przeszedłem grę i muszę stwierdzić, ze jest super, wahającym się polecam nie kierować się baranim pędem w ocenie zwłaszcza “nie grałem ale nie “tknę”” bo chyba każdy widzi o co chodzi, ludzie zaniżają z powodu wątku LGBT, sama gra jest solidna, postaci doskonale nakreślone - to nie chała rodem z Asromedy ??, mechanika uproszczona ale dzięki temu jest szansa na ukończenie gry dla osób które nie mają całych dni czasu na granie. Podsumowując dobra gra hejtowana z powodów ideologicznych
"Największa żenada to ten westernowy styl przyozdobiony drewnianymi dechami w surowej galaktyce. Musiało być niezłe ćpane podczas pracy..." - to akurat jest nawiązanie do kultowego serialu Firefly (oraz spinoffu Serenity) i jest dla mnie ok z resztą się sgadzam.
Powiem tak 0000000.000000 % imersji bardziej debilnego pomysłu niż gra osadzona w realiach XvII piratów będąca symulacją jakieś kupy 'obsrego' nie widziałem. Ten kto to wymyślił powinien kupić sobie młotek i walić nim durny łeb aż zostanie miazga. No ludzie gra która kosztuje na ps4 ładne pieniądze okazuje się durnym sf klikaczem - ale moja wina trzeba było przeczytać opisy, Teraz nie da się kaszany zwrócić.
Dno, dno i hektar mułu. Twórcom proponuje iść za ciosem i zrobić obcego walczącego w turniejach rycerskich albo jeszcze lepiej pod Gwunwaldem.
pozdrawiam,
B.