Zgarnąłem Starfielda za friko kupując kartę od AMD i bawię się cudownie, jasne że ma sporo wad ale pierwsze 50 godzin przepadły mi w mgnieniu oka.
Trafia w mój gust znacznie bardziej niż Skyrim czy FO4 które uważam bardziej za przygodowe symulatory chodzenia niż RPGi.
Coś za mną chodzi to (nie)straszny crap
Postać właśnie zagrana perfekcyjnie i jedna z moich ulubionych. Wyczekiwałem tylko aż znów pojawi się na ekranie.
Bez porównania lepsza od poprzednich części które potrafiły być do bólu nudne, glupie i zasypane jump scare'ami.
Ta część jest najmniej horrorowa i wychodzi jej to na dobre, bohaterowie w końcu nie wypowiadają kretyńskich kwestii, czuć pomiędzy nimi chemię i fabuła mniej więcej trzyma się kupy.
Rozgrywka nadal jest taka jaka była, ale postacie teraz poruszają się normalnie i znacznie szybciej.
Co miesiąc można mieć Gamepass'a za 4zł, wystarczy w aplikacji Microsoft Store zalogować się na konto z aktywną subskrypcją a w apikacji Xbox zalogować się na konto na którym faktycznie się gra. Oczywiście co miesiąc trzeba zakładać nowe konto na stronie Microsoftu i na PC traci się dostęp do gier EA (w sumie strata żadna) ale poza tym ma się dostęp do całej biblioteki ponieważ Gamepass jest współdzielony. Na konsoli jest jeszcze prościej.
"Nawet odejmując optymalizację bo dana osoba grała na konsoli"
e-ehm, na PS5 i Series X gra nie potrafi utrzymać stabilnych 60 klatek, często dropiąc poniżej 50.. a wygląda troszkę lepiej niż DS3 z 2016 roku, kompletny cyrk. Oczywiście na poprzedniej generacji jest jeszcze śmieszniej, 24fps experience.
.. przecież na Geforce Now możesz sam wejść w ustawienia graficzne i je wymaksować. Wydaje mi się że darmowa godzinka którą tam oferują działa chyba na gorszych PCtach, próbowałem kiedyś Watch Dogs 2 i gra po prostu klatkowała, miała mocne spadki do ~40 fpsów.
Yep, ceny są już absurdalne. Najlepiej nabyć konsolę a PC'ta mieć na tyle dobrego żeby odpalił jakieś indyki lub mmo.
Świetnie się bawiłem, dawno żadna gra nie dała mi aż tyle frajdy ze zwykłej walki z przeciwnikami. Czułem się jakbym grał w faktycznie skończony produkt, wszystko działało tak jak powinno i zostało dopięte na ostatni guzik, nie natknąłem się choćby na jednego buga. Rozgrywka również była niesamowicie płynna, bronie były różnorodne a każdą umiejętność którą nabywała Jesse używało i łączyło się wyjątkowo intuicyjnie.
Jedyne do czego faktycznie mógłbym się przyczepić to niezbyt czytelna mapa i drzewko umiejętności które było akurat do bólu nudne.
Wymęczyłem się strasznie chcąc skończyć ten dodatek, jest po prostu gorszy od podstawki. Fabuła znów napisana jest przez kogoś kto pisać nie potrafi, parkour jest wymieniony na jazdę buggy, a skondensowane niewielkie miasta zastąpione są jedną dużą i nudną wsią.
Gdyby tylko na linuxie działały gry z windowsa, przerzuciłbym się na jakieś distro w mgnieniu oka. Trzymam kciuki że steam w końcu namiesza.
Młodości? Wszystkie te bugi nadal są w FH4, multiplayer jest absolutnie beznadziejny i tutaj znowu jest to samo, lobby potrafi się zawiesić i 12 ludzi siedzi przez 10 minut na ekranie wczytywania.
Ostatnio ogrywam sobie Dirty po kolei i dwójka na pierwszy rzut oka wydaje się być znacznie fajniejszą jedynką, ale jest praktycznie pod każdym względem uproszczona i ogołocona, brakuje samochodów, brakuje tras, brakuje jakichkolwiek podstawowych ustawień asyst itd. W jedynce również asyst nie dało się zmienić, ale samochody były podzielone na RWD, FWD i 4WD, pomiędzy zawodami mogliśmy je naprawiać, a ustawień było mnóstwo. Dwójka to po prostu taka sobie ścigałka dająca jakąś tam frajdę, dosyć szybko zaczyna nużyć bo trasy ciągle się powtarzają, a każdy samochód prowadzi się mniej więcej tak samo. Trójka starała się te rzeczy przywrócić, ale nie robiła takiego dobrego pierwszego wrażenia jak właśnie ta część.
Ma zupełnie inny klimat, znaczna większość wrogów jest humanoidalna i nudna, npce są wyjątkowo rozgadani i mniej tajemniczy. W dodatku kilka mechanik jest skopanych, trzeba inwestować w agility żeby unik był tak samo użyteczny jak w DS1, a po każdej śmierci traci się maksymalne HP aż ma się tylko 50%, przez co każda porażka jest jeszcze bardziej frustrująca. Twórcy wzięli sobie do serca też to że DS był "symulatorem umierania" i poukrywali mnóstwo wrogów którzy znikąd na ciebie skaczą gdy tylko się zbliżysz, przez co ciągle ginie się z nie swojej winy.
DS1 było zupełnie inne.
Oby wszystkie części ci się spodobały, mi niestety tylko jedynka. Dwójka była taka sobie, a trójka miała znacznie szybszą walkę która mi nie podeszła.
Dawno się tak przy grze nie wynudziłem, dosłownie w połowie gry poszedłem do łóżka i zdrzemnąłem się na dwie godzinki. Co nie oznacza że gra mi się nie podobała, była ok, ale jest tu niewiele "grania", po prostu płynie się ciągle do przodu i otwiera się przejścia za przejściem.
Identyczne, słowo w słowo, były komentarze pod newsami Cyberpranka
RollerCoaster Tycoon 2 na bieżąco otrzymuje usprawnienia dzięki projektowi OpenRCT2, a społeczność nadal jest aktywna, wystarczy sprawdzić YT bądź różne fora pokroju reddit. Gierka się zupełnie nie zestarzała, warto sprawdzić.
Przezabawne te komentarze. Narzekacie na brak singla i wygórowaną cenę (która faktycznie taka jest) za grę w której mnóstwo ludzi będzie się świetnie bawić przez kilkaset godzin, ale kiedyś wydawanie ponad 200zł żeby pograć tylko w swoją 4-5 godzinną kampanię było warte tych pieniędzy, bo jak wiele osób tutaj twierdzi singiel to było główne danie, a multik był dla nich jedynie dodatkiem
Powinna ta kampania być za taką cenę? Mogłaby być, mogłaby również trwać przynajmniej te 8 godzin, ale nie ma, więc wystarczy pominąć tą część i nie narzekać. Jeśli faktycznie multiplayer na tym zyska i będzie dopieszczony to mnóstwo ludzi się ucieszy, bo ich singiel nigdy nie obchodził.
A co do trailera to jak na grę bez kampanii był genialny, znalazły się nawet nawiązania do poprzednich części.
To najzwyklejsze puszczenie oczka do fanów trójki i czwórki, najlepsza część tego trailera.
Wytrzymaj dopóki nie dotrzesz do Lost Lake, jeśli wtedy gra nadal cię wystarczająco nie zainteresuje to raczej nie warto dalej grać. Ja również mocno zniechęcony byłem pierwszymi 10 godzinami, ale potem gra staje się nieco lepsza i wprowadza ciekawsze postacie.
W końcu przeszedłem i jestem nieco zawiedziony, bo w sumie Days Gone jest dobre, ale miało potencjał być jedną z najlepszych gier tej generacji.
Niestety fabularnie gra leży, postacie z paroma wyjątkami są do bólu nudne lub irytujące, przez pierwsze 20 godzin gra nie chce dać graczowi lepszych zabawek i nie wprowadza żadnych nowych wrogów pomimo tego że kilku ich jest, przez co ciągle wieje nudą. Dostęp do hord na mapie dostaje się dosłownie pod sam koniec gry (ok. 40h), i choć można się na nie natknąć wcześniej, to gra nijak do tego zachęca bo z trudniejszymi nie ma się szans.
Ogółem gra rozpędza się gdzieś dopiero w środku a najbardziej fun jest pod koniec, tyle że wtedy fabularnie jest najgorsza a świrusy są odstawione na bok.
Okropnie oskryptowany każdy jeden element tego "gameplayu", doklejone w postprodukcji komentarze Aloy i każdy najmniejszy ruch SI.
Prawdziwa rozgrywka będzie wyglądać zupełnie inaczej, ale wygląda to ładnie.
Ja właśnie przechodzę sobie jedynkę, ostatnim razem gdy próbowałem w to grać to dałem sobie spokój przy walce z Capra Demonem, tak bardzo zirytował mnie ten durny design miniaturowej areny z psami i bossem który od razu skacze na łeb.
A dziś? udało mi się go pokonać za pierwszym razem, co prawda z dziewięcioma estusami, ale wciąż!
Niestety fabuła ciągnie ten tytuł mocno w dół, nie ma nawet ani jednej postaci którą można by polubić, wątek główny jest nudny a ci "źli" dosyć żałośni.
Nieco mi wstyd że nie przeszedłem nigdy Diablo II bo zakochany jestem w PoE i Grim Dawn. W sumie fajnie byłoby najpierw przejść wersje oryginalną chociaż raz, potem w mod Reign of Terror do Grim Dawn, a potem pykać w Resurrected.
Na niskich gra wciąż wygląda świetnie, wystarczy podbić tekstury i włączyć okluzje otoczenia, wtedy przy normalnej rozgrywce ciężko dostrzec różnice pomiędzy low a high.
Najlepszy roguelike jaki powstał.
Supergiant zrewolucjonizował ten gatunek, niesamowicie połączyli interesującą fabułę i świetnie napisane postacie z rozgrywką roguelike która w ogóle nie nuży i daje nam do dyspozycji mnóstwo broni, aspektów, ulepszeń i pozwala podejmować decyzje jak tym razem chcemy poprowadzić postać aby się wydostać, a nie zasypuje nas losowością jak to zwykle bywa w tego typu grach.
A mnie też bardzo irytuje taki pop-up, mnóstwo detali pojawia się dopiero 10-20m przed graczem, a samochody dosłownie spawnują na oczach w 16:51, zaś w 16:56 lampy zaczynają świecić dopiero jak się jest już bardzo blisko.
W minucie której kolega wyżej podał słupy nagle gasną a światło na krawężniku się oświeca dokładnie te kilka metrów przed graczem, reklamy po lewej stronie pojawiają się znikąd, no i ten samochód na przeciwko się transformuje wręcz śmiesznie, polecam sobie puścić ten urywek w spowolnionym tempie.
Sory, wiem że troche czepialstwo ale będzie się to bardzo rzucało w oczy podczas normalnego grania, znacznie bardziej niż w tych sekundowych scenkach. Mnie osobiście nic bardziej w grach nie irytuje niż długie loadingi i właśnie bardzo słabo ukryte doładowywanie się mapy i pop-up.
Nigdy nie ciągnęło mnie do żadnych gier z tej serii, ale jako że jest w Game Pass to przeszedłem sobie dwie ostatnie części i muszę powiedzieć, że żałuje że nie zagrałem w te gry wcześniej.
Graficznie miażdży większość innych tytułów, cutscenki są profesjonalnie wyreżyserowane, postacie i dialogi świetnie napisane, gameplayowo choć ciągle to samo to jednak nie nudzi, po prostu czuć że cała gra jest doszlifowana i solidnie zrobiona, cudo.
Napisałem że nie jest brzydka, nie że wygląda niesamowicie. Nie wiem w ogóle jakie można mieć zastrzeżenia do oświetlenia bo wygląda lepiej niż w większości gier, od razu widać że cienie to nie jakieś szare plamy a światło pochodni odbija się inaczej w zależności od powierzchni i umyka pomiędzy cegłami i kamieniami.
Tak to jest gdy patrzy się na screenshoty w bardzo niskiej rozdzielczości, gra wcale nie jest brzydka.
https://1images.cgames.de/images/gamestar/279/der-herr-der-ringe-gollum_6098960.jpg
Same smutne buły w tych komentarzach. znawcy niczego.
Grafika jest jaka jest, Riotowi na pewno zależy żeby gra miała bardzo niskie wymagania, użycie takiej a nie innej stylistyki spełnia oba wymogi, wygląd może cieszyć oko a gra ruszy na byle laptopie.
Mi na nieco starszym PC z i5'ką, Windows 10 z każdą aktualizacją chodził coraz gorzej, dwa dni po formacie system już potrafił sapać i proste rzeczy zajmowały mu trochę czasu, w porównaniu do 7 czy 8.1 działa bardzo słabo i jest zapchany niezbyt potrzebnymi funkcjami.
Jeśli IV będzie taka jak poprzedniczka to wiadomo że dla większości będzie fajna na raz albo dwa, a w PoE ludzie nadal będą grali latami, tworzyli co chwile nowe buildy i rzucali forsą na kosmetyczne rzeczy.
Pod prawym jest blok a nie mocny atak.
To jest mmorpg, nie single-player rpg, zasady są zupełnie inne. Gdyby z każdego przeciwnika miała wypadać jego zbroja i uzbrojenie, to wszyscy narzekaliby że muszą co chwilę biegać do NPC sprzedawać bezużyteczne rzeczy.
Żeby ciągle używać magii potrzebujesz laski których są cztery rodzaje - lightning, fire, cold i restoration, trzy pierwsze mają różne efekty i "mocne ataki", a ostatnia jest do leczenia sojuszników.
Jako że wybrałeś Sorcerera to masz trzy drzewka magiczne od swojej klasy z umiejętnościami aktywnymi i pasywnymi + drzewko "destruction" pod zakładką broni (jeśli zacząłeś używać laski) + inne drzewka, jak np. od gildii magów do której możesz dołączyć, która też oferuje przeróżne umiejętności.
Dla casuali gra oferuje eksploracje, rozwój postaci oraz crafting, dla reszty również 4 osobowe dungeony, rajdy, pvp na arenach oraz w gigantycznym Cyrodiil i min-maxowanie swojego buildu, farmiąc odpowiedni ekwipunek i ulepszając go.
Poużywam ProtonVPN skoro jest darmowe, zgaduję że lepiej mieć niż nie mieć, a opinie w internecie są bardzo pozytywne.
Nie zauważyłem też żadnych spadków prędkości łącząc się z polskim czy słoweńskim serwerem, nie mam jeszcze światłowodu.
Poważnie? News na podstawie jakieś losowego postu na reddicie który nawet nie zdobył popularności? xD
Ostatnie kilka komentarzy tutaj to jakaś totalna kpina, ludzie spędzają w grze po 800+ godzin, po czym stwierdzają że gra taka w sumie 4/10 i że troszkę się znudzili. WTF?
Gra jest genialna i ma kontent na setki lub nawet tysiące godzin, prowadzi ją chyba najuczciwsze studio na rynku, model Free2Play jest BARDZO sprawiedliwy - na początku faktycznie może wydawać się inaczej, ale gdy ogarnie się co jak i gdzie, to zdobywanie platyny jest dziecinnie proste. Sam przez pierwsze kilkaset godzin nie wydałem ani złotówki a zdobyłem wszystko co chciałem bez specjalnego grindu.
Istnieje również potrzeba korzystania z wikipedii czy innych stron - jest to wada, ale tak samo jest z innymi grami, szczególnie z tymi świetnymi i skomplikowanymi.
Zapowiada się gra roku, nie podoba mi się tylko jak bardzo zaspoilerowali główny wątek..
Mam wrażenie że będzie lepsza od jedynki, ale to jedynka wciąż będzie uznawana za tą "najlepszą" bo najlepiej zagrała na uczuciach graczy, tutaj nie będzie już takiego nacisku na relacje ojciec-córka. Nie wygląda też na to żeby Joel uczestniczył chociaż w 50% gry, ale nie wiadomo.
Nieporównywalnie lepsza od jedynki, lecz wciąż okropnie frustrująca. Sekwencje z helikopterami i czołgiem to było totalne dno, tak samo jak ta z gościem który przyjmuje kilka magazynków w czoło zanim można go wykończyć plaskaczem.
Ostatnie pare chapterów też były okropnie irytujące, granatniki i RPGi za każdym rogiem.
Gra okropnie się zestarzała, udało mi się przejść połowę i już miałem jej dosyć.
Zwiedzanie spoko, postacie i dialogi spoko, ale cała reszta jest tak tragicznie przeciętna.. 3/4 rozgrywki do strzelaniny z falami przeciwników którzy przyjmują 15 naboi na gołą klatę.
Mam DS3 i gra mi się na nim wygodnie, myślicie że jest sens zainteresowania się najnowszym modelem lub padem od xboxa?
Nie zgodzę się z tym, że Mad Max twoim zdaniem jest nudny. To jeden z moich ulubionych filmów.
Marvel wypuszcza w ogóle jakieś krwawe filmy? W poprzednich częściach Blade kończyny odlatywały a sam klimat był mroczny
:O
Czyli świat jednak kiedyś był czarno-biały i w niektórych miejscach nadal jest, przecież tak są nakręcone i pokazane widzowi.
/watch?v=z0M04ACN4lw
Jak ja nie lubie Polaków, 90% ludzi tutaj nie zna się w ogóle na kinematografii a ich ulubione filmy to szybcy i wściekli, mimo to każdy z nich jest ekspertem bo przeczytali książki / pograli w gierkę.
Może po prostu nie graj w gry które ci nie pasują? trzeba mieć coś z głową żeby wystawiać niskie noty grom z gatunku który ewidentnie cie nie kręci i w dodatku oceniać je na wszystkich trzech platformach żeby jak najbardziej zaniżyć średnią.
Doom i Borderlandsy są dla ciebie nudne i powtarzalne, a seria AC świetna.. :D
To tylko taki mały bullshit, Handsome Collection gdy wyszło to kosztowało 59 euro.
Gość rozstawia pionki na szachownicy i rusza nimi w różne strony, szalenie emocjonujące.
Masakra ludzie, ogarnijcie się.
Po paru rundach jest mnóstwo decyzji które trzeba szybko podejmować i dobrze rozporządzać złotem, to że widzisz tylko postacie atakujące się nawzajem bo nie masz pojęcia o zasadach gry nie oznacza że jest ona płytka i nudna.
Kurła nadal strzelają z karabinków w tych cod'ach, mogliby przenieść akcje do XIX wieku i napierdalać sie muszkietami..
Jeśli ktoś lubi te uniwersum, dosyć ciekawe postacie i dobrze napisane dialogi to być może spodoba mu się Inkwizycja tak samo jak mi, ale jest to gra do bólu przeciętna, z beznadziejnym interfejsem, pustymi questami i takim sobie rozwojem postaci.
Tak czy siak, można spędzić miło te 30-50 godzin i grę odstawić, by zaraz o niej zapomnieć.
Przeszedłem właśnie podstawkę z dodatkami, jak dla mnie gra świetna.
Głównie dzięki świetnie pomyślanemu rozwojowi postaci gdzie wybiera się dwie klasy i konstelacje na gigantycznym drzewku "poświęcenia"
Jedynie klimat i soundtrack mi nie za bardzo podszedł, ale tak czy siak gra jest warta każdej złotówki.
Próbowałem w to pograć po Bastionie, muzyka jest niesamowita, ale gameplay taki sobie..
Jak na moje to interfejs jest w miarę przejrzysty a mam w gierce dopiero ~20 godzin, więc mniej więcej dopiero zaczynam, nie wiem jak mógłby być zrobiony lepiej. A cel jest zawsze jeden, dostanie się do statku i ucieczka z planety.
Na oceny graczy nie ma co patrzeć bo jedni wystawiają 10 a inni 0 hurtem. Jak już masz brać jakiekolwiek oceny pod uwagę to tylko od zaufanych recenzentów z podobnym gustem do twojego, a od graczy dopiero po paru tygodniach.
Jak na moje to Ciri masakra, a Yennefer wygląda zbyt słodko, taka buzia ma grać upartą kobietę?
Gra ma straszny problem z dawkowaniem informacji, bez przerwy zasypuje ścianami tekstu. Taki sobie interfejs też nie pomaga.
To jakiś żart chyba, rozumiem gdyby RTX 2070 czasem przycięła przy tych ustawieniach, ale 2080 i Ti też? Masakra..
Edit: W sumie to nieważne, grafika jest miodzio, trzeba to po prostu obejrzeć na YT w 4k, a i tak wiadomo że jakość jest tam mocno obniżana.
Jak dla mnie również wygląda to dobrze, ale oczekiwania jakby były nieco większe. Był ten efekt "wow" gdy zobaczyłem umiejkę z rykoszetem naboi i ze wspinaniem się po ścianach, lecz reszta wydaje się po prostu ok, brakuje jeszcze mocnych szlifów.
Najgorzej jak dla mnie to wyglądał ten pistolecik, strasznie drewniana jazda samochodem i taka sobie grafika za dnia, mocno plastikowa.
Podobają mi się te umiejętności aktywne, chyba zrobione identycznie jak w nowym GoW'ie. Mam nadzieję że ta odsłona będzie jeszcze lepsza niż Origins, a wiele na to wskazuje, jeszcze miesiąc z hakiem <3
Trawy raczej jest tyle samo, za to saturacja jest na pewno bardzo mocno podbita
Miło byłoby gdyby fabuła i postacie były bardziej interesujące niż w jedynce, to chyba był jej najsłabszy element.
Niestety te całe wybory moralne zmieniające przyszłość nie napawają optymizmem, tak naprawdę nikomu się nie udało tego jeszcze dobrze wykonać, już wolałbym liniową fabułę i poruszające poboczne questy, ale cóż, nie ma co narzekać.
Jestem pewien że znów wsiąknę na setki godzin a przez późniejsze aktualizacje będę co chwilę wracał by jeszcze poubijać kilku zombiaków :)
Bo to głupki, rzadko warto zaglądać do komentarzy na naszych ojczystych stronach
Ale.. Settlersy 7 nigdy nie popularne, zapewne sprzedały się nawet bardzo kiepsko przez złą opinię którą sprawił uciążliwy DRM.
Gra była bardzo grywalna, a w dodatku miała przyjemny polski dubbing.
Jak długo karty graficzne z poprzedniej generacji będą jeszcze na półkach? Nie widzę sensu kupowania niczego więcej niż 1070/Ti dla 1080p, a nie chciałbym się zdziwić że nagle nie można nowych dostać.
Kolorowo jak FC3? W tym trailerze są praktycznie same odcienie szarości, wszystko kolory są wyblakłe, trawa jest troche zielona, ale jak wyjrzysz za okno to tamta wygląda podobnie :/
Niestety, nie każdy jest fanem strzelanek dziejących się podczas II WŚ, a oni na pewno chcą by produkt sprzedał się jak najlepiej, dlatego wygląda to tak jak wygląda. Ludzie w EA nie są głupi, dla nich to biznes i wydanie gry takiej na pewno opłaci im się bardziej. Mi osobiście wszystko jedno, wiedziałem że singiel na pewno nie będzie wart mojego czasu, a multiplayer jak zwykle nie zawiedzie i będę w niego pykał kilkaset godzin, jak zawsze.
Albo do przeciętnego zasilacza
Dobra giera, średnie MMO, śliczna grafika i różnorodne lokacje, średni combat.
Na pewno warto spróbować bo gra ma fajne elementy rozgrywki i crafting, zaglądam do niej kilka razy do roku i zwykle zostaję na miesiąc lub dwa, a mnie MMO zwykle dosyć szybko nudzą więc to i tak nieźle.
Polecam Kingdom Rush, nie dość że gra już jest bezpłatna, to jeszcze nie ma ani jednej reklamy, poza tym to cholernie dobry tower defense. Jest jeszcze druga i trzecia część, za które trzeba zapłacić ~10zł
Miałem już bardzo wiele telefonów, w niektórych da się usunąć, w niektórych da się usunąć dwie lub trzy, w innych da się tylko je wyłączyć, też dwie czy trzy, czasem kilka. Najgorzej jest w telefonach HTC, aktualnie z tego co pamiętam to zmuszają do ich posiadania, bo producent nie daje systemowych, nie da się ich wyłączyć nawet jeśli chciałbyś pobrać jakąś inną np. galerię ze sklepu.
Tłumacz google, gry google play, zdjęcia google, google+, google duo, muzyka google, filmy google, książki google? ten syf. Szczególnie gdy ma się już apki spełniające te same funkcje od producenta telefonu.
A mi tam dyndają te protezy i barwy wojenne jak u wikingów, tak długo jak gameplay będzie dobry, będzie wiele broni i personalizacji, dobrych map i dobrych trybów, to znów wsiąknę na kilkaset godzin w multika.
Wszystko to nijak na razie wygląda
Chyba grałeś w inną gre, niemalże wszystko w twojej wypowiedzi jest wyssane z palca i nawet nie bliskie rzeczywistości.
Jeśli będziesz robić każdą jedną poboczną misje to tak, może cię znużyć, ale gra ma też niesamowity klimat i najlepiej zrobiony system skradania ever, samo czołganie się i omijanie strażników daje niesamowitą satysfakcje, a w dodatku gra bez przerwy daje graczowi nowe narzędzia do radzenia sobie w nieprzyjemnych sytuacjach.
Polecam obejrzeć filmik TVGRY na youtube, dlaczego ta gra gameplayowo "miażdży" wszystkie inne skradanki (:
Podobał mi się sezon pierwszy, podobał mi się sezon drugi, podobał mi się sezon trzeci.
Nie jestem w stanie stwierdzić który najbardziej, dla mnie każdy sezon jest na tym samym dobrym poziomie - może nie dobrym jako gra, ale na pewno jako interaktywny film.
Po pierwszym odcinku nie byłem przekonany do Javiera ani do Kate, kolejne na szczęście to zmieniły, cała historia jest spoko i wciąga jak zawsze.
Spoko przygodówka ale nic ambitnego, coś na miarę gier telltale, więc jest przyjemnie.
A ja się własnie zawiodłem, Black Flag podobał mi się bardziej i był dwukrotnie dłuższy. Rogue jest jak taki średniej wielkości dodatek DLC, nawet mniejszy niż Krew i wino.
yy, Battlerite? Jestem nałogowcem WF oraz PoE i własnie od niedawna również Battlerite'a, nie dość że jest to coś oryginalnego to jeszcze ma taki potencjał i jest tak grywalne że głowa mała.
Z każdą zrobioną postacią to drzewko wydaje się coraz mniejsze i z łatwością można się w nim odnaleźć.
Co do handlu, GGG niedawno umieściło długi post co o nim sądzą i dlaczego nie warto go zmieniać w prosty dom aukcyjny. Stworzyli również własną stronę podobną do tej z której dotychczas wszyscy korzystali - poetrade.
Ktoś tu ma chyba schizy, oczywiście że gra wygląda dziesięć razy lepiej od World at War.
Ktoś wie czy jest wbudowane skalowanie rozdzielczości? bo raczej będzie to moja jedyna nadzieja, tak jak przy Shadow of War.
Grze aktualnie brakuje wszystkiego, są tylko podstawy - otwarta mapa, bronie i lobby. Jeśli twórcy naprawdę potraktują to poważnie, to może to być ogromny hit. Wystarczy dodać nowe mapy, więcej broni, zmienić strzelanie, dodać inne kamery, pojazdy, customizacje i może to być solidny konkurent i pierwszy battle royale zrobiony przez dużą firmę.
Gra miodna, brak polskiej wersji boli mimo że angielski znam dosyć dobrze, niestety nie wystarczająco aby wiedzieć co każde rzadziej używane słowo lub zdanie oznacza, dlatego siedzę sobie z tłumaczem w telefonie i nawet daje radę. Wcale nie jest tak trudno jak się niektórym może wydawać.
Niesamowicie zaskoczyło mnie jak oprawa graficzna przetrwała próbę czasu, minęło 8 lat a gra nadal wygląda naprawdę ślicznie, nawet gdyby wyszła teraz to nikt by nie psioczył.
Grałem we wszystkie części i Syndicate zdecydowanie zasługuje na wyższe miejsce.. Była to część nieporównywalnie lepsza od trójki, Unity, Revelations i jedynki. Miała niesamowicie odwzorowany Londyn, calutki klimat wiktoriański i po raz pierwszy wprowadzone dwie grywalne postacie - które nie były aż tak nudne jak te z Rogue, Unity czy trójki.
Jasne, to było nadal to samo, ale dla samego klimatu Londynu w czasach wiktoriańskich i postaci historycznych naprawdę warto zagrać jeśli ktoś pominął tę część.
Mam wrażenie że będzie to AC pokroju Black Flag tylko że z lepszą historią assasynów, już zacieram rączki.
Chyba najbardziej "overrated" gra w historii. Owszem, jest dobra, ale do oceny na poziomie 9/10 brakuje jej niesamowicie wiele.
Po pierwsze jest kiepskim RPG'iem, nie ma żadnych statystyk oprócz trzech podstawowych - hp, mana i stamina - koniec. Do tego jest jeszcze dmg i armor, niesamowita casualizacja.
Questy w 95% prowadzą nas po sznurku, znajdzie się parę fajniejszych, ale zwykle sprowadzają się do krzątania po nordyckich grobowcach i jaskiniach.
Followersi to śmiech na sali, pal licho że nie potrafią się poruszać za graczem, ale ilość interakcji w jaką można z nimi wejść to z reguły 2 unikalne dialogi i dawanie im tych ciężkich smoczych kości żeby nosili je za nas. Nie wiemy w czym się specjalizują, większość jest słabo scharakteryzowana i nudna. Tych wartych posiadania można policzyć na palcach jednej dłoni.
Rozwój postaci na papierze wygląda fajnie, zwiększają nam się statystyki gdy po prostu praktykujemy jakąś dziedzinę, ale po pewnym czasie robi się to niesamowicie mozolne i mało wynagradzające, poza tym połowa drzewek jest do wyrzucenia bo są bezużyteczne - tu na szczęście przychodzą mody.
Walka również jest taka sobie i nudna, jedynie jeśli gra się magiem to można pokombinować i mieć z tego jakąś zabawę.
Największym plusem na pewno jest swoboda, choć i ta jest moim zdaniem mocno ograniczona. Jasne, można przejść tutorial i iść gdzie się chce, ale część lokacji jest fabularna, kolejna część jest pozamykana za questami, kolejne to zapychacze, niewykorzystane lokacje z bandytami albo bliźniacze do siebie jaskinie z jakimś trollem albo niedźwiadkiem. Do tego jeśli już jakąś lokacje znajdziemy i od tak sobie ją zwiedzimy, to bardzo prawdopodobne że zaraz znajdziemy związany z nią quest (yep, zwykle mało interesujący) i będziemy musieli do niej wracać.
Wszystko jest takie sobie ale jednak chce się w to grać, głównie przez ten otwarty świat i przez to że możemy się w niego wczuć. Gra nawet po tych 6 latach potrafi nas zachwycić widokami w paru lokacjach na zewnątrz.
Jest to fajny symulator chodzenia i zbierania questów, bardziej gra przygodowa niż RPG jakimi były poprzednie TES'y, niestety
Ale sie cieszę że twórcy się nie spieszą i gra sie rozwija, będzie cudo.
Grałem w obie i obie są takie sobie, choć Paladins przytrzymało mnie na chwilkę dłużej. To co najbardziej moim zdaniem boli w OW to to, że nie ma absolutnie żadnej różnorodności. Wybierasz tą samą postać po raz setny i zawsze jest identyczna, a w Paladins można zawsze coś pozmieniać dzięki buildom itd.
Faktycznie twarze i ich mimika to jakaś parodia, w poprzednich częściach wyglądało to lepiej i mówię bardzo poważnie. Odpalcie sobie jakiś filmik z pierwszej części i porównajcie, a dla przypomnienia to jedynka wyszła prawie 10 lat temu, więc nieźle sie popisali..
Jedyna szansa w gameplayu, jeśli to będzie kolejny singlowy MMORPG jak Inkwizycja to mamy fail roku.
Teraz tylko czekamy na analize japońskich smaczków w tym gameplayu!
Po screenach zapowiada się nieziemsko, nawet się ciesze że tyle razy przesuwają premiere.
Szkoda troche że interface praktycznie identyczny, animacje skopiowane. Niby prawdziwy sequel, ale nie do końca.
Nie jestem fanem MGS, nie przepadam za Kojimą, skradanki mnie szybko nudzą, ale ta produkcja to istny sandboxowy majstersztyk. Zdecydowanie jedna z najlepszych gier z jakimi miałem do czynienia, niesamowicie wciągająca i mimo niby tych samych powtarzalnych misji, absolutnie nie wywołuje u mnie znudzenia. Na razie mam za sobą jakieś 20 godzin rozgrywki, jestem gdzieś w 1/3 fabuły i gra staje się coraz ciekawsza, co chwile daje graczowi nowe narzędzia i sposoby na radzenie sobie w różnych sytuacjach - w przeciwieństwie do np. znacznie wyżej ocenianego Dishonored, gdzie po oddaniu w nasze dłonie sztyletu, teleportacji i opętania szczurów/ludzi gra nie ma nic więcej do zaoferowania i po paru godzinach staje się nużąca.
Poradnik do postaci z gry o której na tvgry nie było nawet wzmianki? bardzo to dziwne, nie wiem co to ma być ani skąd sie ten pomysł wziął xD
Uwielbiam jak bezpośrednio zwraca się w tym komentarzu do bethesdy, może przeczytają.
Co do samego TESO to ostatnimi czasy radzą sobie z grą świetnie, a teraz zapowiadają jeszcze dodatek poprzedzony niezlym cinematikiem.
Tylko 11% osób które zakupiło MP3 go ukończyło? co jest z ludźmi nie tak? jeszcze rozumiem jeśli chodzi o jakieś gry z masą powtarzalnej zawartości, ale liniową strzelankę?
Dodając z 4 mody i używając programików do poprawy LOD oraz cieni, gra wygląda lepiej niż ta wersja i w dodatku wydajność to niebo a ziemia.
Gry od początku tej generacji nie wyglądają coraz lepiej, a wymagania idą do góry jak nie wiadomo co..
Daliby takie tekstury jedynce to obie gry wyglądałyby graficznie bardzo podobnie.
Jak dla mnie to już sam pomysł na świat jest słaby, a gameplay wiadomo jaki będzie..
Pierwszy raz daje unlajka pod filmem Jordana. Gra nie jest hejtowana dlatego że jest kiepska, ale dlatego że sam twórca zaserwował nam dziesiątki kłamstw tuż przed premierą czego to jego gra nie będzie mieć.
Myślałem że na jednym bądź dwóch dodatkach poprzestaną, dlatego też Drugie Uderzenie niestety mnie ominęło i już nie pogram sobie na serwerach ze wszystkimi dodatkami.. Tak czy siak miło ze strony EA, choć nieco współczuję tym którzy dosyć niedawno zakupili Premium.
Okej okej, przesadziłem trochę. Nie mówię że sam nie będę czekał na czwórke ani że ostatnia odsłona mi się nie podobała, ba, była dla mnie znacznie lepsza niż V2, mniej denerwujących bugów, znacznie więcej możliwości, dużo lepsze lokacje. Ostatnio sobie pogrywam i również stronie od karabinu snajperskiego, i bardzo mi się to podoba.
@yadin W AC również zmieniała się masa rzeczy, postać główna, podstawowa mechanika, silniki gry, umiejscowienie - a ludzie wciąż nazywają każdą kolejną część odgrzewanym kotletem. Ja po tych screenach widzę Sniper Elite 3 w którym znów kierujemy tą samą mało charyzmatyczną i nudną do bólu postacią, tylko tym razem we Włoszech.
Powoli wygląda to jak odgrzewany kotlecik podobnie jak kolejne części AC
Wystarczy zwiększyć saturacje na monitorze i pobrać modyfikacje pogody która usunie mgłę na większych odległościach, osiągając prawie ten sam efekt co w modzie i jeszcze nie utracimy żadnych klatek.