Jak to mówią, jeden woli matkę, drugi córkę... Forza to wolność, chcesz jeździć Skyline to proszę bardzo, chcesz jeździć Lambo, też nie ma sprawy. Uniwersalność tej gry to dla mnie plus, nie minus. Wg. tego co piszesz to bardziej odpowiada Ci koncepcja NFS gdzie tam Cię zmuszają niejako do grind-u, niż gra-usługa z wolnym, otwartym światem. Wychowany na NFS Underground? :) Też mam sentyment do nich ale w tej chwili wolę serie Forza i TDU bo NFS zjechał z modelem jazdy do poziomu gier mobilnych.
Brak modelu progresji? Przecież jest. Zbierasz XP i odblokowujesz kolejne wyzwania, wyścigi i inne. Grę cechuje mocna otwartość i masz na start parę fajnych furek ale nie mów, że od samego początku stać Cię np. na takiego Koenigsegg Jesko za 2.8m. Trochę jednak trzeba pojeździć, żeby go kupić. Jeśli chodzi o poziom przeciwników to na jakim poziomie trudności grasz? Bo fakt, że AI dostosowuje klasę i poziom samochodów w okolicach poziomu Twojego samochodu ale jeśli ustawisz sobie poziom trudności na coś bardziej wymagającego niż domyślny (przeciętny) to spróbuj coś wygrać bez podrasowania samochodu do maksimum klasy. Nawiasem mówiąc, ostanie dwa poziomy trudności to jest jakiś kosmos w porównaniu do FH4. Dostanie się na 4 miejsce jest już mocno wymagające bo pierwsza trójka ucieka na starcie i nie idzie ich dogonić. Jest to denerwujące bo samochody AI wyglądają jakby były w innej klasie, przyspieszenie mają dużo większe, a na zakrętach zdaje się są przyklejeni do nawierzchni i siła odśrodkowa na nich nie działa. Nie jestem jakimś zawodowcem ale jak zauważam, że ewidentnie AI nie podlega tym samym zasadom co Ty to czuje się trochę oszukany. Na trochę niższym poziomie, też pierwsza trójka ucieka i odstaje od reszty ale gdy tylko ich wyprzedzisz to nagle peleton za tobą łączy się i już tak nie ciśnie. Co do policji. W sumie to zawsze urozmaicenie dla serii ale wątpię aby takie "agresywne" zachowania wobec stróżów prawa znalazło się w Forza.
Nie musi dzielić. Wystarczy, że jego dostawca internetu dzieli swoje jedno łącze z jednym, zewnętrznym adresem ip, na kilku użytkowników. Dlatego wszyscy oni są widoczni na internecie pod jednym i tym samym adresem ip. Tylko dostawca może sprawdzić, kto tak naprawdę wewnątrz jego sieci ściągał coś z torrentów.
Jak za samo ściąganie to nic nie mogą Ci zrobić. Kiedyś było głośno bo jakaś firma wysyłała do ludzi wezwania do zapłaty za nielegalne pobranie filmu "Wkręceni". Znajomy miał taką akcje i był nawet na komendzie składać zeznania w tej sprawie. Powiedział, że miał otwartą sieć, bez hasła, przez parę tygodni i że to nie on. Sprawa ucichła.
W Polsce nie ma obowiązku aby zabezpieczać swoje sieci hasłem. Przynajmniej na chwilę obecną tak orzekają nasze sądy, ale np. w Niemczech masz obowiązek zabezpieczyć swój router.
Temat tutaj jest tylko "liźnięty". O ile dobrze zrozumiałem to rozchodzi się o UDOSTĘPNIANIE treści, na które nie posiadamy prawa autorskiego. Faktem jest, że jeśli ściągasz coś via torrent to i też udostępniasz i tu tkwi szczegół. Jeśli się nie mylę to samo pobieranie (bez udostępniania) filmu czy serialu w Polsce nie jest ścigane. Inna sprawa do ściąganie gier i ich instalacja. Przy instalowaniu gry wyrażasz zgodę na postanowienia licencyjne, a za ich złamanie możesz ponieść karę. Czy etyczne są to przepisy? To już inny temat.
A konkretnie to jakich misji nie możesz ukończyć? Wątek główny ukończyłem bez problemu, tak jak i misje pytajnikowe. W sumie zostało mi tylko parę zleceń. Raz mi się zdarzyło chyba, że miałem jakąś nagrodę odebrać od Wakoko, zaraz na samym początku gry i nie było do wyboru opcji dialogowych ale wystarczyło sobie od niej do z ekwipunku zabrać i misje zaliczało. To jedny bug w misji jaki napotkałem. Gram na PC.
Kolego masz może zgrane gdzieś te odcinki Godzilli od Hanna Barbera? Znalazłem na sieci ale tylko po ang. a dla dziecka przydałby się chociaż lektor. Proszę o kontakt na: 83banera[małpa]gmail.com
DM6, w zasadzie masz racje ale jeśli chcesz czytać takie treści za darmo to niestety trzeba się do tego przyzwyczaić. Dla reklamodawców liczy się ilość odwiedzin strony, dla piszącego liczy się ilość wejść na dany artykuł/news/felieton. Rozumiem, że można umieścić to w jednym ale po co jak można w trzech bo trzeba ruch na stronie generować. Za to jest kasa, a Ty możesz o tym poczytać za darmo.
Niedawno kupiłem też D2 i mam na razie jakieś 46h. W D1 grałem głównie solo, raz czy dwa zdarzyło mi się zagrać główną misje w co-op z jakimiś randomami. Parę dni temu postanowiłem zacząć ją od nowa więc mogę Ci na "świeżo" napisać zauważalne różnice między D1, a D2. Pierwsza część jest moim zdaniem zdecydowanie trudniejsza. W pierwszych kilku misjach od razu wyczułem, że wrogowie przyjmują więcej na klatę ale przede wszystkim nasz pasek zdrowia kurczy się momentalnie po otrzymaniu kilku strzałów. Bosowie są wyzwaniem nawet na początku gry. W D2 rzadko ginąłem w starciach ulicznych czy nawet misjach, a w D1 jak spotkasz "napakowanego" herszta bandy na początkach swojej przygody z grą to możesz mieć ciężko. Jeśli chodzi o sam klimat gry to D1 podoba mi się bardziej ponieważ jest bardziej realistyczny. Oczywiście czy to Waszyngton w D2 czy NY w D1, miasta są świetnie odwzorowane po pandemii, pełne szczegółów i detali. Jednak w D1 idąc ulicami, czujesz, że to wydarzyło się nie dawno, napotykasz zwykłych ludzi na ulicach, widzisz jak ktoś komuś wyrywa coś z rąk, oglądasz kłótnie grupki cywili o to kto znalazł puszkę konserwy pierwszy, ktoś gdzieś biegnie, ktoś słania się z bólu i głodu, prosząc Ci o poratowanie butelką wody lub jakimś jedzeniem, jeszcze ktoś inny idzie i mamrocze coś do siebie nie zwracając na Ciebie uwagi. Czasem w oknach domów ktoś oparty o parapet coś do Ciebie krzyczy z góry, czasem z okien słychać muzykę, ktoś gra na pianinie, czasem jakieś krzyki i kłótnie. Tego strasznie mi brakowało w D2, tego zapełnienia miasta zwykłymi ludźmi. W D2 każdy ma giwerę i albo jest sojusznikiem albo przeciwnikiem. Kolejna sprawa to warunki pogodowe. Śnieg i zamiecie śnieżne w D1 robią mega klimat. Idziesz sobie ulicą wieczorem, gdy pada śnieg, który powoli osadza się na Twojej czapce i ramionach, gdzieś w oddali słychać szczekanie psa i autoalarm samochodu, z okna budynku ktoś do Ciebie macha i dziękuje Ci, że usuwasz z ulic te hieny. Czujesz się częścią tego świata, świata ludzi, którzy próbują odnaleźć się w tym co się wydarzyło. Owszem, że korzystasz z działka, samonaprowadzającej się miny ale jest to dużo bliższe aktualnemu orężowi wojskowemu niż np. samobieżne mechy przypominające psa z karabinem na grzebiecie. Dwójka już faktycznie bardziej odjechała w przyszłość. W D1 znajdowane teleofony czy echo nie pomijałem jak w D2,bo po prostu pasowały mi klimatem bardziej. W sumie to z nich można było się dowiedzieć jak na to wszystko reagowali zwykli ludzie, tworzyły kronikę pandemii NY.
To tylko te najważniejsze rzeczy, które mi się rzuciły w oczy. Jeśli nie przeraża Cię wyższy poziom trudności gry solo to moim zdanie warto odwiedzić NY zimą. Ja do tej gry zawsze wracam w okolicach Bożego Narodzenia, nawet tylko po to żeby usłyszeć dźwięk śniegu pękającego pod stopami.
Proponuję odświeżyć swoją wiedzę ponieważ ostatnio widziałem raport, chyba z lutego 2020 z którego wynikało, że ilość złośliwego oprogramowania na iOs przewyższyła te na Windows. Trend ten widoczny jest od 2-3 lat wiec gadanie typu "mam maca więc jestem bezpieczny" może być zdradliwe. Wiedzy na temat bezpieczeństwa i rozsądne poruszanie się po sieci, nie zastąpi żaden antywirus.
Punkt obowiązkowy "kanapowego grania" to BLUR. Przydałaby się dwójka bo gra już mocno leciwa ale niestety konkurencji nie ma żadnej, jeśli chcesz się ścigać seryjnymi samochodami z power up-ami.
Gram od piątku na PC. Kupiłem bez pośrednictwa epic, system na bieżąco aktualizowany, tak jak stery do grafy. Czytałem o problemach z portem ale mimo to postanowiłem zanurzyć się w świat RDR2 jak tylko miałem na to sposobność. Bardzo rzadko miewam sytuację, w których gry nie uruchamiały się wcale i tym razem również nie miałem najmniejszych problemów. Mam podobną konfigurację, tylko procek trzy generacje nowszy (I5-7600k, 16 gb ram, gtx 1060 6gb) i ustawienia podobnie, tekstury na ultra, parę na średnich i większość na wysokie. Każdy kto gra na kompie latami to powinien orientować jakie opcje graficzne najbardziej obciążają GPU, a jakie CPU i dostosować pod swoją konfigurację, wedle swojego uznania, czy lepsza grafa, czy więcej fps (jak to mówią, jeden woli córkę, drugi matkę). Jak taka "zabawa" nie sprawia CI frajdy, to graj na konsoli ale powiem, że grafika jest świetna w tej grze. Nie mam porównania bo nie widziałem na własne oczy gameplay na konsoli. Mam drugi rozdział, ostatnią misje do wykonania i do tej pory nie uświadczyłem żadnych craschy do pulpitu, były może z 2-3 ścinki jednosekundowe ale nic po za tym. Mam świadomość na jakiej platformie gram, że system pracuje mi w tle i skupia się nie tylko na grze. Również od wielu lat, praktycznie każda gra AAA z tak dużym i otwartym światem, wychodzi niedorobiona i jest łatana na premierę lub przez następne kilka tygodni. Potem ulepszana, bardziej zoptymalizowana, czasem DRM, który nie ukrywajmy, ma też wiele wspólnego z wysypywaniem się gry i obciążaniem komputera, zostaje usunięty. Nie wiem czy ktoś robił jakąś ankietę, komu działa, a komu nie, ale tak to już jest z ludźmi, że jak nie działa to będą negatywne opinie (na temat działania gry) wypisywać w necie i jechać po rockstarze, a jak wszystko jest ok to rzadko ktoś wchodzi na neta i pisze, że mu działa bo po prostu zwyczajnie sobie gra. Dlatego też może się wydawać, że większości gra się nie uruchamia. Dla mnie wystawianie słabej oceny grze bo "mi nie działa" jest mało sprawiedliwą oceną. To zwyczajne mszczenie się i tyle.
A ja bym chciał zagrać na moim commodore 64 :D Poważnie? Jeśli Twój komputer nie spełnia wymagań minimalnych do zagrania w RDR2 to albo go zmodyfikuj, albo kup sobie na stadia, albo kup sobie konsole, albo przestań marudzić. Jeszcze wystawiasz ocenę grze, której nawet na oczy nie widziałeś. Właściwie jest to już trend, że duże tytuły na premierę wychodzą niedopracowane technicznie, a szczególnie jeśli jest to port. Po prostu poczekaj jeszcze chwilę na zakup choć ja kupiłem i nie żałuje bo nie mam z nią żadnych problemów. Gry Rockstara bardzo powoli obniżają cenę ale jak ktoś wie jak to i RDR2 w tej chwili kupi za rozsądne pieniądze. A jest ona ich warta, uwierz mi.
Też czekałem... do zeszłego piątku i zaryzykowałem, kupiłem. Żadnych problemów, ani jednego crasha do tej pory, a trochę się bawiłem w ustawieniach, żeby ustawić około 50 fps na GF 1060. Tekstury na ultra, trochę ustawień na wysokie i parę na średnie i mogę się cieszyć płynną grą ze świetną grafiką!
Grało się kiedyś w Project I.G.I. Do teraz pamiętam jak wchodziło się do baraku, w którym nikogo nie było, a tuż po wyjściu, wylatywała z niego grupka żołnierzy wroga :D
Yarovit, z samochodami to dobry przykład. Gdy samochody zaczęły osiągać duże prędkości dochodziło do wypadków i co zrobił rząd? Wprowadził ograniczenie prędkość bo jakiś gamoń pędził ile fabryka dała i wjechał w człowieka. I teraz mamy ograniczenia prędkości. Od wieków społeczeństwa są tak dobre jak ich najsłabszy osobnik.
KUBA 1550 jak ktoś wejdzie Ci do chaty to myślisz, że zdążysz polecieć do sejfu po broń i potem załadować ją nabojami i zdążysz się obronić? Bo wg. prawa tak masz przechowywać broń w domu więc argument, że to do obrony jest mocno naciągany. No chyba, że masz broń cały czas przy sobie. Tylko, że to też jest przerażające bo i takiemu może się słabszy dzień trafić, rzuci go dziewczyna, nie wpuszczą do baru...
Polityka. Duża część amerykańskie społeczeństwa jest za posiadaniem broni i to jest ich elektorat dlatego najlepiej im zrzucić na gry komputerowe. Gdyby poszli drogą Australii to uważam, że bardzo mocno spadła by liczba takich strzelanin.
Oczywiście, że ich problemem jest łatwy dostęp do broni. Psycholi nie brakuje na całym świecie ale to w USA jest najwięcej takich masakr. 20 lat temu w Australii doszło do tragicznej strzelaniny i tam ich rząd powiedział dość i ostro ograniczył prawa do posiadania broni. Wartość czarnorynkowa broni smg to kwoty kilkunastu tysięcy dolarów więc trzeba mieć nie tylko nie równo pod sufitem ale i sporo kasy. W USA producenci bronii ostro lobbują aby nikomu do głowy nie przyszło zakazać sprzedaży broni, politycy wiedzą, że to drażliwy temat bo wielu obywateli uważa 2 poprawkę do konstytucji za żelazny element amerykańskiego stylu życia. Do mnie nie przemawiają żadne argumenty osób, które są za takim łatwym dostępem do broni oprócz tego, że oni po prostu lubią broń.
Pasowałaby swoimi imażem, jako postać w grze, ale muzyki niech nie tyka bo takiego gatunku muzyki oczekuje w Night City
[link]
Sorki. Nie tam. Musisz wejść w ustawienia windows 10, (prawy klawisz myszy na START i tam USTAWIENIA), dalej GRANIE, potem OPCJE SIECIOWE XBOX i tam będzie opcja NAPRAW. Po naprawie przeskanuj jeszcze raz ustawienia i będzie śmigać. Wcześniej pisałem z pamięci.
Grasz na PC? Nie połączyło Ci sesji horizon life pewnie przez to, że aplikacja XBOX w Windows 10 nie może zakwalifikować protokołu Teredo. Wejdź w aplikację XBOX w Windows 10, potem Ustawienia i sieć. Tam sprawdź czy wszystko jest ok. Jeśli masz jakieś błędy(!), szczególnie dotyczące Gra Xbox dla wielu graczy - rodzaj NAT i łączność z serwerem, to kliknij na dole NAPRAW a potem na SPRÓBUJ PONOWNIE aby sprawdził czy udało się naprawić problem. U mnie po ponownym sprawdzeniu wszystko śmiga. Jakby Ci to nie pomogło to szukaj na necie informacji pod hasłem "xbox/teredo"
Miałem podobnie. Wejdź w aplikację XBOX w Windows 10, potem Ustawienia i sieć. Tam sprawdź czy wszystko jest ok. Jeśli masz jakieś błędy(!), szczególnie dotyczące Gra Xbox dla wielu graczy - rodzaj NAT i łączność z serwerem, to kliknij na dole NAPRAW a potem na SPRÓBUJ PONOWNIE aby sprawdził czy udało się naprawić problem. U mnie po ponownym sprawdzeniu wszystko śmiga. Jakby Ci to nie pomogło to szukaj na necie informacji pod hasłem "xbox/teredo", np. [link]