Ja mam trzy ulubione marki: Lucky Strike, Camel i Golden American.
Lucky Strike i Golden American teraz fuzję przechodzą, tak w ramach ciekawostki.
Dokładnie, trailer do 1 był bardzo fajny, film okazał się totalnym drewnem. Do tego jeszcze sparkling Zeus, grany przez Neesona.
Ja zawsze lubiłem Daft Punk na siłowni przesłuchiwać. Na przykład:
http://www.youtube.com/watch?v=dviU96zWbKg
UP
Dziękuję bardzo za zamieszczone odpowiedzi, ale chciałbym poznać opinię jeszcze trochę szerszego grona odbiorców.
Davidian ==> jego twórczość i biografię znam właściwie na pamięć, pracę mam w większości napisaną, jedyne co chciałbym tu uzyskać to Wasza opinia na temat Gilliama i jego filmów. W moim otoczeniu niewiele osób o nim słyszało i mógłbym wysnuwać wnioski, również przy pomocy filmwebu i innych portali, ale dodatkowo chciałem bezpośrednie pytanie zadać tutaj.
ronn ==> żeby dowiedzieć się jak odbierana jest twórczość Gilliama w Polsce?
EDIT: Jeżeli to możliwe, podajcie również swój wiek.
Witam serdecznie forumową brać.
Piszę pracę dyplomową o kinie Terry'ego Gilliama. Mam tam podrozdział zatytułowany "odbiór twórczości Terry'ego Gilliama w Polsce". I dlatego proszę Was o wyrażenie swojej opinii zarówno na temat samego reżysera, jak i jego dzieł.
Jeżeli go nie znacie, napiszcie, że nigdy o nim nie słyszeliście, to także jest dla mnie wskazówka.
Jeżeli sprawdziliście w internecie kto to jest, również dajcie znać.
Pozdrawiam i dziękuję z góry za pomoc.
Soulcatcher --> dziękuję Ci bardzo, na pewno wszystko przejrzę, naprawdę wielka pomoc.
Tak jak Ci mówiłem, naprawdę nie zaniedbuję/zaniedbywałem tych studiów, ale jeżeli profesor podaje temat, którego nie omawiał na wykładzie, dodatkowo nie podaje żadnej literatury, to trudno uznać to za uczciwe. Nie mam problemu z pisaniem, nigdy nie miałem. Pisałem eseje, które były uznawane przez profesorów za najlepsze z całego roku. I nie, nie chwalę się, tylko chcę udowodnić, że nie olewam tego, potrafię to robić, tylko w tym szczególnym wypadku mam problem i dlatego tu napisałem ( a nie pamiętam, kiedy ostatnio założyłem wątek w kategorii "szkoła", bo naprawdę sam sobie radzę).
graf_0
Doskonale wiem, czym jest esej, pisałem niejeden (niektóre nawet nagrodzone), czytałem również.
Głównie chodzi mi o to, że szczerze mówiąc nie wiem, jak w ogóle ugryźć ten temat, który podałem i chciałbym mieć jakiekolwiek fundamenty merytoryczne.
Soulcatcher --> nie wczuwaj się za bardzo w tę prostą (by nie rzec "prostacką") logikę.
Uczęszczałem na każdy przedmiot, jaki nam dano. W dodatku mam specjalizację aktorską na tym kierunku i właśnie warsztaty aktorskie i egzaminy były dla nas najważniejsze. Tym nie mniej nie zaniedbywałem teorii, chodziłem i zdawałem wszystko bez problemu.
Reklamę akurat sobie podarowałem, ponieważ nie interesowała mnie w najmniejszym stopniu, a dodatkowo była wykładem, a nie ćwiczeniami, czyli z punktu widzenia formalnego nie było OBOWIĄZKU na nią przychodzić.
Witam serdecznie.
Jestem na III roku Kulturoznawstwa i mam niezbyt fortunny przedmiot do zaliczenia - reklamę.
Jako że z pewnych przyczyn nie pojawiłem się na zaliczeniu, teraz muszę napisać esej (tragedia, pisać esej z reklamy) na temat mniejszości etnicznych w reklamie.
Na wykładach nie pojawiałem się zbyt często, ale pytałem koleżankę, która uczęszczała nań i powiedziała, że nie było na ten temat mowy. Profesor nie podał też żadnej literatury, niczego.
I tutaj do Was prośba. Jeżeli wiecie o tym cokolwiek, znacie jakąś literaturę bądź stronę internetową, na której mógłbym coś znaleźć byłbym Wam bardzo wdzięczny za podzielenie się tym ze mną.
Jestem totalnie zielony, jeżeli chodzi o reklamę, marketing i inne tego typu rzeczy.
Pozdrawiam.
Mnie zabija "WHYYYYYYYYYYYYY!?".
Brzmi, jakby stracił właśnie przyjaciela na wojnie.
Nie wiem czy Canavan to najlepsza droga do rozpoczynania przygody z fantasy, jeśli czytelnik jest już jako-tako wyrobiony.
A co by było dobrą drogą, mości Shadowmage'u?
Dodam, że mam za sobą Władcę Pierścieni, Hobbita, Wiedźmina, Siewcę Wiatru, Zgubę Smoków i jeszcze coś tam z Dragon Lance.
Może jakiś Pilipiuk, czy inny Piekara?
HeadShrinker ==> jeżeli chodzi o Suworowa, to koniecznie Akwarium przeczytaj.
Pomijam impostację, ona niweczyła słowa brakiem własnej świadomości. Nie wiem, kto jej kazał właśnie tę piosenkę zawyć.
Nie wiem, czy ktoś był wczoraj na Piotrkowskiej w Łodzi, ale jak ja usłyszałem "Mury" Kaczmarskiego w wykonaniu pewnej kobiety, to ścierpła mi dusza.
dresx94 ==> jesteśmy Polakami, żyjemy w Polsce, wypadałoby być zaznajomionym dobrze z naszym ojczystym językiem. Nikt tu nie mówi o polonistyce.
Narmo [ gry online level: 69 - nikt ]
Jak widzisz, drogi fanboiu, nawet nikogo to nie interesuje.
A ja staram się przekonać do fantasy, czytając Gildię Magów autorstwa Trudi Canavan. Coś mi nie idzie. Ehh, jednak wolę Konwickiego.
Hajle - Mój drogi, normalny, trzymający się z boku obiektywny człowieku.
Bardzo, ale to bardzo błędnie interpretujesz moje słowa.
Bynajmniej nie mówiłem o orientacji politycznej, gdyż sam nie mam z nią zbyt wiele wspólnego. Kiedy używamy słowa "pogląd", niekoniecznie musimy w świadomości mieć politykę, naprawdę.
Również uważam przepychanki polityczne za walkę godną "Chłopców z Placu Broni", tylko że podmiotem tej walki nie jest cały plac, a połowa piaskownicy w biednej dzielnicy.
I tak, moja wyobraźnia jest na tyle rozwinięta, by uwierzyć, że są jeszcze tacy ludzie jak Ty, którzy nie chcą mieć z tym nic wspólnego. Sam do takich zresztą należę.
Cesarzu etiopski - ponarzekałeś, skrytykowałeś, swojegoś stanowiska nie przedstawił (w pierwszej wypowiedzi).
To swoją bardzo częste zjawisko, zauważyłem: szydzić, oczerniać, szykanować - a swojego poglądu nie przedstawić.
Co do pytania zadanego w temacie - rób, jak chcesz. Nikt Cię tak naprawdę do niczego nie przekona, do niczego nie zmusi. Ja osobiście o katastrofie nie zapomnę. Nie mam jednakże żadnego emocjonalnego stosunku do osób, które zmarły. Pod tym względem - czysto człowieczym - katastrofa jak każda inna. Szkoda zmarłych, szkoda ich rodzin. Pod względem narodowo-przyszłościowym, podejrzewam że złapie mnie choć chwilowa zaduma nad tym, czym Polska wówczas była, jak sobie poradziła z zaistniałą sytuacją. Bądź co bądź katastrofa w Smoleńsku zabrała dużą część polskiej politycznej reprezentacji.
Przykre jest to, jak mało jest powagi wśród ludzi, wydawałoby się, dorosłych. Jeżeli oceniacie zmarłych (tudzież sferę pamięci po zmarłych) przez pryzmat tego, jak zachowują się ludzie, którzy wciąż żyją, to znaczy, że w najbardziej jaskrawy sposób zaprzeczacie temu, że człowiek może się odnieść do czegokolwiek poza "tu i teraz" (skądinąd wydumanego przez media i politykierów), czyli prymitywnego folwarku zwierzęcego z Wiejskiej. Sami w ten sposób sprowadzacie się do poziomu tegoż folwarku. Abstrahuję już w ogóle od innych problemów współczesnych społeczeństw (zatomizowanie jednostek, oddalanie od siebie rozważania śmierci, ignorancja przykryta tanią szyderą), ale każdy z tych problemów widać tutaj jak na dłoni.
Jak na dłoni widać również, że unikasz wydania własnego poglądu ukrywając się za krytyką innych.
Do czego to doszło, żeby oddawać hołd w postaci gry wideo.
Do czego to doszło, że tyle osób to uznaje za rzecz godną.
Mnie się zawsze najbardziej podoba polska wersja. Zarówno bajek, jak i gier. Dubbing to jest jedna z rzeczy, którymi naprawdę możemy się chwalić jako Polacy, bo jest robiony rewelacyjnie. Według mnie właśnie gra zyskuje na klimacie dzięki wersji polskiej.
No, może wyłączmy z mojej tezy Far Cry'a, bo był masakryczny.
I jak, grał w to już ktoś (ci od zagranicznych wujków)? Bo od dosyć dawna na tę grę czekam i zastanawiam się nad zakupem. Jeżeli możecie, porównajcie ją do Two Worlds albo Gothic 3, bo właśnie kupiłem te gry.
A u mnie mama w domu, wiec zaraz akcje robie fachowa. Tzn. udaje, ze dzwoni do mnie kolega i musze wyjsc, bo poki co udawalem, ze nie pamietam. I wroce, oczywiscie, z miriadem kwiatow w rekach
Numitor ==> wypasiona, ale tylko na 2 moim zdaniem, gralem u kumpla, 2 nocki stracilismy na nia:)