Możesz podać jakiś kontakt do siebie? Mail/FB/cokolwiek - podeślę ci jakie miałem wyceny, bo dach i orientacja taka sama.
11 paneli przy zużyciu rocznym 3160kW trochę mało mówi. Jaka ma być moc instalacji, 3,5kWp? Dach prosty/skośny?
Dobrze kojarzę, że jesteś z Poznania/okolic? U mnie firma że Skorzewa (czy jakiejś innej miejscowości pod Poznaniem) robiła instalacje na 6kWp za ~27k zł. Przy czym instalacja na 4kWp wychodziła zdaje się, że ok. 22k zł, więc wynika z tego, że da się taniej (przy czym nadal na markowych rozwiązaniach - u mnie inwerter SMA, i panele IBC SOLAR).
Działam na nim od pół roku - zastąpiłem radiówkę (bo kurde kabla mi nie chce nikt podciągnąć).
Działa bardzo dobrze, nie zdarzyły mi się ani razu jakiekolwiek problemy, prędkość nie spadła poniżej 20Mbit.
No i ma rewelacyjny upload (a robię np. backup zdjęć w chmurze - poezja!)
Tak, w Polsce zapłacisz 23% VATu.
Ale skoro bierzesz to na firmę to o tyle mniej zapłacisz do US więc w sumie tak jak by go nie było :).
To z tego co widzę wiąże się z reinstalem. Jako ostateczne rozwiązanie - spoko, ale liczyłem, że się uda zachować to co jest i naprawić start...
Mój Windows 10 postanowił zastrajkować. Rano działał, został normalnie zamknięty, po południu nie startuje (przy rozruchu pojawia się czarny ekran z kręcącym się loaderem - zostawiłem go tak na 2h - bez zmian).
Co wiem:
1. Nie działa tryb awaryjny / tryb debugowania.
2. Nie mam punktów przywracania - więc nie mogę się cofnąć.
3. Automatyczna naprawa nie działa - w piku Windows/System32/LogFiles/Srt/SrtTrail.tx mam na końcu:
"Niedawno naprawiany plik binarny rozruchu jest uszkodzony."
4. Nie pomaga "bootsect /nt60 c: /mbr".
5. Nie pomaga chkdsk /f /r
Dysk jest sprawny (chdsk nic nie wykazał, mam dualboot z linuxem i mam dostęp do wszystkiego).
Mam pendriva obrazem Win10, ale opcje naprawiania systemu są jakieś śmieszne i nic nie dają.
Jakieś pomysły?
A korzystasz z czegoś jeszcze po BT? Tutaj (https://community.logitech.com/s/feed/0D53100005jzYMrCAM) ten sam symptom spowodowany używaniem słuchawek na BT.
Zaliczkę płaciłem online, czy zwykłym przelewem? Jak zwykłym to status się zmieni pewnie gdzieś w ciągu 2-3 dni.
EDIT: a już widzę, że dzwoniłeś :-)
W Polsce.
Hmm, nie, nie odczułem, ale może są funkcjonalności o których nie wiem :).
Obsługa Chromecasta wygląda u mnie tak:
Spotify - odpalam apkę na telefonie/komputerze wybieram "słuchaj na urządzeniu", klikam chromcasta i działa. Nie wiem co więcej mógłbym zrobić.
Netfilx / Youtube - odpalam apkę na telefonie/stronę www na komputerze, klikam w ikonkę --> (pojawia się ona automatycznie jak jestem w tej samej sieci co Chromecast) - pyk jestem na ekranie. Również nie wiem jakiej funkcjonalności mogło by mi zabraknąć.
Streming zdjeć z domowego NAS - tutaj trochę walczyłem, ale to była kwestia gównianego NASa - zmieniłem na QNapa i ich apka od razu się dogadałem z Chromecastem. Więc może tutaj ew. mogło mnie coś blokować, ale się wtedy sporo naczytałem i zawsze wina była po stronie NASa.
Kupiłem Chromecasta jakiś rok temu - od momentu w którym podłączyłem go po raz pierwszy do rzutnika uważam, że jest to najbardziej zajebiste urządzenie jaki kiedykolwiek powstało. Korzystam z Netfilxa, Spotify, Youtube + oglądanie zdjęci z domowego NAS + udostępnianie ekranu komórkowego. W KAŻDYM z tych zastosowań urządzenie sprawuje się doskonale - wszytko działa płynnie jakość jest świetna (i to mimo tego, że w domu mam taki sobie net). A konfiguracja i użytkowanie jest łopatologiczne (każde urządzenie które jest w zasięgu mojego WiFi widzi, że jest Chromcast wpięty i jednym kliknięciem stremuje na ekran).
Chromecast działą tak, że ma on wbudowaną aplikację Youtube/Netfilix i streming odbywa się z tego urządzenia - telefon tak na prawdę jest tylko pilotem, więc problemy mogą się pojawić jeśli urządzenie będzie miało np. kiepski zasięg WiFI.
Jedne co działało kiepsko to jak próbowałem stremować obraz fullhd z komputera na którym odpaliłem hbogo do chromecasta - wtedy wszytko się cięło (ale to być może była kwestia mojego netu/WiFi).
Niestety nie korzystałem z Showmaxa, więc nie wypowiem się w kwestii tej konkretnej aplikacji.
Z tego co się orientuję to ciężko. Jeśli ta firma w której ubezpieczona tego nie oferuje, to może być problem. Ale z tego co kojarzę to czas i były takie opcje przy niektórych kartach kredytowych.
O ile Xaiomi Redmi 4 Pro uważam za rewelacyjny telefon, tak aparat to ma on moim zdaniem słaby... Porównując z Xperia Z II mojej żony to jest widoczna przepaść.
Jeszcze zwróć uwagę na kwestie transportowe - np. materac sprężynowy, twardy będzie się bardzo kiepsko składał, więc wniesienie takiego grzmota na piętro przez ciasne drzwi może być bardzo ciężkie. Jak masz go za chwilę oddawać - to 3x taka robota.
Wydaje mi się, że jeśli chcesz wydać po 2-3k na materac to lepiej idź i przetestuj.
I tak przy okazji propo testowania: https://www.youtube.com/watch?v=Nl_eJ-zdLrA :)
Mam Linuxa w pracy a w domu WIndowsa do "normalnego użytkowania" i Linuxa do pracy (Ubuntu). I tak jak zakochałem się w Linuxie jako narzędziu do pracy, tak do zastosowań domowych Windowsa nie porzucę.
Kilka przykładów z Linuxa:
- Chrome przestał zapamiętywać hasła - od tak po prostu i za cholernie nie chce przywrócić funkcjonalności,
- Skype z dnia na dzień zaczął zrywać rozmowy (i to nagle u wszystkich, więc nie kwestia konkretnego kompa),
- nie ma Offica (no dobra, jest tam coś online, można zawsze jakimiś OpenOffice/LibreOffice ale do zaawansowanych zastosować to to jest dramat),
- przez pewien czas uruchamiały mi się jakieś programy, które nie powinny się uruchamiać na starcie systemu - tutaj pomogło ręczne grzebanie i czyszczenie jakiś zapamiętanych sesji,
Generalnie do codziennej, bezobsługowej pracy Windows moim zdaniem nadaje się duuużo lepiej.
Ja polecam Clio. Mam takowe, rocznik 2011 tylko w dieslu. Przejechane ma teraz 120kk, z czego my zrobiliśmy ~75kk. Generalnie do auta lejemy paliwo, regularnie serwisujemy (nie w ASO, tylko w zaufanym serwisie) i jeździmy. Auto wygodnie, fajnie się prowadzi i generalnie bez problemowe. Raz mieliśmy problemy ze skrzynią biegów, ale ciężko powiedzieć czym spowodowane, bo nas zaskoczyły we włoszech i poradził sobie z tym włoski seriws (więc za bardzo nie zrozumieliśmy co się działo, ale koszt naprawy zamknął się w 150 euro).
Po doświadczeniach z tego auta następne jakie bym kupował to nowe Clio (mega podoba mi się design).
A i ja mam Clio w wersji kombi - więc jest z jednej strony autem niewielkim, ale z drugiej strony bagażnik na prawdę daje rade i można tam wiele wcisnąć (zwłaszcza, że siedzenie składają się na płasko).
Panasonic to nie lustrzanka a superkomputer, bez wymiennego obiektywu.
Jeśli to ma być dla kogoś kto dużo podróżuje, to można jeszcze pomyśleć o jakimś bezlusterkowcu. W półce najtańsza lustrzanka dostaniesz bezlusterkowca, który będzie mniejszy i wygodniejszy w użyciu i prawdopodobnie z lepsza elektroniką. Ja akurat zakładałem większy budżet i kupowałem Sony a6000 z którego jestem mega zadowolony, ale za 1500 też jest wybór. Rożnica w komforcie podróżny z takim aparatem (w porównaniu z lustrzanką) jest na prawdę sporo - można go spokojnie przewiesić przez szyję czy też schować w małej torbie. Czyli łączysz zalety lustrzanki (duża matryca, dobra optyka itp) z zaletami kompaktu (mniejsze rozmiary).
Tylko, że taki zakup moim zdaniem należy traktować jako wejście w pewny system - kupujesz aparat, później dokupisz jakiś obiektyw, więc prawdopodobnie za jakiś czas zmienisz body...
Ale z ciekawostek - "fulfilled by Amazon" tak na prawdę nie oznacza, że sprzedaje to Amazon. Jest to towar wysyłany z magazynów Amazona, przez samego Amazona, ale ten towar (i cenę za jaki jest sprzedawany) ustala sprzedawca, który dostarczył go do magazynów Amazona.
Nie wiem jak to wygląda w tej chwili, ale na początku sprzedaży XONE i PS4 obie firmy dokładały do sprzętu... Po prostu zarabiali na grach a nie na sprzęcie, więc w MS pewnie doszli do wniosku, że exclusivy się nie opłacają :)
(źródło: http://pclab.pl/news55623.html)
Jeszcze może być tak, że dla użytku prywatnego jest za free - komercyjny za kasę (a więc naucz się, przyzwyczaj do programu, a jak chcesz zarabiać na nim to zapłać).
No i jeszcze inna ciekawa opcja - wdrożenia. Nie wiem czy tak jest w przypadku Libre, ale załóżmy hipotetycznie, że tak.
Mamy urząd, który decyduje się na darmowe oprogramowanie. No ale w takim urzędzie trzeba to oprogramowanie wdrożyć - zdobyć nośniki, zainstalować (to może zrobić dział IT) ale również przeszkolić z obsługi. Czy mieć jakiś support w przypadku gdy coś nie działa itp.
Dom jednorodzinny. 140 m2, kaloryfery + woda. Temperatura w domu 21,5 w dzień, no 18,5 - maksymalny rachunek w tej ziemie - 900 zł za 2 mc (grudzień - styczeń, gdzie sporo przebywaliśmy w domu, wieć temp. 21,5 była dłużej utrzymywana). ALE mamy jeszcze kominek którym się dogrzewamy (tzn. nie palimy nim non stop, przy dużych mrozach paliliśmy codziennie, ale teraz od 3 tyg. jest nieużywany) - koszt spalonego drewna od września ~350 zł
Siedzę na redbullu i jest spoko - tylko, że to praktycznie w 100% play (w sensie system do zarządzania kontem jest na play.pl). Niby abonament, ale na czas nieokreślony (więc w każdej chwili można zrezygnować), teraz mam chyba 39 zł za no limit i bodajże 5GB internetu. Działa bez problemowo.
A Renault Clio? Nie wiem czy w 50k się zamieścisz, bo sam oglądałem diesle, i były raczej kolo 60k. Ale generalnie auto mega ładne.

Przy uruchamianiu systemu pojawiają się takie krzaki jak na screenie. Nie jest to zawsze - czasami wszytko działa poprawnie, ale zdarza się raz na kilka uruchomień.
Czy to objaw walniętej karty czy coś ze sterownikami? To jest komputer do pracy, z zintegrowaną grafa, więc nie ma tutaj jakiś wymyślnych zabaw z kartą graficzną.
Puszczając reklamę na FB możesz ja targetować na znajomych osób które polubiły profil. A więc najprawdopodobniej jednak Twoi znajomi polubili to...
Tak, aczkolwiek z tego co wiem ma to wpływ tylko na ubezpieczenie mienia, a nie na koszt ubezpieczenia murów itp. No i zdaje się, że musi to być alarm połączony z centrum monitorowania a nie tylko taki sam w sobie. Jednak pewnie to zależy od ubezpieczyciela.
Tak ;).
Coś takiego: http://allegro.pl/glowica-termostatyczna-programowalna-eurotronic-i4643063961.html - tylko kupowałem za 75 zł 2 lata temu. Generalne działa jak trzeba - ale czy to się zwraca to nie wiem (w sensie nie wiem ile jest w stanie zaoszczędzić energi - u nas chodzi głównie o to, ze jak kominek grzeje, to ma zamknąć grzejnik w sypialni, by się nie robiła mega sauna)
Takie pytanko - czy można grać wspólnie online (w tym konkretnym przypadku w AC IV) jeśli jedna osoba posiada Xbox 360 a druga Xbox One?
Prymitywne, ale nawet spoko. Jak chcesz mogę dołączyć do Twojego miasta - Diabelek
Assassin Creed IV
Nie wiem czy coś się zmieniło, ale tak mniej więcej w połowi grudnia trafiłem na błąd, który sprawił, że moja postać ugrzęzła w teraźniejszości, zadanie wywaliło mi w połowie i nie mogłem ruszyć z fabułą i wrócić do gry. Nie sprawdzałem czy od tego czasu była jakaś aktualizacja, ale generalnie miałem gdzieś ~40% gry i błąd który powoduje, iż trzeba zaczynać od początku...
Gra ktoś w WoT na XBOX'ie? Ja zacząłem wczoraj i stwierdzam, ze spoko gierka :). Macie jakieś rady dla początkującego w WoTa na X'ie?
Super, poszukałem po necie i się okazało, że najprawdopodobniej jest to błąd gry, uniemożliwiający dalszą zabawę i jedynym rozwiązaniem będzie zaczęcie od nowa :|. Czekam jeszcze na odpowiedz z supportu UBI, ale jeśli taka będzie prawda to chyba już mi się odechciało grac a ACIV :|.
PS. Sory za błędy w tym wcześniejszym poście, ale pisałem z tabletu i połączenie autokorekty i małej klawiatury zrobiło niezły bałagan ;).
Mam problem w sekwencji 6, Abstergo. Wyszedlem z gry po filmiki z kamery w biurze Oliviera.po ponownym rozpoczeciu gry przenosi mnie do momentu w którym gość z It każe mi schacowac kamerę. Gdy to robię nie ma juz filmiku , podchodzenia do okna i winda nie zjeżdża. Co zrobić by ruszyć to dalej?
Nie jestem jakimś hardcorowym graczem. Grałem w I (ale skończyłem po jakiś 30%), w II, III i teraz Black Flag. AC II mnie strasznie urzekł fabułą. Wczuwałem się w bohatera, chciałem zobaczyć co będzie dalej, ale nie zależało mi na zadaniach pobocznych itp.. W ACIV mam odwrotnie. Sam bohater jakoś do mnie nie przemawia (jestem gdzieś w 30 - 40% gry), fabuła aż tak nie wciąga, ale cały świat jest rewelacyjny. Aż chce się zwiedzać wszystkie zakamarki, zbierać pierdoły, wykonywać zadania dodatkowe, pływać itp.
Ale klimat całej serii moim zdaniem pomaga grze - zwłaszcza, jeśli siadasz do tego jako do kontynuacji. Jeśli ktoś zaczyna przygodę z AC od ACIV, to w tym wypadku faktycznie, może mu dużo rzeczy przeszkadzać.
No faktycznie, optymistycznie przyjąłem, że kumpel ma firmę transportową może odliczać VAT dla danego samochodu. Jeśli nie to wtedy robi się wesoło, bo wtedy fakturę za paliwo magicznie wartość brutto staje się kwotą którą odliczamy od podstawy opodatkowania (a nie netto jak poprzednio), ale vatu ni hu hu odliczymy tylko wszystko idzie do państwa, więc nasz zarobek jeszcze bardziej stopnieje :)
Generalnie jest tak: faktura na 6000 brutto, czyli ~4880 netto (VAT 1120)
Koszty paliwa: 3000 brutto, czyli ~2440 netto (VAT 560)
Podatek dochodowy do zapłaty - 4880 - 2440 = 2440 * 0,18 = 440 zł
Podatek VAT do zapłacenia do urzędu - 1120 - 560 = 560 zł
A Więc kolega zarobi - 6000 - 3000 - 560 - 440 = 2000 zł na rękę po podatkach.
Łatwiej liczyć po cenach netto - 4880 - 2440 - 440 = 2000 zł (a VAT generalnie i tak trafia do urzędu - co za różnica jaką drogą)
-> dVk.
Bo miało być dla 2 osób, a osadnicy są świetni przy 4 ;).
Ja polecam tak:
Race for the Galaxy - na początek trzeba ogarnąć ikonki, ale później idzie super - na razie mój the best na 2 osoby
Monopoly Deals - taka krótka, losowa - na odstresowanie
Puerto Rico - pełnoprawna planszówka, średnio skomplikowana
Agricola - to już mocno skomplikowane, ale wciągające
Suburbia - to gram od niedawana, ale nieźle idzie na 2 osoby :).
Ogólnie musisz wiedzieć co chcesz od gry - czy to ma być coś szybkiego i nie wymagającego dużego myślenia (np. Ticket to Ride - jest taka wersja z mapą skandynawii, dobra dla 2 osob) czy raczej grę gdzie nie ma losowści i liczy się spryt i taktyka (Agricola). A po środku jest własnie Race - losowy, ale z dużą możliwościa kontrolowania tego losu.
Zgodzę się całkowicie z postem sebu9 [11]. Punto 1 ma to do siebie, że jeździć jeździ, ale co chwile padnie jaka pierdoła - a to chłodnica, a to wycieraczki, zamek itp. Własnie się pozbyłem mojego po 6 latach użytkowania (kupiony z przebiegiem 170000km - raczej prawdziwym - sprzedany z 250000, diesel 1.7 TD). Tak jak mówił sebu9 - NIGDY nie zdarzyło się, by samochód stanął i nie ruszył. Owszem 3 razy nie wyjechałem z domu - 2 razy akumulator padł, raz zmarzło paliwo.
Ogólnie sympatyczne auto, z fajnym wspomaganiem i... no i tyle w tej cenie jak najbardziej polcam :).
Też raz walczyłem z toshibą z wifi. Z tego co pamietam pomoglo zainstalowanie czegos, co pozornie nie bylo w ogole zwiazane z wifi - moze trop Sharkyego jest dobry. Ale nie pamietam szczegolow niestety :(
Patrząc na to, że w adSensach średni CTR wychodzi na poziomie 0,1% (przy dobrych wiatrach), czyli z 1000 odsłon strony będziesz miał 1 klik, a więc tak na około 3 kliki miesięcznie (licząc na jedno miejsce z reklamą). Na moje oko szału nie ma :)
Te 50% było tylko w głowach MS. ACII był przeceniony z 69 (tej ceny jestem pewny) na 49, więc jakby nie liczyć nie wychodzi 50%. Brotherhood i Revelation kosztowały CHYBA po 99 zł (ale tutaj już pewności nie mam), więc też nie wychodzi 50%.
Co więcej ceny promocyjne obowiązują nadal...
No i dzis Assassin - http://majornelson.com/2013/02/26/xbox-live-ultimate-game-sale-day-2/
U nas AC II z 69 na 49 (ale kupujac za punkty da sie do ~35 zl zejsc), AC:B nie pamietam po ile bylo przed promocja...
Jakos tych 75% nie widze :)
I jeszcze to: http://majornelson.com/2013/02/26/additional-xbox-live-ultimate-game-sale-items-on-sale/
Ale na PL jest bałagan i nic nie wiadomo ;)
To chyba na dziś będzie: http://majornelson.com/2013/02/25/xbox-live-ultimate-game-sale-starts-today/
Mam to samo - na moim koncie kartę uwaliło i nie działa. Podłączyłem na koncie żony i wszytko śmiga. Wyskoczył mi taki formularz od googla, w którym chcieli mój wyciąg z banku, skan dowodu osobistego i jeszcze jakieś rzeczy (teraz mam to za każdym razem jak wejdę na wallet.google.com). Jednak, aż tak mi nie zalezy, żeby im wysyłać wszytko jak leci ;).
Nie podpisałeś umowy = nie masz żadnych obowiązków. Jednak jeśli nie przyjdziesz nie pracy od tak, to pewnie Ci nie zapłacą za te dwa tygodnie stycznia bez umowy.
Xbox jako gwiazdkowy prezent już przetestowany na wiele sposobów - jest moc :). Mam kilka pytań początkującego użytkownika:
1. Co byście polecili do grania w 2 osoby - razem z żoną zagrywaliśmy się w Tomb Rider (Guardian of Light zdaje się) na PC - jest coś w tym stylu na X'a?
2. Chcemy dokupić 2 pada (bo na razie mamy jednego) - kupując przez neta można się jakoś naciąć czy coś? Bo szczerze mówiąc widzę ceny od ok. 100 zł do 200 zł i wszędzie niby to samo (pad od MS, bezprzewodowy) - ile powinien kosztować oryginalny pad?
Przymierzam się do zakupu xboxa 360, ale prócz grania chciałbym, żeby mógł robić za odtwarzacz filmów. Próbowałem znaleźć w necie jak to się sprawdza, ale cały czas trafiam na sprzeczne opinie (raz, że nie da się w prosty sposób, innym razem, że tak ale trzeba jakiś lewy soft wgrać a jeszcze innym, że spoko),
W takim razie może ktoś z Was korzysta w ten sposób z konsoli i mi powie na podstawie swojego doświadczenia.
Zakładam, że podłącze konsolę do sieci po kablu. Mam w tej chwili 2TB NAS, na którym trzymam zdjęcia i filmy. Zależy mi na tym, żeby móc oglądać filmy bez większego problemu - divix + napisy, mkv + napisy, mkv z dzwiekiem w formacie DTS. Jak to wygląda w praktyce - da się czy są z tym problemy?
Jak będzie głosowanie to tam się pojawi info.
Nie ma haczyka.
Działa to na zasadzie, ze kupują u producenta multum towaru ze zniżka i później sprzedają. Kopiłem już kilka rzeczy i wtopy nie było :)
Jeśli chcesz iść w używane to zainteresuj się sprzętem poleasingowym, np. http://www.device.pl/. Największą zaletą jest rok gwarancji. Do tego sprzęt zwykle wygląda bardzo dobrze (w firmie kupulismy kilka takich komputerów - 2 stacjonarki w 2 laptopy).
Znajomy potrzebuje komputer - głównie do gier.
Budżet to tak ok. 2000 - 2500 zł (sama jednostka, bez monitora itp).
Możecie coś doradzić?
Skopiowac pliki z jednego dysku na drugi...
Jesli to sa partycje w obrebie jednego dysku, to mozesz sprobowac zmienic wielkosc partycji, tak ajak potrzebujesz (ale z tym nalezy uwazac, bo jest ryzyko, ze cos sie spierdzieli).
Po pierwsze, na PP w Poznaniu sa dwie informatyki (chyba, ze juz jedna zlikwidowali). Na wydziale Informatyki i na wydziale Elektrycznym. NIE IDZ NA ELEKTRYCZNY (zmarnowalem tam 3,5 lata zycia...).
Na Wydziale Informatyki jest calkiem spoko, na pewno czegos sie nauczysz. Informatyka na uniwerku jest duzo bardziej teoretyczna. Poziomem mysle, ze bedze podobnie, ale na PP ukierunkowanie bardziej pratyczne na UAM bardziej teoretyczne.
EDIT:
Co do dzieczyn - na dziennych mialem na 90 chlopa na poczatku 3 dziewczyny, do konca dotrwala jedna. Na zaocznych duzo lepiej - jedna dziewyczna na 20 chlopa :).
[66]Dzikouak -> Z ZUSem zgadza sie, ale zakladalem sytuacjie, ze nie pracujesz "normalnie" tylko jedziesz na korepetycjach. Pozatym tak jak mowisz - nie zawsze sa chetnie, dojazdy itp. W kazdym badz razie to nie jest taki piekne na jakie wyglada :). Pozatym do korepetycji - jak do lekcji - tez trzeba sie przygotowac (to juz oczywiscie zalezy od poziomu itp. ale idac np. do maturzysty zdajacego rozszerzona matme to raczej nie idze sie z ulicy tylko trzaba zobaczyc co mozna z nim zrobic).
[63]k42a_ -> to wyglada zwlaszcza ladnie jak robi to na czarno :). Bo gdyby trzeba odliczyc od tego podatek, ZUS'y i inne piedoly to juz nie jest tak pieknie :).
http://daczyszyn.laszczow.pl/index.php?art=119 - projekt zmian stawek na ten rok, nie chce mi sie szukac, ale przypuszczam, ze teraz bedze to w granicach 50-80zl brutto mniej. Czyli nauczyciel dyplomowany od 1 wrzesnia bedze zarabial 3000zl brutto + dodatek stazowy (1% na kazdy rok pracy, czyli 20% dla naszego przykladowego nauczyciela z 20 letnim stazem) co nam daje 3600zl brutto. Tyle zarobi MINIMALNIE nauczyciel dyplomowany z 20 letnim stazem po nowelizacji stawek (jesli sie zmienia to wyliczenia bedze o kilka zlotych +/-, wiec mozemy przyjac, ze tak jest).
Wynagrodzenie SREDNIE bedze na poziomie 4800 brutto. Czyli minimalne + nagdziny/wychowawstwo/NAGRODY.
I teraz jak to sie ma do rzeczywistosci.
Zona jest stazysta, wiec ma minimalne wynagrodzenie ~2150 brutto + dodatek za wychowawstwo (80zl?)+ nagdzoniny. Za nagodziny dosteja roznie, w granicach 120 - 350 zl brutto miesiecznie. Czyli mozemy przyjac, ze zarabia srednio 2350 zl brutto (gdzie srednia krajowa jest ok. 2550 zl).
I przechodzimy do nagrod - mozna dostac uznaniowe, raz do roku, wachaly sie w jej szkole w przedziale 0 - 600zl. Duzo by to nie zmienilo, ale... za 'wyprodukowanie' olimpijczyka mozna 'zgarnac' (w jej szkole) 7000zl (chyba netto) = 4 pensje. W tym momencie srednia by sie odrazu przebila zdecydowanie do przodu :).
Reasumujac: moim zdaniem nauczyciel nie zarabia STRASZNIE malo. ~1700 zl na reke w pierwszej pracy, bez doswiadczenia itp. to moim zdaniem jest przyzwoita kwota.Jak dla mnie kiepsko wyglada mozliwosc zarobkowania pozniej - po 20 latach pracy 3600 brutto to raczej malawo (zreszta 5000 tez nie jest jakies zawrotne).
ALE
Jesli bedzesz dobrym nauczycielem, w dobrej szkole, to sa szanse na olimpijczykow, dodatki, nagrody itp. czym mozna sobie troche dorobic. Z czasem masz coraz wiecej czasu na korepetycje i dorabianei na lewo - kolejne zrodlo gotowki.
Pozatym masz placone normalne pensje przez 2 miesiace wakacji, gdzie przynajmniej na miesiac jestes w stanie wyjachac no oboz/kolonie/cokolwiek i dorobic sobie "trzynastke".
Z minusow:
- Masz wakacje/ferie/dni wolne... Ale jak chcesz wyjachac w innym terminie to kicha,
- na poczatku mnostwo czasu po godzinach na przygotowanie wszytkich pieerdol/sprawdzanie itp,
- wycieczki szkolne,
- rady pedagogiczne i w ogole troche skomplikowany czas pracy. Nauczyliel nie ma 18h tygodnia pracy, ma normalny 40h tydzien ALE z tego 18 ma byc godzin lekcyjnych. W pozostalym czasie dyrektor jesli chce to moze kazac siedziec w szkole (zwykle z tego nie korzysta, ale jak kaze sie pojawic to nie ma przebacz).
EDIT:
Do plusow dodajmy stabilnosc zatrudnienia i jasna sciezke rozwoju.
EDIT2:
Z dodatkow jeszcze - np. w Poznaniu kazdy nauczyciel stazystal dostal +100zl od miasta. Taki wlasnie dodatek motywacyjny, tylko po to by chcieli pracowac tutaj.
Troche trudno porownac sklepy internetowe ogolem. Ale pod wzgledem obslugi klienta to zdecydowanie rebel.pl. Blyskawiczna realizacja przesylek, normalne koszty wysylki, towar perfekcyjnie zapakowany, korespondencja mailowa na najwyzszym poziomie, a do tego fajny bajer jako "poziomy uzytkownikow". Z przyjemnoscia tam kupuje - do tego stopnia, iz szukajac jakiejs gry (bo rebel handluje grami planszowymi, karciankami itp) nawet nie probuje szukac na ceneo/allegro itp tylko wale w ciemno do Rebla.
[8] el.kocyk ->
Moze troche za ostro poszedlem - nie mowie, ze na studiach nie wolno sie bawic. Mowie o tym, zeby procz tej zabawy robic cos jeszcze. A mam znajomych, ktory powiedzili "eetam, nie ide do pracy w wakacje, bo mi sie nie chce" albo "chce ci sie po uczelni jechac i pracowac za te 8zl?". No i teraz zasilaja szeregi bezrobotnych...
Pewnie cos jest w tym artykule - przerost ambicji i tyle.
EDIT:
Umowy o prace dorobilem sie dopiero prawie po 3 latach pracy zawodowej. Jednak poki studiowalem az takiej roznicy mi to nie robilo.
bo "studia" != dobra praca
Zdecydowana wiekszosc ludzi (bazuje tutaj na znajomych z liceum oraz ze studiow inzynierskich) uwaza, ze studia to czas na imprezowanie, a pozniej dla "pana inzyniera/licencjata/magistra z ladnym papierkiem" to pracodawcy sami przyjda na kolanach blagajac, zeby oni pracowali dla niego i to najlepiej za kupe kasy.
Sama wiedza NIC nie daje (no moze procz specyficznych zawodow - np. nauczyciel, jakis specjalista biochemik, farmaceuta itp). Studia to dobry czas, zeby isc do pracy za grosze, ktora da doswiadczenie, i pozwoli pozniej pokazac, ze ma sie i doswiadcznie i wyksztalcenie - wtedy to juz bedze z gorki :).
Oczywiscie - sa przypadki ludzi, ktorzy musieli pracowac, by sie utrzymac podczas nauki, maja trudna sytuacje finansowa itp i nie mieli mozliwosci pracy w branzy - z moich obserwacji stanowia jednak znikomy odsetek wszystkich, a pozatym znajac "trud pracy" potrafia latwiej przekonac do siebie pracodawce i znalezc sie w nowym miejscu pracy.
Moim zdanem wiekszosc 'studentow' poszla na studia, bo chcieli sobie poimprezowac i nie mieli pomslu na zycie i nagle jak sie studia skonczyly to obudzili sie bez doswiadczenia, czesto ze szczatkowa wiedza a do tego z wielkimi aspiracjami. Sami sobie sa winni temu co ich spotkalo.
Sam na drugim roku studiow poszedlem do pracy (w zawodzie), gdzie zarabialem na poczatku smieszne pieniadze i do tego musialm dojezdzac przez pol miasta do pracy. Jednak po jakim czasie zarobki staly sie znosne, na tyle ze zdecydowalem sie na studia zaoczne i prace na pelny etat. W tej chwili mam ostatni semestr do magistra (gdzie wiekszosc mich rowiesnikow juz ma to za soba) i prace w zawodzie, ktora daje mi satysfakcje i wynagrodzenie wieksze niz srednia krajowa (i szerokie perspektywy na przyszlosc)
EDIT:
Ja tu sie roszpisalem a Lysack w poscie [2] w sumie to strescil w punktach :)
EDIT2:
Do tego dodam mode na studia "humanistyczne" - czyli typowe studiowanie dla papierka ktory nic nie daje.
Na obrone studnetow - rynek pracy tez jest troche glupi, bo wiele firm jednak zwraca uwage na papierek, aczkolwiek z wydaje mi sie, ze coraz mniejsza wage sie to tego przeywiazuje (chyba wynika, to z tego, ze coraz wiecej osob, ktore studiowaly niedawno i wiedza jak to wyglada, zaklada firmy i przeprowadza rekruatacje)
Ja skladam przez neta (tzn. w tym roku jeszcze nie zlozylem, bo czekam za jednym PIT-11). Ogolnie moim zdaniem wygodniej i szybciej. W zeszlym roku uzywalem e-Pity (http://www.e-pity.pl/) i w tym roku pewnie tez tak zrobie (z tego co widze to mozna to zrobic calkiem online bez instalowania programu nawet).
A wszytkie "wyszukane" i "sprawdzone" gry naleza do Gameforge...
EDIT: a nie, jeszcze Bigpoint :)
Ciekawe na czym to bedze polegac... Kazdy poziom to inna pulapka, czy mozne na kazdym poziomie masz konczyne mniej?
Jakos nie widze tutaj pola do popisu...
A gdzies mi sie obilo o uszy, ze bodajze Philips czy Sharp opracowali technologie wyswietlanai 2 obrazow na ekranie LCD - zaleznie pod jakim kontem patrzymy to widzimy rozny obraz.
-> Wintermoon
Jesli masz podpisana umowe z wydawca, to lepiej wypuscic program z bugami i go poprawic pozniej porzez laty, niz zaplacic olbrzymie kary/stracic zainteresowanie.
Jak dla mnie to po porstu sposob na wywolanie szumu wokol gry. Jakim prawem w ogole zostal wykorzystany wizerunek tego chlopcaw grze? Jesli ktos gdzies zrobi mi zdjecie to moze po porstu od tak wykorzystac je w grze?
Cholera, podali by w koncu wymagania, bo nie wiem czy mama sie na co napalc z moim GeForce 7300 Go...
No to szykuje sie fajna gierka... w sam raz na przerwy w nauce do egzamow :)
Theme Hospital - klasyka klasyk!! Gra, ktora wciagala na dlugie godziny i bawila niemiloscrnie. Przydalo by sie odswiezenie tamtej gierki, zobaczymy czy Hospital Tycoon da rade :)
Wojduś [ Pretorianin ]
Gry spod studia M$ nie powalają.
A moim zdaniem MS robi bardzo dobre gry, chociazby seria Age of Empires czy Flight Simulator.
Różnić w jądrze nie zobaczysz. Zabezpieczenia? W Windowsie? I tak zaraz znajdą setki dziur. Zabezpieczenia czego? To jest puste hasło.
Tym tekstem wlasnie pokazales, ze nie ma sensu dyskusja z Toba.
Roznic w jadrze nie zobacze, na pewno poki co nie bo nie programuje jakis zaawansowanych aplikacji. Ale po to wprowadza sie te zmiany, aby system chodzil stabilniej, szybciej i sprawniej. Jak juz mowisz o prawach w linuchu, to nie lyszales, ze tam to jadro zmieniaja kiedy tyko sie da? Ciekawe po co, nie?
Zabezpieczenia - tak, faktycznie w sumie lepiej to olac bo nie ma sesnu latanie Windowsa. Kazde zabezpieczenie predzej czy pozniej zostanie zlamane, wlasnie o to chodzi w rozwoju.
Nawiazujac do mojego pierwszego zdani w tym poscie. Z mojej strony EOT.
Tweety32 -> nasluchales sie co mowili koledzy,bciej, wprowadzne albo co napisale frustraci i teraz powtarzasz tak? Nie powiem teraz, ze system dzila szybciej i stabilniej bo.. moim zdanem musz jeszcze troszke na nim popracowac - poki co (po 2 dnich) moge powiedzec, ze na pewno dziala lepiej niz XP (tylko, ze XP mialem od pol roku na dysku bez reinstala ;) ). To ze w Viscie jest nowe jadro systemu, poprawio zabezpieczenia, zarzadzanie prawami uzytkownikow, usprawiono zarzadzanie pamieca (np. ReadyBoost).
Sterowniki do starszych sprzetow - owszem penwie beda prbolemy, ale tak samo bylo jak wchodzil XP. Co wiecej, sa sterowniki na wersje 64 bitowa, moze jest ich troszke niej, ale w wiekosci przypadkow mozesz pracowac bezproblemowo w sstemie 64bitowym.
O grach sie nie wypowiadam bo nie gralem prawie wcale na XP i poki co nie bede gral na Viscie ;). Jednak poczekaj na gry z DirectX 10 :D.
Bledy przy tak zaawansowm systemi sa niuniknone i posida je KAZDY system operacyjny. Kwestia czy sa mniej/bardziej uciazliwe/nebezpieczne.
Aniek masz jeszcze Buissnes, Ultimate. Szczerze mowiac zawsze mialem XP HE wiec nie wiem co takie bylo w Prof :).
Polecam:
http://www.microsoft.com/poland/windowsvista/getready/editions/default.mspx
Oraz watek: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5961557
Viste mam od 2 dni wrazenia:
- drobne problemy ze sterami, ale wsio smiga
- mam 1gb ramu - zzera go sporo, ale.. system nie muli i wydaje mi sie, ze chodi szybciej niz XP (jednak poczekam z osadem jeszcze troszke)
- dysk w laptopie malutki - tylko 80GB, ale jakos dalo rade wyciac kawalek na system :)
a Aero jest piekne, duzo bardziej mi sie podoba niz XGL jaki ogladalem na Linuxie ;)
Zapraszam do: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5961557
Zaraz po instalcji + kilka sterow i avast, system zajmuje u mnie 13 GB (wraz z likiem swap)
gooliwer -> W artykule jest napisane kilka razy "ilosc aktywnych kont", dlatego mi sie wydaje, ze wyliczenia veneoth'a sa bardzo bliskie prawdy.
Czekam z niecierpliwoscia. Mysle, ze bedze hit i byc mozne w kocu jakas gra mnie wciagnie na dluzej :)
Obejzalem wlasnie 35 min filmik o SPORE i stwierdzam, ze to moze byc calkiem ciekawe.
Hehe, jednak "znienawidzony" IE trzyma sie mocno :). Ale w sumie czemu nie - dorzucamy mu Maxthona i mamy super przegladarke...
A co do rozdzielczosni, rodzice maja na 17" rozdzialke 800x600 bo inaczej ikonki sa dla nich za male - wiec wszytko kwestia przyzwyczajenia.
No no... chyba na Age if Empires sie skusze... Gierka perfekcyjna :). Cenega na prawde daje czadu...
->grubas22
Winda bedze pewnie kosztowala w okolicach 500zl max (plus do tego dojda tansze upgrade ze starszych wersji), ale jako student licze na wersje free z MSDNAA :). A za 3k zl to juz mozna miec wypasnego kompa (przynajmniej w moim mniemaniu :) )
No no, Settlersi II to bylo cos! Jesli to jest po porstu konwersja do 3d to czekam z niecierpliwoscia ;)
Reklama denna, chyba jest rzeczywiscie tak jak to zauwazyl BigKluch. Zrobili brutalna reklame, zeby bylo o niej glosno i sama sie roreklamowala.. Moze nawet "bliżej nieokreślony dziennikarz" byl powiazany jakos...
Ja chyba do shooterow stworzony nie jestem.. OF mi sie nie podobalo, wiec to pewnie tez nie...
Co jak co, ale miom zdaniem w dziale rozrywki to Microsoft jest duper.. chociaz by Age of Empires...
Imo to cale zamieszanie to po porstu sposob na wypromowanie ksiazki, zgodnie ze slowami "Nie wazne jak pisza, byle bylo o nas glosno". Te wszystkie zarzuty, komentarze, kontr-ksiazki tylko polepszaja sprzedaz ksiazek Browna.
Moim zdaniem nie mozemy mowic, iz ludze czytajacy Browna i twierdzacy, ze im sie podoba sa "umyslowo uposledzeni". Zalezy jak kto trakuje ksiazke. Jesli dla kogos stanie sie ona duchowym przewodnikiem to wspolczuje.. Jednak jesli jest to tylko forma rozywki to co w tym zlego?? Sam przeczytalem wszytkie wydane w polsce ksiazki Browna, traktujac je jako lekture dla zabicia czasu... wciagajaca lekture.
Na tej podstawie smiejmy sie z ludzi czytajacych Chmielewska (w jednej ksiazce byl poscig Syrenka ktora miala silnik Jaguara :) ), czy tez Nienackiego (gdzie tez przygoda zostala wpleciona w historie).
Fikcja literacka i nic innego. Jakby pisano ksiazki, ktore sa w 100% zgodne z tym co bylo to imo nie wszystkim by to odpowiadalo...
EDIT:
literowki...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-11-03 23:01:18]
No no.... zapowiada sie ciekawie... chociaz to juz nie bedze stary dobry Age of Empires :). Swoja droga ciekawe czy AoE (cz 1) bedze mozna pobrac jako abandonware...
A ja sie podniecam jednym pakietem w 10 h... Chyba sie nie nadaje do tego :(
A ja sie podniecam jednym pakietem w 10 h... Chyba sie nie nadaje do tego :(
Blee, mialem juz 15% pakietu i SETI sie wywalilo, a traz zaczyna od nowa ;(
->azzie nie trzeba chodzic do optyka, taki cos do badania wzroku, patrzysz a na monitorze wyswietla twoje wady :-)