Może się żalę, może się chwalę, ale gram na Intel Arc A770 FE, domyślnie ustawiło mi na wysokie w 1440p i trzymało mi ~50 fps w intensywniejszych akcjach.
Więc skoro eksperymentalny produkt Intela z półki 3060 / 3060 Ti ogarnia ten tytuł to nie wiem skąd u Ciebie te minimum w postaci RTX 4070.
Prawdą jest że serwery kuleją, dołączenie do gry to spamowanie entera aż w końcu łaskawie wrzuci nas na serwer. Dołączanie do innych graczy też jest loterią, trochę wybrakowana zawartość względem prequelu.
Szczerze mówiąc mam bardzo duże nadzieje związane z tą grą. Posiadam poprzednika czyli FSXa, ale nigdy nie mogłem się przemóc do gry z powodu bariery wejścia wynikającej z złożoności sterowania oraz samej archaiczności interfejsu. Grałem natomiast w zagubiony tytuł Microsoftu osadzony na Hawajach i wtedy już się całkiem dobrze bawiłem latając aeroplanem. FS2020 to przełomowy tytuł wykorzystujący fotogrametrię, teledetekcję i sztuczną inteligencję do odzwierciedlenia całego globu wprowadzający nową jakość w symulacji fizyki i środowiska, tworzony nie tylko dla profesjonalistów i hobbystów, ale także dla takich laików jak ja oraz większość graczy. Jeśli tytuł pojawi się na premierę w abonamencie Game Pass, będzie rzeczywiście przystępny do ogarnięcia przez każdego, a jednocześnie nie straci na wartości dla symulacyjnych tryhardów to wróżę duży sukces. Oby tylko Microsoft nie zapomniał o nim po premierze i odświeżał raz na jakiś czas wirtualny glob tak jak to robi np. Google z swoimi mapami. ;)
Po 4 dniach bety gra zapowiada się naprawdę ciekawie. Przez cały okres bety doświadczyłem tylko 2 błędów, raz wyszedłem poza mapę i raz wywaliło mi jakiś błąd, przez co gra została zamknięta. Natomiast jest to jedna z niewielu o ile nie pierwsza beta, przy której nie doświadczyłem, żadnych problemów z serwerami i ogólną rozgrywką sieciową. Grajac nie wierzyłem, że ta gra ma być wydana przez Ubisoft. :v