UPC
( warszawa -gocław )
Dokładnie zapiszcie co zamówiliście I czytajcie maile z potwierdzeniem zamówienia. UPC ma brzydki zwyczaj dopisywać, oraz zmieniac ceny 50 złotych jednego dnia 54 wpisane w umowie. Tak było z pakietem bezpieczeństwa, nie wiedziałeś że możesz nie chcieć , dostałeśj i płaciłeś. UOKIK nakazł zwrot kasy klientom.
UPC ma w odwłoku stałych klientów. 120 stara umowa 90 nowa. Chciałem przedłużyć umowę. Nie zgodzono się na cene jak dla nowych klientów. zatem zrezygnowałem i podpisałem nową umowę.miałem 2 godziny przerwy w działaniu telewizji i intrernetu technik wymienił tylko szprzęt.
( Wiem, wiem to głupie i też tego nie rozumiem )
Ps. JEDNA FAKTURA reklamują. Jeżeli macie wiecej niż jednen lokal np 2,3 mieszkania po mimo iż wszystkie usługi sa podpisane przez jedną osobę, wyslą wam tyle faktur ile jest lokali :D
Technicznie jest dobrze łącze stabilne bez strat pakietów pingi 15 30 zakleży od gry .A resta mocno kuleje ojjjjj mocno
Mam 1-3 osobowa firmę usługową, drobny przedsiębiorca ( czasami pomagają mi w realizacjach 1 , 2 osoby ) , i z tego wynika że .... od 11 lat mam crunch. Pracująca sobota standard praca po 11 godzin standard, praca non stop po 10 godzin przez 20 30 dni dni ? Zdarza się kilka razy w roku. A takich jak ja są w tym kraju setki tysięcy i o tym wrażliwy na ludzka krzywdę Jasonik nie napisał. Aaaaa zaraz ja się wcale nie czuje pokrzywdzony nieźle zarabiam i robię to z własnej woli. No chyba że praca w CDPR to praca niewolnicza, jak tak to jest mi przykro :P
Opieram swoja ocenę serialu tylko na dwóch parametrach.
Wrażenie wizualne "obrazu" oraz porównanie scen kluczowych z opowiadań pióra "ASa" z adaptacją i przekazem z serialu Natflixa. Podam tylko jeden przykład i wystarczy.
OPOWIADANIE Ostatnie życzenie
Andrzej Sapkowski
Scena przedostatnia.
-
Gerald rozejrzał się. Z dziury w dachu wolno kapały krople wody. Dookoła piętrzyło się
gruzowisko i sterty drewna. Dziwnym trafem miejsce, gdzie leżeli, było zupełnie czyste. Nie spadła
na nich nawet jedna deska, jedna cegła. Było tak, jak gdyby chroniła ich niewidzialna tarcza.
Yennefer, zarumieniona lekko, uklękła obok, wspierając dłonie o kolana.
- Wiedźminie - odchrząknęła. - Żyjesz?
- Żyję - Geralt otarł twarz z kurzu i pyłu, syknął. Yennefer wolnym ruchem dotknęła jego
nadgarstka, delikatnie przesunęła palcami po dłoni.
- Poparzyłam cię...
- Drobiazg. Kilka bąbli...
- Przepraszam. Wiesz, dżinn uciekł. Definitywnie.
- Żałujesz?
- Nie bardzo.
- To dobrze. Pomóż mi wstać, proszę.
- Zaczekaj - szepnęła. - To twoje życzenie... Usłyszałam, czego sobie życzyłeś. Osłupiałam,
po prostu osłupiałam. Wszystkiego mogłam się spodziewać, ale żeby... Co cię do tego skłoniło,
Geralt? Dlaczego... Dlaczego ja?
- Nie wiesz?
Pochyliła się nad nim, dotknęła go, poczuł na twarzy muśnięcie jej włosów pachnących
bzem i agrestem i wiedział nagle, że nigdy nie zapomni tego zapachu, tego miękkiego dotyku,
wiedział, że nigdy już nie będzie mógł porównać ich z innym zapachem i innym dotykiem.
Yennefer pocałowała go, a on zrozumiał, że nigdy już nie będzie pragnął innych ust niż te jej,
mięciutkie i wilgotne, słodkie od pomadki. Wiedział nagle, że od tej chwili istnieć będzie tylko
ona, jej szyja, ramiona i piersi wyzwolone spod czarnej sukni, jej delikatna, chłodna skóra,
nieporównywalna z żadną, której dotykał. Patrzył z bliska w jej fiołkowe oczy, najpiękniejsze oczy
całego świata, oczy, które, jak się obawiał, staną się dla niego... Wszystkim. Wiedział to.
- Twoje życzenie - szepnęła z ustami tuż przy jego uchu. - Nie wiem, czy takie życzenie w
ogóle może się spełnić. Nie wiem, czy istnieje w Naturze Moc zdolna spełnić takie życzenie. Ale
jeżeli tak, to skazałeś się. Skazałeś się na mnie.
Przerwał jej pocałunkiem, uściskiem, dotknięciem, pieszczotą, pieszczotami, a potem już
wszystkim, całym sobą, każdą myślą, jedyną myślą, wszystkim, wszystkim, wszystkim. Przerwali
ciszę westchnieniami i szelestem porozrzucanej na podłodze odzieży, przerwali ciszę bardzo
łagodnie i byli leniwi, byli dokładni, byli troskliwi i czuli, a chociaż obydwoje nie bardzo wiedzieli,
co to troskliwość i czułość, udało im się, bo bardzo chcieli. I w ogóle im się nie spieszyło, a cały
świat przestał nagle istnieć, przestał istnieć na maleńką, krótką chwilę, a im wydawało się,
że była to cała wieczność, bo to rzeczywiście była cała wieczność.
A potem świat znowu zaczął istnieć, ale istniał zupełnie inaczej.
- Geralt?
- Mhm?
- I co dalej?
- Nie wiem.
- Ja też nie. Bo widzisz, ja... Nie jestem pewna, czy warto się było na mnie skazywać. Ja nie
umiem... Zaczekaj, co robisz... Chciałam ci powiedzieć...
- Yennefer... Yen.- Yen - powtórzyła, ulegając mu zupełnie. - Nikt nigdy mnie tak nie nazywał. Powiedz to jeszcze raz, proszę.
- Yen.
- Geralt
Co oni tam robią? - zaciekawił się Jaskier. - Powiedz-że, do cholery!
Elf uśmiechnął się. Bardzo, bardzo smutno.
- Nie lubię wielkich słów - powiedział. - A nie używając wielkich słów nie da się tego
nazwać.
-
Jak oceniam scenę w serialu ?
- Nie lubię używać obrzydliwych wulgaryzmów, a nie używając użyć obrzydliwego wulgaryzmu nie da się tego nazwać.
Wrażenie wizualne "obrazu"
- Taniocha
Dawno nie widziałem filmu o takim poziomie absurdu , ale ubawiłem się setnie :D Bohater fakt wyróżnia się ...wiedzą rozumem i wyobraźnią to on "nie grzeszy" :D
spoiler start
Czynności podczas nawiązania kontaktu z Droidem IG właściwe....ale... nie w tej kolejności :P
Stojąc za osłoną informujemy że jesteśmy z glidi pokazujemy „legitymke” wysuwając dłoń za osłony, prosimy by nie strzelał . I ewentualnie wychodzimy zza osłony. Niestety „Mańkowi” popieprzyła się kolejność. :) IG UNIT ! STAND DOWN ! Hahahaha
Akcja się rozkręciła ( finałowa strzelanina ), trup pada gęsto. Otwierają się nagle drzwi i wyskakuje z nich „niemilec”... atakuje Mańka ! Klepiąc w plecy w ramię ?! Wszystkie oprychy uzbrojone tylko ten jeden nie! Wskakując z chaty mógł przynajmniej wziąć nóż do chleba z kuchni:D Ok nie po drodze ? To ..szczotkę z korytarza !!!
Kumpel co ze mną oglądał krztusząc się ze śmiechu rzucił:
- Berek !!! :D UMARŁEM :D
A w końcowej scenie IGI którego uwadze raczej nic do tej pory nie umknęło, jakimś cudem nie dostrzegł czynności jakie wykonał Maniek by strzelić mu w łeb. Magia ekranu :D
Jak on to zrobił ? Strasznie mnie to męczyło i wymyśliłem. Każdy kto grał w jakąś „strzelanke” CS itd. itp doświadczył, oraz zastosował ten magiczny atak..... „To był hed z dupy” Dupszot.
Dramatyczna scena szturmu na pojazd złomiarzy karkołomna i mrożąca krew w żyłach wspinaczka dał radę wyjął giwerę i....... zastygł w zadumie...pewnie zapomniał co miał zrobić.... i jak tak kurduple mogli.. bohatera prądem :P
Zapasy w błocie z Nosorożcem zakończone , użyciem scyzoryka zagłady. :D Nie mógł od razu wyjąc i dziabnąć :D
Oczywiście to tylko niektóre "kwiatki" wybrane z tego arcydzieła kinematografii. Ale jakie wymagania takie dzieła.
spoiler stop
Ps. Panie Recenzencie Pana hipotezy zawarte w tekście to „pobożne życzenia” scenariusz, scenopis cała dokumentacja tej komedyjki nie położono by nawet w kibelku na planie „dolarowej trylogii” Sergia Leone
Niektórzy powołują się na literacki wizerunek wiedźmina i uniwersum jak by te nie ulegały zamianie. Zatem który literacki Wiedźmin jest "kanoniczny" z opowiadań ? Których ? Może sagi ? A może najnowszej twórczości ASa ?
Ps.
Jakiś konkurs Malkontenctwa ?
I Po co "lejecie wodę", Nie lepiej sprawdzić ?
https://wiedzmin.fandom.com/wiki/Wied%C5%BAmi%C5%84ski_miecz
Haaha heehehe hihi ech aż łezkę uroniłem :D
Jaarvs napisał: ,,Nie będzie można zmienić mieszkania grze" [...], ani nawet dekorować go. :D
jonash01 napisał: ,,[...] nawet wcześniej wgl o nim nie myślałem, ale w sumie faktycznie taka opcja byłaby spoko wgl nim nie myślałem, ale w sumie faktycznie taka opcja byłaby spoko"
I jak tu wam panowie nie dać możliwości łyknięcia za 39.90 kibelka w kultowym odcieniu srebra ręki Jonego :D Zestaw łazienkowy za 99 :D A to dopiero początek atrakcji: przedpokój sypialnia salon ... ::D
Ps. Gdzie te piękne czasy kiedy zbroja dla kona była za dwa i pół dolca..... A jest brzydko.. a dlaczego ? Bo dorwaliście się do dekorowania jak koza do obierek :D
Pan ie Parcused
"Piranha Bytes do niczego się już nie nadaje, to studio martwe intelektualnie i wypalone" to baaardzo dyplomatycznie ujęte, zapewne z powodu chwalebnej przeszłości. Ja nie będę tak miły bo właśnie z tegoż samego powodu irytuje mnie popełnienie Elexa ... po prawdzie to wkurwia mnie że można było się tak stoczyć :P Nie byłem w stanie uwierzyć że to dzieło PB! Ta gra zrobiła na mnie wrażenie już od samego początku a z minuty na minutę było coraz mocniej i coraz gorzej . Od mechaniki przez scenariusz po konwencje konstrukcje, wykreowanego świata, wszystko jest na odpierdol , a co najgorsze kluczowe elementy gry są niebotycznie głupie. Z mojej perspektywy jest tak źle że tej gry nie warto nawet ukraść. JEDNAK !!! sprzedał "Klex" się świetnie "a pieniądz nie śmierdzi" Zatem nie spodziewam się by następne gry były: mądre, dopracowane, logiczne, po mimo zmian właścicielskich poprawy nie wróżę.
Respawn Entertainment i Electronic Arts nie chcą podawać zbyt wielu szczegółów swojego planu walki z oszustami, ponieważ tylko ułatwiłoby to zadanie twórcom cheatów
A świstak siedzi i zawija :P
I w ramach tego genialnego planu wprowadzenie do gry funkcji zgłaszania '"cheaterów" trwało ponad trzy miesiące. W innych grach wcześniej nikt nie oszukiwał i żaden deweloper nie wprowadził tegoż nowatorskiego narzędzia dlatego zapewne podczas produkcji nikt się nie domyślił że będzie potrzebne. :D
Ps. Nie wiem czy śmiać się czy płakać
Nigdy nie posiadałem konsoli ale jeżeli w nowej generacji będzie natywna obsługa myszy i będę mógł pograć w fpsa ( przełączając się na zestaw biurkowy: monitor, klawa, mysz ) na tych samych warunkach jak inni ( hardware, opcje graficzne czyli fps"y i odświeżanie ) oraz dzięki braku ingerencji w pliki nie będzie całych stad charterów... to biorę.
Ale to nie spowoduje że wyrzucę pieca przez okno :P
Ps. Jestem ciekawy czy któraś z firm strzeli sobie w stopę i nie zaimplementuje natywnej obsługi gryzonia :D
Jeśli gracz jest na tyle tępy że nie rozumie zasad gry i podgląda to jest idiotą i nie kwalifikuje się nawet do zabawy w "chowanego"
Policzmy na przykładzie FORTNITE. Ilość graczy na "serwerze"
( podobno na raz bawiło się OSIEM MILIONÓW 8000000 !!! Graczy )
Za slot policzmy detalicznie 10 dolarów ( to bandycka cena ale ... :D ) czyli rocznie koszt OSIEMDZIESIĄT MILIONÓW DOLARÓW. Deklarowane wpływy 3 MILIARDY.
PS. I tu jakiekolwiek emocje nie są brane pod uwagę Hosting gier sieciowych będących platformami sprzedażowymi zajebiście się opłaca.
"Niemcy stanowili co najwyżej 15 proc. walczących. Pozostali byli najemnikami, m.in. z Danii, Francji i Czech. Co więcej, w szeregach krzyżackich walczyli nawet Polacy, których posiadłości znajdowały się na terenie państwa zakonnego, i Litwini."
Newsweek
https://www.newsweek.pl/polska/bitwa-pod-grunwaldem-propaganda-niemcow-i-polakow/t2t2xw4
Przepraszam !!! tyleż narzekań a każdy powód dobry wedle opisu ASA zła z opisem tez zła itd itp. I głos rozsądku z kwikiem malkontenctwa pomyliłem, bije się w pierś, wszak spektakularnej urody i ewidentną manifestacją Afrodyty to Pani aktorka ewidentnie nie jest
A charakterystycznych cech urody nakreślonych w książkach to żeście nie doczytali mości Tusken. :P
Miała jasne, mysiopopielate włosy i wielkie, jadowicie zielone oczy. Nie mogła mieć więcej niż dziesięć lat.
-Miecz przeznaczenia
Spod popielatej, nierówno i nieładnie obciętej grzywki patrzyły ogromne szmaragdowozielone oczy, dominujący akcent w małej twarzyczce o wąskim podbródku i lekko zadartym nosku
-Krew elfów
Przez ostatnie dwa lata Ciri prawie zapomniała o swym pochodzeniu i prawie całkowicie wyzbyła się książęcych manier i póz, ale jej spojrzenie, gdy chciała, bardzo przypominało spojrzenie jej babki. Tak bardzo, że królowa Calanthe byłaby zapewne dumna z wnuczki.
-Krew elfów
"Yennefer była bardzo piękna(....) jaśniała urodą świadomą, wręcz demonstracyjną, zaakcentowaną, podkreśloną w każdym szczególe. Jej kruczoczarne loki, kaskadą opadające na ramiona, lśniły, odbijały światło jak pawie pióra, wijąc się i falując przy każdym poruszeniu. (...) Nagle przemożnie zapragnęła mieć to, co miała Yennefer – piękną, odsłoniętą głęboko szyję, a na niej śliczną czarną aksamitkę i śliczną skrzącą się gwiazdę. Wyrównane, podkreślone węgielkiem brwi i długie rzęsy. Dumne usta. I te dwie okrągłości, unoszące się przy każdym oddechu, opięte czarną tkaniną i białą koronką... (...) Nie, tego jednego nie zazdrościła Yennefer (...). Tych oczu, fiołkowych, głębokich jak bezdenne jeziora, dziwacznie błyszczących, beznamiętnych i złych. Strasznych."
- Krew Elfów
" jesteśmy gotowi zakończyć tą sprawę w sposób polubowny a co najważniejsze szybki i cichy. "
Tak tak z konta spółki akcyjnej w sposób szybki i cichy hahaha cichy !!! zostaje przelane 60 baniek i sza....... Myślałem że to profesjonalnie zostanie załatwione. Wydźwięk tego pisma ma znamiona jak by nie chodziło tylko o pieniądze.
Pan Bartek Chaciński z POLITYKI ujął to idealnie.
Pozwolę sobie zacytować ( a tu link do całego artykułu https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1766234,1,sapkowski-kontra-cd-projekt.read )
"Bo za tym wszystkim kryje się potencjalny konflikt o to, gdzie dziś jest środek ciężkości wiedźmińskiej historii i czy przy dysproporcji światów gier wideo i literatury nie przesunął się aby w stronę tego pierwszego. Czy zatem ewentualna kwota odszkodowania nie będzie rodzajem okupu za uprowadzenie bohatera z jednego świata do drugiego? A może też próbą pokazania obserwującej to starcie młodej publiczności – która w poznawaniu „Wiedźmina” przechodziła od gier do książek – kto jest tym pierwszym, najważniejszym autorem? Jeśli tak, to przed nami długi serial, bo autorską dumę wycenić najtrudniej."
Z punktu widzenia szeroko pojętej gry biznesowej, pozew Pana Sapkowskiego to strzał w dychę, bo na etapie rozkręcającej się kampanii Cyberpunka w interesie CDP jest dbanie o wizerunek firmy która odróżnia się od "maksymalizujących zyski" wielkich producentów. Po wypowiedzi prezesa cd-p widać w jakim tonie
firma chce prowadzić tenże spór. Z mojej perspektywy ta sytuacja dla obu stron może być korzystna ( Pan Sapkowski wynegocjuje kilka kilkanaście baniek w takiej lub innej formie ) cd-p może zyskać ( bardzo tanim kosztem ) niebotycznie więcej. Ten pozew , właśnie teraz to prezent dla cd-p, wręcz "woda na ich młyn" wizerunkowy bo może się okazać ze wielu niezdecydowanych, kupi CP2077 właśnie z powodu ze cd-p zachowa się inaczej niż bezduszna korporacja.
Ps. Prawnik który doradził ten ruch Panu Sapkowskiemu to fachowiec najwyższej klasy.
Nikt nikogo nie zmusza by dla "Redów" pracować. Ba jak nawet jesteś debilem i nie doczytałeś tego fragmentu umowy dotyczącego wynagrodzenia możesz się zwolnić.
Ps. Jak używasz telefonu komórkowego to jesteś hipokrytą, bo produkują go ludzie za stawki przy których pracownicy CDPR to krezusi. Jakiegokolwiek telefonu :P
Wypowiedź szefa MKOL To podręcznikowy przykład hipokryzji
Nie możemy mieć w programie olimpijskim gry promującej przemoc lub dyskryminację. To tak zwane gry w zabijanie. Z naszego punktu widzenia są one sprzeczne z wartościami olimpijskimi i dlatego nie można ich zaakceptować – powiedział Bach
Boks, Taekwondo, Karate, Judo ! To są o wiele bardziej cywilizowane i pacyfistyczne rodzaje sportu,
Oczywiście każdy sport walki ma swój początek w prawdziwych starciach pomiędzy ludźmi. Ale sport wyraża to w cywilizowany sposób.
Pod postacią twarzy zalanej krwią po lewym prostym albo
kopniaku w głowę :D :D:D
A swój cywilizowany entuzjazm wyraża publika rycząc najgłośniej kiedy komuś urwie się film. Nie można do tak zacnego wachlarza cywilizowanych sportów wprowadzić np. gry w której ktoś komuś strzeli w piksel ! Koszmarna Brutalność ! I zbydlęcenie Strzelectwo i ćwiczenia poligonowe norweskich żołnierzy zwane Biathlonem zupełnie nie kojarzą się z zabijaniem ludzi czy zwierząt.
Rozumiem kibiców najbardziej pacyfistyczną grupę zaraz po Amiszach . Kibice i Pan Bach przekonali mnie !
Nie no jest moc ! Mocarne zioła na tej Farmie spożywają !
https://jarock.pl/widzialem-world-war-3
W pełnym sprincie możemy sprawdzić czy ktoś nie siedzi za rogiem, czy nie wchodzi nam na plecy. Kiedy takiego delikwenta zauważymy to wystarczy puścić przycisk odpowiedzialny za rozglądanie się, a nasz piechociarz automatycznie wyceluje w przeciwnika.
Eeeeeee tam tylko automatycznie wyceluje, od razu niech nakurwia w banie !!! Taka funkcjonalność ma szanse zapewnić spektakularny sukces sprzedażowy. Wszystkie lamusy, fragi, szlochy wykupią nakład w dobę, niepełnosprytni w szczególności, nawet ci którym się zdarza na kiblu siedząc klockiem spudłować. :D
PS. Co to kurwa jest...., czytam i nie wierze ?!
Ja poproszę grę w uniwersum wiedźmina i możliwość gry nie wiedźminem. Poproszę o dobry powód fabularny bym jakiegoś wiedźmina mógł ubić, oczywiście sposobem bo kopać się z koniem ( czyli ustawka na miecze ) nie zamierzam :)
Ja reaguje alergicznie na tani dramatyzm i głupawe pomysły które rujnują powagę i realizm konwencji. Nazwanie produkcji grą survivalową jednak do czegoś zobowiązuje, do odrobiny rozsadku i logiki :P
- Dłoń przebita na wylot. ( kiedyś podczas rozbiórki domu gwoździem przebiłem sobie bok dłoni poniżej małego palca. Po godzinie pół dłoni spuchła jak bania, mógł bym, chwytać kciukiem i wskazującym ale chyba tylko fiuta przy odlewaniu , każdy ruch innymi palcami wywoływał ból. Dłoń praktycznie była bezużyteczna. )
Pomyślałem sobie że taka rana ,jak w grze spowoduje zupełne wyłączenie dłon,i walkę z bólem zakażeniem itd itp. Liczyłem na mechanikę gry która będzie symulowała tak poważne rany.... No ale potem okazało się że to element taniego dramatyzmu bo nasz twardziel używa dłoni jak by nigdy nic nawet się wspina :P
- Kiedy zobaczyłem gdzie jest wrak samolotu a gdzie się obudziłem mocno się zdziwiłem ,zatkało mnie. Przypochlebiłem tak plus minus z 25 metrów tak 9 pięter i zdrów :P
- Wilki tak się nie zachowują.
- Rzucanie pochodnią w wilki i pozbawienie się ochronnej aury ognia to baaaardzo inteligentny sposób ( Dobrze że napisali ostrzeżenie co by nie robić w realu tego co w grze. Nie robić bo głupota na głupocie i głupota pogania)
-Można rąbać większe gałęzie na patyki ale wykonanie zaostrzonego długiego draga będącego bronią i laską pomocną w marszu przerosło inwencje programistów.
- W czym rozpuszczam śnieg i gotuje wodę a następnie ja przechowuje ,
- skromna oprawa graficzna winna oferować zwiększony system interakcji z otoczeniem? eee nieee. Jak gamoń biegam po lesie i mieścinie szukając źródeł drewna opałowego dla babci,
choć przy każdej chatynce stoją rozpadające się balustrady, które można ( tak na oko ) rozwalić solidniejszym kopem.
- Pancerne okna
- Po co podnoszą się maski silników samochodów ?
- Zobaczywszy leżące czy stojące deski ( niczym nie zablokowane, przykręcone, przybite, dokładnie obejrzałem ) Nie mogą tak po prostu być dołożone do ogniska, by podnieść deskę trzeba użyć siekiery ręką nie mozna ... pewnie nowa jakość w mechanice tego typu gier której zajebistości nie pojmuję
- Siekierę stępiłem w czasie krótszym niż tanią jednorazówkę do golenia ( tu byłem na granicy wyłączenia gierki )
- Naostrzyć siekierę można tylko osełką bo już metoda ostrzenia metalu o meta nikomu nie przyszła do bani :P
Wymiękłem i poddałem się kiedy ZEPSUŁEM ŁOM CAŁKOWICIE NA 100% Używając go zupełnie prawidłowo. TA sytuacja jest dla mnie maksymalnie irracjonalna i debilna. Starałem się w życiu zepsuć wiele łomów dobrej jakości i kiepskiej jakości. Po mimo dwóch trzech sukcesów nigdy nie popsułem łomu zupełnie, co ciekaw mozna było mu przywrócić 99% sprawności stosując dokładnie te same metody co podczas psucia :P
W jakiejś magicznej konwencji gry bez sprzeciwu akceptuje fakt że okładanie łomem demona ognia może doprowadzić do dezintegracji łomu, ALE TO NIE JEST TA KONWENCJA :P I nie mam żadnych przesłanek że elementy na których używam łomu są magiczne :P:D
Każdy element tej gry wyraźnie mówi ile zostało na jej produkcje wydane ( waciki ) Ile włożono pracy i na co liczy producent. To bezczelny skok na kasę przy zaangażowaniu minimalnych środków i jakośc pracy na odpierdol.
OCENA
Nie warto ukraść.
Ps . Przy oszczędnościach na oprawi graficznej mozna było wypełnić produkt profesjonalną treścią ( mającą nawet wartość edukacyjną ) opracować mechanikę posiadającą uproszczenia nie będące debilizmami. Realistyczne zagrożenia i aktywności potrafiły by dostarczyć naprawdę mocarnych emocji. A to mało tego typu historii z życia wziętych wystarczy tylko mądrze ściągnąć :P Jak już tak bardzo chcemy by była jakaś agresja zwierzęca to wprowadzenie obudzonego w zimie głodnego niedźwiedzia polującego na bohatera gry dla którego człowiek jest łatwą ofiarą wpisuje się zarówno w konwencje i realizm ( bywały takie sytuacje ). Prędzej w takim terenie spodziewał bym się ataku pumy śnieżnej. Ale po co wysilić si, trzeba jak zwykle powielić po raz miliardowy bajkę o złym wilku.
To czekamy na pierwszą grę napisaną i wydaną przez "piratów" :D Ciekawy eksperyment :D
A kontrolować to wcielone zło będą, zapewne urzędnicy w kolejnym urzędzie oczywiści za pieniądze podatników. :P Bo oczywiście klienci to niewinne owieczki bezwolne głupie istotki niezdolne do samodzielnych decyzji och jak mi przykro :D:D:D:D. No i niewinne dzieciątka co kupiły te skrzyneczki dostały je za harmoszkę ? Nie ? Dostały za pieniążki które pewnie dali rodzice i opiekunowie, ale tylko zapewne ci co zostawili karty płatnicze swoim pociechom bo sami polecieli ratować galaktykę :D
Dobra a tak bez szydery. Może ja już na gry za stary jestem jakieś wymagania mam zajebiste ? Powyżej wymyśliłem coś nogą i opublikowałem. Wiem to sztampowe do bólu pomysł wtórny ale śmiem twierdzić że sens to ma. Założę się że na tym forum jest mnóstwo osób co są w stanie wymyślić początek tej historii 10 razy lepszy od mojego. A po tym co zobaczyłem i usłyszałem, dochodzę do wniosku ( Jak to delikatnie powiedzieć ?... Nie nie da się). Dochodzę do wniosku że praca na poziomie scenariusza, opowieści została wykonana ostentacyjnie na odpierdol się. ( nie wiem kogo oni zatrudnili do tej roboty ? ) Jeszcze rozumiem żeby oni nie potrafili napisać poprawnej, spójnej historii ( może bez szału ale ) niezłego scenariusza gry. Ale potrafią ! Więc pytam co się stało ?
Piranha Bytes
Zebranie zespołu scenarzystów.
- Jakieś propozycje ?
- To może ja ?
- Dobrze przedstawicie swój pomysł kolego.
- Bohater będący na wysokim stanowisku we frakcji Albów został wybrany by wykonać bardzo ważną misje. Wyrusza zaawansowanym technologicznie samolotem, Niestety nie dociera na miejsce gdyż dokonano sabotażu . Samolot rozbija się i tylko super wytrzymały pancerz w który jest ubrany ratuje mu życie,
Niestety pancerz ulega zniszczeniu. Samolot rozbija się w rejonie opanowanym przez frakcje Bersekerów, nastawionych wybitnie wrogo do Albów, szanse na przeżycie naszego bohatera są nikłe. Bohater ma szczęście w nieszczęściu, wypadek zauważają uciekinierzy z frakcji Albów mieszkający w niewielkim obozie w pobliżu miejsca katastrofy, których obecność frakcja Berserków toleruje. Wysłany zostaje oddział zwiadowczy na miejsce wypadku . Odnajdują we wraku nieprzytomnego i ciężko rannego bohatera, udaje im się też odnaleźć moduł czarnej skrzynki. Wiele dni nasz bohater pozostaje w śpiączce powoli dochodzi do zdrowia, w obozie uchodźców. Gdy odzyskuje przytomność dowiaduje się co się stało i zapoznaje danymi z czarnej skrzynki rozkodowanym przez swoich wybawców. Dochodzi do wniosku że został zdradzony. Pozbawiony źródła Eleksu który zażywał w wielkiej ilości, tarci posiadane umiejętności i moce , po za tym skutek uboczny zażywania potężnych dawek Eleksu biała niczym śnieg skóra wraca do naturalnej barwy. .. taki zarys.
- Czy ktoś ma inna propozycje ? Proszę kolego mówcie.
- Ja myślę że gracze nie skumają tak skomplikowanego wstępu, nie kombinujmy, Niech ktoś tam eeee zestrzeli samolot a kolor skóry odzyska ten bohater yyyy leżąc eeee parę dni w trawie ! A jak się obudzi to wstanie i pójdzie sobie i spodka jakiegoś Bersekera i ten go zabierze do obozu.... bersekerów ...aaaa i wcześniej niech go skroją z tego pancerza.... ale zostawią w kieszeni kawał rury..... bo musi się mieć czym na początek bronić..... tak proponuje tak ooo.
- Inne propozycje... niewiedzę, dobrze głosujmy.
- Kto za sabontanżem w samolocie i śpoczką ?.i skrzynką i tak dalej ?..Ok policzone.
- Kto za zestrzeleniom i leżeniem w trawie ? ... i rurą ? Ok policzone .
- Leżenie w trawie przeszło.
- Następny punkt zebrania jest temacie skrzynki co kolega proponował, czyli wyznaczenie osoby która skoczy po jeszcze jedną skrzynkę wódki bo się kończy.. głosujemy !
- A tak właściwie ... no kolega co wymyślił.. te.... no..... sabontanże i inne cuda na kiju.... DLACZEGO KOLEGA NIE PIJE !?
Ps. A przepraszam mam takie techniczne pytanko co się dziej ze strzałami którymi
z łuku się strzela ? Za cholerę ich w zwłokach znaleźć nie mogę ? Nie powinny zostawać ? Dobra, dobra przepraszam... jestem na początku i pewnie się poprawi do tego stopnia się poprawi że dam ocenę 50.
Cała kampanie fabularną włącznie z zadaniami pobocznymi przeszedłem sam no czasami zdarzyło się w sposób zupełnie naturalny dołączyć do ekipy ale zdecydowanie można powiedzieć ze jest to również gra dla samotników.
Teraz po czasie gra jest naprawdę solidna.
Ważne ! Po mimo wizualnej konwencji nie jest to FPS to raczej RPG. Generalnie na dzień dzisiejszy można polecić.
Telenoweli ciąg dalszy. Jakież to innowacyjne elementy rozgrywki zostaną zaimplementowane ... no nie mam pojęcia :P
Co za komentarz ... ,argumentum ad rem
"to nadal stary, dobry Mass Effect... choć nieuważny gracz może łatwo przeoczyć ten fakt"
Ahahahahaha. To nadal "kawior " lecz nieuważnie jedząc łatwo przeoczyć ten fakt. hehehehe. W kontekście tego co już o grze wiadomo, dopiero teraz rozumiem to zdanie :P
Zrobili grę Zajebiście ..... zajebiście hujowo.....ale Zajebiście. Ale na pewno naprawią, wszystko naprawią, nie czekać kupować !
Jaka piękna katastrofa :D
Niezła ale nie powaliła, zatem grę odinstalowałem bo nie umiem wyinstalować
Bawić się modami ? Średnio inteligentna małpa zamontowała by mody w 20 no 30 minut uzyskując taki efekt https://www.youtube.com/watch?v=-cfThUTcSTI
który no nie oszukujmy się masakruje tego "remastera" Vanilia w niektórych momentach wciąga go nosem. Ten "remaster" to dla leniuszków i głupoli co nie potrafią parte razy kliknąć w instalatorze z nexusa :D
Dokładnie widzę to co przewidziałem Ctrl C - Ctrl V z BF4 i wszyscy na koksie.
I te szumne zapowiedzi o powrocie do korzeni do klasyki ! Kłamali na konferencjach jak wściekłe psy :D . Na pewno nie dam się na to naciągnąć nie zapłacę za pakiet tekstur. :P
1. Na jakiej podstawie tak autorytatywnie Pan lektor stwierdza że w okresie IWW najbardziej dynamicznie rozwijała się technika wojskowa ? Pytam bo w kontekście jakości i zaawansowania owej techniki np. w bitwie pod Sommą mam duże wątpliwości i raczej się pokuszę o stwierdzenie że rozwój był hmm tak na etapie żłobka. A teoria i badania nad strategią i taktyką w kontekście wynalezienia broni szybkostrzelnej dopiero raczkowały i dlatego tyle lat siedzieli w okopach !!! Porównanie z okresem IIWW samo się narzuca. Brytyjczycy użyli 49 czołgów Mark I z czego 17 zepsuło się podczas marszu na pozycje wyjściowe, 5 ugrzęzło w terenie podczas natarcia a 9 się zepsuło.
2. Ogromne bitwy z udziałem 64 graczy !!! Że co ? W takim np. Tribes 2 128 graczy na serwerze i stały takie serwery pełniutkie ( były mody zwiększające jeszcze limit graczy ) za czasów świetności gry takie serwery były na porządku dziennym. Były i myśliwce , bombowce, transportowce i motocykle "grawitacyjne" i czołgi. Zresztą po co szukać w zamierzchłej przeszłości Planet site 2 ze swoim rekordem 1158 graczy NA SERWERZE ( standardem swego czasu były starcia 100 vs 100 i to bez umawiana eskalowało naturalnie a i obserwowałem jak kolega brał udział w ustawce na tak na oko 300 ludzi ) . Czyli "po prawdzie" żadne tam wielkie bitwy ale potyczka :P
Nawiązując jeszcze do Planetside 2 to silnik (ForgeLight) który potrafi obsłużć tak rozległe tereny oraz ilość graczy pasuje jak ulał do konwencji wojny okopowej i klimatów przełamywania linii frontu najeżonej gniazdami KMów i zasieków. Jeszcze wypadało by umożliwić kopanie w kierunku okopów wroga czy wręcz wykonywanie tuneli minerskich i wysadzanie niczego nieświadomych przeciwników. Budowę ziemianek czy gniazd KMów. Ja tam chętnie bym zerwał z konwencją odgrywania w fPSie piechociarza, pancerniaka czy lotnika i zmienił mundurek na emblematy wojsk inżynieryjnych czy sapera.
3 Jakiż to tryb rozgrywki jestem ciekaw odda realia i klimat IWW Grupowe leczenie powikłań stopy okopowej ? Kopanie transzei czy ustawianie koziołków i motanie drutu kolczastego ??? W kontekście tego co napisałem powyżej TAK! Ale ciężko w 32 chłopa wykonać epicki atak czołgów choćby w połowicznej skali wzorując się na bitwie pod Arras z 9 kwietnia 1917r. z udziałem 219 maszyn. A tylko chyba taka skala może oddać klimat mozolnie pełznących zbiorniczków a za nimi piechota padająca pokotem pod ciężkim ogniem KMów
4. Co do czołgów wyrokuje że dynamika poruszania się jak i parametry tych maszyn w BF1 to będzie w kontekście ich prawdziwych historycznych parametrów FARSA ( oczywiście na użytek gry 9 km na godzinę to by było przegięcie wiec trzeba wypośrodkować ). Bo mniemam że Mark I jeden będzie pocinał niczym Abrams Takoż samo tuningowi ulegną samoloty, bo wszak potencjalny klient przyzwyczajony to dynamik latania w poprzednich BFach zaraz walnie focha na urealnienie parametrów lotu samolotów z tamtego okresu. I będzie dla niego taka rozgrywka za mało dynamiczna. ( za ciasne wejście np. beczkę czy skret potrafiło po prostu połamać samolot )
5. NOWŚĆ !!! Zmienią technika na medyka czy jakoś tak ale BĘDĄ CZTERY KLASY MIĘSA ARMATNIEGO !! no muszą być bo przecież nie można wymyślić innych elementów mechaniki rozgrywki ograniczających graczowi obładowanie się KMem moździerzem i worem apteczek włącznie z karabinem wyborowym w tyłku. Bo tak trudno wprowadzić wagę broni wpływająca na mobilność i zmęczenie którego wzrost podnosił by recoli broni czy w ekstremalnych wypadkach wręcz uniemożliwiał celne strzelane z powodu wyczerpana przez jakiś czas. Zmęczenie wpływało by też na inne żołnierskie czynności. Może wtedy cała rozgrywka nie wyglądała by jak imprezka ćpunów. Połowa zapierdala jakby niewciągania się jakiegoś straszliwego gówna a połowa w amoku też zapieprza bo jest na głodzie i szuka działki.
6.Wymiękłem przy nowatorskim pomyśle przejęcia kontroli nad pancernikiem w efekcie czego będzie można zrobić wielkie bum. Aaaa czy przypadkiem to w innej formie lecz z tym samym efektem nie było w np. w CoD 4 ? śmigłowiec i nalot klasyczne elementy rozgrywki z gatunku noob friendly.
SAME NOWOŚCI I NOWATORSKIE ROZWIĄZANIA :
Pomysł tematyka dobry nawet bardzo zacny ale spieprzą to..
Zrobią kopiuj wklej z poprzednich BFów oraz dorzucą do tego wora jeszcze skwarki z jemem :P kaszankę, styropian, słoik marcepany i oczywiście łopatkę co by gimbaza mogła w piaskownicy się pobawić i walnąć kolegę co zabrał wiaderko
OCZYWIŚCIE SPRZEDA SIĘ ŚWIETNIE. !!!
Ps. A materiał filmowy pasuje jak ulał jako załącznik do tego o "hype"
Jednakże tli się jeszcze we mnie nadzieja że nie będzie to kolejny jakich wiele fps
Gdybym był mieszkańcem tamtego świata i dowiedział się że do miasta przybył Biały Wilk. Wypierdalał bym jeszcze przed południowym dzwonem, sprzedając na pniu całą majętność.
No gdzie się owo monstrum nie pojawi zaraz robi się zakurwiście obrzydliwa afera do porzygania podlana ociekającymi posoką flakami. Ściągają w krąg istnienia Geralda całe rzesze skrajne popieprzonych socjopatów przy których seryjni mordercy z naszego świata to harcerze . Jako burmistrz dowolnego w owym uniwersum miasta miał bym na zawołanie oddział kuszników ( 60 bełtów wystrzelonych na raz nie odbije nawet Gerald ) i wydał edykt zakazujący wstępu Panu z Rivi do mojego miasta choć by i TRZY Strzygi się w piwnicach kasztelu zaległy. Pasł bym je skazańcami bo summa summarum chyba jednak lepsze trzy strzygi w roli katów niż Gerald hasający po uliczkach. Strzygi się nażrą i pójdą spać. A jak Wiesiek weźmie się za zabijanie to modlić się trza co by na tuzinie skończył. znaczy jak skończy to chwała wiecznemu ogniowi.. wielkiej sprawy nie było. Jaskier by incydentu i tych dwunastu trupów nawet pierdnięciem nie skomentował. ludziska z Touissant mają przejebane...... a w szczególności i sensu stricte przypuszczam że czarodziejki
Wymiękłem na 15 levlu non stop to samo. Jedyna zaleta to klimat miasta i grafika ale Stalker to to nie jest :P. Na trudnym poziomie to i 4, 5 magazynków trzeba w jednego pacjenta wsadzić masakra, no głupie to. I klasyka oid Ubi Ctrl C Ctrl V w kontekście pomysłów z innych gier. fabuła hmmmmm nędza nie oszukujmy się postacie klimat, klasa C . Sexsualna poprawność polityczna wciskana na chama. Za chwile oceny poszybują w dół jak znudzi się za dwa mieszki większości napaleńcom śpiewających teraz peany. 6/7 nie więcej :P i na pewno nie za te pieniądze :P
Dawno ale to bardzo dawno nie miałem odczynienia z grą w której by zaimplementowano taka ilość najbardziej debilnych i irracjonalnych pomysłów. Parada absurdów zaczyna się od samego początku i wręcz przytłacza wywołując u mnie salwy szyderczego śmiechu. Absolutnie na każdym kroku w każdym aspekcie i elemencie tego produktu, człowiek posiadający coś więcej w czaszce niż kura dozna stanów zaskoczenia graniczącego ze zbaranieniem. Podczas łapania oddechu w czasie pokładania się ze śmiechu można jedynie wykrztusić - Niewierze !!
Zaczyna się klasycznie niczym u Hitchcock"a. Ale jeżeli myślicie że chodzi tu o fajerwerki graficzne i nagły zwrot akcji to się mylicie. Lady lara okazuje okazem podłości i zdradliwą suką.
spoiler start
Podczas wspinaczki Lara jako prowadząca dochodzi do miejsca gdzie tylko ona może przeskoczyć z powodzeniem "łapiąc ścianę czekanem" Jona zostaje po drugiej stronie na pionowej lodowej ścianie wpięty czekanami i rakami. Niesie wieli plecak i nie możliwym jest by dokonał tej sztuki co Lara. Dodatkowo są spięci liną Jona asekuruje Larę ryzykując że po odpadnięciu dziewczyny sam może spaść w przepaść bo siła szarpnięcia odpadającej archeolog oderwie go od lodu. ( Nie rozumiem tylko dlaczego ta kobieta będąc obwieszona całym asortymentem sprzętu do wspinaczki z niego nie korzysta GŁUPIA TA BABA STRASZNIE !!! ) Lara oczywiście odpada Jona ratuje jej życie utrzymuje dziewczynę na linie ta podejmuje wspinaczkę ponownie i deklaruje że kiedy wejdzie na szczyt zakotwi line co by Jona mógł wybrnąć z cholernie nieciekawej sytuacji. Facet jest facet w dupie wypadało by mu pomóc . Kiedy Lara dociera na szczyt i widzi nadchodząca zajebistą burzę zamiast jak najszybciej "bić haka" i ratować przyjaciela...... Ucieka zostawiając go na pastwę wichury która jak widzimy po chwil, potrafi przestawiać głazy solidnego wagomiaru.
I tekst który wali Panna komentując zaistniałą sytuacje spowodował że podnosiłem szczenę korbą i łżę uroniłem ze śmiechu. - Znajdź sobie bezpieczne schronienie ja muszę iść dalej. No z sytuacji wynikło że znajdzie/ znalazł na dnie przepaści. Ale pewnie ja się nie znam. pewnie jakoś mu się udało i nie będzie miał pretensji zamiast jej strzelić liścia wyrażając swa dezaprobatę. ( jeszcze nie wiem nie skończyłem gry )
spoiler stop
Generalnie Lara ma problemy ze sobą w tej grze. Potrafi tekstem rozpieprzyć system tak że ludzie skaczą przez zamknięte okna, nie musi strzelać. Miotają nią dziwne uczucia niczym szatan :D
Ta gra to przekładaniec gówna z czekoladą.
spoiler start
Elegancko likwiduje cały oddział uzbrojonych po zęby najemników, cichutko zgrabnie zza krzaczków z zasadzki o właśnie taka wizja walki tej postaci jest najlepsza to mądra dziewczyna więc nie będzie się kopać z koniem.
chwile później okazuje się że jakiś debil z deweloperski pochlał albo zaćpał iiiiiiiiii wymyślił. Ze paliwowe generatory prądu będą wybuchać jak się do nich strzeli strzałą ...tak zwykła nie płonąca nie wybuchającą taką samoróbka z kościanym grotem... Kanister z benzyną kiedy taką strzałą do niego strzelicie tez wybuchnie. !!!
Rozwala cały odział a potem ni z gruchy ni z pietruchy daje się robić w konia jakiemuś magazynierowi trójcy też najemnikowi takiemu samemu przyjemniaczkowi jak ci z lasu facet ma jeszcze wymagania że tylko złoto
za towar. Jak już konwencja obraca się wokół klimatu że lara to ostra laska to zupełnie naturalną z jej strony reakcja było by zastrzelenie cwaniaczka jak psa i przejęcie fantów. Dlaczego sklepiku z gadżetami nie otworzył jakiś lokalny przedsiębiorca od Proroka wszak paru się ich tam kręci siedzą w jaskini i się opieprzają.
Pływanie w puchowej kurtce w lodowatej wodzie nie jest najlepszym pomysłem zupełne pominięcie tak ewidentnie urozmaicającemu rozgrywke parametrowi jak hipotermia jest przykładem skandalicznego lenistwa. Nawet jej czapki nie dali po po co.Ja rozumiem że nie przeszkadza że akcja dzieje się na Syberii i pizga niemiłosiernie A człowiek traci 40 % ciepła przez głowę, to nie ważne. Realizm nie może psuć artystycznej wizji zalotnie rozpuszczonych włosków ahhhhhhhh Wracanie od czasu do czasu do ogniska bo marznie dziewczyna bardzo elegancko realistycznie przedłużył by czas rozgrywki Po wyjściu z wody hipotermia daje możliwość zaimplementowania miny gry pod postacią "parkuru" by w jak najszybszym czasie dostać się do ogniska.
spoiler stop
Może ja się starzeje czepiam się ... ale kiedy firma zaczyna traktować swoich klientów jak idiotów i obrażą ich inteligencje czuje niesmak. Widać i czuć że na odwal się bo co ? myślą że młodzi ludzie i gracze to banda frajerów i wszystko łykną. O i znowu leże pod stołem i rechocze jak widzę że inny debil wymyślił że Lara będzie "na biegu" robiła granaty z porzuconych puszek !!!:D Naprawdę inwencja i wyobraźnia są tak deficytowe u developera i inwestora że zabrakło i nie dało się tego inaczej rozwiązać ???
Klientela jest za mało wybredna jedyny wniosek.
Ale czas ocenić za parę elementów które mi się podobały i za porządna dawkę śmiechu dam tyle a dopiero jestem na 28% dam hmmmm ale za obrażanie mojej i innych klientów inteligencji i pomysły wymyślane pośladkiem zamiast głową odejmuje.
Ps.Do tych co mają pojęcie o strzelaniu zobaczcie jak Lara ma ułożone dłonie na pistolecie :D
Autor tekstu wyraził dokładnie to co sam czuję do 'świata' gier. Chęci do grania rozpływają się w morzu innych rozmaitości, które czekają na tych co podniosą głowę powyżej monitora Mądre to słowa. Od czasu do czasu warto zagrać w coś wyjątkowego co wedle praw statystyki musi się trafić w tym zalewie gierkowej tandety,
Jednakże rzeczywistość w dzisiejszych czasach oferuje znacznie więcej niż jakakolwiek gra i przerzynane w niej emocje.
Nie zgodzę się z tezą że wymagania stanowią jakiś problem wystarczy albo być cierpliwym nie trzeba zagrać w grę od razu ( można zagrać i za rok ) albo wykazać się umiejętnością zarabiania pieniędzy. I po mimo że z reguły było mnie stać na ewentualne usprawnienia komputera praktycznie od zawsze, to nigdy nie popełniłem, debilizmu i nie wydałem pieniędzy by dostosować pieca pod jakąś gierkę.
Ja nie czekam na Wieśka 3. Oczywiście test będzie i jak podejdzie to się nienerwowo przejdzie :D Moje ewentualne zainteresowanie budzi następna produkcja CDPR Cyberpunk 2077 Ta produkcja ma szanse być efektowną i dojrzałą grą bo można zamieścić w niej poważne i dojrzałe treści samo uniwersum jest wręcz do poważnych tematów przystosowane.
Sprzeda się REWELACYJNIE !!! Koszty produkcji to waciki zmienią trochę tekstur i tadam ! gotowe. Taka odrealniona "szczelanka" dla głąbów, słowem mało wyrafinowanego półinteligenta klienta który w dzisiejszych czasach stanowi zdecydowana większość wśród graczy. Co poniektórzy nawołują tutaj do zachowania choć minimum przyzwoitości i zachowania choć pozorów realizmu hie hie hie jak grochem o ścianę panowie kretynizm i głupota sprzedają się rewelacyjnie więc będziecie osamotnieni. Wystarczy poczytać jeden z drugim już szczają po majtach i wyśpiewują peany na temat tej megagłupoty. Myślę ze sprzedała by się odsłona BFa nawet rozgrywającą się w kiblu pod tytułem Wojny Sedesowe. Napierdalanie do siebie gównem !!! rewelacja gra roku 2017 .
Dzięki Tr3mm0r za konkretne posty, bez "owijania w bawełnę". Miałem kupić nie kupie.
Oczywiście że jest spina o grafikę ! A co innego może do gry przyciągnąć ? Fabuła, klimat, grywalność, postacie ? Nieeee. Najważniejsze by było "kolowo i pjeeeenknie". Nowe pogolenia wychowane na debili mają taki "prolski" prościutki i mało wyrafinowany system wartości. Otępiali bez wyobraźni, mało wrażliwi na subtelniejsze bodźce dostrzegają tylko ładne obrazki. Dlatego sprzedają się nie za mądre gry ale ładne. Gra nie może być za mądra bo utarło się ze odpoczywa się podczas bezmyślności. Jako że głupków jest coraz więcej sprzedaje im się ładną grafikę i dlatego zawsze w dysputach o grze jest większość wypowiedzi o grafice . Nawet małpa jest w stanie ocenić jakość grafiki, łatwo być ekspertem :D Wiesiek 3 nie sprzeda się nigdy jak rekordowe produkcie bo CDPR mentalnie nie są w stanie wyprodukować fabularnego gniota. Osobiście olewam grafikę mogła by i być jak w "Wieśku" pierwszym. Poczekam na premierę ocenię wtedy fabularny poziom gry, ocenię głębię i realizm wykreowanych postaci. grywalność, mechanizmy rozgrywki, itd. itp. a na samym końcu na szarym końcu zwrócę uwagę na grafikę.
Ps.
Zdecydowanie już lepiej zamiast grać w ładną i głupią grę umówić się z ładną i głupią dziewczyną i vice versa
1. Naćpane i agresywne orły atakują z dupy i wszędzie, czekałem tylko na atak pod wodą. Dopakowane te ptaszory niemiłosiernie. Widziałem takiego orła jak porwał prosiaka takiego ze 150 kilo. Toż to normalne że w himalajach wszystko jest wielkie więc orły też będą skrzyżowaniem myśliwca z Pudzianem
2 . Naćpane i agresywne watahy psów himalajckich. Odważne kundle o instynkcie samobójczym.
3 . Mieszkańcy tego kraju są żałośni i obrzydliwie tchórzliwi. Dwa psy w obecności 3 mężczyzn spokojnie zagryzają na ich oczach kobietę co powoduje u nich reakcje zwijania się w kłębek i szczania po gaciach. Zabiłem ich.
4. Naćpane i szaleńczo bohaterskie miodożery co "kulom się nie kłaniajom"
4. Wspinanie się po górach przy pomocy kotwiczki i liny, na tą kotwiczkę to będą mieli popyt że hej... NIGDY SIĘ NIE ODCZEPIA. Ale już mistrzostwem świata jest podchodzenie na linie od punktu na pionowej ścianie i rzut kotwiczką do następnego. Nasz bohater oczywiście jest kretynem bo też włazi po linie w miejscach gdzie są zainstalowane poręczówki, wiadomo nie będzie wymiękał.
6. Łuk !!!!! O to jest dopiero magiczne urządzenie. Nie wiedziałem że człowiek przebity na wylot przez jamę brzuszną umiera w sekundę zamiast drzeć maniakalnie ryja z bólu. Balistyka, a co to jest balistyka ?
7. Broń ma tendencje do walenia "hedów z dupy" nawet jak mierzysz w w kolana, rozumiem taki bonus dla nieudaczników co by wywołać poczucie zajebistości. Hełmy ciężkozbrojnych żołnierzy są skonstruowane z kosmicznego materiału nawet szybka wytrzymuje centralnego heda ze snajpy. Hhehehehehehehe
8. Wydarzenia gastryczne, karmnikowe aaaa karmiczne są tak częste że w końcu olewasz jakiś tam zakładników czy pomoc w starciu.
9. Nie jestem jakimś nawiedzonym ekologiem ale wywołuje u mnie obrzydzenie wprowadzanie treści w grze w której można sobie zastrzelić np. Nosorożca, Tygrysa czy inne zwierze w sposób nie trudniejszy od pierdnięcia. Przynajmniej w symulatorach łowieckich trzeba się postarać.
Uważam ze elementy rozgrywki winny przystawać do treści i konwencji gry, powinny zachowywać cień prawdopodobieństwa. Fabuła woła o pomstę do nieba. Co za geniusz pisarski to spłodził ? Wprowadzenie naszego bohatera w świat gry jest idiotycznie irracjonalne. W FC3 jeszcze zachowano jakieś pozory i motywacje bohatera czyniącego z niego 1MA. Kulało to ale jeszcze od bidy na siłę ehhhhhhh. Gra w całym odbiorze klasy D. Cała oferowana treść przypomina mi najgorsze kawałki Discopolo. To oczywiście jest rozrywka ale to nie jest muzyka.
Jeszcze trochę takich gier a granie w gry będzie rozrywką na poziomie chlania taniego bełtu pod sklepem.
To proste jeden w weekend wspina się w górach a inny udaje że się wspina. Wybór jest prosty, udajemy że mamy jaja czy je po prostu mamy.
Szkoda życia na takie gry
FC 3.5 Jest wtórny i wyświechtany niczym stara kapota po dziadku. Jest jednym wielkim DLC do FC3 który choć też nie powalał jednakże ze względu na sentyment był strawny.
W "Trójce" jesteśmy przynajmniej solidnie wprowadzeni w miejsce czas i motywacje naszej postaci. Zemsta, przyjaciele, Nasza postać uprawiająca sporty ekstremalne zatem przyzwyczajona do strachu i emocji i ma minimalne szanse "znaleźć się" w nowym wrogim środowisku ale ma. Jesteśmy w stanie to przełknąć .
A w FC4 ? eeee 3,5 sory ale wprowadzenie jest tak mizerne tak po prawdzie to jest do dupy i wprowadzili naszego bohatera tak na siłę na chama że aż boli. Ja może zwracam uwagę na subtelności które są pomijalne dla debili jeżeli tak to przepraszam, sposobu skalowania wartości produktu na zasiądzie im "kololowiej" i więcej tratatata tym lepiej nie pojmuje.
FC 3.5 jest typowym skokiem na kasę. Mniemam że w 2015 będzie FC5, 2016 FC6 itd. itp. I oczywiście każdy odcinek telenoweli FC będzie posiadał wszystkie element jakie fanowi FC się podobają. więc jak tu was nie golić jak owce ? Ba nie dość że wypuścili bubel to zawsze się znajdzie "pożyteczny idiota" co bez względu na fakty będzie niczym Rejtan bronił tej "nędzy z bidą". Oczywiście zgadzam się możne się podobać, Telenowele tez się podobają, zarabiają miliony choć są od buta głupsze. Fabuła i sposób przygotowania produktu oznacza jaki UBISOFT ma "stosunek" do swoich klientów. i w jaki Target celuje.
Za skandaliczne błędy w Telenoweli Assasin, prezent Far Cry 3,5 który też jest skandaliczne wykonany. Czyli: Przepraszamy że sprzedaliśmy ci kona kulawego na 2 kopyta w ramkach rekompensaty damy ci w prezencie kulawego na jedno ! Trzeba byc naprawdę bezmózgim frajerem by kupować cokolwiek od tej firmy.
Ostatnia rozsądnie skonstruowana cześć to CoD4
Wyniki sprzedaży nie świadczą absolutnie o jakości produktu. Ilość inteligencji w gatunku ludzkim ma wartość stałą a
ludzi w zastraszającym tępię przybywa dlatego są coraz głupsi. Czytanie ze zrozumieniem, tabliczka mnożenia do 4,
brak ocen liczbowych ( nie zrozumie bo nie umie liczyć ). Wiernymi fanami nowych produkcji spod znaku CoD są w 99%
półdebie, ten jeden % to ci co byli pijani na zakupach albo się pomylili. Nic zresztą dziwnego ludzi głupich jest niebotycznie
więcej niż ludzi mądrych. CoD teraz to taka pasza dla E-bydła.
Utarte, wręcz wyświechtane powiedzenie pasuje do wysokości sprzedaży. Biliardy much nie mogą się mylić wiec jedzmy gówno.
Materiał jest dokładnie odzwierciedleniem Poziomu i polityki firemki jakiej jest GOL. Za tak skandaliczną chamską wypowiedz o przypalaniu psa w normalnej firmie jak np. telewizja poleciał byś koleżko wesolutki na zbity ryj. Przeprosiny w skandalicznej formie, zero powagi i idiotyczne tłumaczenie, Należało by cie sprawdzić co tam sobie w domku poczynasz, bo normalnemu zrównoważonemu człowiekowi takie myśli nawet w pijanym widzie nie przychodzą do głowy, Przez takich baranów potem podnoszą się głosy o negatywnym wpływie gier. GRATULACJE.
Gol to taki brukowiec, Liczy się jedynie kasa żadnej misji, Portal taki jak Gol winien dostarczać pełnego spektrum , rzetelnych informacji by każdy gracz nie zależnie od gustu czy preferencji mógł dokonać wyboru gry i być zadowolonym z podjętej przez siebie decyzji. Subiektywizm recenzji jest skandaliczny. Oskarżenia o recenzje sponsorowane uzasadnione Z dnia na dzień z miesiąca na miesiąc jest co raz gorzej.
Może i być ostatnią szmatą, lecz niestety przyjemności potrafią owocować konsekwencjami.
Możesz jedynie zdecydować czy będziesz wychowywać czy nie jak nie chcesz z Panną być.
Jednakże jest jeszcze jeden element tej układanki. Dziewczynka uda się do instytucji zwanej sądem
i wniesie o ustalenie ojcostwa. Dostaniesz pisemko o stawieniu się na badanko DNA, Jak twoja
buńczuczność przybierze formę jak u kolegi discorda i zaowocuje uchylaniem się od bandanka to....
Któregoś pięknego dnia przyjdzie dwóch smutnych panów w mundurkach i wywleką cię za ryło
z chaty jak psy liska z nory i doprowadzą. Potem odbędzie się rozprawa alimentacyjna.
Statystyka mówi że Sędzią będzie kobieta, ona przeczyta że że cię doprowadzono na badanko.
i już będzie wk.... zła będzie. Jak będzie miała dobry dzień, to może zasądzi skromne 5 stówek
jak zły od razu ci przybije kafla. jak jesteś nieletni to obciąża alimencikami twoich rodziców.
A kiedy już się wykształcisz i pójdziesz do pracy to od razu od pensyjki odlicz co miesiąc tysiączek.
Będziesz ściemniał i nie płacił ? Spoko fundusz alimentacyjny udzieli ci kredyciku, nawet nie będziesz
musiał podpisywać żadnych papierków , lepiej niż w banku. Jak ci się zbierze odpowiednia sumka.
Znowu spotkasz smutnych Panów i znowu będzie rozprawa. Jak spotkasz Pana sędziego i
akurat będzie miał dobry dzień przeliczy ci po 5 dyszek za dzień pobytu w państwowym ośrodku
wypoczynkowym. Powiedzmy 20 tysiączków ci się uzbierało czyli 400 dni urlopu dostaniesz.
Niestety podczas twoich wakacji znowu ci nabiło 13 tysi. Będziesz musiał to spłacić, itd itp.
Wychowywać nie musisz ale jeżeli jesteś parszywą gnidą i bezmózgiem i nie poczuwasz się
do obowiązku finansowania bytu twojego dziecka jak normalny odpowiedzialny za swoje czyny
człowiek to zostanie to od ciebie wyegzekwowane jak nie pod dobroci to na siłę. Wcześniej czy później
ale na pewno.
Wychowujesz czy nie wychowujesz interesujesz się czy nie zawsze płacisz.
No chyba ze sp.....sz w lasy deszczowe.
Mam receptę która działa na 200% :D Zarób szmal, kasę a najlepiej zajebiście ciężką kasę.
Gwarantuje ci ze nie będziesz się mógł drągiem ba nawet kańczugiem opędzić :D
Tylko k.... nie przychodź potem na forum i nie jęcz że niunie ci żyć nie dają :D
Możesz mieć co prawda problem z właściwa oceną czy lecą na twoją bogatą osobowość
czy na forsę. Na to jest tez rada, ciężka praca, czyli testy. Nabierzesz w końcu doświadczenia
Jak będziesz miał fart to po pierwszej setce będziesz lepszy niż wykrywacz kłamstw.
I żadna ci nie wciśnie kitu. Oczywiście po drodze może ci się przypadkiem zdążyć parę małżeństw.
i jakieś dzieci ale to standardowe koszty poszukiwań tej jedynej.
Generalnie plan już masz, pozostały jakieś tam szczegóły ale spoko wierze w ciebie ogarniesz to.
Ps. Napisz jak ci idzie
-->Charon Styx, większość z twoich 16 postów na założonym w marcu koncie to trollowanie tego wątku. Zapewne jesteś tą samą osobą, co zbanowany przez T_bone'a Majinus.
Naczelnyk
Jak zwykle młotku trafiłeś kulą w płot, ty uważasz że troluje, bo wszak według ciebie aktywności w tym temacie. powinna polegać jedynie na peanach pochwalnych dla tego ścierwa jakim jest X-COM 2012 Dla mnie takie opinie to wazeliniarstwo skrajny brak gustu i obycia w grach, niektórzy nawet zahaczają o rytualne "zasysanie felatio"
Ale to jest normalne, szczeniarstwo łyka wszystko jak to młode pelikany byle się świeciło z monitora, współczesny przeciętny klient ma skandalicznie niskie wymagania co do jakości gier. Mam prawo do takiej skrajnej opinii i mam prawo ją opublikować, ja tam nie narzekam ze piszesz głupoty twoje prawo, to nawet pocieszne.
Ps.
Naczelnyk
bo zaraz do twojego ogródka wkopią się wątkowe krety
To nie jest twój ogródek robaczku. Publikując swoje opinie musisz niestety w swym rozumku przewidzieć konsekwencje że możesz zostać uznany zarówno za geniusza jak i idiotę. Jeżeli tak strasznie cię uwiera ze niektórzy uważają cię za młotka to nie pisz albo przestań chlipać żałośnie. Buuuuuuuuuu nie "lubiom" mnie Mamo !!!!!!!
Naczelnyk
Ale nabierz pokory i nie mów o tym głośno, bo zaraz do twojego ogródka wkopią się wątkowe krety, zaczną ryć i pokażą ci, że polubiłeś produkt mierny, w każdym aspekcie gorszy od oryginału, którego sukces i oceny są wypadkową sponsorowanych recenzji i reklamy. Przecież każdy wie, że gdyby nie opłaceni recenzenci 'debile'i 'słodzenie jacusia' (to cytaty żywcem z bystrzaków brylujących w tym wątku) nowy xcom nie mógłby zaistnieć.
Uderzyłeś się w czerep przez chwilę poustawiało ci się wszystko tam jak trzeba i prawdę napisałeś. A może zmądrzałeś w cudowny sposób ? Nieeeeeee tak wygląda sarkazm w twoim wydaniu , chłopie nie przestawaj a wyjdziesz na ludzi.
Zapomniałeś jeszcze o całym stadzie tak zwanych "przyrzeczonych idiotów" którym spodoba się nawet rzadka kupa w szklanym naczynku. Będziesz im wykazywał jak krowie na rowie że za cholerę nie widzisz w tym podobieństwa do budyniu czekoladowego. "Pożyteczni idioci" przytoczą parę recenzji w których autorzy będą się zarzekać nad wyśmienitością ocenianej potrawy. Ba wykażą że konsystencja kolor i naczynie w który podano KUDYŃ są takie same albo i lepsze niż te w BUDYNIU, no i co najważniejsze też można to jeść łyżką. Następnie otrąbią nowego wspaniałego następce. KUDYŃ lepszy od BUDYNIU !!! Co ciekawe pominą zupełnie fakt że smak i zapach są gówniane, Ba będą się żalić ze zdziwieniem, że co poniektórzy czują obrzydzenie na myśl że im smakuje.
brrrrrrrrrr
NACZELNYK
Tak czytam cię i czytam i jestem pewien że błąd w ksywie Pisze się (Naczelnik) i sam fakt nadania sobie na forum takiego pseudonimu wiele mówi o człowieku. Ta twoja garść nowych ocen nadaje się na papier toaletowy.Zapewne oceny są napisane w stylu tej z GOLA. Nie podawaj mi przykładów reklam tylko podaj linka do jakiejś recenzji, niestety każda recenzja tej gry, nie jest dla tego badziewia pochlebna, BO BYC NIE MOŻE
Ta gra to dla mnie ŚCIERWO które nawet nie powinno leżeć na półce obok poprzednika. Już nazwa tego GNIOTA to bluźnierstwo. Jednakże mnie nie boli to że kogoś ta gra zachwyca. Kiwam tylko wtedy głową z politowaniem nad osobnikiem. To że niektórzy preferują owce nad dziewczęta jest faktem bardzo wstydliwym i żałosnym ale świat się z tego powodu nie zawali. Ty jednak widzę masz problem że ktoś nie podziela twojego punktu widzenia. Na forum możesz oczywiście polać wodę i pobulgotać buńczucznie. W realu jak zaczynasz wygłaszać swoje kretyńskie tyrady "że białe jest czarne" zapewne dostajesz szybko kopa i znikasz w niesławie.
Rzeczywiście, wyjątkowo nieudana gra. Wszyscy podzielają argumenty Asmodeusza i Likfidatora, a my, którym gra się podoba to jakieś dziwaki, żeby nie cytować tego pierwszego indywiduum dosłownie.
To wyjątkowo CH.....a gra, nie wszyscy Podzielają zdanie Asmodeusza i Likwidatora tylko ci światli, ogarnięci i uczciwi. Pociesze cię, większości ta gra się podoba bo jest przygotowana tak że nie trzeba specjalnie wysilić mózgu grając, to niewątpliwą zaleta dla nowoczesnego gracza. Jest kolorowa, styl grafiki jest festyniarsko dyskotekowy, Ogólny wydźwięk to tradycyjne UMAT UMTA UM TA TA na imprezie w Pierdziszewie . SUKCES MUROWANY.
Poradnik do tego ? Po co to proste jak konstrukcja cepa :D
Dzięki bogu że UFO Enemy Unknown ma grafikę tak nieprzyswajalną dla większości. Bo jeszcze zachwyceni XCOMem 2012 zagrali by. Nie warto konstrukcja mechaniki ilość elementów rozgrywki oraz poziom trudnościwymaga MYŚLENIA a to może być niebezpieczne. Nowoczesny gracz nieprzyzwyczajony do tego typu aktywności podczas grania może się poważnie rozchorować.
XCOM jesteśmy odpowiedzią. Terror, porwania brutalne badania, eksperymenty. Liczyliśmy na kontakt z obca inteligencja .... ale nie taki Jesteśmy projektem naukowo militarnym który został stworzony jako ostatnia linia obrony ludzkości. Obcy nie przebierają w środkach z zaciekłą, konsekwencją dążą do tylko sobie znanego celu. Atakują niespodziewanie i brutalnie ludność naszej planety. Gra toczy się o najwyższa stawkę o przetrwanie człowieka,. X-COM to budowla na czterech filarach: Naukowcy, Inżynierowie, lotnictwo i Elitarne odziały bojowe. Nie przebieramy w środkach sale przesłuchań nie stoją w naszych bazach dla dekoracji, nie częstujemy tam kawą i ciasteczkami. Operatorzy wydziału militarnego to elita najlepszych z najlepszych, może i głaszczą kotki po pracy tego nie wiem, wiem za to co należy do ich obowiązków... zabijanie.
20 lat później
Przyszła nowa partia najnowszych pancerzy bojowych..kolor różowy. Gustownie przycięty zarost i modna fryzura są tak samo ważne jak sprawny karabin laserowy, Dowódca osobiście dopilnował by każdy z nas miał efektowny dizajn. Dyrektywą unijną 2768763/6363AGF/768594 Pomieszczenia strzelnicy przebudowano. Mamy teraz fryzjera, solarium, i krawca. - Pójdę dzisiaj na akcje w seledynowym pancerzu. Nowe kryteria doboru kandydatów na operatorów kładą nacisk przede wszystkim na szczere chęci przyjmujemy nawet żółtodziobów. W bazie pokazały się oficjalne plakaty propagandowe:
„Nie poligon a chęć szczera zrobi z ciebie oficera”. Nie są już istotne parametry fizyczne liczy się duch. Rachunek telefoniczny od TEPSY nie płacony od 20 lat spowodował wymontowanie całej infrastruktury komunikacyjnej nasz dowódca cały czas osobiście przekazuje polecenia wszystkim wydziałom Xcomu, cierpliwie wydeptując korytarze bazy, Załoga robi składkę na rower dla szefa. Tajność przede wszystkim. Wszystkie zestawienia parametrów fizycznych operatorów przestają być używane. Ze względu na budowę autostrad i stadionów sami musimy parać się pracami górniczymi by stworzyć miejsce pod nowe moduły bazy. Przysłano nam koparki zamiast kombajnów górniczych i wiertnic. Jak wszyscy wiemy koparki to najlepszy sprzęt górniczy. Ludzie mówią że jest podobno kryzys, nie chce mi się wierzyć. Najnowszej generacji celownik zintegrowany z systemem HUD kosztuje 11 tyle co paczka fajek, Karabin laserowy jest już droższy 16 jak kilo sera. Cholerna deflacja
Gra na pierwszy rzut oka wyprodukowana za dziadowskie pieniądze. na 100% więcej wrzucili w marketing niż w produkcje. Niedopracowana nawet na poziomie banalnego interfejsu. Grafika nie powala oj nie cukierkowa jak tona landrynek nie pasująca do klimatu. Bez klimatu. Prosta, za prosta. Strategia turowa ? Więcej tur niż strategii.
Da się zagrać tak około 6 8 godzin potem nudzi,
Ocena metodą "ILE JEST WARTA"
0- wiadomo
1- 6,50 z tanią gazetką :P
8- warta swojej ceny
10 - Ideał. Mogła by kosztować i dwa razy więcej też bym kupił
Jak dla mnie 30 złociszy to max
XCOM: Enemy Unknown - 0 | 3 - UFO Enemy Unknown
1 Dopracowanie techniczne i ergonomia rozgrywki )
( z uwzględnieniem czasu powstania )
2 Klimat
3 Mechanika
Ps. GOL Pomyliliście się w tytule jest :
Strzelając do E.T. – recenzja gry XCOM: Enemy Unknown
Powinno być:
Strzelając do E.T. – reklama gry XCOM: Enemy Unknown
DM
Co ty chłopie pierdolisz ? Na Mszy w Cuppertino byłeś ? Zapatrzyłeś się w fotkę Stefana ? Powtórek z Keynote się naoglądałeś biedaku. Prawda jest taka że IP5 Ssie. To produkt dla frajerów. Jak widzę kolesia z Gejfonem zawsze mu doliczam 25 % - 40 % do rachunku, bo to w 90% barany i lubią przepłacać, Przecież ich stać co nie :P
Absolutnie niczym nie wyróżniająca "szczelanka" okraszona grafiką na poziomie średnim. Taka pasza dla e-bydła
Target produktu to mało rozgarnięty "gimbus" lub otępiały "licek" słowem frajer co zmarnuje czas a może i da się wydoić przynajmniej raz.
Nędza grał nie będę.
Jak czytam recenzje z wytłuszczonymi na chama zaletami produktu który podobno ma być dobry, to zbiera mi się na wymioty. To nie recenzja to reklama. Obiecywali powrót do pierwowzoru a skończyło się jak zwykle. Miało być piękniej, lepiej nowocześnie lecz klasycznie. Przypomina mi to politykę "obiecanki cacanki a głupiemu staje" Recenzent broni niczym Rejtan czegoś co tylko tytułem będzie nawiązywało do pierwowzoru i jeszcze stara się wmówić że choć będzie zupełnie inne i prostsze to jednak będzie takie samo...... no litości..
Jak ulał pasuje cytat znanej piosenki do wypocin szanownego recenzenta
"..............obrastacie w tłuszcz już was w swoje szpony dopadł szmal zdrada płynie z ust."
12 lat szumne zapowiedzi Ochy achy beta testy i co ? I gówno !
Gra poprawna co najwyżej, Gra przystająca do dzisiejszego poziomu rozrywki elektronicznej. Gra napisana dla idiotów, szczeniarstwa co czyta bez zrozumienia, po prostu dla mas. Uproszczona do bólu, taki produkt kształtujący niewolnika 21 wieku. Po co ci wybór MY wiemy za ciebie co jest dobre. No nie nie myśl nie kombinuj kupuj o :P
Grafa średnia fabuła, nędzna, Klimat mocno bazarowo-cudaśny, pełen tandetnej odpustowej kolorystyki.
Porównajcie sobie Drakensang online i Diablo. Dzięki bogu gra zakupiona na spółkę za 165 zyla czyli 8 dych na twarz i tyle jest warta najwyżej tyle.
O co chodzi z tymi wiecznymi potyczkami o język polski. Ja rozumiem że większość niedowartościowanego gimnazjalnego ścierwa musi czymś "zaszpanować", pada na angielski. Poznali 100 słów na krzyż potrafią to i owo sklecić w tejże prymitywnej mowie na forach i czatach a już pierdolą jak by literaturę studiowali na Oksfordzie.
Rozumiem że polski u was kuleje bo trudny i wymagający. Zresztą jak słucham tej nowo mowy jaką uprawicie w gówniarskim towarzystwie to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Całe szczęście nie wszyscy młodzi mają tak nasrane w głowach. Jeżeli nie gracie po polsku to dlaczego wam przeszkadza że jest w grze tłumaczenie czy dubbing, na cholerę pierdzicie żałośnie w klawiaturę wylewając swoje nędzne żale. Nie dotyczy was ta sprawa wiec co tu robicie. Wypieprzać na anglojęzyczne fora kupować gry po angielsku. Po polsku też nie mówcie bo to wam uwłacza, taki chujowy ten język.
Wszak można za darmoszkę i legalnie pograć w tribes 2 w dodatku przy dzisiejszych łączach serwerek ndedykowany lub nie stawiamy w minutkę wszystko jest w gierce.
Gra jedynie wizualnie i z nazwy przypomina swoje wielkie poprzedniczki. Fizyka i cały balans broni zupełnie się różnią od t1 i t2. Nie mówiąc już wachlarzu pojazdów, wielkości i jakości map. generalnie jako weteran t2 nie pogram. F2P generuje tez problem w postaci nieokreślonych pingów i oczywiście koszty są niebotycznie większe niż w tradycyjnej dystrybucji. GENERALNIE NA NIE
Nie skończyłem, olałem w połowie skasowałem, nie kupiłem :P Crap nędza. ( ME1, ME2 Testowane na piracie i kupione oryginały )
Dzięki Bogu moi kumple wychowują swoje dzieci 5, 8, 10 lat w totalnej olewczości grania na kompie czy konsoli. Oczywiście wedle potrzeb to narzędzie jak pióro, gazeta czy dyktafon w dzisiejszych czasach niezbędne. Popieram podejście i wszystkich niezdecydowanych przekonuję Granie w dzisiejszych czasach w gry Corpowe to rozrywka dla debili. No chyba że gra trudna lub klasyczna Drakensang przykład. Ale Corpy tego nie zrobią zbyt elitarne. Człowiek inteligentny nie gra, czyta uprawia sport czy nawet z zamiłowania czy nudów: rysuje maluje, Fotografuje, niepokorni Grafią.
Ale wolny kraj róbta co chceta...:P
Fabregas87Soler napisał cytuję " czyli radzicie grac najpierw w zagrac w poprzednie czesci a potem zabrac sie za ME3? "
Zdecydowanie ! tak ! generalnie najlepiej odkopać stare pozycje z pod znaku cRPG to wielkie Światy, Prawdziwe postacie, A ten nowe gierki to interaktywne filmidła. Nie ma co się zawracać tym głowy i marnować czasu.
Patrząc z perspektywy ME1 na ME3 bije wręcz po oczach "podejściem" producentów do klientów.
ME1 rysuje się na tle ME3 jak rasowy wielowątkowy i wręcz bogaty cRPeG. A przypominam ze był niemiłosiernie "jechany" na forach. Z gry bije przede wszystkim bezczelność "tfu.....rców" To gra zrobiona wręcz na kolanie taka budżetówa dla gawiedzi. ME3 to klasyczny przykład odcinania kuponów. Ludzie którzy to robią oni już nie kochają gier, Już zapomnieli że to sztuka. Gry zaczynają być bezdennie proste i potwornie głupie. Gry i ich twórcy byli kiedyś awangardą, czarodziejami którzy powoływali do życia nowe wspaniałe światy i byty. Teraz "już ich w swoje szpony dopadł szmal zdrada płynie z ust" Niedługo Gracz będzie synonimem: kretyna, głupka czy debila. Bo takie są gry. Nie zdziwił bym się gdyby zaczęto mówić ze człowiek inteligenty i ogarnięty nie gra na konsoli czy kompie bo szkoda na to czasu to rozrywka dla "wieśniakow" niczym diskopolo.
Niektórzy z forumowiczów są zdziwieni czy wręcz wkurzeni na światek pism i portali branżowych, bo oceny gier nie mają się nie jak do odczuć graczy. Nic w tym dziwnego Redaktory już dawno przeszli na druga stronę wszak nie gryzie się ręki która karmi. Oczywiście "recenzenty" bo wszak nie Recenzenci zawsze będą się bronic że to jest ich prawdziwa opinia. Możliwe ze przyjęto ich do pracy dlatego bo są statystycznymi przedstawicielami targetu i wcale nie musza kłamać. Z drugiej strony zabijano już za centy zatem co za grzech skreślić dwie strony blagi za zdecydowanie większe pieniądze.