Nie wypowiem się pod kątem fabuły czy mechaniki jazdy, ale człowiek, który odpowiada za system policji i pościgów powinien stracić pracę, dostać karę grzywny w wysokości 100 dolarów razy ilość sprzedanych kopii gry, a następnie otrzymać zakaz pracy przy jakiejkolwiek następnej grze.
Gra nie potrafi utrzymać stałych 60 klatek, a w niektórych lokacjach nawet 30.
Brak wsparcia dla klawiatury i myszki to jakiś absurd. Utrudnia to używanie umiejętności w taki sposób, aby można było wykorzystać cały potencjał tytułu.
Sam gameplay przyjemny, dosyć trudny co powoduje, że są sytuację, że do niektórych bosów trzeba podejść kilka(naście) razy, aby wyuczyć się ich mechanik.
20 godzin w grze.
Samochody latają, postacie się teleportują, quicksavy wyrzucają pod mapę.
Żart na kółkach.
Beta Valorant na PS5 bardzo dobrze pokazuje, jak Riot Games pluje graczom w twarz.
Jak doszło do tego, że gra tak dynamiczna, nie ma obsługi klawiatury i myszki, ale za to day one bety już można kupić walutę w grze żeby sobie postacie odblokować?
Gratulacje Riot, życzę upadku.
Kupiłem za namową, pierwsze minuty, samouczek, przytrzymaj L1, nie działa.
To było dobrze zagospodarowane 170 złotych :)
Gra notorycznie się wiesza - najczęściej w momencie rozmawiania z NPC albo przy otwieraniu ekwipunku.
Ocenię gameplay jak w końcu uda się pograć jeden dzień bez resetowania gry :)
AI samochodów "w cywilu" to jest porażka - polecam zwolnić ludzi za odpowiedzialnych. Samochody stają na środku skrzyżowania, skręcają z prawego pasa na skrzyżowaniu w lewo.
Zaimplementowanie Rubberbranding dla Policji to największy rak - kompletny brak możliwości wyprzedzenia samochodu (przy prędkości 350 km/h +), samochody ważą chyba poianad 3 tony, bo przepchnięcie ich na bok graniczy z cudem.
Pojawiające się samochody z naprzeciwka w ostatniej sekundzie.
Niektóre ściany czy krawężniki zatrzymują o 250 w dół.
Ogólnie tragedia - zero frajdy z grania.
Gra się super, fabuła super, mechaniki super - wszystko na 10.
Ale grając na PS4 gra tyle razy się zawiesiła i wymagała resetu gry bądź wczytania ostatniego punktu kontrolnego, że kompletnie odechciało mi się w połowie gry.
Gra świetna: proste zasady, niski próg wejścia, szybkie rozgrywki - idealna forma rozrywki na tak zwane "10 minut" wolnego czasu.
Niestety, serwery leżą i co trzecią grę wyrzuca po pierwszej mapy albo w ogóle nie szuka meczu
Po średnio udanych WWII i BO4 w końcu otrzymaliśmy piękne zwieńczenie Modern Warfare. Fabuła ok, gameplay cudowny i misje, które zostaną w pamięci na długo (jak lotnisko z MW2).
W końcu załapali czego potrzeba graczom.
Brak podstawowych ustawień (np. wyłączenie mikrofonu).
Gra wrzuca nas na ostatnie kilka sekund meczu.
Brak własnych klas (ponoć są, ale znalezienie tego w grze graniczy z cudem).
Na szczęście sklep działa prawidłowo.
Brak balansu drużyn, losowe pojawianie się przeciwników 5 metrów przed tobą, błędy zmieniające postać w symulator chodzenia.
Prześwietna fabuła i dobrze stworzone postacie. Grało mi się idealnie, przysiadłem i skończyłem w jeden weekend. Zmiana HnS na skupione na fabule TPP to był strzał w dziesiątkę.
Niestety, jestem łowcą platyn, a w GoW jest to dosyć trudne. Powodem jest bardzo ciężkie poruszanie się po mapie i wracanie do poprzednich lokacji.