Sądzę, że dobrym wyborem dla Kevina byłaby Twierdza, jako rozgrzewka przed tym, co go czeka.
Na zakupy wysyłam Królika Bugsa, bo chodzi za mną ciasto marchewkowe.
A do sprzątania Diabła Tasmańskiego – jak on przeleci przez dom, to nie będzie już czego sprzątać.