Naczelni hejterzy CP (w tym mister kwiść) zgrzytną nie raz i nie dwa zębami, o ile już nie zgrzytają :D miodek na moje serce <3 Oczywiście czekam z niecierpliwością na teksty typu: "kto tą grę wybrał?!", "tyle bugów i gra roku?! SKANDAL!" albo ostatecznie "ja uważam, że CP2077 jest do dupy, więc na bank CDP was kupił!" i to od osób, które w grę nie zagrały w ogóle i oglądały filmiki na YT jak ktoś gra, albo pograły parę godzin, bo ich sprzęt na więcej nie pozwala :D
SirXan & laki2217 - otóż to, jak się odetnie side questy ze wspomnianych starych RPG albo eksplorowanie świata z RDR2, to nagle się okazuje, że te gry są względnie krótkie. Ludzie dzisiaj patrzą na gry przez pryzmat nostalgii i z nastawieniem "kiedyś to było". Ba, sam się na tym łapię, kiedy pomyślę że w Skyrima grałem około 1-1,5 miesiąca, a będąc dzieciakiem, w takiego Morrowinda grałem pół roku, przy czym w przeciwieństwie do Skyrima, nie miało to nic wspólnego z calakowaniem gry tylko z tym, że... jako dzieciak nie ogarnialem do końca co robię i dlaczego (nie było znaczników tylko mało czytelne wpisy w dzienniku gdzie iść i co zrobić) :P
No i elegancko, kto będzie chciał to przepchnie fabułę i ogra w 20-30h, inny będzie calakować, zaglądać w każdy kąt, lizać ściany i zostawi w grze 100+ na jednym przejściu :) Po AC: Odyssey i poświęconych około 200h (co przełożyło się na ponad 4 miesiące grania, z małą przerwą na Mafię: DE) na jedno przejście (podstawka+DLCki) mam dość rozciągniętych na siłę gier z bieda-questami i jako-taką fabułą i chcę czegoś z fabularno-klimatycznym pie***lnięciem :) I żebym nie był źle zrozumiany: w przeciwieństwie do UV, który narzekał bodajże na Valhallę, że za długa i cierpi męki przy wbijaniu platyny (nie skomentuję...), mnie się Odyssey szalenie podobało do ostatniej minuty (ba, dla próby odpaliłem nawet NG+, ale olałem temat po 30 min, szkoda czasu). Gra była co prawda łatwa i trochę głupiutka, ale naprawdę przyjemna i szalenie wciągająca i owszem mogłem skończyć wcześniej, przepchnąć główny wątek, olać odkrywane całej mapy i robienie zadań pobocznych, ale... nie chciałem :D Skoro CP 2077 dalej ten sam wybór, to szacun i mnie to kupuje!
O ile cała sytuacja z nieczystymi zagrywkami w stosunku do pracowników, w szczególności do kobiet jest jak dla mnie nie do zaakceptowania (oczywiście, newsy z dopiskiem #Metoo trzeba przepuszczać przez grube sito, ale ja nie o tym), o tyle drażni mnie pieprzenie, że kobiety czują się uciskane, bo miała być protagonistka a wyszedł ostatecznie protagonista...
Po pierwsze: decyzję o tym kto będzie głównym bohaterem podejmuje scenarzysta, więc jeżeli w jego wizji jest to facet, to tak ma być. Jeszcze trochę i będziemy grać rudymi murzynami żydami-gejami, bo poszczególne środowiska poczują się obrażone (żeby nie było, nie mam nic do żadnej z tych grup i jeżeli gra sensownie uzasadni dlaczego gramy taka postacią, to luzik z mojej strony).
Po drugie: w starożytnej Grecji (epoka post Minojska), Egipcie czy nawet w czasach Wikingów, kobiety raczej miały mało do powiedzenia. Były wykluczane z różnych środowisk (przykład: w greckich polis nie miały nawet statusu obywatela i były własnością ojca/męża) i oficjalnie pełniły rolę "ozdoby" swoich mężów (to że czasami knuły za ich plecami i miały nieoficjalnie większą władzę niż mężowie to inna sprawa), a występy w teatrze czy na olimpiadzie były nie do pomyślenia. Teraz, wybierając z góry narzuconą Kassandrę doświadczamy potężnego dysonansu w postaci głównej bohaterki biorącej udział w oficjalnie olimpiadzie. Ba, nawet Ubi o tym wiedziało, bo podczas ekranów ładowania wyświetlają się różne "fun facts" i między innymi o tym wspominają - kobiety miały swoje wersje, często mniej znaczące, olimpiady ku czci bogini Hery, coś jak nasze obecne paraolimpiady. Owszem ktoś zarzuci, że to gra komputerowa w której biegają Minotaury i Cyklopy, a protagoniści to potomkowie bogów w prostej linii, więc nie powinniśmy się czepiać takich szczegółów. Jednakże pragnę zauważyć, że półbogowie, Meduzy inne Pegazy to "prawdziwe" mity (w których z tego co kojarzę, zazwyczaj faceci są głównymi bohaterami: Herakles, Jazon, Argonauci, Tezeusz, Achilles, Odyseusz itp), które zostały wplecione w świat gry i mają za zadanie uatrakcyjnić rozgrywkę (to nie miał być symulator pokroju RDR2) jednocześnie z grubsza trzymając się zwyczajów i tradycji tamtych czasow. A że niektórym kobieta-heros w starożytnej Grecji nie przeszkadza i "wolą patrzeć na tyłek kobiety niż faceta przez 80h gry", to właśnie po to twórcy dali wybór (dodatkowo podkreślili, że dla nich kanoniczna jak Kassandra, co myślę kończy temat)
Po trzecie: nie zapominajmy, że gry są robione dla $$, a nie bo komuś się nudzi w domu. Nie tak dawno temu pojawiło się info, że Ubi ujawniło statystyki dot. wyboru postaci w Odyssey i (uwaga, niespodzianka) 2/3 graczy wybierało Alexiosa, co znaczy że ich obawy związane z potencjalnym niesprzedaniem się gry można uznać za częściowo uzasadnione. Ponadto, pamietam, że parę lat temu zrobiono badania rynkowe i wyszło, że gracze szybciej kupia grę, jeżeli z okładki pręży muskuły i puszcza zawadiackie spojrzenie męski bohater, ponieważ przemawia to podświadomie do nieoficjalnie przyjętego "wzoru bohatera" (herosa), niż kiedy wdzięczy się do nas urodziwa dziewoja (bo to niby płeć słabsza - tak, wiem, są wyjątki jak Tomb Rider albo Horizon, ale one tylko potwierdzają regułę). Podsumowując: molestowanie i gnębienie kobiet - stanowcze i oczywiste nie; wciskanie kobiecych protagonistow na siłę, żeby nie było aferki i panie grające (lub nie) były zadowolone - również stanowcze nie, ponieważ doprowadzi to do sytuacji, gdzie twórcy będą się bać tworzyć męskie postacie w obawie przed hejtem ze strony różnorakich #Metoo i różowych opasek.
Ps. Grałem Alexiosem, bo właśnie facet pasuje mi bardziej na bohatera kolejnego Greckiego mitu z półbogiem w roli glownej.
Odnośnie misji w placówce GARM - wybór miedzy Vegą a MIllerem ma znaczenie, ponieważ gdy wybierze się tego drugiego, to po przejściu przez 1 hangar (obojętnie czy się przeleci prosto do wyjścia na niewidzialności bez dotykania nikogo i niczego, czy będzie się po cichu eliminować wrogów i kryć ich ciała) włącza się alarm, cała baza zaczyna nas szukać i tym samym zdobycie trofeum za przejście gry bez alarmu staje się niemożliwe. Poczytałem na necie i się okazuje, że osoby, które wybrały Vegę przeszły przez całą bazę bez mniejszych problemów. Także radzę uważać :P
Zmiany totalnie na plus, tego mi właśnie brakowalo! :) jedyne co bym dodał, to jednorazowa zmiana wystawionej oceny - wczoraj bawiąc się w ocenianie gier na smartfonie, przypadkiem ustawiłem o 0.5 oczka za wysoka ocenę jednej grze i niestety nie ma możliwości korekty :( niby nic ważnego, ale jednak nie daje mi to spokoju, bo psuje moją wizję "profilu idealnego" :P
Wybrać najlepszy soundtrack z gry? Hmm... było (i jest nadal) tego trochę, bo zarówno seria Elder Scrolls (III-V), Mass Effect, Wiedźmin, Borderlands czy Mafia mają genialne ścieżki dźwiękowe i byłoby to naprawdę ciężkie zadanie. Jednakże w roku 1997 (i 98 jej kontynuacja) wyszła moja "gra wszech czasów", której muzyka zmiotła i wciąż zmiata wszystko z czym miałem do czynienia w grach. Chodzi oczywiście o Fallouta i muzykę skomponowaną przez Marka Morgana. W zasadzie każdy utwór ma w sobie to "coś" i idealnie podkreśla atmosferę każdej lokacji, w której dany kawałek się pojawia. Praktycznie cały soundtrack jest dosyć mroczny, niepokojący i może nawet przytłaczający, jednak o to właśnie chodziło. Oczywiście pojawiają się nuty troszkę odbiegające od "mroku" np. sielankowo-bajkowe "Dream Town", egzotyczne " A Trader's Life" czy dzikie "Beyond The Canyon", jednakże w ogólnym rozrachunku cały soundtrack ma za zadanie pokazać nam jak mogłaby "brzmieć" atomowa postapokalipsa i moim zdaniem robi to rewelacyjnie. Wybrałem i opisałem zaledwie kilka pierwszych z brzegu utworów, jednak tak jak mówiłem wyżej, cały soundtrack jest GENIALNY.
The Vault of the Future - niepokojąca melodia pojawiająca się w pierwszych sekundach od rozpoczęcia gry, zaraz po zamknięciu wrót krypty. Nasz protagonista całe życie mieszkający w "bezpiecznym" i odciętym od świata bunkrze, nagle zostaje zmuszony do jego opuszczenia, staje w jaskini i rozpoczyna śmiertelnie niebezpieczną podróż w nieznane. Niepokojące dźwięki, do których zaliczyć można przykładowo szybkie stukanie w klawiaturę (wpisywanie komend otwierających właz krypty), męski głos wydobywający się z megafonu/głośnika (czytający ostrzeżenia, przed zbliżaniem się do wrót), szepty (prawdopodobnie w głowie bohatera ostatnie wspomnienia jego rodziny/przyjaciół) czy różne mechaniczne trzaski (związane z mechanizmami krypty).
Metallic Monks - odwiedzamy bunkier Bractwa Stali- wojskowe nuty czy "pikanie" alfabetu morsa, podkreślające militarny charakter całej organizacji; dźwięk syreny wydobywający się z głośników/megafonów kojarzący się z syreną alarmową, która z pewnością rozbrzmiała w całych Stanach Zjednoczonych, tuż przed bombardowaniem i wpleciony we wszystko szum pustynnego wiatru.
Industrial Junk - dźwięki przywodzące na myśl złomowisko, którym w zasadzie "Junktown" jest. Monotonna melodia z metalicznymi uderzeniami w tle, świadczące, iż miasteczko to naprawdę powstało w miejscu starego złomowiska- mieszkańcy z dnia na dzień zajmują się budową mieściny, przewalając złom i szukając odpowiednich materiałów. Stanowiąca pierwsze tło niepokojąca melodia świadczy, że pomimo, iż mają strażników, przywódcę i jako-takie prawo i porządek, coś jest nie tak- jak wszystko w świecie Fallouta jest niebezpieczne i chodząc po nim, należy się mieć na baczności.
Radiation Storm - mój osobisty faworyt i prawdopodobnie najlepszy utwór z całego soundtracku obu części. Tak naprawdę, nie wiem dlaczego ten, jednak gdybym miał wybierać kawałek z gier, który miałbym słuchać bez końca po śmierci, prawdopodobnie byłoby to właśnie Radiation Storm. Gdy pierwszy raz pojawiamy się przy kraterze jaki pozostał po pierwszej siedzibie Zakonu Bractwa, na usta ciśnie się to samo pytanie, które zadaje towarzyszący nam Tycho- "Co się tu do cholery stało?!". Zbliżając się do dziury, otrzymujemy pierwszy "prezent" Blasku- dawkę promieniowania, która rośnie wraz z zejściem do wnętrza krateru. Sygnalizują to przeciągłe dźwięki przywodzące na myśl zawodzący za oknem wiatr- aż "czuć" przez słuchawki, że te miejsce jest aż "wypchane" promieniowaniem i jeżeli chcemy przeżyć, by komukolwiek o tym miejscu powiedzieć, to musimy się spieszyć. To jest jednak dopiero przedsmak- kiedy zejdziemy do bazy i wejdziemy w egipskie ciemności, zaczynamy rozumieć, dlaczego ten utwór został przypisany do tego miejsca. O ile niepokój towarzyszy nam prawie przez całą grę, tak tutaj muzyka wprowadza sprzeczne emocje- z jednej strony mamy ochotę poznać historię tego miejsca, a z drugiej rzucić wszystko w diabły, uciec jak najdalej i zapomnieć, że w ogóle tutaj przyszliśmy. Kiedy zdecydujemy się na eksplorację i w końcu dotrzemy na niższe poziomy, ponownie muzyka (ciągle ta sama!) zaczyna oddziaływać na naszą wyobraźnię- wcześniej powodowała głównie strach i niepewność, teraz na pierwszy plan wychodzi pełne zrozumienie, dlaczego to miejsce musiało być ukryte przez światem i dlaczego to, nad czym tam pracowano nigdy nie powinno było ujrzeć światła dziennego.
Całego soundtracku opisywać nie będę (a KAŻDY utwór dałoby się streścić i opisać jak powyżej)- chciałem tylko przedstawić pokrótce, dlaczego uważam, że ścieżka dźwiękowa z tej gry (sagi) w moim przekonaniu to coś, czego jak na razie żadna gra nie przebiła i chyba długo nie przebije. Jest to jedyny soundtrack, który gości na wszystkich moich dyskach (PC, laptop, zewnętrzny i komórka) bez przerwy od paru ładnych lat.
Widzę tytuł artykułu- pierwsza myśl "Dark Souls 2!", ale po przejrzeniu wszystkich gier, które mają wyjść w tym miesiącu doszedłem do wniosku, że będzie to... LEGO :) DS może i będzie grą roku, dla niektórych już nią jest mimo, że mamy dopiero kwiecień. Ja jednak jakiś czas temu odkryłem jaką radość daje wspólne granie z dziewczyną. DS 2 mi tego niestety nie da, a seria LEGO, w dodatku ze świata Tolkiena, który ostatnio strasznie przypadł jej do gustu, bawi nas oboje :) Wierzcie mi, nie ma lepszego widoku niż druga połówka z padem w ręku, krzycząca, że "nie wie którym chłopkiem jest i co ma robić" (vide walka Gandalfa z Sarumanem w LLOTR) albo chodzącej Drzewcem po lesie, skandującej "jest moc! aaaa!" i rozwalającej wszystko dookoła. DS 2 kupie sobie sam za jakiś czas, na razie mam w co grać solo, ale gier z serii LEGO i wspólnego grania nigdy za wiele (myślimy o Marvelu, ale jakoś ją to uniwersum nie przekonuje niestety). Ktoś powie, że te gry już się przejadły, bo ciągle to samo itd itp, ale w zasadzie nie ma innej gry (no może jeszcze nowe Raymany), która dawałaby tyle samo radochy ze wspólnego grania i która w ogóle umożliwiałaby takie granie. Tak więc podsumowując- w tym miesiącu prawdopodobnie zainwestujemy w Hobbita, a więc jest to moja gra miesiąca :)
Assassyn na drabinie do mycia okien dla mnie rozwalił system :D Świetny film! :D
Wesołych Świąt całej ekipie TVGry i GOL-a! :)
Beta betą- można wiele rzeczy zrozumieć, wybaczyć, przymknąć oko (grafika, optymalizacja), bo w końcu po to twórcy ją wypuszczają, żeby gracze im pomogli w naprawieniu buildu. Jednak totalnie niewybaczalna jest sytuacja, w której znaczna ilość graczy nie może nawet uruchomić gry (nie chcę tutaj strzelać procentami, bo nie znam konkretnych statystyk, ale tematy na forum BF4 puchną wręcz od graczy, którzy borykają się z tym problemem) mając na uwadze fakt, że gra ma wyjść za około 3 tygodnie. Sam mam z tym problem i od 4 dni próbuję wbić się na jakikolwiek serwer, jednak gra pokazuje tylko ekran wczytywania i na tym się kończy mój kontakt z grą (tak, instalowałem nowe sterowniki, BF 4 od nowa, aktualizowałem PunkBustera itd itp- nic nie działa). Zrozumiałbym gdyby była to jakaś zamknięta alpha czy coś ale beta i to w dodatku otwarta? Kilkanaście dni przed premierą gry? Zamiast zyskać klienta, który zastanawiał się ciężko czy kupić grę na premierę, ale chciał ją wpierw przetestować i sprawdzić co-i-jak (np ja), mogą uzyskać efekt całkowicie odwrotny (bo co jak tego nie naprawią w ciągu następnego tygodnia? Mam ryzykować i wywalić 150 zł na grę, którą prawdopodobnie postawię sobie na półeczce i zamiast grać będę oglądać filmiki na yt?) .Owszem, mają jeszcze ponad tydzień, żeby to naprawić, ale sam fakt udostępnienia niedziałającego produktu potencjalnym klientom do przetestowania nie napawa optymizmem. Tym bardziej, że od dzisiaj dostęp do bety mają wszyscy chętni.
Jak co roku o tej porze mam niemały dylemat w co zainwestować swoje fundusze. A jako, że są one dosyć ograniczone w przeciwieństwie do liczby tytułów pojawiających się w tym okresie, wybór "tej jedynej" niemalże spędza mi sen z powiek. Tym bardziej, że przydałoby się zainwestować w "starsze" tytuły (Saints Row IV), a i nadchodzące świąteczne wyprzedaże należałoby wziąć pod uwagę... życie gracza nie jest łatwe :P
Wracając jednak do tematu premier z tego miesiąca- ze wszystkich przytoczonych w powyższym artykule produkcji, jedynie trzy z nich toczą krwawy bój w mojej głowie o jedyne dostępne miejsce na podium - Battlefield 4, Batman Arkham Origins i Assassin's Creed IV: Black Flag.
Pomimo, że grałem we wszystkie poprzednie wersje wyżej wymienionych tytułów i wszystkie były dla mnie co najmniej bardzo dobre, to na chwilę obecną największe szanse na wygrany bój mają nowe przygody Nocnego Rycerza (wygrywa dosłownie o długość nosa tudzież uszu)- w poprzednie części zagrywałem się jak szalony i traciłem kontakt z otaczającym mnie światem na co najmniej kilka dni. Klimat Azylu a później otwartego Arkham City, rewelacyjnie przeniesieni z kart komiksu bohaterowie z Batmanem i Jokerem na czele, masa dodatkowej zawartości w postaci zagadek Riddlera i smaczków dla fanów komiksu, rewelacyjna fabuła obu części no i oczywiście sławny i rewolucyjny system walki wsysały mnie na długo i nie chciały puścić. Jedyne co wzbudza moje lekkie obawy odnośnie tej części, to znikomy udział (obecni twórcy jedynie się konsultują z autorami) Rocksteady w jej tworzeniu, jednakże jak gdzieś kiedyś zasłyszałem Warner Bros jest jednym z najbardziej wymagających wydawców gier na rynku, więc może nie bedzie źle :)
Dlaczego nie Battlefield 4? Grałem (i gram nadal) w poprzednią część i obecnie jest to dla mnie gra z najlepszym trybem multiplayer na rynku- od stycznia do maja 2012 roku to była jedyna produkcja w jaką grałem, reszta gier leżała odłogiem. Powodem, dla którego wciąż się waham to... cena. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że za zamówienie przedpremierowe, w skład którego wchodzi gra i pierwszy pakiet map trzeba wyłożyć 149 zł + wypadałoby dołożyć do tego pakiet Premum za kolejne 169 zł dający dostęp do kolejnych DLC + niepewność związana z tym, że mogę kupić w zasadzie Battlefielda 3.5 (częste dzisiaj praktyki twórców w tworzeniu sequeli- kopiuj+wklej)... Ktoś spyta "to po co w ogóle rozważać zakup?", a ja odpowiem "hej, to BF tylko lepiej, więcej i bardziej osłowoźle (cytując klasyka)". Oglądając gameplaye z alphy na yt dostaje ślinotoku na samą myśl o graniu w tę produkcję- sławne levolution, nowe mapy, bronie, tryby, pojazdy itp. Na szczęście, w przeciwieństwie do wielu tytułów obecnie wychodzących, w tym przypadku będę mógł sam sprawdzić co i jak w otwartej becie. Być może okaże się, że Batman będzie musiał poczekać sobie do gwiazdki, bo całą kasę wydam na BF 4 :)
Dlaczego nie AC VI? Cóż, nie ukrywam, że seria trochę mi się już przejadła, a to co kupiło mnie w części II (skradankowy charakter gry i "ciche zabójstwa") w części III pojawia się w śladowych ilościach (widowiskowe wyżynanie całych armii przeciwników w jednej kombinacji ciosów i kontrataków może i było szalenie satysfakcjonujące, ale niestety uciekał gdzieś ten klimat wcielania się w rolę cichego zabójcy), jednakże kuszą mnie pełne przygód i otwarte Karaiby w pirackich klimatach (pomimo faktu, że nie za bardzo potrafię połączyć "głośnego i widowiskowego" życia piratów z tytułowymi, działającymi w ukryciu assassynami z części I i II).
Podsumowując, na chwilę obecną największe szanse ma Latająca Mysz, na drugim miejscu, jedną nogą na podium stoi Szturmowiec w defibrylatorem w ręku, zaś na trzecim Edziu i jego gromadka łosi (jeżeli tłumaczenie będzie na tym samym poziomie co trailer, to będzie niezły ubaw :D).
@ozoq- owszem, bojkot DLC jest dosyć popularny, sam się wkurzam, kiedy twórcy (np. BioWare i EA) wycinają z gry pewne fragmenty i później próbują to opchnąć za ciężką kasę. W tym przypadku HotS nie jest żadnym DLC tylko pełnoprawnym dodatkiem pokroju Brood War'a, a z tego co wiem i zauważyłem to pełnoprawne dodatki w szeregach graczy, również na tym forum są przyjmowane dosyć ciepło. W końcu to pełnowymiarowe rozszerzenie do ulubionej gry dodające nowe wątki, smaczki itp :) Nie spotkałem się raczej nigdy z "ogólno-forumowym" hejtem dodatku do obojętnie jakiej gry, jeżeli to coś było faktycznie dodatkiem, tzn zawierał więcej niż 3h gameplaya, dodawał więcej niż 3 nowe zbroje i 4 giwery/miecze itp. Tym bardziej, że Blizz od początku mówił, że SCII będzie trylogią :)
Gdyby BioWare ogłosiło, że pracują nad pełnoprawnym DODATKIEM do Mass Effect'a 3 (coś a'la Przebudzenie do DA), to nie wydaje mi się, żeby nagle podniosło się w necie larum, że zaś planuja skok na kasę. Chociaż, w sumie biorąc pod uwagę obecną reputacje BW, taki flejm poszedłby nawet gdyby ogłosili, że dodatek będzie dłuższy od podstawki :P
Strasznie przyjemnie się Was słuchało, częściej róbcie takie programy we dwójkę (nie mówię, że akurat w takim składzie, ale żeby były dwie osoby). Zawsze to lepiej słuchać dialogu i zdania dwóch osób, które czasami się uzupełniają niż monologu jednej :)
Co do ME- dla mnie najlepsza część serii, pamiętam jak pierwszy raz to przechodziłem i po głowie tłukło mi się "o co tu chodzi? kto to do cholery jest?", a scena z Vigilem na Ilos to wg mnie najlepszy moment w całej serii- za pierwszym razem taki mindfuck, że musiałem to przesłuchać 2 razy, bo nie zaczaiłem za pierwszym razem :D W kolejnych częściach strasznie mi brakowało tej tajemniczości.
Muzyka jak dla mnie wymiata- ta "epickość", która pojawiła się w części 2 i 3 średnio mnie przekonała. Staram sobie teraz przypomnieć choćby jeden kawałek z tych części i nie mogę... Z ME1 mam na poczekaniu z 5 strasznie klimatycznych kawałków (m. in. Noveria- http://www.youtube.com/watch?v=wWW-hJbzhSU - boskie!! Czy też własnie muzyczka z mapy galaktyki- jak sam Yuen powiedział, klimat się wylewa :)).
Co do samego programu, to ja bym w przyszłości chciał zobaczyć jeszcze "Zimę z padem" z pierwszych Falloutów , Morrowinda, Gothica, KotORa i ewentualnie Wiedźmina :) Niby sam mogę sobie to odpalić, ale jednak wolałbym pooglądać jak gracie i posłuchać co myślicie o tych tytułach :)
Dobra wiadomość, trzeba przyznać- do marca już całkiem niedaleko :) Mnie martwi tylko cena- mam nadzieję, że u nas będzie taniej (tak coś koło 100-120 max), bo nie widzi mi się płacić 160 za DODATEK do gry, nawet do SC2. Jeżeli jednak cena zostanie to ciekawe czym to uzasadnią... Przy WoL koronnym argumentem był dostęp do multi, a tutaj? Nowe jednostki (lol)? Nie mam pojęcia. Jeżeli cena zostanie to ja podziękuje i poczekam ze 2 lata aż spadnie do normalnego pułapu. Tym nie mniej wiadomość zdecydowanie dobra :)
Hmm... czy może mi ktoś wytłumaczyć co "autor miał na myśli" wciskając na listę 3 identyczne kawałki ze Skyrim'a różniące się tylko tytułem? Ja rozumiem, że nuta przednia i może się podobać, ale to jest chyba lekka przesada :> W sumie podobna sytuacja jest z motywami z Max Payne'a 3, poza może dwoma czy trzema momentami kawałki są identyczne :>
Nie wydaje mi się, żeby klienci, którzy kupią płytę i usłyszą 3 razy motyw ze Skyrim'a a później 2 razy ten sam motyw z Max Payne 3, będą zadowoleni z zakupu. No chyba, że autorzy wyszli z założenia, że Skyrim Theme i Max Payne 3 Theme muszą się znaleźć na płycie i dlatego dali kilka razy to samo, ale w takim razie po co to głosowanie? :>
Odnośnie kawałków komercyjnych to zapomniałem w poprzednim poście dodać więcej kawałków z GTA San Andreas :) nadrabiam:
1. America - A Horse With No Name -> http://www.youtube.com/watch?v=k-rxnMpzORY
2. Gap Band - You Dropped A Bomb On Me -> http://www.youtube.com/watch?v=MAPdSjBFTIA
3. Ronnie Hudson - West Coast Poplock -> http://www.youtube.com/watch?v=ZvmRc3Dt9sc
4. Tom Petty - Runnin' Down a Dream -> http://www.youtube.com/watch?v=FUtP3bK1d_0
5. Zapp - I can make you dance -> http://www.youtube.com/watch?v=k9kKeAJX5B4
Z GTA IV jeszcze:
Jean Michel Jarre – Oxygène (Part IV) -> http://www.youtube.com/watch?v=5DDEl7JnWvo
Spoza GTA skojarzył mi się kawałek, który był w trailerze do Modern Warfare 3, chociaż nie mam pojęcia czy takie coś się liczy...
AC/DC - Shoot to Thrill -> http://www.youtube.com/watch?v=RCqEkWY8ekQ
@ piotr_HQT -> jeżeli tak stawiacie sprawę, to załóżmy, iż to co podałem wcześniej dotyczy płyty nr 2, czyli tej stricte dla graczy. Jeżeli chodzi o płytę nr 1, czyli tą komercyjną to moje propozycje przedstawiają się następująco :)
1. Bioshock, The Andrews Sisters Bei Mir Bist Du Schon -> http://www.youtube.com/watch?v=nzlfcQ6E_RE
2. Bioshock, Bobby Darin - Beyond the sea -> http://www.youtube.com/watch?v=m8OlDPqYBLw
3. Bioshock, Perry Como - Papa Loves Mambo -> http://www.youtube.com/watch?v=TY5TLd2lWV8&feature=relmfu
4. Fallout i Fallout 3, The Ink Spots - Maybe -> http://www.youtube.com/watch?v=xorWgC8vf3I
5. Fallout 3, Bob Crosby - Way Back Home -> http://www.youtube.com/watch?v=5xWX62Gk41Q&feature=related
6. Fallout New Vegas, Kay Kyser- Jingle Jangle Jingle -> http://www.youtube.com/watch?v=1DD_NCM_RJs
7. Fallout New Vegas, Frank Sinatra - Blue Moon -> http://www.youtube.com/watch?v=mhNQobWPG0k&feature=fvst
8. Fallout New Vegas, Peggy Lee - Why don't you do right -> http://www.youtube.com/watch?v=z_lnE_L_E8M (ta i tylko ta wersja :P)
9. Fallout New Vegas, Dean Martin- Ain't That A Kick In The Head -> http://www.youtube.com/watch?v=6OkQiVWIp_E&feature=related
10. GTA Vice City, Fat Larry's Band - Act Like You Know -> http://www.youtube.com/watch?v=DG9_pVQaJKY&feature=fvwrel
11. GTA Vice City, Whispers - And The Beats Goes On -> http://www.youtube.com/watch?v=H3LYfnMOjw8&feature=related
12. GTA Vice City, Mary Jane Girls - All Night Long -> http://www.youtube.com/watch?v=K_XP0EXsT_4&feature=related
13. GTA Vice City, Oliver Cheatham - Get Down Saturday Night -> http://www.youtube.com/watch?v=t2UZ7BGRkE4
14. GTA Vice City, Laura Branigan - Self Control -> http://www.youtube.com/watch?v=TYVjDcaiD20&feature=related
15. GTA San Andreas, Rod Stewart - Young Turks -> http://www.youtube.com/watch?v=YHTKNyJYYGg
16. GTA San Andreas, America - Horse with no name -> http://www.youtube.com/watch?v=vSDQzzgDaJQ
17. GTA San Andreas, Toto - Hold The Line -> http://www.youtube.com/watch?v=ocE0ZnK28O0&feature=plcp
18. GTA IV, Electric Light Orchestra - Evil Woman -> http://www.youtube.com/watch?v=VAUez9CwFRE
19. GTA IV TBoGT, Eric Prydz - Pjanoo, http://www.youtube.com/watch?v=TxiI5qqYJI0
20. Mafia, Django Reinhardt- Minor Swing -> http://www.youtube.com/watch?v=QzDRTWh76UE
21. Mafia, Django Reinhardt - Vendredi 13 -> http://www.youtube.com/watch?v=0y1UGred95U&feature=relmfu
22. Mafia i Mafia II, Django Reinhardt - Belleville -> http://www.youtube.com/watch?v=GmMRNvpnMBE
23. Mafia II, Richard Penniman - Lucille -> http://www.youtube.com/watch?v=49iJQ_FlxvY
24. Mafia II, Eddie Cochran and Jerry Capehart - C'mon everybody -> http://www.youtube.com/watch?v=2WpRMpSckOg
25. Mafia II, Roy Hamilton - Don't let go -> http://www.youtube.com/watch?v=GtJcwdNH0PI
26. Mafia II, The Crew-Cuts - Sh-Boom -> http://www.youtube.com/watch?v=3794Aa7IugY
27. Mafia II, The Chordette - Mr. Sandman -> http://www.youtube.com/watch?v=6ZR_WfjXZN0
28. Mirror's Edge, Lisa Miskovsky - Still Alive -> http://www.youtube.com/watch?v=TERyxFfMqDk
1. Assassin's Creed II, (Jesper Kyd), Ezios Family -> http://www.youtube.com/watch?v=O0i6YFrSs6c
2. Darksiders II, (Jesper Kyd), Plains od Death -> http://www.youtube.com/watch?v=K20-OnYZFE4&feature=plcp
3. Darksiders II, (Jesper Kyd), Eternity -> http://www.youtube.com/watch?v=wtRzGLMiYnk
4. Deus Ex, (Alexander Brandon, Dan Gardopee, Michiel van den Bos, Reeves Gabrels), UNATCO -> http://www.youtube.com/watch?v=nBPK_oXeJgA
5. Deus Ex, (Alexander Brandon, Dan Gardopee, Michiel van den Bos, Reeves Gabrels), NYC Streets -> http://www.youtube.com/watch?v=RgIE6Pb_MFE&feature=relmfu
6. Deus Ex: Human Revolution, (Michael McCann), Sarif Industries Ambient -> http://www.youtube.com/watch?v=CAljZX-9HMI
7. Diablo, (Matt Uelmen), Into Town -> http://www.youtube.com/watch?v=F46LWQXAZfU
8. Diablo II, (Matt Uelmen), Rouge Camp -> http://www.youtube.com/watch?v=_V8wGvugVrI
9. Fallout, (Mark Morgan), Radiation Storm -> http://www.youtube.com/watch?v=0w-LZrSPs5Y
10. Fallout 2, (Mark Morgan), Dream Town -> http://www.youtube.com/watch?v=TzMHvvBqVuY
11. Icewind Dale, (Jeremy Soule), Kuldahar -> http://www.youtube.com/watch?v=9y96Y2JE5F8
12. Mafia, (Vladimir Šimůnek), Main Theme -> http://www.youtube.com/watch?v=jZ5lPiJwUtA
13. Mass Effect, (Jack Wall, Sam Hulick, Richard Jacques,David Kates), Noveria -> http://www.youtube.com/watch?v=wWW-hJbzhSU
14. Planescape: Torment, (Mark Morgan), Fortress of Regrets -> http://www.youtube.com/watch?v=kXv95nrat_s
15. Starcraft, (Matt Uelmen), Terran 3 -> http://www.youtube.com/watch?v=iD_4V8mPv8w
16. Starcraft, (Matt Uelmen), Protoss 2 -> http://www.youtube.com/watch?v=uK04MIP15G4&feature=relmfu
17. The Elder Scrolls III: Morrowind, (Jeremy Soule), Rise to Reality -> http://www.youtube.com/watch?v=Qu_Qnp4kIbI&feature=relmfu
18. The Elder Scrolls V: Skyrim, (Jeremy Soule), Dawn -> http://www.youtube.com/watch?v=d5gGKAg7jqY
19. The Elder Scrolls V: Skyrim, (Jeremy Soule), Dragonsearch -> http://www.youtube.com/watch?v=h7x6MMrUEn8
20. Warhammer 40.000: Dawn of War, (Jeremy Soule), Music chant -> http://www.youtube.com/watch?v=qQUjow3Zzew
21. Wiedźmin, (Adam Skorupa), Peaceful Moments -> http://www.youtube.com/watch?v=dCk7wpk5Fys
22. Wiedźmin, (Paweł Błaszczak), Silver Sword -> http://www.youtube.com/watch?v=VgMqhGjLyKs
23. Wiedźmin 2, (Adam Skorupa, Krzysztof Wierzynkiewicz), Dwarven Stone upon Dwarven Stone -> http://www.youtube.com/watch?v=d_jizNCiInw
24. Wiedźmin 2, (Krzysztof Wierzynkiewicz), Vergen by Night -> http://www.youtube.com/watch?v=9a-DmxpXhQE
Ja wybrałem Torchlight II. Pierwsza część znudziła mi się gdzieś w okolicach krasnoludzkich podziemi i na II nie czekałem z jakimś utęsknieniem. W D3 nie grałem, bo jak dla mnie to trochę za drogo wydać 200 zł na jedną grę, poczekam i za 2 lata spadnie do 100 zł (tak jak SCII). Jednakże parę dni temu puściłem sobie soundtrack z gry i... po paru kawałkach TII stał się dla mnie pozycją "must have"! Wiem, może brzmi to trochę głupio, że po paru melodiach nakręciłem się na grę, ale... cóż, za muzykę odpowiada Matt Uelmen- klasa sama w sobie. http://www.youtube.com/watch?v=FAn_uW5ZqG0 z resztą posłuchajcie- klimat D2 wylewa się z głośników, szczególnie od 3:08.
Dodatkowo będzie tryb multi, czego w T1 nie było, darmowe DLC i otwarcie gry na modderów (współpraca ze Steam Workshop). A wszystko to za jedyne 70 zł- w czasach gdzie za prawie wszystkie premierowe wydania gier trzeba płacić powyżej magicznej sumy 100 zł, to naprawdę tanio. Czekam!
Moim najbardziej frustrującym doświadczeniem w całej mojej karierze związanej z grami video jest szkoła latania w GTA: San Andreas, a raczej pierwsza misja od Torreno, zaraz po ukończeniu kursu. Ogólnie chodziło o to, że mamy przelecieć przez pół mapy, zatoczyć koło nad jakąś mieściną i wrócić na lotnisko, przy czym przez cały czas musimy utrzymywać niski pułap, by nie zestrzeliły nas odrzutowce. Lajtowo wleciałem nad powierzchnię oceanu, trzymałem niski pułap, doleciałem do wioski i już miałem przelecieć przez kółko.... rozbiłem się. Ok, nie od razu Rzym zbudowano... ja swój budowałem bite 2 godziny. Po około 1,5h pojawiły się pierwsze szkody- wkur...ony na maxa wcisnąłem (walnąłem to lepsze słowo) ESC, żeby wyjść z gry i odłamałem stopkę z klawiatury- od tego czasu klawiatura stała na gumce do zmazywania (wcale dobry zamiennik trzeba przyznać). Kulminacyjny moment (Szał Berserkera) przyszedł kiedy udało mi się przelecieć przez kółko nie rozbijając się o drzewa/ziemię/zachowując niski pułap i rozbiłem się przy lądowaniu na lotnisku. Obok mnie stał trochę rozklekotany, aczkolwiek jeszcze w miarę dobry, drewniany taboret- jak nie przypier... pięścią, aż zatrzeszczało (i w pięści i w taborecie). Taboret w części, rodzice do pokoju, larum niesamowite. Dość powiedzieć, że na drugi dzień musiałem sklejać taboret (który trzyma się do dziś, chociaż nie jest używany do niczego poza składowaniem ciuchów- pełni rolę zewnętrznej szafy) i miałem szlaban na kompa przez miesiąc, w celu ukojenia nerwów :)
Dodam tylko, że w 2005 roku, kiedy miała miejsce premiera gry w Polsce, ważyłem znacznie więcej od swoich rówieśników i miałem więcej krzepy niż przeciętny 16-latek; San Andreas zaś do dzisiaj jest moją ulubiona częścią GTA :)
mam to samo :/ nigdzie nie ma przycisku pobierz/download czy cos w tym stylu... widać demo jest tylko dla wybranych :/
Oho, widzę, że zaczyna się jazda po Wiedźminie i oklepane teksty typu "bo to polskie". Chciałem tylko zauważyć, że:
1. Głosowało 100 tys. osób, czyli nie było to przedsięwzięcie zrobione na forum liczącym ledwo 1000 osób tylko na największym portalu internetowym poświęconym grom w Polsce. Wiesław wygrał przeważającą liczba głosów, a to że nie podoba się to garstce osób- no cóż, zawsze możecie zrobić własny ranking gry dekady i wybrać;
2. Jest to POLSKI (!!) plebiscyt, a nie ogólnoświatowy, jedyny we wszechświecie. Argumenty typu "jakby był robiony na zachodzie to Wiedźmina by nie było"- nie wątpię, szczerze to byłbym zdziwiony gdyby był- są według mnie nietrafione. Chciałem również zauważyć, że Gothica, gry uważanej za genialną, przełomową, fascynującą etc. w POLSCE (widzicie zależność?) również by nie było, tylko wygrałaby z pewnością gra typu Oblivion lub inny Mass Effect. Cóż, jak mawiają moi dziadkowie- co kraj to obyczaj. Wydaje mi się, że Wiedźmin został wybrany nie tylko dlatego, że "bo to polskie", a raczej w głównej mierze, dlatego, że jest niezwykle popularny w naszym kraju+ jest bardzo dobrą grą. Równie dobrze możemy oskarżać np. przytoczonych wcześniej Japończyków, że dla nich grą dekady jest... nie wiem... nie ukrywam, że nie mam pojęcia, w co grają w Japonii, ale dla nas z pewnością byłoby to co najmniej dziwne.
Mam dziwne wrażenie, że gdyby Gothic był grą Polską, teraz również by się jej dostawało po tyłku, bo "polaczki sobie wybrały swojo gre i sie cieszo".
3. Inna sprawa to poruszona gdzieś wyżej kwestia braku obiektywności. Cóż... to było głosowanie czysto subiektywne i dziwię się, że ktoś w ogóle porusza ten temat. To JA głosowałem i to JA wybierałem, które gry MNIE się podobały/podobają i które JA uważam, że powinny wygrać- nie będę teraz łaził po ludziach i się pytał co sądzą o danej grze.
Dla dopełnienia dodam, iż moje typy to 1.Gothic, 2.Mafia 3. Wiedźmin- w takiej kolejności. Nie uważam się za małolata, który grał tylko w Mass Effecty, Dragon Age, Obliviona i zagłosował na Wiedźmina bo usłyszał trochę przekleństw i zobaczył parę cycków w grze. Uwielbiam tą grę i szczerze- nic nikomu do tego. Grałem praktycznie we wszystkie gry z pierwszej 30 (poza Wow'em i konsolowymi exclusivami) i wybrałem te gry, które w moim mniemaniu zasługiwały na takie, a nie inne miejsce.
Aha, jeszcze jedno- gdyby Diablo II wyszło w 2001 roku, a nie 2000 i znalazło się w tym plebiscycie, zajęło by zaszczytne 2. miejsce (w osobistym rankingu). Na LoD'a nie głosowałem, bo to jest tylko dodatek, a nie pełna gra (chociaż nie ukrywam, że takich dodatków to dzisiaj ze świecą szukać...)
Ehh cholera ciężki wybór :P Zrobiłem listę, na której zapisałem wszystkie gry, jakie zarówno mi się podobały jak i wniosły coś do gatunku; po długiej i krwawej eliminacji wyszło, że:
1. Mafia
2. Gothic
3. Wiedźmin
Co do dwóch pierwszych to chyba tłumaczyć nie trzeba- z resztą zrobiło to kilka osób przede mną więc...
Jeżeli chodzi o Wieśka, to na pewno nie dlatego, że to polska gra- osobiście w mojej prywatnej kolekcji Wiesiek zajmuje 2 miejsce za serią Fallout. Dlaczego więc nie jest pierwszy w tej liście?- a no dwie poprzednie pozycje wniosły coś do swoich gatunków, coś co do dzisiaj jest pamiętane i wspominane, coś co służy za wzór dla dzisiejszych produkcji. Wiedźmina wybrałem czysto subiektywnie- po prostu uwielbiam tą grę (serię) :)
Myślałem nad Diablo 2: LoD i Baldur's Gate 2: Tron Bhaala, ale z listy wyleciały jako pierwsze- to tylko dodatki, które zmiany wnoszą jedynie do "pełnych" wersji. Innymi słowy (prościej), bez podstawek, nie pograsz :P Gdyby było tutaj Diablo 2+LoD (niestety D2 wyszło w 2000 roku) i BG2+TB, to właśnie one byłyby na 1. i 2 miejscu :)
Hehe najbardziej mi się podoba, kiedy ktoś z jednej strony pisze, że uwielbia "oldskulowe" RPG typu BG, ID, Morrowind, Gothic czy Fallout, a następnie w minusach do nowszego RPG pisze, że brakuje/nie działa/źle działa śledzenie questów na mapie [czyt. nie ma kropki/wykrzyknika/serduszka/kwiatuszka na mapie gdzie ma iść i z kim pogadać] :) Ja pamiętam jak grałem w Morrowinda i miałem znaleźć jakąś jaskinie- szukałem tego dziadostwa 2 [nasze, nie w grze] dni, bo opis w dzienniku był, lekko mówiąc, mało precyzyjny.
Podobnie sprawa ma się z poziomem trudności- wszyscy narzekają, że dzisiejsze RPG przechodzą się same [Mass Effect, Dragon Age 2] nie to co niegdysiejsze gry. Zrobili więc RPG trudnego, któremu trzeba poświęcić więcej czasu, tak jak to było drzewiej i nagle podnosi się larum, że za trudno! gry nie można przejść! gracze giną na potęgę bo nie potrafią pojąć mechaniki gry! No proszę Was...
Kolejna sprawa- samouczki. Nie przypominam sobie, by w przytaczanych w powyższych postach, starych RPG były jakieś samouczki czy to "in game" czy osobne. Siadało się i czytało instrukcje albo oglądało ustawienia klawiszy. Jeżeli się komuś nie chciało to walił metodą prób i błędów i jakoś nikt nie narzekał, że nie ma tutoriali, które pokazują jaki klawisz nacisnąć żeby postać zrobiła krok do przodu/wzięła jakiś przedmiot [do dzisiaj pamiętam początki ze sterowaniem w Gothicu]. Pierwszym samouczkiem "in game", z którym się spotkałem był ten w NWN, wcześniej była rozkimna na własną rękę.
Innych argumentów się nie czepiam, bo to są już odczucia subiektywne, dla jednego akt 2 jest genialny dla drugiego beznadziejny itd. Podobnie ma się sprawa z bugami- zależy od konfiguracji sprzętu - ja osobiście doświadczyłem niewielkiej ilości błędów i nie będę tutaj z nikim polemizował na ten temat. Jedyne do czego bym się przyczepił w W2 to brak zakładek umożliwiających sprawne przełączanie się pomiędzy oknami handlu i craftingu [jeżeli 6 razy z rzędu słyszy się kwestię "Geratl! Co mogę dla ciebie zrobić?" czy coś podobnego, to faktycznie ma sie już dosyć] oraz trochę słabo czytelny ekwipunek.
I żeby nie było, że jakiś fanboy Wieśka jestem- Mass Effect'y, pomimo, iż nie uważam ich za pełnoprawne RPG [Action RPG z naciskiem na Action], są rewelacyjne i często-gęsto do nich wracam na długie godziny.
PS. Byłbym zapomniał- odnośnie artykułu to spoko, że media interesują sie jeszcze Wiedźminem 2, ale jak już wyżej wspominał lynn, nie słyszałem nigdy, by wyliczano jakiejkolwiek grze co jaki patch naprawił, co pogorszył, a co jest jeszcze do poprawki. Nie kojarzę, że podobne artykuły ukazywały się przykładowo na temat patchów do New Vegas [które ma kupę błędów ale genialny klimat, postaci i fabułę] lub S.T.A.L.K.E.R.-ów, które jak wiadomo miały masę błędów, nawet obecnie po załataniu części z nich.
Cóż za zrządzenie losu- we wtorek kupiłem Antologię Maxa Payne'a w celu przypomnienia sobie tej zacnej gry. Jest ona na prawdę jest za-je-**-sta, pal licho grafikę liczy się KLIMAT!! Ale jest też tak jak napisał U.V.I.- mechanika gry mocno zwietrzała i gra stała się jakaś taka... trudna? W epoce gier gdzie bohaterowi życie odnawia się po kilku sekundach, co przekłada się na to, że jest on niemal nieśmiertelny oraz że rozgrywka staje się prostsza, gra taka jak Max Payne jest zwyczajnie trudna (chociaż pamiętam, że kiedyś tak cięzko nie było :P). Bohater nie może przyjąć na klatę tony ołowiu, bo wystarcza jeden (ewentualnie dwa) konkretny strzał przeciwnika i Max idzie do piachu; występują "staromodne" apteczki w postaci klimatycznych środków przeciwbólowych, których na początku rozgrywki nie ma za dużo i trzeba uważać, żeby nie wykorzystać wszystkich za szybko, bo później może być ciężko; brakuje "przyklejania" się do ścian- tak charakterystycznego elementu w dzisiejszych produkcjach TPP; w celu otwarcia drzwi musimy w nie bezpośrednio wejść, co przekłada się na częste "wejście" Maxa pod lufy przeciwników i spory ubytek zdrowia lub nawet śmierć (proponuje w drzwi wpadać na bullet timie :P). Nie ukrywam, że z początku odechciewało mi się grać właśnie ze względu na powyższe elementy. Pomimo że grę przeszedłem parę razy w przeszłości, dzisiaj gra (jak dla mnie) okazała się cholernie trudna- dzięki takiemu zabiegowi możemy łatwo zauważyć, że porównując pozom trudności w dzisiejszych grach a tych sprzed 10 lat wychodzi, że obecnie gry faktycznie przechodzą się same i od gracza wymagają tylko parcia naprzód, a coraz mniej kombinowania. Za przykład porównania niech posłuży to, iż na jednym poziomie (rozdziale) w MP zginąłem więcej razy niż przez całego Mass Effect'a 2 czy Call of Duty od części 4 wzwyż. :)
Niemniej jednak z całego serca polecam tą grę i jeżeli ktoś chce zobaczyć/przypomnieć sobie jak wyglądały gry kiedyś, niech wkłada płytkę do napędu albo biegnie kupić za marne 30 zł (w empiku za 20) obie części! Lojalnie ostrzegam- dzisiaj gra daje po dupsku i to ostro (zarówno fabuła jak i poziom trudności) dlatego nie zniechęcajcie się szybko i dajcie jej szanse, bo warto! :D
Powiem szczerze, że w żadna gra typu MMORPG nigdy nie wciągnęła mnie an dłużej niż miesiąc. Grałem w Knights Online [moje pierwsze MMO], Guild Wars, Lineage II, Runes of Magic, a nawet w WoW [owszem, było to demo ale po 4 dniach grania po prostu to wywaliłem, ale nie o to mi w tym poście chodzi]. Ostatnio zainteresowałem się TOR-em i przeczytałem parę wywiadów, relacji i przejrzałem całą stronę swtor.com ["timeline" mnie niszczy i nie umiem się doczekać kolejnej części :)], innymi słowy jest to pierwsze MMO, którym się interesuję trochę bardziej. I teraz, po przydługim wprowadzeniu, mam jedno zasadnicze pytanie. Otóż jak to jest, że przykładowo taki Guild Wars [i za niedługo 2 część będzie] jest bez abonamentu i siła ludzi w niego gra [czyli nie jest to jakiś badziew], a przykładowo WoW czy właśnie TOR maja mieć abonament? Chodzi mi o to, dlaczego serwery Guild Wars potrafią się "utrzymać" bez żadnego abonamentu [płacisz przy zakupie i gry i później grasz do oporu] mimo dużej ilości graczy, a przy takim WoW-ie czy innej grze tego typu twórcy się tłumaczą, że wiekszość kasy idzie na utrzymanie serwerów? I proszę tutaj mnie zaraz nie zjeżdżać, że noob jestem czy coś bo ja się tym po prostu nigdy nie interesowałem. Z góry dzięki za odpowiedź [o ile ktoś zdoła dotrzeć do końca tego posta, bo trochę przydługawy wyszedł :P]
PS. i prosiłbym jakieś konkretne odpowiedzi, a nie w stylu "bo GW jest zajebisty a WoW i TOR są do dupy" :P
Jak przeczytałem w stopce, że jest coś o TES V, to szczerze, załączyłem to tylko, żeby usłyszeć czy Del w końcu się nauczył wymawiać poprawnie nazwę... ale jak widzę nici z tego :/ "Skrim" to jest obraz Muncha albo utwór M. Jackson'a, a to jest SKAJRIM [!!] do jasnej choroby! Ogólnie lubię filmiki Dela i nie mam nic do niego, ale jak słyszę "skrim" to mam ochotę wyskoczyć przez okno, mimo że mieszkam na parterze... Drogi Delu, wymawiaj "skajrim" albo pomijaj tą część tytułu i mów po prostu TES V.
Dziękuję :)
PS. nie chciałbym słyszeć jak wymawiasz Skype [skp?].
Krzychu "nie może uwierzyć jak bardzo bez echa pozostała premiera" Just Cause 2, a ja nie potrafię pojąć dlaczego taka dobra gra jak Bioshock 2 jest obecnie olewa przez wszystkich praktycznie w każdym rankingu. Nie chodzi mi tutaj o "prywatne TOP 10", bo o gustach się nie dyskutuje i rozumiem, że niektórym ludziom Bioshock 2 nie podobał się tak jak inne produkcje w tym roku [dla mnie naj... był Fallout: New Vegas, a BS 2 na 2/3 miejscu z ME2 :P]. Chodzi mi tutaj głównie o wszystkie rankingi i porównania jakie były robione w ciągu roku na większości polskich serwerów i w polskich czasopismach. Zawsze brakowało mi tam Bioshocka 2, były wszystkie Mass Effecty, Starcrafty itp. a BS 2 nie było. Zdaję sobie sprawę z tego, że faktycznie 2 nie zrobiła takiego efektu jak 1, ale to nie znaczy, że gra była kompletną kopią 1 i trzeba ją pomijać w rankingach. Może i wygląda to tak jakbym się czepiał jakiejś mało ważnej pierdoły, ale leżało mi to na sercu dosyć długo i postanowiłem zaczekać z napisaniem tego do końca roku [no niech będzie: drugiej połowy grudnia :P) taki lekki frustrat- zone :)
Dead Men -> nie tylko ty. Mam taką samą sytuację- wydaje mi się, że coś im się pochrzaniło i do pudełka włożyli kod na podstawową wersję gry. Wysłałem maila do obsługi klienta ale nie odpowiedzieli do teraz, a jak chciałem się dodzwonić to linia była cały czas zajęta... przez 45 min! Nie dość, że słabe [wg. recenzji] DLC to jeszcze problemy z instalką ehhh...
Saves35 --> "Firma Cenega, polski dystrybutor gry Mafia II, podał oficjalną datę premiery zestawu oficjalnych dodatków do najnowszej produkcji 2K Czech. Pakiet rozszerzeń DLC ukaże się jeszcze w tym tygodniu.
Jak poinformowali przedstawiciele Cenegi, pakiet dodatków do Mafii II ukaże się już jutro – 2 grudnia. Niestety mowa tu tylko o wersji PC-towej – szczegóły dotyczące premiery edycji na Xboksa 360 zostaną bowiem ujawnione w późniejszym terminie.
Zestaw zawierać będzie wszystkie wydane dotąd DLC do Mafii II – łącznie ze Zdradą Jimmy’ego, dodatkiem, który pierwotnie miał być dostępnym tylko na PlayStation 3. Nie wiadomo na razie, kiedy ukaże się specjalne wydanie produkcji 2K Czech (z podstawką i dodatkami). Według oficjalnego sklepu Cenegi, pojawi się ono w grudniu.
[UPDATE]:
Cenega ujawniła również datę premiery Mafii II w wersji rozszerzonej (w zestawie znajdziemy podstawkę i wszystkie dodatki). Edycja na PlayStation 3 ukaże się w piątek, 3 grudnia. Wydanie PC pojawi się w przyszłym tygodniu, choć nie sprecyzowano dokładnego terminu. Wersja na Xboksa 360 zadebiutuje w późniejszym okresie."
skopiowane ze strony cd-action :)