Czytając ten wywiad, widać że panie i panowie z Teyon mają parcie, by Hunter był tym "Bloodlines 2 którego nie dostaliśmy". Zresztą, oni swoich inspiracji Deus Exem i Bloodlines nigdy nie ukrywali, bo to wychodziło już przy Terminatorze i Robocopie i fajnie im to wychodziło. Ale jeżeli dowiozą chociaż połowę z tego co obiecują, to ja jestem bardzo na tak.
Oj, coś podejrzewam, że pani Regina będzie wśród graczy popularna.
A na grę bardzo czekam. cRPGi Owlcatów są może i czasami drewniane, ale contentu i złożoności to odmówić im nie można. A ja każdego cRPGa w klimatach space opery chętnie przytulę.