Moją najbardziej wyczekiwaną grą nie tylko we wrześniu ale i do końca roku jest Mad Max. Po pierwsze uwielbiam klimat postapo, uwielbiam tą atmosferę samotności, tego niepokojącego pozornego spokoju, tych bezkresnych pustkowi, tą samodzielność i poleganie tylko na sobie, swojej broni i swoim samochodzie. Po drugie Mad Max sprawia wrażenie arcydzieła od strony mechanicznej, graficznej i stylistycznej, "tepościgitewybuchy" tak ale i wspaniałe widoki, jak oglądałem trailer to była scena gdzie Max patrzy przez lornetkę na konwój samochodów, te kamienie wypadające spod kół które są fizycznymi obiektami, ten piasek, ładnie rozpadające się samochody, efektowny system walki wręcz, dbanie o paliwo, amunicje i wodę. Wszystko to sprawia, że klimat jest tak gęsty, że można jeździć po nim samochodem. Po trzecie oglądałem tegoroczny film Na Drodze Gniewu który zrobił na mnie fantastyczne wrażenie i bez narażenia sumienia mogę stwierdzić ,że bardzo dawno nie oglądałem lepszego filmu z półki AAA. I ciekaw jestem czy gra będzie nawiązywała jakoś do filmów czy fabuła czy się od nich odetnie i stworzy uniwersum od nowa. Po czwarte to to, że paradoksalnie nigdy za Falloutami nie przepadałem, czwórką oczywiście się zainteresuje ale jakoś nie przemawia do mnie niema, nijaka postać znikąd od której wszyscy coś chcą przecież to nie jakieś wydymane fantasy tylko ciężkie post apo. A i nierobie tego dla tego, że matka kazała mi się opalać i nie szukam zamiennika.