Koszty tłumaczenia jak najbardziej mogą przekroczyć 100 000 złotych, policz sobie, że biuro goli koło stówki za stronę, jak gra ma 1000 stron tekstu to już masz 100 tysięcy złotych za samo tłumaczenie i redakcję. Do tego przydałyby się testy językowe.
Fani nie udowadniają (to już do kolegi Redman2), że tłumaczenie to groszowe sprawy. Po prostu fani robią to za darmo w ramach hobby, stąd zazwyczaj nie oglądają za swoją pracę ani złotówki.
Widzę, że mamy tu zadeklarowanego przeciwnika Graj Po Polsku : ) Ale tak, to nie "my" zrobiliśmy do tego spolszczenie. GPP nie jest grupą, a miejscem, gdzie fani mogą zbierać się na potrzeby stworzenia poszczególnych spolszczeń, a grupy prezentować efekty swojej pracy.
Co ma znaczyć, że Graj Po Polsku spoczęło na laurach? Dobrze się komentuje siedząc na dupie i nic nie robiąc. Chętnych do poświęcania swojego czasu na tłumaczenie jest coraz mniej, o czym na GPP informujemy od dawna. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby założyć jakąś grupę i pokazać, na co go stać. Jest mnóstwo gier, które nie mają polskiej wersji, można się wykazać.
Gdyby ktoś się zastanawiał, planujemy na Graj Po Polsku tłumaczenie tejże gry. W tej chwili czekamy na pliki oraz rozwiązanie wszelkich spraw technicznych.
Spolszczenie do Firewatcha zostało zaktualizowane.
Zapraszam zainteresowanych na nową odsłonę Graj Po Polsku : )
Informacja na temat niekompatybilności została dodana.
Jeśli chodzi o aktualizowanie instalatora, to jesteśmy uzależnieni w tej kwestii od technika - widać nie ma czasu na aktualizację, więc i my czekamy.
Dzisiaj pliki zostały wysłane do twórców za pośrednictwem GitHuba.
Nelson - tobie za to pierdolenie należy się solidna tuba w ryj, albo przynajmniej liść. Pisałem wielokrotnie, ale powtórzę kolejny raz, ale nie liczę, żeby do tego tępego, pustego łba cokolwiek dotarło.
GPP NIE WSPIERA PIRACTWA. - to po pierwsze.
Po drugie - ponieważ dla mnie jesteś zerem - zarówno tłumaczeniowym, jak i w kwestiach typowo ludzkich, nie zamierzam podawać ci żadnego przykładu błędów, jakie istnieją w twoich "spolszczeniach". Z jednego prostego powodu. Nie zależy mi na tym, żeby prezentowały one sobą lepszy poziom niż taki, jaki faktycznie prezentują. I z tego powodu wolę być nazywany przez takie zero jak ty kłamcą, niż przyłożyć rękę, żeby człowiek twojego pokroju uznawany był za kogoś, kto robi spolszczenia na poziomie.
Jak widać po wpisach nelsona, wspierającego i promującego piractwo, nie każdy jest na tyle ogarnięty, żeby sobie z tym poradzić. Co widać także po komentarzach od piratów, którzy zgłaszają nam niedziałające spolszczenie. A spolszczenie działa z KAŻDĄ aktualną wersją gry.
Ponieważ ekipa Graj Po Polsku nie popiera piractwa, nasze spolszczenia są opracowywane w oparciu o wersje oryginalne. Problemy z instalacją mają posiadacze pirackich wersji, a na dodatek to posiadacze piratów, którzy nie są w stanie zadbać o to, żeby zaktualizować swojego pirata do najnowszej wersji.
Zatem jeśli macie oryginał, zadbajcie o to, żeby gra była aktualna. Dziś dwukrotnie (rano i pół godziny temu) sprawdzałem i działa.
Jeśli macie pirata i jesteście lewusem jak "Nelsą", zadbajcie o aktualizację.
Link do spolszczenia tutaj:
http://grajpopolsku.pl/downloads.php?download_id=402
Nelsonowi faktycznie się pogorszyło : )
Outlast nie wyszedł od Graj Po Polsku, więc nasz "kolega" mógłby sprawdzić fakty przed pisaniem bredni.
Poza tym jakość spolszczeń Nelsona pozostawia wiele do życzenia.
W tym tygodniu na pewno nie pojawi się polonizacja Firewatch, przed środą także nie ma co na to liczyć.
Proszę nie siać dezinformacji : )
DS3 po polsku?
Z tego co wiem, to istnieje jedynie nasze fanowskie spolszczenie, chyba że ktoś mógłby napisać więcej na ten temat, będę wdzięczny : )
Spolszczenie powinno działać na najnowszej wersji, było sprawdzane i testowane przed wrzuceniem aktualizacji.
Może musisz wyłączyć antywirusa na czas pobierania i instalowania spolszczenia?
Na Graj Po Polsku badamy temat. Jeśli pojawią się jakieś konkrety, to poinformujemy zarówno na naszym fanpage'u, jak i postaram się dać znać i tutaj : )
Przede wszystkim przepraszam zainteresowanych najmocniej, że nie odpisałem dużo wcześniej.
A.l.e.X -> Chętnie bierzemy się za ambitne projekty, przecież w naszym dorobku jest wiele nietuzinkowych gier. Wszystko rozbija się o dostępność ekipy oraz możliwość stworzenia polonizacji. Wielkość projektu także ma ogromne znaczenie. Za duży projekt sparaliżuje pracę przy tych mniejszych.
A każdy, kto sięgnął po spolszczenie, mam nadzieję, że dobrze się bawił i tłumaczenie się podobało : )
Nelson to troll, który plecie bzdury.
Ja napisałem o faktach, które mają potwierdzenie w rzeczywistości - i bardzo łatwo je zrewidować.
Abstrahując od tego, jak postępuje bdip, nasuwa mi się jeden komentarz:
"(pobrano je, jak zapewniają twórcy, ponad 60 tysięcy razy)".
Grupa znana jest z kupowania lajków, komentarzy, pisania kłamliwych wpisów na temat GPP i osób związanych z GPP (w tym mnie), na forum (Playloc) mają "podkręcony" licznik odwiedzin (zliczający chyba z ostatnich siedmiu dni) - dobrze, że usunęli pokazywarkę gości, bo tam liczby dochodziły do 800 osób obecnych na forum w "danej chwili". A i jeszcze nieźle napompowali informacje na temat objętości tekstów w L.A. Noire, dlatego wszystkie informacje z ich strony traktowałbym z przymrużeniem oka : )
Wyczekujących polonizacji pragnę poinformować, że zakończyliśmy prace nad spolszczeniem do ostatniego epizodu. Odpowiednie linki można znaleźć na fanpage'u i forum Graj Po Polsku.
Abstrahując od samej grupy bd i p i nienawiści, jaką zieje Nelson do całej sceny tłumaczeniowej (i do bd i p), dochodzi jeszcze kwestia wersji gry - zapewne Nelson, jak i inni, którzy narzekają na niedziałające spolszczenie (nie tylko do L.A. Noire) mają grę z mniej oryginalnego źródła - co zresztą udowodnił Nelson w wątku Life Is Strange, gdzie bardzo broni piratów, którym spolszczenie nie działa.
Dziwi mnie upór, z jakim Nelson atakuje wszystkich dookoła, jest to wręcz niesamowite.
Gdyby tę samą energię spożytkował na naukę angielskiego i polskiego, mógłby być dobrym tłumaczem.
Niestety jest tylko Nelsonem.
Czuowiek: dzięki : )
Zainteresowanym napiszę, że spolszczenie przechodzi obecnie korektę.
Jest szansa, żeby pod koniec miesiąca lub na początku listopada ruszyły testy.
Będą tłumaczone kolejne rzeczy, więc spokojnie. Tylko Paradox musi definitywnie zakończyć wsparcie dla EU4 :D
Nie no, serio, Nelson, ręce mi opadają.
Jakie ty masz dowody na to, że cokolwiek zmieniamy? Codziennie pobierasz instalator i sprawdzasz, co się zmieniło? Serio, to jest żałosne, nawet jak na standardy "nelsonowe".
Grafik (ale w czym?) nie tłumaczymy w Life Is Strange, bo wszystkie plakaty można przeczytać i nie ma kompletnie sensu ich zmiana.
@marekkomentuje: robimy co w naszej mocy i zawsze staramy się wydawać spolszczenia dopracowane, wbrew temu, co Nelson próbuje ludziom pocisnąć.
Do poprawek w spolszczeniach chętnie się przyznam, dzięki nim polonizacja może być coraz lepsza - ale czemu mam się przyznawać do czegoś, co nie ma miejsca? : )
Nie chciałbym, żeby ktoś się napalał, więc zapobiegawczo powiem - nie.
Przyszły miesiąc. W tym miesiącu chcemy wydać spolszczenie do drugiego epizodu Tales from the Borderlands, zacząć tłumaczenie LiS, i w międzyczasie jedna ekipa będzie testować SOMĘ.
Przyszły miesiąc jest praktycznie murowany. Ale jeszcze zobaczymy, czy nie uda się na sam koniec miesiąca.
Nelson, szkoda mi na ciebie czasu.
Ciągle pieprzysz o jakichś poprawkach do LiS, a doskonale wiesz, że to nieprawda - spolszczenie do LiS nie było aktualizowane od tygodnia po premierze.
@kaszanka9: oczywiście, lepszy rydz niż nic, jednak ja odnoszę się do zarzutów Nelsona - zarzutów bezpodstawnych.
Dziękuję wszystkim czekającym na spolszczenie, prace postępują w zadowalającym tempie i niedługo rozpoczynamy korektę.
@RyujinJakka - dzięki : )
Dobijamy już do 70% tłumaczenia. Zapewne za jakiś tydzień będzie skończone.
Wtedy jeszcze zostanie korekta i testy. Ale grunt, że tłumaczenie idzie bardzo sprawnie.
Ciężko na tę chwilę wyrokować, czy premiera odbędzie się jeszcze w tym miesiącu, zwłaszcza że od 20 października będę zaangażowany w Life Is Strange.
Nelson, to jest twój poziom, zamykający się w tym stwierdzeniu:
stworzyć polskie litery.
Litera "k" taka polska.
Obca, nieznana litera "k", spędzająca sen z powiek każdemu.
Polskie litery - uświadomię cię - to m.in. te z ogonkami, takie jak ą, ę, ć, ź.
Wracamy do zerówki.
Nelson, jak napisałem, nie podam ci przykładów, bo kompletnie mi nie zależy na tym, żeby w jakimkolwiek stopniu pomóc ci przy spolszczeniach. Wręcz przeciwnie - to, w jakim są stanie świadczy tylko o tobie.
Sam piszesz, że popełniamy byki w spolszczeniach, linijkę wyżej pisząc "Jeśli się coś pisze to należy podać przykłady i dowody". Różnica między nami jest taka, że ja wiem, w jakim stanie są nasze polonizacje bo wiem, ile osób przy nich pracuje i jaki poziom prezentują.
Jeśli złapałeś jakieś literówki, podrzuć je nam, to poprawimy.
Po premierze nanieśliśmy kilka poprawek i od tego czasu nikt niczego nie zgłaszał.
@Hydro2: dzięki za miłe słowa : )
Wiem, że Nelson to troll, i odpowiadanie mu to jak grochem o ścianę, bo zawsze wie lepiej, ale może inne osoby to zainteresuje.
Grafiki nie zawsze są tłumaczone (już pomijam taki przykład "no disc", który jest z dupy i tłumaczenie tego kompletnie NIC by do projektu nie wniosło), czasem nie ma to sensu lub zwyczajnie się nie opłaca. Jest wiele grafik, których nie tłumaczymy, bo na przykład akcja jakiejś gry dzieje się w jakimś kraju, gdzie szyldy czy inne napisy po polsku byłyby bez sensu.
Po co mamy zmieniać fonta? Gdyby nie komentarz znawcy tematu, Nelsona, nawet bym nie zwrócił uwagi na to "k", a to znaczy, że jak najbardziej może ono takie zostać. Po cholerę poprawiać coś po twórcach?
Aaa, no tak - Nelson pewnie myślał, że musieliśmy wstawić jakiś font z dupy, jak on to zrobił w prezentacji swojego projektu widmo - Life Is Strange. Ktoś widział te paskudne bukwy?
Nie myślę, że pozjadałem wszystkie rozumy, ale w tłumaczeniach gier siedzę 7,5 roku i mam o tym jako takie pojęcie. Widzę, kiedy ktoś ogarnia temat i potrafi zrobić dobre lub bardzo dobre tłumaczenie. Widzę też, jak ktoś męczy się z najprostszymi zwrotami, lub tłumaczy dosłownie, nienaturalnie - jak u ciebie, Nelson.
Możesz pisać o mnie farmazony, ale nie zamierzam podawać baboli z twoich polonizacji. Uważam, że nie zasługujesz na to, żeby pokazywać ci, gdzie popełniłeś błędy - niech twoje spolszczenia będą nadal kwadratowe, mnie na poprawie ich jakości kompletnie nie zależy.
Nelson, jak ja kisnę z Twoich marnych wypowiedzi, że Ty nawet nie potrafisz przepisać zdania bezbłędnie, patrząc na nie. Ale zniżę się nieco i Ci odpowiem.
Litera, którą tak wskazujesz, to "k". Co ciekawe, jest to font z gry, jeśli się nie mylę - przy tej grze z fontem nie trzeba było nic robić, bo polskie znaki, jeśli się nie mylę, już były gotowe. Tak czy inaczej "k" polskim znakiem nie jest, więc proszę kierować zażalenia do twórców/twórców fonta.
Co do krwawienia z mózgu - polecam wsłuchać się w dialog, albo odpalić film z angielskimi napisami, jeśli wyłapywanie ze słuchu idzie Ci słabiej. Jak zauważył Katon78, tam pada słowo brain, a główny bohater szykuje się do skanu mózgu. Gdyby czytanie ze zrozumieniem szło Ci całkiem nieźle, i obejrzałbyś film do końca lub zagrał w grę, zapewne byłbyś w stanie wyłapać więcej sensu.
Rozumiem, że chciałeś błysnąć po tym, jak Twoje filmiki obnażają niedoskonałości Twoich projektów, ale niestety, nie tym razem. Postaraj się kolejnym razem, na pewno będziesz miał ku temu okazję.
A.l.e.X - dzięki, dobijamy powoli do 50% tłumaczenia.
Dla zainteresowanych, PREZENTACJA SPOLSZCZENIA:
https://www.youtube.com/watch?v=fYrrN4NdRcU
O Shadowrun nic więcej nie wiem, nikt od nas nad tym nie pracuje.
Wzięliśmy się za tłumaczenie na Graj po polsku - zainteresowanych zachęcam do śledzenia naszego fanpage'a.
Niedługo udostępnimy materiał wideo.
Nie bądź gołosłowny i napisz więcej o poprawkach.
Jakie byki, ile, skąd o nich wiesz? Grałeś, masz screeny?
Lubię takie rzucanie pustych frazesów bez jakiegokolwiek poparcia.
Wystarczy odpalić sobie pierwszy lepszy filmik na YT z Life Is Strange z wgranym naszym spolszczeniem, żeby przekonać się o jego jakości.
Ale spokojnie, wiem, jakiej odpowiedzi mogę się spodziewać od nelsona.
Akurat w twoim wypadku wersje finalne prezentują się identycznie, więc już nie czaruj.
Reprezentujesz dość sporą grupę - osób, którym się chce, ale brak im umiejętności. Jesteś przekonany o swojej nieomylności, a jesteś zadufany i nie dajesz sobie przemówić do rozumu.
Akurat wspieram amatorskie/fanowskie polonizacje, ale twoim daleko jest do bycia dobrymi. Rażą sztucznością dialogów i dosłownością przekładu.
Nelson, wiem, że ty "masz gdzieś" zdanie innych, ale naprawdę musisz jeszcze dużo popracować nad swoimi polonizacjami. Obejrzałem twój "zwiastun" z Lifeless Planet i na dwa czy trzy zdania, które w nim zaprezentowałaś, oba są zrobione źle, polskawo wręcz.
Bawią mnie też twoje zarzuty pod adresem naszej polonizacji do LiS.
Zapewne wielu z Was wie, że GrajPoPolsku od dość dawna jest obiektem ataków ludzi związanych ze stroną Playloc i grupą BDIP. Dopóki grupa ta nie rozpoczęła swojej krucjaty przeciwko tym, którzy swoje serce i czas wkładają przygotowywanie dla wielu z Was polskich wersji językowych, na scenie tłumaczeń panował względny spokój, brak konkurowania czy podkradania polonizacji.
Niestety nasza działalność nie każdemu przypadła do gustu, co zrozumiałe, w końcu związane z nami osoby tworzą całkiem sporo tłumaczeń. O ile pisanie kłamstw na nasz temat to jedno, o tyle kradzież naszych polonizacji czy przypisywanie sobie ich autorstwa, to chamstwo wyższego rzędu.
Ofiarami działań strony Playloc i ludzi związanych z grupą BDIP padło nie tylko GPP, ale także nasi koledzy z grupy GameSub. Ich ostatnie spolszczenia zostały przypisane ludziom, którzy z tworzeniem polonizacji nie mają chyba wiele wspólnego.
Postanowiliśmy w kilku przykładach opisać działania tych osób, które wciąż pozostają bezkarne, a wręcz próbują się wybielić poprzez najnowszą działalność.
Na Wykopie opisaliśmy kilka takich działań, wszystko znaleźć można tutaj:
http://www.wykop.pl/link/2516381/playloc-pl-kradziez-spolszczen-oczernianie-konkurencji-kupowanie-komentarzy/
Na GPP ukazała się polonizacja do pierwszego epizodu.
Osoby zainteresowane zapraszam na stronę lub fanpage.
Opinie od osób, które specjalnie zakładają konto, żeby je dodać, są jak najbardziej wiarygodne.
Polecam zapoznać się z opiniami ludzi, którzy faktycznie grali ze spolszczeniami bdip i są w stanie rozpoznać, czy tłumaczenie jest dobre czy nie. Najlepiej jeszcze jak te opinie nie są wygłaszane w miejscach, w których twórcy mają możliwość usuwania niewygodnych treści.
Już w filmiku prezentującym polonizację drugiego epizodu można znaleźć błędy czy nie do końca dobrze przetłumaczone kwestie, a to pierwsze kilka minut gry.
Dokładnie przeczytałem Twój wpis, ale piszesz dość chaotycznie, dlatego ograniczę się do kilku informacji:
- ekipa GPP rozpoczęła tłumaczenie w zeszłym roku, o postępach informowaliśmy głównie na fanpage'u;
- Playloc, w osobie ajsztana, kopiuje nasze wpisy z Facebooka bez podania źródła;
- Playloc, ani ktokolwiek z forum Playloca, nie pracuje nad polonizacją Tropico 5;
- informacja o zawieszeniu prac także została skopiowana z fanpage'a GPP i podana (ponownie bez podania źródła) na forum PL;
- nie napisałem, że Playloc ukradł spolszczenie - napisałem wyraźnie, że kopiują nasze wpisy bez podania źródła. Czytaj proszę dokładnie, co piszę : )
Ekipa GPP porzuciła tłumaczenie Tropico 5 - temat wałkowany był wielokrotnie: ilekroć pokazuje się oficjalna polonizacja do gry, nad którą pracujemy (tak, jestem z GPP), tak zawsze GPP porzuca prace, a jeśli spolszczenie jest dostępne, jest ono z naszej Pobieralni usuwane.
Na koniec cytat z Ciebie:
"i jeszcze opisywali swoje prace w wątku, czego wam się nie chciało robić?" - jak wyżej - postęp opisywaliśmy głównie na FB, skąd nasi "koledzy" brali opisy i wklejali sobie do postów, żeby później móc się powoływać na te posty tworząc wpisy na swojej stronie głównej.
To tyle z mojej strony, bo wyczerpałem temat i odpisałem Ci relatywnie krótko i rzeczowo.
Pozdrawiam serdecznie : )
Tylko co ma wspólnego Playloc z powstającym (już porzuconym) spolszczeniem do gry Tropico 5?
Playloc kopiuje newsy z Graj Po Polsku bez podania źródła, przez co wygląda, jakby oni nad tym pracowali.
Tropico 5 to nie jest jedyny projekt, jaki sobie "przywłaszczyli", niestety wszelkie próby poprawienia tego stanu rzeczy spotykały się do tej pory z ignorowaniem i świadomym, dalszym kopiowaniem naszych informacji.
Wismerin - problemem, jak słusznie zauważyłeś, są ciągle dochodzące patche.
Stanęło na tym, że robimy obecnie korektę do wersji 1.7 - oczywiście będziemy w stanie wydawać aktualizacje działające z najnowszymi wersjami, niestety dotłumaczanie nowych tekstów zajmie.
Zanim ktoś zacznie wieszać na nas psy - przemieliliśmy kilkadziesiąt próbek od osób chętnych zasilić szeregi w tym jednym projekcie. Jakieś 90% z nich się nie nadawało. Część stałej ekipy ma inne projekty na głowie i niektórzy, jak ja (z racji wykształcenia zrobiłem tłumaczenia dotyczące Japonii), pomagali nieco z doskoku.
Jeśli EU IV przestanie być rozwijane, my będziemy mogli rozwinąć skrzydła : P
Blackhawk - masz rację. Fakt, że wdaję się tu w dyskusje i piszę to co piszę jest podyktowany tym, że jestem bardzo zaangażowany w scenowe polonizacje od 2008 roku, staram się dużo tłumaczyć i pomagać innym. Jestem także osobą szkalowaną przez BDIP na każdym ich fanpage'u (BDIP, Playloc i TWRS) - z imienia i nazwiska (które, swoją drogą, nigdy nie było dla nikogo tajemnicą). Mam prawo reagować emocjonalnie, ale nic z tego, co tu napisałem, nie jest kłamstwem.
banan: spoko, nikt nie każe Ci wierzyć, my robimy swoje.
Dragon_666: odniosę się tylko do jednego fragmentu Twojej wypowiedzi: "zawsze to drugie w CV lepiej wyglada".
Szef i założyciel BDIP napisał na swoim forum: "Wątpię, żeby ktokolwiek z nas chciał sobie wpisać BDIP do CV".
fenfir: doskonale rozumiem, co chcesz przekazać. Ja tylko mówię, ile znaków wylicza nam Omega i na pewno tego nie zawyża ani nie zaniża. Jak napisałeś wcześniej:
"może ten program dziwnie zlicza albo bierze pod uwagę inne języki czy może kod samej gry, który nie jest tłumaczony?" - innych języków na pewno nie bierze, bo do projektu wrzuca się wyłącznie tekst angielski (lub taki, z którego się tłumaczy) - chociaż nie wiem, jak to robili "koledzy" z BDIP, może wrzucili wszystko i zliczyli.
Nam po wrzuceniu projektu L.A. Noire do Omegi wyszło tyle, ile Ci podałem, czyli prawie 1,2 mln. znaków.
Część tekstów to także "kod", o którym wspominasz, ale jest on wpleciony w dialogi na zasadzie tego, co Ci napisałem - w środku zdania potrafi być coś takiego: AngryB i takie rzeczy też zostawiamy w tłumaczeniu. Myślę, że takie znaczniki nie zajmują więcej niż 10% objętości tekstu.
Z mojej, naszej perspektywy wygląda to tak: dostajemy tekst do tłumaczenia, tłumaczymy wszystko i testujemy polonizację. Trudno mi powiedzieć, dlaczego ilość dialogów tak bardzo różni się od Twoich wyliczeń. Z pewnością wiedzielibyśmy, gdyby partie tłumaczone nie były w grze, bo większość ekipy ogrywa dany tytuł przed tłumaczeniem i takie wątpliwości zgłasza.
Można podawać w wyrazach, ale przecież wyraz wyrazowi nierówny. Tak trudno sobie wyobrazić, że chodzi właśnie o to, ile znaków (a co za tym idzie wyrazów czy zdań) należy przetłumaczyć?
Różnie do tej pory rozliczano moje tłumaczenia, ale najczęściej były to albo wyrazy, albo znaki (ze spacjami), a tłumaczenia audiowizualne rozliczane były za każdą minutę materiału.
Unikatowe znaki podaje program, w którym tłumaczymy i pozwala to oszacować projekt przed przystąpieniem do tłumaczenia. Naprawdę nie rozumiem Waszego... niezrozumienia tej kwestii.
Jak napisałem - tłumaczymy segmenty - w segmentach jest od jednego wyrazu do kilku zdań. Podawanie wielkości projektu w segmentach nie ma sensu, skoro w jednym segmencie będzie jeden wyraz składający się z 5 znaków, a w innym 5 czy 10 zdań, składających się z kilkuset znaków.
Kiedy zdanie oryginalne to np. "Shut up." i pojawia się ono w projekcie 20 razy, to te 8 znaków ze spacjami będzie liczone jako 8 znaków unikatowych, a jeśli nie liczyć powtórek, czyli tych "unikatów", to będzie znaków 160 ze spacjami (bo w projekcie pojawia się 20 razy 8 znaków).
I jeszcze jedno, od osoby, która kiedyś pracowała nad polonizacją:
"Tłumaczenie L.A. było na tragicznym poziomie – choć było gotowe dawno temu. Korekta w zasadzie polegała na KOMPLETNEJ re-trasnlacji, zdarzały się kfiatki typu: "watch your fire!" = "uwaga, pali się!" Co nie zmienia faktu, że przy korekcie pracowały raptem 2-3 osoby (w porywach), terminy nie były przestrzegane, ponieważ Wielmożny Doki zaczynał nowe projekty, byle tylko podłapać większy prestiż i zainteresowanie. Dość powiedzieć, że przy tych nowych projektach po prostu nie miał kto robić, bo albo wszyscy mieli pierdyliard zadań, albo olewali sprawę – tak, tak,w zakładce "zespół" figurowało ze 16 osób, w rzeczywistości robiło ze 6, przy czym większość to administracja. Założę się, że teraz jest podobnie. Hiciorem było "zaklepanie" nowych gier od Telltale... w dniu ogłoszenia, że powstają (czyli kilkanaście minut po zeszłorocznej gali VGX). Dlatego na L.A. Noire se będzie czekać i czekać. A to ledwie wierzchołek problemów trawiących dyktaturę wg. Dokiego (oczywiście, nazwisko [jak i fotki zresztą] fałszywe, z jednoczesnym "wymogiem" podania prawdziwego nazwiska przez innych członków zespołu). Na koniec: L.A. Noire mogło spokojnie wyjść pod koniec zeszłego roku lub na ścisłym początku bieżącego, ale cóż, jeśli czyimś głównym celem jest bycie lepszym od innych (czytaj: od GPP), to się odpierdala jak sarna w rui, czego efekty widać." - cytat z komentarza na naszym FB, z dnia 17 czerwca 2014 o 16:36 : )
fenfir: Nie wiem, jak mogę Ci to wytłumaczyć. Mógłbym wysłać Ci pliki i zobaczyłbyś sam, co w takich plikach siedzi.
Zacytuję jeden z naszych facebookowych wpisów:
"W linku poniżej znajdziecie projekt dla programu OmegaT:
https://www.dropbox.com/s/62vzgjnlfmuccg8/lanull_omegat.rar
Wystarczy, że go pobierzecie, wypakujecie i otworzycie projekt w tym świetnym, darmowym programie, który ściągniecie przykładowo stąd:
http://sourceforge.net/projects/omegat/files/ " - możesz pobrać Omegę, wypakować pliki z tego pierwszego linku i zobaczyć sobie pliki i statystyki.
Widziałem wszystkie dialogi z Gry o tron, The Walking Dead i The Wolf Among Us i mogę stwierdzić, że oprócz jednego motywu z pierwszego sezonu TWD, praktycznie wszystkie teksty pojawiają się w grze, takie przynajmniej mam wrażenie.
Jakiś przykładowy fragment z Borderlandsów:
RHYS
[pickup1][v-o] It all started about a year ago in a little slice of nothing called Prosperity Junction. I had come down from the home office to make the score of a lifetime. It was all going smooth as whipped butter. - tłumaczone jest wszystko od "It all started". Takich znaczników, których się nie tłumaczy, ale muszą być w grze (bo inaczej dialogi się wykrzaczą) jest stosunkowo niedużo.
Gdybyś chciał, mogę Ci wysłać jakieś pliki z Gry o tron na maila.
@nagytow: nie powiem Ci dokładnie, jak program to zlicza (nie znam się na jego działaniu, jestem tylko tłumaczem, ale w plikach jest sporo powtórek. Powtarzają się całe zdania i z pewnością to właśnie te powtórki nie są wliczane w statystyki unikatowe. W branży tłumaczeniowej też stosuje się pojęcie unikatowych znaków ze spacjami, żeby rozliczać się z tłumaczami i klientami, więc darowałbym sobie złośliwości.
Matekso: ale ja nie ukrywam nigdzie, że jestem związany z GPP. Już pisałem gdzieś indziej - tu chodzi o zwykłą przyzwoitość i rzetelność. Po prostu. Ja wiem, że twórcy po miesiącach zwodzenia oczekujących osób potrzebują takiego pozytywnego kopa, ale moim zdaniem jest to zwyczajnie zakłamywanie rzeczywistości. W jakim celu? Już napisałem - usprawiedliwienia czasu pracy. Dodatkowo koledzy, którzy pracowali przy L.A. Noire a odeszli/zostali wyrzuceni z ekipy zauważyli jedno - widzieliście gdzieś listę tłumaczy? Nie ma jej, ponieważ przez projekt przewinęło się tyle osób, że byłby to wstyd widząc, że 20 czy 30 osób męczyło taki skrypt dwa lata.
fenfir: tłumaczenia wykonujmy w programie OmegaT. Technik wyciąga tekst, dostajemy projekt i mamy pełny dostęp do statystyk - widzimy ile jest segmentów, wyrazów, znaków - ze spacjami i bez, niepowtarzających i unikatowych. Mając dostęp do WSZYSTKICH plików tekstowych mogę Ci powiedzieć, że np. Gra o tron ma (uśredniając) po 160 000 znaków UNIKATOWYCH bez spacji (ze spacjami nieco więcej, ale od jakiegoś czasu podajemy wartości bez nich), czyli oba epizody to nieco ponad 300 000 znaków.
Pierwszy epizod Life is Strange (akurat w tej chwili robie korektę) to 229 864 znaków unikatowych bez spacji, a 273 177 unikatowych ze spacjami. Tales from the Borderlands (pierwszy epizod) to 837 702 unikatowych znaków bez spacji.
Co do drugiej części Twojego pytania - nie wszystkie teksty gracz "widzi" przechodząc grę. Żeby zobaczyć wszystkie trzeba lizać ściany i gadać z każdym, albo przejść grę na kilka sposobów, jak w przypadku gier od TTG. Bywa też tak, że część tekstów nie wchodzi ostatecznie do gry, jak to bywa także z grami od TTG.
Jeśli ktoś ma pytania odnośnie naszej działalności, chętnie odpowiem : )
Przydałoby się małe sprostowanie, bo wszędzie powtarzane jest to samo kłamstwo, które BDIP zaszczepia od dawien dawna. "(...) od przetłumaczenia scenariusza, który liczył sobie imponujące 2200 stron (dla porównania: trylogia „Władcy Pierścieni” to około 1000 stron)". Skrypt L.A. Noire to 1 167 020 znaków ZE SPACJAMI. Strona A4 to 1800 znaków z spacjami. To jest 650 stron tekstu (można użyć kalkulatora : ). Niestety grupa podaje nieprawdziwe informacje, aby usprawiedliwić długi czas prac. I zanim mi ktoś zarzuci hejtowanie - zwyczajnie zależy mi na rzetelności podawanych informacji, bo na scenie powstawały dużo większe polonizacje, chociażby pierwsze z brzegu The Wolf Among Us, które ma ponad 2 miliony znaków (ok. 2,2 - 2,3 miliona znaków ze spacjami).
Hutar7: Tak, GPP zrobiło spolszczenia do TWAU i TWD, niestety BDIP nie jest w stanie znieść konkurencji, która spolszczenia tworzy sprawniej, może i bez całej tej medialnej otoczki i szumu, ale z pewnością na bardzo wysokim poziomie. W naszą polonizację do Gry o tron można grać od niemal miesiąca.
To, że wydadzą, było do przewidzenia.
Ja pozwolę sobie tylko napisać, że ciągle prezentują ten projekt jako jeden z największych na scenie:
"Gra ma trochę tekstu. Pierwotnie media podały błędną wartość (link), czyli 22 tysiące stron. Oczywiście doszło do pomyłki. L.A. Noire zawiera 2200 stron (link)" - miało to od dawna na celu usprawiedliwienie tempa powstawania polonizacji. Scenariusz może faktycznie zawierać 2200 stron tekstu, ALE nie przekłada się to na tekst w samej grze - polecam sobie sprawdzić, co oznacza scenariusz: jest to rozpisanie scen, tego co się na ekranie dzieje, a nie bite dialogi linijka po linijce.
Grupa teraz będzie mieć swoje 5 minut, jednak z pewnością wiele osób będzie pamiętać, w jakich okolicznościach rodził się ten projekt.
Kończąc wątek spolszczenia, które niemal na pewno ukaże się do końca lutego, warto zadać sobie pytanie, czy ekipa bd&p celowo nie przetrzymywała gotowego spolszczenia, pompując hype i nabijając sobie lajki na Facebooku.
Ponieważ jestem osobą pracującą przy spolszczeniach wiem, jak to wygląda.
Rzadko podajemy daty, nawet mając praktycznie wszystko dopięte na ostatni guzik, bo zawsze może się coś posypać. Nie dam sobie wmówić, że odkąd Rock dostał spolszczoną grę (grę, nie instalator) technicy pracowali, żeby stworzyć instalator. To wszystko jest zaplanowane na stworzenie jak największego szumu wokół tej inicjatywy.
Najlepsze jest to, że wiele osób w dniu premiery zapomni, jak ekipa odpowiedzialna za spolszczenie zachowywała się przez ostatni rok czy półtora: banowanie ludzi, zwodzenie, "zawieszanie" projektu, oraz kreowanie bajek, jakoby był to jeden z największych scenowych projektów. A nie był.
Nasz ulubieniec jednak z pewnością nie odszczeka swoich obelg : )
Czyli będzie spolszczenie od GPP, jakieś inne profesjonalne i Twoje, Nelson? : )
Nad profesjonalną polonizacją pracujemy na Graj Po Polsku.
Wchodzimy w etap korekty, więc jeśli ktoś czeka z zagraniem na spolszczenie, niech wie, że w marcu na pewno zagra po polsku : )
Pozwolę sobie napisać kilka przemyśleń związanych ze wszystkim, co zostało tu poruszone.
Po pierwsze i najważniejsze uważam, że spolszczenie do L.A. Noire ukaże się faktycznie w lutym.
Przemawia za tym kilka "faktów":
- TWRS (tłumaczymy w rytmie...) straciłoby wiarygodność, gdyby po tak wielu zapowiedziach i nieco bardziej oficjalnym charakterze działalności (zbieranie kasy na chore dzieci) miało przesunąć kolejny raz premierę swojego flagowego spolszczenia;
- zaangażowanie Rocka - Rock nie robiłby z siebie idioty, a i zapewne oni nie chcieliby, żeby jeden z popularniejszych w Polsce jutuberów na takiego wyszedł, gdyby mieli kolejny raz przekładać premierę;
- od jakiegoś czasu administracja TWRS reklamuje swój profil na FB (kupując reklamę), co ma pozwolić dotrzeć im do jak największej rzeczy fanów. Zapewne są w stanie pompować kasę do końca miesiąca, żeby na ich profilu było minimum 5 000 fanów (obecnie w ciągu jakichś dwóch tygodni przybyło im ok 1000 osób). Wyznacznikiem może tu być profil Playloc, który notuje ok. 1-3 nowych lajków co tydzień.
Mają za dużo do stracenia wizerunkowo i jakkolwiek źle myślę o ich całej działalności (głównie z uwagi na masę kłamstw na temat m.in. mojej osoby), tak tutaj prawdopodobnie doczekamy się faktycznie tej polonizacji w lutym.
Druga kwestia - Nelson.
Naprawdę dziwię się, że ciągle ktoś reaguje na jego wpisy. Ja miałem z nim do czynienia, lecz dwumiesięczne ignorowanie jego zaczepek pozwoliło mi się od natręta uwolnić.
Pozwólcie, że przedstawię Wam pokrótce historię tej znajomości:
Nelson pojawia się na GPP, zakładając kilka tematów i podając daty premier swoich polonizacji. Kolejne przekładanie terminów skutkuje słownymi ostrzeżeniami z mojej strony - za wprowadzanie użytkowników w błąd. Ostatecznie jedna z polonizacji Nelsona pojawia się na Torrentach, co skutkuje permanentnym banem na GPP.
Nelson zostaje z otartymi ramionami przyjęty na Playloku (jak mówi powiedzenie: wróg twojego wroga jest moim przyjacielem, a GPP i BD&P oraz dalsze jego twory nie żyją w dobrej komitywie). Jego działalność tam kończy się jeszcze szybciej niż na GPP.
Nelson nęka mnie na gg, na początku jeszcze mu odpowiadam, jednak rozmowa z nim nie ma najmniejszego sensu, więc przez dwa miesiące wysyła do mnie wiadomości w stylu "siad, norek" + prośby o bana na GG.
Nelsonowi przypomnę tylko, że nie pierwszy raz zwodził ludzi i wypisywał farmazony, natomiast do swojego dubbingu wykorzystał ludzi m.in. z GPP, którzy nie mieli pojęcia, że dubbing poleci na Torrenty.
Swoją drogą naprawdę wesoło jest tu zajrzeć co jakiś czas, bo zawsze można poczytać coś, co poprawi humor na najbliższe godziny.
Szyszkłak - jesteś człowiekiem o zerowym poziomie. Cham i prostak doskonale do ciebie pasują.
Daruj już sobie pisanie do mnie i o mnie. Jak potrafisz rzucać idiotyczne oskarżenia i nie umiesz przyznać się do błędu, wystawiasz sobie odpowiednią "laurkę".
Ja napisałem post rzeczowy na temat sytuacji BDIP-u i powiązań z Rockiem.
No ale przestaję marnować czas na ciebie, bo moje wpisy nie są żadną prowokacją z mojej strony.
Taplaj się dalej w szambie swoich idiotycznych wpisów.
Hej Shox!
Możesz się z nami skontaktować mailowo, na grajpopolsku[at]gmail.com - grafik nam się przyda, więc pisz śmiało, a dostaniesz coś do zrobienia na próbę.
Gdyby był problem z kontaktem lub wyświetleniem tutaj maila, możesz nam machnąć PW na fejsie.
Pozdrawiam : )
A.l.e.X: dzięki za miłe słowa. Na scenie powstawałoby dużo więcej tłumaczeń, gdyby było:
a) więcej techników, grafików;
b) było więcej tłumaczy.
Niestety z osób, które starały się o przyjęcie do GPP na przestrzeni ostatnich lat odrzuciliśmy pewnie z 70-80%.
Ja sam nie mam problemu z graniem po angielsku, ale bardzo lubię grać po polsku.
Pozdrawiam : )
nagytow - wpis, post, to właściwie to samo, ale oczywiście jak nie masz nic mądrego do dodania w tej dyskusji, to będziesz czepiał się słówek.
Co do "raz jestes w zespole i piszesz "my", raz nie i piszesz "oni"." - skoro trzeba Ci to tłumaczyć:
pisząc "ja" mam na myśli siebie - zarzucono mi, że jestem multikontem Nelsona.
Pisząc my odpisałem innemu użytkownikowi, który napisał do mnie "liczę że zajmiecie się Dragonfalle w tym roku".
Rozumiem jednak, że niektórym z Was ciężko może wychodzić czytanie ze zrozumieniem i łączenie pewnych faktów.
To po co tu w ogóle piszesz?
Najpierw jeszcze sadzisz farmazony, a teraz wycofujesz się rakiem.
Nie potrafisz przyznać się do tego, że napisałeś coś głupiego?
Swoją drogą uwielbiam takich ludzi - "nic mnie scena tłumaczeniowa nie interesuje" - powiedział gość komentujący wpis o scenowym tłumaczeniu.
Szyszkłak - nie obrażaj mnie, bo z Nelsonem nie mam nic wspólnego.
Od lat działam na scenie tłumaczeniowej i ani z Nelsonem, ani z BDIP i ich kolejnymi tworami nie mam nic wspólnego.
A.l.e.X - najpierw musimy wydać spolszczenia, które zalegają nam od kilku miesięcy: Tropico 5, Dead Rising 3, Borderlands: The Pre-Sequel.
Sprawa jest prosta - Rock dostał spolszczenie najpewniej w ramach reklamy.
Zespołowi BDIP jest ona potrzebna, bowiem nie mają dobrej passy i gracze wypowiadają się o nich negatywnie.
Rock, posiadający kilkaset tysięcy fanów na FB i wielu subskrybentów, jest świetnym nośnikiem informacji i o to tej grupie chodzi.
Próbując ratować nadszarpnięty PR powstał nowy twór - Tłumaczymy w rytmie serca.
A za wszystkim stoi ta sama osoba, czyli twórca BDIP i Playloc.
Rock jako betatester? On tylko gra, robi reklamę (cóż lepszego niż spolszczenie na czasową wyłączność?), baboli nie wyłapuje.
@A.l.e.X - napisz mi, o jakie konkretnie tytuły Ci chodzi (oprócz Shadowrun). Mogę obiecać, że się wszystkim przyjrzymy, ale obecnie mamy konkretne plany: skończyć pierwszy epizod Tales from the Borderlands, dokończyć Tropico 5, ruszyć konkretnie z Borderlands: The Pre-Sequel, Dead Rising 3 (te dwie ostatnie zostaną zasilone tłumaczami jak tylko skończy się etap tłumaczenia Borderlandsów od TTG). EU IV zmierza powoli do zakończenia.
Ekipa GameSub jest świetna - bardzo nam pomagają od strony technicznej i sami odwalają KAWAŁ dobrej roboty. Za przykład niech posłuży wydana niedawno Alicja, którą rozpykali w bardzo krótkim czasie. Pewnie też wiesz, że ekipa powstała po odejściu z Iron Squadu.
Ponieważ ktoś pytał - spolszczenie do Gry o tron zostało opublikowane jeszcze w grudniu - na Graj po polsku.
@A.l.e.X: mogę obiecać, że się przyjrzę, ale to naprawdę w wolnej chwili i musiałbyś mi pod koniec stycznia przypomnieć (np. w PW na Facebooku na naszym profilu albo na forum, w dziale dla gości - nie wymaga on logowania). Wcześniej na pewno nikt nie będzie miał czasu nic z tym zrobić.
@Spanky78: Jak ktoś zauważył, w książkach jest tak, a nie inaczej - staraliśmy się tłumaczyć zgodnie z kanonem.
@Falcao_82: Myśleliśmy o tym i mieliśmy możliwość rozpoczęcia swojego tłumaczenia wtedy, kiedy zaczęło je BDIP. Kiedy rozważaliśmy tę decyzję (zgłosiła się do nas osoba tłumacząca L.A. Noire w projekcie lanoire pl), BDIP ogłosił rozpoczęcie prac. Nikt nawet nie przypuszczał, że będą się z tym tyle pieścić.
@A.l.e.X: Realnie rzecz biorąc, nawet gdybym musiał tłumaczyć L.A. Noire sam, to pewnie w rok bym się wyrobił. Akurat mam na koncie niemal dwa razy większy projekt zrobiony w 9 miesięcy - Okami. W każdym razie z naszą solidną ekipą szacuję, że tłumaczenie miałoby szansę ukazać się w przedziale 6-12 miesięcy od rozpoczęcia prac (wiadomo, czasem coś komuś wypadnie). Teraz byłby to po prostu wyścig i szkoda nam czasu na L.A. Noire, bo zapewne BDIP je prędzej czy później wyda, a faktycznego stanu nie znamy.
Co do Shadowruna - Chodzi o Shadowrun Returns z 2013 roku? Musielibyśmy zobaczyć, jak to wygląda, ale na razie mamy pełne obłożenie ww projektach i nie myślimy o niczym nowym. Jeszcze tłumaczymy Borderlandsy od TTG, a jak je skończymy to pociśniemy do przodu Dead Rising 3 i Pre-Sequel.
Dzięki, nie zamierzamy zwalniać, a w przyszłym roku szykuje się kilka dobrych premier, w tym dalsze epizody GoT, nowych Borderlandsów (tych od TTG i Pre-Sequel), Tropico 5, Dead Rising 3... Jest tego trochę. No i Europa Universalis IV^^
Pozdrawiam!
@wojto96 - nie chcemy, żeby BDIP jechało na naszej pracy, co już się dzieje - na swoim forum jeden z użytkowników na ich polecenie kopiuje nasze wpisy z Facebooka, które oni później świadomie cytują, a nieświadomi czytelnicy jeszcze im życzą powodzenia i dziękują.
My robimy swoje, więc BDIP byłoby tylko kulą u nogi i nas spowalniało.