Genialny pomysł! Dali gry, które mają 23 i 29 lat do gry w abonamencie za milion dolarów. Gry, które od 10 lat można dostać na GOGu, na zawsze, za dobre słowo.
Aż wspomnę serię Dungeons, dla tych staruszków, którym podobał się DK. Bardzo ciekawa wariacja
Takie demo jest dla testów. Sprawdzają np. czy serwery gry wytrzymają obciążenie dużą liczbą graczy, a szkoda im kasy na dodatkowych testerów. Po zakończeniu testów odcinają dostęp i wracają do pracy nad resztą gry.
No to zostaje praca na czarno, prawdopodobnie dla jakiegoś gangu/kartelu. Albo dorabianie u kogoś.
Niedopracowanie gier można zwalić na AI tylko wtedy, gdy zastąpimy nim studio TWORZĄCE grę, a nie testerów! Tester niczego nie tworzy. Tworzą graficy, programiści, projektanci gier, itd...
A to nie jest tak, że od początku pandemii branża filmowa notuje wyraźnie słabsze wyniki finansowe? Ludzie masowo przeszli ze stosunkowo drogich kin na kina domowe. W cenie jednego rodzinnego wyjścia do kina mam miesięczne abonamenty do 3-4 największych platform, na których hity kinowe i tak się pojawiają.
Wspaniały filmik! Człowiek się zaczyna nakręcać, czuć klimat Fallouta...a potem dostaje w twarz logo Fallout76...
Tworzysz wspólnego maila ze znajomymi, do którego wszyscy mają dostęp. Podpinasz tego maila pod konto Netflix i problem z głowy.
W dużym skrócie: Cały świat Warhammera opierał się zawsze na impasie między siałami dobra i chaosu. W Age of Sigmar po prostu chaos wygrywa, niszczy świat i ogólnie jest pozamiatane.
Po prostu ludzie czekają, aż deweloper załata największe bugi. Potem wrócą i będą się dalej bawić. Normalna kolej rzeczy.
Czyżby zaczynało brakować graczy? Może w końcu dodadzą do Wow'a tryb single player
Te postacie wyglądają jak starzy alkoholicy po przejściach(poza paladynem). A z Amazonki zrobili Kapitan Marvel...
Jeśli coś jest "Definitive Edition" to nie powinno być do tego płatnych DLC...
Dlatego w ogóle są takie wiadomości? Jakoś nie kojarzę artykułów o tym co robią gracze w Wowie, Elite Dangerous, czy innym MMO.
A może zaproponować twórcom grę jako książkę? Taką, która posiada fabułę, początek historii oraz jej koniec. Taką grę, którą można przejść, a później wspominać albo co jakiś czas do niej wracać?