Grałem w wowa ładne kilkanaście lat z przerwami. Community jest toksyczne. Jeśli szukasz community, które nie jest toskyczne -> Guild Wars 2 / FF14.
W wowie jego toskyczność to nie wyzwiska, a o to, że community nie mają żadnej tolerancji dla osób, które nie znają gry. Grajac z PUGiem, chat jest usiany narzekaniem, że ktoś nie zna każdej taktyki z pamięci. Drugą pochodną tego jest to, że ludzie na grupowym contencie nie zwracają uwagi na innych, czy dają rade, czy rozumieją co mają robić, idą swoja scieżką, skipują jakieś mechaniki, jeśli Ty nie wiesz jak, to albo Cie wywalą albo bedą narzekać - patrz wyżej. I to nie jest moje zdanie, o tym nawet Streamerzy mówią.
To generuje problem, że możesz przez dwie godziny nic nie zrobić, bo ciągle rozpada się party. Co mój powrót do gry, odbijam się po pewnym czasie bo granie z losowymi ludźmi jest zwyczajną stratą czasu. Zero przyjemności.
Problem rozwiązuje gildia/community. Wiem, że mając nawet jakaś mała stałą ekipe, która gra na luzie jesteś w stanie bawić się dużo lepiej. Tyle, że wiele gildi wymaga aktywności na głosowym co osobiście u mnie skreśla taką gildię.
Co do GW2. Jest to zupełnie inna gra.. Nie każdemu ona pasuje. Ale po 600+h stwierdzam, ze ma najlepsze community ze wszystkich mmo jakie grałem. Tam pomaganie innym jest w pewnym sensie jednym z mechanik gry ;)
Mnie namawiać nie trzeba, ja sie nagram w te 3 dni za free i mi wystarczy :P
Mój komentarz nie miał na celu popierania komentarzy o tym, że wow jest słaby/jest trupem, tylko to dlaczego sposób subskrypcji wowa sprawia, że bardzo dużo ludzi się od niego odbija. A to tym żyje mmo. Ilością ludzi, a nie jakością. To im więcej wow przyciągnie tym lepiej dla Develeperów i dla firmy. Blizzard do korpo tam liczą sie cyferki, to nie Indyki , gdzie Dev powie "wole mniej graczy ale wiernych".
"Liczą się umiejętności i czas poświęcony grze" + "odsiew dzieciaków i motłochu F2P psujących życie normalnym graczom"
^
To jest właśnie problem wowa. To że gracze grający w niego tak myśla. Na forum blizzarda widze dokładnie takie same wpisy niektórych osób. Asmongold też o tym mówił. Tworzenie pesudo-elitarnego środowiska tylko dla pro-gamerów. To był powód dla którego SL był tak słaby. Bo nie chodzi o jakość jego contentu, a to, że gra była adresowana do ludzi, którzy grają w to gre dużo i długo. Chore min-maxowanie, czyszczenie raidów, grind.
Bo jak wygląda przeciętne życie nowego gracza w wowie?
Wchodzisz na dungeon, robisz słaby DPS na 1 bossie i zaraz jedyne co widzisz to ekran ładowania się ostatniej planszy, bo dostałeś kicka razem z wiadomością "You suck". I nawet mi nie mów że tak się nie robi ;P Content dla hardcore sceny - Ok, ale gra dużo mniej oferowałą do tej pory dla ludzi, którzy nie min-maxuja. Ogólnie gracze wowa są bardzo toksyczni i dla nich każdy kto nie siedzi i nie studiuje swoich postaci jest noobem. Sam jak grałem w Pre-DF to robiłem dungi na low lvl i nie pamietam, by któryś przebiegł spokojnie. Albo kogoś wywalili albo zwyzywali że ma źle rozdane talenty
Ja chce sobie pograć godzine-dwie dziennie. W takim wowie w godzine dziennie nie zrobisz totalnie nic, może pare questów, gdzie w innych MMO jestem w stanie sie nagrać już w tą godzine. A przez mentalność graczy wchodzisz na byle M+ i każdy wymaga od Ciebie pełnego skupienia. Jest bardzo mało miejsca na casual, a to casuale stanowią 70% populacji wiekszości gier.
Od wysokiej ceny dodatek + sub, do P2W jest daleka droga. Problemem nie jest to że trzeba płacić, tylko ile się płaci za to co się dostaje. Za 3 miesiące abo + dodatek na premiere masz 3 lata Game Passa, w którym masz 150+ gier.
Skoro trzeba im płacić za dobrze robioną gre, dlaczego zrzynają pomysły od innych tańszych gier nawet nie próbując zrobić coś orygianlniej? Dragon riding to 1:1 kopia Gryfa i Skyscale z GW2. Nawet nie postarali się zrobić swoich animacji. Z czego w GW tam masz jeszcze 5 innych mountów, które maja swoje własne mechaniki do różnych środowisk.
Grałem w darmowy weekend w grudniu jakoś. Grałem na Legionie i początku BFA. Wow nie jest już tym co kiedyś, racja, ale też nie jest już na tyle wciągający żeby wydawać zapłacić 200zł + subskrypcje, żeby pograć 3x w tygodniu a za 3 miesiące nie móc już grać. I tu nie chodzi o to, że kogoś nie stać. Po prostu MMO i gusta się zmieniły, a wow dalej został troche jak kiedyś.
Wow to dalej tylko MMO, czyli symulator chodzenia od A do B. Obecnie mało komu chce się regularnie grać w jedną grę, dużo częściej gra się w różne po trochu. Ja sam gram w różne gry i dużo pracuje (bo lubie), i jak odstawiam inne gry na tydzień/dwa, to nic mnie to nie kosztuje. Wowa odstaw na miesiąc i później znowu płać. Abonament daje poczucie, że wydałeś pieniądze a nie używasz, to nawet nic wiecej z tym nie możesz zrobić. Sam bym chętniej grał, gdyby nie to, że nie mogę sobie wracać w dowolnym momencie, bo subskrypcja niestety sprawia, że psychicznie czuje, że jak zapłaciłem żeby grać tu i teraz. Powinni zrobić albo tylko suba, albo tylko opłate za dostęp do dodatku.
28h Gameplay - 25k groszy, praktycznie najlepsze przedmioty, staty ponad 12, miałem misje Gniazdo Żmijii, w której trzeba infiltrować obóz, który później sie atakuje. Wszedłem, zabiłem solo cały obóz(a jest ich tam ok +-20) nie tracąc 20% hp, czasami dla zabawy biegajac z łukiem i strzelajac do ludzików stojących 3m ode mnie, a później po dobijałem resztki mieczem. Otoczony nie raz przez 5-6 wrogów nie miałem problemów biegać sobie swobodnie i ich odciągać lub podbiegać do łuczników atakując ich zanim schowają łuk. Dużo sytuacji w których stoje od kogoś 10m a on sie rozgląda "Kto tam idzie?" I nic nie reaguje.
To mój pierwszy komentarz, bo aż mnie zasmuciło co sam zrobiłem w tej grze... Miałem wielkie nadzieje związane z tym tytułem. Pierwsze 10 godzin swiat wydawał mi sie trudny i cięzki, aż zdobylem pare przedmiotów i sobie zabijałem obozy bandytów i kumanów dłubiąc w nosie sprzedając ich zbroje za 2-4 tysiące co wypad - także tyle o ludziach piszących o oszczędzaniu i tym jaka ta gra trudna. Z początkowej fascynacji grą wyszło... jak widać.. mam nadzieje że albo kiedyś dadzą jakieś "enhanced edit" albo cokolwiek by gra zrealizowała to czym chciała być.
Whisper_of_Ice zalatujesz strasznym blizz-fanboyem. Każdy argument na temat legionu,który obserwuje na stronach wowa czy tutaj to: BO LEPSZY OD WoD!! Ogólnie legion jest dobry wiadomo, ale głownie dlatego że: Wygląda jak TBC i jest lepszy od WoD. Oczywiście, że liczba subów spada. Legion miał hype na początku a teraz beznadziejny system rng, głupie legendy na wzór diablo i balans w patchach jest godny pożałowania. Najgorszy dodatek pod względem pvp. Jest lepszy od WoD to na pewno. ToV udał im się jako świetny raid, mythic + przez pierwszy tydzień też wydawały mi się fajne a teraz gra w wowa sprowadza się do farmienia mythic jak w jakimś hack&slashu. Gra już nie wynagradza za progress a za "fart" w losowaniu itemków. Fakt, że progress to nie tylko itemy, ale teraz chyba najbardziej ze wszystkich dodatków im więcej farmisz = tym lepsza postać. Nie ma już prawie żadnych ograniczeń do zdobywania itemów bez przerwy. No.. chyba że brak ludzi do robienia. Sam pograłem trochę i legion ma fajne lore, questy, plansze tętniące życiem, ale to co przyciągało na długie godziny kiedyś teraz nie istnieje.
Aż skomentuje. Gram aktualnie na legionie ale nie grałem na Vanilla wow. Grałem Tbc itd. Ale oglądałem, czytałem różnice. Legion nie jest lepszy, ale Vanilla też nie była lepsza. Ludzie którzy mówia "kiedyś to było lepiej" to ludzie którzy wtedy mieli 10 lat mniej i mieli na to czas i chęci. Teraz ich nie ma i nawet powrót do Vanilla byłby czymś bez sensu. Vanila nie była lepsza, ale trzeba było serio dużo roboty włożyć by coś mieć. Teraz nawet gold nie bardzo sie przydaje chyba, żeby zbierać mounty. Może i Dungeon finder ssie, ale na mythic dung w legion trzeba chodzić piechotą i samemu party zbierać. Może jest wiele usprawnień miliard mountów i zdobycie go jest łatwe... no a wyobraża sobie ktoś by w 12 letniej grze dalej wyczynem było wbicie max lvl i zdobycie mounta? Ja tam jednak wole jak wszystkie klasy i spece są jakoś grywalne w przeciwieństwo do Vanili gdzie klasa nadawała sie głównie do jednej rzeczy, albo do niczego. Może i balans jest beznadziejny ale cóż.. A co do questów. Wole jednak widowiskowe questy bo w legionie dużo cinematic i róznych aktywności jest, gdzie TBC było zabij, oddaj.. zbierz, oddaj.. Ja tam nigdy tego nie czytałem, a obejrzeć zawsze chętnie. Nie uważam, że wow jest lepszy ale jest zupełnie inny już dopasowany do obecnych czasów. Sam mam dużo do zarzucenia legionowi ale mimo to oferuje zabawe, bez poświęcania miliarda miesiecy by choć lvl wbić. A ja sam obecnie wole sie troche pobawić ze znajomymi na mythic niż explorować swiat i wbijać poziomy czego nigdy nie znosiłem.
Duzo ludzi gra jeszcze w 3? Bo zastanawiam sie nad zakupem po premierze 4 bo jest dosc tani. I czy w ogole da sie grac bez dodatkow tych? Bo sporo ich a chwala ludzie.
Rany specjalnie po to dali tysiac lat wczesniej zeby moc robic dalsze czesci pewnie. Watpie czy zrobili by z tego MMO nie robiac dalej singla..
Nie miałes z boku wsadzonego opakowania papierowego? tam gdzie te manuale? bo z tyłu niego bylo do zerwania jak cos i tam był serial