W tym roku oczekuje na wiele gier ale mówimy tylko o wrześniu więc wybrałem dla siebie jedna perełkę. Jest nim Total war Warhammer 2. Jedynka podbiła mój świat I do tej pory pogrywam po sieci jako wódz hord nieumarłych. Dwójka zapowiada się fantastycznie i posiada moje dwie ulubione w uniwersum gry rasy, Sakvenów i mroczne elfy, oraz fakt że gra w końcu dostała coś na kształt kampanii dla jednego gracza. Dlatego ten tytuł wylądował na szczycie mojej listy gier do ogrania we wrześniu.
Jeżeli to ten sam dobry Kratos co kiedyś to jestem ciekaw jak wyjaśnia jego powrót, podoba mi się toporek a brak ostrzy chaosu lub innych ich wersji jest wytłumaczone w trójce.
Mam nadzieje że początek gry będzie mieć tradycyjnie wielkiego bossa wielkiego węża lub innego Nordyskiego demona.
Szkoda żę głos bohatera nie jest podobony do ostatniego.
czekam i nic może to dlatego że mam konto z fecbooka?
Jeżeli tak to proszę o odpowiedź.
Tamtego lata przyjmowaliśmy obelgi i błogosławieństwa z tą samą obojętnością. Maszerowaliśmy na północ, a wokół nas kraina obracała się w popiół.
Tak. Trudno znaleźć nowy dom wśród zgiełku wojny. Kiedyś mieszkaliśmy w wolnych marchiach, ale to było dawno temu zanim Magowie poszaleli i zaczęli tę wojnę.
-Kurwa znowu. Jęknął mój brat Rejmond. Jego ubranie poplamiło się krwią świeżo upolowanej łani. Zaczął ścierać czerwień ze swojego i tak niesamowicie obłoconego ubrania.
-Na co się gapisz? Syknął do mnie. był zły ale on zawsze jest zły i nie pozwala mi na nic. Taki to los małego brata.
Nie biegnij. Nie hałasuj. Nie ma czasu na zabawę. Ciągle to mówi a nigdy kiedy jest. Oprócz nas jest jeszcze rodzina rolnika spotkana na drodze. Spotkaliśmy ich przypadkiem na stawem.
Brat ze złość dał mi w ucho jak to robi ostatnio za często.
Rolnicy teraz rozpalali ognisko a brat wizą z starym Rolnikiem łanie i nabili na rożni.
Usiedliśmy do jedzenia. Było go mało ale był dobry. Obóz mieliśmy niedaleko lasu. Kiedyś biegłem do takich miejsc ale teraz brat mówi mi nie! Bo wilki, niedźwiedzie, czy nawet bandyci czekają ukryci w cieniu by targnąć się na moje życie.
Sen zmożył nas równie szybko. Ze sennego marzenia obudził mnie nagły krzyk.
-Aaaa! Krzyk brata. Otwieram oczy. On leży na ziemi a zanim wielki ciemny kształt. Niedźwiedź stoi na tlnich łapach i ryczy.