nie wiem jak na cs2, ale na csgo był problem z synchronizacją i nie było totalnie sensu grać z włączoną synchronizacją, bo po prostu gra mimo 60 zachowywała się jakby miała czasem 30, czasem 45, więc bez synchro dopiero powyżej 100 było lepiej takie faktyczne 60 fps. Nie wiem dlaczego, ale tak po prostu u mnie działa. Jakby gdyby ta gra miała inną definicję płynności, inną wydajność działania, inaczej renderuje klatki, cholera wie, bo nawet na 60hz monitorze mimo ponad 100 fpsów nie miałem tearing screenu jak np. w painkillerze gdzie musiałem zlimitować fps poprzez sterownik karty (bo w tej grze tearing screen był bardzo widoczny i nieprzyjemny, bo wyglądało jakbym widział kilka klatek naraz podzielonych i wyświetlanych w tym samym momencie na wspólny ekran, a widok paru różnych klatek przeszkadzał mi, a poprzez sterownik, bo gra nie ma v-sync, ale ma bugi związane z wysokim fps). Dość dziwne działanie gry, no ale trudno. Mikroprzycięcia również zdarzały się przy włączonym synchro. Spróbuj grę bez synchro i z synchro, porównaj sobie te doświadczenia, może to jest to.
No ok, ale tu założenia są zupełnie inne. W soulframe masz całkowicie otwarty świat, a przynajmniej tak to wygląda z gameplaya. To raz, a dwa to jednak wyrażnie widać, że wszystko będzie robione według questów. To jakby gra arpg, ale w multi z innymi biegającymi graczami.
Także na pewno żadnego rushowania nie będzie. A reszta to nie wiem. Rzeczywiście warframe ma trochę zagmatwaną fabułę, no ale cóż, taki urok gier powoli odkrywających tajemnicę uniwersum. Właśnie zapowiedziano warframe 1999, czyli pewnie moment tuż po upadku cywilizacji ziemskiej i początek okresu orokin, a więc pewnie ponad tysiąc lat wstecz. Ogólnie ja nie miałem może dużych problemów z fabułą, jedynie jest po prostu tajemnicza i pełna niewiadomych.
Chłopie, a oglądałeś w ogóle gameplay? Może najpierw zobacz lepiej gameplaya. Różnice są ogromne. Co te gry mają ze sobą wspólnego? Nie wiem, może jakaś część walki bronią walki wręcz wzięta z warframe, może wygląd postaci z warframe. Chyba tyle. Tu mamy faktyczny otwarty świat i wyraźny nacisk na fabułę. Z tego co zauważyłem, to na bieżąco wykonywane są questy. Poza tym gra jest wyraźnie mniej dynamiczna niż warframe. Zupełnie inny gameplay, dosyć różne gry.
Pogmatwane? Nie wiem co tam takiego skomplikowanego w warframe. Chaos na ekranie? No nie wiem, może po długim czasie rozgrywki gdy na minimapie wszędzie widać loot, a w grze jest wiele oznaczonych przez grę obiektów misji (np. przetrwanie gdzie jest dużo paczek tlenowych i aktywnych urządzeń tlenowych), absurdalna ilość efektów cząsteczkowych (Ewidentnie albo przejechali się z suwakiem efektów albo ograniczenie silnika, który ma wadę i nie potrafi generować z umiarem. Nawet wyłączenie opcji niespecjalnie zmniejsza je) i ewentualnie ilość wrogów. Ale tak to w zwykłych misjach to nie wiem co nie tak.
A ty jesteś jakimś forumową amebą albo forumowym trollem czy co?
Wstawiasz świetnej gry jaką był heroes of the storm bez ważnej części, której zignorowałeś czy co? Bo pełne zdanie brzmi: zaprzestanie rozwoju dla świetnej gry jaką był heroes of the storm. Czy widzisz w ogóle, człowieku, część zdania: "zaprzestanie rozwoju dla"?!? Czy ty jesteś ślepy czy co? Czy rozumiesz co znaczą te 2 słowa "zaprzestanie rozwoju" czy jednak za głupi jesteś czy jak albo nie potrafisz zrozumieć dlaczego teraz, zwłaszcza TERAZ tak mało ludzi gra? Nawet jeśli jesteś trollem, to kiepsko ci wyszło. Tylko się skompromitowałeś i to jeszcze jak.
Ludzie, to ewidentnie wali jakimś skokiem na kasę, czy nie tak uważacie? No popatrzmy, jakiś multiplayer, którego starali się stworzyć z jak najmniejszym nadwyrężeniem budżetu, tak budżetowo jak to tylko możliwe, tak żeby gra za dużo ich nie kosztowała, co widać, ogólnie bezpiecznie i bez ryzyka. A co teraz będzie? Diablo 5 tańsze niż diablo 4, czyli aż takie słabiutkie będzie jak już samo diablo 4 jest słabym diablo? Więcej mikrotransakcji?
Ludzie, szanujmy się! Po co czekacie jeszcze na jakiegoś starcrafta czy warcrafta? Przecież widzicie co oni robią! Wiecie przecież, że zrobili remake-a warcrafta 3, ale nie wyszło im, a poza tym słabe diablo 4 multiplayer z komórkowym diablo immortalem, zaprzestanie rozwoju dla świetnej gry jaką był heroes of the storm itp. A poza tym starcraft 2 był już dość dawno, no to chyba już nie zrobią grę, która w ogóle dorówna poprzedniczkom. A co dopiero warcraft 3, ta gra to bardzo dawno była, nie ma szans na świetną kontynuację, a poza tym pamiętacie klapę jaką jest remake? To był tylko remake, a im nie wyszło, to jak oni mieliby zrobić kontynuację? Nie wyobrażam sobie, żeby następcy były w ogóle jakoś przeciętne, a co dopiero dorównać poprzedniczkom XD. Uszanujmy te serie i pozwólmy im umrzeć godnie, a nie robić sobie z nich żartów.
No właśnie mi też jest bardzo żal hots :(.
Ale sprostujmy parę rzeczy. To nie tak, że gra jest całkowicie martwa, ale też nie, że ani w jednej części martwa. Bo tak naprawdę to jednak gra bez ostatnich aktualizacji byłaby dużo lepsza.
Mówię o tej nowej klasie jaką jest brutal czyli de facto uber postać skoncentrowana na dmg i pancerności.
Muszę przyznać, że gra świetna była i to było bardzo niefajne, że całkiem bez sensu zaprzestali wsparcia tak o po prostu, tak jednak brutale całkiem niszczą gameplay i sens grania w standardowych zabójców melee, bo zwykle nie mają szans przeciw takim uber tankom i asasynom w jednym. Nawet tradycyjne tanki ledwie wytrzymują atak brutali. Co innego jak asasyn vs tank, czasem asasyn wygra, czasem tank wygra. A brutala zwykle dało się zdjąć dopiero z 2 bohaterami lub nawet więcej.
Niestety, ale musze powiedzieć, że klasa brutal istnieje tylko dla wygody i lenistwa, żeby po prostu nie narobić się kiedy gra i tak za chwilę straci wsparcie. Więc do takiej klasy wrzucało się wszystkie zbyt mocarne tanki lub asasyni. I raczej to nigdy się nie poprawi. Pewnie gdyby nie zamierzali zakończyć wsparcie, to by nie stworzyli tej kompletnie niepotrzebnej i bezsensownej klasy, a po prostu kontynuowali balans zamiast go olewać, bo za chwilę nie będą już wspierać grę.
Faktycznie gothic mogl byc trudny jak zle rozdysponowales punkty umiejętnosci i zle podchodziles do gry.
Najpierw dawaj w sile jesli idziesz w woja albo maga, ktorym niestety w tej grze zostaje się najpozniej i ogolnie najtrudniejsza profesja. Ewentualnie najpierw zrecznosc i luk przy odrobinie szczescia i cierpliwosci jesli wolisz zostać lucznikiem. Wtedy naprawde warto postarac się o najslabszy luk, gdyz znalezienie pierwszego luku moglo nie byc tak latwe, a jako lucznik trzeba bylo, ba naprawde warto znalezc jak najszybciej, zeby po prostu nie tracic punktow na sile.
No i kwestia ekwipunku, bo zbroja i miecz lub luk to bylo naprawde bardzo wazna kwestia. Jak bys ogarnal tez ewkipunek to wtedy bys nie mial duzego problemu z mobkami, z ktorymi powinienes na dana chwile bic. Bezimienny juz na 2 lvlu bez problemu rozwala scierwojady, a nawet i wilki jesli posiadamy juz pierwszy pancerz frakcji. A szczegolnie wazne jest jak najszybciej zdobyc pancerz i to w jakiejkolwiek postaci, bo to wplywalo bardzo mocno na odbierany dmg. Juz sama zbrojka kopacza bardzo ulatwia walke z scierwojadami czy krwiopijcami, a co dopiero pierwsza zbroja z frakcji co robi kolosalna roznice i sprawia, że scierwojady juz prawie nie robia dmga, a wilki czy krwiopijce zadaja duzo mniejszy dmg. Nawet drobne welementy jak amulety czy pierscienie nawet te slabe byly znaczace, bo nawet takie czesci zapewnialy niewielki pkt pancerza, to bardzo ulatwialy gre. Nawet miecz jak i rowniez sila tez nie byly bez znaczenia, bardzo mocno wplywały na zadawanie dmg, bo doslownie wystarczy podniesc siłe o 10 i zdobyc miecza 20 pkt dmga, to wtedy nagle scierwojady padaja juz po 2-3 ciosach. A wystarczy doslownie pierwszy wbity lvl i zdobyc bardzo prosty, tani i mocarny jak na początek miecz (20 to o az 8 wiecej niz najmocniejszy, ktory mozemy znalezc na poczatku gry, a to juz prawie polowa mocniejsza bron).
A poza tym powinienes tez zrozumiec, ze jak niektore moby rozwala cie jednym ciosem, to nie ma po co sie meczyc i odpusc sobie, bo ten teren to jest jeszcze za wczesnie dla ciebie. W koncu to sygnal, ze powinienes sie zawrocic i wzmocic sie. Taka naturalne ograniczenie w grze, zebys nie chodzil tam gdzie tylko chcesz (cos w stylu niewidzialnej sciany fabularnej), bo tam cie zabija, bo jestes w danej chwili za slaby. Tworcy tak mowia w ten sposob: hej hej, nie tam, nie idz tam, bo to jeszcze nie czas, zawroc i eksploruj inne tereny gdzie mozesz sie wzmocnic. Po prostu nie staraj sie pokonac takiego przeciwnika za wszelka cene jak co poniektorzy nie ogarnieci ludzie co lubia tracic na to czasu, tylko zawroc sie i najzwyczajniej na swiecie zdobywaj expa, bij slabe mobki, zarabiaj i wzmacniaj, a potem wroc i zobaczysz, ze bez problemu rozwalisz moba, ktory cie teraz nie rozwali jednym ciosem, a moze 5 ciosami.
"To spróbuj pokonać wrogów bez dobrego pancerza tak jak ja to pogadamy" Oj, cos mi mowi, że probowałes gothica bez pancerza. Ty naprawde biles mobow bez pancerza? Naprawde nie zauwazyles, ze twoja postac wyglada inaczej niz reszta? Nie zauwazyles, ze npc-y maja pancerze ani tego slota na pancerze w ekwipunku? A powinienes byl naprawde pomyslec o zbroi i szczegolnie o dolaczeniu do frakcji zamiast wedrowac po swiecie, szwendac sie bez celu probujac wszystko ubic jak glupi casuale co mysla, ze sobie poradza. Bo skoro nie miales pancerza, to ewidentnie oznaczalo, ze grales dlugo zanim dolaczyles w ogole do obozu. No nie powiem, ale to byla czysta glupota i lamerstwo i to tylko ty jestes samemu sobie winien, ze nie ogarnales takiego podstawowego aspektu gry.
Czy na pewno to pomoże? Światło słoneczne na pewno wyleci w kosmos? Wątpię, to nie może się udać, a przynajmniej według wiedzy z szkoły. A przypadkiem to nie było tak, że to atmosfera, a raczej część atmosfery, składająca się z chyba dwutlenku węgla, odpowiada za zatrzymanie światła słonecznego odbitego od ziemi gdyż samo odbite światło odbija się również od tej części atmosfery pozostając uwięzione na planecie? W końcu światło odbite od tej farby i tak też utknie, bo znowu odbije się od atmosfery i nie wyleci przecież w kosmos, a więc żadna różnica, oczywiście nie dla miejsca pokrytego tą farbą. To był nawet jeden z głównych przyczyn rosnącej temperatury na świecie.
Tak więc czy aby na pewno ta farba w ogóle pomoże? Ja to widzę tak, że to najwyżej schłodzi jakieś miejsca pokryte tą farbą i ich okolic, ale znowu dokłada malutką cegiełkę do globalnego ocieplenia. Jak jedno miejsce pokryte farbą schłodzi się i temperatura na świecie urośnie niemal niezauważenie, tak pokrycie wielu miejsc w 1-2% raczej spowoduje zauważalny wzrost temperatury, ale wciąż tak marginalny, że bez znaczenia dla planety. W końcu światło dokądś ucieka, skoro miejsce pokryte farbą nie pochłonęło całego światła, to część gdzie indziej się pochłonie i znów wniknie w światową temperaturę.
Dokładnie, ja miałem paskudną sytuację z windem 8. Ale możliwe, że jakość laptopa jest również współwinna wielu problemów, które wynikły z przymusowych aktualizacji windowsa 8. Laptop mi rodzice kupili w niespodziance, oczywiście sprzęt zarekomendowany przez sprzedawczyka za spory szmal (ot dosyć naiwni rodzice, bardzo łatwo wierzą w sprzedawców, a niestety ludzie ich wykorzystują). Laptop śmiga sobie, a potem nagle po aktualizacji przestał ładować pulpit i zatrzymywał się na ekranie ładowania. Tylko format ratował sytuację, ale to nie był jeden raz, już kilka razy musiałem formatować, może z 6 razy.
Jakbym zobaczył nieznany nr telefonu, to zwykle olewam. Jeśli już, to poprosiłbym, żeby druga osoba chociaż się przedstawiła. Jeśli faktycznie poda tożsamość znanej mi osoby, to raczej bym zapytał skąd dzwoni, bo nie usłyszałem, że ktoś zmienia nr telefonu. A w takiej sytuacji powinno się przynajmniej wysyłać smsa przedstawiając się z informacją o nowym nr. Ostatecznie bym zadzwonił sam na telefon do osoby, pod którąś ktoś potencjalnie mógł się podszyć. Albo odbierze w ciągu dnia albo nie odbierze i wtedy potraktuję to na serio.
Ale nawet jeśli ai by zastąpiło człowieka, to by oznaczało, że na świecie powstanie największy kryzys jaki dotąd istniał. Nawet korporacje, które korzystają z ai przestaną zarabiać, bo nikogo nie będzie stać, jeśli nikt nie będzie miał pracy i w rezultacie prezesowie, zarządy też ucierpią na tym.
Nie wiem o co chodzi, legendy to chyba komiksy, prawda? W każdym razie może im się nie udało, ale czy anakin planował udawać sitha czy faktycznie był po stronie sithów? Gdyby to było pierwsze, to nawet jeśli luke-owi czy quinlanowi nie udało się, to jednak anakinowi się powiodło, aczkolwiek było okupione dużą ceną i licznymi zbrodniami jak dzieciobójstwo na młodych uczniów jedi.
Sugerujesz, że każdy sith zabija swojego mistrza? Bo mi chodzi o to, że może anakin przyłączył się dla niepoznaki do sithów, żeby w odpowiedniej chwili zabić palpatine. W każdym razie ja nie sugerowałem, że każdy sith zabija palpatine czy swojego mistrza. Chodziło mi o zamiary anakina, może od początku to planował? ;d.
A co jeśli anakin ostatecznie wybrał ciemną stronę mocy właśnie po to by móc kiedyś zabić palpatina? Może wciąż należał do jasnej strony mocy, ale jednocześnie służył ciemnej dla przykrywki, poświęcał się i swoją duszę i czynił zło takie jak wybicie dzieci szkolących się na jedi, by w odpowiedniej chwili zabić swojego mistrza? I właściwie to zrobił na końcu, w gwieździe śmierci wyrzucił go gdzieś w dziurę, której funkcji nie znam i samemu ginąc w wybuchającym gwieździe śmierci. Nawet pod koniec chyba pojawił się jako duch jasnej strony mocy.
"konsola jest w pierwszym rzędzie dedykowana pod współczesne telewizory"
Ja chciałbym kiedyś kupić konsolę, ale ze względu na wzrok(a wiem, że z czytelnością może być krucho na dużym ekranie ze względu na typowe olewanie rzeczy powiązanych z ułatwieniem dostępu jak odpowiednia wielkość napisu, które jest dla mnie, niedosłyszącego i jednocześnie krótkowidzącego o sporej wadzie widzenia, konieczne), wolałbym podpinać po prostu do zwykłego monitora komputerowego. Nie będzie się dało lub rozgrywka będzie inna w jakiś sposób gorsza niż na tv?
Wiesz co, to w sumie jest w tym jakaś sprzeczność, pewien konflikt logiczny.
Bo sama napisałaś, że kreskówki są robione taniej i to dlatego, że odbiorca ma masę alternatyw w darmowej formie rozrywki jak media społecznościowe, gry f2p, yt itp. Szkopuł w tym, że to jednak rodzi paradoks. Mamy taką sytuację, w której robią taniej kreskówki dla 3-latków, bo młodzież mają darmowe alternatywy, ale z kolei czy to nie pogarsza przypadkiem oglądalność? W końcu po co dzieciak miałby oglądać coś dla malutkich dzieci jak ma inne alternatywy? A z kolei, to może dzieciaki korzystają z alternatyw, bo właśnie te dzisiejsze im nie odpowiadają, bo są za bardzo infantylne i głupie?
No i sama widzisz, że jest pewien konflikt logiczny. W sumie to pokazuje, że chyba lepiej jest jednak stawiać na jakość. Aczkolwiek to jest nieważne, jeśli to ma być dla małych dzieci, to jakość treści jest różnie interpretowana w zależności od charakteru treści, bo treść może być głupawa i zależy tylko od pomysłu i sposobu realizacji i od uznania rodzica czy gustu dziecka. Co innego w przypadku młodzieży. Ale to akurat kwestia sporna w przypadku np. cartoon network, rzekomo kanału również dla młodzieży, ale obecnie to już tak nie bardzo.
Ten reboot, to może faktycznie tylko z początku jest słaby. Pewnie skuszę się i dam mu drugą szansę jak mi się będzie nudziło i będę miał trochę wolnego czasu. Może póżniej nabierze kształtu i głębi, dojrzeje i będzie trochę poważniej. W sumie ciekawy pomysł z wielowszechświatem.
Po prostu nie lubię infantylnych bajek, w których co chwilę robią straszną głupotę, albo traktują widzów jak jakiegoś niemowlaka tak jak wtedy gdy widziałem początek rebootu :P.
Wciąż pamiętam dobrze wiele świetnych kreskówek. Np. zwyczajny serial, którego zakończenie autentycznie bardzo mnie zasmuciło, a jestem mało wrażliwy emocjonalnie ;).
A spoko, to przepraszam za ten błąd. Ja nawet nie zwracam uwagę na awatary, bo każdy umieszcza tam cokolwiek i to nie jest znacznikiem płci. Bardziej nick mówi o tym, ale i tak nierzadko ktoś może ustawić jakiś żeński nick, np. nazwa jakiejś postaci z gry lub filmu(nawet mój nick z attack on titans, chociaż to nie imię kobiety). Wg. mnie najlepszym rozwiązaniem to dodanie osobnego członu nicku zawierającego płeć albo obrazek z ludzikiem. Czuję, że to jednak nie będzie standardem przez wiele lat, patrząc na rozwój stron internetowych, to dość rzadkie rozwiązanie.
No niestety, to jest dość smutne. Zauważ też, że obecnie postępuje ten smutny trend, który polega na tym, aby zastępować stare kreskówki nowymi odświeżonymi kreskówkami albo po prostu usuwać stare i czasem na ich miejsce dać nową. Niestety odświeżone kreskówki są znacznie gorsze, bo przepełnione infantylizmem i niską jakością, bardziej jak dla naprawdę małych dzieci. Podejrzewam też, że po prostu solidnie tną koszty, więc te odświeżenia jeszcze gorzej na tym wychodzą. Tak jest np. z teen titans, ben 10 itd. Na hbo max nie uświadczysz starych kreskówek, jeśli te kreskówki dostały odświeżenia, wtedy tam będą tylko te odświeżone kreskówki. Własnie Ben 10, teen titans. Pewnie dlatego, że tak jest taniej. Na cartoon network były praktycznie tylko te nowe denne kreskówki, a przynajmniej kilka lat jak ostatnio tam zajrzałem.
Tak więc w pełni zgadzam się z tobą, że było normalnie. A teraz jest potężnie cięcie jakości(właściwie, mam wrażenie, że to od paru lat dzieje się wszędzie, gry, filmy, kreskówki), poprawność polityczna, etc. Szkoda naprawdę.
Ej, a czemu kfc jest takie złe? Ja uważam je za najlepszy fastfood z ich pysznymi i pikantnymi nuggetami.
Ja też lubię transformersów baya, nie mam do czego się przyczepić w tych filmach.
Kurczę, chłopie jak ja uwielbiałem tę kreskówkę :). Naprawdę szkoda, że tak szybko usunęli ją i nie zdążyłem obejrzeć całą kreskówkę, a naprawdę trudno jest w ogóle obejrzeć ją gdzieś po polsku :(.
A no to, że jaka gra by nie była, zwykle jest false advertising.
PS, naucz się proszę czytać ze zrozumieniem. Nie wiem jak ci się udało tak przeczytać, że doszedłeś do wniosku, iż ja porównuję mobilki do gier AAA. Normalnie wyssanie rzeczy z palca na poziomie mistrzowskim. Ale szkoda tylko, że nie czytanie ze zrozumieniem. Serio nie sądziłem, że ktoś tak pomyśli czytając. Naprawdę myślałem, że nie będzie problemu z czymś tak prostym ;).
rofl, najwyrażniej ktoś ma ostry odlot XD.
Cringe? A daj pan spokój. To po prostu dota, nie ma służyć sensowności, spójności czy historii, ale raczej ma służyć przede wszystkim grze rywalizacyjnej. Chodziło o branie udział w potyczce drużynowej z ludżmi przeciwko ludzi. Więc to z jakiego uniwersum były postacie to nie miały absolutnie żadnego znaczenia. Różnica jest tylko taka, że po prostu zależnie od uniwersum i postaci, postać ma taki styl rozgrywki i ma takie umiejętności itp.
Ale chłopie, na litość boską jak niby ta gra była w jakimkolwiek stopniu skomplikowana?
A D.Va to szczerze była zła postać. Ty w ogóle ogarniasz, że ona była niewiarygodnie mocną postacią, która powinna dostać nerfa? Bo ile można bez problemu odnawiać sobie życie mechem i nawalać sporą ilością dmg? Może nie umiałeś nią grać i nie wykorzystałeś jej potencjału. To była naprawdę bardzo op postać, za bardzo op.
False advertising? Chłopie, to przecież jest praktycznie wszędzie, naprawdę nie zauważyłeś? Nie wierzę XD. Przecież wszędzie, dosłownie wszędzie scamy. Reklamy gier mobilnych(uwielbiam takie, w których co reklama tytuł mobilki jest inną grą, bo albo puzzle, albo strategia, albo rpg itd.), a zresztą niemal każda reklama, polityka(tak, ich obietnice można podciągnąć pod reklamowanie siebie, a więc false advertising ma rację bytu). To jest dosłownie normą.
A no szkoda, jak dotąd jedyna dota, która była naprawdę sensowna i w miarę zbalansowana, a do tego oferowała dość zróżnicowaną rozgrywkę i fajnie promowała teamplay, a do tego społeczność całkiem porządna. Naprawdę szkoda.
Czyli już nie ma? Kurczę no szkoda. To były przydatne informacje...
Na domiar złego zorientowałem się, że też nie mają już oceny filmu, a to była też fajna funkcja, która pozwalała uniknąć crapów. Masakra...
Jak to możliwe, że niby lepsza platforma, a i tak jest uboższa w niektóre elementy względem zwykłego. No niby ma coś czego nie było w go, profile, więcej filmów czy seriali, 4k, stabilność czy wydajność (nie wiem do końca, podobno nowa platforma jest w jakiś sposób sprawniejsza) i coś tam, za to jednak nie ma paru przydatnych rzeczy co było w go.
Naprawdę nie musieli usuwać. Tworzyć elementy informujące o dacie, opinii itp. to żadna sztuka, łatwo je zrobić, a już w ogóle z gotowymi elementami jak w go. Mała rzecz...
A poza tym podobno hbomax miało mieć wszystkie filmy czy seriale, ale zauważyłem i tak parę braków. Choćby moje ulubione kreskówki takie jak generator rex, slugterra, teen titans (starsza seria), ben 10 (starsza seria) itd. A nawet slugterra już była kiedyś na go, ale w niepełnych sezonach. Jednak obecnie nie ma ich w ogóle. Tam mają głównie nowe i głupie kreskówki dla 3 latków. Przynajmniej zwyczajny serial i pora na przygodę dostali wszystkie pełne sezony.
A gdzie teraz można zobaczyć filmy, które zostaną wkrótce dodane? Wcześniej hbo go miało taką kategorię. A także gdzie można znależć informację o tym, kiedy dany film trafi na hbo(wcześniej też była taka informacja przy każdym niedodanym filmie)? I gdzie mogę zobaczyć czy są napisy i czy w polskim języku (zdarzają się takie filmy, również wcześniej go miało takie informacje przy każdym filmie)?
E, a dlaczego nie ma starych teen titans i ben 10? A przecież miały być wszystkie produkcje z cartoon network, na którego kanale puszczali te stare serie? Są tylko te miałkie, infantylne gówienka? Dobrze, że chociaż są wszystkie full sezony seriali zwyczajnego serialu i pory na przygodę. Tylko czemu nie ma starych serii teen titans i ben 10? No szkoda bardzo, po prostu szkoda, bo te nowe po prostu nie mają startu do starszych i po prostu są kiepskie, a stare były bardzo dobre :(.
Czyli co, można się spodziewać np. pełnych serialów pop (pora na przygode), zwyczajnego serialu (hm, jednak teraz nie ma na HBO Go, ale mimo wszystko może będzie i to z wszystkimi epizodami)? Czy byłaby szansa na pojawienie się oryginalnych młodych tytanów w HBO Max? Skoro mają być produkcje z Cartoon Network, a te seriale były emitowane na tym kanale, to chyba znaczy, że te seriale mogą się pojawić na HBO Max.
Jestem trochę laikiem, więc chciałem zapytać się o format dysku z systemem. Czy jak przejdę do sekcji Ten komputer i tam kliknę w dysk C prawym przyciskiem myszy i wybiorę opcję formatuj... to wyczyści cały dysk oprócz systemu? Jeśli tak to jak będzie z samym systemem czy będzie nietknięta i dalej będzie zaaktualizowany czy jednak system będzie pozbawiony aktualizacji? Byłbym wdzięczny za odpowiedzi :).
O to dobrze wiedzieć o wpływie obciążenia na żywotność i stabilność zasilacza. Na pewno nie będę przesadnie oszczędzał na zasilaczu. A co do marek to dzięki za podanie mi markowych firm bo w sumie nie za bardzo znam się na markach w branży komputerowej.
O dziękuję bardzo za linka, przyda się :). Ja nie celuję w takiego bardzo mocnego kompa (szkoda mi kasy), więc podejrzewam, że prawdopodobnie 600-650 będzie wystarczyło.
Okej to teraz już wiem jak z tym zasilaczem jest, wielkie dzięki panowie za pomoc. Pomogliście mi bardzo.
Okej, ale to właśnie TDP określa zużycie prądu przez procesora? Wszędzie podają tę wartość w TDP, ale nie wiem czy to jest te zużycie prądu. I czy zasilacz po prostu pobiera tyle prądu ile jest potrzebny dla całego komputera, czyli np zasilacz 750 W, a komp pobiera jakieś 400 W, to zasilacz i tak będzie ciągnął 400 W czy jednak całe 750 W? Generalnie do obliczenia ogółu zużycia prądu wystarczy obliczyć sumę zużycia prądu przez kartę (rekomendowana moc zasilacza, czyli wartość tego parametru jakiego podają na stronach bo innej nazwy nie ma) i procka (wartość TDP, ale nie wiem czy to jest to bo innego parametru nie ma, wszędzie jest TDP) i dodać ewentualne 100 W i tyle mniej więcej będzie zużywał komputer?
Cześć, jestem takim laikiem, że potrzebuję się dowiedzieć coś więcej o zasilaczu. Chciałem zapytać się dla pewności czy przykładowo chcąc taką kartę co ma 300 W i procka co ma 75 będę musiał mieć zasilacza min 400 W. Jednak nie do końca rozumiem to wszystko. Niby na stronach internetowych sklepów z podzespołami podają wartość 300 W jako rekomendowana moc zasilacza czy jakoś tak. A dla procka podaja wartość 75 W jako TDP. TDP to chyba nie jest zużycie prądu prawda? A jak w końcu jest z zużyciem prądu przez kartę? Parametr rekomendowanej mocy zasilacza to jednak niby jest właśnie zużyciem prądu przez kartę? A zasilacz np 500 W, ale np miałbym komputera, który ciągnie ogółem np 400 W. To wtedy taki zasilacz w realu będzie ciągnął głównie 400 W, a nie 500 W? W sensie, że zasilacz pobiera prądu tyle ile wymagają podzespoły, niezależnie od mocy zasilacza? I ostatnie pytanie, jakie podzespoły mam wziąć pod uwagę do wyliczenia całego pobieranego prądu? Wiem na pewno, że to karta graficzna i procek, ale nie wiem czy dyski, RAM i inne mają jakieś znaczenie w poborze prądu i czy mają wpływ na zasilacza. Pytam bo naprawdę nie wiem jak to dokładnie wygląda. Bardzo proszę o odpowiedzi na moje pytania i dziękuję z góry za odpowiedzi. Poza tym super artykuł. Na pewno będzie pomocny :).