Hmm u mnie spokojnie dalo rade, cos tam hp malalo, ale niewiele. Gdy tam bylem to mialem chyba aby tylko jeden punkt odpornosci na promieniowanie i maske przeciw promieniowaniu/truciznie - mozesz ja kupic w forcie. Sprobuj z ta maska jesli jej nie masz, moze pomoze.
OO Strasznie mnie dziwi to o czym piszesz. Bo owszem jest to dobra gra, ma kilka fajnych rozwiazan, duzo super questow, ogolnie jest inna niz wiekszosc obecnie tworzonych gier, (ktore maja ladna grafike ale jesli chodzi o granie to jest schematyczne, robimy w kolko to samo jak w MMO). I za to piraniom duzy plus. Z drugiej jednak strony to nie jest gra za 20zl w early accesie na steamie, a gra za pelna cene. A niestety potencjal gry zostal zepsuty przez mase rzeczy spartolonych, ktorych nie wiem jak mogles nie dostrzec po 67 godzinach.
Świetny, bardzo zróżnicowany (i śliczny) świat który aż chce się eksplorować. W każdym miejscu można znaleźć coś ciekawego....
Zroznicowanie jak najbardziej na plus, mogloby sie wydawac ze tu las, tu pustynia a tam snieg i lod bedzie glupie, ale o dziwo to dziala i ma swoje uzasadnienie. Swiat jest ciekawy. Ale co do samej eksploracji juz tak dobrze nie jest. z czasem gdy zwiedzamy kolejne takie same ruiny w ktorych nic poza smieciami czy niestety nudnymi nagraniami/ulotkami nie ma, to przestaje to bawic. Projekt swiata lezy, mamy potezne miasto, a na wszystkich drogach do niego, stwory ktorych nie da sie zabic na poczatku. Czy na drodze 90% questow na poczatku sa przeciwnicy z ktorymi nie mamy zadnych szans. Mozna to bylo zrobic zdecydowanie lepiej. XP z przeciwnikow w porownaniu do tego za questy jest zbyt niski. nie ma sensu zabijac przeciwnikow. zwlaszcza z loot z przeciwnikow, o ile ze stworow jest ok, tak brak broni czy pancerzy z ludzi jest slaby. Apropo sprzetu, zdecydowanie zbyt mala roznorodnosc. O ile samych typow broni jest sporo, tak juz ich rodzajow bardzo malo. pancerzy jest bardzo malo. Do tego bardzo slabo zaprojektowany interfejs, w ekwipunku mamy podzial na kategorie, ale juz przy sprzedazy smieci musimy szukac dlugo, do tego ilosc sprzetu kupowanego/sprzedawanego mozemy zmieniac tylko o 1. dramat.
Jest trudno... System walki jest bardzo dobry,...
Poziom trudnosci jest sztucznie zawyzony. A system walki nie jest dobry, i jest wlasnie klikaniem LPM tyle ze w odpowiednich momentach. Bardzo czesto to wyglada tak, ze unikamy/odlatujemy (jesli gra zaskoczy i dostaniemy obrazenia mimo wszystko...) od szarzy a potem robimy serie LPM i Q na koniec, jesli to nie jest jeszcze koniec walki to uciekamy az naladuje sie wytrzymalosc i powtarzamy to. Tylko przy niewielu przeciwnikach, ktorzy moga przerwac nasza serie to trzeba wiecej sie nabiegac. Walki z grupami to w ogole juz dramat. Tak samo zle zrobione walki z npcami po naszej stronie, wtedy xpa za wrogow dostajemy tylko jesli zadamy ostatni cios, a najczesciej w takich walkach nie mozemy tego zrobic zeby przypadkiem nie zranic npca, bo bedzie atakowal nas... Do tego jest tylko z 5 rodzajow stworow, tyle ze pozmieniano im tekstury i nazwy, ale zachowuja sie tak samo, dzieki czemu jest teoretycznie ich mnostwo. Szkoda ze tylko teoretycznie...
Rozwój postaci ponownie jak zawsze w przypadku gier PB jest zrobiony bardzo dobrze.... Ostatni boss padł po 5 hitach...
Ogolnie sam rozwoj postaci charakterystyczny dla piranii jest jak najbardziej okej, ale juz nie jest ok, gdy na poczatku gry uciekamy przed 90% przeciwnikami, a w pewnym momencie gra juz wcale nie stanowi wyzwania (jesli pominac oszustwa, bledy itd o czym bedzie dalej), czy tak jak sam piszesz finalowy boss jest na 5 hitow, a ostatni przeciwnik powinien byc wyzwaniem...
Questy bardzo dobre, wybory i ich konsekwencje to jest mistrzostwo świata.
Wiekszosc questow pobocznych jest bardzo dobrych to prawda. Ale tez sporo slabszych czy schematycznych. Rozne sposoby zakonczen i konsekwencje tez sa ok, dopoki sa logiczne i nie ma bledow, po ktorych atakuje nas cale miasto, czy za dobra deczyje dostajemy wzrost ozieblosci. O ile czesc rzeczy da sie "naprawic" po wczytaniu gry, tak np nielogiczny wzrost ozieblosci przy dobrych decyzjach juz nie, a to psuje wczuwanie sie w postac.
Glowna fabula tez niestety na poczatku zaciekawia ale im dalej tym gorzej.
Postaci i dialogi bardzo spoko...
Postacie sa ok, ale dialogi ? Serio wedlug Ciebie sa spoko ? Albo przepelnione kompletnie przerysowanym patosem, albo glupkowate i totalnie bez sensu, do tego powtorzenia, czesta niezgodnosc tego co jest w napisach a to co postacie mowia. Wiekszosc to pewnie wina tlumaczenia, ale nie wszystko. A calosc niestety jest barzo slaba, nie widzialem jeszcze tak niedopracowancyh dialogow w grze...
Gra jest praktycznie pozbawiona błędów. Nawet AI które podobno jest skopane. Z pełną świadomością powiem, że Wiedźmin 3 po 30 łatkach jest bardziej zabugowany niż Elex bez patchy.
No to juz jest calkiem nie do pojecia. W Elexie jest blad na bledzie. Glitche, przenikania przez sciany, sufit, z lataniem jet packiem dzieja sie dziwne rzeczy, przenikanie sie postaci na drabinie, gdy jedna wchodzi, a druga schodzi. Do tego chyba najwazniejsze bledy podczas walki. Wystarczy nierownosc terenu, ze przeciwnik jest od nas odrobine wyzej lub nizej, a wtedy ona nas leje bez problemu, nasza bron przechodzi przez niego nie zadajac obrazen. Po za tym utkniecia przeciwnikow w skalach. Dwa bestiobije tak zabilem, gdy blokowaly sie w skalach, oczywiscie byly magicznie odporne na bron do walki wrecz, ale juz z broni dystansowej nie... Wiszace questy poboczne, bledy powodujace ze dane miasto nas atakuje, ginacy npce. Blokowanie sie npcow, np po misji dla Zolzy z el colosaro zablokowala mi sie w forcie gdy wracala. spanie itd nie pomagalo, dopiero po wczytaniu gry bylo ok.
AI jest skopane, zachowanie naszych towarzyszy bardzo czesto to dramat. Przeciwnik nas atakuje, a nas towarzysz stoi zadowolony, albo dopiero ruszy sie gdy dostaniemy obrazenia...
Bardzo ciekawe porownanie do W3. U mnie jakos jest odwrotnie, w W3 mialem aby glitche graficzne, a to co dzieje sie w Elexie opisalem wyzej.
W starciu z Wiedźminem 3 nie ma się czego wstydzić, a parę rzeczy jest tutaj zrobionych nawet lepiej
No niestety jedyne co jest lepsze w Elexie to rozwoj postaci (a raczej sam system nauczycieli itd, bo przez projekt swiata nie jest dobrze wykorzystany) oraz konsekwencje wynikajace z questow i decyzji. A po za tym wszystkim W3 bije na glowe Elexa, zwlaszcza jesli chodzi o projekt swiata i dopracowanie elementow gry. O przecietnej grafice, slabych animacjach, czy momentami tragicznych teksturach w Elexie nie wspominalem, bo to trzeciorzedna sprawa, ale niestety rzuca sie w oczy.
Czy Zebrak w miescie pod kopula nas oszukuje, czy dajac mu kase cos dostaniemy za ktoryms razem ?
Niekoniecznie screen dokladnie miejsca, wystarczylby znacznik na mapce :) No chyba ze jest jakos strasznie ukryty. Z gory dzieki :)
Skrzynia Szczura jest w kryjowce Szponow w Miescie pod Kopula, ale nie ma ona zwiazku z tym zadaniem. Daj sie przylapac Chloe na kradziezy, (nie trzeba z nia walczyc), po czym pogadaj ze Szczurem, bedzie dalsza czesc questa, dosc ciekawa wiec nie ma co spoilowac.
Moze to spamowanie bylo niedodpowiednim slowem, ale tak jak pisalem wczesniej to serie szybki ciosow w odpowiednich momentach, czyli to o czym piszesz. tak wlasnie robie. nieuzywam jedynie silnych bo w tym czasie ja dostaje atak, probowalem i z ludzmi i ze stworami. z ludzmi jeszcze czasami sie udawalo, ale ze stworami nie ma mozliwosci, skoro czasem i combo z szybkich ciosow spokojnie moga przerwac. blokowanie dziala z ludzmi, ze stworami juz bardzo czesto nie. wiec i tak lepiej jest unikac, o ile gra nie oszuka i sie uda uniknac ataku...
@Blackthorn
To oswiec mnie prosze jaki jest lepszy sposob. Dla mnie to jedyny sposob - seria z szybkich atakow, ucieczka by naladowac wytrzymalosc i kolejna seria. Silne ataki sa zbyt wolne, moze w przypadku walki z ludzmi czasami uda sie ich uzyc, ale przeciwko stworom to w tym czasie dziabna cie ze dwa razy. Innych sposob na walke wrecz nie znam.
A poziom trudnosci co tu ma do rzeczy ? przeciez od poziomu zalezy jedynie ile maja zycia i ile obrazen zadaja...
Umiejetnosc grania, a raczej nauczenie sie ze walka polega na spamowaniu szybkiego ataku oraz to, ze system walki jest ulomny i nadal potrafi oszukac, więc potrzeba tez szczescia to dwie rozne sprawy...
@DanteHaHaHa
U mnie stało się to w okolicy 12-13 levela gdy moglem zaczac uzywac miecza z energia (znajduje sie w budynku gdzie mamy misje z goliet zeby znalezc straznika kraala, miecz jest na poczatku toksycznych podziemi). Od tego momentu dla powazniejszych stworow bylem na 3-4 hity, a oni na moje 3-4 serie wiec da sie grac, choc nadal jeden blad, czy kolejne oszustwo stwora i albo padasz albo konczysz walke z 1/3 hp.
@Słowiczy
Ok dzieki. Czyli w kolejnych elementach potencjal zmarnowany :( Szkoda, bo mimo wszystkich tych wad jakos chce sie wracac do gry.
@Slowiczy Poczatkowo miałem zamiar isc wyłacznie w strone walki wrecz, ale ze bylo ciezko, wiec pomyslalem ze skupie sie jednak na broni dystansowej. Okazalo sie ze te luki czy bronie palne ktorych moge uzywac zadaja tak smieszne obrazenia ze (zakladajac ze trafie zwlaszcza z lukiem) ze i tak zaraz do mnie podbiegaly i musialem uzywac miecza. Do tego tak jak pisalem wreszcie moglem uzywac miecza z energia, ktory okazal sie solidnym wzmocnieniem (nawet pomimo ulomnego systemu walki) na tyle ze broni dystansowej przestalem wlasciwie uzywac i wrocilem do wiekszego rozwijania sily. Mam jednak legendarny luk z matecznika ktory wymaga glownie sily, takze jak jej tyle nazbieram to przetestuje jak bedzie dzialac.
Poki co nie trzymam sie z nikim jeszcze, chcialem zrobic wszystkie zadania poboczne, zapisac sobie sejwa i potem 3 razy skonczyc gre z kazda frakcja :) Jednak teraz raczej z tego zrezygnuje. Wiec do tej pory strzelanie z luku ograniczalo sie wlasnie do pojedynczych strzalow co nawet przy pojedynczych celach bylo slabe, no chyba ze to byli najslabsi przeciwnicy, a przy grupach to w ogole nie mialo sensu, bo jak zaczynalem strzelac do jednego to cala grupa leciala, (co tez wkurza, bo podchodzac do grupy da sie czasami wywabiac pojedynczych wrogow, a strzelajac nie).
A jesli nic sie nie zmieni i zagram tylko raz z jedna frakcja to zastanawiam sie nad wyborem. Czary barbarzyncow z leczeniem czy przywolancami brzmia sensownie. Za banitami przemawia ulepszanie broni. Klerykow raczej wykluczam...
A Ty ktora frakcje wybrales i czy ich unikalne umiejetnosci daja duzo w rzeczywistosci ?
Zazdroszcze zaparcia by tyle napisac, ale chyba niestety w wiekszosci jak nie ze wszystkim masz racje. Bo gry jeszcze nie skonczylem, dopiero 15 poziom, ale zauwazylem juz wiele z tych rzeczy o ktorych piszesz. Poczatek jest trudny, ale wciagajacy, daje nadzieje ze bedzie to ciekawe i trudne wyzwanie. Szkoda tylko ze to wrazenie mija i okazuje sie ze jest niesprawiedliwe i slabo zaprojektowane. Moich pare przemyslen co najbardziej frustruje na ten moment:
Walka i poziom trudnosci - Zaczalem na trudnym poziomie, ale szybko zmienilem na zwykly. I dalej na poczatku bylo trudno, ale teraz gdy moge wreszcie uzywac lepszego miecza (jakiegos z dmg z energii) to jest latwiej, da sie swobodnie eksplorowac, a omijac musze juz tylko 20% przeciwnikow a nie 90%. Tylko co z tego, skoro na kazdym kroku ten system walki oszukuje. Tak jak piszesz, a to jakis mob sie zablokuje dzieki czemu moze nas atakowac, a my nie trafiamy. Albo mialem kuriozalna sytuacje gdy nie trafilem w przeciwnika (jemu hp nie spadlo) a w npca, ktory stal duzo dalej i fizycznie bylo niemozliwe zebym go trafil. dzieki czemu po kilku minutach mnie nagle zaatakowal i musialem wczytywac gre. w ogole walki z sojusznikami (poza towarzyszami) sa mocno irytuajce, bo w wiekszosci takich walk dostajemy xp tylko jesli zadamy ostatni cios, a trzeba sie mocno postarac zeby to zrobic a przy tym nie trafic npca. a o to bardzo latwo, bo system walki dziala tak, ze czesto nie wiemy gdzie trafimy. Takze blok nie zawsze dziala mimo ze mam wytrzymalosc, a przeciwnik zwlaszcza stwory moze spokojnie przerwac nasze ataki. Do tego walki z grupami, tak jak piszesz w ogole to nie zostalo przemyslane. A walka na dystans poki co jest bezuzyteczna, luk to totalne nieporozumienie.
Eksploracja - jest duzo ciekawych miejsc bronionych przez super mocne stwory, a nagroda sa smiecie. O ile na poczatku jest ok, kazda ilosc kasy sie przyda, tak potem zaczyna to meczyc, a jesli okazuje sie ze tak jest przez cala gre, no to coz slabo. tak samo te notatki, dzienniki audio ktore znajdujemy, malo ciekawych historii.
Nielogicznosc - mialem juz ze trzy sytuacje w ktorych za dobra rzecz jaka powiemy czy decyzje jaka podejmiemy dostajemy wzrost ozieblosci, wiec wychodzilo na to ze np doprowadzenie do walki powodowalo spadek ozieblosci, ale juz towarzysz juz reagowal prawidlowo bo nie zgadzal sie z tym. Strasznie to psuje wczuwanie sie w postac.
Po za bugami, straszna praca kamery i tragicznymi dialogami to najwazniejsze problemy jak dla mnie.
Wiec poczatkowy optymizm mimo trudnosci itd topnieje, do tego stopnia ze nie wyobrazam juz sobie teraz przechodzic tej gry trzy razy po stronie kazdej z frakcji. Skoncze po malu pewnie watek glowny, bo tego jestem jeszcze ciekawy. Ale na ten moment to mimo ogromnego potencjalu zostalo to strasznie zawalone przez tworcow, nie ma nawet co porownywac do gothica, tam pomimo topornosci i wysokiego trudnosci dobrze i sprawiedliwie dzialalo, bylo solidnie i z pomyslem zaprojetkowane. Tutaj to po prostu zostalo zle zrobione. Szkoda.
W Mateczniku
spoiler start
po przejeciu wladzy i dostaniu klucza do wiezy
spoiler stop
sa dwa zamkniete sejfy. Sa powiazane z jakimis questami ?
Tak, ale czy np jak wybiore opcje ze gina tylko banici to czy potem w forcie moge sie donich przylaczyc bez problemu ?
Czy wybor strony w konflikcie w Abessie ma potem wplyw na wybor frakcji ? Czy np jesli nei bedziemy po stronie buntownikow to potem mozna bez problemu dolaczyc do banitow ?
Tak, tyle ze o ile przy ludziach da sie ta serie zrobic, to przy stworach czesto ja przerywaja swoimi atakami, sa za szybkie. Czy np jak unikam szarzy z unikiem, to zanim zdaze sie odwrocic i zaatakowac to stwor jest juz gotowy do ataku. Ale ok jakos z jednym da sie jakos poradzic, ale co z grupa ? Przy dwoch przeciwnikach juz nie ma szans calkowicie, a czesto sa po 3,4...
Zauwazylny jest wzrost obrazen po tym jak wziales umiejetnosci do ataku i walki wrecz ?
Wrazenia po kilku godzinach, mam 9 level.
Jest niezle, ale szalu nie ma.
+ przyjemna choc wymagajaca eksploracja
+ klimat
+ niezle questy, wiele z nich da sie rozwiazac na rozne sposoby
+ optymalizacja
- system walki - w ogole tego nie czuje. biegnie na mnie jakis stworek, raz uda mi sie zrobic unik, a raz dostaje obrazenia mimo ze niby bylem juz poza zasiegiem. na razie wyglada to tak ze moj towarzysz walczy, a ja latam jetpackiem/biegam wokol, a i tak zdarza sie ze przeciwnik gdzies mnie zlapie. luk jest bezuzyteczny, zadaje minimalne obrazenia a i tak zaraz trzeba uciekac
- poziom trudnosci - nie mam nic przeciwko wymagajacej walce, to ze na poczatku musimy strasznie uwazac itd. no ale zeby uciekac przed 90% przeciwnikow ? troche przesada.
- dialogi - totalna fuszerka, najczesciej glupie, powtarzanie tych samych tekstow, roznica miedzy tym co w napisach a dubbingiem
- koslawe animacje - o ile taka sobie grafika mi nie przeszkadza, to animacje kluja w oczy
- bugi - na szczescie drobne, typu beznadziejna praca kamery przy dialogach, przenikanie sie postaci
- brak statystyk postaci - no chyba ze ja to przeoczylem, ale widzialem ze juz w temacie byly o to pytania. nie ma nigdzie ile mamy hp, ataku, ile daja umiejetnosci itd. widoczny jest aby poziom.
O dziwo to polaczenie fantasy, postapo i masseffecta nie przeszkadza tak strasznie, poki co bylem u berserkow i banitow i to jak wygladaja itd ma w miare sensowne wytlumaczenie.
Ale odnosnie walki i poziomu trudnosci pytania do tych co grali dluzej/skonczyli juz gre:
1. Kiedy bedziemy mogli przestac uciekac przed wiekszoscia przeciwnikow ? Kiedy my przestaniemy byc na 2 hity a byle stworek na 10 ? A mam pancerz, skradziona bron od Angrima z Goliet, rozwiniete umijetnosci do witalnosci.
2. Kompletnie nie wiem jak rozwijac postac, na razie rozwijalem aby uniwersalne umiejetnosci, witalnosc, otwieranie skrzynek. Zaczynajac gre chcialem isc w strone walki wrecz, ale poki co odrzuca, wiec pytanie czy da sie pozniej walczyc tylko bronia na dystans ?
3. W miare mozliwosci bez spoilerow jak duzy wplyw na fabule ma wybor frakcji (pomijajac umiejetnosci, sprzet) ? Czy warto zrobic wszystklie zadania poboczne ( w momencie gry wreszcie bedzie sie w stanie je zrobic :S ) a potem zrobic sejw i zagrac wszystkimi frakcjami ?