Oh my god! Co za okropna laska w tym stroju. Przecież to nie mroczny Warhammer, tylko jakiś hybrydowy warhammero-world_of_warcraft upakowany różowymi słonikami i lalusiowatymi zwierzątkami. Wymiękam.
Pełny profesjonalizm. Premiera była w maju i dopiero pod koniec września gracze dostają pełnoprawny produkt.
Co za faux pas z tym poradnikiem. Nie wyobrażam sobie nikogo, komu ten poradnik mógłby się przydać po paru miesiącach grania. Nie macie już lepszych pomysłów wynagrodzenia jednej z Waszych największych gaf?
Mr_Hyde -> uwierz mi, w Polsce jest o wiele lepiej. Odwiedziłem Pekin parę miesięcy temu i byłem zszokowany. Piraty można kupić w sklepach, hipermarketach (nawet tych prestiżowych z zagraniczą marką), straganach, kioskach. Dosłownie wszędzie! Filmy na dvd z okładkami i nadrukiem kosztowały 4 zł za sztukę (po przeliczeniu na polską walutę). Gry były trochę drożej, ale za 10 zł spokojnie kupowałeś co tylko chciałeś. Do tego wybór większy niż w EMPiKu.
Szok. Aż dziw bierze jak inwestorzy ze Stanów czy innych części świata zdecydowali się na wejście na ich rynek.
Dobrze, że władze nareszcie coś w tej sprawie zrobiły.
Hehe. Mac - userzy to nie tylko zagraniczni goście. Od jakiegos czasu do surfowania używam wyłącznie maca. PC służy mi tylko do gier.
Wooooooooow! Golden Axe powraca!!! :)
Nad ta gra spedzilem duuuuzo czasu (oczywiscie mowie o pierwowzorze na PC).
Soul -> skarciłeś, ale sam dorzuciłeś parę swoich groszy :)
Generalnie zgadzam się z Tobą, ale nie gasiłbym ich płomiennych marzeń. Nie każdy rodzi się testerem, tak samo jak nie każdy rodzi się administratorem forum, politykiem czy opiekunką do dziecka . Co prawda istnieją pewne predyspozycje, ale w 90% jest to ciężka praca i wytrwałość. Co do wymagań to w pracy testera liczy się ciekawość i wytrwałość. To czy jesteś po studiach czy w trakcie nie ma większego znaczenia. Trzeba wykazać się zdolnościami analitycznymi i zdrowym rozsądkiem.
Ozzie -> proszę, tylko nie QA. Testowanie to kontrola jakości (Quality Controll), nie zapewnienie jakości (Quality Assurance). Kontrolować jakość oznacza szukać bugów, a zapewniać jakość oznacza dbać, żeby proces produkcji był na tyle efektowny, żeby tych bugów było jak najmniej. :)
Ozzie -> Heheh. QA to też mają niezły zapierdziel. Zależy od firmy i od kierownictwa. W niektórych firmach QA płaci się za sporą odpowiedzialność. W końcu mogą położyć całą produkcję jedną niewinną procedurką.
Oh my god. Chyba zamówie orginała przez Amazon.com.
A tak przy okazji. Czy ktoś wie co się stało ze sprawą polonizacji nowego Tomb Raidera? Brakuje mi tych super tekstur.
Numbrus -> co do jakości to zobaczymy czy zaspokoi moje potrzeby...
Recenzje to oceny subiektywne, a z tego co słyszałem rozpiętość tych ocen jest spora.
No i faktycznie drogo jak na tak krótką grę.
Chyba autor trochę przesadził. Przecież widać, że Phil Harrison podał tylko przykład wykorzystania dysku twardego. Ktoś z dystrybutorów może z niego skorzystać lub nie. Osobiście mi by nie przeszkadzało coś takiego jeśli moduł główny kosztował by o wiele mniej niż ta sama gra tyle że ze wszystkimi dodatkami. Pomyślcie o tym jak o wersji demo.
Za ceną co prawda czerwona karta się należy, ale wypowiedzi na temat odejścia GTA również sie nie dziwię. A co miał powiedzieć? Że faktycznie dali ciała? Niestety na tym poleca PR.Jak się nie ma argumantów, to trzeba udawać że się je ma :)
Suuuuuper. Właśnie się dowiedziałem że zrobiono mnie w konia, bo kupiłem orginalną polską wersję gry.
Sorry chłopaki, ale wolę w takim razie wersje bez lokalizacji, ale ze wszystkimi bajerami.
Swoją drogą ja bym się pisał na patch antypolonizacyjny, bo już mnie wkurzają te polskie tłumaczenia.
Tym bardziej należy się podziw dla Reality Pump, że zdobyli kasę :)
No coż. Fabuła NecroVision na kolana mnie nie powaliła :) Zobaczymy jak z resztą.
Skończyłem. Zajęło mi to jakieś 5h, nie śpiesząc się, podziwiając widoki i czytając wszystkie komentarze Valve. Całkiem fajna, ale nie poraża jak HL2. Ot kolejny level, nie wyróżniający się niczym specjalnym.
Ale zrobiła łaske grając w tej grze. Wyczuwam że ani jej się to podoba, ani nie angażuje się zbytnio. Ot kolejny kawałek roboty, trochę inny niż reszta. Zgarnie kase i szybko zapomni.
Czy na prawdę Cenega nie może zwerbować kogoś ciekawszego?
Wow. Jeszcze mi powiedzcie że ta tajemnicza osoba wzorowana na historycznej postaci to Michał Sędziwój :))) Klimacik można wyczuć na screenach. Trzymam kciuki żeby wszystko się udało
.kNot -> wow. to teraz mnie zaskoczyłeś. Szkoda że przetłumaczyli tylko te dwie, bo książki są bombowe.
O kurde. Faktycznie jakoś tak zabełkotali :D
To pewnie przez te mega długie zdania (szczególnie to pod koniec rządzi).
Swoją drogą nie kumam tytułu. Jaka trylogia? Przecież Łukanienko wydał tylko 2 części.
Nono. niezły poradnik. Chociaż daleko mu wielkością do Morrowinda, który musiał być podzielony na 3 części żeby być opublikowanym :)
IMO to nie jest wygórowana cena. Za taką grę? Nawet olewając to pudełko (swoją drogą bardzo milusie) to niektóre gry na PS2 kosztują więcej.
ArekMisz -> sukces WoW to dosyć duże zaskocznie nie tylko dla dystrybutorów, ale także wydawcy gry. W pierwszą dobę sprzedali więcej niż zamierzali sprzedać w ogóle. Znajomy podobno był 1005 na liście Empiku po gre :) Tak bywa, rynek ich zaskoczył.
C-Z -> ale dostałem pikawki :)
PaWeLoS -> choćby Diablo II: Lord of Destruction. Poszukaj dobrze to znajdziesz wiele takich gier.
C_Z -> proszę, tylko nie spolszczenie Riddicka. Riddick jest Riddickiem kiedy głos podkłada mu Vin Disel. A spolszczyć poczucie humoru R? 'Not gonna happen'
Pokpiliście sprawę Panowie z Nico. A miało być tak pięknie...
Glenn -> Nie wiem co cię tak śmieszy. Premiera w Europie jest inna niż w Stanach. CDP i tak wydaje gre szybko i do tego taniej.
Hehehehe. Ale się uśmiałem. "przebojowym filmie z Vinem Dieselem, pod tym samym tytułem". efekty może i miał, ale wyszedłem z kina z odruchem wymiotnym :)
Przypomianaj się stare czasy i Bards Tale. Mam nadzieje że ta gra będzie co najmniej tak samo dobra jak stara.
NosferX -> stwierdzam fakt. Wiesz tak samo dobrze jak ja, że EMPiK stać na dyktowanie warunków. Skoro Cenega dała informację prasową, to jasno znaczy że nie dogadali się z centralą. Natomiast to że gry można znaleźć w niektórych EMPiKach znaczy że nie chcą rezygnować ze sprzedaży.
I żeby było jasne - nie jestem przeciwnikiem EMPiKu, ale szkoda mi ludzi z Cenegi, że mają przez to więcej roboty.
MatteoDA -> to że nie dogadali się z centralą nie znaczy że poszczególne EMPiKi nie mogą zamówić same. EMPiK ma dość pokrętną organizację.
Wydaje mi się że Cenega nie zrobiła tego specjalnie. Żaden dystrybutor nie podetnie sobie skrzydeł i zrezygnuje z części przychodów. Prędzej zrobił by to EMPiK, który może sobie pozwolić na dyktowanie twardych warunków.
Bardzo fajna recenzja. Zgrabnie napisana, przejrzysta.
Tylko ten koniec "nagłówek zapożyczony z....". GOL to chyba nie najlepsze miejsce na reklamę dla swojej rodziny, zwłaszcza że był to cytat bez którego ta recenzja by się obeszła.
Madril --> z tym się zgodzę :)) Trzeba napisać do CD Projektu, żeby w pudełku z grą dawali łącze tak z 512 kb/s. Wtedy na pewno będzie to bestseller.
A tak na poważnie to gra jest jedną z najlepszych RPG w jakie grałem. I jedynym, który przeszedłem parę razy. Nie lubie odgrzewanych dań, ale to mnie wciągnęło.
Nadal zgadzam się z autorem.
Moim zdaniem gra jest świetnie zrobiona, przyciąga do monitorów na bardzo długo, a tryb multi jest chyba najlepszym wynalazkiem w świecie gier RPG.
Grałem w nią bardzo długo, przenikając praktycznie każdy jej aspekt i mogę śmiało powiedzieć, że polska wersja JEST przełomowa. Piszę o polskiej wersji ze względu na jakoś tłumaczenia, zlikwidowanie licznych błędów wersji ang i zlikwidowaniu barier językowych.
Nigdzie indziej nie jesteście w stanie zrobić tak łatwo przygody, którą rozegracie na ekranach swoich komputerów. Moim zdaniem to co czyni tę grę przełomową to fakt, iż:
- jest w 3d, a na dodatek ma świetny engine i świetną grafikę
- jest ogromna (i tylko 3 cd)
- posiada świetnie wkomponowane zasady D&D 3 ed (NIE jest to porażka RPG - pierwsze słyszę, raczej słyszałem o tym że ludzie boją się pomysłu k6 w RPG, który miałby prawie całkowicie przejąć rynek RPG.
Pewnie o czymś zapomniałem, ale ogólnie dałbym grze te punkty.
ARTUT --> uda się, uda. :)) Może nawet wcześniej. Kto wie... W zasadzie przeszkadza tylko nauka. PJWSTK nie pobłaża :))
Dzięki jeszcze raz wszystkim. A pomysł z prezentami dla Mayclubowiczów był przedni. Thx
Nie wiecie kiedy będą zdjęcia? I czy będzie można skądś ściągnąć je wszystkie?
Trzym się.
Czekamy na następne spotkanie :)) Już się nie mogę doczekać, mimo że ominęła mnie najlepsza część
Zodiac --> PHP/mySQL to chyba jest za darmo :)
Ale w zasadzie wszystko zależy do GOL.
Soul--> a co z projektowaniem gier pod przewodnictwem GOL? W końcu i tak ludzie się w to bawią. Trzeba im tylko to ułatwić.
Mówimy o wakacjach studenckich :)
Serwis fantasy jest na ukończeniu. Wrzucamy właśnie artykuły i kończymy sprawy organizacyjne. Premiera będzie 1 września.
A co byś powiedział na pomysł taki: prowadzenie strony na której pod przewodnictwem GOL tworzylibyśmy scenariusze do gier? Na forum jest mltum ludzi, którzy coś robią. Poza tym słyszałem, że Red Studio po wydaniu Wiedźmina ogłosi konkurs na scenariusz. Co byś powiedział na to, jakby wygrało GOL? Na pewno mielibyśmy masę projektów do wyboru, do koloru.
Poza tym szczerze mówiąc nie jestem za wykorzystywaniem domeny na pierwsze, lepsze strony. Przynajmniej oszczędźcie .gry-online. GOL są symbolem profesjonalizmu, a to może temu wizerunkowi zaszkodzić.
Kolejny pomysł: Czytałem kiedyś w artykule bodajże "Co do końca wakacji na GOL" o tym, że chcecie postawić serwer dla NWN. Jak z tym będzie? Można by zrobić fanklub NWN na stronach Federacji i sprzężyć to z serwerem GOL. W ten sposó byłoby to centrum NWN w Polsce.
Pytanie: co z zapowiedzi z powyższego artykułu spełnicie?
Czyli oznacza to, że każdy kto nie jest członkiem MayClub nie zostanie dopuszczony do tego wąskiego grona? Moża wprowadzić jakieś dodatkowe kryteria oceny, albo zebrać grupę osób, która na bierząco rozpatrywała by takie propozycje? Zgłaszam się na ochotnika do takiej grupy. W końcu jest na prawdę dużo super stron o grach i przydałoby się mieć je w Federacji. To tylko wyjdzie GOL na zdrowie.
Na prawdę jest dużo projektów, którymi GOL mogłoby się zająć. Sam aż kipię od nich.
Od jakiegoś już czasu serwisy internetowe padają. pc.com.pl był własnością Ontelu, który wycofuje się z fundowania takich serwisów. Jakiś miesiąc temu padła także Valhalla, która była pod jego patronatem. Co prawda prubuje się odrodzić pod protektoratem jego twórców, ale pomysły co do tego są różne. Zaczęli współpracę z Midgardem, ale coś nie widzę świetlanej przyszłości tego serwisu. Ciekawe jak będzie z pc.com.pl. Z tego co widać na stronach, to nie zapowiada się szybkie wskrzeszenie serwisu.
No nie wiem. Nie ufam w tych sprawach naukowcom. Na wszystko chcą zgonić, byle nie było na Nas samych. Nie powiedzą, że morderca uciął ofiarze kończyńę piłą mechaniczną tylko dla własnego widzimisię, tylko zgonią na gry komputerowe. Ale coś Wam powiem. Mam kolegę, kóry pisze dla pewnej gazety solucjegier. Czasami gra po 20 h dziennie (nawet czasami nei je, bo nie ma czasu wyjść). I on powiedział mi, że czasami ma haluny, ale rzadko i każdemu to się zdarza po nieprzespanej nocy. Jedyna gra, która na tyle go wciągnęła to GTA3 (oczywiścei w sensie wczucia i dziwnej chęci wprowadzenia tego w życie). Ale bardziej się z tego brechtał, niż myślał o tym poważnie. A jeśli redaktor mówi Wam, że nie ma zagrożenia to tak jest. Nie ma rzadnych braków w kontaktach, świetny z niego kolega. I nie jest złodziejem, ani zabójcom. A gra we wszystko. I co wy na to "naukowcy"?
Quill : Jestem odporny, bo PCta miałem od 1989r., czyli od 1 klasy podstawówki. A siedze zazwyczaj w nocy (tak do 3), śpię do 9 i od nowa. I mam czas nawet wyjść z dziewczyną. Ona mnie chroni. :-) Kiedyś - owszem. Miałem niezłe jazdy, ale mi przeszło.
Jasne. Jakieś fale mnie nie przekonają. Siedzę ostatnio po 12h dziennie (czasami więcej) i jeśli trafi się coś ciekawego to mogę bez żadnych oporów wyłączyć kompa. Nie mam problemów ani z koncentracją, ani z kontaktami, a moja dziewczyna ma lepszy refleks ode mnie. A ona nie gra w ogóle. Tak samo niektórzy z moich kolegów (ci to potrafią i po 20h dziennie- serio!). Wychodzą z tego wnioski, że po 9h ciągłego grania zdrowie wraca.:-) Chyba odbija tym naukowcom. Szukają dziury w całym.