Nie wiem czy to ksiazka dla mnie, ale dla samych okladek kupilbym kilka pozycji z tej serii :)
Day jest niewatpliwie utalentowana, ale podniecanie sie jej uroda uznaje za objaw, z ktorym jak najszybciej nalezy sie udac do specjalisty. Niemniej, ten stroj elfki, bardzo wdzieczny.
Zadajmy sobie pytanie. Czy może istnieć gra bez fabuły? Oraz czy może istnieć fabuła bez gry?
Gram w gry nie dla fabuły. To jest miły dodatek, który czasami potrafi mocno wciągnąć, Mass Effect 2, Uncharted 2, pierwsze dwie Fallout, ale gdyby te gry były słabe, to wolałbym ten czas spędzić na obejrzenie dobrego filmu czy dobrej książki, niż katowac sie obiecujac ze te 95% zmarnowanego czasu wynagrodz mi te 5% ciekawej historii.
Wiekszosc najlepszych gier, ktore przeszly i przejda do historii rozgrywki nie maja fabul, albo sa w nich rzecza marginalna.
btw. na temat fabuł w grach jest odcinek Fantasmagierii - 45 - “Opętani interakcją na tacy” - http://www.fantasmagieria.net/?p=65 "Fabula? Na ile istotna jest w grach i czy można się bez niej obejść? Czy gra musi ją mieć, aby być dobra? A jeśli tak to jak ją ukazać? Jaki jest idealny sposób prowadzenia narracji? Czy filmy powinny pozostać filmami, a gry grami?..."
Zwykle takie teksty sie pojawiaja jak cos zlego sie dzieje :) Np. zerwanie stosunkow partnerskich z jakims wydawca. Casus Dan Hsu vs Ubisoft. Najpierw pisali o tym, ze nie ku**ia sie jak inne redakcje, pozniej, po czasie jak juz zaczely sie plotki, czemu tak slabo u nich z materialami od Ubisoft, wyszlo, ze poszlo o noty AC. No ale to kazdy zna te historie. Na rodzimy poletku mielismy nie raz podobna sytuacje, wystarczy pogadac z red naczami naszych kolorowych periodykow.
Oczywiscie mam nadzieje, ze u Was w porzadku, dodatkowo macie ten konfort, ze GOL to mocny serwis i sami stawiacie warunki (a przynajmniej mozecie).
Wiecej otwartosci, a jesli Wasi pracodawcy jak pisze grinder nie chca tego, to wiecie, zawsze mozecie stworzyc wlasny GiantBomb ;) Odkad tvgry.pl stalo sie niejako osobnym bytem dzialajacym przy GOL jest coraz lepiej.
Co do gamecornera, to moze w wypowiedzi Slawka Serafina jest sens, ale widac na Poly wywiady wideo sie pojawiaja. Rozne standardy. Moze gdyby sie bardziej postarali i nie ukladali takich samych pytan jak tysiace innych redakcji nie narzekaliby na te same PRowskie odpowiedzi (przypuszczam, ze takie mogloby byc rozwiazanie). I tu zgadzam sie z goscmi z GB, rzadko u nich mozna spotkac deweloperow na podkascie, czy w materialach wideo, ale jak juz to zwykle gadaja o dupie marynie, niz daja sie wkrecic w PR.
g40st: Fakt, myslalem, ze to o ksiazce :)
pecet007: Nie ujmujac nic autorowi ksiazeczki "Dawno temu w grach", to jednak Micz ma solidny "background" no i z tego co rozpowiada w wywiadach na lewo i prawo, duzo w ksiazce historii, ktorych nie znajdziesz w internecie. No i poza tym, nie przeczytasz tego w godzine :)
Nie moge doczekac sie momentu, kiedy ksiazka wpadnie mi w rece. Co do zarzutu chaotyzmu, to chodz ksiazki nie przeczytalem, to stane w obronie autora. Jesli szukamy suchych informacji, mamy wikipedie. Tam mozna znalezc wszystko i w chronologicznej kolejnosci. Ja oczekuje ciekawej opowiesci, watkow, ktorych nie uda mi sie znalezc w czelusciach internetu.
Troche sie zawiodlem, mialy byc gry publiczne, liczylem wiec na male burdello boom boom, a tu jakies kosci ;) Zartuje oczywiscie
Pub Games lepiej chyba tlumaczyc jako 'Gry karczmiane', nieprawdaz? Albo od biedy barowe.
---
fantasmagieria.net... - dla zony i calej rodziny.
No beka trailer, muzyka miodzio, fragmenciki dobrane, ze gra wyglada jak inna niz wersja konsolowa. Ale, wielkie ALE! Framerate jak 10 klatek na sekunde :) Przynajmniej w zwiastunie. Oby lepiej w wersji koncowej.
Rewelacyjny montaz. Szkoda, ze Lord sie nie przygotowal, na szczescie Paul to czlowiek orkiestra, sam nakreca show. Wazne, ze podkresli Warhammer to nie kopia World of Warcraft. Ludzie, nie moga sobie tego z jakis powodow uzmyslowic. Jedynie co laczy te gry to swiat fantasy i bycie MMORPG. Endgame WAR to nie raidy w 25-40 osob po instancjach, a regularne bitwy (o warownie, terytorium, itd.) z setkami graczy.
Wreszcie bedzie mozna zagrac w Crysisa nie martwiac sie, ze nie posiada sie karty graficznej za tysiac zloty. Rewelacyjny ruch ze strony Crytek. Poza tym w tym momencie, Crysis przestaje byc eksluziwem :D Ciekawa wymiana pecetowcy dostali GTAIV, konsolowcy Crysisa.
Hmm, szkoda, ze recenzja jest w strefie premium, chetnie przyjrzalbym sie co jest takiego w tej grze, ze mimo takie fuckfestu na wstepie dostaje 59%. 'Why so low?" :) W kazdym razie, czemu ocena nie jest w "nowym" formacie?
Koles daje link do slownika jezyka polskiego i nadal nie wie, jak uzywac tego slowa. W zadnym przypadku przynajmniej=bynajmniej, lub inne takie.
Rozszyfrowujac wedlug istniejacych zasad zdanie "Temat bynajmniej jest o grze multi, a to już robi różnicę", nie wiem skad wziales z tego: "[...]Temat nie jest o singlu, jest o grze multi,[...]", ale idac tym tokiem powinno byc: "Temat w zadnym wypadku nie jest o grze multi, a to juz robi roznice".
Nie jestem purytysa jezykowym, na porzadku dziennym zdarza mi sie wpadki, ale jak ktos mnie poprawia, to przyjmuje to do wiadomosci, a nie tworze nowe reguly.
Cziczaki: to MMORPG i bedzie sie placic okolo 50 zeta miesiecznie. Co do samej gry to rozni sie od WoWa iloscia PVP. W tej grze praktycznie o to tylko chodzi, choc sa questy jak w innych grach tego typu, to glowny nacisk polozony jest na zlozone bitwy z przewinymi frakcjami. I z tego co widzialem, moge powiedziec, ze projekt im sie udal.
Dziwi mnie jednak brak relacji GOLa z GC 08 na temat WAR. EA postawilo wielka bude, gdzie mozna grac RvR 20 na 20. Haaalooooo!?
Zdecydowanie przerost formy nad trescia. Film prezentuje sie rewelacyjnie, styl graficzny powala na kolana, choc zauwazalnie przydaloby sie wiecej klatek, bo mozna dostac oczoplansu.
Ten niby-koop, to ciekawa sprawa, zupelnie nowy kierunek, ale poszliby o krok dalej, gdyby zintegrowali gre z xbl (prawdziwy coop). Chyba, ze tak bedzie i nie ma co sie martwic.
Poprzednia trylogia to przygody samotnika, ktory za towarzysza mial najwyzej swoje mroczne alterego. Zgodze sie z Luppusem, ze tworcy stapaja po cienkiej linii. Nie chcialbym, zeby Prince zamienil sie w Dragon's Lair nowej generacji. Warrior Within i The Two Thrones to moje ulubione czesci, bo zapewnialy duzo walki i wiele "akrobatycznych puzzli". Na to samo licze w tej odslonie.
Wiedzialem, ze tajna gra Bungie to nie Halo. A co do jakosci H3, to jak ktos nie gral, to niech sie nie wypowiada.
Dla Amerykanow Madden to chyba najwazniejszy tytul. Madden 08 wyszedl na Xbox 1. poltora roku po usmierceniu konsoli. Ja bardzo chcialbym nauczyc sie w to grac, widzac ten hype :) Co jest ciekawe, tutorial w '09 jest calkiem przystepnie zrobiony.
Teraz tylko czekac na Alan Wake. Oby AW zjadlo HR na sniadanie, bo inaczej czeka mnie wydanie grubej kasy na wychuchany odtwarzacz blu-ray.
Dla tej gry bede musial kupic PlayStation3, chociaz oprocz tego fotorealistycznego rendera twarzy kobiety, nie ma na tych screenach nic powalajacego. Motocykl na 3ci obrazku wyglada wrecz sztucznie.
Kazdy pamieta ten filmik z 20 minutowym gameplayem dostepny na oficjalnej stronie Diablo3, w archiwum GOLa, na Fantasmagierii (http://www.fantasmagieria.net/?p=36) i pewnie tysiacu innych stronach. Nie wiem, ogladalem go z kilka razy i w zadnym momencie nie odczulem przesycenia teczowymi misiami. Gra wyglada dobrze, daleko jej do WOW z kolorami, i tak naprawde niewiele rozni sie pod tym wzgledem od D2. Zgodze, sie z osobami, ktore mowily, ze podobne reakcje wywolala Warcraft III, co jak wiemy szybko rozeszlo sie po kosciach po premierze i nikomu nie przeszkodzilo w delektowaniu sie gra.
Jak pisal bobrock, Blizzard to takie studio, ktore do tej pory nie zawiodlo. Predzej zawiesiliby projekt (jak to bylo z SC: Ghost) niz wydali gre slaba, tugdziez niepocieszna graficznie.
Ludzie sa smieszni i im sie nudzi. Przeciez nawet bez modow wystaczy zmniejszyc kontrast na monitorze do 30% i masz efekt, wyblakly jak ciuchy Maryli Rodowicz prane w szarym mydle. Ba mozna kolory wylaczyc i grac w czerni-bieli!
--
http://www.fantasmagieria.net/?p=36
Uzurpowac sobie prawo do recenzjowania gry, ktorej sie nie przeszlo moze tylko ktos, kogo gra doprowadzila do zalamania nerwowego, skretu kiszek, torsji, szewskiej pasji, itp. Oczywiscie zgadzam sie z dzaworem, ze jednoczesnie taka informacja powinna pojawic sie w tekscie wraz z ewentualnym wyjasnieniem dlaczego tak sie stalo. Nie bedzie wtedy wyrzutow, ze ktos jest miernym krytykiem. Innaczej, jakakolwiek forma obrony bycia niekompetentym spali na panewce.
A tak w sprawie gry. Gralem w demo Hard to Be a God i zrobilo na mnie raczej slabe wrazenie. Grafika kiepska i walka czy na koniu czy 'pieszo' mniej niz przecietna. Fabuly w demie nie ma, wiec kunsztu Strugackich sie nie zweszy. Nie mniej, skoro widze, ze koledzy tak ja bronia to czas sie zainteresowac.
---
fantasmagieria.net
Po to jest skala od 1 do 10, zeby ja w pelni wykorzystywac. Wiadomo, wiekszosc malkontenow wychowana zostala przez najwieksze serwisy. Dla nich skala tak naprade jest trzy stopniowa (7-9) i ciezko im zrozumiec, ze 10tki tez czasami sa, tak samo jak 1,2,3... itd.
Czekam na mojego pre-ordera i skonfrontuje te oceny z wlasna opinia. Uwazam, jednak, ze jesli ostatnimi czas jakakolwiek gra zaslugiwalaby na idealna note to wlasnie GTA IV.
Co do PC. Gra na PC nie ukaze sie w ogole. Jaki sens byloby wydwac fortune na portowanie gry, ktora i tak w 90% zostanie spiracona, a ci co ja kupia przekonaja sie, ze maja za slabe komputery, zeby grac bez uciazliwosci.
Gra jest swietna, ma mocny klimat i bardzo dobry, zroznicowany gameplay. Niby to zwykly TPP shooter, a postac rozwija sie za rozdzialu na rozdzial, i doslownie zaczynajac od zwyklego kolesia konczysz na sterowaniu cybrogiem. Majac zroznicowane moce (tarcza, niewidzialnosc, sterownie lotem ostrza) i mozliwosc korzystania z Glaive'a (wlasnie ostrza) oraz broni palnej, daje swobode decydowania jak sie tocza potyczki. Do tego dochodza misje, gdzie siadasz za sterami mecha. Jest w co grac.
Paleta wrogow nie jest mala, zaczynajac od zolnierzy, nomadow, przez jednostki w strojach ochronych, zombiaki, swoistych 'big daddych', roznych potworow i na bossach konczac. Ci ostatni dostarczaja mase frajdy, gdyz ich pokonanie nie ogranicza sie do bezmyslnego klepania.
Fabula jest lepsza niz mowia. Ma przynajmniej kilka interesujacych zwrotow akcji. Klimat jest mroczny, przynosi na mysl po czesci The Darkness. Nie kazdemu moze sie on sposobac, ale fani 'soft-gore' powinni byc zadowoleni ;P
Wydaje mi sie, ze niektorzy gre uznaja za srednia, tylko dlatego, ze nie jest to tytul high profile i nikt nie smaruje nikogo zalewajac Internet jej reklama. Poza tym 199 zl jak na gre konsolowa jest wyjatkowo atrakcyjna cena i ten tytul jest jej warty.
Generalnie gre bardzo polecam.
Ron Pearlman, Richard Dead Anderson, Mark Hamill, Robert Patrick, Malcolm McDowell, chyba na brak gwiazd w grach nie ma co narzekac. Rozumiem, ze to nie tak liga co Brad Pitt czy Tom Cruse, ale zawsze :)
Oj bez wycieczek personalnych sie nie da na tym forum. Gwiazdka zobowiazuje. Ponabijaj sobie postow :)
Wracajac do tematu.. To, ze kazdy ma swoj gust to sprawa jasna i o gustach nie dyskutujemy. Ale mozna dyskutowac o tym dlaczego producenci ida na ilosc nie na jakosc, co w przeciwienstwie do ciebie ja dostrzegam. Poza tym skoro tak uwielbiasz jRPG to moze powiesz co ci sie podoba? Moze zle na to patrze.
Co do GTA i Simsow. Z jasnych wzgledow nie lubisz pierwszej gry, ale Simsow? Przeciez, musi sie super grac na DS, stylusikiem wymachiwac ;P
Wlasnie tego nie rozumiem. Jak mozesz sie dobrze bawic, kiedy 99% gry to statyczne walki, ktore nudza sie juz po godzinie. Kazda z nich wyglada tak samo, stajesz na przeciwko wrogow, atakujesz ty, atakuja oni, jakies tam kilkunastosekundowe przebajerowane efekty czarow i po minucie koniec, a za nastepna minuta, dwa kroki dalej dokladnie to samo. Znowu fabula opiera sie na milionach dymkow pelnych kiczowatych dialogow, ktorych czasami nawet nie da sie przewinac..
Przyznam sie, ze nie gralem dluzej w zadnego jRPG od czasow FF7, ktore to wywolywalo u mnie biala goraczke, ale chec obejrzenia wszystkich filmikow trzymala mnie przy tej grze.
Nie wiem, po prostu formula zachodnich CRPG przemawia do mnie w 100% (jak juz tak na procenty wszystko). Podoba mi sie Mass Efect (mimo slabych questow pobocznych), zagrywalem sie w KOTORy, Fable i Fallouty i patrzac przez pryzmat tych gier nadal nie moge sie nadziwic co ludzie lubia w jRPG.
No wlasnie, dobrze ktos juz powiedzial, ze pecetowcow ktos chce wystrychnac na dudka. Dlaczego producenci gier nie chca optymalizowac gier? Mamy dokupywac ramu w nieskonczonosc, albo nie pogramy. Wszystkie te sojusze gamingu PC sa o kant pupy rozbic. Z drugiej strony moze to pojsc zla droga, i niedlugo na PC bedzie wiecej gier typu Battlefield: Heroes odpalanych w IE z grafika co pojdzie na kompie sprzed pieciu lat. Masakra leniwych programistow, a moze producentow, ktorzy na sile dodaja jakies tanie efekty i nierzadko gry sa przebajerowane, a minimum 8800GTS bedzie wymagane.
Naprawde wersja(e) konsolowe (360 i ps3) wygladaja przeslicznie, zywe kolory, detale, praktycznie zero zwolnien, spadkow plynnosci animacji przy podziwianiu krajobrazu z najwyzszych wiez. Chcialbym, zeby ktos jakis taki tescik/benchmark z PC vs 360 vs PS3 zrobil.
Wiesz, konsolka jest slabiutka sprzetowo i programuje sie na nia tak samo latwo jak na komorki. Square Enix zalewa rynek tym, uznawanym przez niektorych badziewiem, zeby miec kase na zrobienie gier na current geny, dlatego zgodze sie, ze jak ktos z jakies nieznanej mi przyczyny lubi jRPG to NDS starczy mu na jakis czas.
Co do jRPG na Xboksa 360, to w sumie jest w co grac, Eternal Sonata, Blue Dragon, Lost Odessey, Enchanterd Arms, Phantasy Star Universe i gdzies tam zapowiadany Elveon i jak sie zastanowic PS2 to nie jest, ale PS3 wypad bladziutko.
Tak na marginesie. Osobiscie preferuje PSP i czekam na Crisis Core, byc moze dolacze do zeszy zombich lubiacy dzejerpegi :)
Matrusek -> Przykro mi, ze CDP dal informacje prasowa nie do konca pelna. No, ale nie chce brzmiec zlosliwie, bo uwaza te firme za najlepszego dystrybutora w Polsce i to co robi, np. w celu propagowania nizszych cen gier, bardzo mi sie podoba. Co do informacji, to bylaby pelniejsza, gdyby dodac, ze mozna zgrac w sieci za darmo przez weekend, dostajac tymczasowy klucz od znajomego (lub nieznajomego gracza) lub wlasnie wybrac sie to tego "beta centrum". Voila.
Kurdt -> dwie zupelnie rozne gry to np. Tetris i Wipeout. Co do roznic miedzy WoW i GW to sa one natury technicznej. GW po prostu wiekszy nacisk kladzie na PvP i Factions calkowicie to potwierdza, daje graczom wiecej swobody przy kreowaniu postaci dajac totalna swobodne modyfikowania ich zaleznie od rodzaju starcia (czy to PvE, czy PvP). Jesli grales rozwniez w GW, to nie musze tej mysli rozwijac.
Bije sie w piers, ze moj post mogl zostac odczytany w taki sposob, zupelnie niepotrzebnie dodalem to zdanie. Poprostu owczy ped i mnogosc gownianych informacji na temat WoW mnie przytlacza, kiedy to znowu cos konkretnego o grze, ktora chca czy nie chcac traktowana jest jako konkurencja (wiem wiem, co tam milion do 6), traktowane jest po macoszemu.
A co do CD Projekt, skoro rozsyla takie informacje prasowe to bardzo mi przykro z tego powodu. Dziennikarzom z Gry-Online, no coz czasami trzeba przewertowac cos wiecej niz wspomnial kolega mrdeath-v5. W koncu laury zobowiazuja.
No i kafejka zrobila sobie reklame kosztem szacownego serwisu. Kazdy zainteresowany wie, ze te beta-testy to Guild Wars: Factions Preview Event, ktory jest niczym innym jak darmowym sneakpeakiem dla doslownie kazdego gracza, ktory chce zobaczyc jak bedzie wygladal dodatek do Guild Wars (trwa od piatku do poniedzialku 8:00 rano). Nie jest to w zadnym wypadku impreza organizowana przez te kafejke, ale widac, ze sie ladnie podczepili. Zreszta gra jest na tyle dobra, ze kazdy powinnien w nia zagrac, bije na glowe WoW pod wielom awzgledami. Wystarczy wejsc na strone www.guildwars.com po szczegoly.