Bezel600

Bezel600 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

05.08.2015 17:19
odpowiedz
Bezel600
14

Jak zrobią z Fallout 4 strzelankę z elementami RPG to będzie dno dna + metr mułu. Za 10 lat będę wspominał czasy jak marka Fallout była związana z grami RPG a nie z grami akcji.

26.07.2015 12:45
odpowiedz
Bezel600
14

Mam nadzieję, że nie zlikwidują systemu umiejętności i naprawią system zdobywanie doświadczenia, tzw. grinding. W klasycznych Fallout-ach najwięcej doświadczenia zdobywaliśmy poprzez rozwiązywanie questów w miastach. Zmuszało to graczy do podróżowania po świecie i wczuwania się w rolę. Natomiast stworzenia pustkowi (czy rabusie) często byli znacznie silniejsi od gracza, ale też za ich ubicie otrzymywało się mało exp. W F3 można było wymaksować postać za samo ubijanie jakich szczuroświń które spotykaliśmy na swojej drodze.

Kolejno - system umiejętności. Zarówno w F3 i NV pojawiły się minigierki (np. podczas hakowania terminali) które tylko denerwowały i psuły zabawę.

29.06.2015 12:59
odpowiedz
Bezel600
14

@desmond11 Gra AK jest dobra, ale nieopracowana pod względem technicznym na PC.

02.06.2015 08:52
odpowiedz
Bezel600
14

20 lat po inwazji ufoków którzy zostawili tony zaawansowanej technologii, a XCOM dalej używa broni palnej jako standardowego wyposażenia swoich oddziałów i o zgrozo broni białej.

Przecież żołnierze XCOM-u powinni napieprzać z broni plazmowej i latać w pancerzach wspomaganych.

12.05.2015 20:37
odpowiedz
Bezel600
14
5.0

"A mimo to podczas całego pokazu, na którym Ubisoft hucznie ogłosił nową odsłonę cyklu, nie mogłem pozbyć się pewnej myśli. Dlaczego nowe GTA przeniesie nas w przeszłość? I czy Rockstar nie ma nic przeciwko?"

GTA i wiktoriański Londyn? Ktoś musi odstawić dragi.

"Do takiego świata trafia dwójka (!) bohaterów"

Jedyna znacząca nowość.

"Przydatny okaże się również gwizdek oraz manipulacja otoczeniem – w zaprezentowanym fragmencie Jacob zrzuca na jednego z wrogów beczki z piwem, co oczywiście zwraca uwagę jego kompanów i daje bohaterowi dostatecznie dużo czasu, żeby uwolnić swego towarzysza znajdującego się w centrum wrogiego terytorium."

Wszystkie te mechanizmy były już wcześniej w grach.

"Przez cały pokaz czekałem z niecierpliwością na moment, który przypomni mi, że nasz bohater jest członkiem tajemnego bractwa, od wieków toczącego wojnę z templariuszami."

Kolejny Assasyn z tą samą fabułą - zabierz Templariuszom artefakt. Przynajmniej w AC Rouge graliśmy jako druga strona.

"Jak twierdzą twórcy, każde poboczne zadanie okaże się powiązane z głównym celem: odbiciem Londynu z rąk templariuszy. I ma to sens – ostatecznie, który asasyn przed dokonaniem zabójstwa wychodzi na poszukiwania rewolucyjnych kokard? Tutaj każda przejęta przez gracza fabryka zapewni nam pomoc ze strony nieletnich pracowników, którzy mogą odwracać uwagę policjantów, a zdobywanie kolejnych dzielnic nie tylko ułatwi poruszanie się po nich, ale i zostanie wynagrodzone ulepszoną bronią."

Czyli teraz zamiast zdobywania wież, będziemy zdobywać fabryki. Bardzo fajnie - ta sama mechanika od lat. 0 procent rozwoju.

Podsumowując: jedyne nowości to hak, dwójka bohaterów, poruszanie się dorożką, rewolwer i walka wręcz. Seria AC skończyła się na Black Flag. AC Rouge był ciekawy ze względu na to, że wreszcie (!) mogliśmy zagrać jako templariusz.

Czego chciałbym od nowego asasyna? Chciałbym aby mechanika rozgrywki była oparta w mocnym stopniu na stealth i to nie tak, że chowamy się w tłum i jesteśmy niewidzialni. Chciałbym aby było lepsze AI wrogów - w żadnym AC wrogowie nie stanowili wyzwania. System walki oparty na zręczności a nie mashowaniu LPM i PMP. Elementy RPG np. perki albo trenowanie umiejętności celem ich polepszenia. Wątek ekonomiczny i misje z nim związane. I wreszcie - nielinearna fabuła. Nie proszę o 3468293 możliwych kombinacji zakończenia a choćby o dwa różne, zależne od naszych wyborów moralnych.

12.05.2015 16:57
odpowiedz
Bezel600
14

Wieczna beka z przegrywów bez zdolności myślenia, co wylewają swoje frustracje w komentarzach na GOL-u, bo recenzent dał jakiejś grze X/10. Nawet mi was nie żal. XD

25.02.2015 10:43
odpowiedz
Bezel600
14

Wiadomo kiedy gra będzie odblokowana w naszej strefie czasowej? Bo kupiłem w Sobotę i mi się wstępnie pobrało ale zawartość jest dalej zaszyfrowana.

25.02.2015 10:41
odpowiedz
Bezel600
14

@A.l.e.X

Wiesz kiedy gra będzie odblokowana dla naszej sfery czasowej bo już wcześniej kupiłem.

24.02.2015 16:42
odpowiedz
Bezel600
14

To są jakieś kpiny.

24.02.2015 00:58
odpowiedz
Bezel600
14

@wcogram Z tego co przeczytałem w necie akcja LoK: DS miałaby się toczyć tysiące lat po wydarzeniach z LoK: Defiance więc brak Raziela i Kaina byłby wytłumaczony fabularnie. Na filmie widać wiele nawiązań do serii LoK, chociażby scena wrzucenia protagonisty do wody i jego dezintegracja (Soul Reaver) czy nazwa miasta z Blood Omena.

Wracając do meritum - kurde czemu anulowali tą produkcję? Przecież gra miałaby olbrzymi potencjał - sama fabuła byłaby motorem napędowym tej produkcji. Możliwość przemieszczania się pomiędzy światem materialnym i duchowym, walka, brutalność, eksploracja, świetna fabuła - gra byłby hitem.

05.02.2015 12:43
odpowiedz
Bezel600
14

@Infernalist

Kolego nic tak mnie wkurwia mnie jak QTE znienacka. Przez całą grę nie było żadnych QTE by nagle w finałowej walce się pojawiły. QTE powinny zostać zakazane ;).

Walkę z Raisem można było rozwiązać na wiele sposobów np. osłabienie bohatera postrzałem w brzuch, nawrotem choroby itp. a nie debilnymi QTE. Albo inaczej - twórcy mogli dać cutscenkę gdzie Crane po prostu z zimną krwią zabija Raisa strzałem w głowę. I nie miałbym z tym żadnego problemu.

Bohater (przynajmniej mój) w finałowej konfrontacji z Raisem miał maksymalny poziom walki (z perkiem który niwelował zmęczenie), był uzbrojony po zęby w noże do rzucania, granaty, pistolety, karabiny, strzelby, miecze itd. Sprowadzenie walki (bądź co bądź) z jednorękim bandytą do uników poprzez wciskania odpowiednich klawiszy woła o pomstę do nieba i kłoci się z logiką.

Popatrz na to jak to rozwiązali w Far Cry 4 - Pagana Mina w ostatecznej konfrontacji można po prostu zastrzelić albo wysłuchać co ma do powiedzenia.

Nie zrozum mnie źle, ja nie doszukuje się realizmu w grze o zombie. Mnie wkurwiło to QTE.

04.02.2015 21:47
odpowiedz
Bezel600
14

@mohenjodaro [74]

Nie no kolego bez jaj, Fallout New Vegas to zupełnie inna gra. NV to pierszoosobowy RPG z nieliniową fabułą a Dying Light to FPS z elementami RPG i liniową fabułą. W obu produkcjach masz otwarty świat, ale DL bliżej mechaniką do serii AC (gdzie również masz otwarty świat, ale liniowa fabuła).

Misje w NV możesz wykonywać na różne sposoby np. w zależności od posiadanych statystyk zaś przebieg misji w DL jest z góry narzucony przez twórców.

04.02.2015 21:29
2
odpowiedz
Bezel600
14
7.5
PC

Dying Light to produkcja nierówna. Z jednej strony gra jest bardzo grywalna i wciąga. Z drugiej posiada poważne wady. Oto moja lista plusów i minusów:

Plusy:
-gra jest dość długa i wciągająca
-rozbudowany system craftingu
-duża liczba broni
-system walki który stawia na zarówno zręczność jak i taktykę (w zależności od typu zombiaka)
-ładna grafika
-dużo misji pobocznych
-elementy RPG (perki)
-system parkuru
-możliwość kontynuowania gry po zakończeniu finałowej misji
-przebieg gry od zera do bohatera
-system dnia i nocy który wpływa diametralnie na rozgrywkę
-opcja gry w trybie multitplayer "Be the zombie"

Minusy:
-optymalizacja na PC - porażka po całej linii (największa wada)
-sztampowa do bólu fabuła
-misje które sprowadzają się do "idź, przynieś, pozamiataj".
-finałowa walka która sprowadza się do QTE (serio?)
-drewniana mimika NPC-ów
-system parkuru nie jest w 100% idealny - czasem zdarza się, że postać gracza po prostu nie chwyta np. gzymsu budynku

Podsumowując: DL to dobra gra, ale nie wybitna.

07.01.2015 16:17
odpowiedz
Bezel600
14

Jezu jak kisnę XD.

27.07.2014 23:01
odpowiedz
Bezel600
14

To będzie szczelanka z widoku TPP z elementami dialogów. Zrobią jeszcze 2 gry i pierdyriald DLC.

23.07.2014 20:47
👍
odpowiedz
Bezel600
14

Film tak głupi jak cała społeczność LOLa :)

01.06.2014 22:23
odpowiedz
Bezel600
14

W_D to gra dziwna. Dziwna ponieważ ma wiele wad których nie można wybaczyć (np. słabą optymalizację, model jazdy), jednak chce mi się w nią grać. Miasto jest odwzorowane w W_D po prostu foto-realistycznie - nocna wycieczka po Czikago w W_D powoduje opad szczęki. Postać kierowana przez gracza - Aiden nie jest herosem - 3-4 serie z karabinu i pada martwy co jest moim zdaniem dobrym rozwiązaniem. Gra zmusza tym samym do skradania się i używania hakerskich sztuczek.

18.05.2014 16:51
odpowiedz
Bezel600
14

Jak pojawi się mod w którym poluje na nas predator to to kupie. :)

10.05.2014 22:53
odpowiedz
Bezel600
14

Mnie osobiście Bound by Flame przypadło do gustu. Mimo, iż widać, że gra jest niskobudżetowa to potrafi wciągnąć do swojego świata. Osoby które spodziewały się po BbF drugiego Skyrim mocno się zawiodą. Bound by Flame jest staroszkolnym RPG-iem, gdzie zwiedzamy małe lokacje i idziemy korytarzem. Świat przedstawiony w BbF poznajemy za pośrednictwem dialogów i jest to świat który toczy wojna. Jako najemnik o pseudonimie Vulcan musimy uratować ten świat przed zagładą, w czym pomaga nam tajemniczy demon, który opętał ciało postaci kontrolowanej przez gracza. Bound by Flame posiada bardzo rozbudowany system rozwoju postaci, podzielony na 3 ścieżki rozwoju - wojownika, rangera i piromana. Do tego dochodzą również perki. Gra posiada rozbudowane dialogi, choć nie zawsze poziom poszczególny aktorów głosowych pozwala na wczucie się w świat gry.

Walka polega na taktyce i wykorzystaniu umiejętności bojowych. Nie jest nużąca i wymaga od gracza zarówno refleksu jak i myślenia. Możemy ulepszać poszczególne przedmioty jak również tworzyć nowe np. wybuchowe pułapki czy mikstury uzdrawiające.

Plusy:
+rozbudowany system rozwoju postaci
+ciekawe dialogi
+wciągająca fabuła
+system walki
+klimat

Minusy:
-grafika
-animacje postaci
-czasami nie najlepszy voice acting
-małe lokacje

Moja ocena to 7+. Gra wciąga mimo wad i niedoróbek które można jej wybaczyć.

17.04.2014 23:06
odpowiedz
Bezel600
14

GET ON THE HYPE TRAIN!

http://i.imgur.com/vOVwq5o.jpg

01.04.2014 20:28
odpowiedz
Bezel600
14

@jampa Pardon, moja pomyłka. Gra obsługuje 2 rdzenie, ale mimo wszystko u mnie występowały crashe pomimo używania FNV4gb, BOSS-a, NMM, fanowskich patchy i innych rzeczy - gra się wczytuje, idę sobie przez 15 min, crash. Odpalam ponownie grę, wybieram opcje szybkiej podróży - crash. Tak mnie to wkur... że odinstalowałem grę w pizdu (choć bardzo cenię New Vegas). A i chyba nie zrozumiałeś mojej poprzedniej wypowiedzi - F:NV kupiłem w dniu premiery i ukończyłem bez modów. Od tego czasu instalowałem NV wiele razy ponownie (nawet 3-4 w ciągu dnia) i crash-e występowały ZAWSZE. Dlatego widząc wątek modowania NV na golu wylałem swoje żale, iż nie mogę grać w NV bo gra jest niestabilna. A i ubiegając pytanie o mój komputer - i5, 8gb ram, gtx 770, win 7 - zatem to nie wina komputera tylko kodu gry. Dla porównania gram w Skyrim z modami i grę wywaliło mi może 3 razy do pulpitu. https://i.imgur.com/doNbcwH.jpg?1 Zważywszy, że Skyrim ukazał się rok po premierze NV świadczy to o tym, iż jak się chce to można zrobić stabilną grę, która stawia na mody.

01.04.2014 01:23
odpowiedz
Bezel600
14

Jak bardzo chciałoby się grać w zmodowaną wersję Fallout NV, gra ma niestety gra ma bardzo poważna wadę: jest ultra-niestabilna i nie obsługuje 2 rdzeni. Granie z modami zwiększa szansę crash-a o 90%. Sam posiadam wersję NV + wszystkie dodatki i gra crash-owała mi co 20 min, podczas opcji szybkiej podróży itd. Polecam kanał niejakiego Gopher - https://www.youtube.com/user/GophersVids Koleś krok po kroku pokazuje jakie mody instalować, w jakiej kolejności, wręcz łopatologicznie i to nie tylko do F: NV, ale także F3, Skyrim i chyba do Obliviona.

15.03.2014 04:03
odpowiedz
Bezel600
14

Niestety udało mi się spotkać trochę oszustów używających speedhack-ów oraz aimbotów podczas gry w Titanfall. Ich czas reakcji i celność (+ fakt, że byłem w locie i miałem włączone maskowanie) były niemożliwe dla człowieka.

06.03.2014 13:33
odpowiedz
Bezel600
14

Kurde, jak możecie twierdzić że NV nie miało klimatu? Kurde, miało, ale różnił się tym od F3 (który moim zdaniem był bardzo ubogi fabularnie). NV było tym czym był Fallout 2 dla F1 - po prostu był jego rozszerzoną edycją. Zarówno Fallout 2 jak i NV czerpało klimatami z westernów (w F2 można było zostać zastępcom szeryfa w jednym miasteczku). NV powinno właśnie być trzecią częścią z uniwersum Fallout-a - scenariusz był lepszy, 4 różne opcje zakończenia głównego questu, frakcje, towarzysze + ich questy + ich historie, poszerzony arsenał, modyfikacje broni, tworzenie własnej amunicji, genialne DLC - Old World Blues i Dead Money itd. Wadami były bugi silnika F3 (czyli zmodyfikowanego silnika Obliviona), brak obsługi 2 rdzeni, słaba grafika, słabe animacje, radomowe crashe, dziwne umieszczone markery lokacji do szybkiej podróży (zamiast być wewnątrz lokacji np. na placu Karmazynowej Karawany, lądowaliśmy przed jej wejściem) itd. Problemem zarówno F3 jak i NV był też fakt, że bardzo szybko osiągaliśmy maksymalny poziom postaci.

A co do Fallout 4 - spodziewam się, że w czwartej części zwiedzimy okolice północnych Stanów Zjednoczonych (Chicago i okolice). Chciałbym aby gra będzie miała więcej niż jedno zakończenie, frakcje, pomniejsze frakcje, ciekawą fabułę (tylko proszę bez Enklawy - temat już był 2x wałkowany), wiarygodne postacie, dobrych aktorów głosowych. Niekoniecznie postać gracza musi pochodzić z Krypty - grę możemy rozpocząć jako np. najemnik, ochroniarz karawany czy myśliwy (albo jeszcze lepiej - gdyby istniała możliwość wyboru tła fabularnego naszego bohatera, co wpływało by na np. startową lokację, początkową karmę, perki, + i - do statystyk, wyposażenie itp.).

Liczyłbym też na tryb przetrwania (tryb Hardkora ;)) gdzie musimy jeść, pić, spać, dbać o minimalny poziom napromieniowania postaci, crafting, modowanie broni, większy arsenał (może wreszcie dodadzą łuk do wyposażenia + klasyczne bronie z Fallouta), likwidacja niepotrzebnego treningu do noszenia pancerza wspomaganego. Było by fajnie gdyby zmieniono by system levelowania, czyli za ubicie stworków dostajemy mniejszy xp a za wykonywanie zadań większy xp (co wymuszało by koncentrowanie się graczy na fabule i misjach pobocznych, a także eksplorację mapy).

19.12.2013 22:46
odpowiedz
Bezel600
14
Wideo

Buehehehehehehe. Jak to mówią: "kuj żelazo puki gorące". :D I znów Bioware naopowiada bajek o 16 różnych zakończeniach, znów nawciskają kitu o "nowym kroku w gatunku RPG", o wyborach które mają super znaczenie dla całej fabuły. Finalny produkt okaże się prostym TPS-em z dialogami, systemem osłon, leciwą grafiką i możliwością wyboru A i B, paroma scenami erotycznymi i tyle. Hey NERDY! GET ON THE HYPE TRAIN!

http://www.youtube.com/watch?v=vJObzGRA1o4

21.11.2013 00:46
😁
odpowiedz
Bezel600
14
8.5
PC

Gra jest bardzo dobrze zoptymalizowana: na najwyższych ustawieniach (1920x1018, wszystko na maxa, wyłączona tylko synchronizacja pionowa), Black Flag śmiga średnio między 35-45 fps na moim sprzęcie (i5-3470, 8GB RAM, GTX 770 2GB).

Grafika jest bajeczna, postacie i ich animacje są bardzo dobrze zrobione. Wreszcie gałki oczne u NPC-ów zachowują się naturalnie, czyli źrenice przeskakują z obiektu na obiekt jak w rzeczywistości a nie jak u ludzi na haju :). Wygląd lokacji, miast i dżungli również jest miły dla oka i wypada bardzo naturalnie, a to małpka na drzewie a to kotek na dachu :). Walka na morzu i ogólnie żegluga jest bardzo przyjemna i intuicyjna. Mechanika nie odbiega od poprzednich Assassynów - tony rzeczy do zrobienia i zbierania. Wielkość mapy poraża i przywołuje na myśl TES V Skyrim.

Cieszę się, że fabuła odbiega od poprzednich bo rzygałem już tym motywem Desmond-a Miles-a i jego ekipy, który był nudny jak flaki z olejem i ciągnął się przez tyle gier.

Czasami animacja NPC się buguje, ale wiadomo - nie ma róży bez ognia :).

25.10.2013 22:49
odpowiedz
Bezel600
14

Arkham Origins ma swoje zalety i swoje wady. Do zalet niewątpliwie należy fabuła gry, rozbudowany tryb detektywa w który dokładnie analizujemy miejsce przestępstwa, poprawna grafika. Jeżeli chodzi o wady: bugi, bugi, bugi - nie raz, nie dwa Deathstroke wyparował podczas walki - po prostu rozpłynął się w powietrzu i musiałem rozpoczynać walkę z bossem od nowa. Właśnie walki z bossami - są bardzo schematyczne i frustrujące. O ile w przypadku pierwszego bossa przecierałem oczy ze zdumienia (koleś od elektrowstrząsów) to już drugi przyprawił mnie o ciskanie przekleństw z powodu spadku ilości fps w TYM SAMYM pomieszczeniu w którym walczyłem z 20-30 bandytami na poziomie 40-50 fps (sic!). Dalej - konsolowe menu który jest nieintuicyjne. W Arkham City pod Tabem była domyślnie mapa i z jej poziomu wchodziło się w statystyki itd. Teraz gdy wciskamy Tab, wchodzimy w ostatnie wybraną zakładkę np. usprawnienia, przez co traci się czas gdy szukamy konkretnej lokalizacji. Jeżeli chodzi o lokacje - o ile wnętrza trzymają poziom AC (lecz są bardziej klaustrofobiczne) to wygląd części Gotham nie powala. Spodziewałem się tętniącej życiem metropolii (ala GTA) a nie większego Arkham City - jest pusto i nudno, praktycznie nic się nie dzieje. Nie pogardziłbym widokiem policjantów walczących ze zbirami, rabusiów napadających na cywili (jedne włóczęga wiosny nie czyni) lecz w AO niczego takiego nie ma.

Podsumowując: Batman: Arkham Origins to odgrzewany kotlet, który sprawia nie mało frajny, ale brakuje w nim nowych pomysłów (np. pościgi Batmobilem, z czego twórcy AO sprytnie się wykaraskali, pokazując, iż Batmobil nie został jeszcze zbudowany), Grze brakuje "szlifu" poprzednich części, lecz nadal jest to solida produkcja, dla fanów Batmana.

Moja ocena - mocne 7/10

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl