Przeszedłem grę część pierwsza dokładnie 15 razy druga część właśnie 5 raz przechodzę więc dokładnie śledzę fabułę i czym więcej razy to przechodzę tym bardziej jestem przekonany o hipokryzji grupy Abby, sami z jej grupy mówili w niektórych dialogach że trochę przesadzali a ona tłumaczyła to że to co innego. Nadal uważam że Joel co prawda przyznał się że walczył po jednej czy drugiej stronie żeby przeżyć ale jednak odszedł bo miał sumienie i żałował tego co robił, tym różni się od innych którzy zostali w danych grupach do końca, w grze jest tylko i wyłącznie pokazane jak Joel się broni bo tak gra została stworzona, Joel zabijał by przeżyć jak każdy i nie Joel stworzył Abby tylko Abby sama ruszyła ścieżką zemsty co później zrobiła Elie. Abby później zrozumiała Joela bo zdradziła
Swoich ludzi i zabiła ratując tego dzieciaka z blizn, z kolei Eli zrozumiała że zabicie abby jej nic nie da i w sumie miała rację chociaż powinna zostać zabita jak zrobiła to z Joelem. No i Joel nie znęcał się nad jej ojcem zabił go bo się bronił i ratował Elie, gdyby tamten nie ruszył ze skalpelem Joel nic by mu nie zrobił jak pozostałym lekarzom w tej sali. Nikt tutaj nie jest dobry ani zły tylko wkurza mnie jak z Abby robi się ta dobra gdzie sama wiele istnień pozbawiła życia. Co 3 część będzie o tym jak kierujemy jedna z Blizn lub z Wilków i zabijamy Abby żeby zemścić się bo okaże się że jeden z żołnierzy czy blizn atakujących w lesie był na przykład bratem tej postaci i ta będzie za to chciała zabić Abby ?
Mam nadzieję że w filmie chociaż Joel nie zginie najlepiej wcale a jak już to chociaż pod koniec. Moja ulubiona postać i w grze i w serialu to Joel, bardzo straciła mimo że bardzo dobra to jednak gra The Last of us 2 tym że Joel ginie i to jeszcze przez kogo i przez co. Jakby Abby była świętą i nie zabijała jak sama wspominała dzieci Blizn czy nikt nie pomyśli ile zabiła ojców, synów, matek, braci itd. Hipokryzja jak cholera. Poza tym Joel gdyby nie zabijał to by sam nie przeżył bo każdy dobrze wie że w grze czy w serialu był atakowany więc się bronił, a to że ocalił Elie to nie dziwię się stracił raz córkę, Elie pokochał jak córkę , każdy rodzic nie zgodził by się na stworzenie szczepionki poprzez zabicie swojego dziecka czy nawet przyjaciela to po pierwsze a po drugie nie wiadomo czy szczepionkę udało by się wgl stworzyć.