Można się spierać jak duży wpływ na ocenę powinny mieć subiektywne odczucia. Jasne, możemy każdą teksturę, shader i animację rozłożyć na czynniki pierwsze i porównywać piksel po pikselu i klatka po klatce i w efekcie dawać 2 grom takim jak Archolos, bo w tych aspektach nie mają podjazdu do współczesnych AAA. Ale co poradzisz na to, że to właśnie na wyspie Archolos poczułem dawno utraconą dziecięcą wręcz ekscytację z grania i odkrywania nieznanego świata? Choć nieźle bawiłem się w dopieszczonych filmowych przygodach typu God of War, The Last of Us 2, to jednak nie powodowały u mnie takiego *neuron activation* jak mod do dwudziestojednoletniej gry. Wolę być "prostokątem na prostokącie" w Kronikach Myrtany (albo dla przykładu Factorio, Kerbal Space Program, RimWorld) niż pięknym modelem w Gears of War albo Call of Duty, które są jak każda inna gra od 10 lat. I to właśnie Archolos dostaje ode mnie zasłużone 9.
W czasach gier obliczanych na największy zarobek, sandboksów i skrzynek, pojawia się były filmowiec, pokazuje wszystkim środkowy palec i robi grę według własnej wizji. I bardzo dobrze, bo wyszła świetna. Fabuła (w recenzjach uważana za kliszową, chociaż według mnie lepiej określić jej pierwszą ćwiartkę ukłonem w stronę Shawshank Redemption) jest nierozłączalnie powiązana ze split-screenowym charakterem rozgrywki i to dzięki niemu tak mocno uderza. Granie ramię w ramię pozwala tylko lepiej poczuć więź głównych bohaterów i przeszywający finał historii.
Wiadomo, kontemplacyjne momenty niektórym wydadzą się nużące, a mnogość mechanik (prowadzenie, strzelanie) wykorzystywanych tylko periodycznie sprawia, że są wykonane jedynie poprawnie, ale to niewielkie wady, które nie przeszkodziły mi w cieszeniu się tym, czym ta gra miała być. Sekwencje akcji są za to wykonane rewelacyjnie - moim faworytem jest akt w szpitalu ze świetnie poruszającą się kamerą.
Dla mnie 9/10.
Według flag Szwajcaria została podbita przez Chorwację, która to z kolei jest pod okupacją Irlandii. A media milczą.
EDIT: O, naprawione.
Jeśli szukacie ambitnie przedstawionych rozważań nad granicą między człowiekiem a maszyną, to prędzej polecam SOMĘ ;)
Tak, myślę, że chodzi o te pociski smugowe, tylko problem w tym, że w filmie były pokazane dość realistycznie, więc nie wiem, czego się czepiać :s
O ile w cały fenomen OOBE nie wierzę (dla mnie to po prostu świadomy sen, w którym wyobrażasz sobie wyjście z ciała, a nie faktycznie to robisz), to raczej masz rację. Granie jak by nie było wymaga uporządkowanego, ukierunkowanego myślenia, podczas gdy sny są jednak 'rozlazłe' i relaksują :>
@karlock93
Nie przeczę, że nie może być tak jak piszesz, ale skoro ponoć wg. badań mózg podczas snu jest bardziej aktywny niż w dzień, to gdyby zwyczajnie zastąpić marzenia senne czymś bardziej uporządkowanym, na kształt gry, to efekt powinien być tak jak po zwykłym spaniu :D Świadome śnienie nie szkodzi, a w sumie jest bardzo zbliżone do gry, tyle, że trwa kilka-kilkanaście minut i trudno utrzymać całkowitą kontrolę i spójność ;)
@Alt3ir
Nie ukrywam, że bardzo mnie zbulwersował twój komentarz.
Czym niby są gry, jeśli nie udawaniem kogoś/czegoś innego? Im większa immersja, tym lepsze doznania. To tak, jakby mówić, że latanie samolotem spoko, ale do 200km/h, bo więcej to przesada. Ponadto strasznie mnie irytuje postawa, że co to nie ja, góry zdobyłem, oceany przepłynąłem, a każdy kto ma nudne życie, to tylko ze swojej winy (bo przecież każdy kto pracuje w fabryce albo zbiera herbatę za 0.2$ dziennie chciał się urodzić w danym rejonie i ma szansę na ucieczkę i dostatnie życie)... Jedyne z czym masz rację, to ryzyko kompletnego odcięcia od świata zewnętrznego. Nie ukrywam, że gdybym miał możliwość 100% immersji z każdym możliwym scenariuszem, jaki bym zapragnął, to nie mógłbym oprzeć się pokusie. Powiecie, że to oszukiwanie siebie, bo jak sugestywne by wykreowane światy nie były, nie są prawdziwe. A ja uważam wręcz przeciwnie, bo czym jest nasz wszechświat, jeśli nie bardzo zaawansowaną symulacją, której działania nie jesteśmy w stanie pojąć? Poza tym wygląda na to, że taki jest kierunek rozwoju, zupełnie jak przewidziało wielu naukowców i pisarzy sci-fi - niedługo wgramy się do internetu i stworzymy świadomość zbiorową.
@Seboolek
A czy dinozaury w czasach współczesnych nie są przypadkiem czymś paranormalnym? :D Jurassic Park nie nazwałbym dokumentem ;)
@pisz
Osobiście zdażyło mi się obejrzeć chyba tylko jeden mecz, nie jestem jakimś fanem, ale nie rozumiem zdziwienia. Dwie drużyny, jasne cele (jednak zdecydowanie bardziej skomplikowane od tych w piłce nożnej czy koszykówce), efektowna i wartka akcja. Jedynie zawodnicy swoje ruchy przekładają na świat wirtualny. Ale co tam, bądźmy hermetyczni i przeciwni postępowi! Siatkówka? Przecież tam w ogóle nie ma przemocy, kto by to chciał oglądać? Turnieje rycerskie, to jest to!
Nie rozumiem, czemu wolność od takich gier nie jest jeszcze wpisana do konwencji praw człowieka.
@beowulf117
Ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Mają wstrzymać się od publikacji takich materiałów, bo ciebie to nie interesuje? Akurat temat tej gry jest bardzo popularny i zawsze cieszy się sporym odezwem. Czy to, że np. nie interesuje mnie wędkarstwo, ma sprawić, że z kiosków znikną wszystkie magazyny poświęcone temu hobby?
Przecież to już jest kabaret. Oczywiście nie mam nic przeciwko tworzeniu świetnych gier z otwartym światem o zmaganiach piratów (genialnie wspominam Pirates of the Caribbean z 2003 roku), no ale na cholerę tam asasyni? Rozumiem, że Ubisoft idzie już w tym stopniu na łatwiznę, że nawet nie wymyśli nowej marki, tylko przepchnie tę grę pod szyldem Assassin's Creed, bo już jest on wystarczająco znany i zareklamowany. Moim zdaniem istnienie idei asasynów miało sens tylko w dwunastowiecznej Ziemi Świętej oraz pietnasto/szesnastowiecznej Italii.
@claudespeed18
Nie wnikam w prywatne zainteresowania, ale chyba chodziło Ci o nekromancję ;)
Ach uroki przygodówek, zamiast szukać oliwy do tablicy, mogliby ją po prostu odwrócić całą w poziomie : >
Genialna gierka, może nie jakieś arcydzieło programowania, ale nie sposób wręcz odrzucić jej przyjemnego klimatu :) Nawet dzisiaj dostarcza mi sporo rozrywki.
Witam. Mam pytanie odnośnie fabuły.
spoiler start
O co chodzi z tą sceną jak jakaś kobieta czyta te liczby? Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale chodziło o to, że to Mason zabił Kennedyego, gdyż duszony Dragowicz po tym jak Mason powiedział, że próbowali zmusić go do zabicia prezydenta, ze zdziwieniem odpowiedział "Próbowaliśmy?"
spoiler stop
Proszę o wyjaśnienie :)
FPS typu Call of Duty w świecie ME...hmmm, czemu nie. Miła zabawa na kilka godzin, ale precz mi od głównego rpgowego wątku MASS EFFECT! To byłby największy błąd w historii Bioware...
Mam problem. Gra strasznie przycina niezależnie od ustawień graficznych. Mój sprzęt powinien to ogarnąć, tymczasem grać się nie da. Wiecie może czym to jest spowodowane? Komp: Intel Core 2 Duo 2x 1.86, 2Gb RAM, Nvidia Geforce 8600 GT 256Mb, Windows XP Service Pack 3
Moim zdaniem PS MOVE jest jedynie ciekawostką, która daje okazje do poruszania się przed tv, lecz nie ma co liczyć, że za jej pomocą pokierujemy bohaterami bardziej ambitnych gier. Move cechuje się wiernym odwzorowaniem ruchów, ale mimo to nie wyobrażam sobie sterowania nią Kratosem albo Nathanem Drake'm. Hardkorowym graczom radzę zostać przy zwykłym padzie, ale jeśli ktoś lubi sobie pograć w ping ponga z rodziną, to czemu by nie wydać tych kilku setek na urządzenie, które na pewno dostarczy im wielkiej frajdy. Ciekaw jestem jak wypadnie w porównaniu do Move'a konkurencyjny Kinect.
Moim zdaniem EA skopało sprawę, bo nie umożliwiło zaawansowanego tuningu, który moim zdaniem w MMO sprawdziłby się doskonale. Gracze chętnie by się ścigali byleby tylko zarobić na upragnione części i stworzyć własny, unikalny samochód.
Niby tak zachwalają grafikę, a nawet nie pomyśleli o animacji wchodzenia po drabinie...
@Tomisan
No i po co prowokujesz? Skoro musiałeś wyszydzić PS3 publicznie, to znaczy, że jednak masz jakieś wątpliwości co do potęgi Xboxa. Jeśli Xbox byłby naprawdę taki wspaniały, to wszyscy (a przynajmniej większość) obeznanych w tej branży by to wiedziała i nie byłoby potrzeby jeszcze wytykać wad PS3.
Gra świetna. Ma klimat :D No i mnie się szczególnie podoba, bo lubię łazić po dachach etc i starać się zajść gościa tak, żeby nawet nie zauważył, że umarł :)
Gra może i będzie fajna, ale denerwuje mnie, że EA leci na kasę. "O, patrz! Activision nieźle zarabia na swoim MW2. Wiesz co? Skoro teraz jest moda na współczesne konflikty, to my też zróbmy coś podobnego do MW2."