Przez pierwsza połowę gry nie napotkałeś poważniejszych błędów. Zazdroszczę. Ja w pierwszej połowie gry zaciąłem się w miejscu, w którym nie jestem w stanie wykonać misji głównej, bo nie odpala się oskryptowana scena po dotarciu na miejsce. Zawsze zostawiam poprzednie save'y na wypadek takich bugów. Jednak przywrócenie poprzedniego save'a nic nie daje. Muszę czekać na patcha albo grać od nowa (11 godzin gry za mną).
Legion 13, przedmówcy chodziło o 60 FPS a nie 4k 60 FPS. 4K jest nikomu do szczęścia niepotrzebne wbrew temu, do czego nas przekonują w ostatnich latach producenci konsol, monitorów i kart graficznych. A 8k to już totalny odlot. Płynność gry powinna się liczyć przede wszystkim.
Wszyscy mówią o ray tracingu, 8k, realistycznych włosach, a ja chcę po prostu grać w 60 klatek na sekundę bez przycinania. Niby banał, a dzisiaj stałe 60 na konsolach to rarytas.
Dwa główne zastrzeżenia.
1. Niera nie powinno być na tej liście.
2. Gdzie jest Zelda Breath of the Wild?
Reszta jest do zaakceptowania, chociaż osobiście nie przekonał mnie RDR2, ale docenić wykonanie gry trzeba.
Gra nie jest bardzo zła, ale zbyt duże podobieństwo do poprzedniej części powoduje, że mnie znacznie mniej ciekawi od jedynki. Piszecie, że gra jest chwalona za "bardzo różnorodne misje". Nie wiem jak w przypadku misji endgame'owych, ale misji fabularnych zdecydowanie nie uważam za bardzo różnorodne.