Aż tak źle nie jest, jednakże odinstalowałem już tę namiastkę FF7 (tylko tak to można nazwać) zaraz po jej przejściu. W obecnym wydaniu Final Fantasy 7 Remake: Intergrade to gra na raz, na nie więcej niż tydzień czasu, do której po jej ukończeniu nie powróci się ponownie, gdyż - najzwyczajniej w świecie - nie ma po co i nie wymyśli się po co można by do niej wrócić.
W obecnym wydaniu Final Fantasy 7 Remake: Intergrade kosztuje 299zł (za tyle kupowałem ją na gg.deals), jeśli ktoś ma te kwotę do wydania na grę która zajmie mu nie więcej jak tydzień, do której po jej ukończeniu nie wróci więcej nigdy, ale przy której będzie się dobrze bawił to niech inwestuje. Jednak, jak w moim przypadku, po ukończeniu jej pozostanie niedosyt spowodowany tym, że jednak brakuje wielu elementów gry które to w oryginale były kluczem do sukcesu a w tej wersji ich po prostu nie ma.
Jak na grę na raz, moim zdaniem za dużo za nią chcą (maksymalnie i to w porywach 129zł byłoby odpowiednią ciut zawyżoną kwotą za tę grę na jednokrotne przejście w maksymalnie 7 dni).
No cóż, wracam do Elder Scrolls Online, za prawie 400zł kupiłem ją w 2014 roku (Digital Imperial Edition) i gram do teraz, o czym w wypadku FF7 w obecnej wersji za podobną cenę powiedzieć nigdy nie będę mógł. Cóż, szczera prawda. jakieś plusy są, odpocząłem na 7 dni od TESO ????????
Wiesz, że ten sprzęt zjarał się po wyładowaniu atmosferycznym jakieś 2 lata temu? Teraz, po 5 latach gdy przeglądam swoje poprzednie posty trafiłem na ten tutaj i postanowiłem napisać Ci że został mi tylko laptop (też 5letni). Cały sprzęt, warty na tamte lata niemałą sumę poszedł na części tzn te podzespoły które dało się wylutować z płyt mainboard/gpu/sound itp. Co do karty o którą pytałeś, to były 4 sztuki GTX980Ti 6144MB 384bit zmostkowane SLi - zjarały się wszystkie. Od tamtej pory kompa już nie kupiłem i mam tylko lapka nadającego się nadal do gier.
Dzięki za odpowiedź. To najgorsza wiadomość jakiej mogłem się spodziewać, kupiłem tę grę właściwie przez sentyment do zwiedzania otwartego świata po wyjściu z miasta Midgar. Ale... Może jeszcze nie wszystko stracone, czy wiadomo coś czy następna część będzie kontynuacją tej w dosłownym tego słowa znaczeniu (tzn. kupuję następną część, instaluję ją jako nakładkę na obecną, zostają mi poziomy materii, wyuczone limit breaki, znajdźki, ekwipunek i rzeczy) czy będzie to osobna gra? Jeśli osobna gra, to powinni chociaż zrobić coś na zasadzie save import żeby nie zdobywać wszystkiego od nowa). Czyli wg mnie może być albo bardzo dobrze, albo bardzo źle, w zależności jak rozwiążą to o co pytam...
Hej. Gram na słabym sprzęcie, na pięcioletnim laptopie Lenovo y70-70 z Windows 10 Pro 64 bit 21H1 PL na pokładzie, o parametrach:
GF GTX 960 4GB Ram
16GB Ram
i7 4780MQ 2.8GHz
System tweakowałem samemu tzn WinReducerem usunąłem to, co wg mnie było zbędne i z czego nie korzystałem/nie korzystam/nie będę korzystał. Pamięciożerność systemu to około 1.1GB Ram (w przypadku włączenia aplikacji dochodzi do tego około 300MB dodatkowo z procesów już działających - tak jakby wzrastał ich apetyt na Ram, a reszta na potrzeby tego co robię lub w co gram). Informatyk ze mnie żaden, ale wszystko działa więc jest ok.
I tu napiszę że ZDZIWIŁEM SIĘ NIESAMOWICIE, bo na 5latku gra poszła w (niestety tylko) płynnych 30fps gdy gram z włączonym wszystkim na high, w wypadku zmienienia cieni z high na low mam płynne stabilne 60fps. Więcej w rozdzielczości maksymalnej 1920x1080 na jaką pozwala mi matryca laptopa nie da rady spróbować ale pewnie rewelacji by nie było.
MOJA OPINIA: skoro na 5letim laptopie gra się przyjemnie, optymalizację oceniam bardzo dobrze. Nie mam problemów żadnych z tą grą, na nic nie mogę narzekać, wszystko działa jak należy. W skrócie: jest dobrze.
A teraz coś, co mnie nurtuje niesamowicie, jestem w rozdziale XVI i coś nie widać na horyzoncie momentu kiedy to opuszczę miasto Midgar by cieszyć się tym, czym cieszyłem się w oryginale Final Fantasy VII, a mianowicie EKSPLORACJĄ ŚWIATA GAIA, tzn wyjściem z Midgar, udaniem się na mapę świata i poczuciem wiatru w skrzydłach takim samym jak niegdyś czułem siedząc przed TV 27" z podpiętą PSX i świadomością że czeka na mnie kilka kontynentów do zwiedzenia/eksploracji/odkrycia. A tu co? Nie ma. Po prostu nie ma. A po to właśnie kupiłem Final Fantasy VII Remake, po to czekałem na dodatki i DLC, żeby MÓC EKSPLOROWAĆ ŚWIAT GAI.
W którym momencie gry (w którym jej rozdziale) będę mógł swobodnie jak na FF7 przystało eksplorować mapę świata?
Cześć.
Jeśli potrzebujesz polskiej gildii kupieckiej to KOMPANIA HANDLOWA jest dobrym rozwiązaniem, kontakt:
Gildia PvE i PvE którą mogę polecić to Circle of Nine, kontakt:
Więcej o rekrutacji w Kompanii Handlowej: http://www.skyrim.pl/forum/thread-polska-multisojuszowa-gildia-spo%C5%82eczno%C5%9Bciowo-handlowa?pid=335914#pid335914
Więcej o rekrutacji w Circle of Nine: http://www.skyrim.pl/forum/thread-circle-of-nine-aldmeri-dominion-pvx?pid=335915#pid335915
Proszę o odpowiedź w temacie:
https://www.gry-online.pl/forum/czy-dam-rade-zagrac-w-wiedzmina-3/z6d135e4?N=1
chodzi o wymagania w/w gry.
Pozdrawiam wszytskich!!!
Witam serdecznie.
Od około póltora tygodnia jestem posiadaczem sprzętu:
MAINBOARD: ASRock WS-E/10G X99
RAM: Kingston 4 x 8GB Hyperex FURY (Dual Rank x 4) DDR4-2133
CPU: Intel® Xeon® Processor E5-2699 v3 (18 Cores, 36 Threads, 3.6 GHz in Turbo)
GPU: 4 x Nvidia GeForce GTX 990 Ti 24GB (Quad-SLI)
Czy Wiedźmin 3 pójdzie na tym sprzęcie? Obydwa Baldurki chodzą perfekcyjnie. Czy pogram w Wiedźmina 3 na wysokich detalach czy będzie to raczej pokaz slajdów?
Pozdrawiam!!!
Czekam z niecierpliwością! Mam nadzieję że Cenega lub CDProjekt w chwili ukazania się produktu na rynku zachodnim OD RAZU ZAREAGUJĄ wypuszczając jedyną słuszną wersję cywilizowaną (czytaj: polskojęzyczną). W nich nadzieją. Nawet puszczając na rynek ten produkt za np. 69zł znajdzie się tak duża liczba sprzedanych egzemplarzy że i tak na niej zarobią. SAM MAM ZAMIAR KUPIĆ POLSKĄ WERSJĘ jak tylko się ukaże. W WAS NADZIEJA PANOWIE!!! A nuż być może nie trzeba będzie tworzyć od nowa całego spolszczenia a tylko dołożyć nowe elementy z EE? CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ!
Nie mogę się kurna doczekać...