Hotas 4 jest na tę chwilę praktycznie nie do kupienia, nawet ciężko u używane. Jeśli w tym roku nie pojawi się żaden joy od Thrustmastera albo innej firmy, to pomijam ten tytuł na liście do grania.
Dobra gra, z ciekawym światem, która zdecydowanie za wcześnie odkrywa wszystko, co ma do zaoferowania. Pod koniec miałem jej już serdecznie dosyć. RPG roku? Dajcie spokój.
A mnie wkurza naśladowanie taniego aparatu cyfrowego, co nazywają przewrotnie "HDR", chociaż jest dokładnym zaprzeczeniem HDR. Chociażby aktualnie w Forzie Horizon, w którą gram na PS5. Na wylocie tunelu wyjeżdżamy w białą plamę światła. To nie ma nic wspólnego z realizmem, bo ludzkie oko tak nie widzi. A jak ktoś już napisał tam w komentarzu "Patrzę oczami postaci, a nie obiektywem kamery".
"Dwa procesory Intel Xeon Scalable były wymagane, żeby rozwiązać problem wpływu interfejsu Roons na jakość dźwięku" - ałdiofilia pełną gębą. A dają podkładki pod kable USB, żeby nie leżały na ziemi?
Takie teksty słychać praktycznie za każdym razem kiedy wychodzi nowa część jakiejś dużej gry Ż\_(?)_/Ż
Podziękuję i zostaję przy podstawowej wersji. Głównym problemem tej generacji jest brak nowych, wysokobudżetowych gier przy zbyt dużej liczbie niepotrzebnych remasterów. Nie chcę grać n-ty raz w TLoU, Horizon i Spider-Mana :/
Miałem ich wszystkie myszki z serii MX Master. W każdej średnio po 2 latach siadały switche w klawiszach, a oni marzą o myszce na zawsze...
Używałem praktycznie wszystkiego z tej listy, a do dziś używam IrfanView. O wiele szybszy i o większych możliwościach niż wbudowane "coś" w Windows 10/11
Pograłem w demo. Niestety Horizon to jednak nie jest. Wieje nudą pomiędzy wyścigami, a model jazdy jest uproszczony do granic możliwości. Szkoda, bo miałem nadzieję, że wreszcie na PS5 dostaniemy coś klasy Forzy. Ale jeszcze nie tym razem.
"...byłoby dużym ciosem dla wizualiów" Najwyżej! W każdej grze, która ma możliwość wyboru jakość vs płynność wybieram to drugie i nie mam problemów z gorszą grafiką.
Beznadzieja. Jedynie Alan Wake 2 mnie zainteresował i nieco Spider-Man 2 pomimo, że to nie do końca moje klimaty. Remake Bloodborne albo Bloodborne 2 zaorałby. Project Q to jakaś pomyłka. Chudy rok, chuda generacja.
Jako fan gier od Key/Visual Arts dodam Little Busters! - wianek dziewcząt oczywiście jest, ale poza tym inna tematyka, sympatyczne mini-gierki oraz uzasadniona samą fabułą konieczność wielokrotnego przechodzenia.
Mam od kilku miesięcy Logitech G Pro X i grają bardzo mizernie. Bas dość słaby, góry też mało, ogólnie brzmienie jest bardzo uśrednione i "telefoniczne". Na pochwałę zasługuje za to jakość wykonania. Brzmieniowo moje poprzednie Steelseries Arctis zjadają je na śniadanie :/
Kenę skończyłem 3 dni temu i ani przez chwilę się nie nudziłem. Za to zaczyna mnie nudzić Deathloop, bo w kołko chodzę po tych samych lokacjach i morduje n-ty raz tych samych "bossów"...
Używam poczty Outlook od czasów kiedy jeszcze można było dorwać adres w postaci
Jestem konsolowcem i zgadzam się w kwestii launcherów, optymalizacji i cen sprzętu, ale reszta? Blu-screena to ja nie widziałem na Windows z 6-7 lat. Przycisk "reset" to nawet zapomniałem, że w ogóle istnieje. Przykład z Rivą to już w ogóle nie na miejscu. Zamiast tego dodałbym ogólnie bardziej toksyczną społeczność w grach sieciowych na PC. Na konsolach mało komu chce się pisać na czatach, więc nie zostaniemy tak szybko wyzwani od noobów czy jeszcze gorszych palantów.
No spoko, do PS4 mam już czwarty pad, więc wychodzi na to samo. Robią niepotrzebny szum.
No nic, będę czekał na promocje albo kupował używki po roku. W życiu tyle nie zapłacę za grę.
To ja chyba też jestem jakiś inny, skoro gram od blisko 30 lat i tylko jednego kolesia z tej listy w ogóle kojarzę. Mam ulubione kanały gierkowe na YT z poradami, przejściami 100%, let's playami, ale prowadzący je nie są żadnymi show-menami, tylko zwyczajnie spokojnie grają i komentują, nie pokazując gęby.
Przypominam sobie, że kiedyś mówiono, że gierki na PS5 mogą zajmować mniej miejsca niż na PS4. Z uwagi na wolny dysk, gry na PS4 mogły zawierać dużą ilość powielonych danych w celu szybszego ładowania.
Ja na nic nie narzekam. Jak wybuliłem >200 zł za grę, to chciałbym mieć frajdę przez te 25 h. Wiem jaka rozgrywka mnie wciąga i czytam recenzje, więc mogę bezpiecznie pomijać sztucznie wydłużone gry.
We wczesnych latach '90 pirackie gry na Commodore 64 były sprzedawane w normalnych sklepach komputerowych. Na kasetach było nagranych po ok. 20 gier z jednej tematyki.
Z kolei w połowie lat '90 jeździłem na giełdę do domu aukcyjnego Adams w Poznaniu. Poznałem tam paru sprzedawców, którzy zapraszali klientów do siebie do domu, aby nie musieć czekać do weekendu ani płacić za wstęp na giełdę. W taki sposób pozyskiwałem gry na Amigę :)
Jestem zaskoczony. Myślałem, że większość klientów sklepów z grami to osoby z gatunku "świadome". Ale widzę, że jest dokładnie odwrotnie.
Parę fajnych się znalazło, ale większość to tak na siłę, że bardziej już chyba nie można :/
O raju, co za nazwa. Jak już chcieli tyle iksów za wszelką cenę to mogli nazwać np. Xbox Xtreme albo zostawić po prostu Scarlett bo to akurat dość fajnie brzmi. Nawet nie próbuję zgadywać jak nazwą następną generację, bo nie ma to najmniejszego sensu :/
"O wiele bardziej wolałbym jakiś klocowaty kształt z „cegłą” zasilacza na kablu"
A ja nie! Cegieł mam dość od: telefonu bezprzewodowego, głośników, drukarki. Niektórzy mają jeszcze cegły od TV/monitorów, a te są właśnie największe. Taka kolekcja pudełek wokół listwy zasilającej wygląda beznadziejnie, pomijając fakt, że zajmuje 2-3 razy więcej miejsca niż sama listwa! Natomiast SSD i dłuższe działanie padów jak najbardziej.
Pół roku temu kupiłem w sklepie internetowym klawiaturę Razer. Po paru tygodniach wystąpiły problemy z podświetleniem klawiszy (obszar klawiatury zaczął świecić się zawsze w tym samym kolorze, co jest niepoprawne). Mam zamiar ją serwisować, ale nie wiem, czy lepiej skorzystać w takim przypadku z gwarancji czy rękojmi?
No więc właśnie. Logo jednoznacznie wskazuje na takie klimaty, a gra niewiele różni się od tego, co już było... wielokrotnie :/
Głowa do góry. Elektronika nawet na poziomie domowym już dawno przekroczyła możliwości słuchu ludzkiego. W kolumnach i słuchawkach mamy nadal sporo do poprawienia, ale znowu droższe, przede wszystkim w tej branży, nie oznacza lepsze. Od pewnego pułapu jedyne, co dostajemy do bezsensowne złocenia, kable-pytony, lepiej grające kable USB (!) i inne farmazony zwiększające cenę. A czy gra lepiej? Pewnie że nie, ale jak ktoś już wydał tyle siana, to sam sobie wmówi, że mu gra lepiej i już.
Mają co najwyżej w snach. Statystyki Steam potwierdzają, że nawet rozdziałka Full HD nie jest taką normą o jakiej pieją na lewo i prawo pecemerowcy (62% użytkowników na chwilę obecną).
Przeszedłem na konsolę w 2013 r., kiedy zauważyłem, że to, co mnie przede wszystkim interesuje wychodzi głównie na konsolach (strategie i klasyczne RPG to nie moja broszka). Rosnące ceny sprzętu też nie zachęcały do kolejnych modernizacji. Granie na konsoli jest dla mnie znacznie tańsze. Promocji 50-70% na PS Store jest multum, również na nowsze gry, więc argument o drogich grach konsolowych też jest średnio-prawdziwy.
To jeszcze proszę o nieutrudnianie przeglądania swoich subskrypcji i powrót do katalogowania subskrypcji! Bo w tej chwili szukając moich kanałów np. o grach muszę pamiętać ich nazwy, np. KlopsZiuta43453, zamiast po prostu mieć je w swoim katalogu "Gry".
HDR w fotografii - jak najbardziej sensowny, bo dopiero wtedy fotki bardzo kontrastowych scen wyglądają jak należy. Widzimy jednocześnie nieprzepalone jasności i szczegóły w cieniach. Czyli dostajemy bardziej naturalny, a nie ograniczony zakres tonalny.
HDR w obecnych grach - najczęściej bzdura, bo działa dokładnie na odwrót niż ten w fotografii i sprowadza się do skrajnego przepalania jasności. Wkurza mnie niemiłosiernie jak w DriveClub albo Gran Turismo wyjeżdżając z tunelu widzę 100% białą plamę. Z realizmem nie ma to nic wspólnego.
HDR w telewizorach - pożyjemy, zobaczymy. Jak na razie dla mnie to marketingowa papka.
Fallout????? A Bloodborne nawet żadnej nagrody nie dostał. Można gdzieś zbojkotować tą całą galę?
Dopiero po obejrzeniu materiału naszło mnie jak dużo z tych lokacji jest w serii Souls. Jest ogień i lawa w DS i DS2, są bagna w Demon'sach i Bloodborne, jest etap zimowy w DS i zamek Cainhurst w Bloodborne, są katakumby w DS i lochy w Bloodborne. Właściwie, to jest tam wszystko :)
Dajcie już spokój z tym brakiem wersji demo. Na youtubie są petabajty let's playów, z których można w 99% wywnioskować, czy dana gra nam odpowiada czy nie. W końcu macie tam czysty gameplay z komentarzem graczy, a nie "opłacanych recenzentów". A w przypadku Wiedźmina, za mniejszą skalą piractwa odpowiada fakt, że to polska gra na podstawie polskiej powieści. Gdyby Wiedźmin pochodził np. z USA byłby piracony jak każda inna gierka.
@Setak
Miałeś 2x PS4? I kto tu kasą sra? Pewnie że lepiej zostać na PC i grać w: Batman Arkham Night, Dead or Alive 5, Mortal Kombat X, F1 2015, CoD: Black Ops 3, AC: Syndicate. Każda z tych gier miała bądź nadal ma masę problemów na PC, o czym mowa była nawet na tvgry, że nie wspomnę ile jest filmików na YT i postów na forach w necie, które to ukazują. Rzecz jasna na konsole też wychodzą niedopracowane tytuły, ale ich odsetek jest znacznie mniejszy.
@eglume
Dałem się nabrać kupując GTX 760 do Core i5 podkręconego do 4,3 GHz , no ciekawe, ciekawe, mów mi jeszcze. Pewnie pamięć niekompatybilna albo mam syf w systemie?
Widzę, że nie pokapowaliście dokąd ja zmierzam. Na współczesnych kartach za >1000 zł większości gierek na PC powinna wyrabiać i 120 fpsów bez zająknięcia! A nie wyrabia, bo twórcy mają optymalizację w głębokim poważaniu, co mam nadzieję zauważyliście przez ostatnie dobre kilka lat. Gdyby było inaczej, to ja bym sobie konsolą w ogóle głowy nie zawracał, bo i po co.
Z innej beczki - w ustawieniach forum zamiast "Ustaw Avatara" powinno być "Ustaw Avatar" - w końcu jest to biernik (ustaw co? - avatar), a nie dopełniacz (ustaw czego? avatara). Poza tym, polska wersja tego słowa - "awatar" - już istnieje też ;)
Ja przeszedłem na konsolę 2 lata temu, po tym jak stwierdziłem, że nie będę grał w ochłapy spadające ze stołu pańskiego zwane potocznie portami. Widzę, że preferujesz strzelaniny. Ja grałem/gram na konsolach Sony w Killzony, Blacklight i CoDy i daje mi to tyle samo frajdy, co granie na PC, ALE nie da się ukryć, że na analogach nie obrócisz się tak szybko jak na myszce, no i do celowania też trzeba się przyzwyczaić. Przy okazji uspokajam pecetowych fanbojów nabijających się z autoaim-a , że w większości strzelanin można go wyłączyć. Z drugiej strony chodzenie na analogowych gałkach jest lepsze niż na cyfrowej klawiaturze, gdzie masz tylko chodzenie i bieganie z shiftem. Jeśli chodzi o pozostałe gry, głównie platformówki, action-adventure, action RPG, wyścigi, to konsola lśni. Masz w czym wybierać i nie musisz czekać na opóźnioną z powodu błędów (albo bez powodu?) premierę na PC. Nowe gry na konsole są drogie, ale to problem tylko dla tych, którzy muszą mieć wszystko w dzień premiery. Używki już po pół roku kosztują 2 razy mniej, a po drugie na PS Store jest sporo promocji. Szczególnie teraz, w okresie świątecznym, można naprawdę obłowić się w fajne tytuły za mniej niż 100 zł. Grałem na PC przez ponad 12 lat i żeby grać wygodnie wydawałem na niego znacznie więcej siana niż wydaję teraz. Miarka się przebrała kiedy okazało się, że karta graficzna za prawie 1200 zł po 2 latach nie dawała rady w nowej gierce.
Moc konsol może i mogłaby być większa, ale pamiętajmy o porażce PS3, które było na premierę ewidentnie za drogie. Z drugiej strony twórcy mają coraz większy zlew i wypuszczają niedorobione półprodukty byle tylko zdążyć na premierę i zarobić. Ale skoro są firmy, które potrafią zrobić wypasioną grafikę utrzymującą stały framerate, to znaczy, że moc jest ok. Tylko trzeba się nieco bardziej wysilić.
@CoolWeed
"U przeciętnego Kowalskiego w Polsce w pc siedzi sama karta graficzna , za cenę której mógłby sobie wybrać którąś z tych waszych kłonsłol"
Chyba w matrixie żyjesz. U przeciętnego Kowalskiego jest integra w procu. Mniej przeciętni mają coś do 600 zł. Karty za 1500 zł?. Zapraszam na PClol. Cytat z ich artykułu: „Obecnie (dane za lipiec 2015 roku) z rozdzielczości 1920 × 1080 korzysta ponad 18% Czytelników PCLab.pl. W trybie 2560 × 1440 ogląda nas już tylko 0,5%. A ile widzi przed sobą 3840 × 2160? Zaledwie... 0,03%.” Czyli ludzie kupują karty za 1500 zł dla rozdziałki niższej niż HD. Interes życia!
Powiem Ci tak - PC to ma każdy głupi. Dosłownie. Fanboje blachy nie mają konsol bo: 1. Rodzice już kupili "kompa do nauki" i przecież nie kupią gówniarzowi kolejnej maszynki tylko do grania. 2. Konsole mają Ci, których stać na PC i konsole.
Tak więc cieszymy się, że jesteś przedstawicielem polskiej elity finansowej, ale przykro mi, że dla Ciebie nikt nie przewróci rynku do góry nogami.
Cóż, musimy się pożegnać z dobrze ubranymi facetami i lokalnymi strzelaninami we włoskiej dzielnicy na rzecz totalnej masakry w wykonaniu opryszka bez zasad. Te wybuchy samochodów po zderzeniu to już totalne nieporozumienie. To nie Mafia tylko GTA: New Orleans. Na razie jestem na nie.
Słabsza od jedynki, ale i tak bardzo dobra. Oceny na poziomie 7/10 w necie są zwyczajnie niesprawiedliwe i wynikają wyłącznie z rozbudzonych nadziei. Gdyby dwójka wyszła jako pierwsza dostawałaby pewnie po 9/10.
Grafika totalnie przejaskrawiona, w cieniu ciemno jak nocy, że nawet nie wiedziałem, gdzie mam szukać liny na ścianie. A w pełnym słońcu wszystko białe. Nie znoszę taniego efekciarstwa. Poza tym gierka spoko.
Przeszedłem ten wyścig za drugim razem. Nie wiem czemu tyle osób ma z tym problem. Łatwy nie jest, ale bez przesady.
Grałem w GT6 i oba Shifty. W tych drugich niespecjalnie odpowiadał mi model jazdy (szczególnie właśnie w jedynce). W GT model to czysta poezja, oczywiście na kierownicy. Uważam też (tak jak inni), że w kolejnej części powinno być max ok. 300 samochodów, ale wszystkie w jakości premium i bez 20 wersji tej samej fury. Do tego polepszyć grafikę, szczególnie te nieszczęsne warunki pogodowe i jest git.
Ten Bieberowy kawałek mi się nie podoba, ale pierwsze kawałki Gunthera są zupełnie sympatyczne i świetne na letnie imprezy. Wiadomo, nie każdy toleruje tzw. bubble-gum dance ;)
@19Darecki89
Pewnie 30, skoro framerate został zablokowany przez twórców.
A swoją drogą, co Wy ciągle gadacie o tym za słabym kompie? Przecież póki co w każdej grze jest płynnie. A tu w NFS to już w 100% płynnie. Znowu źle, że konsole są na równi z PC?
Przestańcie chrzanić o tym "za słabym PC", Skoro mam wydać na kompa, który pociągnie przestarzałego CoDa równowartość dwóch konsol albo więcej, to ten fakt tylko stawia PC w jeszcze gorszym świetle. Wyjdźcie wreszcie z tej ciemnoty i nie bójcie się przyznać, że nowe konsole nie są w niczym gorsze od PC, a często są lepsze.
Jeśli ktoś akurat planuje zakup monitora do używania z konsolą, dobrym pomysłem jest wybranie ekranu wyposażonego w wyjście audio (a są monitory, które mają nawet osobne wyjścia dla głośników i słuchawek).
W Test Drive Unlimited w pirackiej wersji ceny samochodów były z kosmosu. A w The Sims 2 nie można było stawiać ścian :)
Dla mnie PS4, bo:
-tańsze
-akcesoria (przede wszystkim kierownica) którą używam do PC działa z PS3 i będzie działać z PS4
-wymienny dysk (zapowiadane gry mają zajmować sporo i 500 GB może za jakiś czas nie wystarczyć)
-lepsza polityka wobec deweloperów
-kinect mnie nie interesuje
Jeśli chodzi o pady, to pewnie pojawią się inne modele firm trzecich, więc jak komuś nowy Dualshock nie będzie odpowiadał, kupi coś innego.
Gram wyłącznie na PC od 14 lat. Ale niebawem kupię sobie używane PS3. Dlaczego? Po pierwsze jestem fanem wyścigów na poziomie. GTR 3 chyba się nie doczekam, a rFactor 2 wyłazi też "kiedyś tam". Na PS3 zagram w Gran Turismo 5 a niedługo 6. Takich rozbudowanych wyścigów na PC nie ma (Test Drive 2 to śmiech na sali). Po drugie, zagram sobie w GTA V, Red Dead Redemption, God of War, Uncharted, The Last of Us i kupę innych tytułów. Poza tym, co z tego, że na PC jest lepsza grafa. Taki Crysis 3 miał wypas grafę, a odpuściłem go sobie gdzieś w połowie, bo był zwyczajnie nudny. Grafa robi wrażenie tylko przez pierwsze chwile, a potem okazuje się, że liczy się głównie gameplay. W tym roku raptem 3 gry naprawdę mi się podobały, a jeszcze 5-6 lat temu takich gier było ok. 10 na rok. Niestety, okazjonalne porty z konsoli jakoś nie pomagają. PC zostanie mi do MMO :)
Dobrze, że nie zbanowano u nas Bioshocka za "ociekanie seksem i pedofilią" oraz Diabolo za promowanie satanizmu.
@kęsik 100% racji. Gdyby grafa była taka jak na screenie na samej górze, to co innego. Ale wiadomo, że to co się pokazuje przed premierą mooooocno odbiega od tego, co dostajemy po.
3 raz to samo to już nieco ponad moje siły, pomimo całej sympatii do arkadowych wyścigów.
Gra poprawna jako zręcznościówka. Nie jest to semi-symulacja niestety. Do sporej nadsterowności samochodów trzeba się przyzwyczaić.
Nikt nie wspomina, że w spadającej sprzedaży wielu czasopism (głównie tych po 2000 r.) na pewno sporą zasługę miał rozwój internetu. Polskich i zagranicznych stron o grach nie brakuje, a pisma o grach nigdy tanie nie były...
Początek świetny, ta późniejsza ucieczka to już bardziej Creed niż Thief. Unikałbym jednak porównań z Dishonored.
Może Thief: Deadly Shadows to nie FPShooter, a FPSneaker, ale etap w Shalebridge Cradle detronizuje wszystko :)
Dla mnie tylko nieparzyste lata są dobre, a ten jest parzysty i oczywiście... słaby, co tylko potwierdza moją tezę. Wszystko, co dobre zostało przesunięte na rok przyszły, a to co udało się wcisnąć jakimś cudem w 2012 zwyczajnie jest poniżej oczekiwań.
AC III - samo umieszczenie tej gry w latach 1700+ to głupota na resorach. Markę AC wyeksploatowano 2 części temu.
Hitman Absolution - elektryk albo najemnik, który widzi we mnie bandziora z 30 metrów po 3 sekundach - po co mi w ogóle te przebrania?
Dishonored - niby skradanka, ale zdolności mamy lepsze niż superman albo ekipa jakiegoś uniwersum komiksowego - żadnej frajdy z likwidacji wrogów. Do tego nieprzyzwoicie krótka.
Torchlight - nudzi się po 10 minutach, a palec boli po 15 od klikania.
Dirt Showdown - bez komentarza.
NFS Most Wanted - jako arcadówka jest genialna, ale spłycenie całej reszty gameplayu, nawet w stosunku do Hot Pursuit Criteriona (bo o starym Most Wanted nawet nie marzę), jest nie do przyjęcia.
Były chociaż miłe zaskoczenia w klasie gier B, np. Testement Sherlocka Holmesa, Euro Truck Simulator 2 oraz kilka dobrych tytułów indie.
A gra roku? Tylko Guild Wars 2.
Widok z kokpitu w arkadówkach to nie jest najlepszy pomysł.
Czyli dostajemy Hot Pursuit z 2010 r. z tą różnicą, że tu ścigamy się w miastach. Mnie tam pasi. Od serii NFS można jedynie oczekiwać, że są/będą to samochodówki. Nie oczekuje się tuningu, symulacji, pościgów, modelu zniszczeń. Co rok dostajemy co innego. Zresztą jak pokazują różne komentarze w sieci - każdy lubi co innego w NFS.
Te problemy z optymalizacją to chyba tylko na niektórych konfiguracjach. Na moim kompie nie mam mniej niż 50 klatek, ale już w samej gierce ludzie się skarżyli na spore spadki.
A te klimatyczne przerywniki filmowe, różne frakcje, ich różne dialekty i głos samego Garretta. Swoją drogą zaskakujące jest przekonanie, że aby dobrze zżyć się z postacią nie powinno się znać jej głosu (taki Freeman lub Dovahkiin mogliby się sporo nauczyć od Garretta).
Gierka wymiatała. Umysł w kształcie kuli, pełen tajnych agentów lub hiszpańskie miasteczko z kart do gry były niesamowite i zapadły mi w pamięć. Czemu się nie sprzedała? Cóż, projekt odważny i jednocześnie ekscentryczny. Z pewnością większość osób uznała, że taki szalony miszmasz nie może być dobry i już.
@bitzz - no innego wyjścia nie mamy.
Mnie też się nie podoba. Na siłę wpychane Web 2.0 mało komu się udaje. Wszystko jest za wielkie, a tego, co najważniejsze nie ma pod ręką, widocznego od razu. Stary serwis był nowoczesny, łatwy do przerzucenia wzrokiem, na swój sposób oryginalny i odróżniający się od morza podobnych w internecie. A teraz... Na plus tylko top i przyklejony pasek logowania - świetny pomysł.
Gdyby nie tytuł, pomyślałbym, że to wyścigi z marketu za 9.90 zł. Dziękuję, nie zagram.
"kartę grafiki zgodną z bibliotekami DirectX 11," - dużo to mówi, taka karta może kosztować 2000 zł albo 200 zł, a na tych drugich gierka raczej sprawnie nie pochodzi.
Skopiowanie pliku faktycznie pomaga na crasha na pierwszym ekranie. Zauważyłem za to, że gra rozciąga ekran do proporcji 16:10 pomimo ustawienia poprawnej rozdziałki, ehhh, no dobra - demo.
Dawno nie widziałem takiego skopanego demo. Nie dość, że trzeba grzebać w rejestrze żeby zainstalować obok 11, to jeszcze mam crasha zaraz po stracie, bo ponoć mój Xbox Wireless Controller jest nieobsługiwany.
Na pewno lepsza niż jedynka, do której nigdy się nie przekonałem. Model jazdy jest dobry w klasie semi-symulacji a i Force Feedback też niczego sobie. Grafika mogłaby być lepsza. Otoczenie wygląda ładnie, ale wozom brakuje detali. Dźwięk silników też jakiś mało detaliczny, HP od Criteriona pod tym względem lepsze. Dla mnie maks 8/10.
To jeszcze dodam, że utwór Lift z płyty Signs of Life możemy usłyszeć na końcowych napisach demka z 3DMarka 2005.
Gniotem to jest nowy TDU, który udaje nie wiadomo co. NFS HP to porządny 100% arcade. Pogódźcie się wreszcie z tym, ze NFS nie jest już od dawna synonimem modelu jazdy z czasów Porsche 2000, nie jest też synonimem neonów z Underground. Jest tylko synonimem gry samochodowej. Tyle.
Fatalny model jazdy, fatalny Force Feedback i kupa błędów. Strasznie się zawiodłem.
Ludzie, po niezliczonych częściach serii NFS powinniście dawno zrozumieć jedno: NFS to wyłącznie synonim gry samochodowej, a nie synonim symulacji/arcade/pościgów/tuningu itd. Co roku dostajemy kompletnie różne gry. Jeśli nie możemy się z tym pogodzić, to zawsze tym najlepszym będzie Porsche 2000, a po drugiej stronie obozu pewnie Most Wanted. Grałem we wszystkie pecetowe NFS'y bez wyjątków i dla mnie ta część jest udana. Dobry stricte zręcznościowy model jazdy bez udawania uproszczonej symulacji, co praktycznie nigdy nie wychodzi na zdrowie. Ładna grafika, chodzi płynnie jak marzenie (choć czytając komentarze widzę, że niektórzy mają z tym problemy). Minusy są oczywiście też - kompletnie zmarnowany potencjał swobodnej jazdy - aż prosi się o losowe wyścigi czy pościgi. Do tego wąski zakres gry - Most Wanted oferował więcej. Broń Boże nie chce tu tuningu, ale kupowania wozów czy ciągłego odczuwania presji ze strony przeciwników bardzo tu brakuje.
Mam dokładnie takie same odczucia jak Impaler. Pomimo, że gra jest niezła, zupełnie mnie nie wciąga. Po prostu od kilku lat dostajemy ciągle to samo, tyle że w innej otoczce. Za duży popisów kaskaderskich, a za mało ostrych wymian ognia rodem z pierwszych części CoD. Do tego kupa niedorzeczności (super-jednostki przeciwnika przyjmujące na klatę cały magazynek z Kałacha). Po prostu nowy CoD już nie bawi jak dawniej.
Ja bym chciał wiedzieć coś innego - czy rzeczywiście mafiozi w tamtych czasach w co drugim zdaniu używali słowa f***. Bo, że współcześnie karki pod knajpą używają to zupełnie inna sprawa. Poza tym fuck ma co najmniej kilka znaczeń i nie zawsze musi być to k**** po polsku.
Cate Archer z NOLF - idealny przykład bohaterki, o poglądach której wiemy dość dużo i z całą pewnością z którą można się umówić... :)
Super gra - jak się spodziewałem. Na mojej konfiguracji 50 klatek bez AA i 30 z AA i oczywiście bez Apexa (mierzone Frapsem w czasie rozgrywki). Zastanawia mnie czemu po wyłączeniu gry zostaje mi bardzo ciemny ekran w Windows. Muszę się przelogować, by wróciło do normy. Ktoś też tak ma?
2 gwiazki? Rozumiem, że gry poniżej 5/10 dostaną 0 gwiazdek? Bez sensu. 3 to już mogliście dać.
Teraz się dziwicie czemu gry robią się coraz bardziej casualowe. Dla 80% ludzi tu komentujących wymagająca symulacja jest czymś nudnym i bez polotu. Tylko jak wyjdzie nowy NFS, to nie narzekajcie na brak realizmu. Panowie z subsim już przygotowali pakiecik modów upodabniający wygląd wskaźników do SH3.
Co się dziwić, skoro dziś wersja demo gry na PC jest rzadsza niż czterolistna koniczyna.
Szkoda, że nie pokazaliście tej ładnej azjatki-szatniarki. Może i nie hostessa, ale fajne by było nawiązanie do Tokyo Game Show :P
"potrwa do niedzieli do godziny 18:00." - na stronie gamearena.pl jest napisane, że do 16.00.
Lepsza niż poprzednie trzy części, ale to nie znaczy, że dobra. Dziwaczny, a nie przyjemny model jazdy, optymalizacja żadna (stery 9.9 mi nie pomogły), długie przeładowania. Niestety grafika i widok z wnętrza to dla mnie za mało. Daję 6/10 z nadzieją na coraz lepsze kolejne części.
Gierka dostaje 9/10 na zagranicznych serwisach. Moje pytanie: czy EA dało w łapę czy po prostu recenzenci w życiu w dobre wyścigi nie grali? Wybieram karierę oglądam przydługawy filmik bez polotu. Loading, loading, loading. O, zaczyna się wyścig! A czemu tak tnie? Rzut okiem na Fraps - 15 klatek. Oj chyba mój Radeon 4850 nadaje się już tylko do Worda. Wracam do opcji, obniżam detale. Trochę lepiej, wyciąga te 30. No to mogę się już skupić na jeździe. A model jazdy? Jeszcze gorszy niż w GRID. Jednokołowe rozpędzone taczki, z kompletnie losową fizyką. Ta idealna linia na torze właściwie jest niepotrzebna, bo precyzyjne pokonywanie zakrętów w tej grze nie istnieje. Koniec wyścigu, jestem pierwszy, ale szkoda, że tyle wozów się o mnie obiło, no i zaliczyłem też trochę trawy. Podsumowanie jazdy. Obejrzałem z 8 tabelek, z których może ze 2 były warte przeanalizowania. Mało obchodzi mnie jaki byłem agresywny, to nie jest Flatout. Kolejny długi loading i znowu słucham tego wkurzającego głosu, mówiącego że muszę jeździć dobrze by dojść na górę - coś podobnego!
Gra jest na pewno lepsza niż denne 2 poprzednie części, ale to nadal jedna wielka masówka. Sorry mambo jambo, wracam do GTR, bo tam jazda sprawia przyjemność. I co z tego, że grafika jest gorsza. Jak najdzie mnie ochota na arcade, to odpalę sobie Flatout albo NFS 7-9.
Twarze wyglądają ekstra, ale widoki na ulicy szału nie robią. Twórcy mają co robić :)
Mogliby wreszcie unowocześnić silnik graficzny. Ten jest przestarzały od dobrych 4 lat.
Beznadziejny model jazdy, brak wsparcia dla panoramicznych monitorów i błędy w grafice. Ja podziękuję.
Operation Anchorage było do kitu. Nie wiem skąd ten sukces. A od Knights of the Nine lepszy był Shivering Isles. Co nagle to po diable.
popiol - pogłówkować.
spoiler start
Wiadomo, że najpierw chciałbyś schować pergamin w bezpiecznym miejscu na wypadek gdyby mieli Cię dorwać.
spoiler stop
A gierka bardzo przyjemna. Robi o wiele lepsze wrażenie niż Still Life 2.
To już nie to samo. Badziewne 3D nie dorasta do pięt dwuwymiarowym, pięknym, pełnym detali wnętrzom. Zabójca z jedynki też był dużo bardziej oryginalny. Na razie prócz dobrej muzyki w menu niewiele mi się tu podoba.
A durne kolorowe pisemka, w których piszą tylko o skandalach gwiazd, odchudzaniu, opaleniźnie czy modzie jakoś sie utrzymują :/
A mi sie zdawało, że kiedyś mówili, ze wszystkie dodatki znane z poprzedniej części będą w podstawowej wersji gry, a tu się okazuje, że dodatków i tak będzie masa. No ale było do przewidzenia. The Sims to zbyt wielki generator kasy, aby poprzestać na podstawie :P
Niedawno oberwało się Burnout'owi (ale na szczęście nie od recenzentów) za 100% arcade, a teraz obrywa sie HAWX'owi. Ja coś jest zręcznościowe, to może, ale absolutnie nie musi mieć krzty realizmu. Dlatego, moim zdaniem, plus wyklucza minus :)
Kurde, jak jest symulacja, to źle, bo trzeba mieć kiery i zwalniać do 50 km/h na zakręcie. Jak jest czysty arcade, też źle, bo samochody jeżdżą jak zabawki. Mało tego - jak gra jest czymś pomiędzy, to już w ogóle śmierć producentowi za to, że nie mógł się zdecydować i wyszło jakoś tak nijako. Sami nie wiecie czego chcecie.
Menu w czasie gry działa nieco zbyt wolno. Na tym koniec wad jak dla mnie. Frajda z jazdy jest olbrzymia.
Rany, co to za chora grafika. Ściany świecą jak reflektory ksenonowe. Czy twórcy kiedykolwiek wychodzili z domów, żeby zobaczyć jak w ogóle wygląda świat na zewnątrz? Mnie patrzenie na ścianę budynku jakoś nigdy nie raziło w oczy, a tu z monitora wali jedna biel, której przyciemnianie nic nie daje. Niech oni skończą z tą głupią namiastką HDR'a, bo to jest dokładnie odwrotny efekt. Zamiast rozszerzać zakres tonalny, jest on zawężany jak w taniej cyfrówce
Hehe, te wstawki z gierek są extra :) A zaraz po nich gość w czapce Mikołaja, niezły kontrast :DD
A ja nadal mam migoczące cienie. No i kamera dalej działa kiepsko. Jeśli chodzi o wydajność to może z 3-5 klatek zyskałem. Mam też wrażenie, że nieco samochody utwardzili.
Ja chce patcha, który potraja FPS w GTA IV i pełną wersje CoD WaW, głównie do multiplayera.
@tankem3
Cycata Lara to za czasów przed wydaniem Legend, a nie teraz. Antygrawitacja to dopiero jest w PoP ;)
Dotychczas myślałem, że trudno będzie zrobić coś gorszego niż Carbon czy Pro Street. Widać EA jednak potrafi. Carbon do Undercover to arcydzieło.
To jeszcze dodam, że intro w High Stakes też było rewelacyjne i wciskało w fotel oraz, że w stosunku do trójki świeciły się budziki w kokpicie ;)
Zgadzam się, że jest gorsza od Modern Warfare, ale na pewno nie, że jest słaba. Ludzie - trochę obiektywizmu!
Misja snajperska jest słabsza, no i szkoda, że palą się tylko drzewa, na których ktoś siedzi. Plusy są oczywiste - ciągła akcja i dynamika znane od początku serii.
Fakt, po szumnych zapowiedziach oczekiwania były Spore :P Jednak moim zdaniem twórcy rzucili się z motyką na słońce i nie potrafili rozwiązać wielu problemów - wcale im się nie dziwie. Temat jest zbyt szeroki. Aby spełniać założenia gra musiałaby dawać po prostu gigantyczne możliwości, stopień skomplikowania byłby odpowiedni tylko dla hardcorowców od strategii, a całość by zajmowała pewnie z 10 płyt DVD. Dostaliśmy zatem tylko maleńki kawałek tortu. Nie masz szans na popularność na poziomie The Sims. Może kolejna część...
Stranger -> No właśnie, prowadzący wywiad mógł nadmienić, że to już było w Most Wanted...
Generalnie pan z EA na temat fizyki nie powiedział nic. A arcade ma wiele twarzy :)
Ja już się pożegnałem z serią NFS po tym jak zagrałem w TDU i GRID'a. EA potrafi robić tylko odgrzewane kotlety.
"Gry podobne - NFS Pro Street" - chyba tylko dlatego, że w obu są samochody... :P
A serię GTR bardzo lubię i chętnie zagram.
O ile fizyka w wyścigach ulicznych i drifcie jest w deche, o tyle w wyścigach bolidów już specjalnie mi sie nie widzi. Prowadzą się zdecydowanie za miękko i tyle. Kolejnym minusem jest brak jakiejkolwiek kwalifikacji przed wyścigiem - brak szans, żeby poznać tor i wspiąć się wyżej na linii startu.
Brawa za wydajny silnik graficzny, model zniszczeń i filmowe powtórki.
A propos ludzi, którzy ściągają piraty w celu sprawdzenia i kupienia potem oryginała. Coraz częściej sie zdarza, że nowe tytuły wersji demo po prostu nie mają. Teksty producentów, że "to niewykonalne ze względu na otwartość świata" są dla mnie bzdurą, a wersje demo zajmujące 2 GB i tak już nikogo nie dziwią. No ale mówi się trudno. Faktem jest, że niestety większość z tych osób oryginałów jednak nie kupi.
Zauważyłem, że głównie zmniejszanie shaderów i efektów post powoduje gwałtowny spadek jakości.
Mój wynik: C2D 1,8 GHz @ 3 GHz, 2 GB DDR2-800, GF 8800 GTS 320 MB - wszystko na high, bez AA - średnio 30 klatek, najmniej 20.
Bardzo dobre. Woda na bruku i eksplozje wyglądają super, a pomysł z zabawą z czasem jest całkiem trafiony. Byle nie zmarnowano jego potencjału.
Modele samochodów dość dobre, chociaż mają mało detali. Fizyka do bani. Wydajność silnika też.
Lepsze już było Street Racing Syndicate.
EA myśli, że jak wsadzi babkę na okładkę, to zaraz wszyscy poleca do sklepu. A i tak pewnie polecą, bo seria NFS jest doskonale rozpoznawalna i to wystarczy.
Panowie z Auranu powinni zauważyć, że grafika, która była dość dobra w pierwszym Trainz już odstaje od dzisiejszych standardów.
Cóż gier było już tyle, że coraz trudniej wymyślić coś naprawdę nowego i oryginalnego. Dochodzi do tego niemal całkowite wymieranie gatunków niegdyś popularnych, jak mordobicia i pinballe. Wiadomo - dla garstki maniaków nikt nie będzie takich gier robił. Ale w filmach jest to samo: dziesiąty film o gladiatorach, dwudziesty film o Sparcie, setny o zgwałconej kobiecie, dwusetny o autystycznym dziecku. To wszystko już było. A muzyka? 30% to ponownie (i zazwyczaj słabiej) zaśpiewane utwory z lat '70 i '80. Grozi nam globalna wtórność.
Zgadzam się, że gra oceniona na 80% to trochę lepszy średniak. W ogóle nie zwracam uwagi na gry, które dostają 7/10, bo zapewne to, co oferują widziałem już w kilkudziesięciu innych tytułach. A jeśli nie, to gra jest nafaszerowana błędami.
Z kolei mało popularne gry, które mnie przykuły: wspomniani Psychonauci, The Moment of Silence, Still Life - wszystkie głównie na klimat.
Słabizna. Na kompie z sygnatuki 23-30 klatek?? Mistrzowie Kodu mają u mnie WIELKI minus. Grafa jest przeładowana efektami. Zero frajdy z jazdy. Liczyłem na świetną zabawę i zaciekła walkę w błocie, a tu zwykłe do bólu wyścigi. Zgadzam się natomiast, że menu jest bardzo pomysłowe ;)
Ja bym powiedział, że optymalizacja silnika jest żadna. Mam dużo FPS na zewnątrz budynkow - ale jak patrze na pustą ścianę we wnętrzu, ilość FPS spada o ponad połowę, co raczej normalne nie jest (konfig w sygnaturce). Hordy wrogów pojawiające się znikąd i zuzywanie całego magazynka na jednego żołnierza też potrafią dobić. Zgadzam się natomiast co do klimatu (extra ciężki) i wysokiego AI.
Słaba gra. Ciężko kieruje się autobusem z widoku TPP. Silnik graficzny też do wydajnych nie należy.
Całkiem przyjemne to demo. Sporo akcji, kilka ciekawych pomysłów, ładna grafa, a stosunkowo nieduże wymagania.
PC niby wymiera, ale jednocześnie to właśnie on napędza rozwój układów graficznych. Ale nie o tym chciałem pisać.
Ideałem byłoby mieć obie platformy - konsole go gier CZYSTO konsolowych i PC'ta do gier CZYSTO pecetowych. Tylko, że dzisiejsze strategie mają wymagania jak strzelaniny, a ciągła modernizacja PC'ta, kupowanie co kilka lat konsoli i jeszcze gier na nią jest poza moim budżetem.
"Gra roku: F.E.A.R" - świat się wali. Taka sobie strzelanina na oklepanym silniku Doom'a, która szybko przestaje przerażać. Eeee tam, do bani te wyniki.
Ja nie widze różnicy w demku pomiędzy ustawieniem Standard a Next Gen. Na jednym i drugim tnie się tak samo ;)
Aaa U2, stare czasy. Jedyna część z nowożytnych NFS, która mi się naprawdę podobała.
Carbon:
+ dosyć ładne modele aut w 3 różnych klasach
+ jakieś nowości w gameplay'u jednak są
+ muzyka mi się nawet podoba
+ autosculpt (jeśli będzie więcej podstawowych częsci do modyfikacji)
- kanion to kopia północnego obszaru miasta z U2
- wygląd otoczenia sprzed 3-4 lat
- fatalny drift
- słaby HUD
- jak na razie gra na kierownicy to masakra
W skrócie: odgrzewany kotlet z paroma dodatkami, w słabej oprawie.
Test Drive Unlimited zmiecie to z powierzchni ziemi (zakładając, że będzie taki jak na filmach i w zapowiedziach).
Ocena zdecydowanie za wysoka. Zwykła strzelanina na oklepanym silniku Doom'a, z kilkoma ciekawymi pomysłami (z których najlepszy to chodzenie po sufitach). Dla mnie nie więcej niż 7+/10 Kroniki Riddicka były o wieeele lepsze.
Czyli wracamy do nieco ulepszonego U2. Nie jestem pewien, czy to dobry pomysł - odgrzewany kotlet z paroma dodatkami. Wiadomo, że i tak wiele osób będzie w to grać, bo "podziemie" i tuning wciąga. A i na PC'ta nie ma zbyt wiele wyścigów. Zapowiada sie zatem walka Carbon - Test Drive Unlimited. Ja jestem po stronie tego drugiego.
Faktycznie, porządnego widoku z wenątrz nie widziałem od czasów NFS: Porsche. Mam nadzieje, że skoro już będzie to arcadówka, to chociaż na poziomie (z elementami symulacji).
Pierwsza gierka, która nie chodzi mi płynnie nawet na średnich detalach. Co za czasy ;)
Pierwsze screeny wyglądały znakomicie, ale teraz to wygląda jak gierka sprzed 2-3 lat. Nie wierze, że to będzie lepsze od Mafii.
Gierka do bani. Rozdzielczość 720x576 w 2006 roku to kpiny. Jedynie muzyka jest naprawdę dobra.
Demo jest wypas. Po części skradanka, po części strzelanina TPP. Ten drugi tryb jest trudny.
Zrypałem demko i jest cieniutko. Kabina w 3D nie wyszła im zbytnio. Gra dziwne się zacina. Dla mnie nadal najlepszy jest 18 WOS Across America.
Screeny już są na oficjalnej stronie gry. Grafika nie jest znowu taka szałowa, ale widać urozmaicenie w taborze ;)
Bardzo dziwnie się jeździ tymi furami w wersji demo. Raczej nie podoba mi się ta gra.
Mi demo działa jak należy. Też nie przepadam za takimi klimatami, ale ta gierka nawet mnie wciągnęła. Szczególnie ciekawe są giwery i możliwość przemiany w potwora.
Gra jest całkiem dobra, nie mam z nią żadnych problemów. Choć przyznam, że zapewnienia producenta spełzy na niczym. Jestem w 11 misji i ani razu nie postawiłem nawet kawałka muru obronnego. Właściwie Stronghold 2 przypomina Settlers. Wymagania też troche przesadzone. Mimo wszystko - gra się miło.
Mi demo działa, ale nie chce sie uruchomić na pełnym ekranie. Na forum UbiSoftu wiele osób ma taki sam problem.
Nieprawda, że po wymianie lokomotywy trzeba położyć pociąg na torach. Nowa lokomotywa wstawiana jest na miejsce starej bez żadnych problemów.
Rzeczywiście jest trudniejsza od Gorky Zero. Jednak potrafi wciągnąć. Wkurzające są niedoróbki techniczne: jakim prawem koleś stojący 10 metrów przede mną i odwrócony plecami nagle obraca się i faszeruje mnie ołowiem??? :/
U mnie budowanie działa doskonale. Co do wymagań, to animacje są płynne, jednak dysk ciągle pracuje i coś doczytuje. Robiłem defragmentacje, jest trochę lepiej, ale daleko do ideału.
Podchodziłem do tego tytułu sceptycznie. Jednak demo wciągnęło mnie bez reszty. Nowatorskie podejście do tematu i świetna oprawa.
Mam demo tej gry. Sterowanie jest o milę lepsze niż w Transport Giant. Do tego można budować zwrotnice, przejazdy kolejowe i mosty w dowolnych miejscach. Jedyny minus - grafika.
Po screenach widać, że gra zapowiada się lepiej od 18 Wheels of Steel: Pedal to the Metal.
Czytałem, że w tej grze wszystko jest niedopracowane. Samochody wyglądają OK, ale cała reszta przypomina produkcję sprzed paru lat. Zadania też są bez polotu, a wrogowie to skończeni kretyni. Słowem: Driv3r tylko umocni pozycję GTA SA.