Potwierdzam, to jedno z ładniej wykonanych i nieustannie aktualizowanych MMO z piękną i szczegółową grafiką. 20 lat na przodzie w porównaniu np. do archaicznej grafiki z swtor.
Szkoda się kierować oceną na stronie, nie jest rzetelna moim zdaniem. Ja daję grze 9,5 z doświadczenia, gram w nią ponad 2,5 roku właściwie codziennie, regularnie odnawiam suba, dziś zacząłem trzynastą postać - tak już 13-ty charakter, więc kwalifikuję się na altoholika, szczególnie że dobiłem do poziomu 810 CP ;). Tym razem będzie to stamina warden z 2h i łukiem, bo większość postaci to magicy różnych klas i ras. Ogólnie gra jest super, nie nudzi się, można spotkać fajnych ludzi, ale raczej poza polskimi gildiami, byłem w kilku nie podobało mi się, bluzgi wszędzie, wolę angielskojęzyczne. Wcześniej przegrałem w Skyrim ponad 1200 godzin wg Steam i była to moja ulubiona gra dla której kupiłem obecny komputer by grać w full det. ESO jest naturalnym wyborem po Skyrim więc pozostaje grać, kosić złoto, robić achievementy i questy i cieszyć się życiem :).
Gra jest dobrze zoptymalizowana, gram na I5, 8GB, GTX660Ti i praktycznie w max detalach i efektach. Internet po kablu 15Mbit też jest git, ping 100-70 i ok 60 fpsów stabilne. Polska korzysta z megaserwera zlokalizowanego w Niemczech, co jest zaletą, bo można mieć pingi niższe niż np. mają Australijczycy, Afrykańczycy czy mieszkańcy Japonii. Dobrze o grze świadczy też możliwość gry z Polki na serwerze amerykańskim - miałem tam ping ok 200-250 i wciąż dało się przyjemnie grać pve.
Obecnie (AD 2018-01-28) optymalizacja PvP w Cyrodiil i Cesarskim Mieście jest znacznie lepsza, widać że ZOS stale grę ulepsza.
GuildWars2, ale nudne to jak flaki z olejem, bez suba bodaj 2 postacie, brak czata gildyjnego, lore wydumane i sztuczne do bólu, nie wciąga jak ESO (grałem w GW2 parę miechów, wymaksowałem te 2 postacie i porzuciłem grę, szkoda i było na nią kasy).
Bardzo prosto - Ty musisz skończyć krótki wstępniak na wysepce przed trafieniem do Seyda Neen, a kumpel musi szybko skończyć wstępniak w podziemiach aby uciec stamtąd do lokacji naziemnej, odtąd teleportujecie się do siebie i gracie razem :).
Przede wszystkim ta bajeczna promocja nie jest skierowana do zachodnich bogaczy, których stać na comiesięczne wysokie opłaty i zakupy w sklepie gry bonusowych wierzchowców i innych bajerów i którzy opłacają abonament, jak sami przyznają, nierzadko by wspierać Zenimax w udoskonalaniu gry, ale jest skierowana do wszystkich, którzy kupią podstawkę i zarejestrują swoje konto na forum. Co do wybranych krajów, to nawet nie wszystkie stany USA wpadają do koszyka, niektóre nawet tak znane jak Nowy Jork, nie mogą partycypować, co już w ogóle jest żałosnym zagraniem ze strony Bethesdy (sponsora nagrody). Albo cała Australia i inne kraje, z których mnóstwo graczy opłaca regularnie abo. Żeby było fajniej, nawet druga nagroda, po 3000 koron (waluty w grze) dla tysiąca graczy, także podpada pod reguły takie jak dla miliona baksów, a przecież prawo dot. waluty w grze nie jest chyba takie samo jak do waluty realnej. Ale wrzucili to do tego samego worka. I teraz właśnie o te 3000 koron jest na forach Zenimaxa główny hejt :).
Co do samej gry, jest piękna, cudna grafika, szczegółowe tekstury pancerzy i broni, mnóstwo ciekawych rozwiązań, niesamowicie budujące klimat dźwięki, wręcz genialny podkład muzyczny, bardzo kolorowo i bardzo tekstowo, zadania dość urozmaicone, tak jak terytoria, po których biegamy. Atutem gry jest możliwość odwiedzin zarówno na terenach Morrowind, jak i Obliviona i Skyrim, a także Daggerfalla. Rewelacja, że można odwiedzić pustynie Alikrów i inne tereny, w tym znajome, choć co naturalne nieco przebudowane miasta znane ze Skyrim, np. Riften czy Windhelm.
Gra nie jest trudna, a jak ktoś pisze że jest, że NPCe sprawiają mu problemy, tzn. że nie potrafi się w grę zanurzyć, ogarnąć jej specyfiki, albo zbudować dla siebie odpowiedniej postaci z dostępnych zdolności. To problem początkujących, częste prośby na czacie gildyjnym, jaki build dla siebie zrobić, żeby był efektywny. Ja zawsze mówię - eksperymentuj ze zdolnościami, ustawiaj jak wolisz, testuj w polu, zawsze możesz je zmienić w kapliczce w mieście za niewielka opłatą. Cała frajda z dopasowywaniem buildów do konkretnych postaci, a by stać się potężnym wojownikiem, magiem czy złodziejem-łucznikiem. Rozwijaj pancerze i broń od początku gry - grasz z ciężkim pancerzem i 2H, rozwijaj cechy tego konkretnego wyposażenia, inwestuj w punkty rozwoju (research), abyś po paru dniach mógł tworzyć samodzielnie konkretne zestawy (sety) pancerzy i broni, dających nie tylko przewagę nad NPCami ale i samotne przechodzenie group bossów czy publicznych podziemi. Grając tylko na tym złomie, który znajdujesz w questach, a nie tworząc własnych, nie będziesz świetnym wojownikiem.
Gram w teso od 3 miesięcy, płaciłem tylko za podstawkę 80zł, nie kupiłem niczego za korony i żadnego abonamentu, mam 8 wypasionych postaci, 2 różne konie, jednego weterana, 50 tys. w banku (a zarobiłem i wydałem wcześniej może 150 tys. więcej), kraftuję rzadkie motywy daedryczne, antycznego elfa, barbarzyńskie itd., mam mnóstwo matsów różnych specjalności, poza tym jestem aktywny w 5 gildiach handlowych, co daje w tej grze największy zastrzyk gotówki, a nie sprzedaż npcom, co tez można zauważyć robią nieraz niedoświadczeni.
Gra ma wielkie możliwości i jest udanym "następcą" genialnego i mrocznego Skyrima. Nie bezpośrednio, bo nie ta sama linia czasowa, ale pod względem klimatu i lore. Gra nie jest tak mroczna jak Skyrim, jest nieco bardziej komiksowa, nawet cukierkowa, postacie biegając podskakują zabawnie, ale nie psuje to klimatu. Nie ma co prawda smoków, ale są porozrzucane tu i ówdzie kurchany z draugrami, jak komuś brakuje nordyckiego klimatu, a brak widoku smoków na niebie dzielnie zastępują owe smocze kopce, w których smoki na pewno drzemią czekając na nadejście Alduina :).
Podsumowując, nie ma co narzekać (jak się zechce to się znajdzie, choćby do liniowej do bólu fabuły głównej czy misji gildii wojowników i magów) tylko kupować podstawkę i grać. I uczyć się angielskiego, bo ta gra w tym także pomaga - polecam i pozdrawiam.
Przeciwne szeregi zasilają natomiast Łowcy Nagród (Bounty Hunter) oraz wojownicy Sith (Sith Warrior).
Źródło: https://www.gry-online.pl/gry/star-wars-the-old-republic/zd1f06#pc
Prośba do recenzenta aby poprawił babola, bo w tekście j.w. w klasach dodatkowych dla Imperium nie chodzi o wojownika Sith ale o Agenta (snipera/operative'a).
Subskrybenci mają 12 slotów na każdy serwer, nie 22. Co ciekawe jak się znudzi granie na jednym serwie (np. najpopularniejszym The Red Eclipse) max wypasionymi 12 postaciami, można rozpocząć od zera na innym serwie (np. The Progenitor ), przy czym xp, legacy xp i wszystko inne, np. kasa i wyposażenie, będą znów wzrastać od zera, natomiast jeśli wcześniej np. grając na The Red Eclipse odblokowaliśmy sobie za CC jakieś dowolne przedmioty w Collection, to te przedmioty będą też dostępne dla nas na innym serwerze :).
Osobiście cieszę się, że gra jest po angielsku (a właściwie po amerykańsku, bo i akcenty takie jankeskie), a nie polsku, bo można się obywać z językiem mówionym i pisanym i uczyć go poprzez grę. No i polecam dołączyć do angielskojęzycznych gildii, w których ten język można jeszcze mocniej szlifować. Grałem w polskich i angielskich i zachowanie graczy w tych angielskich jest lepsze, przede wszystkim nikt w nich nie bluzga (zmora polskich gildii)...
USSCheyenne napisał: "Warto dodać, że ten bonus do xp ma być już stały."
Otóż niedokładnie, bo wg najnowszego newsa bonus ma potrwać przez całe lato, a skończyć się na jesieni.
W SWTOR od poziomu 15-tego można levelować na flashpointach, a będąc subem lvlowanie jest bardzo szybkie. Można odblokować kilka opcjonalnych perków w menu Legacy, dodających kolejno po 6%, w sumie 30% extra xp boost przy ubijaniu wrogów we flashpointach i dodatkowe odnawialne +25% xp boost/godzinę gry z przedmiotu consumable dostępnego na gtn. Zwykle daje to około 1/3 do połowy xp na poziom z pojedyńczego flasha, a przy 2x xp weekend można nawet cały poziom wbić na jednym flashu (dot. Kuat Drive Yards z bonusami).
Jak się nie chce słuchać dialogów we flashpointach, można poprosić współgraczy o skipowanie tekstów i samemu skipować oraz zakończyć animacje przez esc-przerwij - nic trudnego :).
Tak więc w SWTOR nie trzeba przechodzić trybu fabularnego by zdobyć lvl50, ale też jaki sens jest tylko levelować szybko w górę do lvl50-tego, żeby potem szybko znudzić się bez końca odgrywając end content. Lepiej wypośrodkować sobie czerpanie przyjemność z gry - czasem zrobić misję z fabuły, w międzyczasie jakiegoś heroica na planecie, odpowiedzieć na czyjąś prośbę o pomoc, odwiedzić ciekawe miejsce i ubić potworka mocniejszego niż my sami, skrzyknąć się w gildii na wspólnego flasha, pogrzebać na GTN w poszukiwaniu wyjątkowej zbroi czy broni, albo kupić-sprzedać czyli spekulować zyskując extra kasę, możliwości jest wiele. Przy okazji można skupić się na rozwijaniu jednej z kilkunastu pobocznych linii doświadczenia, wykonując misje specjalne dla różnych korporacji np. Czerki na planecie CZ, uzyskując z czasem dostęp do zupełnie unikalnych przedmiotów przy odpowiednio wysokiej korporacyjnej reputacji. Za wszystko oczywiście leci xp. No może poza handlem na GTN, ale to też taka mini gierka i rewelacyjne miejsce, które odwiedza się bardzo często wyszukując różne okazje do udanego handlu. GTN w mistrzowski sposób wykorzystuje specyfikę realnego popytu i podaży na rynku przedmiotów dostępnych w grze - wcale nie trzeba kupować za miliony, można poczekać aż stanieje, bo ktoś nie mogąc czegoś sprzedać, za dzień dwa wystawia to taniej, inni dostawiają swoje te same przedmioty i cena spada, albo od razu jest niska jak się ma szczęście.
Ogólnie gra jest dość dobrze zoptymalizowana, grafika i muzyka ładnie zrobione i dobrze chodzi w prawie najwyższych ustawieniach na sprzęcie średniej klasy (Win7, I5, 8 GB, GTX660Ti, łącze kablowe 14mbit), tnie się nieco i musi doczytać w lokacjach o dużym zatłoczeniu, jak we flotach (100-200 graczy poruszających się na małej przestrzeni). Od siebie daję grze 9/10 i polecam z czystym sumieniem - wymarzona gra dla maniaków Gwiezdnych Wojen. Ocena moja dotyczy gry z subskrypcją. Od początku przeszkadzały mi w grze zbroje, nie ich różnorodność co jest akurat zaletą, ale kiepskie tekstury - zwykle dobrze wykonano część twarzową postaci i hełmy (ostre rysy i ładne tekstury), podczas gdy zbroje mają zazwyczaj tekstury rozmyte i nieostre, co widać w menu postaci i w zbliżeniach. Komuś może to nie przeszkadzać, ale mi tak, bo kolekcjonuję przedmioty i lubię oglądać ich detale :). Za to odejmuję mały punkcik...
Odnośnie wspomnianych "śmieci z Cartel Marketu" to wcale nie są takie śmieci, bo większość z fajniejszych przedmiotów, które możemy znaleźć na GTN (galactic trade market) pochodzi właśnie z paczek, które ktoś wcześniej kupił na CM za Cartel Coinsy, otworzył i po jakimś czasie wystawił na sprzedaż za kredyty. Żeby mieć na paczki z CM (btw +50% xp to chyba nie ma - raczej max +25%) trzeba albo odkładać comiesięczne 500 CC od Bioware będąc subem, albo doładować sobie konto CC'ami za realną gotówkę, więc to zabawa dla zamożnych. W grze jest sporo ludzi z EU i USA, doładowujących sobie tak konta i kupujących przedmioty za CC. Szczególnie widać to po wprowadzeniu nowych patchów, gdy sa dodawane do gry nowe pojazdy, bronie, zbroje, a tym samym nowe paczki w Cartel Markecie - na GTN pojawia się mnóstwo tych przedmiotów, bo ludzie masowo wykupują paczki i sprzedają dla kredytów. Te przedmioty są zwykle bardzo pożądane przez kolekcjonerów, lubujących się w posiadaniu kilku-kilkunastu różnych pojazdów dla każdego z wielu charakterów na koncie. Unikalne przedmioty trzymają bardzo wysokie ceny - po 10-20 mln kredytów, nieosiągalnie dla przeciętnego suba, jak z rzadka wyskakujące z paczki wierzchowce zwierzęce Rancor czy Raptor, albo zajefajny odrzutowy plecak - ostatnia nowość. Śmieci to są przedmioty, które może kupić każdy u sprzedawców npc i kosztują one grosze (kilkadziesiąt tysi).
Poza tym ceny paczek na CM zaczynają się od ok. 250cc, a można je tez kupić w zestawie jakoś 25 szt. z rabatem. Sam kupiłem parę razy za zbędne CC i wyciągnąłem raz fajną szafę grającą kawałki owadziego jazzbandu z kantyny MosIsley, która przygrywa mi teraz w strongholdzie ;).
Moim zdaniem różnice pomiędzy ftp i subem są dobrze ustawione i nie ma co się szczypać, że ftp ma za mało a sub za dużo. Jakoś BW musi na grze zarobić, a abonament za zawartość gry jest na odpowiednim poziomie. 30 zł/miesiąc ściągane automatem z paypala to przecież mniej niż średnio abonament za komórkę, a z gry korzystamy (na subie) zwykle częściej niż z telefonu :).
Ja grę zaczynałem na ftp (serwer The Red Eclipse), całego Tythona przebiegłem z przyjemnością i wielkim zapałem na ftp, potem dałem się zaprosić do jednej z gildii i poznałem smak subskrypcji. I nie żałuję ani chwili - gra na subie dostaje kopa i przyjemność jest kompletna. Zarabianie pieniędzy podczas wielu różnych aktywności i wydawanie oraz dzielenie się nimi (gdy w pewnym momencie ma się nadmiar) staje się czystą przyjemnością. Szczególnie jak się ma szczęście dołączyć do gildii z ogarniętymi ludźmi, chętnymi do pomocy i wspólnej gry na heroicach, flashpointach czy operacjach, którzy nie wahają się poświecić komuś odrobinę swego czasu. Niestety w gildiach i poza nimi jest też sporo ludzi kompletnie niezainteresowanych socialem, grających samotnie, nawet nieodzywających się na czacie, wchodzących i wychodzących z gry bez słowa - ale tak jest chyba wszędzie... Mam doświadczenia z gry w polskiej gildii po stronie imperium i w angielskiej po stronie imp i rep i muszę przyznać, że jakoś lepiej gra mi się z angielskojęzycznymi graczami. Więcej przyjaciół w grze udało się pozyskać w obcym języku niż we własnym, może wynika to z większej otwartości ludzi na Zachodzie, a może co innego...
Co do tego 12x xp boosta, to fajnie jak się chce szybko dojść do zawartości końcowej, ale też mało to socjalne - większość skupia się na samotnym rozgrywaniu fabuły. Już lepszym moim zdaniem pomysłem jest częstszy 2x xp boost weekend, który przekłada się na większe zaangażowanie ludzi we wspólne flashpointy - np. spore obłożenie jest wtedy na nieśmiertelnym flashpoincie Kuat Drive Yards :).