada pod Fifę.
Kto chciał pada na PC właśnie kupował pada od Xboxa/PS.
Zastąpienie u PC-towca kontrolera klawiatura+mysz na pada miało nikłe szanse na powodzenie.
Wojna patentowa tylko przyspieszyła moment, aby dać spokój ze Steam Controllerem
Steam Deck ma większe szanse na hardware-owy sukces Valve, biblioteka PC na przenośnej konsolce, gdy ma się tych gier sporo już sporo brzmi super.
Po 5 minutach po rozpoczęciu meczu dostaje hard crash do pulpitu, chciałem to naprawić, jednak dalej wywala.
Mój powrót do Halo od gry w oryginalnego Halo Combat Evolved nie pyknął. Nie polecam.
Współczesne robienie gier przez korporacje - zrobią jedną dobrą grę usługę i każdy inny projekt leci w kosmos. Skupiają się na kurze znoszącej złote jajka.
Arkane Studios idealnie pokazuje, że wyłamywanie się ze schematu nie opłaca się. Robią dobre gry nie typu usługa, jako nowe IP, z ambitnym podejściem do multika, urozmajcając immersive-simy i ostatecznie kasa im się nie zwraca. Podejmują duże ryzyko bardzo często, ale to nie oni rozbijają bank.
Coś jak sukces Steama i brak gier od Valve na PC od Portala 2 (2011), przygarnęli CS-a, przygarnęli Dotę i sobie żyją. Half-Life 3 mimo hype i nagłośnienia to nadal dla nich zbyt duże ryzyko. To samo się moim zdaniem stało z Titanfallem przez Apex Legends.
Papaaaa..
Fajnie się rozwinąłeś na przestrzeni lat produkując materiały na tvgry. Dziękuję za wielki kawał Twojej pracy tutaj.
Proszę w ramach możliwości gościnnie komentować następne premiery Battlefieldów. ;)
Powodzenia w dalszej karierze!
Stare gry mają wysoki próg wejścia w porównaniu z dzisiejszymi grami - praktycznie większość gier co dzisiaj odpalamy na hardzie to wtedy był zwykły, domyślny poziom trudności. Gier często trzeba się było uczyć na pamięć, aby płynnie poruszać się przez mapy i misje, a w związku z tym trzeba było dłużej posiedzieć nad tytułem, utykając często w różnych miejscach szukając sposobów przejścia akcji w przód. Były często bardzo nieintuicyjne, z bugami, niezbalansowane. Jednak często przechodząc starą grę jest w nich więcej klimatu i pamiętliwych scen niż w najnowszych grach AAA 2020 i 2021r. I warto dawać im szanse się poznać. Tylko jest problem często z ich prawidłowym odpalaniem.
Teraz przeszedłem sobie odświeżonego Quake 1 na nightmare, podstawka z 4 dodatkowymi epizodami. I takich unowocześnionych wersji starych gier moim zdaniem najlepiej wyczekiwać. Jeżeli gra ma dobry sam w sobie gameplay, to sama dobra obsługa przez grę myszki i odpowiednia rozdzielczość wystarczy do przejścia każdej starszej gry od początku do końca (no może z wyjątkiem niektórych starych przygodówek ;) )
Elegancko.
Ogólnie jestem fanem RTS'ów a'la C&C, jednak w niższej cenie na pewno przetestuje AoE4.
To jest dopiero Early Access, mogą w samej grze jeszcze sporo zmienić. I jedynka dużo dodawała nowych elementów dopiero w dodatkach - taktyka znana z Simsów i Civilizacji.
Z kuponem Epica można dostać dostęp za 60zł.
Wygląda jak gra roku. Oglądając trailer jedynki widać bardzo mocno jak grafika wygląda obłędnie w dwójce. Bardzo dobrze się zapowiada.
Naśladowanie grafiki 2D idąc w 3D zachowując klimat i styl graficzny praktycznie jeden do jednego to nie lada wyczyn.
Znam osoby co na steamie od lat handlują na rynku z innymi graczami i mają kasę w portfelu steam na nowe gry, nie wydając nic z własnych pieniędzy. Sam bawię się tylko w handel kartami. Spokojnie mogę olać to.
Jak są tygodnie dem gier to są często streamy twórców jak prezentują swoje gry, wtedy często je sobie przeglądam, aby zobaczyć czy się mi mogą spodobać. Streamy czasem się przydają. Sam głównie oglądam na Twitchu, steamowe streamy to jest jakiś promil mojego czasu oglądania.
Profile nie przeszkadzają w niczym. Z mojego się dowiesz, jakie gry lubię i które polecam.
Także bez tych pierdół mógłbym żyć, jednak
zawsze jestem zdania, że lepiej mieć opcje i nie korzystać niż nie mieć w ogóle opcji. Czasem z nich skorzystam i się wtedy przydają.
Ja na przykład korzystam z elementu Steama, który pewnie większość olewa zupełnie, a ja go używam regularnie, czyli kolejki proponowanych gier przez steam. Bardzo mało premier gier mnie omija i zajmuje to względnie mało czasu i poleciłbym z korzystania z niej innym.
Poziom rozwinięcia infrastruktury platformy Steama odjeżdża w górę jeszcze bardziej, gdy reszta jest cały czas na poziomie sklepu z gierkami.
Jestem w trakcie przechodzenia drugiego dodatku na poziomie trudności Nightmare. Klasyk/10, ulepszona wersja znacznie ułatwia odbiór gry.
Dodam od siebie, że w wersji Nightdive Studios tryb Nightmare ustawia twoje maksymalne zdrowie na 50hp zamiast 100hp oraz modele broni i postaci są odświeżone tylko w podstawowej kampanii gry, w dodatkach nowe bronie i przeciwnicy niestety mają stare modele.
Dzięki
Szczerze mówiąc czekałem na taki krok. Skoro moderzy robią więcej zmian i lepiej oraz przede wszystkim szybciej niż sam CD Projekt RED, to jest najlepsza opcja naprawienia gry w tym momencie.
Także jest nadzieja na naprawnienie podstawki i wydanie DLC z nowymi misjami.
Wygląda na to jakby klimat Call of Duty poszedł w kierunku pierwszych gier Medal Of Honor. Miło, jednak singiel w CoDach to nigdy nie był mój target.
Bardzo podoba mi się dźwięk broni. Jest idealnie.
Jak multik nie będzie symulatorem zbierania kolorowych hełmów i niebieskich garandów to może będzie to pierwszy CoD, którego kupie od wydania Black Opsów 1.
Chcieli zrobić Dead Space jak Battlefielda. Visceral Games zrobiło Dead Space 4 o nazwie BF Hardline.
Ojej, EA najpierw zarżnęło markę, bo za słabo się sprzedaje, a teraz ją odkopują?
Ich wizja wincyj akcji w Dead Space 3 z mikrotransakcjami była słabym kierunkiem rozwoju marki, ludzie się nie rzucili i cyk do kosza Dead Space z całym studiem.
A teraz nowe części Resident Evil pokazują, że dobry horror się jednak potrafi dobrze sprzedać, więc EA się odpaliło z remake.
Jak kocham Dead Space, tak tego czegoś nawet nie tknę.
Nie pozdrawiam.
Na laptopie obok nie zainstalujesz własnej zakupionej gry, bo tak sobie ubzduraliśmy.
Wygląda to nieźle. Od SS1 nie wymagam bóg wie co, chcę głównie poznać jej historię. Jeżeli balans tej gry będzie dobrze zrobiony, to chętnie nadrobię odświeżoną jedynkę.
Dwójkę kilka razy przeszedłem, która jest 10/10 - ścisła czołówka gier jakie miałem okazję zagrać i widać po gameplayu, że dwójka rozwinęła to co jest najlepsze z jedynki i jest po prostu od niej lepsza.
Ci co chcą w System Shocku akcji to zapowiedzieli przecież trójkę i tam jak na System Shock dużo się dzieje w trailerze.
Ze wszystkich FPS w stylu retro, Project Warlock zajmuje na prywatnej liście pierwsze miejsce. Miodna gra. Dwójeczkę przytulę bardzo chętnie.
Czemu ten trailer kompletnie mnie nie porwał?
To wszystko wygląda na maksa surrealistycznie.
Moim ulubionym przykładem dobrej sztucznej inteligencji przeciwnika jest Alien: Isolation, gdzie potwór czasem popełni błędy, a czasem Cię idealnie zlokalizuje - i to kilka razy z rzędu tak, że czujesz się oszukany... a to po prostu no, Alien czegoś szuka i akurat trafił, Game Over. Masz pecha. Mógłbym powiedzieć, że z dobrym AI mamy doczynienia, gdy nie jest nigdy w pełni przewidywalne. (W tej samej sytuacji, może czasem podjąć inną decyzje)
Co do AI open worldów, marzy mi się AI tłumów chociaż na poziomie Hitmanów, jednak roboty w tym od cholery oraz ilość nie fair sytuacji dla gracza do ogarnięcia.
A Cyberpunk... rzut granatem dalej powoduje synchroniczne wysiadanie z samochodów. CD Project nie umie w AI poza walką i tyle. Masz poznawać fabułę! A nie się bawić pięknym miastem XD
Z przebiciem poziomu fabuły w Borderach nie powinno być problemów.
Bordery, Mortal nowy, a Uncharted chyba umarł. Dla mnie zawsze fajnie, że próbują coś przenieść na ekran.
Powiem Wam, że ta gra w ogóle wystawiła moje oczekiwania za drzwi i zaskoczyła tym co tak naprawdę chce zaprezentować. Gdzie większość gier stawia na piękne miecze, śliczne czary i ogromny repertuar bestiariusza oraz dobry system walki, PS:T stawia na coś zupełnie innego. Gra bawi się Twoim światopoglądem i będzie go wystawiać na próbę, a to kim się stajesz powoduje kto za Tobą podąży i się będzie zgadzał. Pamiętam jak w recenzjach, mimo wymienianej w minusach bardzo słabej walki oraz zarzucania jej spłycenia miejsca akcji - Wieloświata, dostawała bardzo często maksymalne noty i 9-tki (coś jak Skyrim 10/10, mimo prostej jak cep głównej fabuły, ale tam też zupełnie coś innego błyszczy, czyli eksploracja świata). To jedna z tych gier, którą chociaż się powinno spróbować zagrać i poznać kilka postaci, a już wtedy łatwo się przekonać czemu tak jest oceniana.
Przeciwnik, który najbardziej mi zapadł w pamięć to mózgoszczury (chyba tak się nazywały), które pojedynczo były głupie i słabe, ale w wielkiej gromadzie rosły w moc i inteligencje i czasami taką inteligencje, że można było z nimi pogadać. Najbardziej intrygująca gra wszechczasów.
Jeżeli tak oni naprawiają gry, to nawet kilkuletni delay premiery nic by nie dał.
Z drugiej strony każdy po kolejnych nędznych cdprojektowych informacjach nakręcających niesamowite zawartości poprawek w 'paczach' liczył na naprawę gry a'la No Man's Sky. Chyba powinni się zamknąć ze swoimi marketingowymi zapewnieniami albo serio wierzą, że gra jej w cacy stanie i nie wymaga żadnego głębszego przebudowywania niektórych elementów gry.
EA nienawidzę od momentu zamknięcia Visceral Games z serią Dead Space i obstawiam, że jak nowy Mass Effect i Dragon Age będą znowu grami z potknięciami no to ktoś inny będzie robił te serie albo je zakopią.
Tu chyba raczej nie chodzi o to, że nie ma starych wyjadaczy ze starego BioWare, tylko ogólnie nie ma doświadczonych ludzi w składzie. Ciężko się uczyć z EA nad głową. No i ten mus używania Frostbite od Battlefielda w grach cRPG jest nieporozumieniem.
Ostatecznie i tak Erlan chyba masz racje, że po prostu pewna epoka się skończyła i po BioWare to tylko nazwa została :P

Gra lepiej wygląda w ruchu, ma momenty kiedy jest super klimatyczna, jak płynięcie nocą we mgle, uważając, aby się nie rozbić o jakiś wystający kamyczek szukając nowego lądu.
Bardzo przyjemny gameplay, niska cena gry, polecam.
Szczerze mówiąc wole właśnie reworki starych postaci niż te najnowsze dodane do gry. Nawet mniej roboty, ogólny zamysł postaci już jest. A że nie zarobią... teraz mają mieć na tapecie Mundo, niestety ogólnie postacie potworów mniej zarabiają niż ładna i mroczna pani mag w sukience, po prostu tak gracze wybierają, Rito kiedyś o tym wspominało. Ale jak postać będzie popularniejsza od starej wersji to swoje zarobi.
Gdyby nie ten system to Cień Mordoru byłby zwykłym Assassinem w Śródziemiu.
Ma swoje ograniczenia, jednak walki z bossami mają zupełnie inne podejście niż w innych grach. Rozwijasz postać, kosisz całe armie i cyk, trafiasz na typa co akurat kontruje twój build, rozwala Ciebie, ty powracasz, myślisz jak rozkminić go, możesz na niego nasłać innego orka, przyexpić albo spróbować jeszcze raz od razu i to jest zupełnie nowe doświadczenie niespotykane w innej grze.
Czemu nie ma go w innych grach? Bo pewnie drogi i trudny w implementacji (śmierć bohatera nie kończy gry, ale przesuwa czas). Powiem, że chętnie bym zobaczył coś takiego w jakiejś grze z mafiozami i gangsterami, gdzie wykurzając jednych, z czasem pojawiają się inni na ich miejsce, a jak boss ucieka i znika pod ziemią to potem może spróbować się zrewanżować itd. A ty ginąc możesz przejąć kogoś z Twojego gangu i kontynuować historię (mechanika z Watch Dogs Legion, gdzie nie ma jednego głównego bohatera). Potencjał w mechanice moim zdaniem jest spory.
Niestety ani to dobry Borderlands (buildy, klasy, strzelanie, lootowanie), ani to dobre GTA (zachowanie ludzi, aktywności w mieście, interaktywność, walka z policją). Gra ma w głębi siebie szkielet Wiedźmina, którego mechaniki w samochodowym mieście z bronią palną średnio się przenikają.
Ciekawe czy Bordery 4 będą jechać na ray tracingu :D
Jak swego czasu od Diablo 3 się odbiłem oraz niedawno odkopałem Sacred 2, który jednak okropnie się zestarzał, tak niedawno zakupiłem Grim Dawn i mnie wkręcił nieźle. Może i się na dodatki rzucę.
Zgadzam się, że Hades to perełka roku 2020. Czy najlepsza gra roku? To się okaże. Na pewno jeden z najklimatyczniejszych, dopracowanych i przyjemnych w próbowaniu raz za razem rogue-litów w ogóle.
W tym roku postawie na DOOM Eternal, świetnego sequela gatunku, który po prostu zawsze sprawia frajdę oraz ma w sobie duszę oldskullowej, nieskrępowanej rozwałki. Rozbudowany, ogromny, płynny w działaniu. Charakterystyczni przeciwnicy i genialne narzędzia zagłady hord piekieł. Muzyka i projekty zniszczonej Ziemi. Obudzi w każdym uśpionego pogromcę demonów ;)
MMO to nie jest przypadkiem gra z dużym światem, gdzie można mijać innych graczy zalogowanych na serwerze i każdy robi co chce i jaką chce robić aktywność? Bo np. taki The Crew 1 i 2 chciał być takim samochodowym MMO.
Człowiek ma wrażenie, jakby robili super ambitną grę na PC, a potem przenosząc na konsole kapnęli się, że te maszynki nie ogarną tego i pocięli wszystko co się da, a nie jest głównym wątkiem i dało się przejść. I wersja na PC pośrednio też ostatecznie oberwała, bo mogły by powstać dwa różne produkty.
Jedynym lekarstwem na scalpersów jest grzeczne czekanie, aż produkt będzie dostępny od producenta w cenie producenta, jak zauważą, że po większej cenie nie chcą ludzie kupować, tylko czekają na tą właściwą od producenta, to nie będą się w to bawić (a na pewno nie w skali zabierania całych nakładów produktów na premierę)
4K telewizor to już nie jest taki rzadki widok.
No i to jest taka marketingowa porównarka mocy '4K 60FPS' jako jakiś złoty standard.
Chociaż moim zdaniem ogólnie 144fps > duża natywna rozdzielczość do gier.
Co oni ćpieją. Cyberpunk jest jak karty Nvidii, zaraz wszystko dowieziemy. JUST WAIT.
Coś złego się dzieje.
Tibia + OTS, Mu Online, Hero Online, Lineage, potem WoW i Guild Wars. W Tibii nawet raz na rok loguje się na postać bić cyce wciągając nosem długą ścieżkę nostalgii..
Ładna, popularna, jednak na PC dużo gier MMO jest znacznie lepszą rozrywką nawet jak chcesz pograć sam. Ludzie sprawdzają bo za darmo. Lubie gry animu, gacha i MMO, ale odbiłem się ostatecznie.
Rozbili bank na rynku mobilnym w Chinach :)
Im bardziej kombinuje jak zrobić postać tym brzydsza jest. Kolorystycznie i ubiorowo z tyłka. Często wtedy moja druga postać jest właśnie z takim domyślnym pierwszym lepszym wyglądem. Co innego jak na przykład chcę grać złodziejem, który zawsze się kieruje tym, aby zdobyć najwięcej złota, drogich rzeczy i je opylić wszystkim kupcom. Wtedy biorę rasę która daje najlepsze bonusy, parę suwaków w wyglądzie poprzesuwam, aby nie przedobrzyć, fryzura bandyty i jazda. Staram się wtopić postacią w świat gry.
Co do faktu, że ludzie biorą najczęściej archetyp typowego, nudnego człowieka, on najbardziej pasuje do Hero's Journey, gdzie zwykły człowiek jest wyciągany z szarej codzienności do większej intrygi, aby móc poświęcić siebie, przejść przemianę i uratować świat. Po prostu to często pasuje i zajmuje najmniej kliknięć.
Ogólnie dziwne, że mnóstwo komentarzy stwierdza brak różnic między 144Hz a 60Hz, nawet w wolniejszych grach typu Cywilizacja widać jak napisy nie rozmazuja się i są czytelne w ruchu. Sam się przesiadłem niedawno z 60Hz na 165Hz i wszystko pływa bardzo przyjemnie. Powiedziałbym, że ludzie widzą 144+, ale "60Hz im wystarcza" co też prawdą, bo z ustawiając z ciekawości na 60, dalej da się dobrze grać.
Po specyfikacji 3060Ti obstawiałbym, że będzie z kilka procent wydajniejszy od 2070S, kwestią rozstrzygającą będzie cena (i dostępność) w sklepach.
Szczerze kupowałbym serie 3000 głównie dla pamieci GDDR6X, które są teraz w kartach 3080/3090. A do 1080p one byłyby za mocne.
To jest nawet bardzo zły moment na kupno nowej karty, gdy wychodzą w pięknych cenach konsole. Ale to jest dobry moment na oglądanie promocji na sklepach internetowych na obniżki serii 20xx, 1660S oraz radków 5000, bo można właśnie wyrwać dobre karty w niższych cenach.
Pamiętam jak ludzie cisnęli AMD jak pierwszy Ryzen wychodził, że nikt ich nie kupi i tylko obniży ceny procesorów Intela (powoli jednak ludzie coraz częściej przekonują się, że Ryzeny też dają radę). Nigdy nie wiesz kiedy mogą zaskoczyć :)
W Twoim wypadku wymiana monitora powinna być pierwszym krokiem w ulepszaniu sprzętu, bo 2070S jest wystarczające do 1080p 144hz, więc 60hz bezproblemowo będzie ogarniać przez długi czas.
Gra nie ma prawa przekroczyć oceny 6,5. Zmarnowany potencjał. Widać, że twórcy mają głęboko w poważaniu tą serie i zupełny brak pomysłu na kontynuowanie jej. Na plus są dodatkowe tryby strzału oraz feedback rozwalania przeciwników. Praktycznie wszystko inne na minus. Projekty lokacji, egzekucje, cutscenki i wykonanie techniczne. Gra wyszła o dekadę za późno. I jestem osobą, której podobała się trójka, mimo szaroburej kolorystyki i niesprawiedliwie wysokiego poziomu trudności.
Karta świetnie pozycjonuje 3080 jako najbardziej opłacalnej karty, aby atrakcyjniej wyglądała w ofercie, a 10% więcej wydajności za 100% ceny jest dla ludzi, u których budżet nie gra żadnej roli.
Zresztą nVidia nie ma żadnej konkurencji na samej górze, może walnąć cenę znacznie wyższą za bycie top i nikt nie zaproponuje alternatywy.
Specjalnie kręcą już bańkę, że niby kart braknie i znów ich cena będzie pod sufitem. Czekamy na Black Friday.
Stabilne 60FPS 1080p przy średnich/niskich ustawieniach. Wydaję mi się, że trochę bez sensu karta. Zresztą bez sensu jak i jej konkurent w postaci 1650.
Witamy w trybie multiplayer. Git gut. Tyle mam do powiedzenia jak ktoś Cię pokonuje. Prawdziwym problemem właśnie są smurf konta. Zamiast nowi gracze poznawać grę i mieć jakieś pole manewru na błędy, gość jest zgnojony przez starych wyjadaczy, i starsze tytuły mają ogólnie stały odpływ graczy, ponieważ więcej ludzi odchodzi, bo już im się grać nie chce, niż nowych, co chcą się nauczyć, a trafiają na delikwenta co robi sam całą grę.
Dokładnie. Na początku obraziłem się otrzymując w pudełku papierową płytę z kodem bez normalnej gry, jednak z drugiej strony praktycznie każda gra na premierę dostaje patcha wielkości połowy gry, która poprawia jej stabilność i znacznie zmniejsza szanse na crashe i inne fajerwerki podczas gry.
Zawsze to daje parę tygodni twórcom na szlify.
Kolekcjonerzy pudełek i tak nie zginą. Jednak sam się do nich nie zaliczam, bo nie ma to sensu.
Jest pewna grupa osobników, która jeszcze zrobiłaby protest po otrzymaniu takiej nagrody.
Ekskluzywność tytułu ma sprzedać platformę na niej. Zawsze są potencjalni nabywcy z innych platform. Czy to gra z PC-only przekonwertowana na sterowanie konsolowe, czy konsolowy system seller ostatecznie portowany na PC.
Co do D:BH, prócz jednej naiwnej historii pewnego bohatera od strony androidów, całość intryguje. Gra może nie wywołuje imołszyns, ale powoduje, że przejmujemy się losami protagonistów.
Po nerfie zbyt przegiętych kołowców może wreszcie będzie dało się komfortowo grać. Jest mnóstwo darmowych fantów i łatwo się robi nowe drzewka. Nigdy tak łatwo się do top tierów nie dawało dostać jak teraz. Także, warto dać WoT drugą szansę jak masz mało czołgów, bo za długi był grind.
Toć to jest oczywisty bait, aby ludzie się zbulwersowali. W ogóle coś ostatnio niezłe rekordy w negatywnych ocenach lubią zbierać.
Trochę to przypomina sprzedaż gadżetów Minecrafta, pewnie też ciekawy hajs uda im się zgarnąć. Takie mikrotransakcje, które naprawdę nie wpływają na gameplay i jak dla mnie najmniejsze możliwe zło.
Gra zapowiada się ciekawie, chciałbym zaufać Obsidianowi, że wydadzą piękną graficznie grę z fizyką i zmuszą Bethesde by tego trupa jakim jest ich silnik graficzny posłać do piachu.
Jako fan Red Alerta 2, warto sięgnąć po zremasterowanego Command&Conquera? W starsze odsłony nie dane mi było grać. Czy mechanika gry nie odrzuca w 2020?
Tak dokładnie wyglądała moja pierwsza grafika w życiu, kopiuj-wklej w paincie co mi sie podoba i gotowe.
BioWare, proszę pokaż, że potrafisz robić RPG, a nie Cię przypisuja do Anthemów robiąc kuku.
Czyżby bali się, że hakerzy z WD:Legion będą fajniejsi, hakując w locie wszystko co popadnie i trzeba się dostosować?
Logiczne minigierki są już za trudne w dzisiejszych czasach. Smutek.
Jako fan serii, który do trójki przeszedł wszystko na najwyższych poziomach śmiem twierdzić, że bieda okropna. Istnieje nowy Doom, który sprawia ogromną frajdę z sieczki i wypadałoby mieć lepszy pomysł na nowego Sama.
FIFA dalej jest grą PEGI 3+, z tymi elementami gier losowych nie sądze, że to jest aktualne.
Nie trzeba być zakompleksionym snobem, aby się w to złapać, lubimy się pokazywać innym, bo ludzie oceniają się po wyglądzie. Gość ze złotą bronią albo namalowanym na nim smokiem wygląda na lepszego od biedaka z domyślnym wyglądem. Kupując rzadką skórkę pokazujesz innym, że potrafisz grać tą bronią lub postacią. I chętnie oddasz hajs, szczególnie jak gra Ci się spodoba i ma solidne wsparcie.
Skórki może na gameplay nie wpływają, ale każdy chce je mieć, bo kto chce grać brzydkimi, nudnymi oraz pospolitymi postaciami. I cyk, już chcesz je mieć, nieważne za jaką kwotę.
Jako okropny fan Dark Messiah, polecam gre :) z 13 razy już wróciłem do niej i przechodziłem, walka sprawia wiele frajdy.
Pogląd 'selekcja naturalna' jest dobra dla zdrowych ludzi, a nie każdy ma na to wpływ, że mózg zachowuje się inaczej od normalnego. To jest naprawdę wyzwanie dla otoczenia by taką osobę otoczyć zrozumieniem, innym podejściem, aby mogła z tym zawalczyć i się leczyć oraz później normalnie funkcjonować.
Swoją drogą, kasując komentarze, którzy negatywnie mówią o ludziach z depresją buduje uczucie, że każdy wie co to depresja i ludzie tylko ich wspierają, a tak nie jest niestety. Problem się moim zdaniem pogłębia, bo nikt tego nie zauważy.
Cyberpunk 2077 wygląda jak turbo wypasiony Deus Ex i mi się to podoba, o warstwę RPG, fabułę i dialogi mogę być spokojny, a każde dłubanie przy mechanikach gry powinno im wyjść tylko na plus. Chociaż trochę szkoda braku możliwości biegania po ścianach, gdy chwalą się wertykalnym miastem.
Ciekawe, czy w przyszłości kiedyś na maturze będą odejmować punkty jak odkryjesz exploity w gameplayu i nie przejdziesz gry jak trzeba.
Właśnie się zastanawiałem nad X360 i PS3, jednak niby ogólna sprzedaż się ostatecznie zrównała.
Mój GeForce 1050 2GB zaczął odczuwać brak VRAM w najnowszym CoDzie, gdzie przy Full HD można wycisnąć 30 FPS na najniższych detalach, ale są częste szarpnięcia i Ground Wars jest niegrywalne przy wchodzeniu do nowych lokacji.
Ciekawe, że jest tak obszerne zapotrzebowanie na VRAM, gdyż ludzie coraz częściej odpalają gry w coraz większych rozdziałkach, a karty głównie siedzą na 8GB i brak jej większych ilości na kartach. Nawet ja przymierzając się teraz do zakupu nowej karty uważam, że 6GB na długo nie starczy i 8GB to minimum.
Korporacja to nie człowiek i nie ma jedynej słusznej ideologii. Kieruje się zawsze zyskiem. Jeżeli obnażanie się, że wspierają jakąś opcje lub popieranie jakichś ruchów społecznych da im więcej pieniędzy, to to robią, jeżeli nie da im pieniędzy - patrz akcje z Chinami.
Jim Sterling ostatnio zrobił fajny filmik "Mister Negative" odnośnie jego ruchu na kanale po fali komentarzy, że powininen robić więcej pozytywnego kontentu, recenzje indie gier itd. I pokazuje w nim, że np. jego pozytywna opinia i opis gry Children of Morta albo Disco Elysium nie dobija nawet do średniej wyświetleń jego kanału, nie wspominając o oglądaniu ich do końca. A ochrzanianie Bethesdy za jej głupoty w Fallout 76 kilka filmów z rzędu (chociaż sam nie chciał ich już robić, jednak Bethesda przechodzi samych siebie w tym zakresie) ogladało się z filmu na film coraz lepiej będąc jednym z lepiej wyświetlanych na jego kanale.
Mam teraz pytanie, problem jest z kanałem czy z widzami, a może z czymś innym?
Prawdopodobnie masz rację i cheaterzy będą, strzelanka na rynek chiński (niskie wymagania), która ma nie mieć cziterów, co oni biorą. Jednak Rito to nie jest mała firma i mogą się na tym polu pobawić.
A co do Denuvo, czasem łamią zabezpieczenia w 2 dni, czasem kilka miesięcy, i każdy wydając grę z tym zabezpieczeniem liczy na to drugie. Jednak ze wzrostem popularności streamingu gier może Denuvo nie będzie potrzebne. Wystarczy, że komputery, z których streamują gry, odpalają je, a Ty nie będziesz mógł. Jak wtedy spiracić grę tylko streamingową? Filozofować nad tym można długo.
No bo wygląda jak krzyżówka Overwatcha z Counter-Strikem, z dużo większym naciskiem na CS'a. Jak cheaterów serio będzie bardzo mało to chętnie potestuje dłużej.
Kiedyś forum było namiętnie przeglądane, teraz głównie przeglądam Reddita gry, czasy po prostu nieubłaganie się zmieniają.
Po fabule i postaciach w Borderlands 3 człowiek chętnie by pograł w drugą część TFTB, mimo wszystko humor borderów był tam mega obecny, który w trzeciej części głównej serii się zagubił i był często nietrafiony.
Jak ktoś sam nie chce flashować BIOS-u, wystarczy poczekać, aż BIOS nowy będzie już wgrany i każdy będzie mógł sprawdzić jakie parametry ma karta przed zakupem.
Ja rozumiem, jak recenzje mówią, że karta jest super, a po premierze okazuje się, że jest paździerz. Jednak jak się okazuje, że będzie lepsza po wgraniu nowego BIOS-u, to to jest minusem/scamem?
Zawsze były karty z gorszym i lepszym chłodzeniem, i gorsze mogą nie dać rady jak lepsze, nie wiem co tu dziwnego.
Tylko że wgranie nowego BIOS-u jest super proste, musiałoby Ci prąd podczas flashowania wywalić, wtedy tylko może być problem.
Z czasem wszystkie nowe karty będą mieć już nowy BIOS.
No i wszystkie znaki na ziemi i w recenzjach mówią, że karty Sapphire i PowerColor mają genialne chłodzenia (identyczne z 5700) i nie mają problemów z większym poborem prądu i przepustowością pamięci. Jak MSI to karty Nvidia.
Epic Seven polecam dla tych, co lubią mobilne gry japońskie, ale macie dość formatu wszędzie cycki, tylko kobiety w samych majtkach i postacie chibi.
Co do mikropłatności, jak nie chcesz mieć każdej postaci, która wychodzi, bez problemu można grać nie wydając ani grosza.
Jak ktoś ma ochotę spróbować tej gry, zapraszam również do mojej gildii 'Poland' na Europe Server :)
Jak się okaże, że warto załatwić VR dla tej gry, to czemu nie.
Potrzeba więcej informacji na jej temat.
Nowe karty są potrzebne, ale jeszcze bardziej normalne ceny.
Ciekawe co wtedy Intel zaprezentuje z Xe.
Polecam Ruinera ze względu na soundtrack :)
Tak przyjemnie się przy nim tłucze przeciwników, że aż przeszedłem New Game+
Swego czasu Assassin's Creed był śliczną grą i miał bardzo przyjemny system parkour i wchodzenie po wieżach/budynkach było bardzo satysfakcjonujące, oglądanie Damaszku robiło dobre wrażenie. A odkrywanie byle jakiego lasu razy 20 w serii FarCry był dla mnie zbędnym zapychaczem czasu.
@Wielki Gracz od 2000 roku
Korporacji nie interesuje dużo pieniędzy, tylko wszystkie pieniądze świata.
Chiny jakie są, każdy widzi - wielki rynek i źródło pieniędzy, ale jak grasz na ich warunkach. I firmy się na to zgadzają, bo się opłaca. Może my nie ściągniemy Diablo Immortal, bo i tak jest spalone u nas, ale rynek chiński dalej może zrobić z niego hiciora.
Najlepsze, że można wywalić kilka tysięcy dolarów i dalej nie mieć tego co chcesz. Dlatego trzeba się skupić na tym co mamy w grze i tym grać, niż za wszelką cenę walczyć, aby RNGesus dał nam 0,001% loot.
Wygląda jak miks Dragon's Dogmy i Gothica. Z każdym gameplayem coraz bardziej mi się podoba.
Zgadzam się z @pisz. Walka, w szczególności wręcz, tutaj to jest dno.
Śliczne miasto, klimat jest, dialogi, historia, postacie mogą być całkiem fajne, z drugiej strony koleś z karabinem, który nie wie co robić, strzela dwa pociski i stoi dalej jak kołek czekając, aż go zjesz/walniesz łomem.
Gameplay niczego nie urywa.
Remake AvP2 w stylu ostatnio wydanego Resident Evil 2... moje komórki nostalgii się przegrzały na samą myśl...
RTX to jest w tej chwili dodatkowy bajer, a nie główna przyczyna kupowania karty graficznej.
A kupowanie tych kart, aby grać w gry z RT za 2+ lat, to już na pewno nie na najwyższych detalach, Radeony można smiało brać.
Widać, że gra będzie dobra, ale co jak co, Gearbox teraz nie ma równych w zbijaniu hype'u.
Jakby nie było to podpisane Call of Duty i mi ktoś pokazał jako zupełnie inną grę, to bym uwierzył.
Animacje biegu, przeładowania i strzelania wyglądają dobrze, wręcz wyśmienicie, praktycznie poziom Titanfalla 2, który ma najlepsze przeładowania, tyle że broni nierealistycznych.
Gunfight wygląda na tryb, gdzie chce pograć ze swoim ziomkiem, ale nie chce grać na chaotycznych serwerach ze skrzynkami i rakietami lecącymi w mordę cały czas, tylko się pojedynkujesz. Może być fajną odskocznią.
Komplikowanie na siłę.
Dowiedziałem się, że Ubisoft, jak Posejdon, dzisiaj w nocy (oczywiście) śle wielką falę "prezentów" dla niegrzecznych graczy wykorzystujących exploity.
Memiczność od czasu do czasu jest zdrowa, ale moim zdaniem tutaj po prostu nie pykło :)
Jest jeszcze parę drobiazgów, jak na przykład zwracanie się do czytelników tak, jakbyśmy wszyscy byli oszustami w tej grze oraz powinno się unikać wyrazów w cudzysłowie, aby domyśleć się innego znaczenia, bo mnie uczono, że łatwo tego uniknąć i zwiększa czytelność.
A podpis pod obrazkiem zasługuje na oddzielny kącik poetycki, 420/10 :D