Wideo robi wrażenie? Czym? Rozdzielczością? Wow, niesamowite. O tak, tak bardzo chciałbym zobaczyć Gothica 3 w rozdziałce 16K, na pewno będzie wyglądać lepiej niż przykładowo Wiedźmin 3 w Full HD.
Animacje biegu chłopaka żenujące. Co to ma być? 2022 rok?
Mało tego, ludzie piszą, że grafika jest wystarczająca we współczesnych grach. Dobry żart. Już pomijam animacje, bo te nie będą kłuć w oczy pewnie dopiero za 10 lat. Fizykę i AI litościwie przemilczę.
Niemiec zarabia 10 Euro na godzinę??? Chyba Polacy w Niemczech, i to raczej najniższa stawka.
"Słabe strzelanie" - pisałem, że moim zdaniem walka jest niepotrzebna w tym tytule. Gra w stylu Journey, z dobrymi, ciekawymi zagadkami, muzyką - jej brak to spory minus - wydaje mi się, że świetnie sprawdziłby się dark ambient zmieszany z krautrockowymi klimatami, tymi mniej rockowymi, jak te niesamowite, "starożytne" fragmenty na debiucie Ash Ra Tempel, ewentualnie Tangerine Dream z Zeit.
Do tego niebanalny scenariusz, i to by było to.
Braterstwo Wilków wzorowane na prawdziwych wydarzeniach? Nie wiedziałem, chyba sobie o tym poczytam.
PS Monica w tym filmie. Jak ona tam wyglądała. Po prostu zabójczo.
No, serial jest, to teraz czas na jakąś grę w świecie Śródziemia, a dokładniej produkcja a' la Skyrim, Wiedźmin 3....
Mniej niż 3 tysiące w dzisiejszych czasach w Polsce? Da się za to wyżyć?
Mistrz :D Tak, również i moim zdaniem tylko rodzice w pełni docenią kunszt i mistrzostwo tej gry. Przepraszam, TEJ GRY :D
https://www.partyzantka.com.pl/o-gustach-sie-dyskutuje/
Ciekawe, ile jeszcze razy ktoś napisze ten debilny tekst.
Palce gitarzystów? NPC sięgające po dłoń boczną? O czym Ty piszesz? Takie rzeczy powinny być normą w grach, i to już dawno. Mamy 2021 rok, za chwilę 2022. Jaranie się takimi oczywistościami jest co najmniej dziwne.
Za co? Pytam się serio, bo nie grałem ;)
Grałeś w ostatnie dwa Deus Exy? Jakbyś je porównał do Cyberpunka 2077?
Twoim zdaniem nie ma obiektywności, i wszystko jest subiektywne? Nie, nie jest. Ramones ma przedszkolne umiejętności instrumentalne, oraz okropne wokalne, nawet jak na punk-rock, i to jest FAKT, a nie moja subiektywna opinia.
To, że coś się komuś podoba, oznacza tylko i wyłącznie tyle, że mu/jej się podoba. Z wersją - nie podoba - jest to samo, więc pisanie tego typu w dyskusjach nie ma żadnego sensu. Argumenty na poparcie lub obalenie tezy - to ma sens.
Aha, rzecz najważniejsza:
https://www.partyzantka.com.pl/o-gustach-sie-dyskutuje/
Naprawdę, przestańcie powtarzać jak papugi ten durny i głupi tekst, bo aż głowa boli.
Dam przykład od siebie. Debiut Ramones to kaszana. Nie muszę dodawać - moim zdaniem. Po co? Przecież wiadomo, że moim zdaniem, skoro ja to napisałem, ale nie tylko o to chodzi.
On jest kaszaną, i w tym momencie podawałbym argumenty - obiektywne - na poparcie mojej opinii. Tyle.
"sposób przedstawienia całości jest po prostu bardzo nie fajny."
Ponieważ autor tematu nie wziął pod uwagę możliwości udziału w sekcji komentarzy "płatków śniegu"?
Wow, a może ma na koncie znacznie więcej obejrzanych filmów od Ciebie, i nie jara się jak 99% społeczeństwa (umownie), Braveheartami, Gladiatorami, Zielonymi Milami, i tak dalej.
Co do Odysei, to autor tematu trochę doprecyzował swoją opinię na ten temat w tekście - Od autora. Swoją drogą, Odyseję oglądałem, jak na razie, tylko raz, i były momenty lekko nużące, co nie zmienia faktu, że to świetne kino. Świetne kino od mojego ulubionego reżysera.
Nawet teraz? Co to ma niby znaczyć? Dobra rzecz obroni się niezależnie od wieku. Swoją drogą, co to jest 30 lat w kinie? Mało, bardzo mało.
Po drugie, kolego wyżej, powiedzenie - O gustach się nie dyskutuje - jest głupie, i zastanawiam się, ile jeszcze minie czasu, aż ludzie przestaną go używać.
https://www.partyzantka.com.pl/o-gustach-sie-dyskutuje/
Po trzecie, te wszystkie popularne filmy typu Zielona Mila, Skazani na Shawshank, Braveheart, Gladiator, i tym podobne, to nie są żadne arcydzieła, to są filmy, które dobrze się ogląda, ale nic więcej.
Po czwarte, jasne, autor wpisu może mieć swoje zdanie, które właśnie wyraził, a czytelnik może mieć totalnie inne, i je wyrazić. Problem polega na tym, że powinno się to zrobić bez wyzywania autora.
Ja zbytnio nie zwracam jakoś szczególnie uwagi na sceny seksu, ale kojarzę dwie, które jak dla mnie dobrze wypadły. Jedna z filmu Bandyta - pasująca do klimatu, brudu, moim zdaniem fajnie to wygląda, a druga z Joe Black, całkowicie inna, znacznie bardziej zmysłowa, przy akompaniamencie bardzo ładnego motywu muzycznego.
Bardzo dobra gra, która osobiście najbardziej stoi dla mnie klimatem. Co do walki, hmm, powiem, a raczej napiszę tak, teoretycznie świetna, ale czy nie mieliście wrażenia, że jest troszkę chaotyczna? Fakt, fizyka bardzo dobra, sporo możliwości zabaw z przeciwnikami. Ewentualnie z tą chaotycznością jest tak, że to zależy od naszych umiejętności, sam nie wiem. Jeszcze jedna sprawa, może trochę dziwna. Grając w Dark Messiah of Might and Magic przyglądając się otoczeniu, lokacjom i ich fragmentom miałem poczucie, że przydałby się otwarty świat, tak, jakby otoczenie chciało mi powiedzieć, pokazać, co jest dalej, wyżej, głębiej. Wiem dziwnie to wygląda, ale cóż ;)
Dosyć? Nawet na Youtube wygląda to tragicznie. Ja pierdolę, który mamy rok? 2008 czy 2021? Oby to był wczesny build.
Dokładnie, petarda jak na 2008 rok. Dużo wypiłeś alkoholu?
Super grafika? Z animacjami to już w ogóle pojechałeś po bandzie. Żeby nie było, obejrzałem gameplay na YouTube, podobno w wyższej jakości. Tak jakość nagrania wyższa, ale gra wygląda tak samo biednie. Pewnie to jakiś wczesny build. Jak nie, to jest to dno, i tyle.
Ten film to jedna z moich większych zaległości kinowych. Trzeba będzie w końcu go obejrzeć ;)
"Stosując taki zafałszowany przekaz, wybiela ono faszyzm, hitleryzm i III Rzeszę."
W jaki sposób wybiela, skoro tyczy się Schindlera?
Na marginesie. Nie jestem w temacie, ale zdaję sobie sprawę, że w "Liście Schindlera" główna postać jest podkolorowana, ale nie zmienia to faktu, że za jego przyczyną uratowano ludzi. Pewnie niemała w tym zasługa także "Bena Kingsleya".
" No bo jeżeli taki Vega tworzy film po to żeby zarabiał, ten mu przynosi miliony zysku to oznacza że dobrze wykonał swoje zadanie = jest dobry."
Dobre, naprawdę dobre. Jeden z "najlepszych" komentarzy, jakie widziałem ostatnio na dowolnym forum :D
1200 modów? Robi wrażenie, ale teraz proszę mi pokazać zmodowanego Skyrima, który nie traci na surowości grafiki z oryginału, tylko po prostu ma zmodowaną/zmienioną stronę techniczną grafiki.
"Teraz pytam serio, wydanie 80 zł na grę raz na kilka czy kilkanaście tygodni to jest naprawdę według Ciebie wydatek przewyższający możliwości przeciętnego Polaka?"
Oczywiście, że tak. Polskie realia to 1200 zł na rękę, więc w tej zabawie liczy się każdy grosz :D
Moim zdaniem to kobieta, można to zauważyć po rysach twarzy. Jest to kobieta z małymi cyckami, ale widzę też lekko zarysowanego penisa, więc sam już nie wiem.
Ewentualnie jest to mężczyzna ze sporymi cyckami i kobiecym licem.
Hehe, właśnie dlatego odbiłem się od Alien: Isolation. Prawdopodobnie grałbym dalej, gdyby można było zapisywać grę w dowolnym momencie, a tak - te cholerne androidy :D
Dwie 3090, WOW, wielkie mi halo. Ile kosztują, 25 tysięcy?
Ja tam nigdy nie klepnąłem kobiety w tyłek, ale nie dlatego, że uważałem to za molestowanie czy gwałt, po prostu tak się nie robi. To brak poszanowania drugiej osoby, naruszenie cielesności. Tak samo z niewybrednymi żartami o podtekście seksualnym. Rozumiem oburzenie wielu kobiet w tej kwestii, ale też doceniam kobiety, którym to nie przeszkadza, ba, wręcz je to bawi, i na przykład odgrywają się podobnie na facetach. Po prostu mają do siebie dystans, nie przeszkadzają im tego typu żarty, albo wręcz je lubią.
PS Z tym klepaniem i niewybrednymi żartami skłamałem. Jedną koleżankę często klepałem po tyłku, mówiłem też jej bardzo niecenzuralne rzeczy, ale ona to lubi :D
Jeszcze całkiem niedawno napisałbym, że Ariana Grande to shit nad shitami, ale teraz już nie jestem taki pewien. Podobno FKA twigs ma całkiem dobre płyty na swoim koncie.
Wygląda nieźle, ale trzeba by było zobaczyć ją z bliższej odległości, jak to ze szczegółami wygląda.
Ja z kolei nie do końca rozumiem, dlaczego Carbon jest tak przeciętnie oceniany, czasami wręcz słabo. O co chodzi?
Model jazdy - zmienił się w ogóle w porównaniu do Most Wanted? Wątpię, a nawet jeśli, to na gorsze? Różnice są tu pewnie minimalne, wręcz niezauważalne, kosmetyczne.
Tuning - bogatszy, przynajmniej tak pamiętam, do tego bardzo fajny tryb Autosculpt - ale szkoda, że działała tylko z oryginalnymi, firmowymi częściami, niemniej fajne, że była.
Samochody - tutaj już nie pamiętam, ale nie było chyba gorzej niż w słynnej poprzedniczce.
Soundtrack - tutaj też czas nie pomaga, na szczęście skleroza nie boli, ale myślę, że w obydwu grach jest bardzo dobrze pod względem muzyki, dodatkowo w Carbonie podobały mi się bębny w wyścigach w kanionie, podnosiły adrenalinę i dodawały emocji.
Grafika - Carbon ładniejszy. Pewnie nie są to wielkie różnice, ale są na pewno.
Jeszcze jedna rzecz, wolę Carbona za wyścigi w nocy. Lepszy klimacik, tak po prostu.
Koledzy wyżej napisali o pływającym modelu jazdy - idealne podsumowanie Most Wanted z 2012 roku.
Chwilkę grałem, ale tylko chwilkę i jedyne, co mogę powiedzieć to to, że model jazdy jest absolutnie zje..ny, w sensie zjechany ;)
Po prostu fatalny, kompletnie nie czuć samochodu podczas jazdy, tragedia.
Gladiator to, Gladiator tamto. Nie powiem, jako kino rozrywkowe całkiem dobrze się sprawdza, ale to żadne arcydzieło. Ostatni pojedynek z 1977 roku oglądałem po raz pierwszy jakieś dwa miesiące temu - bardzo dobre kino, właściwie to najlepszy film Scotta, jaki widziałem.
Ta pierwsza figurka jeszcze ujdzie, chociaż wiadomo, za taką cenę cudów nie można oczekiwać, i tych cudów nie ma, standard, ale ta druga? Ohydna jest. Jeśli figurki z Wiesia, to tylko Prime 1 Studio - nic innego.
Ewentualnie mogłaby to być jeszcze gra pod tytułem Pitfall, lub Pitfall: The Mayan Adventure...
Kurczę, nie wiem, czy gra o "huśtaniu się na lianach", to nie był czasami tytuł "Heart of Darkness", ale nie jestem pewien...
Gra wydaje się dziwnie się znajoma, ale na gameplayu nie ma huśtania się.
Ignition kojarzę, grałem w to za dzieciaka, Sąsiedzi z Piekła rodem, fajne to było :D Robin Hood: Legenda Sherwood, ale to raczej później, oprócz tego Plane Crazy, chyba jakieś Destruction Derby, ale nie jestem pewien - cholerna pamięć, dlaczego mam taką słabą pamięć?
Kojarzę też grę, chyba w stylu Another World, w której jednym z elementów było bujanie się po lianach, ale za cholerę nie pamiętam tytułu. Pegasus - wiadomo, "Kaczki", "Rewolwerowcy", Battle City i inne.
Na komputerze grałem też w grę z czołgami w roli głównej, ale znowu, nie pamiętam tytułu. Czołgi były dosyć futurystyczne, ale to praktycznie jedyne, co pamiętam.
Mam, gra o czołgach to Tread Marks. Znalazłem na stare.e-gry.net - bardzo fajna strona, polecam :D
Grałem też w grę Abuse, Duke Nukem: Manhattan Project, na pewno w jakieś helikoptery, ale nie Comanche, coś innego.
No i? Tak jak osoby poniżej, też pierwszy raz o nim słyszę. Nie jestem fanem oglądania tego typu rzeczy, strata czasu.
Hehe, chyba masz rację. Ja kobiety nie mam, ale miło by było znaleźć taką, która gra, i to jeszcze w podobne gry. Tak w ogóle, to wydaje mi się, że dobrze, bardzo dobrze mieć jakieś wspólne zainteresowania, na przykład właśnie gry, czy słuchanie podobnej muzyki. Mam nadzieję, że trafi mi się kiedyś taka kobieta :D
Mi też się pojawił dwuklik, ale w 603, do tego rolka "szaleje".
Ogólnie, myszka całkiem fajna, nieźle wykonana, z przyzwoitych jak na moje oko materiałów, nieźle spasowana, odpowiednio ciężka - jak dla mnie, niesamowicie długo trzyma na baterii - dwa paluchy, osobiście mam ją ustawioną na tryb LO zamiast HI, i tak nie gram na razie w gry, więc różnica jest żadna praktycznie.
Dlaczego przy wpisie kolegi Wiedźmina napisałeś - W końcu jakaś normalna i sensowna opinia. Plus dla Ciebie. - ale spoko, pozostawię to bez komentarza. Chyba, że pisanie dobrze o Uncharted jest git, ale już krytyka nie? Nieważne, również pozdrawiam, miłego weekendu życzę.
"Natomiast normalne krytyki o grach, nawet negatywne uszanuję." - Krytyka raczej z natury określa negatywnie jakieś dzieło, w końcu to krytyka, a Ty napisałeś "nawet" :D
W sumie, dlaczego napisałeś nawet? Tak, jakby to było coś złego, negatywnego. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Krytyka to nic złego, ważne, żeby była sensowna, bez bluzgów, i tyle. Właśnie to mnie irytuje, że dla wielu ludzi krytyka to coś złego.
Nie wrzucam Cię do takiego worka, po prostu napisałem to, co napisałem. Piszesz o rzeczach oczywistych - "Co innego, jeśli ktoś nie wypróbował wybrane gry i pisał nieprawdy o grze" - wiadomo, że jest to niezbyt mądre.
"Jeśli ktoś nie lubi Uncharted, bo nie leży w jego gustach, to co inni mają napisać? Jak nie lubią wybrane gry, to nie grają i uszanuję to. Ludzie są różne i nie mogą lubić wszystkich gry, a wszelkie argumenty i dobre opinie o grach niewiele tu zmienią." - chyba się nie rozumiemy. Napisałeś - "Jeśli ktoś nie lubi Uncharted, bo nie leży w jego gustach, to co inni mają napisać?" - ale jacy inni? Nie rozumiem. Zobacz komentarz użytkownika janosik6, albo adam11$13. Zgadzam się z nimi w 100%.
"Ja bym zadał podobne pytanie w drugą stronę. Dlaczego ludzie zrobili się aż tacy złośliwi, wredni, uszczypliwi i chętni dopierdzielić każdemu komu podoba się coś innego?"
Ja nie mam na myśli obrażanie kogoś, bo to jest oczywiście złe postępowanie, to chyba logiczne. Chodzi mi o to, że wiele osób widząc jakiś komentarz wytykający pewne rzeczy w danym dziele, krytykujący, na przykład na temat ulubionej gry tych osób, niech to będzie wspomniane Uncharted, to te osoby zachowują się tak, jakby co najmniej obrażono im matkę.
Żenujące to jest, i właśnie bardzo często te osoby "walą" tekstem "O gustach się nie dyskutuje" myśląc, że tryumfalnie wygrali dyskusję. Słabe to jest. Głównie o to mi chodziło w moim poście powyżej.
"Niech se człowiek lubi co chce i gra w co mu się podoba, tylko po co go przy tym wyśmiewać, obrażać i równać z ziemią?"
Ponownie, mi nie chodzi o obrażanie ludzi. Nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie gier rzecz jasna, tylko wielu, wielu rzeczy. Nikt nikomu nie zabrania grania w jakąkolwiek grę, słuchania jakiejkolwiek muzyki, i tak dalej, co nie znaczy, że nie mogę skrytykować tego danego dzieła, czy to growego, czy muzycznego. Tylko o to mi chodziło.
@ Sir Xan
Samolubni ignoranci? Które osoby nimi są? Ci, którzy piszą negatywnie na przykład o serii Uncharted?
"Każda gra oferuje coś innego. Gracze wybierają gry wedle gustów." - serio? Pisanie takich oczywistych rzeczy nie ma najmniejszego sensu. Czy Ty jesteś jednym z tych, dla których mottem życiowym jest to durnowate powiedzenie - "O gustach się nie dyskutuje"? Jeśli nie o gustach, to o czym?
Druga sprawa, zdajesz sobie sprawę, że jest coś takiego jak krytyka, prawda? Chyba nie jesteś jednym z tych "dziwnych" ludzi, dla których krytyka = hejt?
Rozumiem, jak ktoś napisze - Uncharted to gówno, i gra dla upośledzonych umysłowo - czy jakieś głupstwo w podobnym tonie, ale jak ktoś podaje sensowne argumenty przeciwko danemu dziełu, to w czym problem?
Dlaczego ludzie, przynajmniej w internecie (swoją drogą, ciekawe, czy w realu też tacy są) zrobili się strasznie nadwrażliwi? Dlaczego tak wiele osób nie wie, co to hejt, i nie potrafi go odróżnić od krytyki, wrzucając te dwa pojęcia do jednego worka?
Grałem tylko w czwartą część, ale mam podobne odczucia. Ładne widoczki, dużo "hollywoodzkich" akcji, ale gameplay bardzo prosty, zbyt prosty.
"Destiny to FPS z najgenialniejszym feelingiem strzelania z broni jaki widziałem" - o, a grałeś może w Maxa Payne'a 3?
Wspomniałem o tej grze, bo praktycznie każda osoba pisząca o niej chwali właśnie feeling strzelania, i ocenia go jako najlepszy z wszystkich strzelanek.
Kurczę, pewnie te wszystkie wymienione przez Ciebie filmy są świetne, a ja widziałem tylko "Salň, czyli 120 dni Sodomy" i "Solaris".
Oba bardzo dobre, troszkę Solaris nużył momentami, ale klimat dosyć niezwykły, i chyba nie do końca zrozumiałem wszystko z tego obrazu, niemniej polecam obejrzeć, to na pewno :)
A ja jeszcze nie oglądałem tego filmu, ale czytałem, że jest jednym z najsłabszych w dorobku Stanley'a Kubricka. Mi się bardzo spodobał Barry Lyndon, piękne kino. Muzyka, zdjęcia, wszystko dopracowane w najmniejszych szczegółach, podobnie jak w "Amadeuszu" Miloša Formana. Do tego po prostu fajna historia, świetnie się oglądało, a pewnie jeszcze fajniej byłoby na konkretnym TV, na płycie 4K z HDR, z dobrym udźwiękowieniem. O, to by była bajka :D
Bardzo dobry jest też film "Ścieżki chwały". Kino wojenne, ale dosyć specyficzne, pewnie sporo osób się wynudzi, mi się bardzo podobał, świetne kino. Obraz, który pokazuje, że na wojnie nie ma zbyt wiele miejsca na patetyczne uniesienia, tylko strach przed śmiercią jest oczywisty. Polecam :)
Remake drugiej części też ma sens, nieco przemodelować system walki, tak, żeby nie trzeba było się tak często turlać, dodać Geraltowi takie "ficzery", jak skok, możliwość pływania, czyli usprawniona eksploracja mapy, terenu, plus oczywiście grafika i animacje.
Może w związku z tym grafenem będzie jakiś przełom w grach? Mam nadzieję, że tak będzie, i mam nadzieję, że nastąpi to możliwie jak najszybciej.
Żadna z tych gier nie wygląda dobrze, i nie będzie wyglądać dobrze. Nie widać też żadnej gry na horyzoncie, która miałaby zachwycić grafiką.
Dokładnie, podobnie jest z disco-polo, też ma dawać rozrywkę, a wielu ludzi psioczy na ten gatunek muzyczny...
A dla mnie nic nie jest wystarczające. Grafika, fizyka, animacje, AI. Jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie, zanim te rzeczy będą zachwycać.
Gdzie trzymasz łokcie? Sorry, ale miałem kiedyś coś podobnego, tylko, że nawet trochę większe. Przecież to jest mordęga. Ręce powinny mieć oparcie na blacie. U mnie obecnie zamiast biurka jest stół, który ma bodajże 120 cm szerokości i 80 cm głębokości, i te 80 cm głębokości to jest absolutne minimum. Przy biurku było jakieś 45cm, plus minus, i to było o wiele za mało.
Moja kupka sporawa, ale co zrobić, nawet nie chodzi o czas, ale o sprzęt i miejsce, warunki do grania, których aktualnie nie mam, bo przebywam za granicą. Tak naprawdę, to na poważnie, albo inaczej, tak, jak chcę ogrywać gry, czyli w dedykowanym pomieszczeniu - salka kinowa, czyli konkretny TV, kolumny, konsole, pecet, cały osprzęt, do tego czasu minie minimum 2, 3 lata...
Muszę w końcu obejrzeć ten film. Wiesz, ja znam ludzi, dla których "Życie jest piękne" jest nienormalnym filmem, a to przecież piękne kino. Oglądałem też "Ostatnie kuszenie Chrystusa" - również nie rozumiem tej wielkiej krytyki, jaka spadłą na ten film, i Scorcese. Wystarczy mieć choć trochę otwarty umysł.
Oglądałem, ale tylko chwilę, niemniej, ten fragment z dwoma kierowcami naprawdę mocny, został mi w pamięci.
Tylko pytanie, czy zbyt duża przekątna ekranu nie będzie męczyć? Wkleję moją poprzednią odpowiedź w tym temacie:
Jak się gra na takim wielkim ekranie? Szczerze? Nie mam doświadczenia z takim graniem, ale jakoś sobie nie wyobrażam giercowania w takiego Wieśka, Hitmana, czy innego Deus Ex na 120 calach. Wyścigi tak, jak najbardziej, może jeszcze Microsoft Flight Simulator, czy coś w tym stylu, ale gry powyżej? Nie wiem, nie wiem, jakoś tego nie widzę. Zastanawiam się, jak będzie to u mnie w domu rozwiązane, bo raczej na pewno będę celował w TV, a nie projektor, 85 cali zapewne, bo wątpię, że większe calarze sensownie potanieją.
W sumie, to najlepszym rozwiązaniem byłby i TV i monitor, tylko jak sensownie to ustawić w jednym pomieszczeniu, raczej ciężko by było, a trzeba też zachować odpowiednie odległości od kolumn. Jak ktoś nie ma kina, to jeszcze pół biedy.
Jak się gra na takim wielkim ekranie? Szczerze? Nie mam doświadczenia z takim graniem, ale jakoś sobie nie wyobrażam giercowania w takiego Wieśka, Hitmana, czy innego Deus Ex na 120 calach. Wyścigi tak, jak najbardziej, może jeszcze Microsoft Flight Simulator, czy coś w tym stylu, ale gry powyżej? Nie wiem, nie wiem, jakoś tego nie widzę. Zastanawiam się, jak będzie to u mnie w domu rozwiązane, bo raczej na pewno będę celował w TV, a nie projektor, 85 cali zapewne, bo wątpię, że większe calarze sensownie potanieją.
"Fakt, że nawet dziś taki mini kino robi wrażenie."
Nawet dziś? Co to za dziwne stwierdzenie? Dobre salki kinowe zawsze zrobią dobre wrażenie. Ja też będę robił u siebie, wyznaczyłem już sobie do tego pomieszczenie, 4m2 na 6m2, powinno wystarczyć. Połowa kolumn już czeka, teraz tylko czas zacząć budowę domu :D
No, to teraz jeszcze niech każda postać wygląda inaczej, zachowuje się inaczej, i ogólnie grafika na nieporównywalnie wyższym poziomie.
Co Wy macie z tym leżeniem? Grać leżąc? Serio? Jak to jest wygoda, to ja nie mam więcej pytań...
Nawet w Fifę nie wyobrażam sobie tak grać, a co dopiero w coś poważniejszego.
Absolutnie się zgadzam, Hobbit czasami wali po oczach tymi efektami, że aż niedobrze się robi. Moim zdaniem TLotR nawet dzisiaj wygląda bardzo dobrze, i ma fajną kolorystykę, stonowaną, a nie przejaskrawioną jak w Hobbicie.
Liniowe single? Czemu nie, ale bez skryptów, durnych QTE, dobre fabularnie, z ciekawymi postaciami, dialogami, ale też z większą swobodą działania, nie tylko jedną słuszną drogą do celu.
Rozpieszczony burżujek :D No tak, kupno nowej konsoli za 2500 zł - burżuj :D
Wiadomo, że nie oleją takiej bazy użytkowników. Chodzi o to, żeby gry były jak najbardziej zaawansowane graficznie, pod względem animacji, fizyki, AI, i jeszcze wielu innych rzeczy, a jeśli większość gier będzie wychodzić również na current geny, to tego postępu nie będzie zbyt szybko, i tyle.
Tak, świetnie, niech jak najwięcej gier wychodzi wciąż na current geny, bo przecież sprzedaż się musi zgadzać.
Co to za pitolenie?
Aha, jak masz mało $, to idź do pracy.
Najlepszą grą 2020 roku jest oczywiście The Last of Us: Part II.
Najwięcej nagród, prawie najwyższe oceny, i , co najważniejsze - Trzynaście tak twierdzi.
Brak The Last of Us: Part II? WOW, jestem w szoku. Niedawno zacząłem ogrywać. Tak mi się ta gra spodobała, że pograłem jakieś trzy godziny, i wyłączyłem. Mało tego, moja pierwsza myśl po uruchomieniu gry - gdzie ta genialna, oszałamiająca, hiper super duper grafika???
Soundtrack przesłuchany dwa razy - niezły, to tyle, co można powiedzieć na jego temat.
Gameplay bardzo podobny do pierwszej części, plus dodanie kilku elementów, takich jak psy, czy chowanie się pod pojazdami. Tak, jak w jedynce sposób rozgrywki mi się nawet podobał, tak teraz wieje nudą.
God of War - moja pierwsza styczność z tą serią. Gra w zasadzie podobna do wyżej opisywanej, i jej pierwszej części, tyle, że z elementami RPG. TPP z nastawieniem na "dojrzałą" i "wzruszającą" fabułę, towarzysz, sporo przerywników filmowych. Tu pograłem może z pięć godzin, gra poszła w odstawkę.
Skyrim na 4 miejscu? Dobre :D
Jakość obrazu? Fajnie, a inne parametry? 20 cali? O kur..., ja mam 34 w 21:9, i jest za mały.
Jim Caviezel - bardzo mi się podobał w Cienkiej Czerwonej Linii.
Co do Chaplina, to dopiero niedawno zacząłem poznawać filmy z jego udziałem. Piękne kino, jakże odmienne od współczesnego. Z tych filmów, które oglądałem do tej pory, moim ulubionym jest obraz "Światła rampy (1952)".
Chyba idealnie nudny. Tak, jak napisał recenzent, oparty na QTE. Nie dość, że słabo wygląda, Geralt stoi w miejscu, walka praktycznie zawsze wygląda tak samo, to najgorsze jest to, że nie sprawia przyjemności. Sto razy bardziej wolę turlanie się z drugiej części. Tam chociaż czuć siłę zadawanych ciosów.
Sam zamysł jest fajny, wręcz świetny, tak, jak napisałeś, czyli - "skupialem sie na technikach szermierki, tempie i plynnym przechodzeniu w rozne style walki, tak jak wyobrazalem sobie taniec z mieczem wiedzmina, a nie jakies turlanie sie non stop."
Sęk w tym, że ani to nie wygląda, ani nie sprawia przyjemności.
Z muzyką się absolutnie zgadzam, najlepsza z całej serii, mimo, że w Dziki Gon jeszcze nie grałem. Klimat jedynki świetny, ale szczerze? Mi klimat Wieśka 2 też się podobał. Fakt, całkiem inny, ale też fajny. Chociaż, może to dlatego, że najpierw zagrałem w Wiedźmina 2: Zabójcy Królów, a dopiero później w pierwszą część? Niemniej, oba Wieśki bardzo mi się podobały.
Z tymi NPC to serio? Jestem trochę w szoku, jak może być gorzej? Przecież te gry dzieli 8 lat, jeśli się nie mylę.
A jak ktoś zagrał w tę grę, i daje jej ocenę 6 - 8/10? Jest normalny czy nienormalny? Ja jeszcze nie grałem, prawdopodobnie zagram dopiero za jakieś dwa lata, kto wie, może na PS5 Pro, niemniej, jak wspomniał kolega w komentarzu poniżej, od recenzji z GOLa aż mdli.
Co Ci się podoba w Cyberpunku, a co byś uznał jako minus? Podobno AI policjantów, przechodniów, NPC, praktycznie nie istnieje, mała interakcja z otoczeniem i ludźmi, średni model jazdy i strzelanie. Jak Ty to widzisz?
Co jak co, ale Crysis 1 powinien dostać remake'a na poziomie Shadow of the Colossus albo Demon's Souls. Dobra gra, i zarazem kawałek historii growej.
Wstyd!!!
Skąd się bierze u ludzi tak bezsensowne myślenie jak Twoje?
Wyrażasz własne zdanie na dany temat, licz się z tym, że będzie ocenione. Tak ciężko to zrozumieć? Kolejny nadwrażliwiec? Już nawet nie liczę, który z kolei. Coraz więcej Was, niestety...
Tak, klepmy się zawsze po pleckach, jakie to fajne...
Nic nie krytykujmy, bo przecież można kogoś urazić, ojoj...
Jeszcze się ktoś popłacze.
Uu, jeśli chodzi o mnie, to nawet nie chcesz wiedzieć. Są niewielkie szanse na tego typu grę.
Pomijam już animacje, fizykę, zniszczalność otoczenia, interakcję ze środowiskiem, AI wroga. Coś czuję, że zanim te rzeczy będą naprawdę na poziomie, to będzie 2077 rok...
Nowy Deus Ex, tak, czekam. Chciałbym wielki, w pełni otwarty świat z mnóstwem sekretów, ciekawych miejsc, i wielopoziomowych lokacji - Dolby Atmos, grafika i animacje urywające zaczipowane jajka, zaawansowana fizyka, realistyczna AI wrogów i NPC, ciekawe i zapamiętywalne postacie, mnóstwo modyfikacji broni i pancerza - ale tak, żeby dało się to bardzo łatwo odczuć, angażująca fabuła, zadania poboczne, które mają swoje historie.
Tylko tyle ;)
Ja czekam na następnego Deus Exa, ale właśnie w takim stylu, jak Cyberpunk 2077, czyli Adam Jensen eksplorujący wielkie miasto. Jaram się. Mam nadzieję, że taka gra kiedyś wyjdzie.
"Gry na Ultra(szczególnie cienie i światło) wygląda już rewelacyjnie, i nie wiem co by można jeszcze dodać."
Że co proszę? Chyba żartujesz. Cudne? To ja mam chyba jakieś zawyżone wymagania, jeśli chodzi o grafikę. Moim zdaniem gry powinny być sporo ładniejsze, niż są obecnie. Do tego te rzeczy, o których wspomniałeś, czyli animacje, kontakt z otoczeniem, czyli fizyka, zniszczalność otoczenia, AI - te rzeczy leżą i kwiczą.
Zaporowa? Bez przesady. W porównaniu do jakichś topowych słuchawek do muzyki kosztują grosze.
Nie lubię tego typu gier, przygodowych, z humorem, luzackim podejściem, do tego mocno filmowych, a' la Indiana Jones.
WOW, ależ ta gra wygląda.. nieźle? Fenomenalnie? Może w porównaniu z oryginałem, tu nie zaprzeczę, ale tak ogółem? Ja pitolę, ludzie, ogarnijcie się, zwiększcie trochę wymagania, albo coś...
"Rence opadajom"...
Grafika prezentuje się imponująco. Aha. A w którym miejscu?
Bo ja jakoś widzę tylko niezłą oprawę wizualną, i tyle.
Co Wy wszyscy macie z tym Keanu???
Keanu, Keanu, Keanu, Keanu. Może mi to ktoś wyjaśnić?
Kilka dni temu obejrzałem film Drive, zachęcony bardzo pozytywnymi opisami, opiniami tego obrazu. Nic nadzwyczajnego, rzekłbym nawet, że to przeciętne kino. Do genialnego "trochę" mu brakuje, a właśnie kilka takich wpisów widziałem.
Szczerze? Gra mi średnio podeszła, owszem, fajne widoczki, takie podwodne a' la Journey, tylko, że gorsze, mniej wciągające, jak dla mnie to było. Muzyka - absolutnie się zgadzam, dla mnie ścieżka dźwiękowa lepsza niż w Journey, bardzo dobra, aż zakupiłem sobie na "Cedeku" :)
Tak właściwie, to masz trochę racji, bo soundtrack jest naprawdę dobry - nie, nie mam na myśli utworu Dragonborn, są znacznie, znacznie lepsze utwory, kompletnie nie rozumiem, dlaczego zawsze jest mowa o tym utworze, jeśli mowa o muzyce ze Skyrima. Klimat też fajny, nordycki, w zimowej scenerii, mi też się bardzo podobał. Świat? Hmm, co masz dokładnie na myśli? Wygląd świata? Eksploracja, okej, niby fajna, człowiek był ciekawy, co znajdzie w kolejnym nowo odkrytym miejscu, ale jaskinie były bardzo do siebie podobne.
Co z resztą? Fabuła denna i słaba, nasz bohater - bez komentarza, w dodatku niemowa, mnóstwo słabych, nudnych questów, a najgorsze jest to, że część z nich miała nazwy sugerujące ciekawą przygodę, niestety, nic z tego, tylko fajnie się nazywały. Słaba walka, mało mięsista, na przykład w porównaniu z Wieśkiem 2, szczególnie rozczarowywały walki ze smokami, a szkoda, bo to miał być rodzynek.
Ogólnie, gra z potencjałem, ale kompletnie niewykorzystanym. Szkoda.
Chyba będzie to idealna karta do rozdzielczości 2560:1080. Do tego jakiś Ryzen 5 3600, albo odpowiednik ze stajni Intela, i powinno wystarczyć na dwa, trzy lata ze spokojem.
Ja Odyseję oglądnąłem pierwszy raz niecałe trzy lata temu, i byłem pod wrażeniem oprawy wizualnej filmu, a trzeba pamiętać, że to 1968 rok. Co do filmu, fakt, były takie momenty, w których się lekko wynudziłem, ale całościowo obraz świetny, moim zdaniem. Na pewno na plus, i to ogromny, trzeba zaliczyć ścieżkę dźwiękową, tak mi się spodobała, że musiałem ją zakupić na CD, rewelacja.
Nie jest to mój ulubiony film Kubricka, bardziej spodobał mi się "Barry Lyndon", i "Ścieżki Chwały", ale na pewno warto zobaczyć.
"Jakiś czas po premierze Leone nieco uszczypliwie mówił o Clincie Eastwoodzie, że „ma dwie miny, w kapeluszu i bez”
Genialne :D

Paskudne są, naprawdę, do tego pewnie jakościowo szału nie ma. Tak swoją drogą, są jakieś firmy, które robią buty na wymiar, idealnie dopasowane do stopy, szyte, które już samym wyglądem sprawiają dobre wrażenie pod względem jakościowym, i które rzeczywiście są takowe?
Trzymam za Was kciuki CD-ACTION, jestem z Wami od dobrych 10 lat, i mam nadzieję, że jeszcze przynajmniej tyle samo będziemy razem.
''Ja uważam, że powinni teraz spróbować ponownie tego, co chcieli zrobić w Prometeuszu. Xenomorpha umieścić gdzieś w tlę (jako klamrę spinającą) i nakręcić coś w rodzaju mrocznego sci-fi w kosmosie, z eksploracją obcych planet i odkrywaniem innych cywilizacji. Ludzie z uniwersum mogliby np. odkryć rasę, z którą wojny prowadzili Inżynierowie i przeciwko którym opracowali dobrze nam znaną broń biologiczną... Potencjał jest ogromny.''
Zgadzam się jak najbardziej, mogłoby być ciekawie.
Ja płaczę razem z Liamem Neesonem w "Liście Schindlera", gdy mówi, że mógł uratować więcej osób, nie ma takiej opcji, żebym się nie rozryczał.
Drugi film to "Bez mojej zgody".
Ja absolutnie nie mam nic do remasterów, czy remake'ów, byleby było dobrze zrobione, odświeżone, żeby włożono w nie serducho.
Jest w ogóle sens podkręcać podzespoły? Ile da to klatek w rozdzielczości 4K? Są jakieś dobre testy w sieci?
Gabaryty konsoli? Co Wy macie za problemy z tym ludzie? Z pecetami jest tak samo. Jak można nie mieć miejsca na mid-tower, albo full-tower? Macie pokoje 1m x 1m?
Kiedyś na pewno spróbuję zagrać w tę grę. Fajne by były misje różnego typu, na przykład - wyląduj bezproblemowo w bardzo trudnych warunkach, dostarcz towar we wskazane miejsce, zanim będzie za późno, itp.,itd. Na pewno nie obraziłbym się na maszyny bojowe, i misje z nimi związane, ale to pewnie marzenia ściętej głowy. Ciekawe, czy twórcy dodadzą tego typu rzeczy? Poza tym, gra wydaje się idealna jako odstresowywacz po ciężkim dniu w pracy.
Przyjemny soundtrack, ale mam wrażenie, że Oliviera Deriviere stać na znacznie więcej, niemniej słuchało mi się przyjemnie muzyki z Get Even. Polecam soundtrack z Vampyra, również autorstwa Deriviere.
"Jednak najbardziej chciałbym dostać porządną grę RPG w tym świecie (coś na miarę Wiedźmina 3)."
Eh, nie tylko Ty kolego, nie tylko Ty...
Może na nadchodzących konsolach, ale coś czuję, że to marzenie ściętej głowy...
Eh, szkoda gadać. Tak najlepiej, klepać się po pleckach, i wszystkim się zachwycać, bo przecież krytyka jest be.
Ja się pomału będę ''budował'', ciekawe, za ile będzie ta INEA 10Gb/s za jakieś dwa lata, może trochę stanieje :)
Śmieszna sprawa z tym remasterem. Ten zremasterowany Crysis powinien zarzynać kompy, tak, jak robił to Crysis w 2007 roku, bez zwracania uwagi na wymagania. Przynajmniej taka jest moja opinia na ten temat.
Swoją drogą, wciąż czekam na grę, która zrobi WOW graficzne, jak pierwsza część Crysisa, i mam wrażenie, że się nie doczekam...
Żenada. Crysis 1, żeby miał jakikolwiek sens, musiałby wyglądać minimum jak trzecia część, a nie jakieś badziewne odświeżenie.
Gracze mają pełne prawo do krytyki tej gry, jeśli im się nie spodobała? WOW, ale ten Neil Druckmann jest wspaniałomyślny i łaskawy.
Skąd ta pewność, że te screeny to ściema? Jeśli tak, to słabiutko. Moim zdaniem, jak już ruszali pierwszą część, to powinni go zrobić od nowa na ich najlepszym silniku.
Ciekawe, jak duże będą różnice w grafice, pewnie szału nie będzie. Powinni to dokoksować na maksa, bez względu na wymagania.

Trzej Muszkieterowie:
Guntor
Trzynaście
Hydro2
Osobiście wręczam Im Order Zasługi dla Obrońców wybitności The Last of Us: Part II. Proszę o brawa za odwagę!!!
Masz nadzieję na rekord sprzedażowy? Ale po co?
Mimo wszystko, będę trzymał kciuki, żeby się udało, bo jak nie, to będzie Ci przykro?
Chciałbym grę w stylu wspomnianego przez Ciebie Dark Messiah of Might and Magic, z konkretną oprawą wizualną, różnorodnymi lokacjami, dopracowanym systemem walki, sporą ilością pancerzy, broni, skarbów do znalezienia, do tego jakieś fajne zagadki środowiskowe, lochy do eksploracji, ciekawi bossowie do ubicia. Grałbym.
Ta gra mogłaby być dobra, naprawdę dobra, a nawet więcej. Przyjemny klimat, bardzo dobry soundtrack, sklecić tylko ciekawą fabułę, pójść w jakość questów, a nie w ilość, zrobić dobry system walki, bo obecny jest słaby, w ogóle nie czuć mocy zadawanych ciosów, napisać dobre dialogi i postacie, które zapamiętamy, i będzie dobrze.
Ne grałem jeszcze, ale grafika 10/10?
Może jak na moc PS4, ale tu nie ma nic nadzwyczajnego. God of War nie wygląda chyba gorzej, tak mi się przynajmniej wydaje, a sam nie zachwyca, przynajmniej mnie.
Kto będzie chciał, to kupi. Dla niektórych cena nie ma znaczenia, nawet jeśli jest z czapy. Sam bym pewnie kupił, gdybym składał kompa za jakiś czas, do tego wydajny procek, szybki dysk SSD na PCIe, i taki pecet wystarczy na długi czas.
Ja tylko chciałem dodać jedną rzecz. O gustach jak najbardziej można dyskutować. Każdy ma prawo powiedzieć co mu się podoba lub nie podoba. Oczywiście, lepiej skupić się na obiektywnych wadach lub zaletach. Rzeczywista jakość gry, oczywiście tyczy się to również filmu czy muzyki, nie zależy od tego, czy się komuś podoba.
Pamiętam, jak kolega opowiadał mi o Władcy Pierścieni, a ja go wyśmiałem, że jakieś smoki, potwory, takie rzeczy, ale jak później sam obejrzałem, to powaliło mnie na łopatki. Chyba nic wcześniej, ani później, nie zrobiło na mnie takiego wrażenia, czy to film, czy gra. Drodzy deweloperzy, błagam, miejcie odwagę, i zróbcie RPG w świecie Śródziemia, proszę. Szczególnie teraz, gdy nadchodzi nowa generacja konsol.
Też bym tyle dał pierwszej części, właśnie okolice 8, 8.5/10.
No nic, za miesiąc sam zagram, zobaczymy, jaki jest ten mesjasz.
Zgadzam się. Fotorealistyczna grafika znacznie zwiększa immersję w grze. Swoją drogą, do fotorealizmu to grom jeszcze daleko, bardzo daleko. Właściwie, to jest chyba nieosiągalne. Najpierw niech gry osiągną poziom trailerów z gier, np:
https://youtu.be/x05hIYpw1lU
https://youtu.be/aLZuev7WCEc
Później będzie można mówić o dążeniu do fotorealizmu.
Jakby tak wyglądał Wiedźmin 4...
Się rozmarzyłem...
Uu, kolego, to forum, to jest pikuś, jeśli chodzi o temat gier Sony. PPE.pl, tam to dopiero są...
Fajna recenzja była w CD-ACTION, właśnie 8+/10. Ja też bym chyba tak ocenił The Last of Us. Naprawdę przyjemnie się grało, ale to za mało, o wiele za mało, żeby dać 9+, czy 10.
Jakiej zawiści? Co to znaczy dla Ciebie, hejtować grę?
Mi też się nie podobał ten gameplay, znacznie gorszy od poprzedniego. Jak to nie jest downgrade, to ja nie wiem, co to jest. Po drugie, to po prostu jedynka z kilkoma nowymi mechanikami, i jak komuś nie podeszła pierwsza część, to i druga raczej też tych osób nie zachwyci. Mi się Last of Us podobało, ale daleki jestem od zachwytów i peanów na jej cześć.
Sfrustrowani ludzie, którzy nie mogą zagrać w daną grę? Niby z jakiego powodu? Jesteś kolejnym, który nie odróżnia krytyki od hejtu?
Oprawa video zwala z nóg? Serio? To w takim razie, co z pokazem Unreal Engine 5?
Konsola czy PC? Odpowiedź brzmi: konsola i PC, to chyba oczywiste, a najlepiej konsole i PC.
Po co się ograniczać?
Dlaczego wszyscy Go hejtują? Co on wam zrobił?
Bo śpi na forsie, a wy nie? Zazdrość nie zna granic. Chłopak jest zdolny, utalentowany, śpiewa super piosenki, i ma mnóstwo fanów na całym świecie.
Ja lubię utożsamiać się z naszą postacią, czy to Geralt, czy Adam Jensen, w Skyrimie gra się drewnem. Chociaż, fabuła i realizm swiata i tak jest do pupy, więc w sumie wszystko pasuje do siebie.
Nie wiem, po co powstają w ogóle takie artykuły. W sumie, to wiem, ale dobra :D
Natomiast nie rozumiem jednej rzeczy. Dlaczego tak wiele osób boli krytyka na temat jakiejś gry. Jeśli jest konstruktywna, i ma sens, to dlaczego nie? Ludzie stali się dziwnie nadwrażliwi, do tego wiele osób przyjęło myślenie krytyka=hejt, przerażające. Jeśli ktoś kogoś obraża, bo ta osoba gra w Fallouta 76, Anthema, czy inną Andromedę, to oczywiście jest to poniżej krytyki, ale sama krytyka nie jest niczym złym, natomiast co większość ludzi odpisuje na krytyczny komentarz na temat jakiejś gry, filmu, czy albumu muzycznego? To nie graj, nie oglądaj, nie słuchaj, o gustach się nie dyskutuje itp. Żenada.
Ja jeszcze wielu filmów Kubricka nie oglądałem, ale te, które widziałem, są świetne, szczególnie Barry Lyndon przypadł mi do gustu. Dopieszczone kino, pod każdym względem.
Nie chcę pisać nie na temat, ale podobno Teraz Rock nadaje się co najwyżej jako zamiennik papieru toaletowego, i pewnie sporo w tym racji. Natomiast, co do zdziadzienia, ja mam 28 lat, słucham różnych gatunków muzycznych, jest to rock, głównie progresywny, ale nie tylko, jazz, jazz-rock/fusion, muzyka filmowa, muzyka z gier video, muzyka klasyczna. Nikt mi nie powie, że w dzisiejszych czasach powstają lepsze płyty niż Lizard, Islands, Acquiring the Taste, Octopus, Bitchew Brew, debiut Weather Report, Crossings, Sextant, The Inner Mounting Flame, i wiele, wiele innych. Jest sporo dobrej współczesnej muzyki, ale raczej w większości to epigoni.
Zachwycił Cię dubbing w Skyrimie, padnę :D Skradanie i kradzież, wow, to jakaś niesamowita sprawa? Grafika już w momencie wydania gry była co najwyżej niezła, przynajmniej pod względem technicznym, chyba, że masz na myśli styl artystyczny grafiki. Muzyka, fakt, bardzo dobra, nawiasem mówiąc, najlepsza rzecz w grze, i jedna z niewielu dobrych.
Na pewno lepszy był Wiedźmin 2: Zabójcy Królów, bardziej dopracowany, jeśli chodzi o poszczególne elementy.
Także Deus Ex: Human Revolution.
Oczywiście. Wiem, że z fanatykami nie wygram :)
Pewnie sprzeda się tak samo dobrze jak Skyrim, albo i lepiej, i pewnie będzie tak samo przeciętny.
Z tym Skyrimem to popłynąłeś nieźle. Czym ta gra Cię tak zachwyciła, jeśli mogę wiedzieć?
Niby dlaczego głupim? Jakby się zarabiało 10 000 zł- 14 000zł to już by się nie było głupim?
Ma ktoś filmiki z totalnie wymaksowanego Wieśka 3, w tym w pliku user.settings? Chętnie bym obejrzał.
Nowe konsole powinny być jak najdroższe, i jak najwydajniejsze, ale pewnie gdyby tak było, to byłby lament, że za drogo.
Plus minus 1000 dolarów, w zamian sporo mocniejsze podzespoły, dobre chłodzenie, czyli cisza, dobra jakość wykonania.
,,Najmniej lubię i cenię rap, hip hop, techno, disco polo.''
Ja w ogóle nie lubię, nie trawię, i nie cenię tych gatunków ,,muzycznych''. Do tego to komercyjne, radiowe paździerze w popularnych stacjach radiowych, brr, ohyda.
Ja słucham rocka, szczególnie progresywnego z lat 70-tych, jak King Crimson, to mój ulubiony zespół rockowy, drugi jest Gentle Giant, i tego typu klimaty, uwielbiam też muzykę jazz-rock/fusion, fantastyczny gatunek. Zafascynowany jestem też jazzem, tu lata 50-te, szczególnie końcówka, całe 60-te i 70-te, późniejszego jazzu nie słuchałem. Do tego muzyka klasyczna, z różnych epok, ale na razie się jeszcze nie zagłębiam. Muzyka filmowa, sporo świetnych soundtracków, i muzyka z gier. To by było na tyle.
Jeśli chodzi o model strzelania, to już chyba bardziej podobał mi się w Mafii 1, mimo, że te gry dzieli mała przepaść czasowa, szkoda. Jeszcze raz muszę wspomnieć o modelu jazdy, jest fantastyczny, wzorowy po prostu. Właśnie tak powinien wyglądać model jazdy w Mafii 4. Co do muzyki, to ciężko wskazać mi zwycięzcę, jeśli chodzi o oryginalne, licencjonowane utwory. Na co dzień nie słucham rock and rolla, bliższe mi są klimaty muzyczne z Mafii 1, chociaż to też nie moja bajka, ale zarówno w pierwszej, jak i drugiej części oryginalne utwory fantastyczne budują klimat i immersję.
Co do soundtracków, bo nie wypowiem się, bo tak naprawdę kojarzę tylko motywy główne z obydwu części. Muszę przesłuchać.
Generalnie mam podobne zdanie na temat Mafii 1 i Mafii 2, niemniej trochę się zawiodłem drugą częścią. Samochody fajne, ale przed premierą obiecywano, jeśli się nie mylę, że będą licencjonowane, co dodałoby trochę realizmu. Zgadzam się natomiast absolutnie, co do modelu jazdy, jest rewelacyjny, zarówno symulacyjny, jak i zręcznościowy. Wspomniałeś też o projekcie miasta, to również duży plus Mafii 2. Na minus, w stosunku do pierwszej części, podobnie jak i Ty, muszę wspomnieć o fabule, chociaż widziałem sporo komentarzy, które windowały wyżej Mafię 2 pod tym względem, ale ja się do nich nie zaliczam. Jako minus względem jedynki, dodam też głównego bohatera. Z Tommy'm Angelo bardziej się utożsamiałem, znacznie bardziej go polubiłem niż cwaniakowatego Vito. Kolejny minus Mafii 2 to strzelanie i walki wręcz, mało mięsiste i niesatysfakcjonujące, szkoda. Klimat w obu częściach jest rewelacyjny, w dużej mierze tworzony przez muzykę.
W Mafię 3 pograłem może z 4 godziny, i odrzuciłem ją w kąt, co niezbyt dobrze o niej świadczy.
Tak swoją drogą, to o gustach jak najbardziej można dyskutować. Ktoś, kto słucha disco-polo, lub jakiejś radiowej komercyjnej papki nastawionej tylko na hajs, miejsca na listach przebojów, i wyświetlenia na Youtube, mało tego, taka osoba wyśmiewająca na przykład muzykę klasyczną czy jazzową to bezguście, to chyba oczywiste.
Słucham??? To jest jakiś żart?
Grafika jest potwornie ważna, bo jej jakość wpływa w bardzo istotny sposób na immersję, zanurzenie się w świecie gry. Nie wiem, jaka gra jest obecnie najładniejsza, ale widziałem God of War, i do zachwytów było bardzo daleko. Grałem też w Uncharted 4, i podobnie, jak na moc PS4 grafika niezła, ale ogólnie nic nadzwyczajnego.
,,Poziom graficzny obecnych gier mi pasuje.''
,,Teraz gry są albo ładna albo bardzo ładne.''
,, God of War czy Uncharted 4 również wyglądają fenomenalnie na konsolach''
,,Wiedźmin 3 ma super grafikę''
,,mi nawet pasuje grafika z 2010-2012.''
Czytając takie wypowiedzi, przestaję się dziwić, że grafika tak wolno posuwa się do przodu, skoro ludzie mają takie małe wymagania co do jej jakości...
Jeśli monitory w formacie 21:9, to tylko 34 calowe, i większe.
Taka 49 calowa bestyjka by się przydała, z dobrym HDR, świetną jakością obrazu, 120Hz, i czernią przynajmniej na poziomie najlepszych TV LCD na rynku. Brałbym i grałbym.
Jakie petardy??? Naprawdę, co najwyżej przyzwoicie wyglądające gry, a podniecacie się, jakby to był ,,nowy'' Crysis.
Jedynka jest świetna, ale jej główną siłą są dialogi, klimat, emocjonalność, a nie fabuła. Nie jest zła, ale bez przesady, nic genialnego.
The Order: 1886 to dobra, bardzo dobra gra? Nie żartujmy. Sam chciałbym zobaczyć drugą część, ale musiałaby być co najmniej dwa razy lepsza od jedynki.
No i dobrze, że piszą, to tylko pokazuje, jak ważna to była gra, i udana. O Skyrimie też się jeszcze słyszy, a ma trochę więcej lat na karku, do tego to przeciętniak.
Nie jesteś sam, tez nie rozumiem zachwytów. Może dlatego, że pierwszy raz, i ostatni, obejrzałem nieco ponad pół roku temu. Pewnie gdybym obejrzał za ,,dzieciaka'' byłoby inaczej, ale...
Z drugiej strony, taki Dinozaur, być może mój ulubiony film animowany, zawsze mi się podobał, niezależnie od wieku.
Aha, żeby nie było, jestem bardzo wrażliwym człowiekiem.
Możesz rozwinąć swój błyskotliwy komentarz?
Wiesz, dlaczego tyle negatywnych komentarzy? Podpowiem, bo Skyrim to przeciętniak, i następna część zapowiada się podobnie. To nie jest żadna polskość, to realistyczne założenie, które się sprawdzi. Będzie powtórka z rozrywki, czyli hurr durr, wielki, otwarty świat, możesz być kim chcesz. WOW, niesamowite, a reszta? A kogo obchodzi reszta? Gra i tak się sprzeda. Niestety.
@Brexxxer94 Tia, bo ja jestem graczem , który patrzy na ceny gier. Obchodzą mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg. Planowałem sobie zrobić kolekcję steelbooków z gier, i na konsole, i na pecety, a do tego czasu, to wszystko będzie już na pewno wykupione.
Też tak miałem z The Last of Us, zaglądałem w każdy kąt, w poszukiwaniu zapasów, surowców.
No to wychodzi na to, że moja kupka wstydu rośnie, i rośnie, i rośnie...
Ech, kiedy ja te wszystkie gry ogram, cholera jasna. Nie ma mnie w Polsce, na dobre wrócę pewnie za jakieś 3 lata, może później. Tyle czasu bez konkretnego grania, lapka pomijając, bo to nie jest konkretne giercowanie :(
10 GB/s za 200 złotych? Ja bym nawet chwili się nie zastanawiał, tylko brał. Ciekawe, jak będzie z tym internetem od Inea, właśnie 10 GB/s. Za jakieś 2,5 roku będę na swoim, zobaczymy, co przyniesie niedaleka przyszłość, jeśli chodzi o internet. Mieszkam w Wielkopolsce, i będę mieszkał tu dalej. Te 10 GB/s od Inea miało być za 399 zł, a przed chwilą sprawdzałem, i jest za 199 zł.
Być może źle zrozumiałem twoje komentarze, być może. Swoją drogą, dlaczego nie można odpisywać na wszystkie komentarze?
Napisałeś, że niektórzy ludzie ,,wpychają innym swoją jedyną słuszną "opinię", tj. zamaskowany hejt.'' Możesz napisać jakiś przykład, co to dla Ciebie znaczy?
Wkurza mnie to, że wiele osób, jak już pisałem, myli hejtowanie z krytyką. Krytyka to nie jest nic złego, dla niektórych kojarzy się chyba z czymś najgorszym. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Jak coś mi się nie podoba, to powiem, napiszę o tym, bo mam takie prawo, i tak to odczuwam, potrzebę skrytykowania czegoś, a ze ktoś się obraża z tego powodu? Ma chyba jakiś problem z głową, bo nie krytykuję kogoś, tylko coś, czyli film, albo grę.
Przykład w muzyce. Dla mnie muzyka z komercyjnych stacji radiowych to ścierwo, banał, wtórność, kicz, nastawienie tylko i wyłącznie na zarabianie pieniędzy, i okupowanie list przebojów, bez żadnej większej wartości artystycznej.
,,Muzyka'' gwiazdeczek typu Ed Sheeran, Pitbull, i inni tego typu ,,artyści'' to dla mnie kupa, i naprawdę, mało mnie obchodzi to, że komuś moja opinia, krytyczna opinia się nie podoba.
Drogi kolego forzaroma. Nie podoba się, to nie oglądaj, i nie komentuj, żyj i daj żyć innym, o gustach się nie dyskutuje, co tam jeszcze ,,mądrego'' było...
Tak na poważnie, to w dzisiejszych czasach musisz bardzo uważać na to, co piszesz w internecie, ponieważ jest mnóstwo bardzo uczuciowych i wrażliwych ludzi, którzy nie przyjmują do wiadomości faktu, iż komuś dana rzecz, czyli na przykład film, czy gra video może się nie podobać, i nie wyobrażają sobie, że ktoś może tę rzecz skrytykować.
Już to pisałem na tym forum, dla wielu imbecyli krytyka=hejt, ale cóż poradzić, takie słowa jak hejt, czy mowa nienawiści są teraz w modzie. Szkoda tylko, że są używane w złych miejscach.
Także, kolego Kalbi84, i wielu, wielu innych, za przeproszeniem dziwnych ludzi, żyj i daj żyć innym, każdy ma prawo do wypowiedzi, krytyki, byleby się nie obrażać, starać się nie używać wulgaryzmów w dyskusjach, pisać konstruktywnie, także krytykę, żeby nie była bezsensowna i bezpodstawna, i będzie naprawdę fajnie.
Uwierz mi, da się grać na padzie. Na początku jest, co tu dużo mówić, strasznie :) Natomiast później, pomału, pomału człowiek się przyzwyczaja. Dużo też zależy od gry. Takie The Last of Us na padzie jest dosyć łatwe do ogarnięcia, przy jakichś typowych, szybszych shooterach ŕ la Call of Duty jest pewnie sporo trudniej.
Ja w Wieśka 3: Dziki Gon jeszcze nie grałem, niestety, i raczej przed 2022 rokiem nie zagram... Natomiast, muszę się zgodzić z kolegą Dharxenem, jeśli chodzi o muzykę. Soundtrack z pierwszej części jest moim ulubionym z całej serii, i zdecydowanie jednym z moich ulubionych soundtracków z gier.
Muzyka z Zabójców Królów oraz Dzikiego Gonu też jest dobra, bez dwóch zdań, ale do poziomu jedynki nieco brakuje. W trójce denerwują mnie te żeńskie wokale, a raczej wypadałoby napisać wrzaski, do tego bardzo dużo utworów jest ostrych i agresywnych, mam wrażenie, że w pierwszej części było to lepiej wyważone, właściwie praktycznie wszystkie utwory są krótkie, co mnie trochę dziwi, w końcu to gra z wielkim, otwartym światem, gdzie sporo podróżujemy, więc przydałoby się przynajmniej kilka utworów mniej więcej 7-10 minutowych? Tak mi się wydaje, ale mogę się mylić ;)
W grę nie grałem, jeszcze, natomiast polecam przesłuchać soundtrack, naprawdę bardzo dobry.
,,Taka sama sytuacja dla przykładu występuje przy ocenianiu jakości życia w naszym kraju. Jeżeli nie jesteśmy tak bogaci jak największe mocarsta na świecie to automatycznie jesteśmy biedni i sytuacja jest przez wielu traktowana jako zła lub nawet najgorsza. Nie wolno nawet brać pod uwagę tego że wiele krajów na świecie ma gorzej niż my mimo że przewyższają liczbą ludności nas wielokrotnie.'' - Święte słowa, ale Polacy tak mają, tylko narzekać.
Nie będzie pokazu następcy Skyrima na targach E3 2019? Nie, zaraz zacznę płakać. Tak swoją drogą, to może i lepiej, po co się mają ośmieszać. Niech sobie spokojnie pracują nad TES VI, mogą go wydać w 2022, 2023 roku, może wtedy będzie trochę mniej drewna, bohater, który umie mówić, normalne dialogi, fabuła i questy na jakimś tam poziomie :D
Nie jesteś jedynym, który czeka na RPG w świecie Śródziemia.
Ehh, ile ja bym dał za taką grę, każde pieniądze. Ogromny, w pełni otwarty świat, postacie i potwory ze Śródziemia, satysfakcjonująca, zróżnicowana, wymagająca, złożona, ale nie pozbawiona efektowności walka, rozwijanie naszego bohatera, mnóstwo broni, zbroi, przedmiotów, które znacząco różnią się między sobą, sekretne miejsca ze skarbami i bossami do pokonania, lochy, jaskinie. Questy idące w jakość, a nie ilość. Fabuła na mniejszą skalę, nie tam żadne ratowanie świata, brak wydarzeń z trylogii filmowej, coś kompletnie innego. Grafika nowej generacji, jakiej gry video jeszcze nie widziały, coś jak wrażenia z Crysisa 1 w 2007 roku przynajmniej, podobnie animacje, fizyka, realistyczne zachowania NPC, AI wrogów.
Czym jest dla ciebie hejt?
Hejt, znaczenie z Wikipedii: pot. obraźliwy lub pełen agresji komentarz zamieszczony w Internecie,
pot. działanie w Internecie przejawiające złość, wrogość, nienawiść wobec kogoś.
Także, ,,ludzie internetu'', zanim coś napiszecie, warto pomyśleć, co oznaczają dane słowa. Niestety, dla wielu osób hejt = krytyka.
W dzisiejszych czasach już chyba nie można niczego skrytykować, bo będziesz nazwany hejterem, trollem, i propagatorem mowy nienawiści, żenada.
Drogi przyjacielu. ,,Nie dziwie ci się że ciśniesz z tej gry i ci się nie podoba. Bo w Skyrim trzeba dużo rozmawiać, chodzić po wielkich miastach i robić wiele zadań. Handlować, przekonywać ludzi, dołączać się do różnych gildii a przede wszystkim myśleć. A to niestety cię zbyt bardzo męczy, bo po co myśleć jak można sobię postrzelać nieprawdaż.''
Uznam to jako żart. W Skyrimie trzeba dużo rozmawiać, aha.
Dialogi w Skyrimie są na bardzo wysokim poziomie, także masz rację, warto rozmawiać... Zresztą, kolega elathir ładnie to wyjaśnił. ,,Trzeba robić wiele zadań'' - tutaj ponownie wesprę się wpisem kolegi elathira. Zadania są na żenująco niskim poziomie, ilość zamiast jakości, ale jak widać niektórym to nie przeszkadza.
Co do twojego ostatniego zdania, cóż, moim zdaniem, to ty masz problemy z myśleniem, ponieważ nie dostrzegasz wad tej gry.
Jeszcze taka mała uwaga. Czym jest dla ciebie hejt? Nie wiem, czy wiesz, ale hejt to nie to samo, co krytyka. Naprawdę.