Jedynka bardzo mi się podobała, kontynuacja co prawda zawiodła oczekiwania, ale trójkę chętnie wypróbuję.
Tak bardzo czekałem na tę grę, a recenzja tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że było warto. Tylko tak bardzo szkoda, że gra nie oferuje chociaż polskich napisów :( Czy to poetyckie nacechowanie dialogów nie utrudnia ich zrozumienia? Co prawda ogarniam w miarę język angielski, ale chciałbym zrozumieć o czym w nich mowa :/
Bardzo fajny artykuł, o wielu ciekawostkach nie miałem pojęcia :) Moją ulubioną częścią jest również Gothic II i też zdecydowanie preferuję immersyjny tryb przechodzenia gier, nawet jeżeli do gry podchodzę któryś raz z rzędu. Miło zatem czytać, że nie tylko ja tak mam :)
Dokładnie. Też wsparłem jego projekt "The Long Journey Home" na Kickstarterze, ale od 2018 roku totalna cisza w tym temacie :/
Szkoda, bo mimo, że nie ma to związku z jego kompozycjami do gier (które uwielbiam), to jednak w głębi serca człowiek czuje rozczarowanie.
Tak jak w przypadku wszystkich gier Piranha Bytes, zaglądałem dosłownie w każdy kąt w poszukiwaniu ciekawej zawartości i ukrytych znajdziek. I niestety zawiodłem się, bo mapa jest ogromna, a ciekawej zawartości bardzo mało. Tutaj zrobili duży krok wstecz względem pierwszej części.
Poza tym mam po prostu niespieszne tempo przechodzenia gier.
Miałem bardzo podobne odczucia odnośnie pustawego świata w Elexie II. Pierwsza część w mojej opinii może służyć za przykład jak prawidłowo wypełniać duże, otwarte światy ciekawymi miejscówkami, questami, czy opowiadaniami środowiskowymi. W drugiej części jest zupełnie na odwrót - świat jest słabo wypełniony treścią (np. notatki, audiologi, NPC).
Ten pustawy świat w Elexie II zniechęcał mnie w ogóle do eksploracji. Najgorzej było w lokacjach powracających z pierwszej części, których recykling był dramatycznie słaby (np. konwerter Albów Ignadonie - przecież tam, aż prosiło się o jakieś fajne zadanie, NPC'a, czy chociaż jakieś notatki, cokolwiek, co by nawiązywało to bardzo ważnej fabularnie bitwy o konwerter w pierwszej części). Nie wspominając już o
spoiler start
promie kosmicznym w wulkanie w Tavarze, który w drugiej części magicznie wyparował...
spoiler stop
Po spędzeniu ponad 180 godzin z grą muszę powiedzieć, że Elex II, to w porównaniu do poprzedniej części, gra pełna kontrastów.
Z jednej strony mamy trochę ulepszoną grafikę, ładne oświetlenie, ostre tekstury, płynniejsze animacje, ulepszony i bardziej dynamiczny system walki, bardzo ładne i klimatyczne lokacje. Główna fabuła potrafi wciągnąć, z czasem odkrywając przed graczem swoje sekrety. Jest również kilka ciekawych zwrotów akcji, a zadania poboczne i frakcyjne w większości przypadków są angażujące i potrafią zaskakiwać swoją złożonością i rozwiązaniami. Znacznie rozbudowano również poruszanie się przy pomocy pasa odrzutowego, który pozwala teraz walczyć w powietrzu, a pod koniec gry latać bez limitu.
Z drugiej jednak strony, w porównaniu do Elexa I, mamy pustawy świat, który w pewnym momencie zniechęca do eksploracji, słaby recykling terenów z pierwszej części (obszary Tavaru oraz Ignadonu), znacznie gorsze opowiadanie środowiskowe (które praktycznie nie istnieje), trochę chaotyczną narrację w głównym wątku historii, nudniejsze i gorzej poprowadzone misje towarzyszy oraz ostatnie misje fabularne polegające na nudnym wyklikiwaniu zastępów wrogów.
Największy zawód poczułem jednak z powodu słabo wypełnionego treścią świata i prawie nieistniejącego opowiadania środowiskowego w porównaniu do pierwszego Elexa. Bo to właśnie w tym aspekcie Piranha Bytes zawsze błyszczała. Świat w pierwszej części aż trzeszczał w szwach od przeróżnej zawartości. Notatki, książki, pamiętniki, audiologi, opowieści i misje, które otrzymywaliśmy od napotkanych postaci niezależnych, na które mogliśmy trafić na całym Magalanie, budowały niezwykły klimat i bardzo szczegółowe tło dla całego Elexa. To właśnie dzięki nim (pomimo przedziwnego gatunkowego miksu postapo, fantasy i science-fiction), ten świat zdawał się tak realny i żywy, że chciało się w niego uwierzyć.
Grając w Elexa II odnosiłem wrażenie, że twórcom przy tworzeniu kontynuacji przyświecała myśl: "grał_ś w pierwszą cześć? To nie musimy Ci tego, czy owego tłumaczyć i nic więcej ciekawego o tym świecie nie mamy Ci do opowiedzenia". Trochę rozczarowujące.
Ostatecznie, Elex II, to stworzona w "duchu" Gothica całkiem wciągająca gra RPG, z ciekawą fabułą, bardzo fajnymi zadaniami frakcyjnymi i pobocznymi oraz mnóstwem swobody w sposobie rozwijania naszej postaci, podejmowania wyborów, wykonywania zadań i podróżowaniu po ładnym, lecz pustawym świecie.
Oby w trzeciej części przyłożyli więcej serca do wypełnienia świata ciekawą treścią, opowiadania środowiskowego i relacji z towarzyszami, bo mam wrażenie, że przy tworzeniu drugiej zwolnili połowę zespołu odpowiadającego za fabułę i lore. Martwi mnie to, że po tak długim czasie rozwoju Elex II zawodzi w pewnych aspektach, w których pierwszy Elex dawał sobie świetnie radę.
Dla fanów gier Piranha Bytes Elex II to gra, w którą zdecydowanie warto zagrać. Na pewno będziecie się dobrze bawić. Pomimo mankamentów, ja bawiłem się dobrze.
Oceniając Elexa II jako wieloletni fan Piranha Bytes daję mu 7/10.
W celu poprawy wydajności warto zaktualizować Elexa II do wersji DX12. Mam podobną konfigurację do Ciebie i po aktualizacji gra chodzi znacznie lepiej. Przyrost klatek na sekundę jest spory zwłaszcza w osadach i ogólnie średni fps też jest stabilniejszy.
W weekend pograłem kilkanaście godzin w Elexa II w DX12 i ta wersja naprawdę robi robotę. Gra chodzi zauważalnie płynniej i sam klatkarz jest o wiele stabilniejszy. Już nie ma takie przepaści pomiędzy dużymi osadami, a pozostałymi lokacjami. Jak tylko załadowałem ostatni save to jaka ulga dla oczu :)
W trakcie tych kilkunastu godzin gra dwa razy mi się zawiesiła, ale to wersja beta, więc i tak jest naprawdę dobrze. Duża zmiana na plus :)
Gry jeszcze nie ukończyłem, ale to co mnie do tej pory najbardziej boli po ponad 100h gry, to to, jak świat Elexa II jest słabo wypełniony treścią w porównaniu do pierwszej części. Mam na myśli szeroko rozumiany lore i to w jaki sposób gracz go odkrywa.
W pierwszej części cały świat aż trzeszczał w szwach od notatek, pamiętników, audiologów i klimatycznych historii w nich zawartych, które można było znaleźć właściwie co krok. Dodatkowo były one podzielone na historie sprzed uderzenia komety i po jej uderzeniu. Przykładowo w opuszczonych domach można było znaleźć krótkie notatki/listy pozostawione przez ludzi kiedyś tam żyjących, a to życzenia urodzinowe, a to prośba o podlanie ogrodu lub terminie serwisu lodówki :)
W ruinach fabryk można było posłuchać nagrań pracowników, którzy toczyli tam zwyczajne życie, lub musieli zmierzyć się z jakąś awarią. Z kolei w opuszczonych bazach wojskowych mogliśmy znaleźć nagrania z ćwiczeń powietrznych lub sekretne polecenia dla wojsk od elit politycznych, gdy wiadomo już było, że do planety zbliża się kometa. Eksplorując Magalan można było znaleźć audiologi z historią rodzinnej ucieczki tuż przed uderzeniem komety, notatki łupieżców, poszukiwaczy przygód, pamiętniki i wiele wiele innych.
Same ruiny hotelu w Goliet pełne były notatek i pamiętników gości, którzy kiedyś zamieszkiwali hotel, a archiwum Kleryków w Hort kryło w sobie mnóstwo ciekawych opowieści i historii.
Oprócz tego mnóstwo było też notatek/dzienników charakterystycznych dla każdej frakcji. U Albów można było znaleźć wpisy odnośnie badań nad elexem/mutanatmi, u Berserków odnośnie many/magii, u Kleryków z kolei o Calaanie i przykazaniach.
Tego było mnóstwo! I wszystko to tworzyło obraz bardzo skrupulatnie przemyślanego i mega klimatycznego świata.
Ku mojej rozpaczy w Elexie II tego prawie nie ma. A jak już jest, to mam wrażenie, że bardziej "na odwal". Tyle żeby coś tam było. A recykling Tavaru i Ignadonu to jest jakaś masakra. W Tavarze większość ruin świeci pustkami, można tam znaleźć jedynie jakiś złom i parę znajdziek. Olbrzymia jaskinia z pierwszej części za opuszczoną fabryką alkoholi - zagruzowana. Winda do wnętrza góry w bazie wojskowej - usunięta. Dawna fabryka korporacji Nieskończone Niebiosa na wybrzeżu Tavaru - całkowicie pusta. CAŁKOWICIE, NIE MA TAM NIC, oprócz dwóch budyneczków na samym dole. Nawet spora wyspa, gdzie przebywali Klerycy z pierwszej części jest pusta... To samo właściwie można powiedzieć o Ignadonie.
Tym bardziej dziwi mnie to w kontekście tego, że Piranha Bytes wiele razy przed wydaniem Elexa II podkreślała, że świat jest tak samo duży jak w pierwszej części, ale lepiej wypełniony treścią. Totalna nieprawda :(
Czekałem na Elexa II prawie 4,5 roku, więc dziś naprawdę mam małe święto :)
Gry Piranha Bytes uwielbiam, więc wiem co kupuję i czego się spodziewać.
Niech zacznie się przygoda :)
Przydatne porady na start, zwłaszcza jeżeli ktoś dopiero zaczyna przygodę z Elexem od drugiej części, lub w ogóle przygodę z grami Piranha Bytes :)
Dziś odebrałem edycję kolekcjonerską Elexa II - pięknie się prezentuje. Giereczkę już pobieram na dysk i zaraz znacznie się przygoda :)
Pierwszy Elex bardzo mi się podobał, a jeżeli dwójka robi wszystko troszkę lepiej, to mi w pełni wystarczy, by spędzić z tą grą wiele przyjemnych godzin.
Właśnie pobieram na dysk, nie mogę się już doczekać aż rozpocznę kolejną przygodę na Magalanie :)
Ja szczerze mówiąc unikam już jakichkolwiek materiałów z rozgrywki, nie chcę psuć sobie przyjemności z samodzielnego odkrywania i doświadczania gry :)
Swoją drogą, ciekawe, czy THQ Nordic i Piranha Bytes udostępnią jeszcze jakiś zwiastun na premierę.
Jak ja już nie mogę się doczekać :D
Dla mnie najbardziej osobista premiera ostatnich lat.
Dzięki za info. Ciekawe, czy recenzję przygotowuje Draug, który recenzował również pierwszego Elexa?
Właśnie, byłoby super, bo z moim łączem, to będzie pobierało ze 4 godziny, a wolałbym pobrać dzień wcześniej i odpalić grę jak tylko ją odblokują.
Czekam tylko na ELEX 2, ale wiem, że spędzę z nim mnóstwo godzin, bo gry Piranha Bytes ogrywam zawsze na 100%.
To poznaliśmy również część startowej historii Logana i Nyry.
spoiler start
Z tego, co pamiętam, to Nyra była albską separatystką i inżynierką w Mieście pod Kopułą. Zależenie od decyzji podjętych przez gracza, mogła zginać lub przeżyć w pierwszej części.
To samo Logan, zależnie od wyniku spotkania Jaxa z Hybrydą, albo dalej był przywódcą Tavaru (jeżeli Hybryda zginął po spotkaniu z Jaxem), albo atakował Jaxa i ginął z jego rąk (jeżeli Hybryda przeżył)
spoiler stop
Jeszcze tylko parę dni...
Jeszcze tylko parę dni i będzie grane! 4,5 roku czekania i w końcu zanurzę się ponownie w świecie Magalana :)
Tak, ustawianie własnych znaczników na mapie było już prezentowane na pierwszych gameplayach i wspominane w tekstach o Elex II.
Super rozwiązanie, bo w grach PB często trafia się na zamki w skrzyniach/sejfach za trudne do otwarcia na aktualny poziom postaci lub jakieś fajne miejscówki, których strzegą przeciwnicy zbyt trudni do pokonania. Zapamiętanie tych wszystkich miejsc, aby do nich później powrócić było problematyczne, a teraz nic nam już nie umknie :)
I to też jest o niebo lepsze rozwiązanie niż milion znaków zapytania na mapie jak np. w Wiedźminie 3, Cyberpunku 2077, czy Horizon Zero Dawno. A często kryły się tam tylko jakieś pierdoły. W Elexie II sami zdecydujemy, czy to co znaleźliśmy warto oznaczyć na mapie.
Dla mnie rewelacja, nie mogę się już doczekać :)
Premiery gier Piranha Bytes vs daty publikacji recenzji na GOL:
Risen:
premiera 02.10.2009, recenzja 07.10.2009 (5 dni po światowej premierze).
Risen 2:
premiera 24.04.2012, recenzja 23.04.2012 (1 dzień przed światową premierą).
Risen 3:
premiera 12.08.2014, recenzja 12.08.2014 (w dniu premiery).
Elex:
premiera 17.10.2017, recenzja 13.10.2017 (4 dni przed światową premierą).
Elex II:
premiera 01.03.2022, recenzja ??.??.2022
Elex znacznie bardziej mi się podobał niż Risen 2 i Risen 3. Ale w moim odczuciu pierwszy Risen ma najlepszy system walki ze wszystkich gier PB, i jest również grą mniejszą, ale bardziej dopracowaną niż Elex.
Jak widać po komentarzach, co gracz to inna opinia (co jest naturalne i zdrowe). :)
Jeżeli lubisz gry PB, to zdecydowanie warto Elexowi dać szansę. Postaraj się tylko nie zrazić pierwszymi godzinami. Gra na początku daje w kość, ale potem naprawdę rozwija skrzydła. A mechanika pasa odrzutowego znacznie uprzyjemnia eksplorację obszernego i bardzo klimatycznego świata.
Bjorn Pankratz w wywiadzie zamieszczonym tutaj, na gry-online, powiedział, że jemu wykonanie wszystkich zadań w grze (mając na uwadze, że wiedział dokładnie gdzie co jest i co trzeba zrobić), zajęło ponad 38h. I mówił tylko o zadaniach, a nie o eksploracji świata. Myślę więc, że Elex II jest naprawdę obfity w treść.
Jenny też podkreślała, że to był jeden z głównych celów przy tworzeniu kontynuacji - nie robić większego świata, ale lepiej wypełnić go treścią i fabułą.
Dokładnie tak. W jedynce żeby uważnie zbadać wszystkie lokacje i doświadczyć fabułę gry w 100% (inne frakcje, różne zakończenia misji głównych oraz pobocznych) potrzeba co najmniej z dwa razy tyle godzin, czyli coś ok. 120h.
A dodatkowo Bjorn Pankratz w wywiadach podkreślał, że Elex II to ich najobszerniejsza gra pod względem treści jaką stworzyli do tej pory, więc zabawy na pewno starczy na jeszcze dłużej.
Nie mogę się już doczekać, aż zanurzę się w tym świecie :)
Z fragmentu tej wstępnej recenzji wynika, że w ELEX II znajdziemy:
+ przyjemne odkrywanie sekretów i eksploracja imponującego, otwartego świata
+ satysfakcjonujący rozwój postaci
+ swoboda
+ dobrze kontynuuje fabułę z pierwszej części
+ starcza na co najmniej 40h
+ poprawiono twarz Kai (nie wiadomo, czy tyczy się to wszystkich postaci w grze, czy tylko tej konkretnej)
+ możliwość wyłączenia zbierania przedmiotów poprzez przytrzymanie przycisku myszy
+ fani Elexa poczują się jak u siebie w domu
---
+/- wymagająca pierwsza połowa gry
---
- niewykorzystany potencjał w historii (po części wynikający z planowanego Elexa 3)
---
Tyle zrozumiałem z przetłumaczonego przez Google tekstu.
Dodajcie coś od siebie, jeżeli macie pełny dostęp recenzji lub wychwyciliście coś jeszcze :)
Czekamy! Jeszcze troszkę i będzie grane. Zajrzę w każdy kąt, dołączę do każdej frakcji i odblokuje wszystkie możliwe zakończenia. Taki mam plan ;D
Totalnie nie mogę się doczekać! Urlop już zaplanowany :)
Mam nadzieję, że popracowali przez ten czas nad optymalizacją, bo z opinii osób, które miały okazję zagrać w betę wynika, ze ELEX II potrafi zamulić nawet na mocnym sprzęcie, lepszym niż w zalecanych wymaganiach. Zwłaszcza w zaludnionych przez NPC obszarach jak osady.
Tak, czy inaczej, chcę już 01.03. :D
Dla mnie to gra, na którą czekam najbardziej przez 4 ostatnie lata :) Długo przyszło czekać na kontynuację, ale coś czuję, że tak jak w przypadku jedynki nie będę mógł się od niej oderwać dopóki nie zajrzę w każdy kąt mapy i nie skończę każdego możliwego questa :)
Zamówiłem tym razem Edycję Kolekcjonerską, mam nadzieję, że dotrze terminowo 1 marca.
W tym filmie widać jeszcze wyraźniej, że grafika (a raczej jej stylistyka) przeszła dość dużą zmianę względem pierwszej części. W dwójce kolory są bardziej szaro-bure i stonowane w porównaniu do "cukierkowej" oprawy wizualnej z jedynki. Zmiana na duży plus! Magalan w Elexie II prezentuje się teraz jeszcze bardziej klimatycznie.
Bardzo ciekawy i fajnie poprowadzony wywiad. Czuć, że Bjorn i Jenny to ludzie z pasją. Jeżeli na sam główny wątek trzeba poświęcić co najmniej 40h, to rzeczywiście gra zapowiada się na bardzo obszerną. Dla mnie to świetna wiadomość.
I zaintrygowała mnie wzmianka, że pracują równolegle nad innym projektem! :)
Kto już był zakochany w pierwszym Elexie, ten niechybnie zakocha się i w drugim, witając z otwartymi ramionami małe wielkie zmiany w wypróbowanej formule.
Dokładnie tak mam :) Uwielbiam styl gier Piranha Bytes, a zwłaszcza Elexa. Wiem czego się spodziewać po Elexie II i kupuję to. Duży szacun dla studia za to, że nie zakłamują rzeczywistości w materiałach przedpremierowych i każdy przed zakupem może sobie odpowiedzieć na pytanie, czy taka gra mu odpowiada.
Ja zakochałem się w klimacie Magalana, w jego wielu niezwykłych historiach i tajemnicach. Eksploracja tego świata jest niezwykle wciągająca. Bardzo polubiłem też Jaxa i jego ekipę, więc nie mogę się doczekać by poznać ich dalsze losy :)
Więcej tego, co uwielbiam w pierwszym Elexie. Jeszcze bardziej nie mogę się doczekać :)
W pewnych momentach słychać w tle dokładnie tę samą ścieżkę dźwiękową, co w części pierwszej. Z początku pomyślałem sobie, że to trochę słabo, że wykorzystują dokładnie te same utwory, ale z drugiej strony powoduje to takie miłe uczucie swojskości i powracania do świata, które uwielbiasz. Można od razu poczuć się, jak u siebie w domu :)
Pierwsza część ELEXa bardzo mi się podobała - jedna z moich ulubionych gier. W ELEX II na pewno zagram na premierę. Wiem czego spodziewać się po grach Piranha Bytes. Odpowiada mi ich klimat i charakter rozgrywki, więc wiem, że będę się świetnie bawić :)
Super, więcej frakcji = więcej misji i ciekawych historii oraz więcej czasu w grze. A tym razem fabułę będziemy mogli ukończyć bez dołączania do żadnej z nich. Jedynkę przeszedłem na każdy możliwy sposób, zrobiłem każdy dostępny quest, a w Elexie II zapowiada się jeszcze więcej zawartości. Nie mogę się doczekać :)
Wygląda mega klimatycznie! Dubbing też trzyma poziom. Jedynkę uwielbiam, więc tym razem skusiłem się na kolekcjonerkę.
Super, w końcu data premiery! Nie mogę się już doczekać :) Kolekcjonerka wygląda świetnie, chyba się na nią skuszę.
Zastanawiam się, czym jest album koncepcyjny "Cassandra". Czy to dodatkowe utwory muzyczne z radia, które prowadził w pierwszej części Herbert?
Powiem szczerze, że mi te twarze aż tak nie przeszkadzają. Faktycznie wyglądają plastikowo, ale widać też, że mają lepsze animacje względem jedynki, no i lipsync robi bardzo dobre wrażenie. Może jeszcze dopracują trochę ich wygląd do premiery.
Bardzo klimatyczny trailer. Podoba mi się nawet bardziej niż pierwszy. I już chyba wiemy w jaki sposób Jax straci swoje nabyte w części pierwszej umiejętności - spadając ze skały ;) Swoją drogą, ciekawe kim jest postać w płaszczu podchodząca do Jaxa na końcu trailera...
Super! To już bardzo niedługo. Mam nadzieję, że data okaże się prawdą, a wtedy to będzie piękna i klimatyczna jesień przy Elexie II :)
Misja cierpliwość jest wątkiem w tle, który wypełnisz po spotkaniu z Kallaxem, nie musisz nic robić w tym temacie. Ważniejsze, czy rozmawiałeś z Thoraldem i Wardekiem? I czy odwiedziłeś Wyspę Berserków na południu mapy?
Dla mnie wszystko brzmi miodnie i nie mogę się doczekać Elexa II. Biorę na premierę :D
* Statystyki postaci wrócą do klasycznego odzwierciedlania zdolności naszego bohatera. W przeciwieństwie do ELEX’a 1 gdzie siła pomimo opisu sugerującego zwiększone obrażenia nie dawała nic. Teraz przeznaczając punkt nauki w siłę odczujemy to w większych obrażeniach zadawanych przez naszą postać.
I świetnie, tego mi troszkę brakowało w pierwszej części :)
Uwielbiam gry Piranhy Bytes, ich styl totalnie do mnie przemawia :) Elexa II kupuję na premierę i już wiem, że będę bawił się genialnie :D
Czekam na Elexa 2 z niecierpliwością. Jedynka ogromnie mi się podobała. Ufam Piranha Bytes, nigdy mnie nie zawiedli, więc na pewno wleci preorder :)
Co do dubbingu to super wiadomość! Mam nadzieję, że zatrudnią większość tych samych aktorów głosowych co w jedynce, oczywiście obowiązkowo Pan Artur Dziurman w roli Jaxa! :)
Czekam na Elexa 2 z niecierpliwością. Jedynkę uwielbiam. Jestem świadomy wszystkich zalet i wad gier Piranhy Bytes, ale po prostu kocham klimat i styl ich gier, który totalnie do mnie przemawia.
Bardzo mnie cieszy, że w drugiej części będzie można eksplorować część obszarów z "jedynki". Uwielbiam wracać do znajomych rejonów zmienionych przez bieg czasu.
Bardzo przemawia do mnie też design zaprezentowany na zwiastunie i zrzutach ekranu - fajnie to wszystko wygląda.
Jeżeli dostanę w Elexie 2 więcej tego samego dobrego co w "jedynce" plus pewne ulepszenia, to jestem zachwycony i nie mogę siędoczekać :)
Nareszcie! Na żadną grę tak nie czekam jak na Elexa 2. Świetny zwiastun - bardzo energetyczny:) Widać na nim, że powrócą znajome twarze. Bardzo mnie też cieszy, że w drugiej części będzie można eksplorować część obszarów z "jedynki". Uwielbiam wracać do znajomych rejonów zmienionych przez bieg czasu. Nie mogę się doczekać!
Niestety nie ma żadnych oficjalnych wieści. Z videologów Piranha Bytes na ich kanale na Youtube wynika, że grę chcieli zapowiedzieć w zeszłym roku, ale pandemia zmieniła ich plany. Wszystko wskazuje na to, że tytuł, nad którym aktualnie pracują ujawnią w tym roku, być może podczas jakiegoś growego wydarzenia.
Gra wybitna, jak na swoje czasy. Bardzo trudne zagadki, przy których rozwiązywaniu trzeba było się nieraz porządnie natrudzić. Świetna oprawa audio - wizualna i przerywniki filmowe. Ogromna radość z wykonywanych postępów i ukończenia gry.
Świetna gra akcji połączona z elementami skradankowymi oraz logicznymi. Bardzo ładna grafika, biorąc pod uwagę datę wydania. Intrygująca fabuła i niełatwa rozgrywka.
Solidna gra akcji zachowująca wiele zalet poprzedniej części. Jednak pozostawia wrażenie mniej klimatycznej od swojej poprzedniczki. Niemniej tytuł obowiązkowy dla wszystkich graczy, którym Max Payne się spodobał.
Świetnie odzwierciedlony klimat noir. Doskonale zaprojektowane otoczenie odzwierciedlające lata 40 XX wieku. Fabuła intrygująca, z wieloma zwrotami akcji, strzelaninami oraz pościgami. Rewelacyjne animacje twarzy oraz ruchów wszystkich postaci (pionierskie wykorzystanie technologii motion capture na taką skalę). Ciekawe, wymagające główkowania i łączenia faktów misje. Ktoś kto polubił Mafię powinien zagrać również w ten tytuł.
Pomimo, że Mafii II daleko do swojej poprzedniczki, to gra się w nią bardzo przyjemnie. Ciekawa historia, bardzo ładna grafika, świetnie odzwierciedlony klimat tamtych lat oraz dobry system prowadzenia pojazdów sprawiają, że gra przyciąga przed ekran. Efekt psuje jednak bardzo krótka zawartość (grę można ukończyć bez pośpiechu w 9 godzin) oraz urwane zakończenie.
Świetna historia opowiedziana w ciekawy sposób (retrospekcje, storyboardy, sny). Ładna (a jak na czasy, w których gra została wydana - świetna) oprawa graficzna. Doskonała grywalność i sterowanie. W Max Payne zastosowano również efekt "bullet time", czyli system zwolnienia czasu, dzięki któremu można poczuć się jak w prawdziwym kinie akcji, doznając mocnych, kinowych wrażeń. Klimatu mrocznego Nowego Jorku zasypanego śniegiem nie da się zapomnieć.
Bardzo dobra adaptacja filmu na grę. Ładna grafika, wartka akcja, lokacje z kinowej ekranizacji odzwierciedlone szczegółowo i ładnie. System walki intuicyjny i dynamiczny. Dodatkowo prowadzone postaci można rozwijać przypisując im nowe, przydatne umiejętności dzięki zdobytym punktom doświadczenia po każdej ukończonej misji. Jedyne, co potrafi zdenerwować to praca kamery. W niektórych miejscach szaleje tak, że można się pogubić.
Jeden z największych i najlepszych dodatków do gry jaki powstał w historii gier komputerowych. Swoim rozmachem mógłby z powodzeniem stanowić odrębną grę.
To jeden z najlepszych dodatków w historii gier komputerowych. Można by rzec, że swoją objętością stanowi niemal odrębną grę. Atmosfery Jankendaru i muzyki towarzyszącej podczas podróży nie da się zapomnieć.
W Risenie 3: Władcy Tytanów, Piranha Bytes wraca do formy. Poprawiono wiele mankamentów poprzedniej części (m.in. możliwość interakcji z otoczeniem) oraz powrócono do bardziej średniowieczno - europejskich klimatów. Fabuła wciągająca i ciekawsza niż w Mrocznych Wodach. Bardzo ładnie zaprojektowane lokacje, ładna grafika i miła dla ucha muzyka sprawiają, że we Władcy Tytanów gra się z dużą przyjemnością.
Risen 2: Mroczne wody nie jest już tak świetną grą, jak pierwsza część, ale dalej jest tytułem ciekawym i wciągającym. Przejście z broni białej na muszkiety i statki wniosły do serii więcej pirackiego klimatu, co mi nie przypadło do gustu. Jednak jest to solidny RPG z ładnym światem i niezłą muzyką.
Świetna, wciągająca fabuła. Świetna muzyka i pieczołowicie skonstruowany świat. Piękne lokacje, ciekawe postacie i zadania poboczne. Jeden z najlepszych systemów walki stworzony w grach RPG.
Piękny, olbrzymi i różnorodny świat. Świetna jak na tamte czasy grafika. Wolność wyborów i dołączania do frakcji, duża różnorodność oręża i umiejętności. Rozbudowane wytwórstwo. Jedynym minusem jest to, że fabuła przy tak otwartym świecie rozmywa się i nie jest zbyt porywająca. Jednakże gra bardzo udana.
Jedna z najlepszych gier RPG wszech czasów. Fabuła, muzyka, postacie oraz świetnie zaprojektowany świat tworzą unikalny i niezapomniany klimat.
Druga część znacznie mniej przypada do gustu niż pierwsza i trzecia. Wątki polityczne pochłaniają całą fabułę, świat podzielony na zamknięte lokacje, muzyka nie tak dobra jak w części I i III. Gra po wydaniu miała masę problemów technicznych.
Fabuła, muzyka - super. Grafika też jak na czasy, w których powstała robi wrażenie. Klimat prozy Sapkowskiego świetnie odwzorowany. Jedyny minus to świat podzielony na małe lokacje i ekran wczytywania po wejściu do każdego budynku.
Taka dopracowana wersja Worms Armageddon. Jeszcze więcej świetnej zabawy i humoru.
Gra jest bardzo zabawna i dynamiczna. Duży atut, to możliwość grania w kilka osób podczas jednej rozgrywki.
Bardzo wciągająca fabuła, ciekawe i ładnie zaprojektowane lokacje. Poziom wyższy niż w niektórych Tomb Raider'ach. Zmusza do myślenia i kombinowania, co w dziś w grach jest już bardzo rzadko spotykane.
Świetny klimat i bardzo fajnie wykonane lokacje. Ciekawa fabuła i niezła muzyka.
Fajna, lekka gierka na kilka godzin. Ładna oprawa audiowizualna. Fabuła niezbyt porywająca. Na plus pojawiająca się w grze polska jednostka "Grom".
Dodatek do świetnej strategii Red Alert 2. Wprowadzono pewne usprawnienia w rozgrywce i poprawiono pewne mankamenty podstawki. Dziś niewiele jest tak dobrych strategii jak ta.
Świetna strategia czasu rzeczywistego. Pewne rozwiązania gameplay'owe nazbyt proste, ale w całokształcie bardzo grywalna i dynamiczna. Świetna ścieżka dźwiękowa, bardzo fajna fabuła. Jak na tamte czasy aktorskie przerywniki filmowe robiły wrażenie.
Klasyk. Świetna fabuła i muzyka. Doskonale odwzorowany klimat lat 30 - 40-tych.
Elex jest nie tylko powrotem do korzeni studia Piranha Bytes, ale też powrotem do korzeni klasycznego RPG. Świat gry oszałamia swoją wielkością i dostępnością, a do tego jest naprawdę pięknie zaprojektowany. Niektóre widoki zapierają dech w piersiach. Fabuła jest ciekawa i intrygująca, ze zwrotami akcji, nie wspominając o całej masie świetnych aktywności pobocznych. Grafika po najnowszym patchu prezentuje się ładnie. System walki jest rozbudowany, ale i toporny, przez co czasami niesprawiedliwy, ale po opanowaniu daje satysfakcję. Elex swoim klimatem autentycznie wciąga na długie godziny.