Tutaj znowu dostajemy majstersztyk, wstawki filmowe robią piorunujące wrażenie. Nie wiem czy większe wrażenie zrobiły na mnie owe cut scenki, czy sama fabuła. Gra świetna, granie w nią jest niczym innym jak czystą przyjemnością.
I tu po raz kolejny pojawia się w moich oczach blask, kiedy to dostajemy wielką świeżość w rozgrywce. Zmiana bez Nate'a na wielki plus pod względem dania tej postaci trochę wytchnienia. Świetna fabuła, piękne widoki krajobrazowe. Z dynamiką i filmowością gry nie ma co się powtarzać, bo studio potrafi to robić jak nikt inny.
Wydaje mi się, że po oczekiwaniach z drugiej części serii miałem je zbyt wygórowane względem kolejnej części serii. Początek gry fabularnie dawał mi wielkie nadzieje, było to coś świeżego, coś innego. Potem jednak strasznie męczyłem się grając w to dalej.
Gra fenomenalna, gra przy której zachwycałem się za każdym razem przechodząc ją, za każdym razem włączając tryb multiplayer, na którym przegranym mam z kilkaset godzin. Trzymająca w napięciu, z idealnym scenariuszem, postaci napisane genialne, korelacje pomiędzy postaciami również, fabularnie nie ma się do czego doczepić. Gra topowa.
Gra w mojej opinii spełnia dwa podstawowe założenia, a mianowicie trzyma w napięciu, oraz pełni role czaso-umilacza będąc przy tym typową kinówką pozwalającą nam rozsiąść się w fotelu i delektować cut scenką.
Chwilami bardzo nużąca, ale godna polecania każdemu.
Mechanicznie gra jest po prostu przyjemna, za to jeżeli chodzi o fabułę jest to totalna miazga. Gra zaskakuje na każdym kroku, nie da się przy niej źle bawić.