Siemanko kiedyś za dzieciaka grałem w grę w której się było snajperem. Pamiętam że na początku zaczynało sie na jakiejś trawie i trzeba było dojść do ruiny miasta. I w jednej ruinie na samej górze stał przeciwnik taki ala terrorysta. Po zabiciu przeciwnicy mieli jakąś padaczkę XD.
Pamiętam również że w wyposażeniu był duży karabin snajperski oraz lornetka.. może ktoś kiedyś w to grał