sabaru nie jest to jakaś randomowa organizacja - została założona w 88 roku. Istotna jest podpisana umowa i w jaki sposób zabezpieczono się przed odsprzedażą. Byłem w Lancaster - tam życie toczy się zupełnie inaczej. Na drogach spotyka się dorożki prowadzone przez Amiszów. To jest ich największa osada w US. Cieszę się, że są tacy ludzie jak ten farmer.