adasco

adasco ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

22.12.2025 20:53
2
adasco
8

Co to się stało się? Ludzie! Człowiek już jedną nogą na Świętach, a tu żurkowy serial kabaretowy trwa w najlepsze, odpocząć nie dadzą. Znaczy dzisiaj zdaje się miał być wydany międzynarodowy nakaz aresztowania Zbigniewa Ziobry. Już swoi sędziowie wyznaczeni z palca czekali w blokach startowych, już koalicjanci szykowali twitterowe okrzyki zwycięstwa, już reżimowe media gotowe z obwieszczeniem sukcesu dnia - mamy goo..... iii..... i sruu, sprawna, prężna, silna prokuratura pod przywództwem Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka zapomniała dołączyć wymaganych dokumentów do wniosku. Co spowodowało, że nawet swój sędzia dał sobie spokój i musiał odwołać postępowanie. Znaczy będą się dalej kompromitować gdzieś w przyszłym roku. Na razie Ziobro wolny, teraz rozumiem dlaczego tak sobie swobodnie hasa po Brukseli i punktuje reżim Tuska z dystansu.

Czy mnie to cieszy? Nie. Śmieszy. Bo jak pisałem - czekam spokojnie na wyjaśnienie sprawy Ziobry. Chciałbym to z ciekawości zobaczyć. Skoro to największy przestępca w PL, prawdziwy mafioso, szef największej zorganizowanej grupy przestępczej, w największej aferze czasów PIS, to jak to możliwe jest, że prokuratura nie może nawet dokumentów do prostego wniosku przygotować? Skoro to jest największa i najbardziej oczywista afera PIS, a wymiar sprawiedliwości we własnym składzie potyka się na najbardziej elementarnym kroku, to proszę nie obrażać więcej zbiorowej inteligencji Polaków co do tych wielkich i oczywistych przestępstw pisowskich. Ziobro ośmieszył wcześniej Komisję, teraz ośmiesza Żurka, a w zasadzie Żurek ośmiesza się codziennie sam. Zabrnął już w takie bagno, że codziennie musi się z czegoś publicznie tłumaczyć. A przy okazji taki prosty temat do refleksji dla tych uśmiechniętych co zachowali jeszcze resztki zdrowego rozsądku - co by się stało gdyby to nie Żurek ale Ziobro tak sobie stanął publicznie na konferencji przed mediami i wygłosił, że orzeczenie sądu mu się nie podoba, więc będzie dobierał sędziego tak długo, aż uzyska zadowalający dla siebie wynik postępowania czy decyzję. Polityk jawnie i publicznie naciskający na to co ma dla niego zrobić i jak orzec niezależny sąd? Afera by była na całą Europę. A żureczek? Nic, pływa dalej. Chyba nikt nie traktuje go już poważnie. Tylko czy na pewno nic się nie stało? No to zobaczmy wyniki zaufania społecznego do sądownictwa. Dwie proste liczby podane przez Mazurka w tym materiale - ilu Polaków ufało wcześniej i ilu ufa dziś wymiarowi sprawiedliwości:

za czasów PIS - 16%

dziś za K13XII - 2,4%

Obie liczby nie powalają, ale ta druga to już szorowanie po największym dnie. Tak, proszę nie regulować monitorów, słownie: dwa przecinek cztery dziesiąte procent Polaków ufa wymiarowi sprawiedliwości pana Żurka. Z czego połowa pewnie na tym forum. Niech on już lepiej idzie sobie lepić pierogi na Święta.

20.12.2025 21:50
😜
2
adasco
8

Wiem, wiem słodziaki, takie uzasadnienia sądu można czytać bez końca, humor tu pozostaje, bo prawda zbyt nieprawdopodobna, aby mózg zatrybił. Ale zachowajcie sobie dla wnuków, jako wzór czasów praworządności.

Beka z Krainy uŚmiechu i Czasów Bezrozumu, oraz ich siepaczy i minionków - zawsze bezcenna.

20.12.2025 19:13
5
odpowiedz
8 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

No i żurek wzioł i skisł. Aż go załączę, niech ma spłakany chłop swoje 5 minut. Krokodyle łzy tu nie pasują, chyba że biednego krokodyla pana Żurka. Ciekawie jak po takim wystąpieniu szeryf będzie tłumaczył zapewnienie niezależności sędziowskiej w krainie drwala i paproci.

https://www.youtube.com/watch?v=4Zmlq_RgrNo

Ale cieszmy się, że niezależne sądy działają jeszcze w tym kraju. Jest uzasadnienie Sądu Okręgowego w Warszawie dotyczące uchylenia Europejskiego Nakazu Aresztowania posła Marcina Romanowskiego. „W świetle wyżej naprowadzonych okoliczności istnieją poważne obawy, że sytuację panującą obecnie w Państwie Polskim zakwalifikować można jako kryptodyktaturę” - napisał w obszernym dokumencie sędzia Dariusz Łubowski miażdżąc Tuska i Żurka. Mnie tam ten Romanowski ani ziębi ani grzeje, ale już poczytać sobie takie uzasadnienie sądu o "drastycznym łamaniu konstytucji" i "kryptodyktaturze" w moim kraju, stwierdzone oficjalnie przez polski sąd, to ho, ho, strach się bać! A nie mówiłem, a nie pisałem? A tak przy okazji, Ziobro widziałem nadaje sobie ostatnio zadowolony z Brukseli, powtarzając swoje 3 logiczne warunki przywrócenia praworządności w PL, jako warunku do swojego dobrowolnego powrotu do kraju. Ciekawe.

Tymczasem poczytajmy sobie odważnego niezależnego sędziego Dariusza Łubowskiego:

Nie sposób nie zauważyć także niezwykle niebezpiecznego dla demokratycznego państwa prawa i niespotykanego w żadnym cywilizowanym porządku prawnym zjawiska ingerencji najwyższych rangą przedstawicieli władzy wykonawczej w sferę niezawisłości sędziowskiej. Faktami notoryjnie znanymi polskiej ale także niestety międzynarodowej opinii publicznej są fakty drastycznego łamania porządku konstytucyjnego przez władzę wykonawczą w Polsce. Sąd w sprawie niniejszej nie ma jurysdykcji do szerokiego omawiania tych kwestii, których ocena może być dokonana przez właściwe organy we właściwych postępowaniach. Zjawiskiem notoryjnie znanym są ustawiczne publiczne wypowiedzi dotyczące toczących się postępowań sądowych i ferowanie orzeczeń zanim zostały one wydane przez sąd

Jest to postępowanie bezprawne, albowiem narusza najistotniejsze prawa człowieka wszystkich osób oskarżanych w postaci domniemania niewinności (vide: art. 42 ust. 3 Konstytucji RP, art. 5 § 1 kpk, art. 11 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, art. 14 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, art. 6 ust. 2 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności) i prawa do poszanowania godności człowieka (art. 30 Konstytucji RP, art. 1 i art. 4 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej). Są to zachowania dewastujące wizerunek polskiego wymiaru sprawiedliwości w kraju i co w sprawie niniejszej najistotniejsze także na arenie międzynarodowej (argumentum ad art. 607b kpk)

Należy w tym miejscu zadać retoryczne pytanie, czy każdy przeciwnik jakiegokolwiek rządu w jakimkolwiek demokratycznym państwie prawa, nawet gdyby był przestępcą, przestaje być człowiekiem i ma być pozbawiony wszelkich praw człowieka a także ludzkiej godności?

Sąd w sprawie niniejszej zapoznał się z całością akt śledztwa oraz wszystkimi zgromadzonymi dowodami i – nie ośmielając się ferować jakiegokolwiek wyroku – uznaje za całkowicie nieuprawnione publiczne prezentowanie wizerunku Marcina Romanowskiego jako osoby winnej, która po sprowadzeniu do kraju zostanie skazana i osadzona w więzieniu (jak publicznie stwierdził jeden z najwyższych rangą przedstawicieli władzy wykonawczej opozycjoniści ukrywający się za granicą winni być porywani przez polskie służby specjalne i przewożeni do Polski „w bagażniku”). Te nikczemne i nie licujące z elementarnymi standardami demokratycznego państwa prawnego wypowiedzi są szeroko znane także międzynarodowej opinii publicznej. Bezpośrednio wkraczają w sferę niezawisłości sędziowskiej także w sprawie niniejszej. Są to okoliczności anihilujące wiarygodność Państwa Polskiego, w tym polskiego sądownictwa

W świetle wyżej naprowadzonych okoliczności istnieją poważne obawy, że sytuację panującą obecnie w Państwie Polskim zakwalifikować można jako kryptodyktaturę. Na marginesie dodać trzeba, że te naruszenia praw człowieka i porządku konstytucyjnego mają miejsce przy całkowitym milczeniu wszystkich organów Unii Europejskiej

20.12.2025 19:09
5
odpowiedz
5 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

Aż musiałem się uszczypnąć czy to prawda jest? Zresztą nie tylko ja. Nawet reżimowi dziennikarze już nie wytrzymali i z niedowierzaniem wytknęli Tuskowi jego kompletne niezrozumienie lub kolejne kłamstwo w żywe oczy, bo tu przekroczył kolejne granice. Blamaż dla Polski, blamaż dla Europy, sukces Rosji, Tusk w oparach kłamstwa i nieświadomości. Czekamy na reakcje tropicieli dezinformacji, dezinformacji rozsiewanych przez polskiego premiera.

https://www.youtube.com/watch?v=dbKrYGpcbws

Tusk świętuje zwycięstwo: mam dobre wiadomości, są pieniądze dla Ukrainy a za wszytko zapłaci Rosja.

Rzeczywistość: za wielomiliardową darowiznę dla Ukrainy zapłacicie Wy, rosyjskich pieniędzy Ukraina nie zobaczy, rosyjskie pieniądze są uratowane, tę batalię wygrała Rosja dzięki swoim poplecznikom w Brukseli, na Kremlu otworzyli sobie znowu francuskie szampany, porażka i całkowity blamaż Unii Europejskiej, kłamstwo lub głupota polskiego premiera. Na pożyczkę dla Ukrainy zrzuci się EU 90 mld EU + GB + Kanada + Norwegia razem 130 mld EU. EU zaciąga na to dług w bankach i zapłaci za to odsetki. Formalnie będzie to kredyt dla Ukrainy. UE pieniędzy nie daje tylko pożycza, ale na warunkach 0% + brak konieczności spłaty kredytu przez cały czas do momentu kiedy Ukraina sama odzyska pieniądze od Rosji w ramach uwaga! reparacji. Reparacji od Rosji ?!? Czyli te pieniądze do Brukseli raczej na pewno nie wrócą. A tymczasem rosyjskie pieniądze leżą sobie bezpieczne i czekają spokojnie na właścicieli, zabezpieczone przez ich brukselskich przyjaciół zapewne w imię (przyszłych) wspólnych interesów. Zatem Bruksela postanowiła ochronić pieniądze rosyjskie a wziąć pieniądze od europejskich podatników. "Zwyciężyło prawo i zdrowy rozsądek" jak stwierdził zadowolony rosyjski wysłannik na rozmowy pokojowe. Brawo Tusk za takie zwycięstwo, miłego świętowania... Ciekawe gdzie teraz szanowni będą szukać czerwonych onuc, w Brukseli?

Osobiście nie mam absolutnie nic przeciwko kolejnemu wsparciu dla Ukrainy. Ale mówić trzeba jak jest. Bo twierdzić bezczelnie, że zapłaci za to Rosja (bo niby jest do tego jakaś pokrętna, długa i zupełnie nierealna ścieżka) kiedy realnie zapłacimy za to my, każdy z nas, czy są jakieś granice tumanienia? Czy Tusk naprawdę uwierzył, że może bez konsekwencji chlapać każdą sklejoną w swej głowie bajkę, bo w swoim plemieniu wytępił rozum i zastąpił tępym uŚmiechem więc i tak ujdzie mu to bezkarnie? Jestem otwarty na wszelkie sprostowania do tej analizy Mazurka i innych poważnych dziennikarzy, nawet szczerze by mi ulżyło.

06.12.2025 12:24
odpowiedz
adasco
8

Całkiem przyjemny, lajtowy średniaczek. Nic szczególnego, ale można skonsumować jak ma się wolne ~50h na dość odmóżdżający relaks. Nie jest to ani wybitne, ani wymagające RPG, i to jest OK, bo lekkie miało być. Lepsze od totalnie generycznego fantasy Avowed i trochę lepsze od jedynki. Broni się unikalnym settingiem, klimatem, "humorem" i dość przyzwoitą warstwą RPG. Nie ma też jakichś szczególnych rażących wad, może oprócz nadmiaru żółtej farby prowadzącej wszędzie za rączkę, czyli zawsze wskazującej jak krowie gdzie iść.

3/5 walka
4/5 roleplay
3/5 eksploracja
3/5 story i narracja

Szczegóły

- świat +średni, fabuła +średnia, postaci +średnie, walka +średnia, eksploracja +średnia
- w powyższym zdaniu słowo "średni" można zastąpić też słowem "standardowy" lub "sztampowy"
- klimat specyficzny, może się podobać lub może irytować, indywidualne, ale można się przyzwyczaić
- i to w zasadzie tyle, nie ma za bardzo o czym pisać...

- świat - te planety to trochę mało przekonywujące, jest kolorowo, ale graficznie dość biednie
- świat - ogólnie fajnie jest zbudowany: zarówno lokacje otwarte na planetach czy księżycach i te zamknięte
- świat - można pobiegać samemu, ale zwiedza się w zasadzie po znacznikach fabuły i zadań, i na to samo wychodzi
- świat - eksploracja przyjemna, ale znajdźki w ilościach hurtowych wszędzie te same, berecika nie urywają
- świat - te znaki żółtą farbą gdzie iść! w RPG od Obsidian!

- fabuła - dość standardowa, brak większych emocji czy zaskoczeń, przyjemnie po sznurku od początku do końca
- fabuła - zadania OK, niezbyt trudne i niezbyt rozbudowane, przyjemnie się odhacza
- język i humor - specyficzne, powtarzalne, ale można polubić
- towarzysze - są, siodełka nie urywają
- wybory - są, nawet sporo i OK
- umiejętności - standardowo różnorodne, mają oczywisty wpływ na rozgrywkę
- atuty - niby ich dużo ~90, ale pogrupowane pod wybrane umiejętności, więc ostatecznie mniej, czyli akurat
- generalnie można sobie zbudować kilka różnych sposobów rozgrywki
- choć w drugim przejściu nie uzyskałem efektu zasadniczej inności czy nadmiaru możliwości

- walka strzelana to najbardziej standardowy standard, przyjemne i tyle, nic szczególnego
- walka melee to drewniany standard rodem z zeszłych dekad Obsidianu i Bethesdy, zero progresu
- samo spowolnienie czasu nie daje tyle frajdy co VATS z falloutów
- strzelanka jest bardzo łatwa na Normalu, tu najtrudniejszy poziom to jak Normal
- za to Normal dla samego melee to na początku trudność jak strzelanka na najtrudniejszym
- ciekawe mody i gadżety urozmaicają rozgrywkę
- na plus skradanki i wykańczane z ukrycia
- na plus pirotechnika wybuchowa

Grę można polecić jako przyjemny wypełniacz gdy ktoś nie ma nic lepszego do roboty lub bardziej ambitnych pozycji do ogrania. Lub jak ktoś ma fazę po prostu na coś lekkiego a bez większych wad. Mi się grało na tyle przyjemnie, że spróbowałem nawet drugie przejście, ale po Rajskiej Wyspie, Złotej Grani i dotarciu do Zakonu dałem sobie spokój. Chciałem przede wszystkim sprawdzić różnice w wyborach i buildach. Pierwsze przejście robiłem siłowo bez zbędnego gadania plus zamki itd. Drugie chciałem bardziej retoryką, hakowaniem itd. No jest niby różnica, ale nie było to na tyle inne czy interesujące, aby ciągnąć dalej. Rajską Wyspę raz uratowałem, raz puściłem z dymem, ale nie widziałem istotnego znaczenia dla fabuły. Są w tej grze znaczące wybory, ale jak dla mnie nie na tyle aby wracać ponownie. Ogólne fajna gierka. Najlepiej z Game Pass lub wyprzedaży.

06.12.2025 12:19
5
odpowiedz
6 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

Co tam panie w Uśmiechniętym Pacanowie? Dalej kozy kują? Dywersanci kolejowi złapani? Czerwone onuce wytępione? A jak ze szwabskimi onucami i brunatnymi pampersami? Dezinformacja zlikwidowana? Ministerstwo prawdy i kontrola myśli zaimplementowane? Ziobro już w areszcie? Co z prądem, tanieje? Budżet z deficytem 300 mld PLN naprawiony czy dalej idziemy na rekord? Służba zdrowia wstaje z kolan czy kładzie się pokotem? Można już na coś spokojnie zachorować w razie czego? Jakie tam tablice z przykazaniami narodowy "mojżesz" przygotował na dziś? I ile razy ostatnio "się wściekł"? Dawno mnie nie było, on jeszcze w ogóle rządzi czy nadal odstawia swój PR-wy teatrzyk? Zapłacił już nasz geniusz dyplomacji niemieckie reparacje czy odszkodowania dla rodaków poszkodowanych w WWII z kieszeni polskiego podatnika, jak zapowiedział w Berlinie? Czy może odwieźli go po tej wypowiedzi prosto do Tworek? A jak tam drwal, zapuszkował już kogoś? I jak powrót Komuny? Żyje i ma się dobrze? Marszałek 22K nadal poucza Prezydenta 10,5M? No i jak tam pieski i zwierzątka futerkowe? I co tam z krypto - posłowie i rządzący wiedzą już co to jest? Czyli ogólnie co tam panie w Uśmiechniętym Domu Wariatów?

Niestety, wczoraj zajrzałem sobie znowu do polskiej polityki i ło matko, cały czas to samo taplanie w kisielu. Rządowi i szeryf przekraczają kolejne progi kompromitacji, przykrywając swoje porażki ciągłymi PR-owymi spinami. Widziałem właśnie Boguckiego w Sejmie (w załączeniu) pięknie podsumowującego i wyjaśniającego premiera. W punkt. Powiedzmy wprost - orka leżącego. Co ten Tusk odwala? Ma ludzi za idiotów? Na niego patrzeć się już nie da bez poczucia zażenowania i pytania "czy te mętne oczy i plączące usta mogą kłamać". Kręcenie, ustawki, spiny, marne aktorstwo, wrzutki pod negatywne emocje. Bierz się człowieku do roboty nad konkretami dla kieszeni, zdrowia, życia Polski i Polaków, szanuj Prezydenta i kończ ten swój marny cyrk.

https://www.youtube.com/watch?v=Vnpspq_EW-M

Co tam się działo w Polsce jak ostatnio zaglądałem? A, pamiętam, dywersja na kolei. To było przerażające. I co, złapali tych dywersantów? Podobno dywersanci specjalnie się nie kryli. Wjechali sobie do kraju na legalu na własnych papierach. Zrobili akcję. Zostawili druty, telefony, karty sim. Wyjechali jak gdyby nigdy nic przez granicę. Dobrze, że ta akcja to była fuszerka na miarę Franka Dolasa ze znanej komedii "Jak rozpętałem WWII" czy "Gdzie jest generał". Harcerze by to lepiej zrobili. Albo wręcz przeciwnie, może profesjonalna robota, miała przestraszyć, zostawić ślady, ale krzywdy nie zrobić. Dziś można już pisać o tym z dystansu. Mam nadzieję odpowiednie służby pracują. Według branżowych raportów podobno mają do wykrycia i udaremnienia kilkadziesiąt różnych akcji dywersji w roku, o których zwykle nie wiemy. Najwięcej takich prób w Europie, potem Francja. To smutne, ale dobrze wiedzieć, że czuwają. Dla naszego spokoju. Ja z kolei przykładnie pobrałem, przestudiowałem i wprowadziłem w życie rządowy Poradnik Bezpieczeństwa, przygotowując siebie i rodzinę według zaleceń. Polecam wszystkim, oby nie okazał się nigdy potrzebny.

Zewnętrzna dywersja najwyraźniej przysłużyła się premierowi i pomogła mu w "reaktywacji". Poczuł się potrzebny, dostał drugiego życia czy wiatru w żagle. Ma teraz co robić i przed czym bronić naród, trzymając w rękach tajne karty, których nikt nie widzi. Bo przecież nawet Prezydentowi nie daje dostępu do szefów służb. Czy to się już może zmieniło? Nawet "mojżesza" zaczął odgrywać znosząc nam z niebios tablice z przykazaniami. Jak w marnym teatrzyku. Piękna odpowiedź Prezydenta z przykazaniami Polaków Berlin 1938. Zawsze miło popatrzeć jak wiedza i merytoryka Prezydenta miażdży populizm i PR-owe zagrywki premiera.

Ale to teatralne mojżeszowanie premiera i szaleńcze tropienie czerwonych onuc przez plemię Uśmiechniętych zasługuje na szczególną uwagę. Oto cytując sejmowego Boguckiego - ci co robili reset z Rosją, klepali się z nimi po ramionach, krytykowali rusofobię Kaczyńskich, oddali wiadomy wrak i śledztwo przyjaciołom z Moskwy, ciągnęli od nich gaz, a ostatnio biegali z reklamówkami i pizzami pod polską granicę, lekceważąc wschodnią wojnę hybrydową i opluwając jednocześnie polski mundur, teraz stali się nagle turbo patriotami pouczającymi innych o szacunku do polskiego munduru, widzącymi wszędzie i we wszystkich przeciwnikach czy inaczej myślących co - tak, czerwone onuce oczywiście. Niesamowity pivot 180 stopni. Krzyczy złodziej łapaj złodzieja. Oczywiście chodzi tu o cyniczne granie bezpieczeństwem i rzeczywistymi zewnętrznymi zagrożeniami do walki z wewnętrznymi przeciwnikami politycznymi. Obrzydliwe. Nie wspominając o próbach sztucznego wpływania, blokowania i wymuszania decyzji na Prezydencie. Nieładnie. Nudne i prymitywne jest to onucowanie. Dobrze Leszek Miller wywalił w odpowiedzi brunatne pampersy, czy nie pamiętam już dokładnie jak to było. Ktoś tam na górze znowu bawi się ludem, rozbudza prymitywne instynkty i emocje, i funduje dość marne igrzyska.

Jeszcze gorsze jest w tym samym spinie szaleństwo "walki z dezinformacją". Czyli ci, co dezinformowali przez lata, teraz chcą definiować, decydować i blokować "dezinformcję" przeciwników politycznych. Blokujcie sobie obce wrogie źródła, są do tego odpowiednie służby, ale mam nadzieję nieodczekanie wasze z zamykaniem ust inaczej myślącym jakimiś ustawami ograniczającymi wolność słowa. Nie wiem na jakim to teraz etapie, ale mam nadzieję Prezydent zawetuje w razie czego. I mam nadzieję, że jeszcze będzie można w tym kraju wyrażać swoje opinie, nie tylko biegać jak barany za koalicyjnymi wysrywami dnia. Bo inaczej skończymy jak na Wyspach. Tam podobno za komentarz w mediach społecznościowych na tematy kontrowersyjne to nawet 10-ciu policjantów potrafi wjechać na chatę, według miejscowych relacji, nie wiem jak to powszechne jest czy tylko taki incydent. Ale brzmi nieźle, kontrola myśli w praktyce. Zaczyna się od Ministerstw Prawdy i "walki z dezinformacją".

A jak tam Żurek? Co u niego? Słyszałem spotkał się niedawno na kawce i pogaduszkach o praworządności. Z kim? Same uśmiechnięte gwiazdy praworządności jak ją rozumieją - czyli wulgarności, hejtu, agresji itd. część chyba nawet z wyrokami - Kijowski, Lempart, baba Kasia, Kramek. Łoł, niezłe towarzystwo dla Żurka. A wiem jeszcze co, Stanowski podobno nie może już mówić o propagandzie w TVP w likwidacji i o ************ **********. Ciekawe kto tam był wskazany do wyrokowania w tej sprawie... A to przecież neosędzia, to według uśmiechniętej interpretacji nie obowiązuje. Tak czy inaczej - kontrola myśli, kontrola słowa, czysta woda.

A jak tam nowy Marszałek Sejmu Komuno wróć? Od razu ściągnął sobie koleżkę Marka Siwca. Te komuchy są nieśmiertelne. Młodzi może nie pamiętają. To ten co pijany z Kwaśniewskim parodiował papieża JPII podczas podróży powietrznych do wschodnich krajów. Czyli człowiek wysokich lotów. Nie chce się wierzyć. Marszałkowi z kolei coś się już od początku pomieszało w głowie z wetami i nie tylko. Ty chłopie nie jesteś od wetowania. Głosowało na ciebie dokładnie 22 tysiące osób, taki masz mandat społeczny pionku Tuska. Na Prezydenta Nawrockiego i jego Program 21 głosowało 10,5 milion obywateli. Twoim psim obowiązkiem jest rozpatrywanie ustaw prezydenckich składanych zgodnie z obietnicami danymi tym milionom Polaków. Czasy komuny się skończyły. I patodemokracji jak wy ją rozumiecie mam nadzieję też.

Ale jest jedna pozytywna rzecz, która mnie w tym przeglądzie politycznym zaskoczyła! Widziałem poseł Zembaczyński był u Stanowskiego. Obejrzałem tylko na szybko skrót "The best of" z tej rozmowy. No i jak zawsze uważałem posła Zembaczyńskiego za wyjątkowego buca, to tam mi zaimponował :-)) W przeciwieństwie do naleśnikowych i komisyjnych porażek wizerunkowych, w Kanale Zero okazał się całkiem niezłym showmanem i dość sympatycznym gościem, choć nadal głupoty opowiadał. Nawet wydawało mi się, że skasował kilka razy Stanowskiego, a za to szczególne punkty. Żeby temu Stanowskiemu woda sodowa do głowy nie uderzyła. A do tego myśliwy, zna się na broni, potrafiłby obronić swoje siedlisko domowe i rodzinę, w razie zagrożenia upoluje i przygotuje też jakąś dziczyznę, zapewniając przetrwanie dla siebie, rodziny i znajomych. O to, to, to. Więcej tych Uśmiechniętych powinno przychodzić do Kanału Zero dla ocieplenia wizerunku. Może nie są tak śmieszni jak się jawią w oficjalnych przekazach.

Ale wracajmy do tematów dnia. Jakaś psia szajba wybuchła słyszałem. Osoby pieskie nie powinny być trzymane na łańcuchach, to oczywiste. Nie powinny też gryźć ludzi, a jest takich poważnych przypadków kilka tysięcy rocznie, łącznie z tym niedawnym zagryzieniem na śmierć kierowcy tira. Da się to na pewno jakoś ogarnąć. Ale dlaczego osoby pieskie mają mieć kojce o wielkości mini kawalerek dla osób ludzkich? Lewacy jak zwykle z każdej dobrej idei nadmuchają swoje szaleństwo i patologię. Podobno po przeczytaniu uśmiechnięci przygotowali najgłupszą ustawę od lat, nawet według ich własnych mediów. Ogarnąć się tam osoby ludzkie. Bo będzie jak w rolnictwie - białe ściany + ogrzewanie podłogowe w chlewach dla świnek + obowiązkowy prysznic dla obsługujących świnki przed wejściem do ich chlewikowych apartamentów. Wszystko wg przepisów unijnych i odzwierciedlone w cenie szyneczki.

A jak tam ze służbą zdrowia? Tak źle podobno jeszcze nie było. Prawdziwy harmagedon pod koniec roku słyszałem. Pinindzy ni ma. Stanowski zrobił dobry materiał, a Prezydent aż zwołał szczyt medyczny. Premier oczywiście nie mógł tego przeżyć i zwołał szybciutko swój konkurencyjny szczyt, dzień przed prezydenckim, co się okazało kolejną PR-ową porażką i kompromitacją. Na Tuskowym "szczycie" mówiono podobno jak jest dobrze i o samych sukcesach w resorcie zdrowia, a o żadnych problemach nie wspomniano. Czy te oczy mogą kłamać? Oficjalna dezinformacja na legalu w praktyce. A w realu to co się dzieje z brakiem środków, praktycznym upadkiem państwowej służby zdrowia, zamykanymi oddziałami, odmowami przyjęć i leczenia, to woła o pomstę do nieba. Aż strach chorować czy rodzić w tych czasach - patrz podsumowanie Kanał Zero z konkretnymi przypadkami i danymi. Ale jest mała jaskółka. Książka dr Tadeusza Oleszczuka, tak uwielbianego przez tutejsze forum, od tygodni nieustannie w TOP5 EMPIKu. Widać Polacy chcą być zdrowi w praktyce, pomimo wszechobecnego foliarstwa.

Ogólnie zatem pitu, pitu, Tusku, Tusku - ale dawaj konkrety, a nie te swoje stare triki ze straszeniem, zamykaniem, utajnianiem, wywoływaniem negatywnych emocji, napuszczaniem ludzi na siebie itd. przykrywające rzeczywiste porażki. Nie te czasy. Macie jakieś konkrety dla nas? Co z energią w 2026, służbą zdrowia, budżetem itp. Budżet drugi rok z rzędu z deficytem na poziomie 300 mld PLN. Jak ci geniusze ekonomii to robią, że mają rekordowy deficyt w historii, kilkakrotnie większy od PIS, a na nic nie ma pieniędzy, w tym na takie priorytety jak służba zdrowia. PIS wróć! Tu by się przydał jakiś łebski i pracowity gość jak Morawiecki czy Obajtek. Deficyt by się magicznie skurczył a pieniądze by się o dziwo znalazły. Taka różnica między tymi ekipami.

A właśnie jak tam PIS? Jak przewidywałem ta degrengolada Uśmiechniętych usypia i nie sprzyja mobilizacji PISowców. Coś tam się kłócą, dzielą, walczą wewnętrznie. Może dobrze. Niech się w końcu zreformują, może to dobra okazja. Tuska trzeba zostawić samemu sobie, on i tak wszystko zepsuje i rozłoży jak zawsze, a wykorzystać ten czas na reorganizację szeregów. JK na zasłużony odpoczynek do Rady Starszych i nowe otwarcie. Pytanie o lidera. Morawiecki to patriota, łebski gość, niesamowicie pracowity i skuteczny, ale nie ma charyzmy. Zobaczymy. A z boku Grzegorz Braun słyszałem znowu rośnie w siłę. Ten to jest terminator. Oko stracił, próbują do delegalizować, wykluczać, banować, odbierać immunitety, a ludzie za nim idą. Ci co go tak próbują tępić nie znają widocznie polskiego ducha. Ścigajcie go dalej to będziecie mieli prawdziwe przebudzenie mocy.

W tym całym polskim politycznym bagnie Prezydent Nawrocki nadal pozostaje główną jaśniejącą gwiazdą. Sensowne, merytoryczne działania w kierunku realizacji konkretnej wizji Polski i obietnic, pilnowanie i zaganianie tego Uśmiechniętego bałaganu, jasno tłumaczy swoje decyzje i weta. Nowa jakość. Podoba mi się to. Prezydent nam się trafił 10/10. A że czasem jakieś drobne wpadki, a kto ich nie ma? Zwłaszcza jak jest nowy w polityce. Wizja, kierunek i wartości się liczą, a nie pierdoły czy błyskotki świadomości na X-ie jak u niektórych rządzących.

Szczerze, to nie chce mi się już temu Uśmiechniętemu Pacanowie przyglądać i analizować, szkoda czasu. Przemknąłem tylko powierzchownie i pobieżnie. Taki ogólny obraz i wrażenie się jawi. A korzystając z okazji życzę wszystkim drogim rodakom z tutejszego portalu Spokojnych i Radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Do tego samego zdrówka, a przede wszystkich zaniechania lub odłożenia w czasie wszelkich poważnych chorób wymagających pomocy ze strony naszej służby zdrowia, bo wtedy współczuję (patrz materiał Stanowskiego). Sobie życzę jak najszybszej zmiany władzy na prawicową i realizacji prezydenckich wizji dla Polski w 2026. I piszę sobie szybciutko póki można, zanim ministerstwo prawdy wprowadzi kontrolę myśli. Nie wiadomo czy w przyszłym roku będzie można jeszcze dowolnie wyrażać swoje opinie w tym kraju, biorąc pod uwagę cyrki i szaleństwa, które nam serwują. Ale to wszakże Polska i Polacy. Komunę przeżyliśmy, PRL przeżyliśmy, Krainę Uśmiechu też przeżyjemy. Do siego. Sam pewnie sprawdzę co tam słychać w polskiej polityce gdzieś w przyszłym roku, szkoda się brudzić przed Świętami.

18.11.2025 17:51
1
adasco
8
Wideo

No to jednak przypomnijmy. Taki mały teścik,

https://www.youtube.com/watch?v=beyBxZAtd_Y

Uwaga! Tylko dla osób o mocnych nerwach i gotowych na red pill.

Ziobro powinien stanąć przed sądem jeżeli są zarzuty prokuratorskie. Nie ma z tym problemu w normalnych warunkach. Ciekawe jednak czy mógłby dziś liczyć na uczciwy proces? A przed procesem na ludzkie traktowanie w kontekście swojej choroby? Po doświadczeniach z księdzem Olszewskim? Po łamaniu prawa przez ministra sprawiedliwości i ręcznym wskazywaniu sędziów do procesów? Po "obiektywnej" postawie prokurator Wrzosek? Po tym co wszyscy widzą i wiedzą do czego ma się sprowadzić jego zatrzymanie? Po tym do czego obecna władza potrzebuje jego głowy? Po żądzy krwi ludu silnych razem i podobnych? Po analizie tej sytuacji przez wiele postronnych osób znających jej kulisy jak np. Jan Rokita czy Andrzej Duda? Po informacjach o przygotowanej prowokacji i pokazówce - patrz wczorajszy wywiad z Ziobro wPolsce24 gdzie wyjaśnia co na niego przygotowano, wie dokładnie swoimi kanałami. Taki troszkę powrót do Średniowiecza. Ale sprawiedliwość na pewno zwycięży, po czyjejkolwiek stronie jest, i mam nadzieję ludzkie życie też. Tak sobie piszę dla własnej przyjemności, bo postawę tutejszej publiczności znam i doskonale ją oddał Jan Rokita w załączonym horrorze.

18.11.2025 17:48
1
adasco
8
Wideo

Prezentacja nowego Marszałka Sejmu w wykonaniu samego Mistrza Czarnka na dobre zakończenie dnia.

https://www.youtube.com/watch?v=0LTpmrxzF88

No trudno, takiego mamy Marszałka jakiego nam koalicja wybrała. Lepszego widać nie było w uśmiechniętych szeregach. Deficyt kadrowy. W normalnych warunkach byłaby zabawa, szkoda tylko, że padło na takie smutne i ciężkie czasy. A Czarnek jak zawsze niezawodny w takich sytuacjach, czyli w bezlitosnym pokazywaniu koalicji jej własnej hipokryzji i co nam fundują na tym nieświeżym talerzu. Ciekawe czy jest jeszcze jakaś większa granica obciachu po stronie koalicji.

18.11.2025 17:09
adasco
8

Czyżbyś nie przeczytał mojej odpowiedzi? Po pierwsze, sam nie pokazałeś żadnej sensownej wizji na poziomie strategicznym oprócz kilku ogólników "aby wszystko i wszystkim było dobrze". Uciekłeś za to w bok i w mikro szczegóły próbując obalić moją odpowiedź. Nie o to chodziło w tej dyskusji na tym poziomie. Wciąż z chęcią zobaczę twoją wizję i sobie z ciekawości porównam, i przekonam się dokąd zmierzasz wojując tak tutaj dzielnie. Spójrz na mój akapit z konkretnymi kierunkami, linami demarkacyjnymi, decyzjami i wyborami dla Polski jako ewentualny wzór. Wtedy będziemy mogli zobaczyć o jakich Polskach mówimy.

Jeżeli potrafiłeś tak precyzyjnie wyliczyć czy podać koszt Programu 21 to proszę tylko o podanie podobnej estymaty dla aktualnego programu rządu (może być na wyższym poziomie lub z przybliżeniem) i dla programu twojej formacji. Będziemy mieli okazję porównać czy 19 mld, które cię tak przeraziło to dużo czy mało, czy w sam raz. Bo w kontekście całego budżetu czy deficytu 280 mld nawet nie wspominam.

Co do Ziobry, z całym szacunkiem proszę nie żartować co do intencjach "obrońców sprawiedliwości". Szkoda strzępić języka. Czy widziałeś już wczorajszy wywiad z Ziobrą i informacje o przygotowanej prowokacji i pokazówce. Pozostaniemy przy swoich zdaniach, a jak będzie zobaczymy. Sprawiedliwość na pewno zwycięży, po czyjejkolwiek stronie jest, i mam nadzieję ludzkie życie też.

Aj, przez przypadek kliknąłem ci plusika zamiast odp, niezasłużenie ;-)

18.11.2025 16:50
adasco
8

Myślę, że bardziej chodziło o tytaniczną pracę dla Polski i nad swoimi obietnicami, uczciwość a nie notoryczne kłamstwa, oraz nie silenie się na tik-tokową gwiazdę. Patologiczne kłamanie może znieczulić społeczeństwo i nawet gdy ktoś w końcu będzie chciał powiedzieć prawdę, to niewielu mu uwierzy.

Wiem, że masz tu jakiś dyżur w tym wątku i pilnujesz pod każdym moim wpisem. Trochę żenua tak biegać za kimś ciągle od Day 1, a nic wartościowego w tak długim czasie nie wyrazić, oprócz zaczepek, insynuacji, czyli tzw. "obsikiwania nogawek" (cyt. Stanowski). Odpocznij sobie, zwalniam cię tymczasowo z obowiązku, jak będziesz potrzebny to zawołam. Ewentualnie podobnie jak Bukary odrób w międzyczasie pracę domową pt. "Moja wizja Polski". Nie widzę też konkretu w postaci załączonego aktualnego certyfikatu IQ min 120 zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią. Moje analizy twojego profilu wykazują niskie IQ i max toksyczność na portalu. Szkoda chyba czasu na dyskusję. I tak, ten jaszczur z zieloną gębą to ja. Przybyłem prosto ze Strefy 51 aby przynieść ci dobrą nowinę. Wszechświat również ciebie kocha i potrzebuje.

Sugeruję zaniechać niepotrzebnych zaczepek. Nie jest to dobry czas na głupoty.

18.11.2025 15:48
adasco
8

Jeden z głowy

Drugi z głowy

Trzeci z głowy

Czwarty najbardziej upierdliwy niestety został, trudno, może się jeszcze zdecyduje

18.11.2025 15:45
adasco
8

Oczywiście uważam, że Ziobro powinien stanąć przed sądem jeżeli są zarzuty prokuratorskie. Nie mam z tym problemu w normalnych warunkach. Myślisz, że może liczyć na uczciwy proces? A przed procesem na ludzkie traktowanie w kontekście swojej choroby? Po doświadczeniach z księdzem Olszewskim? Po łamaniu prawa przez ministra sprawiedliwości i ręcznym wskazywaniu sędziów do procesów? Po postawie prokurator Wrzosek? Po tym co wszyscy widzą i wiedzą do czego ma się sprowadzić jego zatrzymanie? Po analizie tej sytuacji przez takie osoby jak Jan Rokita i Andrzej Duda? Po informacjach o przygotowanej prowokacji? Polecam też wczorajszy wywiad z nim chyba wPolsce24 gdzie wyjaśnia tą postawę.

Proszę też nie zarzucać mi jakiejś agresji czy pogardy. Dziwi mnie, że nie przeszkadza ci ciągłe napastowanie przez drakule i jemu podobnych pod moimi wpisami z tymi dość prymitywnymi odzywkami personalnymi. To wy tu ustalacie takie standardy. Mam grubą skórę i spływa to po mnie, i bardzo się staram nie zejść do tego poziomu. Ale nie będę się pieścił jeżeli jest taka potrzeba.

Czy miałeś już okazję pomyśleć o swojej konkretnej wizji dla Polski i pokazać obliczenia dla obecnego programu rządu analogicznie do P21?

18.11.2025 15:30
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

Sprawozdanie premiera z incydentów dywersji kolejowej:

https://www.youtube.com/watch?v=LSMxoPcWajw

Konkretna komunikacja i status z działania służb, czego oczekiwałem po okresie chaosu informacyjnego i działań w pierwszej dobie. W związku z powagą sytuacji miejmy nadzieję, że rząd, służby i policja będą się zajmować tym, co najważniejsze dla naszego bezpieczeństwa, a nie idiotycznymi filmikami na X-ie, pokazowym tropieniem opozycji, ściganiem uczestników patriotycznych wydarzeń czy kibiców przed meczami, wyłączaniem Dworca Centralnego czy świateł na Moście Poniatowskiego podczas Marszu czy temu podobnych akcjach. Bo jak widać są dużo poważniejsze zagrożenia zewnętrzne. I jak ważne jest, aby osoba premiera zachowywała powagę swojego urzędu i budowała elementarne zaufanie społeczne wypełnianiem swoich podstawowych zobowiązań. Było blisko wielkiej tragedii i Bogu dziękować, że nic się nie stało i oby nigdy się nie stało. Na najbliższą przyszłość służby muszą też otrzymać budżet adekwatny do zagrożeń, z czym ostatnio podobno bezskutecznie walczyły w komisjach. Pomimo ogromnego deficytu budżetowego obecnego rządu ~280 mld (przyp, deficyt ~85 mld w ostatnim roku PIS) te brakujące kilkaset milionów z tego co pamiętam musi się znaleźć. Przy okazji, może przyjdzie kiedyś czas, że ludzie dojrzeją też do właściwej refleksji o Smoleńsku, gdzie sprawy potoczyły się niestety inaczej. Może też tutaj na forum ludzie trochę otrzeźwieją z rzucaniem się na innych.

Jedna sprawa pozostaje otwarta. Skoro generał Wiesław Kukuła zapowiedział, że "adwersarz rozpoczął przygotowania do wojny", i nie wyrwało mu się to przypadkiem, ale mówił na poważnie na podstawie swojej wiedzy, to należałoby też oczekiwać od państwa jakichś podstawowych instrukcji co obywatel i jego rodzina ma z taką informacją zrobić, oczywiście na spokojnie. Zobaczymy.

17.11.2025 21:02
adasco
8

No i proszę. Jaki to piękny przykład samozaorania tutejszych mędrców.

Jeden pisze o regulacjach związanych z szerzeniem dezinformacji.

Drugi za chwilę pisze w odpowiedzi, że m.in. mnie imiennie (?!?) g* obchodzi prawda, bezpieczeństwo, ten kraj i jego ludzie. Czyli czysta dezinformacja. No WOW, jaki zaszczyt mnie spotkał. Choć cały czas piszę, że to mnie właśnie najbardziej obchodzi. A samej sprawy incydentu kolejowego nawet jeszcze nie znam, nie zdążyłem sprawdzić po weekendzie, ale będę oczekiwał przede wszystkim na wyjaśnienia władz. Za to ów geniusz uważa, że powinienem już być banowany. No i proszę.

Macie dowód na swoją bezrozumność. Wszystko wam się we łbach poprzewracało. Czekać tylko jak zaczniecie definiować swoją dezinformację, niszczyć nią przeciwników i usuwać wszelkie zdania odmienne od swoich. Tak jak wasz reżim, który twierdzi, że demokracja jest wtedy jak on rządzi, a demokracja kończy się jak Polacy wybierają inaczej. Podobnie prawdziwa informacja będzie jak wy ją podacie, a dezinformacja wtedy jak zobaczycie odmienne zdanie i wody wam znowu odejdą. Dla was chyba nie ma już ratunku.

17.11.2025 20:16
odpowiedz
7 odpowiedzi
adasco
8

Chciałoby się żyć spokojnie w tym kraju. Wraca człowiek z weekendu i już na wokandzie cały stek zatrważających reżimowych wiadomości. Faktycznie jesteśmy już chyba w rejonach na wschód od Białorusi. Zacznijmy od starej sprawy. Oto wpis obiektywnej prokuratury Żurka w osobie pani Wrzosek. Czyli te nowe standardy prawne:

Mustela putorius. Tchórz zwyczajny, tchórz pospolity, tchórz europejski. Dzień przesypia w wykrotach lub w norach opuszczonych przez inne zwierzęta. Jest raczej samotnikiem, prowadzącym skryty tryb życia. Ilustracja poglądowa - przypadkowa. + zdjęcie Ziobry

Fajne? Tak mają wyglądać te standardy? Jan Rokita przeprowadził ostatnio na Kanale Zero analizę Tusk-Żurek-Ziobro, do czego reżimowi jest potrzeba ta brunatna akcja. Nie przytaczałem wtedy, aby nie zamęczać tematu. Jest zgodna z tym co przedstawiałem wcześniej w tym wątku, z jedną różnicą. Ja uważałem, że reżim nie może sobie pozwolić na opozycyjnego męczennika. Jan Rokita twierdzi, że T-s-k i zupka są gotowi, aby dosłownie rzucić ludowi głowę, czyli nie przeszkadzałoby im wcale fizyczne i terminalne unicestwienie pana Ziobry. Powrót prawie jak do średniowiecza. Jego analiza przeraża. Polecam. Ja jednak ograniczam się tylko do zwrócenia panu Żurkowi uwagi na prymitywne wybryki pani Wrzosek, skoro sam prosił w wywiadzie u Stanowskiego, że jak tylko będą przykłady braku obiektywności nieskazitelnej pani prokurator, to aby koniecznie dać mu znać, więc proszę bardzo. Ale pani Wrzosek nie cała zła jak ją malują, ma też czasem przebłyski poczucia sprawiedliwości. Np. gdy pochwaliła się konkluzją procesową w słowach: "W momencie zakupu Pegasusa z FS nie popełniono przestępstwa" czym podobno "utopiła" proces Wosia. Woś na to: "Szach mat skisłe żurki". Szkoda tylko, że w wyniku całego tego procesu polskie służby wg rzeczonego Wosia nie używają na dziś najnowszych narzędzi do namierzania incydentów jakich jak np. ten na polskiej kolei, cokolwiek to było, bo nie śledzę. Władza z kolei zamiast zarządzać i uspakajać społeczeństwo znowu grzęźnie, tworząc przy okazji atmosferę lęku i strachu. No i znowu sami znawcy z internetu wiedzą najlepiej. A tu na wątku widzę, że wszystkiemu winni tutejsi prawacy, no tak oczywiście, że o tym nie pomyślałem. Uśmiechnięci weszli w odmienne stany świadomości.

No i wspomnijmy z rozrzewnieniem ten ostatni meczyk z Holandią na Stadionie Narodowym, na którym stały się rzeczy skandaliczne. Jak pokazały media reżimowe ci straszni kibice z wulgarnymi okrzykami, rzucający race i opuszczający w oburzeniu stadion. Szkoda tylko, że nie pokazano prowokacji, która się odbyła przed meczem, który wcale nie był spotkaniem podwyższonego ryzyka. Podsumujmy zatem relacje wielu kibiców co do wydarzeń przed wejściem na stadion. Po pierwsze nie wpuszczano zwykłych kibiców, tylko traktowano ich jak przestępców, kiboli, zadymiarzy i dealerów narkotyków. W specjalnym namiocie dochodziło do ścisłej kontroli z naruszeniem intymności. Dziesiątki kibiców relacjonowało, że kazano im ściągać majtki i zaglądano między pośladki, czy nie przemycają czegoś czasem w tylnych otworach ciała. Nie wpuszczono kibiców, którzy mieli bilety w formie elektronicznej tylko kazano im je wydrukować. Służby i policja nie wpuściły wreszcie kibiców, którzy przygotowali oprawę na to spotkanie, na której nie było nic kontrowersyjnego: Orzeł i hasło "Polska do boju". Oprawa taka to spory koszt, na który kibice składają się z własnych środków, w tym przypadku kilkudziesięciu tysięcy złotych. Zatem zabrano oprawę, potraktowano kibiców jak bydło, prowokowano na wszystkie sposoby, nie wpuszczano na stadion, co wszystko trwało jakąś godzinę, zanim ci w końcu mogli wejść, a część z nich w ogóle się nie dostała. No i jak, udała się prowokacja i zemsta jak za dawnych lat?

Reżim walczy zatem swoimi starymi, dość podłymi metodami i ze Stanowskim, i z kibicami, i z przeciwnikami politycznymi. Dość żenujące dla ludzi cywilizowanych. Co dalej? Strach i dyktatura.

post wyedytowany przez adasco 2025-11-17 20:19:26
17.11.2025 16:50
adasco
8

To wróćmy Bukary do tego o co chodziło. Troszkę Cię poniosło. A myślałem, że nie korygujesz prac domowych ;-)

Wymieniliśmy się wizjami. Ja pisałem trochę od początku w tym wątku o swoim pomyśle na Polskę. Z kolei u was, czy pozostańmy konkretnie u ciebie, nie widziałem tu nigdy takiego pomysłu, może kiedyś dawno to robiliście, nie było mnie tu. Patrząc z boku, to takie trochę wasze wspólne taplanie i poklepywanie w temacikach dnia narzuconych przez media. Nie wspominam tu nawet o tych kilku dyżurnych "obsikiwaczach nogawek" (cyt. Stanowski) co się zawsze pojawiają pod moimi wpisami, z takimi samymi prostymi personalnymi odzywkami. Pomyślałem, że aż szkoda marnowania waszych talentów. Dlatego zapytałem z ciekawości - a jaką Polskę wy chcecie mieć? Odpowiedziałeś jak odpowiedziałeś. Ja poczyniłem przychylne obserwacje, bez kłócenia się z twoją odpowiedzią, przynajmniej nie miałem takiej intencji, a wręcz z grzeczności zauważyłem części wspólne. Co nie było trudne, bo takiemu ogólnikowemu pomysłowi "żeby wszystko było dobrze" zawsze można przytaknąć. I przedstawiłem swoją konkretną wizję. Nie sądzę, aby tam były tylko ogólnikowe słowa, słowa, słowa - dość płytki wybieg zastosowałeś. To konkretny kierunek, linie demarkacyjne i wizja diametralnie różna od opcji obecnie rządzącej czy lewicy. Bo tu naprawdę chodzi o to jaka Polska ma być i czy nawet w ogóle ma być, aby wspomnieć górnolotnie pewnego dawnego premiera. Po dalsze rozwinięcia odsyłam np. do lektury "Wielka Polska" Rafała Ziemkiewicza czy wspominane przez mnie kilkakrotnie szczegółowe analizy i koncepcje Strategy&Future. Nie musisz tego robić, ale ja akurat podpisuję się pod tymi, którzy ze mną rezonują. Na swoją wizję otrzymałem Twoją odpowiedź - dobrze, dobrze, ale skoro Nawrocki to ona nie ma sensu bo pkt 1, pkt 2, pkt 3, pkt 4 i wyliczenia. Hmmm, odczytałaś, że o to chodziło? Zaproszenie do udowadniania mi, czy nauczycielskiej weryfikacji, że moja wizja czy lider nie mają sensu? Nie, dziękuję. Sam tego nie robiłem w stosunku do Twoich punktów, oprócz obserwacji, że tak jak je sformułowałeś zawierają się w zasadzie w pełni w większej strategii a nawet wykonie PIS - z przykładami. Choć Twoje priorytety są akurat dla mnie osobiście mało interesujące. Tzn. te cele, choć pozytywne, nie są dla mnie najważniejsze, wystarczająco ambitne i pociągające. I to jest w porządku, tu mógłbym zakończyć wywód.

Ale doceniam wysiłek, który włożyłeś w ten wpis. Dlatego krótki feedback z mojej strony. Widzę u ciebie metodę zasypywania szczegółami, przy jednoczesnym braku konkretnej wizji dla mojego kraju. Sprawia to wrażenie poruszania się na poziomie mikromanagementu bez jasnego kierunku strategicznego. Zagrzebałeś się w szczególikach. Widzisz drzewa, nie widzisz lasu. W tym zupełnie umknęła ci moja odpowiedź - czyli w jakim kraju chcę żyć: to część od słów "Polska jako silny, suwerenny i równoprawny kraj w Unii Europejskiej" - rozebrane dalej na podstawowe czynniki. Obecnie Polska nie jest ani wystarczająco silna, ani w pełni suwerenna, ani równoprawna w EU. Nie interesują mnie detaliczne dowody, gdzieś z poziomu -2, że w takim kraju jak mi się widzi nie da się żyć, bo w szczególe x programu Nawrockiego ci się coś nie składa. Można by twoje wywody umieścić w dowolnej dyskusji publicystycznej czy tzw. eksperckiej w mediach głównego nurtu, gdzie strony przerzucają się takimi argumentami, i jaki ekspert taka opinia, czasem na zamówienie. Mamy ich codziennie dziesiątki. Nie mam na to czasu, nie o to mi chodziło i nie wnosi to większej wartości dla poziomu, o którym mowa - czyli wizji, przynajmniej dla mnie. Konkurencja w zawodach na aptekarskie detale w tym miejscu mnie nie interesuje. Oddaję ci pole, obliczaj jak najwięcej. Mogę tylko zasugerować, że skoro tak masz wszystko wyliczone, to szkoda by tego nie wykorzystać w rzeczywistym działaniu. Zaangażuj się w realu i działaj. Zdaje się już to kiedyś sugerowałem - jak wszystko wiesz, to weź i zrób. Ja nie wiem dokładnie jak, ale dokładnie wiem co. Ale nawet przebiegając pobieżnie po Twojej analizie programu Nawrockiego - podoba mi się :-) Wpada w ostatni punkt mojej wizji - gdzie wymieniłem w których sprawach jestem elastyczny, a także co jest dla mnie osobiście ważne, a co nie. Chyba niesłusznie założyłeś, że wszystko z tego co wymieniłeś mi się nie spodoba. Część z Twoich analiz mi nawet pasuje, tzn. uznaję je za pozytywne. A koszt wprowadzenia całości tylko 19 mld rocznie? Naprawdę? No to super. Co to jest przy deficycie budżetowym za KO 280 mld vs 85 mld za PIS 2023 vs 12 mld za PIS 2022. Rozwiązanie nasuwa się proste - powrót PIS do władzy to od razu 200 mld się znajdzie :-)) A jak Twoje wyliczenia przekładają się na alternatywę w obecnym realu? Albo przykładowo - po co ten cały wywód do transformacji energetycznej. Ja widziałem akurat przeciwne ekspertyzy, a zwłaszcza schematy - kto za to płaci, a kto na tym zarabia. Przede wszystkim nie przyjmuję do wiadomości, że mam więcej płacić za energię. Jeżeli system tego nie potrafi zapewnić, to niech państwo płaci. Nie wspominam już o tym, że podróżując autostradami mam obecnie totalnie zniszczony krajobraz tymi potworkami wiatrakowymi, aż się chce płakać. To są konkrety - czyli co ja z tego mam. I ogólne racjonalne nastawienie powinno być takie, że skoro jesteśmy w EU, w XXI wieku, z całą technologią idąca naprzód, z całym rozwojem cywilizacyjnym - to powinno się żyć lepiej i taniej, a nie gorzej i drożej. Wszystko inne to ściema, która napycha sakiewki odpowiednim koncernom i zagranicznemu kapitałowi, a opróżnia Twoją. Proszę zrobić business case korzystny dla mojego portfela to porozmawiamy, a nie zapowiadać kolejne podwyżki energii w 2026 na 10-tej opłacie transformacyjnej.

Na koniec wychodzi z ciebie chyba nauczycielskie przyzwyczajenie odpytywania, uch aż mnie ciarki przeszły :-) To ja cię odpytam jeszcze raz - jaka jest w końcu Twoja wizja Polski na poziomie strategicznym? Bo jej nie widzę - uciekłeś w bok i w mikro. Możesz to zrobić trochę konkretniej w takim zwartym akapicie jak ja? A na poziomie mikro poproszę Cię jeszcze może o podobną analizę szczegółową i wyliczenia dla programu twojej opcji politycznej oraz dla obecnego rządu, 100 konkretów czy co oni teraz aktualnie mają. Znasz te wyliczenia? Ja kiedyś widziałem. Widać zresztą w budżecie. Nawrocki wypada przy tym o rząd wielkości lepiej, nawet po Twoich wywodach. A skoro w sposób oczywisty nie możemy mieć ideału to porównasz sobie tym sposobem co jest najlepsze. Ja idę za Nawrockim, bo daje mi wizję najbliższą mojej, najwięcej check pointów na liście spraw dla mnie ważnych, które wymieniałem, daje mi też największą nadzieję na ich realizację. Do tego wystartował jak prawdziwy lider i tytan pracy, co dobrze rokuje. Silny lider, właściwy motywujący kierunek i działanie są zawsze najważniejsze. Bez tego nic nie zrobisz - co widać obecnie w Polsce. Szczegóły zawsze można dostosować czy skorygować w razie potrzeby. Dla kontrastu - co widzę po innych stronach a zwłaszcza rządowej? Mam powtarzać? Brak wizji, brak programu, brak wykonu, najtragiczniejszy budżet w historii, wzrosty cen energii, wzrost cen życia itd. pomimo cieplarnianych warunków zewnętrznych i wewnętrznych. Przez PIS?

Po Nawrockim na drugim miejscu kompatybilności są PIS i Bosak. Z KO i lewicą nie mam prawie żadnej, choć jestem zawsze otwarty i za każdym razem pytam - pokażcie co dla mnie macie. Jak to się kończy wiadomo, więc szkoda czasu. Twoje zrównywanie PO-PISu w kwestiach programowych z małym plusikiem dla PIS za diagnozy to dla mnie lekka przesada, napisałem już wystarczająco jak widziałem w praktyce programy i wykon obu stron. Jeżeli chodzi o "gębę pospolitego złodzieja" PISu to nie wiem, nie wiem. Przez 8 lat pytałem tych wszystkich histerycznych ludzi w realu, ale co tak konkretnie mają na myśli, i słyszałem "no bo przecież..." i tu lecieli kropka w kropkę przekazami dnia z tvn i onet, wszyscy jednakowo, słowo w słowo, ale jakoś potem nie okazywało się to prawdą - i w dziedzinie złodziejstwa, i 1000 afer, i praworządności. Nawet dzisiaj okazuje się, że w tych największych sztandarowych "aferach" PIS, tropionych przez komisje śledcze ośmieszone w obliczu faktów i zeznań, brak tam podstaw i jak to było wydmuchane. Nie twierdzę, że w PIS nie było nieprawidłowości. W moim katalogu jechali często po bandzie, ale trzymali się formalnie prawa, w przeciwieństwie do dzisiejszego reżimu rympałków. Pomimo sympatii nie płakałem z ich wygranej-przegranej w ostatnich wyborach z jednego powodu. Nie miało sensu, aby 3-ci raz rządzili przy takim histerycznym nakręceniu 50% społeczeństwa, autorytarności Brukseli która decyduje sobie kto może a kto nie rządzić w moim kraju (suwerenność), jednym dając same sztuczne blokery a drugim zielone światło na wszystko, bo to ich opcja, i przy ówczesnej administracji USA z 2023. Wszelkie wysiłki PISu w takich okolicznościach to tylko przepalanie pustej energii w kopaniu się z koniem, gdzie 80% czasu traci się na odpieranie produkowanych przemysłowo zarzutów. Dlatego nie mam nawet do nich pretensji za spadek efektywności w drugiej kadencji i końcówce. Każda partia po kilku latach się wypala, nawet bez zarazy, wybuchu wojny za granicą, jawnie bezczelnych blokad z Brukseli. Teraz w USA mamy dobrą zmianę, w Europie prawica zyskuje na sile, PIS musi się zreformować i zewrzeć szyki z Konfederacją. Wtedy dopiero będą warunki do skutecznej rywalizacji i sensownego działania. Bruksela musi się jeszcze opamiętać i zmienić kierunek, nie tylko dla Polski :-) ale ze względu na swoje osłabione miejsce w świecie. Dlatego mamy obecnie po prawej stronie dobry czas dany na przeorganizowanie i prezydenta zesłanego przez Opatrzność! :-) Aż strach pomyśleć w jak ciemnej d... byłby kraj z Czaskowskim. Na koniec dnia można też zawsze zapytać kiedy mi się żyło lepiej - za PIS czy dziś? Moja odpowiedź - za PIS, ale dziś jest gwiazda nadziei - Nawrocki. Jak komuś się żyje lepiej dzisiaj to tak powinien wybierać.

- W jaki sposób łączysz ideę pracy pozytywistycznej (opartej przecież na organicyzmie i scjentyzmie) z przeświadczeniem, że trzeba się opierać na "wartościach chrześcijańskich" i "szacunku dla katolicyzmu"?

Nie łączę. Wspomniałem tylko słowa o 5 pokoleniach pracy pozytywistycznej z przemówienia prezydenta, nic więcej. Nie jako cel, tylko refleksja historyczna.

- Co w ogóle oznacza według ciebie pojęcie "wartości chrześcijańskie"?

To co ukształtowało Cywilizację Zachodnią przez prawie 2000 lat. Najważniejszy Bóg, potem ojczyzna i rodzina, potem cała reszta. Dekalog i nauki wypływające z Ewangelii. Odchodzenie od tych wartości, "Oświecenie" i modernizm uczyniły straszliwe spustoszenia w naszej cywilizacji, w całej Europie, nie tylko w Polsce, a dziś mówi się wręcz powszechnie o jej upadku - patrz żałosna pozycja Europy, a nawet tym co JPII nazywał cywilizacją śmierci. Już widzę komentarze :-)) A co to są obecne tzw. "europejskie wartości", skąd się wzięły, jaką mają tradycję?

- Nieśmiało chciałem przypomnieć, że najważniejsi polscy pozytywiści, którzy właśnie ukuli hasła związane z pracą (organiczną i u podstaw), czyli Świętochowski, Chmielowski, Ochorowicz, Konopnicka, Prus i Orzeszkowa, byli wyjątkowo antyklerykalni i krytykowali polski katolicyzm.

No i? Ich prawo. Zgodnie z tym co napisałem wcześniej, "i że jak ktoś ma inne zdanie w jednej sprawie to skreślam całego człowieka, co to za nierozumne podejście?"

Prus szczególnie akcentował obłudę kleru, istotny wpływ Kościoła na zacofanie społeczne oraz podkreślał konflikt wiary z nauką. Konopnicka miała poglądy deistyczne (lub wręcz panteistyczne), piętnowała hipokryzję duchownych i krytykowała mieszanie religii z polityką. Orzeszkowa z kolei atakowała Kościół i księży za nietolerancję i wykorzystywanie religii do pogłębiania podziałów społecznych. Świętochowski uznawał Kościół za hamulec postępu, a religię za "bajkę dla dzieci". Chmielowski postrzegał Kościół jako instytucję, która przeszkadza w rozwoju nauki. Ochorowicz (pierwowzór Ochockiego z "Lalki", wybitny wynalazca, prekursor telewizji) szedł jeszcze dalej, zaliczając religię do "iluzji psychicznych".

No widzisz jakie mieli czasem nienaukowe i zacofane poglądy na Kościół? Nie ma konfliktu wiary z nauką. Konopnicka miała trochę racji co do hipokryzji i mieszania religii z polityką. Nie wiem co miała na myśli Orzeszkowa, ale co do tezy wygląda na błędną. Kościół jako hamulec postępu - no tak, to typowe, zwłaszcza jak wziąć pod uwagę jak wielu duchownych Kościoła w tamtych czasach, wcześniej i po dzień dzisiejszy, było autorami ważnych i przełomowych teorii i odkryć naukowych. Zawsze zadaję przy takich okazjach prostą dziecinną zagadkę - kto jest autorem patentu trójczłonowej rakiety kosmicznej tzw. "Etereoplanu" z 1918 roku? Św. Maksymilian Maria Kolbe. Przy okazji patron energetyków :-)

- Czym jest "polska tradycja", do której się tak często odwołujesz? Czy powyższych teoretyków pozytywizmu, pisarzy, naukowców, wynalazców również zaliczyłbyś do istotnych "elementów" polskiej tradycji, o którą trzeba dbać i do której trzeba podchodzić z szacunkiem?

To co zbudowało nasz naród przez 1000+ lat. Historia, wiara, wartości, wzorce, małe tradycje i zwyczaje, język, literatura, sztuka, wybitni Polacy, wszystkie wojny, tragedie, doświadczenia, błędy i wypaczenia, ambicje i marzenia. Jak najbardziej, wszystko co kształtowało naród polski przez te 33 pokolenia, przyjmijmy nawet 44 ;-) Ci co ich wymieniłeś też, z jednoczesną świadomością ich ewentualnych błędów. Nie myślisz chyba, że wszyscy przez wieki tak samo myśleli i reprezentowali takie same poglądy. Liczy się przeważające i definiujące DNA.

- Jak łączysz przeświadczenie, że Polska nie może być "neokolonią" i powinna stawiać na rozwój naukowy, z obojętnością na stan publicznej oświaty w naszym kraju ("bolączka, nie korzystam i nie liczę na to")? Nie sądzisz, że jedno jest nierozerwalnie powiązane z drugim? No chyba że chciałbyś importować do Polski zagranicznych naukowców skuszonych "wielkim kapitałem". Ale to chyba nie idzie w parze z ideą "repolonizacji" różnych obszarów funkcjonowania ojczyzny?

Dopuściłeś się małej manipulacji, wytwarzając zależność, która Ci pasuje do narracji i czepiając się skrótu myslowego, choć prosiłem, aby nie łapać mnie za słówka. Neokolonializm wynika z wyprzedania polskiej własności, dopuszczenia do i tolerowania wiodącej roli obcego kapitału, pracy Polaków w swoim kraju dla obcego kapitału wzmacniającego obce państwa a nie swoje => gdzie idą podatki, stwarzaniu im bardziej konkurencyjnych warunków niż własnym firmom, realizowaniu obcych priorytetów a nie własnych, ogólnym poddaństwu i służeniu obcym interesom, udupianiu własnych projektów rozwojowych, gdy te nie uśmiechają się potężniejszym panom z EU lub naruszają ich interesy, kształtowania umysłów Polaków przez obcy przekaz obcych mediów, ojkofobia.

- Jak rozumiesz pojęcie "polska szkoła"? Jaka jest więc teraz? Obca? Zagraniczna?

Jeżeli uczy polskiej historii, patriotyzmu, tradycji, literatury, a nie dopuszcza obcych wynaturzeń i ideologii, to jest polska. Nie mówię, że szkoła jest dziś obca, ma być i pozostać polska.

- Napisałeś, że PiS miał stały program, po czym dodałeś: "był wykon i dowożenie". Jaki masz zatem stosunek do tego "wykonu" w niektórych obszarach funkcjonowania naszego kraju? Np. do drastycznego wzrostu cen mieszkań wskutek polityki rządu PiS-u, który w sposób pośredni wpłynął też na pogłębienie problemu depopulacyjnego? Do likwidacji gimnazjów, która przyczynia się do istotnego spadku jakości nauczania publicznego w Polsce? Do "głodzenia" nauczycieli, którego skutkiem są wciąż narastające braki kadrowe (i zmniejszenie kompetencji pedagogów)? Do jeszcze większego podporządkowania władzy sądowniczej politykom i do drastycznego zmniejszenia efektywności postępowań sądowych dla zwykłego obywatela (wydłużenie czasu rozpraw)? Do uczynienia z telewizji publicznej narzędzia wyjątkowo prymitywnej propagandy? Do licznych afer, które wiązały się z "defraudacją" ogromnych sum publicznych pieniędzy (dotacje dla partyjnych kolegów lub członków rodzin i znajomych, wydatkowanie funduszy niezgodnie z przeznaczeniem itp.)? Do wykorzystywanie policji do działań partyjnych lub prywatnych (np. do walki z uczestnikami Marszu Niepodległości, absurdalnej ochrony domów dygnitarzy partyjnych, dowożenia jedzenia na wynos itp.)? Do zaprzęgnięcia służb bezpieczeństwa do walki z polityczną opozycją (podsłuchy itp.)? Do pogłębienia stanu degrengolady w polskiej nauce poprzez wprowadzenie skrajnie absurdalnego systemu punktacji, gdy idzie o publikacje, które stanowią podstawę do przyznawania stopni i tytułów naukowych? Do celowego opóźniania transformacji energetycznej i wyjątkowej ślamazarności, gdy idzie o budowę elektrowni atomowej?

Wymieniłem wiele obszarów gdzie był wykon i dowożenie, PIS był za to powszechnie chwalony w kontraście do konkurencji. Czy wszędzie - nie. Przyczyny - wewnętrzne PIS i to wszystko co wymieniłem wyżej o kłodach pod nogi przez 8 lat ze strony histerycznej opozycji wspartej z Zachodu + antypolskim działaniom Brukseli. Temat mieszkań jak najbardziej - jak zaznaczyłem wcześniej jest złożony i wymaga trochę większej analizy. A przypominasz sobie jak poszybowały w górę ceny mieszkań po przystąpieniu Polski do EU, w 2005 i 2006 były już w kosmosie, poza zasięgiem większości Polaków. Niektórzy spieszyli się z wykupywaniem ostatnich ogryzków kredytując się po kokardkę we frankach, bo myśleli, że jak tego nie zrobią to już nigdy nie będzie ich stać na własne mieszkanie. Częściowo się zgadzam z Twoimi punktami, częściowo widzę powtórki z propagandy. Trzymam kciuki w sprawach nauczycielskich. Przy okazji jestem wielkim fanem Czarnka :-)) Sumarycznie uważam, że nie negując pewnych nieprawidłowości, PIS zrobił najwięcej dla Polski, przynajmniej z tego, co mam na liście swoich priorytetów.

Pomimo wszystko dziękuję Ci za poświęcony czas i szczegółowe analizy. Postaram się je jeszcze do nich wrócić i dokładniej przejrzeć. Jestem otwarty na wszelkie sensowne poglądy. To miła odmiana od czystej propagandy, pogardy i nienawiści, z którą się tak często spotyka strona prawicowa. Nie to żebym się przejmował. W Twoim przypadku dobrze na spokojnie widzieć z czego wynika myślenie adwersarzy. Która wizja wygra będziemy rozstrzygać przy wyborach :-)

15.11.2025 22:38
3
odpowiedz
8 odpowiedzi
adasco
8

Dziękuje Bukary za te kilka punktów Twojej wizji. Nie są zbyt unikalne. Na tyle ogólne, że trudno się z nimi nie zgodzić. Można je w zasadzie podpiąć w różne miejsca sceny politycznej, w pełni zawierają się m.in. w szerszym programie PIS :-)) Można je też spokojnie zrealizować lub znaleźć poza Polską, gdyby ktoś miał ochotę spojrzeć indywidualistycznie oczywiście. To nie zarzut tylko obserwacja. Nie jest to plan, który byłby atrakcyjny lub motywujący dla mnie, ze względu na sytuację osobistą, choć same punkty jak najbardziej pozytywne. Gratuluję i życzę powodzenia w realizacji tej wizji.

A jaka jest twoja wizja Polski, Adasco?

No i to jest właśnie dyskusja z wami po próżnicy. Już dwa razy pisałem powyżej o wizji państwa przedstawionej przez prezydenta Nawrockiego w trakcie obchodów Narodowego Święta Niepodległości, pod którą się w pełni podpisuję, nawet konkretny skrót dla was zrobiłem. Tylko z wami to jak rozmowa ze ślepym i głuchym i zamkniętym. Nie czytają, potem nie ma konkretów, a potem a jaka twoja wizja... Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. Zatem ponownie w dużym skrócie copy paste Top Level:

To manifest i budująca wizja nowego państwa wstającego z kolan. 30 pokoleń przodków i 5 pokoleń pracy pozytywistycznej po utracie niepodległości na nas patrzą. Ponad 1000 lat historii. Rozpoznanie swojego jestestwa, tożsamości. Wartości chrześcijańskie, nie jakieś marne protezy wartości. Wychowanie w polskiej szkole na Polaków, nie według obcych ideologii. Polska nie ma być pawiem i papugą narodów. Nie stać nas na nasze marzenia? Na CPK, żeglugę śródlądową, porty, atom, itd.? Serio? A Centralny Okręg Przemysłowy i Port w Gdyni w II RP można było? Koniec z neokolonializmem i oddawaniem swojej suwerenności kawałek po kawałku uprawiane przez niektórych obecnych polityków. Szacunek do munduru drodzy celebryci i sędziowie. Podpisuję się w pełni, zresztą chyba o tym tu trochę nawet pisałem. Widać jestem w dobrym towarzystwie, wbrew komentarzom.

+ konkretny Program 21 => https://karolnawrocki2025.pl/program/

[Podpisuję się ja adasco]

Swoja własną wizję przedstawiłem też dużo szerzej w pierwszych dłuższych wpisach na tym wątku. Nie będę tego kopiował. Wyszedłem od własnego profilu: prawica-patriotyzm-tradycja-katolicyzm. Polska jako silny, suwerenny i równoprawny kraj w Unii Europejskiej. Decydujący samodzielnie o własnym losie. Równoważny partner, a nie neo kolonia czy gospodarstwo pomocnicze Zachodu. Silny pod kątem gospodarczym i militarnym. Odbudowa, rozwój i ochrona polskiego kapitału. Repolonizacja przemysłu. Własne strategiczne plany rozwojowe wg Wielkiej Czwórki Rozwoju - CPK, atom, porty, strefy inwestycyjne jako motor napędowy gospodarki i lokalny hub gospodarczo-komunikacyjny. Deregulacja i szerzej ułatwienia życia przedsiębiorcom. Ochrona i wsparcie polskiego rolnictwa, również ze względów bezpieczeństwa. Polski złoty i zdecydowane nie dla euro. Stop dla Zielonego Ładu i wszystkich powiązanych szaleństw zaplanowanych na następne lata, stop ideologizacji gospodarki i życia obywateli. Geopolitycznie lider Międzymorza budujący w krótkim terminie swoje bezpieczeństwo zewnętrzne na tej osi wg koncepcji Strategy&Future balansując ze wsparciem USA / NATO. Własna silna armia i nowa strategia obronności na bazie doświadczeń z wojny za wschodnią granica, wymiana doświadczeń i technologii wojennej z Ukrainą - pilne. Nobilitacja własnej tradycji i polskości, silna polityka historyczna, silna pozycja przed antypolską propagandą za granicą, reparacje od Niemiec. Chrześcijańskie wartości i szacunek do katolicyzmu. Polskie media. Polska szkoła. Ochrona dzieci przed szkodliwymi obcymi ideologiami. Pełna kontrola nad migracją, zapewnienie spójności kulturowej kraju, abyśmy się mogli czuć zawsze jak we własnym domu. Ochrona własności prywatnej i silne akcenty wolnościowe - bez rozwijania. Konkretne rozwiązania kwestii społecznych: edukacja, służba zdrowia, social, system emerytalny - jestem dość elastyczny. Jestem zwolennikiem sprawiedliwości społecznej wg programu PIS z ograniczeniami. Jak najszybsze odejście Tuska i JK z czynnej polityki. Jednocześnie nie jestem politykiem i nie mam wiedzy, aby samemu budować szczegółowe koncepcje i strategie w tych zakresach.

Jeżeli chodzi o sympatie polityczne, to nie ma na scenie partii którą mógłbym określić jako w 100% moją. Kiedyś dawno zawsze głosowałem na PO jako typowy leming zapatrzony bezmyślnie w tvn, mało mnie to interesowało, my byli mundre "wykształcone" garnitury, po przeciwnej stronie dziadersi, dopóki się totalnie nie rozczarowałem i zorientowałem co to za leserzy i nieudacznicy z tego PO, do tego ojkofobi i obrażający moje wartości. Śledziłem jak Tusk "realizował" za pierwszym razem swoje 217 obietnic i w głowie mi się to nie mieściło. U mnie wyleciałby z roboty po jednym kwartale. To jest nieustanny syndrom braku wizji i klepania na kolanie programów, których ani się nie pamięta ani nie realizuje, typu 17/217, 6-paków Schetyny czy 10/100 konkretów. Miernoty bez ambicji, jadący tylko na dojeniu cycka EU i pod dyktando EU. Jak dzieciaki, które się szczycą, że wydębili jakieś kieszonkowe u rodziców zamiast samemu coś zarobić. Do tego oddają suwerenność kawałek po kawałku i nie szanują polskiego kapitału. Od wyborów 2015 jestem za PIS i w dużej części podpisałbym się pod ich programem z 2015 i 2019. Myślę, że jest dość zbieżny z twoimi oczekiwaniami :-))) PIS w przeciwieństwie do PO charakteryzuje się tym, że ma jeden, niezmienny i spójny program, dość obszerny, prawie 200 stron wtedy miał, widać że wykuty latami z przemyśleń Kaczyńskiego. Można się było z nim zgadzać lub nie, ale był i był stały, nie wiem jak dziś bo nie zaglądałem ostatnio. I do tego był realizowany, był wykon i dowożenie, a to już ewenement w Polsce, oczywiście z histerycznym sprzeciwem mediów, ulicy i zagranicy od pierwszego dnia, potem wręcz blokadą ze strony EU, co po latach powodowało naturalne wyhamowanie. W 2019 PIS zaczął iść trochę za bardzo w social jak dla mnie, ale jeszcze na nich głosowałem i gotów byłem nawet poświęcić ze swojego dla wyrównania nierówności społecznych. W 2023 coraz bliżej mi mentalnie do Konfederacji, a personalnie najbardziej do Krzysztofa Bosaka, ale jego uważam jeszcze za zbyt młodego polityka a formację za zbyt niedojrzałą do samodzielnego funkcjonowania, sterów bym im nie dał, do Mentzena nie mam zaufania. Dlatego w 2023 zagłosowałem ponownie i zdecydowanie na PIS bo nie miałem lepszego wyboru. KO i Lewica to dla mnie stanowcze no-go. Ale nie protestowałem, że przejęli władzę. Mogło to mieć dobre strony, i dla PIS dla odświeżenia i przegrupowania szeregów, i dla mnie. Ale jak się szybko okazało to znowu wydmuszka i do tego niefunkcjonalny szkodliwy patchwork, zajmujący się wszystkim, przeważnie sobą i durnymi wojenkami, przy nieustannych fkupach, tylko nie ważnymi dla mnie sprawami, ze szkodą dla dobrostanu i życia Polaków. Na dziś, jak napisałem, w pełni podpisuję się pod wizją prezydenta, a w najbliższych wyborach jak się nic nie zmieni stawiam na zreformowany PIS + Konfederacja. PIS musi się trochę zreformować, muszą się dogadać z Konfederacją, i muszą coś zrobić z JK, którego osobiście bardzo szanuję, ale już jego czas. Kwestii nowego lidera nie rozwijam. Problem w tym, że jak uśmiechnięci tak rządzą jak rządzą to PIS w zasadzie nie musi się starać i to nie jest dobre, bo nie zachęca ich do mobilizacji i nieustannej poprawy. Jeżeli jesteś za Zandbergiem jak zrozumiałem to szanuję. Mam kilku znajomych z tej strony. Ich akurat szanuję i nazywam lewicą nie lewakami, dobrze nam się dyskutuje i ściera, choć mentalnie mamy daleko. Uważam, że sam Zandberg to przegryw. Pohukuje, pohukuje, robi krótką mobilizację na wybory i wrażenie na wizji co kilka lat, stroi groźne miny, ale nic z tego nie wynika, żadnego systematycznego rozwoju. Nie ma chłop smykałki do budowania. Resztę lewicy pominę milczeniem. Co do twoich punktów, w skrócie i prosto, proszę nie czepiać się słówek i skrótów:

to kraj, w którym nierówności społeczne są maksymalnie zniwelowane = program PIS, sprawiedliwość społeczna i ich wersja zrównoważonego rozwoju to ważny element ich programu, w dużej części realizowali, od 500+ do minimalnej pensji i stawek /h, przywrócili godność wielu rodzinom i wyrobnikom pracującym wcześniej na czarno po 5 zł/h lub bezrobotnym. Od ich rządów sam nie musiałem już charytatywnie pomagać pewnym najbiedniejszym rodzinom w swoim otoczeniu bo sami stanęli na nogi. Państwo zaczęło spełniać swoją podstawową rolę, a ja mogłem się zająć bardziej godnymi i sensownymi dziełami charytatywnymi. Państwo za PIS działało też trochę jak Janosik. Zniwelowali lukę VAT, te 175 mld czy ile tego na początku było, zrobili z tego programy socjalne i jeszcze dla nich starczyło ;-) Zabrali złodziejom wypasionym za PO, dali potrzebującym.

kraj, który zapewnia wysoką jakość bezpłatnych usług publicznych (a zwłaszcza służby zdrowia i edukacji) - bolączka, nie korzystam i nie liczę na to

bezpieczeństwo obywatelom = program PIS, kontrola migracji, kontrola granic, odbudowa wojska i policji po zniszczeniach i likwidacjach PO, silne WOT, Polska po rządach PIS jest uznawana za jeden z najbezpieczniejszych krajów w UE i nie tylko jeżeli chodzi o bezpieczeństwo wewnętrzne. Jak chodzi o bezpieczeństwo zewnętrzne dzisiaj to nabiera innego znaczenia w związku z wojną, ale nie będę rozwijał. Tu państwo słabo sobie radzi strategicznie, a w geopolityce błądzi jak dziecko we mgle, i za PIS i dziś za KO - patrz Jacek Bartosiak, Strategy& Future.

kraj, w którym ludzie otrzymują godną zapłatę za ciężką pracę i są w stanie zapewnić sobie dzięki temu miejsce do życia = program PIS silnie to akcentował i stawiał w swojej wizji na dogonienie w zamożności Niemców w rozpisanej konkretnej x letniej perspektywie czasowej, co zatrważało ówczesną opozycję. Wzrosty pensji minimalnej. Polacy nie wyjeżdżali już za granicę i na szparagi do Niemiec, a wielu wracało do kraju. W klasie biznes poprawiło się znacznie. Było co prawda zawirowanie z zarazą i wojną, ale baseline zamożności wzrastał w kierunku wskazanym przez JK. Kwestia mieszkaniowa do szerszego omówienia, za dużo zależności.

kraj, który inwestuje w naukę i nowe technologie, żeby odgrywać jakąś rolę na arenie międzynarodowej; - tu kluczowa jest budowa polskiego kapitału, który jest historycznie (w III RP i dawniej) potwornie okaleczony i niedorozwinięty w stosunku do innych krajów, a polityka tuskowa to budowa pomocniczej neo kolonii w Polsce usłużnej Niemcom, a nie własny rozwój, wyjaśniałem szerzej swoje zdanie wcześniej.

kraj, w którym starsi ludzie mogą żyć godnie za sprawą sensownych emerytur. = program PIS, choć nie byłem akurat wielkim zwolennikiem 13 i 14 emerytur, ale rozumiałem ich wprowadzenie, choć to samo w sobie nie rozwiązuje sprawy. Mam w rodzinie kilku emerytów, którzy byli przedstawicielami zwykłej "klasy średniej" i są bardzo zadowoleni ze swoich emerytur po rządach PIS, choć nie wszyscy byli za PIS. Nie interesuję się tym za bardzo.

BTW, czy tylko ja mam wrażenie, że masz coś wspólnego z Xandonem? :)

Oj tak, oczywiście że mam poruczniku Colombo! A kto to? Znowu jakieś teorie spiskowe o reptilianach i multikontach? Wam się nie mieści w głowie, że ktoś może myśleć inaczej niż wy i to musi być coś podejrzanego? No to proszę tropić, tropić, na pewno coś wytropicie jak to takie niepokojące, no ciekawe, szukajcie, szukajcie :-) Sprawdźcie u Siemoniaka, może on coś wie. Albo u Kierwińskiego, on tropi teraz ludzi z monitoringu Marszu Niepodległosci. Trzymam kciuki :-)

15.11.2025 15:59
3
odpowiedz
19 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

Faktycznie po takich akcjach ludzi od T-ska przesuwamy się dalej na wschód, "jeszcze B..ś to czy już R...ia"? Metody reżimu w pełnej krasie. Ciekawe czy Tusk przyjmie wyzwanie Stanowskiego. On się zwykle boi i ucieka od wszystkiego co mu nie przyklaskuje, ale może choć tym razem zdobędzie się na odwagę.

https://www.youtube.com/watch?v=icfpri3i45I

Od 1 lutego nowy układ medialny, portal i TV, super! "Kochani obsikiwacze nogawek" - dobrze powiedziane :-)

15.11.2025 15:54
adasco
8

Tfu-tfu na Polaków - fajnie, fajnie

Tfu-tfu na okładkę Newsweeka po tym jak ktoś był na Marszu - niefajne, niefajnie

Logika uśmiechniętego pogrobka ;-)

15.11.2025 15:53
1
adasco
8

Oj serdeńki, serdeńki, żadnych konkretów w waszych odpowiedziach i żadnego sensu - nie podaliście ani wieku, ani adresu, ani poziomu IQ, wykształcenia, dyplomów, kwalifikacji medycznych, ilości przebytych chorób. Nie wiem czy macie kwalifikacje do takiej rozmowy o moim zdrowiu. Żadnych dowodów naukowych podważających te treści. Nie rozumiecie prostych wpisów i nie kojarzycie faktów. Nie traćcie swojego i mojego czasu. Przy kolejnych wpisach proszę zamieścić ważny aktualny certyfikat IQ min 120, bo do takich osób kierowane są moje wpisy. Przesłałbym wam swoje wyniki badań, ale to chyba bez sensu słodziaki, co? Żartuję oczywiście, nie podniecajcie się :-) Zdrówka życzę takiego jak swoje.

hopkins, ty nawet nie rozróżniasz pomiędzy wiedzą tematyczną / dekadami doświadczenia a opowiadaniem o zmyślonych czynach niedobrych ludzi. Nie zabieraj się za oglądanie takich filmów jak u Rymanowskiego proszę, krzywdę sobie zrobisz.

Miłego weekendu dla wszystkich kumatych, pozostali na korepetycje do szkółki myślenia, najpóźniej przed najbliższymi wyborami, bo znowu szkód w kraju narobicie :-)

15.11.2025 12:37
1
adasco
8

hopkins przykład rzeczywiście dość chamski i przede wszystkim nie przystaje zupełnie do dyskusji. Mam nadzieję, że to nie przykład tego "co w twojej głowie to na języku". Algorytmy bardzo cię polubią za takie treści. Wracając do meritum. Płacę ciężkie pieniądze za służbę zdrowia i mainstreamowe serwisy medyczne, które mnie często nie leczą, ale są skupione na próbie usuwania objawów choroby, bez właściwej diagnozy przyczyn, przy użyciu kolejnych kosztownych leków i środków, mając w tym 50% skuteczność, powodując niejednokrotnie dodatkowe szkodliwe skutki uboczne i wpychając w spiralę zaleczania, a nie wyleczenia. Spiralę, bo nie koncentrują się na przyczynach tylko objawach. Do tego wielu lekarzy ma tak wąskie spojrzenie, że nie widzi podstawowych zależności w jednym organizmie. To jest wręcz szokujące. On jest specjalista od tego, a że to boli bo coś zupełnie innego w organizmie szwankuje, to on się na tym już nie zna, nie potrafi zdiagnozować i wyłapać zależności, z wyjątkiem podstawowych szablonów. Dlatego proszę bardzo recepta, zobaczymy czy ustąpi. Pomijam, że taki przypadkowy lekarz bazuje nie raz na wiedzy z mroków zeszłego wieku. Na domiar złego ma na wizytę tylko 15 minut na swojej taśmie procesowej, łącznie z wypełnianiem całej wymaganej biurokracji. Można sypać przykładami. To moje doświadczenie. Zresztą lekarze - prawdziwi fachowcy w swoich dziedzinach mają podobne zdanie. A dr Oleszczuk akurat słusznie mówi, że lekarze powinni być oceniani na podstawie efektów leczenia, jak on, a nie efektywności procesowania pacjentów na taśmie, jak to się dzieje w korpo medycznych. Potem idę, słucham innego źródła, za darmo, mówię spróbuję, o dziwo działa i jestem w efekcie zdrowy i wolny od poprzedniej spirali. Kim jesteś albo jakie masz prawo, aby mi to odbierać. Pozwól, że sam zadecyduję, czy to, czy to, czy równolegle. Żyjemy w wolnym kraju. Nie potępiam w czambuł medycyny, zwłaszcza w przypadkach oczywistych poważnych chorób, kiedy dopuściło się do większej tragedii w organizmie i trzeba zastosować środki ostateczne. Ale dzisiaj, aby mieć pożytek z medycyny głównego nurtu to trzeba mieć też sporą świadomość. A świadomość wymaga szerszej wiedzy i/lub doświadczenia, w tym własnego.

Bukary ojej ty tak na serio tyle żółci z siebie wylałeś. 16 spinów i żadnej konkluzji, a nie, przepraszam, jest jeden wyrok. No i co ja mam z tymi strzałami z dupy onetu zrobić? Iść i teraz po kolei analizować, sprawdzać, po dokumenty ganiać, źródła weryfikować. Bo nie myślisz chyba, że jak wasze pseudo media coś podały a ty podziubałeś to jest automatycznie prawda. 10 lat już tak wypluwają z siebie te farmazony i potem okazuje się, że z wielkiej chmury mały deszcz. Albo może wykazywać ci w Excelu ile % w twoich punktach prawdy. Albo może licytować się i przebić cię wymienianiem grzechów uśmiechniętych, których zawsze jest 10 x więcej. Mam ważniejsze sprawy na głowie. Do tego nie czytasz ze zrozumieniem - przykład Żurkowa, gdzie wyraźnie pisałem o hipotezie i niech się rozstrzygnie, a że Żurek kręcił w wyjaśnieniach tak, że każdy sąd by go uznał za niewiarygodnego to niech się tłumaczy. Nie wiem nawet na jakim to jest teraz etapie. Ma chłop 10 przywar, które wymieniłem i które według mojego kodeksu dyskwalifikują go jako stróża sprawiedliwości w tym kraju - to jest istotne. Niech się teraz tłumaczy z każdego podejrzenia, bez żadnych ekscytacji. Zakładasz też, że ja mam mieć jakiś jeden stereotypowy pogląd na PIS czy Konfederację, bo wy macie takie wyobrażenie o pisiorach czy konfederatach. Nie dziw się tak. Skąd ty wiesz w czym i z kim się zgadzam i w jakiej sprawie, i że jak ktoś ma inne zdanie w jednej sprawie to skreślam całego człowieka, co to za nierozumne podejście? Czytaj proszę ze zrozumieniem. Piszę o rzeczach strategicznych, top level, ważnych dla Polski w linii ostatniego przemówienia prezydenta. I piszę o konkretach ważnych dla codziennego życia Polaków - energii, drożyźnie, rosnącym bezrobociu, zdrowiu. Do tego wrzucam czasem dla kontry kilka rybek, abyście sobie mogli pobiegać, bo wy w takich płoteczkach się lubujecie. Pamiętaj - po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. Szkoda więc, że mojego wpisu nie zrozumiałeś, to znaczy pewnie zrozumiałeś tylko co ci zostaje? Biedny Donek cię rozczulił. Jeszcze raz w punktach: prezydencka wizja Polski w której chcę wziąć udział +, budujący Marsz w którym wziąłem udział +, Marszałek który zatwierdził mój wybór prezydenta +, sierota która go zastąpi -, prezydent który pilnuje porządku konstytucyjno-prawnego aby mi ten reżim znowu czegoś swoją uchwałą sejmu w życiu nie wyłączył +, minister karykatury sprawiedliwości -, Bogdan Rymanowski który mi pozwala poszerzać wiedzę +, i lista tego co rząd nie robi a powinien dla poprawy mojego życia -. Konkrety i moje życie. Do tego pamiętaj my teraz opozycja więc nasze święte prawo czepiać się wszystkiego, a obowiązkiem rządzących robić tak aby mi było dobrze. Co ty z kolei robisz? Dywagacje nad jakimiś ochłapami z onetów, za którymi gonicie jak pieski, z psuedo aptekarską analizą. Do czego mi to w życiu potrzebne? Jaką wy macie wizję na Polskę i rozwiązywanie spraw Polaków?

Reszta szanownych z loży szyderców obsłużcie się sami :-)

15.11.2025 10:25
1
adasco
8

Ojejej sami foliarze i płaskoziemce się zlecieli jak na zawołanie. Zdrówka życzę wszystkim, solidnej wiedzy i rozumu. Każdy dba o zdrowie, stosuje profilaktykę, żywienie i styl życia jaki chce, a potem ewentualnie leczy się gdzie i jak chce. Indywidualna odpowiedzialność. Róbta co chceta. Nie podoba się źródełko - ignorować bez skrupułów. Ale ma być dostępne bez cenzury. Brawo Rymanowski.

Ja osobiście mam spore doświadczenie z mainstreamową medycyną, trochę z publiczną służbą zdrowia, sporo z medicoverami i tego typu placówkami. Mam swój sposób na wyłapywanie najlepszych fachowców w kraju i za granicą w różnych dziedzinach medycyny, nie z przypadku. Ale to jak już dochodziło do jakiegoś problemu. Tylko że dzisiaj, po latach, dzięki takim m.in. ludziom jak dr Oleszczuk, choć on nie jest dla mnie akurat pierwszy czy najważniejszy, miałem szczęście spotkać podobnych ludzi wcześniej, do problemów zwyczajnie nie dochodzi. Jestem "wyprostowany". Coroczne kompleksowe "przeglądy techniczne" zdrowia w normie, żadnych leków, żadnych chorób, insulinka w porządku, kalorii nie liczę, żadnych problemów z wagą, insulinoopornością, ciśnieniem, energią, snem, stresem itp. itd. No i przede wszystkim radość i optymizm, którego wam najwyraźniej brakuje. Jednym słowem zdrowy jak ryba. To przeciwieństwo wcześniejszego foliarskiego życia z wiarą, że medycyna za mnie załatwi i w jej niektóre praktyki. Mainstreamowa medycyna miała u mnie 50% skuteczność i dość wysoki stopień szkodliwości. Dlatego pochwalam takie wywiady, i jestem przeciwny cenzurowaniu i zamykaniu gęby potencjalnym źródłom pożytecznych informacji. A czy są pożyteczne samemu trzeba ocenić, nikt nie zmusza. Zamiast pultać się tutaj niepotrzebnie jeden z drugim kupić tam sobie ostatni hit książkowy doktora w EMPIKu pt. "Zdrowie bez wymówek" i ocenić samemu. Nic złego się nikomu nie stanie jak się profilaktycznie poczyta i douczy. Dr podobno ma pełne sale medyków na swoich prelekcjach, bo to co on wie tego ich w akademiach nie uczą. Podobnie bracia Rodzeń. Ale może oszołom jakiś, kto wie, kto wie. Rozsądzać samemu, ja nie promuję.

Ale to nie był chyba główny sens mojego wpisu powyżej. Taki tylko lekki przytyk do wcześniejszej nagonki foliarzy na Rymanowskiego. Ach, zapomniałem o punkcie 17-tym z podręcznika młodego lewaka: wybrać najbardziej kontrowersyjny punkt w w wypowiedzi adwersarza, i zastosować jako dźwignię do podważenia całości i samego autora. Tak, tak, tak to chyba było. Zapomnieliście jeszcze o punkcie 18-tym czyli spytać się czy mam doktorat z medycyny, aby w ogóle się odzywać ;-)

15.11.2025 08:50
1
odpowiedz
26 odpowiedzi
adasco
8

Piątek, piątunio, piąteczek a dziś już sobotunia po wyjątkowym tygodniu, najlepszym chyba od 2 czerwca. Tyle radosnych wydarzeń, że aż wypada podsumować:

Narodowe Święto Niepodległości i przemówienie prezydenta na Placu Piłsudskiego. Odważny manifest i wizja państwa, za którą warto pójść, oparta na barkach 30 pokoleń Polaków. Czy naród i rząd podejmą wyzwanie? Naród odpowiedział jednogłośnie na Placu i potem w najnowszym rekordowym poparciu prezydenta. Marszałkowie, wicepremier i ministrowie wysłuchali. Premier zwiał osamotniony do Gdańska. Dziwne i tchórzliwe zachowanie, zapewne obawy przed reakcjami zgromadzonych Polaków. Mam nadzieję, że w Gdańsku czuł się dobrze. I mam nadzieję że z Gdańskiem też wszystko dobrze, czyli nie tylko niebieskie flagi jak kiedyś bywało ale i biało-czerowne można już spotkać na ulicach, władze miasta nie gadają już, że "Polak powiedział złe słowo przeciw Niemcowi, Niemiec przeciw Polakowi i tak wybuchła WWII", i że zrobiono porządek z wystawami w stylu "naszych chłopców z Wehrmachtu". Pozdrawiam piękne miasto Gdańsk!

Wyjątkowy Marsz Niepodległości. Przyszliśmy, serca rozgrzaliśmy, policzyliśmy się i ducha umocniliśmy. Coś pięknego. Za granicą jak zawsze jedni nam zazdroszczą, inni sieją propagandę o odradzającym się faszyzmie. Słyszałem akurat w Norwegii jakiś paszkwil wyprodukowali. Norwegia - 5,5 mln mieszkańców, historii nie znam, ale podejrzewam, że nie mieli tylu przygód z sąsiadami, walką o przetrwanie, kulturowo też trochę mniej bliscy czy ekspresyjni. Ale będą pouczać wielki 40 mln doświadczony historycznie naród jak ma obchodzić swoje święto. Nic dziwnego jak wewnątrz kraju się tego nie szanuje. Dziś zobaczyłem będąc z synem w sklepie okładkę Newsweeka. Czerwony obrazek z piekła rodem, przedstawienie Marszu i demoniczna twarz JK. Syn, który też był na Marszu się nawet nie zdziwił, zrobił tylko tfu-tfu. Że takie szmatławce jeszcze funkcjonują w Polsce aż dziw. Aha, no i minister od pogłosu Kierwiński pochwalił się, że analizuje teraz obrazki z monitoringu, a policja jest w trakcie pościgu uczestników za race. Pokazano obrazki twarzy, szczególne zwracały uwagę policyjne zdjęcia pań z biało-czerwonymi wiankami na głowie. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, może wspomóc policję. Człowiek, który w dziwnym stanie uniesienia i plączącym sie językiem ledwo wybełkotał przemówienie na święto Straży Pożarnej ściga teraz Polaków świętujących na Marszu Niepodległości. Nie mam słów.

Największy przegryw polskiej polityki oddał laskę marszałkowską największej miernocie polskiej polityki. Dziękujemy Panie Szymonie za służbę, niezapomniane chwile relaksu, śmiechu i rozrywki. Pomimo niedojrzałości politycznej przejdzie Pan do historii jako osoba odważna i szanująca demokrację, która nie poddała się naciskom, oszołomstwu, namowom do "zamachu stanu" i doprowadziła do zaprzysiężenia prezydenta RP zgodnie z wyborem Polaków. Mam nadzieję, że starczy Panu odwagi, aby wyznać na prokuraturze kulisy nacisków tych złych ludzi. A nowy Marszałek o komuszym rodowodzie dryfujący w polskiej polityce od dekad, niczym szczególnym się do tej pory nie zapisał, poza sprowadzeniem własnej partii na mieliznę, żółtym sweterkiem i nie gasnącym samozadowoleniem. Idealny kandydat, nie poradził sobie nigdy z niczym, w tym z własną formacją, ale poradzi sobie na pewno jako 2-ga osoba w państwie. Logika uśmiechniętych. Ale oni mają już doświadczenie z wyciąganiem z szaf największych komuszków i wprowadzaniem ich na salony - patrz poprzednie wybory do PE. Logika uśmiechniętych = chichot historii.

Premier ze swoją ulubioną zupką instant, próbujący pogrywać z głową państwa, zostali chwilowo sprowadzeni do narożnika. Dawne sztuczki Tuska z tym akurat zawodnikiem nie działają. Ograniczanie dostępu prezydenta do służb, które miało już miejsce w przypadku Lecha Kaczyńskiego, tym razem przybrało na końcu formę sabotażu szkodliwego z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Premier otrzymał stosowną odpowiedź i zachętę do przeprosin. W drugiej sprawie prezydent stanął stanowczo na straży porządku konstytucyjno-prawnego, pouczył stosownie ministra sprawiedliwości o zapisach Konstytucji i przypomniał sędziom jaka jest ich rola w państwie - nie polityka, politykierstwo, kwestionowanie porządku konstytucyjno-prawnego i wymyślanie neo prawa, ale służba państwu prawa w zakresie swoich obowiązków. Prezydent musi jednak uważać, aby nie wylać dziecka z kąpielą - aby edukując sędziów-politykierów nie zniechęcić do siebie sędziów-normalsów. Miejmy nadzieję, że strony dojdą do porozumienia. Choć doświadczenie uczy, że należy się raczej spodziewać kolejnych sztuczek i podchodów rządowych harcowników. Tutaj mała refleksja. Ministrem sprawiedliwości w tym kraju został człowiek, który pozywał swoje własne dzieci o alimenty - rozmowa Kanał Zero. Sprawa osobista, nie ma oczywiście co rozgrzebywać, zgodnie z prośbą zainteresowanego, życzę jak najlepiej i mam nadzieję, że już wszystko w porządku. Ale jednak to osoba publiczna mająca wpływ i na nasze życie. Więc skoro nie wyjaśnił sprawy, niektórzy mogą sobie zadawać niedyskretne pytanie jaki ojciec w średnim wieku, tryskający energią drwala na X-ie i z 20 nieruchomościami za pasem pozywa swoje dzieci o alimenty, bo to ten sam człowiek który w naszym kraju pilnuje sprawiedliwości? Jeżeli jest dobre wyjaśnienie to z góry przepraszam pana ministra i wycofuję. Osobiście nie spotkałem takiego przypadku i nie wiem czy przystaje do nieskazitelności charakteru wymaganej na takim stanowisku. No chyba, że kryterium było inne - skoro potrafi ścigać własne dzieci to tym bardziej wrogów politycznych. Byłaby to dość okrutna logika uśmiechniętych. Ale Ziobro to jest cwany lis, pewnie się nie da nieopierzonemu jeszcze drwalowi. A wtedy ten będzie świecił oczami przed brunatnym ramieniem swojej formacji, "silni razem" czy jak oni tam się zwą, przepełnionych żądzą krwi i żądającej od swego drwala głów na tacy. Na razie zarówno zupka jak i kierownik biegają po mediach społecznościowych ucząc Polaków rąbania drewna i jedzenia zupek. Z takim dorobkiem zapewne przejdą do historii. Serial trwa, czekamy na kolejne odcinki.

Bogdan Rymanowski zachęcony wielką popularnością spowodowaną nagonką uśmiechniętych i wspaniałym odbiorem wywiadu z panią prof. Grażyną Cichosz 2,7 mln wyświetleń, opublikował na tej fali równie ciekawy wywiad z popularnym specjalistą od zdrowia i żywienia, dr Tadeuszem Oleszczukiem, z którego wiedzy sam całkiem niedawno korzystałem. Wywiad skoncentrowany jest głównie na nietuzinkowej osobie pana doktora, ale można też wynieść trochę praktycznej wiedzy dotyczącej żywienia czy realiów dotyczących niektórych współczesnych produktów zwanych "spożywczymi". Doktor wbrew powiedzeniu, że szewc bez butów chodzi, tryska energią i takiego wyglądu po 60-tce mogą mu pozazdrościć najmłodsi mężczyźni. Ciekawe czy w tym kierunku idzie obecna edukacja zdrowotna?

Rząd Tuska Donalda przygotował właśnie projekt uchwały Rady Ministrów w sprawie przyjęcia dokumentu "Krajowa strategia przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030". Należy pochwalić inicjatywę Tuska Donalda i jego rządu, gdyż jest to sprawa najpilniejsza dla wszystkich Polaków, i jak dobrze że mu do głowy skądś przyszła. Po jej jak najszybszym wprowadzeniu czekamy również na zadbanie o dobrobyt Polaków, zakończenie udupiania projektów rozwojowych, i może nawet z czasem projekt uchwały w sprawie strategii przeciwdziałania antypolonizmowi. Pomarzyć zawsze można.

Istnieje taka teoria chłopa z Biskupina, że który lider czy która formacja jako pierwsza, PIS czy KO, zdobędzie się na odwagę odesłania swojego nestora na zasłużony odpoczynek, ta wygra przyszłe wybory. Sam mam nadzieję, że będzie to zreformowany PIS z Konfederacją, z jakąś honorową, mentorską rolą JK i silną rolą Krzysztofa Bosaka, jednego z najrozsądniejszych polityków w tym kraju. Ale najważniejsze, jak poprzednio, co konkretnie będą chcieli zrobić i zbudować dla Polski, w linii zarysowanej przez prezydenta. Bo dziś kraj dryfuje, a co z ważnymi sprawami dla życia i portfeli Polaków - nie bardzo wiadomo. Co z cenami energii od 2026, wciąż w górę? Coraz więcej informacji o kolapsie w służbie zdrowia czy zwolnieniach grupowych w różnych firmach. Protest kolejarzy przeciwko antykolejowej polityce rządu. O budżecie nawet nie wspominam. Ale premierowi humor dopisuje więc chyba jest dobrze. Na forum GOL też bez zmian. Uśmiechnięci poklepują się wzajemnie cytując co chwila niemieckie onety i poddając się radośnie obcej propagandzie, więc chyba dobrze. No to i ja w tym samym radosnym duchu zaśpiewam sobie na weekend piosenkę, którą pamiętam jeszcze z wczesnej podstawówki, a pamiętam bo odrabiałem prace domowe :-)

Onet, Onet, du musst wandern
von der einen Hand zur ander'n.
Das ist schön, das ist schön,
Onet lass dich nur nicht seh'n.

13.11.2025 20:36
1
adasco
8

drakula absolutnie nie jestem ekspertem, dlatego cytuję Trybunał Konstytucyjny i to ten wasz co był.

W sprawie królików, z tego co widzę was jest tu więcej, tak mniej więcej w proporcji 4:1. Nie wiem skąd was się tyle tutaj nabrało, w przeciwieństwie do rozkładu w społeczeństwie. Przy okazji ładnie prezydentowi rośnie poparcie. Gaming zawsze był trochę skrzywiony. Dlatego jak nie dostaniecie kontry to biegniecie na oślep i bez umiaru w te swoje farmazony. Ale was na farmazonach nie złapiesz, jak węża za ogon nie złapiesz, bo jak dostajecie prawdą po oczach, czarno na białym, albo tłumaczy się wam proste mechanizmy, to wtedy odwitka i ad personam. Dlatego tu nie chodzi o argumenty czy jakąś znaczącą dyskusję, Mianoliito wyjaśnił ostatnio jak tu od dawna funkcjonujecie, do niczego to nie prowadzi. Ale aby trochę was poobserwować dla prywatnej satysfakcji, bo to ciekawa rozrywka na krótko. My to jesteśmy przyzwyczajeni do słuchania waszych bredni i "napaści" przez poprzednie 8 lat, stąd skóra gruba i spływa po nas uśmiechnięta propaganda. Ale wy przekonani o swojej wyższości i nieomylności jakoś sobie nie radzicie gdy się okazuje, ze rzeczywistość okazuje się nie taka jak wam przez cały czas wtłaczano. Szok i niedowierzanie.

I pamiętaj drakula co ważne - najpierw ceny energii, drożyzna, upadek służby zdrowia, rosnące kłopoty z pracą - aby nam młodzi na trawkę czy zmywak nie uciekli jak ich już kiedyś Tusk wysłał, a te tutaj dyskusyjki to tylko wynik takiego błyszczyka rzucanego przez władzę w mętną wodę abyście się ekscytowali i nie myśleli o prawdziwych problemach.

Bukary a to z obrazka widzę kolega Matczak (mam nadzieję że nie przekręciłem nazwiska) i jego interpretacje. Podziękuję. Ma u mnie reputację oszołoma. Słuchałem go kilka razy i szkoda czasu. A dobrze, że w Kanale Zero występuje. Bo to media pluralistyczne, różnorodne, przedstawiają tematy z różnych punktów widzenia, zapraszają gości ze wszystkich stron, specjalnie zatrudnili redaktora lewicowego. Szukali chyba ostatnio na stałe jakiegoś co by był blisko poglądami z KO, ale nie mogli znaleźć, może ktoś z wątku aplikuje.

13.11.2025 19:46
2
odpowiedz
10 odpowiedzi
adasco
8

Odpowiedź Prezydenta RP na elementarny brak znajomości Konstytucji i orzeczeń TK 2012 przez ministra sprawiedliwości :

https://www.youtube.com/shorts/lKixOkfW3rE

To bardzo smutne, że minister sprawiedliwości Waldemar Żurek nie zna Konstytucji, która jasno określa kompetencje prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w zakresie nominacji sędziów. Podwójnie jest to smutne, że minister sprawiedliwości nie zna wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2012 roku. Rozumiem, że w tej swojej ekwilibrystyce prawnej pan minister Żurek stara się zwrócić uwagę na brak uzasadnienia. Nie musi być takiego uzasadnienia formalnego. Uzasadnieniem jest to, że wszyscy sędziowie, którzy są nominowani przez prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej są sędziami Rzeczpospolitej i mają zajmować się wydawaniem orzeczeń i wyroków, a nie zamienianiem sal sądowych w salę sejmową. To jest rzecz konstytucyjna i odnosząca się do prerogatyw prezydenta, a minister sprawidliwości powinien respektować i polską Konstytucję i wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Ja tak samo jak mogę, i ja i moi poprzednicy, wszyscy prezydenci Rzeczpospolitej, mogli nominować sędziów Rzeczpospolitej, i mogą takich nominacji zgodnie z polskim prawem i z polską Konstytucją odmówić.

Trybunał Konstytucyjny, postanowienie z dnia 12 czerwca 2012 roku, wydane gdy premierem Polski był Donald Tusk, prezydentem Polski był Bronisław Komorowski, a przewodniczącym Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński:

"Powoływanie sędziów jest suwerenną prerogatywą Prezydenta RP i nie podlega kontroli sądowej ani ponownemu rozpoznaniu, ani weryfikacji przez inne organy państwa."

Żurek to postać na wskroś tragiczna. Nie tylko dlatego, że zamiast merytoryki i konkretów poszedł ostatnio drogą swojego pryncypała, czyli pajacowania na mediach społecznościowych. Chciał błysnąć a okazało się od razu, że drwal nie potrafi nawet rąbać drzewa co mu zaraz wytknięto. Tak panie nie "rębiemy" drewna. Nie w związku z hipotetyczną linią czy rozmową Żurkow-Rubcow, która miała być może pomóc w szkalowania Polski w mediach hiszpańskich, to nie potwierdzone hipotezy. Nie w związku z kulisami spotkań "Waldka", o których opowiada sędzia Szmydt, bo to aż nieprawdopodobne i postać dość niewiarygodna. Nie w związku z życiem osobistym i poślubieniu gosposi z Ukrainy, bo to jego sprawa, czy to jakieś dziwne kręgi, czy kryzys wieku średniego czy prawdziwa n-ta miłość nie nam to oceniać. Nie w związku z tym, że nie ujawnił oświadczenia majątkowego i tych 20 nieruchomości. To już nawet Tusk ujawnił, choć w jego akurat oświadczeniu parę złotych i zegarek, ani domu, ani samochodu, ani mieszkań, ani nic innego biedaczek nie posiada, trzeba jakąś zrzutkę chyba zorganizować na premiera. Wreszcie nie w związku z kuriozalnym zejściem własnego krokodyla. I nie przez zobowiązania wobec własnego środowiska, pchające go w opary pokazowej zemsty na przeciwnikach politycznych. Nie dla tego wszystkiego. Tusk po prostu go za chwilę odstrzeli. Za dużo żenady się wokół obywatela ministra gromadzi i sprawny karczownik go zetnie, aby nie psuł jego własnego wizerunku, jak było zawsze u Tuska. Tak obstawiam a jak będzie zobaczymy. Mnie dużo bardziej zastanawia coś innego. Jak wiadomo każdy krętacz kręci tak samo w rzeczach dużych i małych. Wyobraźmy sobie Żurka zeznającego w sądzie i przeczytajmy teraz jego własne słowa z dzisiejszego wywiadu w sprawie kontaktów z obcymi agentami:

Na pewno taka osoba nie jest mi znana i nie ma żadnych dowodów, na dzisiaj, a wiem to na pewno, że jakiśkolwiek kontakt miałem.
To akurat to już wie Siemoniak jak jest naprawdę :-) Materiały ABW są poza zasięgiem Żurka. Czekamy zatem na dementi ze strony służb.

W jednym wywiadzie jednocześnie:

Odpowiedziałem panu precyzyjnie, że mam w telefonie bez nazwiska tylko El Pais wskazane, mogę podać ten numer służbom.

i dokładnie za 4 minuty:

Ja z dziennikarzami zagranicznymi nie kontaktowałem się bezpośrednio tylko zawsze przez Biuro Krajowej Rady Sądownictwa, więc w moim telefonie nie ma takich kontaktów i nie ma żadnych dowodów na to że miałem ten kontakt.

Każdy profesjonalny sędzia zwróciłby uwagę na niewiarygodność i potencjalne krętactwo u ministra sprawiedliwości. Ale nie osądzajmy pochopnie.

post wyedytowany przez adasco 2025-11-13 19:54:12
13.11.2025 09:00
adasco
8

Ludu mój, ludu, propagandowy niemiecki onet cytujesz, naprawdę? Ktoś im jeszcze wierzy w tym kraju? Widać nie byli nawet w stanie posłuchać i przyjąć ze zrozumieniem krótkiego i jasnego oświadczenia prezydenta. Nie mści się tylko nie daje sobą pomiatać przez małych harcowników pokroju Tuska i Żurkowa. Stoi na straży porządku konstytucyjno-prawnego i dba o wybór sędziów, którzy ten porządek rozumieją, a nie kwestionują, po to go wybrałem. Aha, poza propagandową papką szkolny błąd już w pierwszym zdaniu - nie ma czegoś takiego jak neosędziowe, są sędziowie. Neosędziowie to hasło publicystyczne, sędziowie to pojęcie prawne. Będziecie musieli wyplenić ze swoich umysłów te brednie i nowomowę, którymi was karmiono tyle czasu.

Linijkę wyżej we wpisie o sofistyce Mianoliito objaśnił was rzeczowo, merytorycznie, i do samego dna w rzeczonej sprawie, nic dodać nic ująć. A wy Tak długo powtarzaliście te bzdury, które wam latami impregnowali, że stały się waszą wiarą, są automatyczne, nie podparte żadną logiczną argumentacją. A czemu tym razem jakoś nie strofujesz zaimpregnowanego znafcytematu, który się odzywa nie w temacie i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. A bo, a bo, a bo przecież FS, prrrr.

A przy okazji jak tam wasz Żurkow? Podobno strasznie nietransparentny ten minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Już nie tylko brak oświadczenia majątkowego i krokodyl, ale jakieś grubsze rzeczy wypływają, choć na razie nie potwierdzone. Ale skoro w uśmiechniętym porządku prawnym podejrzany = winny to można sobie chyba pozwolić na taki komentarz. A jeszcze skoro tak straszy dziennikarzy to może się boi i coś jest faktycznie na rzeczy. Oj Żurkow, Żurkow, wszystko się tobie pomieszało, nie lepiej ci było spokojnie drwa rąbać i z urządzeniami sprzątającymi walczyć...

12.11.2025 19:06
2
adasco
8

Niezłe troll konto, ale też szkodliwe bardzo. Nawet dzieci ze swoją wybujałą wyobraźnią nie dałyby rady stworzyć takiej bezsensownej i gównianej papki.

Esiu, dziecko drogie, to tylko skrót z prezydenta RP, jego słowa. Przekaż swoją opinię o tej papce w kolejnych wyborach i nie zawracaj głowy.

12.11.2025 18:59
2
adasco
8

Bukary, piszesz o Tusku i Żurkowie, wybitnych przedstawicielach państwa bezprawia? Przestańcie się już ośmieszać z tą chorągiewką Konstytucji, którą wasze środowisko pomiata "jak je rozumie". Prezydent zdaje się mówić koniec zabaw z porządkiem konstytucyjno-prawnym w Polsce. Może się skończy ten bałagan.

post wyedytowany przez adasco 2025-11-12 19:02:38
12.11.2025 18:40
3
odpowiedz
7 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

To jest mój prezydent! Co zapowiedział i o czym ostrzegał w przemówieniu inauguracyjnym to zrobił. Już chyba było, ale podsumujmy. Koniec tej durnej publicystycznej zabawy w neo i paleo sędziów będącej poza porządkiem konstytucyjno-prawnym, niszczącej nasz ustrój i życie wielu obywateli. Każdy sędzia nominowany przez prezydenta i jego poprzedników jest sędzią Rzeczpospolitej Polskiej! Koniec kropka. Przez najbliższe 5 lat żaden sędzia, który kwestionuje porządek konstytucyjno-prawny RP, konstytucyjne uprawnienia prezydenta, polską Konstytucję i polski system prawny nie może liczyć ani na awans zależny od prezydenta, ani na nominację sędziowską. Zatem lepiej "nie słuchać złych podszeptów i nie ulegać wariactwom" ministra Żurkowa zachęcających do kwestionowania tego porządku konstytucyjnego-prawnego. Nu, nu towarzyszu Żurkow mówi głowa państwa.

https://www.youtube.com/watch?v=QtGozr2FOqo

Wstyd się przyznać, ale dopiero dziś odsłuchałem przemówienie prezydenta podczas obchodów Narodowego Święta Niepodległości. Oj to nie tylko mocne, uroczyste i charyzmatyczne przemówienie. To manifest i budująca wizja nowego państwa wstającego z kolan. 30 pokoleń przodków i 5 pokoleń pracy pozytywistycznej po utracie niepodległości na nas patrzą. Ponad 1000 lat historii. Rozpoznanie swojego jestestwa, tożsamości. Wartości chrześcijańskie, nie jakieś marne protezy wartości. Wychowanie w polskiej szkole na Polaków, nie według obcych ideologii. Polska nie ma być pawiem i papugą narodów. Nie stać nas na nasze marzenia? Na CPK, żeglugę śródlądową, porty, atom, itd.? Serio? A Centralny Okręg Przemysłowy i Port w Gdyni w II RP można było? Koniec z neokolonializmem i oddawaniem swojej suwerenności kawałek po kawałku uprawiane przez niektórych obecnych polityków. Szacunek do munduru drodzy celebryci i sędziowie. Podpisuję się w pełni, zresztą chyba o tym tu trochę nawet pisałem. Widać jestem w dobrym towarzystwie, wbrew komentarzom. Przy tak zarysowanej perspektywie 30 pokoleń te durne obecne wojenki to tylko pyłek i kurz historii. Szkoda tylko, że premier mojego kraju nie dorasta. Prezydent wychodzi na prawdziwego męża stanu z silną wizją Polski. Premier wygląda jak taki mały chłopiec biegający po X-ie, grający w ping-ponga, wpieprzający żurek na wizji i oglądający filmy z pop-cornem zachwycając się własnym "powrotem Jedi" jeżeli to nie AI. No trochę żenujący tik-tokowy dziadek po prostu i cyrk na kółkach. Ale tylko to potrafi.

A przy okazji czy premier przeprosił już prezydenta za ten nieładny sabotaż z szefami służb, bo nie śledzę. Nu, nu.

post wyedytowany przez adasco 2025-11-12 18:41:46
12.11.2025 12:47
odpowiedz
adasco
8
Image

:-)

12.11.2025 12:46
odpowiedz
1 odpowiedź
adasco
8
Image

:-)

12.11.2025 12:45
odpowiedz
1 odpowiedź
adasco
8
Image

Coś nie pozwala mi pod jednym wpisem, to oddzielnie.

12.11.2025 12:44
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
adasco
8
Image

Niezły sukces wczoraj na Marszu Niepodległości pomimo słabej pogody :-) Serca i miłość do ojczyzny nas nieźle rozgrzały! Kilka fotek w załączeniu. Nie mam do zdjęć smykałki a w ferworze nie dbałem o fokus i ustawienia. Zrobiłem dość sporo ujęć rodzinnych, niektóre rodziny zresztą z chęcią zgodziły się pozować, ale po namyśle pod kątem prywatności postanowiłem nie zamieszczać niczego co by ujawniało twarze. Zatem niestety trochę takie same słabe ogryzki z tyłu lub bez wyraźnych facjat wybrałem, ale mimo wszystko, własne i autentyczne - jak widać sami straszni faszyści :-)) Zwykle jak pokazuję takie zdjęcia uśmiechniętej części swojej rodziny czy znajomych to nie wierzą, bo to się im nie skleja w głowach z tym co widzą w liberalno-lewicowych przekazach ;-)

Ogólnie piękne, patriotyczne wydarzenie. Co się rzuca w oczy to cały przekrój społeczeństwa, różni ludzie - młodzi i starsi, emeryci i dzieci, szczególnie dużo dzieci w tym roku, pary w różnym wieku, rodziny, grupki rodzin, z całej Polski, z różnych grup społecznych, wykształceni i mniej wykształceni, i paru dresików też, choć wczoraj nie w dresach, oni też tu żyją, taka jest Polska :-) Nawet trochę uśmiechniętych obserwujących z boku zauważyłem. Ich łatwo poznać po dość ponurych twarzach z charakterystycznym szczękościskiem. Ale nie szydzili i byli mile widziani ze swoimi serduszkami. Wszystkich jednoczy patriotyzm, miłość do ojczyzny i biało-czerwona. To poczucie wspólnoty jest budujące. Pomyślałem sobie tak idąc, że w razie potrzeby, oby nie było takiej potrzeby, będzie komu bronić kraju. Szedłem stosunkowo niedaleko czoła i prawie do Stadionu, ale pod koniec zawróciłem, bo to jednak tłum potężny i trochę godzin zeszło, więc wracając miałem okazję mijać dużą część tej ogromnej nitki marszu. Wszędzie to samo. My Polacy, patrioci, nieskończone morze flag, są oczywiście race, są czasami wystrzały petard. Ale niczego co by mogło nawet podejść pod próbę rozróby nie zauważyłem. Może zdarzył się ktoś gdzieś po piwku, jakieś młode szkolne chłopaki czy ktoś przyjezdny się rozgrzał, ale zachowywali się jak przystało. Jedyna sytuacja gdy jacyś źli ludzie wywiesili na balkonie prowokacyjny baner o maszerujących faszystach kwestionujący nasz patriotyzm. Nikt na nich nawet nie krzyknął, zostali zignorowani, przynajmniej na moim odcinku. Za to tłum odpowiadał entuzjazmem każdemu, kto w tych oknach czy balkonach machał i pozdrawiał, nawet czasem z intensywnym zapałem. No i policja potwierdziła chyba brak jakichkolwiek trudności czy wypadków. Zdarzały się sporadycznie wśród skandowań znane popularne okrzyki pod adresem Donaldinio, no tego się na marszach chyba nie uniknie, jak się ma takiego premiera szkodnika w krótkich spodenkach. Jeden większy transparent "Stop migracji" zauważyłem. Nikt się tym nie ekscytował. Wolność słowa. Ale na pewno wszystkiego nie widziałem.

Taka to prosta relacja z przemarszu "100 tysięcy faszystów" w Warszawie widzianego własnymi oczami. Tym razem było więcej ludzi, co najmniej 200 tysięcy na oko, ale to nie takie ważne. Nie komentuję oczywiście żadnych przemówień i wypowiedzi, bo nie o to tam chodzi, ludzie nie przychodzą, aby w tym momencie słuchać i analizować słowa jednego czy drugiego polityka, a rozgrzani są wystarczająco atmosferą. Prezydent ładnie zaznaczył swoją obecność, a ja miałem okazję zupełnie przypadkowo przez kilka minut towarzyszyć grupie najważniejszych osób z kancelarii głowy państwa. Tacy swoi ludzie, blisko ludu, musieli się jakoś wbić przez tłum na swoje miejsce. Premiera czy prezydenta miasta nie zauważyłem, chyba mieli ważniejsze sprawy na głowie. A, bym zapomniał, miałem podczas tego marszu jeden taki prosty moment, który mnie zachwycił. Szliśmy obok grupki młodzieży, która intonowała pieśni patriotyczne, mieli ze sobą głośnik, śpiewniki, a wszyscy wokół mogli sobie też zeskanować kod do tekstów na necie. Te pieśni leciały sobie w dosyć szybkim tempie, "my Pierwsza Brygada" itd. No i wleciało tak z rozpędu "o mój rozmarynie rozwijaj się". Po pierwszych słowach prowadzącego chłopaka nagle wszystkie kobiety w słyszalnym i widzialnym promieniu odpowiedziały zgodnym chórem, ale jakoś tak dużo wolniej, spokojniej, uspokoiły tą pieśń, weszły w to na całego, wszystkie jakby na raz zmówione, i tylko ich głos było wtedy słychać. Efekt zachwycający i metafizyczny :-)) "Dla takich chwil warto być w polityce" cytując ministra Domańskiego. Tylko o jakże różnych chwilach mówimy.

Mam nadzieję, że również wspaniale spędziliście wczorajszy dzień. Ten Marsz warto zobaczyć chociaż raz w życiu, nawet na sam moment Hymnu Narodowego i rac na Rondzie. A teraz powrót do codzienności. Jakie tam priorytety dla Polaków - energia w górę czy w dół, upadająca służba zdrowia, drożyzna, bezprawie. A nie, co ja gadam, co ja gadam, to za trudne, może w drugiej kadencji, najpierw Ziobrę trzeba dorwać i w Igrzyska Śmierci się pobawić... A tu widzę na wątku festiwal smuty trwa w najlepsze :-(

08.11.2025 13:20
odpowiedz
9 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

Nie zrozumiałem z tych wszystkich odpowiedzi do moich wpisów - to będziemy w przyszłym roku mieli tańszą energię czy nie? Czy dalej będziemy przepłacać jak najwięksi frajerzy w EU i na świecie? Bo to chyba jedyne co mnie w tym wszystkim interesuje. Czyli jakiś konkret np. wg zaproponowanej linii prezydenckiej. Albo inaczej - czy, kto i jak w tym fanatycznym i zaślepionym zemstą reżimie pracuje obecnie dla dobra i portfeli Polaków oraz warunków dla konkurencyjności naszego kapitału? O tym myślę głównie mówiąc o budowaniu. Sam trochę pomyliłeś nitki Bukary strofując innego użytkownika i sklejając to z drugim tematem sabotowania i kłamstw stosowanych przez Tuska.

Na wszystko odpowiadam zbiorczo i lekko Mazurkiem. W tygodniu niegasnącej popularności gwiazdy Ziobry wyjątkowo same wpadki i beki z koalicji (K13XIII). A to minister Domański twierdzący z błyskiem w oku, że dla takich momentów jak uchylenie immunitetu warto być w polityce. Nie dla naprawy finansów, kontroli budżetu, dobrobytu Polaków i konkretnych wyników (budowanie), ale tępej satysfakcji z zemsty (nie budowanie). Won z takim ministrem i takim mentalem. Inny geniusz KO i to prawnik twierdzi w kontekście sprawy Ziobry, że ktoś jak "jest podejrzany to jest przestępcą". Wow, nowa wykładnia prawa jak je rozumiemy czyli reżimowa logika Tuskirgistanu, tym bardziej jak to połączyć z innowacją wskazywania własnym palcem kwaśnego Ż swoich sędziów do spraw. Kolejny koalicyjny potworek, won z powrotem do szkoły. A to Kropiwnicki, na którego 13-te mieszkanie zrzucamy się wszyscy. A to jakiś noname z PSL co sobie stosuje przepisy wg doktryny jak je rozumiemy. A to Karolina Opolska, wybitna dziennikarka, emanująca z ekranu na naród swoją zewnętrzną szpetnością wydziaranej w 90% skóry, która spłodziła książkę ze zmyślonymi przypisami nieistniejących książek. Czekamy na reakcje psów gończych zajętych ostatnio intensywnie Rymanowskim. A to Szymuś co się wybrał do Etiopii za nasze pieniądze, unikając oczywiście przesłuchania w prokuraturze w sprawie zamachu stanu. Jeździ tak sobie na zagraniczne wycieczki raz za pieniądze z MSZ a raz za pieniądze z Sejmu, dla deklarowanej przejrzystości oczywiście. A tak przy okazji, wcześniej podobnych przesłuchań odmówili premier i były minister sprawiedliwości. Takie tam lajtowe temaciki na długi weekend w przerwie od ścigania PISu.

https://www.youtube.com/watch?v=l5KrRfENejQ

Ad. księdza Olszewskiego - bo to mnie akurat rusza do dziś jako człowieka. Jak jest winny to będzie skazany i będzie siedział w więzieniu, nie mam z tym problemu. Ale to dopiero sąd ewentualnie osądzi czy przy tym szczytnym dziele społecznym były jakieś nieprawidłowości. Nie wyjaśniony poniżej mechanizm preparowania "prawdy" i propagandy, a za nimi każdy uśmiechnięty internauta. A po co było te 7 miesięcy tortur i aresztu w kontekście wyjaśniania i osądzenia całej sprawy? Po tym przypadku upodlenia człowieka każdy podejrzany (to jeszcze nie przestępca wbrew wykładni KO) może chcieć uciekać z tego kraju, aby uniknąć podobnego losu. Uśmiechnięte stosowanie prawa nie mieści się w głowie człowieka rozumnego.

Ad. sprawy premiera sabotującego prezydenta - nie mam więcej słów ponad to co wyjaśnił prezydent Bukary i podpisuję się w pełni. Nie dopuszczać prezydenta do spotkań ze służbami w kontekście bezpieczeństwa państwa? Serio? Znowu leci narracja z obu stron. Nie wiem jaką tam miał dokładną rolę Sławomir Cenckiewicz wplątany w odpowiedziach. Z tego co mi wiadomo nie posiadał poświadczenia bezpieczeństwa uprawniającego do dostępu do informacji niejawnych, gdy został powołany na szefa BBN. Jednak uprawnienia te zostały mu przywrócone na mocy nieprawomocnego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z czerwca 2025 roku, który uchylił decyzję Służby Kontrwywiadu Wojskowego o odebraniu dostępu. Wyjaśniał wielokrotnie tą sprawę. Bądźmy szczerzy, Cenckiewicz to mocny, łebski, kompetentny i pracowity gość. Mega uwiera uśmiechniętych, bo wiele dla polskiego interesu i polityki historycznej zrobił i ujawnił. Stąd te gierki na osłabianie jego i samego prezydenta, a brew interesowi Polski. Pozostańmy przy swoich prawdach.

I tak to się wszystko kręci. Mechanizm jest prosty i niezmienny. Nikoś, który jak sam zwierzył się kiedyś swojemu synowi, a ten nieopatrzenie wygadał na wizji, nic w życiu nie potrafi oprócz żarcia się o władzę. A że według słów swoich najbliższych dawnych współpracowników, nie moich, jest najbardziej mściwą, karczującą, burzącą, niezdolną do budowania i manipulującą istotą na tej planecie, do tego z kompleksem braci K, a jego corową kompetencją jest "wyzwalanie w ludziach tego co najgorsze" i granie na tak rozpalonych emocjach, to mamy ten cały kabaret. Nikoś nadaje ton według którego mają skakać wyznawcy. Najpierw trzeba oczywiście stworzyć czarnego luda, stracha na wróble, winowajcę win wszelakich, na którym trzeba skupić i rozkręcić nienawiść ludu, nienawiść która odciąga od własnych problemów, przekrętów, afer, długów i niekompetencji, a pozwala na dryfowanie w roli wybawcy narodu. W Polsce ten czarny lud to oczywiście od lat PIS a teraz również Prezydent. Analogicznie w III Rzeszy to byli starsi bracia w wierze. Ten sam mechanizm. Potem swoi funkcjonariusze i usłużne media przejmują i sieją tą całą propagandę, preparują afery, wymyślają farmazony, szkalują ludzi bez sądzenia, urabiając głowy swoich uśmiechniętych. Tak to sobie trwa od lat, a niektóre głowy są już chyba trwale i nieodwracalnie sformatowane. Po czym to można poznać - po całkowitym wyparciu patologii i kłamstw swojego reżimu, pełnym fokusie na batożeniu czarnego luda, i bezmyślnym, automatycznym powtarzaniu przekazów tvnów i podobnych jako prawdy objawionej. Nie rozmawiasz wtedy z człowiekiem ale automatyczną końcówką tego aparatu. Taki sformatowany uśmiechnięty zwany tez lemingiem nie myśli już nawet czasem o swoim życiu, portfelu, dobrobycie, polskim interesie i kapitale itd. Myśli tylko o swojej wyższości i zemście na wykreowanym sprawcy wszelkiego zła czyli pisiorach - patrz drakula. Podobnie jak członkowie pewnego wielkiego, wschodniego narodu, który z takim samym poczuciem mógłby siedzieć w ziemiankach żywiąc się cebulą i zamykając oczy na patologie swojego cara, wszystko w ramach walki z urojonym wrogiem w postaci Zachodu. Ten sam mechanizm. Cytowanie wyborczych i podobnych wymienianych tu wcześniej ramion medialnego ścieku i urabiaczy umysłów - naprawdę wyborcza, bez jaj? Ze wszystkich afer preparowanych na przeciwników przez ten mechanizm przez ostatnie 10 lat - może ze dwie mają dziś jakąś formalną trakcję prawną, a wszystkie własne zamiatane pod dywan i uwalane na bezczela. To uśmiechniętym nie daje do myślenia. Żeby nie było - oczywiście uważam, że wszystkie przestępstwa powinny być sądzone i karane bez względu na stronę, po prawomocnym osądzeniu a nie dmuchanych wymysłach.

Uff, na szczęście długi weekend a już za chwilkę jakże piękne Narodowe Święto Niepodległości, tak jak my ją rozumiemy :-)

07.11.2025 20:59
3
adasco
8

Ogólne zasady dobrego wychowania i medialnego savoir vivre zalecają, aby ignorować pyskaczy z odzywkami "ad personam". Ale lubię cię drakula. Taki wyjątkowy okaz "uśmiechniętego" osobnika reżimowej strony jesteś. Oj pisiorski to w dzisiejszych żenujących czasach brzmi prawie dumnie. Czemu tylko milion, ja bym powiedział 100 milionów, pamiętasz? Ale to nie za Nikosia, u was jak zawsze "pinindzy ni ma i nie będzie", deficyt jak czarna dziura, złudzeń nie mam, Polacy zapłacą za tą nieudolność. Ale lepiej myśleć o czyms pożytecznym niż o reżimowej smucie. Ciebie to chyba za granicą nie dotyczy. A jaki tam następny target do ścigania i prześladowania macie? No i jaki pomysł na ostateczne rozwiązanie kwestii pisowskiej. Zamkniecie ich w jakiś zagrodach albo obozach? Deportujecie na księżyc? A może przesiedlicie wszystkich na prawą stronę Wisły, a sami przejdziecie na lepszą lewą stronę Rzeki. Będzie jak znalazł na wypadek konfliktu kinetycznego. Jak ty drakula chcesz coś w Polsce budować, a nie tylko ścierać puste emocje, niszczyć i pyskować? W jednym masz rację, wolę kierować swoją uwagę na sprawy konstruktywne i ważne dla życia Polaków, a nie rozgrywki małych nienawistników. Dlatego z przyjemnością kontruję tutejsze jednostronne zabawy w kałuży.

post wyedytowany przez adasco 2025-11-07 21:03:11
07.11.2025 20:18
3
odpowiedz
9 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

Grubo. Prezydent: "Żeby być premierem nie wystarczy wrzucanie postów na X. Trzeba jeszcze umieć rządzić i stawiać Państwo ponad partyjne interesy." Król Donald I "premier rządów bezprawia" znowu igra z interesem państwa i naszym bezpieczeństwem. Scyzoryk się otwiera. W takim Państwie dziś żyjemy.

https://www.youtube.com/watch?v=unYZHRHXFQA

07.11.2025 20:16
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

Ustawa prezydencka Tani Prąd -33%. Wiadomość dnia jak dla mnie + profesjonalna prezentacja ministrów prezydenckich - tak powinna wyglądać porządna komunikacja. Niektórzy może pierwszy raz zobaczą i zrozumieją za co dziś płacą w tych rozlicznych linijkach transformacyjnych na swoich rachunkach za prąd. Założenia ustawy i stałej, systemowej zmiany, nie tymczasowej tarczy:

Filar 1 - likwidacja opłat dodatkowych: opłaty OZE, opłaty mocowej, opłaty kogeneracyjnej, opłaty przejściowej
Filar 2 - reforma systemu certyfikatów
Filar 3 - obniżenie opłat dystrybucyjnych i nadzwyczajnych zysków operatorów, WACC 7%, spadek opłat o 15%
Filar 4 - stałe obniżenie VAT z 23% do 5%

https://www.youtube.com/watch?v=vIBEJ5TyQuw

Czyli coś konkretnego i konstruktywnego dla Polaków, przedsiębiorstw i konkurencyjności. A tymczasem jak zwykle "rząd zajmuje się igrzyskami zamiast problemami". Gang Olsena i pół Polski ściga Ziobrę. A jednocześnie Komisja Wenecka i Helsińska Fundacja Praw Człowieka sprzeciwiają się rewolucji Żurka - komunikat hfhrpl: "Długo wyczekiwany projekt ustawy mającej uporządkować sytuację w polskim sądownictwie, który przedstawił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek niestety nie zasługuje na pozytywną ocenę bo w rzeczywistości ma niewiele wspólnego z praworządnością, którą miałby przywracać."

Choć nie śledzę tej kolejnej reżimowej i medialnej nagonki tym razem pt. "dopaść Ziobrę", to generalnie uważam, że w normalnych warunkach powinien on zwyczajnie i bez obaw wrócić do Polski. Inne rozwiązanie szkodzi wizerunkowi obozu PIS. Z drugiej strony widać, że człowiek zryty jest przez chorobę a przypominam przypadek księdza Olszewskiego. Poszedł jako młody, zdrowy i pełen sił mężczyzna do przedłużanego kilkakrotnie nieuzasadnionego aresztu. Przetrzymywany tam w skandalicznych warunkach przez 7 miesięcy i poddany stalinowskim praktykom, które jeszcze w trakcie aresztu opisał i przekazał na "bibułce"na zewnątrz. Został ostatecznie zwolniony jako wrak człowieka, który do dziś cierpi na ciężki zespół stresu pourazowego i pozostaje w fatalnym stanie zdrowotnym: psychicznym i fizycznym. Tak naprawdę nigdy nie powrócił do normalnego funkcjonowania i pozostaje w odosobnieniu (na wolności). Nie wspominając o tych uwłaczających godności praktykom wobec biednych pań z ministerstwa. Udała się pokazówka żądnym krwi bodnarowcom? A przypomnijmy wielką zbrodnię tego księdza, który zbudował pożytecznie społecznie dzieło dla pokrzywdzonych przez los o nazwie "Archipelag - Wyspy wolne od przemocy", gdzie każdy, kto w życiu doświadczył bądź doświadcza przemocy, będzie mógł znaleźć swoje bezpieczne miejsce. Nie jakieś tam jachty czy kluby dla swingersów z KPO. Zatem potrafię sobie wyobrazić, że Ziobro w swoim stanie zdrowotnym może rozważać: interes partyjny czy ryzyko własnej śmierci, bo on takiej ścieżki zdrowia jak Olszewski by raczej nie przeżył. Na Giertycha i przeżyć czy honorowo. Z drugiej strony reżim nie pozwoliłby sobie raczej na narodziny męczennika po prawej stronie. Zobaczymy. Jak mówi Mazurek - ktoś z trójki Ziobro, Żurek i Tusk trafi w końcu do więzienia. Zobaczymy kto. Igrzyska dla ludu. A kto by się przy Igrzyskach przejmował jakimś prądem.

06.11.2025 19:54
adasco
8
Wideo

Ojojoj! Oczom nie wierzę. No co to się dzieje w tym naszym Tuskugistanie i w głowach uśmiechniętych. Jeden szmatławiec mediów powoli minionych w wyjątkowo miernym i bełkotliwym artykule rzucił kamieniem w Rymanowskiego i leci pół narodu szczekać w tamtą stronę nakręcając niewytłumaczalną histerię. I leci lawina medialnych padlinożerców z uśmiechniętej strony ze swoimi "mądrościami" próbujących dołączyć do bicia na żrącym temacie. I jeszcze jakie uzasadnienia konstruują. Trąci sekciarskim fanatyzmem. Ludzie kochani, gdzie i w jakich czasach przyszło żyć. Wstyd. A tu widzę w forumowej banieczce szanowni dołączają do nagonki na zacnego człowieka, tego się nie spodziewałem akurat w przypadku Rymanowskiego, i nie wiedzieć czemu najbardziej rezonuje temat wywiadu z wygadaną Panią Profesor technologii żywienia z ponad 50 letnim doświadczeniem w swojej dziedzinie i m.in. ekspertem komisji sejmowych. Ja takich wywiadów na różnych kanałach i u różnych dziennikarzy z różnymi ekspertami od żywienia widziałem dziesiątki głównie z Zachodu a w Polsce m.in. z prof. Dąbrowska, dr. Tadeusz Oleszczuk, bracia Rodzeń i paru innych. A prawie każdy z nich był kiedyś w życiu okrzyknięty szurem przez mainstream lekarski. Ale nigdy nie wywołało to takiej narodowej histerii. Zresztą nie skierowanej wcale do Pani Profesor, ale nie wiedzieć czemu właśnie do Rymanowskiego. No ciekawe dlaczego... ale o tym już chyba napisałem. A przy okazji jak zawsze okazuje się, że każdy Polak jest ekspertem nie tylko od piłki nożnej, polityki, zdrowia, ale i technologii żywienia. No nie wierzę :-)) Ja się nie znam, ale i ten wywiad z ciekawości obejrzałem i w ograniczonym zakresie jaki mogę ocenić zgadza się akurat z moim dość szerokim życiowym doświadczeniem w tym temacie. Czyli z tym, z czym się w życiu zetknąłem osobiście i w swoim szerokim otoczeniu, jakich szkód zdrowotnych narobił tzw. mainstream spożywczy i medyczny, i jak z tego na czysto wyszedłem zmieniając co trzeba m.in dzięki prawdziwym fachowcom w swoich dziedzinach. Dziś każdy, kto chce zadbać o swoje zdrowie w długim terminie, które zależy przede wszystkim od odpowiedniego mixu i jakości jedzenia oraz stylu życia, musi się samodzielnie edukować w tym zakresie i to szeroko, bo słyszy ze wszystkich stron najróżniejsze i często wręcz sprzeczne informacje. Ani dziennikarz, ani nie daj boże przypadkowy mainstreamowy lekarz, ani edukacja zdrowotna tego za niego nie zrobi. Dobrze, że tak szeroki wywiad powstał, jeszcze raz gratki dla Rymanowskiego. Ten głos Pani Profesor akurat uważam za pożyteczny dla człowieka rozumnego, który potrafi analizować i kompilować informacje z różnych źródeł. Czy wszystko w tym 3h wywiadzie i całej masie podanych tam informacji jest prawidłowe i precyzyjne - nie wiem, trzeba by było skonfrontować z innym fachowcem na podobnym poziomie doświadczenia, ale na pewno nie ze zdaniem bijącego pianę internetowego komentariatu. A zwłaszcza tych standardowych manipulacji pt. wyciągnijmy z całości pojedyncze zdania lub skróty myślowe, wykażmy brak precyzji bo ktoś np. powiedział "nie było" mając na myśli "było mało" w stosunku do tego co dziś = czyli nieistotnie, i już możemy podważać wszystko. Ale nie o tym mowa, nawet gdyby ten profesorski gość z 50-letnim doświadczeniem gadał przez 3h głupoty to wciąż nie tłumaczy całej narodowej histerii w kierunku Rymanowskiego. Polacy znowu dają się rozgrywać jak dzieci we mgle siewcom histerii. A jedyna ostateczna reakcja i podsumowanie, które mogę mieć w tej sprawie to komentarz Stanowskiego - w punkt:

https://www.youtube.com/watch?v=WPN8Py1HaVQ

Bukary, szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem sens Twoich wyjaśnień do IBE. Podpada mi to bardzo pod typową "logikę" uśmiechniętych. Demokracja jest wtedy jak my rządzimy. Demokracja się kończy jak naród wybierze inaczej. Praworządność jest wtedy jak my stosujemy prawo tak jak my je rozumiemy czyli na rympał. Praworządność się kończy jak inni stosują prawo takim jakie ono jest. Jak coś jest po naszej myśli: wyniki wyborów, wyroki sądu wydane przez jakichkolwiek sędziów, badania czy rekomendacje typu IBE, to wszystko jest w porządku. Jak wyniki nie są po naszej myśli to wybory zostały sfałszowane albo źle policzono głosy, sąd był nieważny bo jacyś "neosędziowie", a wyniki badań IBE "nieważne" no bo przecież to nie były właściwe badanie naukowe. Jak coś jest inaczej niż my uważamy, a z badaniem IBE akurat zdecydowanie inaczej, to nie jest nasz problem tylko inni się pomylili, nie wiedzą co robią, albo się nie znają, albo mają jakieś dziwne intencje, albo źle ich odpytano, albo niewłaściwa metoda. A kto powiedział, że to mają być badania takiego rodzaju jak ty chcesz. Odpytano 2100 szkół, zebrano i pokazano wyniki w szczegółowych kategoriach. To jest nieważne? I niby nie można z tego wyciągnąć żadnych konkluzji. To po co to robiono? Nie jakiś tam youtuberek z mikrofonem na ulicy tylko poważny rządowy Instytut Badań w 2100 szkołach. A Tomasz Rożek i podobni to już nagle pojęcia o takich rzeczach nie mają czy nieukami się akurat tutaj stali. Jak był skrócony raport IBE odtrąbiający sukces to było dobrze, jak przyszedł pełny raport IBE ukazujący rozmiar porażki to było źle i nieważnie, jak przyszła chwilowa pozytywna rekomendacja to było dobrze i jeszcze ha ha prawaki się wściekną, jak ją odwołano to znowu nieważne. Twój wpis przeczytałem i jest delikatnie mówiąc mało przekonywujący. Podpada pod ww. logikę. Jeżeli mogę coś zasugerować to Ty i Twoje środowisko powinno się skupić na pokazaniu pozostałej 90% części środowiska i społeczeństwu jak obudować taką reformę koniecznymi warunkami i osiągnąć wyniki edukacyjne bez prac domowych. Na pewno jesteś świetnym nauczycielem, sam może potrafisz to osiągnąć, więc pokaż innym jak to zrobić i lobbuj wg swoich możliwości szerzej tam gdzie to będzie miało konstruktywny wpływ. Ale nie na zasadzie negacji wyników badań czy karkołomnej próby ich wyjaśniania po swojemu. Mnie osobiście to nie rusza, bo moje dzieci są zabezpieczone przed takimi nieprzemyślanymi wymysłami i szczęśliwe, ale myślę też szerzej prospołecznie.

05.11.2025 13:59
3
adasco
8

Lordzie tekstu nie zrozumiałeś? Cała moja działalność edukacyjna na nic :-)) No właśnie o to chodzi, że na szczęście nietypowy przedstawiciel choć z mediów tradycyjnych, a jeszcze wybił się na niezależnym swoim - wyjaśnienie znajdziesz w tekście. Trzeba tylko czytać ze zrozumieniem. Strumień świadomości powiadasz. A jak tam w reżimie kontroli myśli? Oj nie za takie rzeczy niektórzy dostają pieniądze z tytułu pracy "dziennikarskiej". Telewizora nawet nie mam, wyrzuciłem wiele lat temu, rozumu własnego słucham, świat oglądam na żywo, z mądrymi ludźmi ze sprawdzonym dorobkiem w różnych dziedzinach rozmawiam sam i w necie też słucham. Czego i tobie życzę. A szurskiego i mało grzecznego wpisu PS nie będę już komentował. Popraw się.

05.11.2025 13:23
3
odpowiedz
11 odpowiedzi
adasco
8
Image

Nie śledzę mediów na bieżąco, a tu nagle po wejściu do netu i komentariatu zalany zostałem zewsząd sprawą Bogdana Rymanowskiego. Wygląda, że reżim i jego postkomunistyczny salonik tym razem spuścili psy w nagonce na tego zacnego dziennikarza. Polowanie na czarownice w toku i to w XXI wieku, w samym środku nowoczesnej Europy. Nie wystarczająco jest Bogdan prawilny, podległy, nie mieszczący się w wąskich ramkach, nie cenzurujący swych gości, i jeszcze jakby nie brzydzący się w ogóle prawicą, a fuj, nie do zniesienia. Njusreek, łojnet, tfun24 itp. czyli warczące pseudodziennikarstwo nie potrafi sobie poradzić dziennikarstwem prawdziwym, opartym na wolności słowa, szacunku dla rozmówcy, dającemu przestrzeń do pełnego wyrażania poglądów jakie by one nie były, bez oceniania i cenzurowania. To potrafi dziś niewielu. Ostatni mohikanie. Rymanowski jest jednym z nich, kanał Zero oczywiście też choć to już akurat nowa fala i nowa jakość. Na tym tle zatęchłe szczekaczki uśmiechniętego mainstreamu, relikty mediów tradycyjnych, wypadają dość żałośnie: przekonanie o własnej wyższości i władzy nad rzędem dusz, ciągłe mizianie i adorowanie we własnym towarzystwie, zadawanie pytań i przerywanie po dwóch zdaniach gdy odpowiedź nie jest zgodna z jedynie słuszną narracją. W tych ichnich wywiadach więcej można się czasem dowiedzieć o jedynie słusznej opinii pseudodziennikarza niż gościa, którego zaprosił. Pada pytanie, gość otwiera usta do odpowiedzi, a tu hau, hau, hau. Wzorem towarzyszki księżniczki z kropką nad jiiii. No i właśnie dzięki temu, że takie miernoty z tracącego grunt i odbiorców mainstreamu, którym się wydaje że jeszcze coś znaczą, rzuciły się na Rymanowskiego, to mu tak znacząco zasięgi skoczyły przez ostatni tydzień :-) Brawo Panie Bogdanie! A tak w ogóle nie wierzmy w jakieś szurskie teorie, że ta cała nagonka to jakaś tam zemsta Nikosia, który spuścił swoje psy ze smyczy jeszcze za niesławny wywiad przed wyborami prezydenckimi, bo on podobno takich rzeczy nigdy nie zapomina, w przeciwieństwie do swoich obietnic wyborczych. No mógł przecież Bogdan podać rękę tonącemu w trakcie pamiętnej rozmowy jak inni usłużni funkcjonariusze? Mógł, a taki bezduszny był, pozwolił się wtedy pogrążyć oszołomowi w jego własnym bagienku. Aleksander Kwaśniewski, Jan Rokita znający delikwenta na wylot z dawnych czasów, i wielu, wielu, innych twierdzi, że zemsta, rozbudzanie najgorszych ludzkich emocji i kierowanie ich przeciwko sobie jest podstawowym modus operandi Nikosia. Ale ja w to nie wierzę, no bo jak tak uśmiechnięty człowiek z tak wielkim sercem mógłby być tak małostkowy, to nieprawda. To są tyko szurskie wymysły niedobrych ludzi. W przypadku Rymanowskiego to raczej robótki własne samego salonika pseudodziennikarskiego świecącego jedynie światłem odbitym swego idola. Ewentualnie inspiracja najpotężniejszego lobby, nie wspomnę jakiego, któremu się trochę oberwało przez słynny wywiad z Panią Profesor z 2,2 mln oglądalności na kanale Rymanowski Live. W strasznym, nienawistnym i smutnym kraju kontroli myśli dziś żyjemy.

PS
Z innej beczki. Szanowny Panie Nauczycielu, dziękuję za autokorektę, nie musiałem odpowiadać, jak widać samo się szybko wyjaśniło ;-) IBE to jest instytucja rządowa, podległa rządowi. Zatem ankiety i badania zrobili, wyniki wyszły jakie wyszły, nie mieli na nie wpływu, ale z rekomendacjami to już hulaj dusza jak tam wiatr zawieje z góry czy z dołu czy z sondaży. Rządowe IBE bada 2100 szkół, otrzymuje miażdżące wyniki od 90% nauczycieli wskazujące na zły wpływ reformy, spadek samodzielności, obniżenie poczucia odpowiedzialności i wzrost trudności w przyswajaniu materiału przez uczniów, a daje przeciwną rekomendację?!? Trochę za grubo, logicznie rzecz biorąc byłaby AFERA. To by oznaczało, że robili te badania od czapy, dla pozoru, a ankietowanych nauczycieli uważają za głąby i ich nie szanują, przez co też m.in. nie chcą im więcej płacić. Albo szanują nauczycieli, ale wyniki ich zaskoczyły, no i ankiety ankietami ale prawda musi być po naszej rządowej stronie. Albo to miała być deska ratunku i dupokrytka pod nietrafioną reformę, no ale nie wyszło, albo wręcz przeciwnie - dupokrytka zadziałała dzięki tym zacofanym i okrutnym nauczycielom, ustalają teraz wersję i zrobią to co politycznie wygodnie. Nie merytoryka a polityczne algorytmy zysków i strat wśród wyborczych dusz wskażą drogę. Myślę i mam nadzieję, że szukają teraz po prostu sposobu, aby się jakoś z twarzą z tego nieszczęsnego pomysłu wycofać. A przy okazji jeżeli tam u was nauczyciele i rodzice tak katują pociechy jak pokazujesz na obrazkach to faktycznie trochę słabo, współczuję. Ale to raczej nie prace domowe są winne.

02.11.2025 13:42
2
adasco
8

Masz rację, wahałem się trochę, ale pomyślałem ostatecznie, że to jak by nie było też Dobra Zmiana...

02.11.2025 13:10
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

Łoj panie, szok! Bill Gates idzie w ślady naszego Nikosia Dyzmy. Zmienić zdanie o 180 stopni (no tu może tylko o 120) - nie ma problemu. Koniec świata, pożar planety i kryzys klimatyczny odwołany. Radykalna dekarbonizacja już nie ma większego sensu. Teraz podobno trzeba będzie do tego podchodzić rozsądnie wyważając skutki społeczno-ekonomiczne. A religia klimatyzmu czyli oszołomska lewicowa ideologia, która rządziła naszą świadomością przez tyle lat odchodzi do lamusa. Chyba nasycili już rynek elektrycznym szrotem i się bilans nie zgadza. Trump przyklaskuje Billowi, on zresztą postawił na tym krzyżyk już wcześniej. Teraz czekamy już tylko na odwrót tej części świata naukowego, która zapatrzona w Billa nie wiedzieć czemu ignorowała rzeczywistą naukę w tym obszarze. A jak nie wiedzieć czemu, to wiadomo czemu... No niesamowite. Tylko o ile Chiny to od zawsze olewały, Stany to teraz olewają, to Ojropa i przyjaciele zostaje jakby z ręką w nocniku ze swoją utratą konkurencyjności. Ale Polak zapłaci. Nie tylko za najdroższą energię. Ponieważ cały ten cyrk spowodował m.in. zapaść niemieckiego przemysłu samochodowego, to oni będą teraz sprzedawać auta do Ameryki Południowej, a my w zamian będziemy wpierdalać ichniejsze mięso. Polskiemu rolnictwu to zaszkodzi, a Polak oprócz energii zapłaci swoim brzuchem wspierając w ten sposób Mercedesy i inne auta ludu. Wołowinka traci w tydzień większość swoich wartości odżywczych, nawet gdy jest odpowiednio przechowywana, a statek z tym mięchem płynie z Ameryki Pd do Ojropy 2 tygodnie + cały łańcuch dostaw, no to co, doprawi się 80% wody, tabliczką Mendelejewa, aromatami, barwnikami, afrodyzjakami i będzie mniam, mniam, plus raczek za x lat w gratisie. Ale czego się nie robi dla ratowania przyjaciół sąsiadów i wyciągania ich ze skutków swoich głupich ideologicznych wymysłów. Polak da radę.

https://www.youtube.com/watch?v=8Bd0TuD_9_4

Tylko martwię się teraz o tych aktywistów, co się przyklejali do ulic itp, dla których walka o klimat to był sens życia. Co oni teraz będą robić? Na pewno lewica wymyśli jakiegoś nowego króliczka. No i co z tymi oszołomami, szurami, ciemniakami, średniowieczem, ciemnogrodem, płaskoziemcami, foliarzami, niedoukami co kwestionowali wcześniej zasadność tego szaleństwa? No cóż, na przepraszam nie ma co liczyć, nie pierwszy raz rozum i rozsądek przegrywał z propagandą i ideologią wykreowaną za kasę globalistów. Teraz mała pociecha ze zmiany kursu kiedy trzeba płacić za skutki cudzych wymysłów z własnej kieszeni...

02.11.2025 10:40
3
adasco
8

A dziękuję, dziękuję chłopaki za światłe słowa miłości i uprzejmości spod znaku uśmiechniętego serduszka :-) Jesteście jak zwykle przewidywalni do bólu i niezdolni do refleksji. Bo o cichą refleksję tu chodziło a nie odpowiadanie i to w sposób na jaki was stać. Lata mainstreamowej propagandy i prania mózgu rodem z tvn+ robią swoje, nie mam pretensji. Ale przed wami ważna decyzja chłopcy - red pill i wychodzimy z ciepłych pieleszy oglądać i zrozumieć świat jaki jest, czy zostajemy przy blue pill? Proponuję iść tu za kolorem waszego uśmiechniętego serduszka, choć na tyle się zda ta zakłamana symbolika. Miłego!

(*) Czerwona i niebieska pigułka to symbole zaczerpnięte z filmu "Matrix", oznaczające wybór między życiem w stanie wygodnej ignorancji i iluzorycznej rzeczywistości (niebieska pigułka), a zaakceptowaniem niewygodnej i czasem bolesnej prawdy (czerwona pigułka).

01.11.2025 17:35
3
odpowiedz
6 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

Cud Narodowy - 770 miliardów wyparowało z naszej rzeczywistości a "Największy Polak" nadal święty

Dziś Wszystkich Świętych, święto refleksyjne i nie wypada się za bardzo brudzić polskim politycznym szlamem, ale natknąłem się na tak pięknie pasujący i podany w tonie święta esej Miłosza Lodowskiego o naszym Największym Żyjącym Narodowym Świętym Rzeczypospolitej, że grzech byłoby nie przywołać. Poniżej skrót słów autora z moimi minimalnymi wtrąceniami. To opowieść o świętości… ale świętości żywej. Nie po śmierci. Nie w marmurze. Nie na pomniku. Tylko świętości chodzącej po scenie życia publicznego, z mikrofonem w ręku, z białą wykrochmaloną koszulą i uśmiechem zbawiciela, który wie lepiej, kto ma cierpieć i za co. Opowieść o człowieku, który nie popełnia błędów – on jedynie prowadzi rekolekcje z władzy. Człowieku, który nigdy nie kłamie – to wy „źle zrozumieliście”. Człowieku, który nigdy nie demoluje państwa – on tylko „audytuje przyszłość”, zamieniając każdy projekt Polski w dokument „w toku”, każdy port w „komisję”, każdą szansę rozwojową w „tymczasowe wstrzymanie dla dobra demokracji”.

To prorok wiecznego uśmiechu i serca zawsze bijącego dla nas ciepłą emocją. Dla nas i naszej ojczyzny, którą tak bardzo ukochał. On gromi nieeuropejskich heretyków marzących o wolnej, zasobnej i niepodległej Polsce. Uśmiech na twarzy, finezyjność żartu, lekkość słowa, spin dnia w głowie, złociste loczki aniołeczka na głowie. Płacze nad żurem grzechów tego świata, poświęcając się na naszą rzecz, cierpi za miliony, miliony nadwiślańskich ponurasów. Osamotniony jest w tej walce i czysty jak lilija. Jego nie rusza żaden grzech. Zawsze ma rację, nawet gdy jej nie ma. To nie święty od uzdrowień, to święty od zaników pamięci. To nie święty od niezrealizowanych cudów, ale od pustych oświadczeń. Święty miodoustych słów. On cierpi i to bardzo cierpi, ale wyłącznie na brak poczucia winy. Z każdej afery wychodzi jeszcze czystszy, w czym pomagają mu uczynne media rozpoznające miarę prawdziwego geniuszu. Uchodzi mu na sucho absolutnie wszystko - błędy, kłamstwa, długi, porażki, spalone inwestycje. Dajcie mi jeszcze kolejne 4 lata a zburzę wszystko co zbudowaliście. To co złe to wina mojej konkurencji i tego, że nie nazbyt skwapliwie mnie popieracie. W kraju gdzie nawet kaucja za słoik na ogórki rośne szybciej niż PKB, potrafi zmienić każde bankructwo w moralne zwycięstwo. Obiecał nie podnosić podatków - podnosi wszystko inne, składki, koszty życia, ciśnienie u ludzi. Obiecał reformy - i dotrzymał słowa, zmienia rzeczywistość i algorytmy obliczania inflacji. Zamienił praworządność w kabaret. Obiecał zbudować mosty między ludźmi - i zbudował, takie prowadzące donikąd. Zamiast ludzi łączyć trwale ich podzielił. Mur był hańbą dla demokracji a teraz dobrze że stoi, i to stoi w duchu europejskim. Święty od cudów odwrotnych. Mówi otwieramy inwestycje = one się zamykają. Mówi gospodarka ma się dobrze - to nie wiesz gdzie schować swój portfel. Energetyka? Najpierw atom - potem nie. Najpierw węgiel - potem nie. Rycerz bez skazy. Pozostało OZE od zera. Budżet tonie a on się uśmiecha i karci za krytykę. Wszystko w nim jest PR-em. On nie przyciąga złodziei, on ich nawraca. Poświęca się dla nas wszystkich. Rozwiązuje każdy problem eliminując to, co mogłoby być jego rozwiązaniem. Zawsze gotowy do oddania, zwłaszcza tego co nie jego. Wie jak nie zrobić absolutnie nic i nazwać to reformą. Reformuje, reformuje a nic się nie zmienia. Świętość reformy w toku. Prowadzi największy w historii rząd nie robiąc nic. Aż Unia patrzy z zazdrością. Kłamstwo jest formą medytacji. Zmienność świętością. Nigdy nie trzymał łopaty, ale potrafi zakopywać kraj z gigantycznym wdziękiem. Gdy inni grzeszą robotą, on czyni z nic nie robienia sztukę sakralną. A my wszyscy obserwujemy jak on głęboko przeżywa nasza rzeczywistość. Jak z uśmiechem wszystko sobie wybacza, ale cały naród zamiera w strachu słysząc, że znowu na kogoś "się wściekł".

Jednym słowem nasz współczesny Nikoś Dyzma lub Stanisław Anioł (Alternatywy 4) jak kto woli. Nie ma wdzięku ani charyzmy Romana Wilhelmiego czy Cezarego Pazury, ale i tak stał się współczesnym Cudem Nardowym. 770 miliardów wyparowało a on dalej święty, lud się cieszy, a kraj tonie... Nikt na świecie nie widział jeszcze aby tak szybko i tak mocno zniszczyć tak silnie i prędko rozwijający się kraj, i aby uczynić to w ramach troski o swoje własne państwo. To co widzicie to nie jest deficyt - to są inwestycje w kredyt zaufania. Tu nie chodzi o plotki. Tu nie chodzi o memy. Tu chodzi o coś dużo poważniejszego. Tu chodzi o mechanizm: jak z kłamstwa zrobić sakrament, z długu zrobić cnotę, ze stagnacji zrobić reformę, z wyprzedaży interesu państwa zrobić „gest przyjaźni europejskiej”, a z czystej bezkarności – świętość medialną. Złóżmy naszemu świętemu hołd, chwilę zadumy i świeczkę wdzięczności.

https://www.youtube.com/watch?v=1SUMxd0AHQc

Ze spisu treści:

00:00 Polska w zapachu świec i chryzantem. Dlaczego dziś o świętości za życia
02:20 Święty od nieomylności: „to nie ja kłamię, to wy źle rozumiecie”
05:00 Biała koszula, teleprompter i kult czystości medialnej
07:15 Sakrament długu: 770 miliardów jako nowe objawienie nowoczesności
09:40 „Nie podniosę podatków”… podnosząc wszystko inne
11:20 Mur, którego miało nie być – i jak grzech staje się wartością europejską
13:00 Cuda odwrotne: gdzie on wchodzi, Polska się zatrzymuje
15:30 CPK, Odra, porty, logistyka – jak zatrzymać Polskę i nazwać to troską
17:10 Excel zbawi świat: audyt zamiast rozwoju, komisja zamiast pracy
19:00 Deficyt jako nowa religia państwowa
20:30 Święty od „przyjaźni transgranicznej”: berlinare pokory i import lojalności
22:00 „Reforma w toku”: czyli jak nic nierobić i ogłosić sukces moralny
24:00 Zmiana poglądów w czasie rzeczywistym: Lord Wejder patrzy z podziwem
26:30 To nie polityk, to performer: liturgia władzy jako spektakl
30:00 Finał: jeśli dalej będziemy klaskać, jedynym cudem będzie to, że Polska jeszcze istnieje

29.10.2025 14:08
odpowiedz
adasco
8
Wideo

Oj, dawno tu nie zaglądałem i przegapiłem temat bliski memu sercu, wygląda że omawiany kilka dni temu, co zauważyłem dopiero teraz po wejściu na forum. Ale skoro przygotowałem już wcześniej wpis to wklejam poniżej. Jak nie to krótkie podsumowanie obecnego konsensusu edukacyjnego, to może załączone zdanie Tomasza Rożka jeszcze kogoś zainteresuje, a jak nie to proszę śmiało zignorować. Wygląda, że tutejsi bywalcy są w marginesie < 10% ogólnej populacji ze swoim zdaniem na omawiany temat. To odwrotnie niż z grami, gdzie bycie w przeważającej większości Steam ma akurat znaczenie :-) Ale to OK. Ciekawa dyskusja widziałem, szkoda tyko że sam eksperyment przeprowadzany na żywym organizmie młodej polskiej tkanki społecznej. To akurat warto omawiać bo to nasza przyszłość.

>>>>>>

Ciąg dalszy serialu "Polak mądry po szkodzie" czyli jak to Polak najpierw robi coś głupiego a potem myśli i analizuje co zrobił. Odcinek pt. "PRACE DOMOWE" czyli DRAMAT skutków tej reformy w nauczaniu podstawowym, ujawniony w druzgocącym raporcie Instytutu Badań Edukacyjnych (IBE). Pamiętam, że było o tym wcześniej pisane w tym wątku, sam też coś kiedyś wspominałem, więc proszę bardzo - mamy solidne potwierdzenie analityczne. W skrócie - mniej niż 10% nauczycieli stwierdza, że zmiana była dla uczniów korzystna.

O czym konkretnie mowa? Ujawniono PEŁNĄ treść raportu z badań ewaluacyjnych "Ocena pierwszych efektów zmiany w zadawaniu i ocenianiu prac domowych w szkołach podstawowych" Instytutu Badań Edukacyjnych (rządowy). Kiedy wycofywano prace domowe argumentem ZA było przeciążenie dzieci i stres związany z presją. Krytycy natomiast zwracali uwagę, że zmiana pozbawi dzieci samodzielności, nawyku systematyczności powtarzania materiału, i uczenia się zarządzania czasem. Nikt jednak tego wtedy dobrze nie sprawdził, nie przeanalizował, nie zapytał czy to ma sens i czy to dzieciom pomoże. Klasyczna pokazówka polityczna bez jakichkolwiek analiz. Merytoryczna analiza zamówiona została dopiero ponad rok po podjęciu decyzji. Ministerstwo Edukacji (MEN) promowało najpierw skróconą wersję raportu, chwaląc się spadkiem stresu i większą ilością czasu wolnego dla uczniów. A co naprawdę wykazały analizy IBE i jakie są konsekwencje braku prac domowych - załączam film Tomasza Rożka, w którym omawia pełną treść raportu zamówionego przez MEN w celu oceny wdrożenia nowych przepisów.

https://www.youtube.com/watch?v=7S8uvVSBK08

Badanie trwało kilka miesięcy i było przeprowadzone na imponującym materiale z aż 2081 szkół i wyników egzaminu ósmoklasisty z 1500 szkół. W skrócie MEN pochwalono się "sukcesem", bo dzieci mają więcej czasu i mniej stresu. Jednak w pełnej wersji raportu ponad dwie trzecie nauczycieli stwierdza spadek motywacji uczniów do powtarzania materiału oraz pogorszenie samodzielności w uczeniu się. Brak regularnej informacji zwrotnej od nauczycieli pogłębia problem. Reforma stworzyła próżnię, bo dzieci w oczywisty sposób mają mniej stresu i więcej czasu, ale i mniej motywacji aby samemu sięgać po materiał. Do tego pytanie jak badano stopień stresu bo nikt dzieci i rodziców nie pytał. A więcej czasu - okazało się, że ten czas zaoszczędzony na pracach domowych dzieci spędzają w świecie wirtualnym i mediach społecznościowych. W wynikach ósmoklasisty nie widać zmian czy tąpnięcia, ale to o niczym nie świadczy bo ostatni ósmoklasiści załapali się na zmianę dopiero pod koniec 7-mej klasy więc nie miała na nich większego wpływu. Prawdziwe sprawdzam nastąpi w kolejnych latach. Inne twarde dane: w klasach I-III aż 80% nauczycieli widzi większe trudności w przyswajaniu materiału i spadek systematyczności, coraz mniejszą samodzielność w nauce, w klasach IV-VIII trudności w przyswajaniu materiału zaobserwowało ponad 90% nauczycieli, do tego obniżenie poczucia odpowiedzialności i pogorszenie samodzielności. Ogólnie całościowo mniej niż 10% nauczycieli twierdzi, że reforma korzystnie wpłynęła na uczniów. Raport potwierdza, że likwidacja zadań domowych to "wylewanie dziecka z kąpielą" – tak, jak wielu przewidywało. Nieprzemyślana decyzja bez merytorycznych podstaw, o którą nikt nie pytał ani uczniów, ani rodziców, pogłębia przepaść edukacyjną.

Teraz pytanie - kiedy będzie przyznanie się do błędu i zmiana decyzji? Podobno MEN chciałoby jakoś wyjść z twarzą z tego eksperymentu, ale nie wychodzi. Jedno jest pewne - w świecie realnym a nie w political fiction zmiana musi nastąpić i to szybko, dla dobra dzieci. Najśmieszniejsze, że o tym wszystkim wiedział od początku każdy tak zwany zwykły człowiek i większość ogarniętych prawaków, i generalnie ludzkość przez dekady (dzisiejsze AI to tylko wymówka, dodatkowa okoliczność). Nie były do tego potrzebne eksperymenty i mundre analizy. Mam tylko nadzieję, że za dużo tych dzieciaków nie zdążą zepsuć. Sam mam pozytywne doświadczenia z pracami domowymi, dają solidny baseline dla różnych dzieci z różnymi talentami, charakterami, motywacjami i samodyscypliną, i wyrabiają dobre nawyki. Nawyki, które przydadzą się im w realnym życiu i pracy, gdzie "odrobienie pracy domowej" (częste powiedzenie z angielskiego stosowane w biznesie) jest podstawą we wszystkich wysoko kwalifikowanych zawodach opartych na wiedzy i decyduje o sukcesie zarówno strategicznym jak i w pojedynczych projektach czy dealach. Bo jak nie to te nasze młode latorośle Chińczycy i Hindusi wygryzą, oni odrabiają zadania domowe.

Miłego!

09.10.2025 21:59
adasco
8

elathir wynajmij sobie może asystentkę albo AI do analiz. Pokazuję ci strategiczne view z przykładami i na bazie własnego doświadczenia z tych lat, nie mam zamiaru cytować raportów analitycznych, think tanków i książek, bo ty byś tak sobie życzył, albo ubierał w taką formę jaką byś sobie zyczył. Bierz to story albo ignoruj. Mam nadzieję zainspiruje cie do myślenia i własnego drążenia. I nie powtarzania tvnowskich bredni. Jakbyś nie wiedział gdzie i jak zacząć to możesz np. od popularnego Strategy&Future lub tego typu niezależnych firm. Przy okazji z innej bajki możesz się też zainteresowac najnowszą 5-tą częścią anglojęzycznego raportu o obecnych patologiach w polskim wymiarze sprawiedliwości i łamaniu praworządności w Polsce przygotowanym przez stowarzyszenia "Prawnicy dla Polski" oraz "Ad Vocem". Raport 166 stron trafił właśnie do najważniejszych polityków w UE i USA i nosi znamienny tytuł: „Banda zbójców czy światłe miasto na wzgórzu? Dylematy wobec ruiny rządów prawa w Polsce”.

A tu masz tylko dwa proste przykłady do pytań:

(1) Mateusz Morawiecki i Zielony Ład masz prosto wyjaśniony w 1,5 min - "A gdzie ja podpisałem Zielony Ład? Tak mogą mówić tylko ludzie, którzy cytują kogoś albo nie mają wyobrażenia ani pojęcia jak wygląda proces legislacyjny w UE." ha, ha, śmieszne

https://www.youtube.com/shorts/-tzYhvQCpQ4

(2) Przykłady z 2RP bardzo mi się podobają i przemawiają do wyobraźni. Podobnie jak niektóre wizje akurat PISu, które się odwołują do tych tradycji. Dlatego, że dla Polaków ważne są takie ambitne plany rozwojowe a nie tępa nawalanka i debatowanie o cyferkach sondażowych. Po co liczyć, głosować, wygrywac i rządzić jak się nie ma ambicji? Za czymś konkretnym czy anty czemuś? Paliwo antypisowskie nie starczyło K13XII na długo. Szkoda tylko, że od pierwszego dnia rządów Pisowcy 80% czasu musieli spędzać na mało produktywne odpieranie histerii ulicy i zagranicy, w tym udowadnianie UE że nie sa wielbłądami, odpieraniu tresury bacikiem praworządności, blokowaniu środków i temu podobnych obcych naciskach i kłodach pod nogi na ustawienie "swoich " w Pol-landzie. Ale i tak zrobili więcej niż PO w cieplarnianych warunkach. A tu w nawiązaniu do 2RP masz świeży przykład z września 2025 ze wspomnianej Gdyni, czyli repolonizacja po tuskowemu:

* Zarząd Morskiego Portu Gdynia ogłosił, że w wyniku rozstrzygniętego przetargu wyłączne korzystanie z Publicznego Terminalu Promowego w Gdyni w latach 2026-2032, zostanie przyznane spółce Stena Line Scandinavia AB. Oferta złożona przez polskich armatorów promowych, zrzeszonych w konsorcjum Polsca obejmującym spółki Unity Line Ltd. (Grupa PŻM) oraz Best Ferries Alliance 1 SA, została odrzucona.

* Decyzja spotkała się ze sprzeciwem polskiego konsorcjum Polsca oraz Północnej Izby Gospodarczej.

* Hanna Mojsiuk prezes Północnej Izby Gospodarczej zaznaczyła, że to działanie gdyńskiego portu jest sprzeczne z koncepcją repolonizacji przemysłu.

NewGravedigger - z czystej wygody używam tego skrótu, bo co innego PO, co innego KO, a co innego Koalicja 13 Grudnia, więc to najkrócej jak można precyzyjnie. Nie wiedziałem, ze taki skrót jest drażniący, spokojnie. Natomiast jak chodzi o samą datę rzeczonej koalicji to nie jestem fanatykiem nawalanki ale mi się akurat kojarzy jednoznacznie z 13 grudnia 1981 roku. Wtedy mieliśmy zdziwko z wystąpieniem Jaruzela zamiast teleranka. A w 2023 jeszcze gorsze zdziwko z tym nagłym wyłączeniem sygnału TVP Info w trakcie oglądania, gdy te reżimowe rympałki weszły nielegalnie na siłę do instytucji publicznej. Jadłem sobie wtedy późne śniadanie przed wyjściem z domu i to radosne TV leciało sobie w tle, nagle pyk i nie ma sygnału. O niedobrze pomyślałem, stan wojenny albo Białoruś się szykuje, czegoś takiego jeszcze w moim zyciu nie grali. I od tego czasu ta koalicja skojarzyła mi się już na stałe z 13 XII choć daty samego wyłaczenia nie pamiętam. A przy okazji jak tam, kiedy spodziewana data likwidacji, bo TVP jest przecież oficjalnie w likwidacji, tak likwidują jak realizują 100 konkretów? A ta dawna TVP fajna była, zamiast kabaretu można było oglądać lub jak Polskie Kroniki Filmowe w kinie z czasów PRL. Oni nawet tej propagandy nie musieli za bardzo uprawiać - wystarczyło dawać mówić ówczesnej opozycji i był kabaret.

Drakula - ale ty słodziak jesteś, chyba najbardziej nieprzyjemny smutas jakiego tu spotkałem. I skąd ta obsesja z multikontami reptilian czy braci kamratów? A tak w ogóle zrozumiałem, ze ty z zagranicy jesteś, a chociaz podatki jakieś w Polsce płacisz, ze tak mi się tu ciągle "merytorycznie" wcinasz z tymi lotnymi jednozdaniówkami? Bo jak nie to cytując waszą idolkę Martę Lempart wyp.....raszam sobie :-)

09.10.2025 17:44
👍
adasco
8

Słuszną linię ma nasza władza. Przecież nauczyciele nie mają juz dziś tak dużo roboty jak kiedyś - prac domowych nie trzeba sprawdzać, ocen gdzieniegdzie nawet już nie ma, lekturki jakieś takie ograniczone, historii nie trzeba w zasadzie uczyć, różnice rozwojowe chłopców i dziewczynek zaniknęły ewolucyjnie, edukacja "zdrowotna" poległa, wszystko na jeden klik w internecie, a AI zastępuje z dnia na dzień własne myślenie. W sumie nie ma co robić. Tradycyjna edukacja jest przereklamowana. Myślą perspektywicznie ci z K13XII !

;-)

09.10.2025 17:04
odpowiedz
8 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

Przecież to PiS był wierno-poddańczy Niemcom... Gdzie niby Tusk jest bardziej zależny od Niemców?... Koalicji można wiele zarzucić ale to ględzenie o für Deutschland to tylko pokazuje niewiarygodną skalę ignorancji.

Żarty jakieś? Ale tak się składa, że akurat Ziemkiewicz wyprodukował dziś rano materiał w temacie to załączam aby nie tracić za dużo własnego czasu. Odnosi się do dwóch bieżących spraw poddaństwa wiadomo kogo, ale daje też mały choć niepełny przegląd historyczny. Tuskowe Für Deutschland jest jak najbardziej prawdziwe i w mocy, miało i ma przemożny wpływ na naszą rzeczywistość, choć te konkretne słowa zostały akurat przegrzane dość głupawą i nadmierną propagandą TVP przed wyborami 2023.

https://www.youtube.com/watch?v=9WCw8JocEEc

Przy okazji. To odwracanie kota ogonem i obwinianie PISu za wszystko to taki odwieczny kompleks i dość śmieszna obsesja K13XII. Skąd wy bierzecie te farmazony - tvny i onety tak nadal ubijają w głowach taką pianę do dziś? Pytam bo od dawna nie oglądam. Jak z tymi wielkimi dętymi pseudo aferami PIS za które jakoś nikogo nie udało się ani oskarżyć ani skazać ani udowodnić jak przyszło co do czego. Za to ludzie z PO są i skazani i na dobrej drodze do skazania, choć dzisiaj bardziej chyba "wydobywani" metodą "na żurka" bo swoi nie mogą być przecież pokrzywdzeni. PIS a już w szczególności Mr JK według tego bełkotu to chyba największa siła i polityk na świecie bo ma globalną wręcz moc sprawczą i ma na wszystko wpływ. Wszak to nie kto inny jak PIS i osobiście JK wywołał pandemię, globalny kryzys, globalną inflację, wojnę na Ukrainie (wg słów "Mutti" Merkel sprzed kilku dni), winny jest współpracy i z Rosją i z Niemcami jednocześnie, resetu z Rosją, zasilał ich ogromną kasą za ropę z N-S, polski samolot rozbił, budżet z największą dziurą w historii w tym roku Tuskowi ułożył. Wszechmogący hegemon po prostu. Przodkowie PIS wywołali pewnie WW2 a wnuki będą się zapewne uczyć, ze PIS wywołał jakąś hybrydową formę WW3 i wszelkie tragedie tego świata w XXI wieku. Nawet Władimir Władymirowicz nie może się równać bo on miał tylko jeden sukces - w jeden dzień zatrzymał globalną pandemię, dwa lata siała ciężki pomór i potem nagle w jeden, tragiczny skądinąd dzień, ciach jak ręką odjął, zaraza zniknęła, Nobla z medycyny powinien dostać. Zawsze cieszy to odwracanie kota ogonem w uśmiechniętej Polsce K13XII. PIS tak służy Niemcom jak Tusk wymyślił program 500+, co go w zmieniającej się z czasem najśmielszej narracji i podług jego własnych słów Kopacz miała już przecież przygotowany w szufladzie, tylko nie zdążyli wprowadzić bo przegrali wybory. I tak jak z murem na granicy co nie miał żadnego sensu i miał nigdy za PIS nie powstać, a nie dość że powstał to potem go sobie POmiotki własnej sprawczości przypisali. Albo z nielegalnymi migratami co byli najpierw biednymi ludźmi ściganymi przez PIS a szukającymi przecież tylko swego miejsca na ziemi, a potem stali się nagle wrogim elementem wojny hybrydowej. Albo wielka afera kilkuset tysięcy wiz, które okazały się 260-ma (bez 000 na końcu) wizami i to naprawionymi przez PIS Itd. Itp. Tak teraz nagle PIS stał się proniemiecki, dobre sobie - you made my day ;-) Widocznie K13XII + media wszytko potrafi wcisnąć swoim zwolennikom na bazie tego antypisowskiego straszaka rodem z bajek dla dzieci. A już słuchanie Tuska to jak rzucanie kostką 7d20 - co tam dziś wypadnie.

A PO/KO jak każde dziecko wie założone zostało w swej historycznej wersji za niemiecką kasę, dzięki Niemcom istnieje, w zasadzie dzięki Niemcom Tusk jest jeszcze u władzy i cały czas Niemcom służy. Oni w akcie poddaństwa, na kolanach i na zawołanie przekształcali i przekształcają Polskę w gospodarstwo pomocnicze jak to określił Prezydent Nawrocki w przemówieniu inauguracyjnym. Ja używam innego określenia. Przekształcali Polskę w taki pomocniczy landzik 2-giej kategorii, współczesną neokolonię taniej siły roboczej (dziś już mniej = PIS), dużego rynku zbytu, i dla niemieckiego szrotu i dóbr konsumenckich. Ale zyski i podatki płynęły na Zachód i wzmacniały głównie zachodni, a nie polski kapitał. Polak pracował często gęsto w obcej firmie, wydawał pieniądze w obcej sieci spożywczej, był stosunkowo tani, choc wydawało mu się że nieźle zarabia, kredycik na mieszkanie wziął, samochód kupił, pojechał sobie raz w roku na wczasy do Egiptu i był szczęśliwym europejczykiem. Ale jak już kraj się chciał bardziej rozwinąć i wyskoczyć ponad poprzeczkę to nie bardzo. Znaj swoje miejsce w szeregu Polsko. Dlatego dla PO nic własnego się nigdy nie opłacało i nadal nie opłaca. Ani porty, ani stocznie, ani koleje, ani LOT, ani kopalnie, ani własny przemysł. Nic. Wszystko najlepiej było sprzedać za grosze obcemu kapitałowi. Albo zamknąć, albo wstrzymac, albo ograniczyć, na grymas Niemców, aby nie szkodzić takiej przyjaźni. Dla nich to nawet Odrę gotowi zatrzymać albo zawrócić. Bo naszym sąsiadom się nie opłaca abyśmy byli zbyt silni, z nimi konkurowali czy w czyms przeszkadzali. Znaj swoje miejsce w szeregu Polsko. Stąd blokada ambitnego CPK, bo w Niemczech pierwotny plan PIS był poważnie dyskutowany i to z dużą obawą, a nie obśmiewany jak w oświeconej KO. Ale przyszedł "ich człowiek w Warszawie" i udupił. Będzie jakiś mało ambitny ogryzek, na ktorym jeszcze najwięcej zarobia obce firmy, a przynajmniej tak warunki kroją aby zarobili nie nasi. I tak z innymi inwestycjami. Ale za to są te nieszczęsne wiatraki, tylko się dorwali do władzy i od razu ustawa wiatrakowa spisana przez niemieckich lobbystów wjechała, ci "autorzy" z K13XII co ją składali w Sejmie nie znali nawet dobrze jej treści. Gdy za pierwszych rządów Tusk & liberalna spółka tak zawalili budżet, że nie było co zbierać, za to luka vatowska głęboka jak czarna dziura i pieniądze płynęły szerokim nurtem do kieszeni złodziei, a prosty Polak pracował za 5zł/h i nie miał co dzieciom do gęby włożyć, to co wtedy zrobili - zajumali pieniądze Polaków z OFE aby jakoś ręcznie słomą dziury pozatykać, twierdząc ze to w sumie nie nasze pieniądze. Teraz jak mają najgorszy budżet w historii i znowu "piniędzy nie ma" to jakiś "publicystyczny oficer prowadzący" z Niemiec podpowiada aby zajumac na rympał to złoto z NBP co je Glapiński mądrze przez lata zgromadził, a że szło cały czas w góre to siedzi teraz na złotych jajkach. A jak se je wezmą metodą "na żurka" to i Tusk sobie "100 konkretów" podratuje, i może nie trzeba go będzie wymieniać, i jeszcze Ojropa (czytaj Niemcy) trochę sobie z tego przygarnie, bo czemu nie. Tak podpowiadają, dobrze że tam jakaś szycha z banków centralnych EU zaprotestowała przeciw takim zakusom na niezależność NBP. A tymczasem te nasze rodzime KOpasożyty - zero wizji rozwoju, budowania i wzmacniania własnego polskiego kapitału. W tym kraju nawet Brzoska musi walczyć o równe warunki z obcą konkurencją. Nie do pomyśłenia gdziekolwiek indziej na świecie aby nie chronić własnego kapitału, nie chronić wlasnej przedsiębiorczości a do tego tolerować na własnym rynku obce media, które formatują głowy obywatelom wg nie-polskich interesów. Tylko w poddańczym kraju z Tuskostanem umysłu takie rzeczy są możliwe. Jak te drony wleciały niedawno do Polski to niemiecki onet od razu zasugerował zakup najlepszego na świecie niemieckiego systemu antydronowego, tego systemu co nie zauważył nawet niedawnych obcych dronów które latały sobie po Niemczech, do Monachium ponoć dotarły. Róznica między PIS a KO jest taka jak między solidną polską firmą z własną przemyślaną wizją, strategią, ambitnym planem i programem rozwoju a oddziałem obcej korpo w Polsce, który posłusznie wykonuje cudzą agendę z wykorzystaniem lokalnej siły roboczej i skleca na bieżaco propagandowe powerpointy jakie tam na dany okres pasują aby swoich motywować i ładnie ojropejsko wyglądać - 100/100 czy inne sześciopaki. To modulo że mówimy o świecie polityki nie biznesu, który z natury i po całości jest przesiaknięty "szambem" jak to ostatnio okreslił Marszałek, bez względu na stronę.

A tymczasem dla kontrastu - 100 lat temu, biedny ale w końcu niepodległy i suwerenny kraj, choc tylko przez krótki czas, z propolskimi elitami, choc skłóconą klasa polityczną, był zdolny do wielkich rzeczy. Port w Gdyni, luxtorpeda (wagony spalinowe o aerodynamicznych kształtach, stosowane w szybkich kolejowych połączeniach międzymiastowych w latach 30. XX wieku w Polsce np. do Zakopanego, wersje polskie lepsze od austriackiego pierwowzoru), w latach 20-tych konkretne opracowania architektoniczne i inżynierskie dwóch linii metra w stolicy ze wstępnymi pracami badania gruntu - inwestycja zatrzymana przez wojnę, "zeroemisyjne" luksusowe kamienice w Warszawie z własnymi spalarniami śmieci w piwnicach, luksusowe modernistyczne wille o jakości i funkcjonalności, do jakich dochodzimy dopiero dzisiaj wg współczesnych architektów). Do takich m.in. rzeczy był zdolny wolny naród bez ssania obcego cycka. Choć wciąż biedny bo wcale nie byliśmy Paryżem Północy. Ale potem przyszli jedni, przyszli drudzy, wybili nam elity, wybili dużą część narodu, zagonili do roboty na własny kapitał, nakradli co się dało, od pieniędzy i dzieł sztuki do klamek w drzwiach. Zainstalowali tu własnych pachołków, których niektórzy potomkowie tworzą do dziś częściowo te pożal się boże pseudo elyty urabiające i oświecające nic-nie-rozumiejący lud źle głosujący niedemokratycznie. Ale za to jedni Pałać Kultury dla umocnienia przyjaźni wystawili a drudzy kamień narzutowy dla upamiętnienia naszej ciężkiej wspólnej historii wywalili niedawno w parku w Berlinie. Taki kamień jak deweloperzy często wykopują kiedy ryją ziemię pod nowe inwestycje i nie mają co z nimi zrobić... Ale nie mówmy o tym, dawne dzieje, niech maja, my mamy przecież fajnego sąsiada, z silnymi firmami o kapitałach budowanych nieprzerwanie przez dekady, zbudowanych też na naszej pracy i naszej własności. Przyjaciół nie ma co dziś irytować, bądźmy posłuszni i stańmy grzecznie w naszym miejscu w szeregu.

Aby nie było. Osobiście lubię Niemców. Mam wielu znajomych z Niemiec. Pracowałem dla Niemców. Niemcy pracowali dla mnie. Razem z Niemcami pracowalismy ręka w rękę dla innych nacji. To prywatnie fajni i sympatyczni ludzie. A jeżeli o taką bieżącą współpracę chodzi to lepiej mi się z nimi współpracuje niż z większością innych europejskich krajów. Do pewnego sufitu.... Znaj swoje miejsce w szeregu Polaku. Ale prywatnie super, tylko tu mówimy o sprawach wagi państwowej, ważnych dla Polski :-)

08.10.2025 22:32
😂
adasco
8

Fajna ciekawostka. Skandalista Korwin pierdnął i niektórzy znowu mają temat zastępczy aby poczuć się wyższej i lepsiej. Bo kto poważny by się tym przejmował. Mnie bardziej przerażają ci z K13XII. Bo to analogiczne poddaństwo tylko w stronę Niemiec, ale nie 2% tylko ~30% für Deutschland ;-) Zatem jak ktoś tu mówi o "anty-Polakach i ruskich ścierach", to zdecydowanie bardziej przerażający są "anty-Polacy i niemieckie ściery". Bo to ma realny wpływ na państwo i życie każdego Polaka, a Korwin to tylko taki pajac, outsider i nieznacząca anomalia. Tylko tu nie wolno oskarżać wszystkich z tej frakcji K13XII bo większość robi to nieświadomie z braku wiedzy, znajomości najnowszej historii 3RP, braku umiejętności analizy i kojarzenia faktów, własnych narodowych kompleksów, mentalu poddaństwa i w wyniku propagandy obcych mediów w PL, których językiem owi nieświadomi myślą i gadają. Lemingi po prostu. W sumie jakby się zastanowić to Korwin jest nawet lepszy, bo przynajmniej ma harcownik awanturnik własne zdanie, a targowicy spod znaku K13XII już dawno własny mózg odjęło.

07.10.2025 17:46
odpowiedz
6 odpowiedzi
adasco
8

W przypływie optymizmu i spontanicznej weny twórczej małą odpowiedź popełniłem pod postem nr 1 inicjującym ten wątek. Dedykuję potomności i pamięci szanownych obecnych i przyszłych czytelników tego wątku. Mam nadzieję moderator będzie OK wszak to nie moje lecz czyste złoto cytowane i płynące prosto z ust brunatnej klasy jaśnie nam panującej. Wszak najbardziej brunatne koszule są z nami od dawna pod banderą 8 gwiazdek i uśmiechniętego serduszka. Taka charakterystyczma, reżimowa podmiana pojęć.

A przy okazji warto wspomnieć o niedawnych śmiałych wyczynach wielokrotnego rozwodnika, faceta ścigającego swe dzieci o alimenty, a ściganego w sprawie własnego krokodyla (tak, krokodyla, nie przecierać oczu), posiadacza prawie 20 nieruchomości, ale nie kwapiącego się do ujawnienia oświadczenia majątkowego, rympałka zmieniającego prawo i ustawy własnymi rozporządzeniami (współczuję wykładowcom i studentom prawa). Kogo zapytacie? Przegrywa jakiegoś? Żulika? Recydywisty? Nie! Kwaśnego żurka, naszego polskiego żurka. W razie czego polecam niedawną 3-godzinną rozmowę z Krzysztofem Stanowskim na Kanale Zero. To największy plus tego kanału nieograniczonego restrykcjami tradycyjnych mediów - w tych wielogodzinnych rozmowach do wyczerpania tematu każdy mądry może zaświecić swoją mądrością, a głupol obnażyć swoją głupotę, nic się nie da ukryć. Kwaśny żurek na czele sprawiedliwości nam dzielnie stoi w Tuskolandzie i teraz będzie palcem wskazywać kto, kogo i jak będzie skazywać. Polecam zatem śledzić bieżącą sprawę przeciwko niemu o jego krokodyla. Takie władze i elity majo Polacy na jakie sobie zasłużyły i jakie sobie wybrały. Ale już za niedługo apartament z okienkiem za kratkami czeka, już niedługo, to będzie chyba 21-sza nieruchomość, choć jeno czasowo wynajmowana...

post wyedytowany przez adasco 2025-10-07 17:49:25
07.10.2025 17:43
adasco
8

Polacy jak zwykle mądrzy po szkodzie.

Oczu i rozumu nie majo? Pierwszych rządów Tuska nie widziały? Za młode może i za krótko na tym świecie żyjo?

07.10.2025 17:02
adasco
8

Dobra Zmiana: nadchodzi rewolucja, od czarnego złota do brunatnej koszuli

Żadna tam rewolucja. Brunatne koszule spod znaku 8 gwiazdek są już z nami od dawna. "Dorżniemy watahy" Radka Sikorskiego, "strząsnąć pisowską szarańczę" Schetyny, "żelazna miotła" Tuska (przyp. dosłowny język propagandy III Rzeszy z lat 30-tych XX wieku). Najbrunatniej jak widać pod uśmiechniętą latarnią koalicji 13 grudnia. Na szczęście "* rozwiązanie kwestii pisowskiej" się nie powiodło. A taki fałszywy, odwrócony język "uśmiechu i miłości" charakterystyczny jest dla najczarniejszych reżimów. Szalony Braun się nawet do tego nie zbliżył.

Ale rzeczywiście czarne złoto zamieniane jest na zielone szaleństwo, choć USA właśnie się z tego wycofało. Szaleństwo, za które płaci każdy Polak ze swojego portfela najdroższymi cenami energii w Europie, a piękny polska ziemia płaci krajobrazem zniszczonym niemieckim szrotem-wiatrołapem. A jak ktoś ma szczęście mieszkać kilkaset metrów od tych straszaków to dodatkowo psychika nękana charakterystycznym hałasem w wietrzne dni. Brawo Polacy! Europa to 7% światowej emisji zanieczyszczeń, w tym Polska grubo poniżej 1%. Ale jako najbogatszy chyba naród na świecie dzielnie za to płacimy, a co, stać nas! Za to Chiny, USA i sama Matka Ziemia mają te nasze starania w najgłębszym poważaniu. Ideologia dla ludu, a ty człowieku rozumny patrz gdzie płynie z tego kaska... I płać za swoją głupotę.

30.09.2025 19:13
😂
adasco
8

Aj nie mogę sobie odmówić na sam koniec skoro wystawiają piłkę do pustej bramki niczym wyborcza i arcykapłanka propagandy Stanowskiemu. Rating Polski wg agencji ratingowej Moody's zmieniony we wrześniu 2025 na perspektywę negatywną A2 (negatywna). Pewnie wzięli te dopalacze od Tuska xD Mental darwinistyczny: nieważne jak jest, nieważne że drożej i gorzej, nieważne że przepłacają za wszystko jak frajerzy, ale nie PIS.

No i hit sezonu czyli jak to Polacy śledzili lot Ziobry. Te paski Republiki to nic, ale ten pościg kawalkadami wozów policyjnych, do 3 rożnych adresów, na lotnisko, samolot otoczony, Agent 007 James Ziobro Bond złapany. Niesamowite. No i Republika jako obecnie największa TV informacyjna w kraju odpowiedziała na zapotrzebowanie społeczne Polaków - wszak lot Ziobry był najbardziej śledzonym na Flightradar24 w całej Europie przez tysiące użytkowników. Ciekawe kto go tam śledził? Pewnie Drakula i spółka. A poniżej tekst roku, aby brygada mogła się uśmiechnąć. Kabaret z pościgiem a potem kabaret na komisji. Czyli gang Olsena i Tuskolandia w pełnej krasie.

Polska wstrzymała oddech! Najbardziej śledzony lot w historii – Ziobro ląduje w Warszawie, policja w pogoni

Dziś rano Polacy zamiast sprawdzać pogodę czy wiadomości sportowe, wpisywali w wyszukiwarkę jedno pytanie: „Gdzie jest samolot Ziobry?”. Lot z Brukseli do Warszawy stał się absolutnym hitem internetu i bił rekordy popularności w serwisach śledzących ruch lotniczy.

Na ekranach komputerów i telefonów migotała ta sama żółta ikonka samolotu – to właśnie nią tysiące osób śledziło każdy kilometr podróży byłego ministra sprawiedliwości. Jeszcze zanim wylądował na Lotnisku Chopina, jego lot trafił na listę najczęściej obserwowanych połączeń na Flightradar24 w całej Europie.

Tymczasem w Polsce trwał prawdziwy pościg. Policjanci od rana próbowali go zatrzymać, sprawdzając trzy adresy związane z Ziobrą. Gdy dom w Jeruzalu okazał się pusty, wszyscy wiedzieli, że rozstrzygnięcie padnie na lotnisku. I faktycznie – po wylądowaniu funkcjonariusze otoczyli samolot i zatrzymali polityka, którego poszukiwano w związku z decyzją sądu o przymusowym doprowadzeniu przed komisję śledczą.

Widok Ziobry wychodzącego z pokładu i natychmiast otaczanego przez policję obiegł sieć w błyskawicznym tempie. Internauci komentują: „To był bardziej emocjonujący lot niż finał Ligi Mistrzów”, „Flightradar nigdy nie miał takiego ruchu”, „Samolot Ziobry przyciągnął więcej widzów niż niejedna transmisja na żywo w telewizji”.

30.09.2025 17:20
adasco
8

Pomysł dobry technicznie, ale odklejka w nowym tytule czyli coś tam o czarnym złocie i brunatnych koszulach, to już chyba pa, pa, pa jak dla mnie. Czas kończyć krótką karierę w tym milusim towarzystwie. Dobrze mówił Jego Ekscelencja Szanowny Pan Naczelnik Państwa Jarosław Kaczyński, wybitny mąż stanu i strateg, ojciec kilku prezydentów, inteligent z Żoliborza z przedwojennym sznytem, niedościgniona klasa i wzór dla naszej klasy politycznej - że w tym kraju propagandowe media stworzyły pewnym ludziom wirtualną rzeczywistość, oni w nią uwierzyli bardziej niż w real i tak żyją do dziś. Zatem jak to mówi pierwszy wpis w tym nowym wątku: Hey, uśmiechnijcie się brygada, co tacy smutni jesteście, hop, hop, hop! Powiadomcie koniecznie o mojej decyzji Sherlocka Holmesa i jego przystawkę dra Watsona, co mi się tak do butów przylepili przez ostatnie dni, aby im się statystyki prawicowców na wątku zgadzały i wiedzieli kogo ścigać. A ja może do ONZ czy do Brukseli, jeszcze pomyślę, na pewno do usłyszenia przy niedługiej wymianie władzy :-)

A przy okazji pierwszy raz rzuciłem okiem na wpis, który rozpoczął niniejszy wątek. Zamieszczam poniżej ku pamięci i refleksji. Tak to jest jak się nie rozumie historii, geopolityki, wielkiej polityki, żyje w tej wirtualnej rzeczywistości i iluzji tvnów, a do tego zieje pogardą do innych, to potem wychodzi się na małego głuptoka trochę. I w tym duchu proponuję spojrzeć na nowy wpis inicjacyjny na nowym wątku, bo tam już na początku podobna odklejka. Stan państwa na pewno świetny i na pewno rządzący słuchają ludu. Tak żeby nie wchodzić w szczegóły bo to może być za trudne dla inicjatora, ale w Polsce przez ostatnie 2 lata koszt codziennej żywności wzrósł dokładnie tyle samo co przez całe poprzednie 8 lat z pandemią i wybuchem wojny za miedzą na karku. No a budżet i praworządność - w rozkwicie xD

To mówicie, że Trump nałożył cła na Polskę, ale nie nałożył ich na Rosję ani Białoruś, a PiS-owcy go usprawiedliwiają i nadal mu klaszczą?

DONALD TRUMP!
DONALD TRUMP!
DONALD TRUMP!

Przeproście i spieprzajcie już do tej Rosji, antypolskie szkodniki!
Oczywiście górnicy i rolnicy nie połączą kropek, że w swej masie popierali i popierają partię, która popierała i popiera Trumpa, który nałożył na Polskę cła, które odbiją się na górnictwie i rolnictwie. Ale za to będą protestować. Bo wyborcy PiS to debile.

30.09.2025 14:20
adasco
8

Nie zawracaj znowu głowy Drakula z tym swoim pobrzękiwaniem. Ciebie kwalifikuję jako mobka Lv1 w parze ze swoim giermkiem. Tu człowiek przynajmniej błysnął kreatywnością, a to już co najmniej Lv2, więc warto odpisać. Z tobą w jednozdaniowe pyskówki nie warto się wdawać, uwierz mi, nic konstruktywnego z tego nie wynika, daj sobie spokój.

30.09.2025 14:18
adasco
8

Braun ze swoją polityką happeningową nigdy nie wzleci za wysoko aby miec na cokolwiek wpływ, bo zawsze w końcu odpali protokół 1% i wszystkich odrzuci. Taki jest chyba modus operandi tej frakcji i sposób na życie. Dlatego jest wyłącznie papierkiem lakmusowym ogólnej frustracji narodu z innych powodów, a nie atrakcyjną opcją samą w sobie dla przyciągnięcia większej ilości wyborców. Funkcjonuje też jak dobry temat zastępczy do dyskusji wewnątrz bańki lewicowo liberalnej w obliczu własnych porażek, no i pożyteczny straszak na wróble dla swoich szeregów, kiedy im samym gorzej idzie. Ale Braun ze swoim niezrównoważeniem i nieprzystosowaniem ma czasem pożyteczny efekt uboczny czy funkcję edukacyjną. Niejeden Polak dowiedział się zapewnie pierwszy raz w życiu o chanuce w polskim sejmie, zadał sobie może pytanie co to jest, dlaczego ona tam jest, kogo reprezentuje, jaki to odłam starszych braci i dlaczego akurat ten, skąd się wywodzą i ilu ich jest, co robią w Nowym Jorku itp. itd. Oczywiście jezeli zadał sobie trud wyjścia poza nieprzyjemny incydent gaśnicowy i lepiej by się było tego oczywiście dowiedzieć w inny sposób. Natomiast nie rozumiem za bardzo w kontekście Brauna lub prawicy powyższych komentarzy o populizmie. Przecież:

Potocznie populizm oznacza działania polityczne zmierzające do zdobycia władzy i wpływów poprzez schlebianie oczekiwaniom społecznym i składanie nierealnych obietnic.

No to najlepszy przykład populizmu w ostatnich latach to przecież 100 konkretów w 100 dni i wyartykułowana bez żenady dyrektywa koalicji "Cóż szkodzi obiecać". Już nie sięgając do historii i 17 realizacji z 217 obietnic rodem z expose obecnego kierownika państwa przy okazji poprzednich rządach tej frakcji. Cóż szkodzi obiecać, cóż szkodzi obiecać.

29.09.2025 23:03
adasco
8

Skąd ja znam te słowa? A, to przecież moje własne. Nieładnie. Masz na nie licencję?

Jesteś taką 2-gą falą coraz silniejszych mobków w natarciu rozumiem? Ile tam ich macie przed głównym bossem :-) A ten boss to jakiś 4-gwiazdkowy generał? Ogląda nas teraz? Dobry jakiś, będzie w czym miecz zanurzyć? ;-)

Naprawdę chcesz otwierać przyjacielu nasz hańbiący temat narodowy, który zaczyna się od przygotowania przelotu przez ówczesne państwo polskie za co są wyroki z tego co kojarzę a potem od największej w historii kompromitacji pewnego rudego kierownika tego państwa w pierwszych chwilach po zdarzeniu i naiwnym oddaniu sprawy Russfielitkom (tu kropka zamykająca temat) a kończy kompromitacją państwa polskiego do dziś. Każde państwo wyjaśnia takie sprawy do dna nawet jak to wymaga sklejenia milionów kawałeczków rozbitego sprzętu i przeprowadzenia najbardziej zaawansowanych symulacji komputerowych. Tylko jak się go oddało na wstępie obcym to trochę pozamiatane. Nie jest to mój konik, ale przeanalizowałem kiedyś prezentowane publicznie informacje, w tym: co sądzą na podstawie dostępnych badań nasze służby, raporty dwóch najlepszych na świecie agencji do badań katastrof samolotowych z Włoch i Stanów, i naszych rodzimych naukowców, jaki jest merytoryczny i bardzo techniczny raport ze zdarzenia który był kiedyś prezentowany opinii publicznej przez PIS, ale się nigdy nie przebił ze względu na formę prezentacji wymagającą technicznej habilitacji. Ale nawet bez tego, były proste elementy do zrozumienia dla każdego - pewne części przy pewnych impaktach odkształcają się i wyginają dość logicznie i charakterystycznie. Ale bym tego tematu nie ruszał. Bo zaraz będzie "szurowanie". Sam nie wiem, ale chciałbym wiedzieć. Wg znawców i dziennikarzy śledczych patrz youtube - nikt w naszych rodzimych służbach nie wierzy, że to był wypadek, ale nie ma czarno-białych dowodów na wiadomo co. Jak się zostawiło sprawę na początku przyjaciołom ze Wschodu to tak jest. Oni na pewno dołożyli należytej staranności aby wszystko uporządkować, wyjaśnić, i podać właściwą wersję do wierzenia... I tak niektórzy żyją tym do dziś. Śmietanka zginęła, Polacy nic się nie stało. W ten temat nie będę wchodził głębiej bo tam zginął ktoś dla mnie w pewien sposób duchowo bliski i ważny.

29.09.2025 19:31
adasco
8

OOOO.KKKey!

Już rozumiem co znaczy pożyteczny idiota w tutejszym wydaniu. Zawsze na straży. To jakiś wasz samozwańczy moderator? Czy możesz jakby zając się swoimi sprawami, bo to co robisz wydaje się dość dziwne, takie troszkę szczeniackie ??! Na mnie te tricki z podręcznika deprecjacji młodego lewaka 101 nie działają. Znam je na wylot. Lata praktyki. Pokaż co tam masz jeszcze w zanadrzu towarzyszu, na razie jesteś level 1/10.

29.09.2025 19:19
adasco
8

A coś merytorycznie w temacie panowie? Dzisiejsza komisja was powaliła na ziemię i to jedyne co z siebie potraficie wydobyć. Czyli z braku laku zostaje szydera, bo my i tak zawsze lepsiejsi. xD

29.09.2025 19:11
odpowiedz
2 odpowiedzi
adasco
8

Mam pytanie. Czy ktoś wie o co temu kolesiowi dwojga imion chodzi? Pamiętam go chyba z odpowiedzi pod moimi recenzjami gier. I tu pojawia się nagle pod każdym moim dotychczasowym wpisem. Zrozumiałem, że ściga prawicowców, bo u niego niby nie istnieją, zakwalifikowałem jako trolla, ale mogłem się pomylić i to może być jeszcze większy problem mentalny. Ktoś coś wie? Bo nie chcę się wdawać w niepotrzebne pyskówki i orać jak Ziobro Naleśniki ;-) Na wszelki wypadek będę ignorował, chyba, ze jakieś inne podpowiedzi? Nie zamierzam tego wątku za długo obserwować i nie mam satysfakcji z używania sobie na "myślących" inaczej, dlatego wszelką dobrą radę chętnie przyjmę ;-) W skrócie - o czym on p*rdoli?

29.09.2025 19:06
adasco
8

Kto to Mejza, nie kojarzę?

29.09.2025 18:20
😁
odpowiedz
6 odpowiedzi
adasco
8

Naleśnikowa Komisja Iksde dzisiaj. Za jaki cyrk podatnik płaci. Tyle piania kiedys było o wielkich aferach PIS, rozpalających wyobraźnię lemingów, i czy oni przez 2 lata coś znaleźli? A moze to nie tylko lenistwo i nieudolność rozliczających tylko tam po prostu nic nie ma. Możliwa taka hipoteza dla człowieka rozumnego? Skoro się zabrali za te najgrubsze, dłubia 2 lata i jakoś nic, to jak to wszystko dęte było. Tvny, onety, wyborcze, newsweeki, ile bicia propagandowej piany a tu co? Nic. Jprd. Dobrze, że przynajmniej dziś jest ten Stanowski, jedyne rozsądne media w tym kraju. Bo i pośmiać się można, i najwazniejszych ludzi w kraju posłuchać, i merytorycznej wiedzy na kluczowe tematy, ze wszystkich stron, przez 3h do wyczerpania tematu a nie 5 min aktualnego przekazu propagandowego z danej bańki i formatowania swoich makówek.

Naleśnikowa Komisja Iksde jak Stanowski - śmieszna, ale przynajmniej pożyteczna. Bo jak się posłuchało zeznanie o aferach Nowaka czy innego Giertycha to włosy stają dęba. Dobrą linię mieli, że kupili tego pegaza czy jak to się nazywało na takie przekręty. Ale faktycznie po co taki system, skoro prokuratura zamiata teraz skrzętnie pod dywan. Czyli dyrektywa Neumanna obowiązuje dalej? Naszych nie ruszamy. To jest tak gruby wał że wylatuje poza skalę w której normalny człowiek moze się jeszcze oburzać. Pozostaje pusty śmiech.

Do samego Ziobry wielkiego sentymentu nie mam, choć to dość łebski facet, no i miło patrzeć jak ora tą komisję, ale patrzeć jak się męczy chrypiącego człowieka po nowotworze krtani czy przełyku wielogodzinnym gadaniem łamiąc zalecenie lekarskie limitu godzin używania głosu. No ale po tym jak traktowano tego księdza od ośrodka dla pokrzywdzonych, czy te panie urzędniczki to nic nie dziwi. Opisy pokrzywdzonych z bibułki więziennej jak z czasów okupacji i stalinizmu. Strach żyć w takim kraju, uśmiechnętym kraju, kraju "praworządności jak my ja rozumiemy". Standardy jak nie powiem skąd. Piszmy posty póki możemy, potem pozostanie nam tylko chwalić, i walić... głowa w biurko...

Swoją drogą, kiedyś to były komisje, ta Rywina z 2005 to były intelektualne himalaje w porównaniu z tą dzisiejszą żenada. 20 lat minęło i taki downgrade standardów. Chyba przez Unie ;)

29.09.2025 18:17
😂
adasco
8

Reptiliany znowu atakujo!!! Widać płaskoziemcy dalej szukają reptilian na polskiej ziemi xD Słusznie się mówi w wielkim mieście, że ta strona jak nic nie rozumiała tak dalej nic nie rozumie i dlatego przegrywa i będzie przegrywać. Dla nich Nawrocki wygrał przez multikonta 2 braci kamratów, naród jest głupi i niemożliwe aby inaczej myślacych było więcej niż ich. Taka rzeczywistosć po prostu nie dociera do czerwonych makówek. Wtedy możliwości intelektualne się kończą i zaczyna to co zawsze - szydzenie i plwociny. Taki mental po prostu.

26.09.2025 01:15
😉
adasco
8

Drakula, drakula, drakula ma, gdzie twoja ZLO, ZLO, ZŁOta kula?

I gdzie twój giermek Kwisacek, on taki wujek PISSadek!

Ballada ta swój koniec ma, Drakula i Kwisdek w PISSdu jodła...

Ogólnie słabe. Jaki input taki output :-( Drackuj i Kwistuj to super goście są, ja ich bardzo poważam :-)

Pokój i radość!

25.09.2025 21:37
adasco
8

U drogi lordzie, nie będę ci zarzucał, że jesteś być może żymiańską unucą jak to teraz się używa w powszechnym publicznym zwyczaju. Zwrócę tylko uwagę, że polityka, w tym historyczna to nie je bajka. I każdy kto się w niej porusza i zachowuje jak naiwny frajer na koniec dnia płaci dużą cenę, niezależnie czy ma rację i jakie ma sentymenty. Niestety żyjemy w takich czasach że własnej prawdy trzeba pilnować. Postaraj się dowiedzieć jak żymianie edukują swoje dzieci o Polakach albo przygotowują przez wycieczką do naszego pięknego kraju - to przerażające. Albo przypomnij sobie ewolucję narracji naszych zachodnich sąsiadów o niemieckich obozach => polskich obozach => niemieckich obozach w Polsce => niemieckich nazistowskich obozach => nazistowskich obozach w Polsce => ostatnia wersja nazistowskie obozy w Polsce dlatego bo my tak nie lubiliśmy żymian, że i zbudować było łatwiej i nikt nie mógł uciec, bo wokół same wilki. Co zostało potwierdzone przez panią Barbarę N. w jej słynnym przemówieniu edukacyjnym przeczytanym z kartki, za które nigdy oficjalnie nie przeprosiła. Ale ja nie o tym, bo to poza naszymi realnymi kompetencjami.

Natomiast uraziłeś mnie głęboko bracie komentarzem o kobietach. Jako prawicowiec, konserwatysta, tradycjonalista, katolik, mąż jednej żony od zawsze, ojciec 3 córek, nie wliczając synów, pracodawca wielu wspaniałych kobiet jestem oburzony sianiem takiej krzywdzącej dezinformacji aby nie powiedzieć po waszemu mowy nienawiści. Wiesz dlaczego według wszelkich badań i statystyk kobiety wolą prawicowych mężczyzn i czują się przy nich bezpiecznie, i tak wiele ich w prawicowych organizacjach? Zacznę wyliczać a ty sobie dokończ. Bo nie wstaniemy pewnego ranka twierdząc że czujemy się kobietą. Bo bierzemy odpowiedzialność za siebie, swoje kobiety, rodziny, życie, pracę, kraj. Bo zarabiamy pieniądze pracą własnych rąk. Bo mamy wartości i fundamenty, które są trwałe, niezmienne i oparte na wielowiekowej tradycji naszej cywilizacji. Bo można na nas liczyć. Bo szanujemy kobiety w duchu chrześcijańskim i jesteśmy z naszymi żonami jednym ciałem i jednym duchem. Mam wymieniać dalej czy już zrozumiałeś swoją niestosowną uwagę?

25.09.2025 17:11
adasco
8

Mianoliito

Grubo. Niestety. Nie ma w słowniku ludzi cywilizowanych wystarczająco wulgarnego słowa aby skomentować tą sytuację. Jak to możliwe, że tak doświadczony i dumny naród jak Polacy znowu daje się dymać pachołkom obcych interesów, tu historycznych. Antypolonizm i platfusowski mental w soczewce. Jeszcze kilka lat a Polacy będa głównymi sprawcami i każdy z nas będzie płacił ze swojej kieszeni odszkodowania za nie nasze winy.

Niemożliwe a jednak! Propolski historyk prof. Daniel Blatman zwolniony z Muzeum Getta Warszawskiego. A dlaczego? Bo lubi i szanuje Polaków, a także wprost mówi, że to Niemcy są odpowiedzialni za holokaust a nie Polacy. Przypadków nie ma - jego miejsce zajmuje zajmuje córka jednego z senatorów Platformy Obywatelskiej.

25.09.2025 17:09
😂
adasco
8

Chłopy, reptiliany atakujo Ziemie z multikont! Adaś na GOL, Donald Trump w ONZ, wczoraj, w tym samym czasie, to samo tak samo gadajo, nie przypadek. Mańka dawaj granata bronić bedziem. Płaskoziemskie 101 - jeżeli rzeczywistość jest różna od własnej iluzji to tym gorzej dla rzeczywistości... xD

Pokój i radość!

24.09.2025 15:19
odpowiedz
10 odpowiedzi
adasco
8

Ale wątek, ho, ho. Pierwszy raz widzę. W sumie szkoda, ze zajrzałem. Co się zobaczy to się nie odzobaczy. Cała śmietanka GOL. Ten taki fajny gracz był, a okazuje się lewak no popatrz. A ten tak świetnie pisał, a okazuje się prawak, no popatrz. I już nigdy nie spojrzysz na tych ludzi i na gry w ten sam sposób...

- Jak tytuł tego wątku leci? Dobra Zmiana: Wiosna przyszła... coś tam coś tam. Nie wiem o co chodzi bo w historię wpisów nie zaglądałem. Ale powiem tak: Jesień przyszła, to najwyższy czas na powrót do normalności i zdrowego rozsądku. W sensie wypadałoby odsunąć tych niedouczonych gamoni, szkodników i nieudaczników od władzy, zanim całkiem wszystkiego nie rozwalą. Sami z siebie też się w końcu pogrążą pod dno, jak poprzednio, ale szkoda czekac na tej maliźnie do wyborów patrząc na dołujące wszystkie ważniejsze KPI państwa z budżetem i drożyzną dla Kowalskiego na czele. Wysłać ich na jakieś kursy podyplomowe, odrabianie zadań domowych u pani Basi czy zajęcia ze zdrowia psychicznego. Jeżeli ktoś tam się jeszcze do tego dokształcenia nadaje, bo obywatel Task wyciął przez lata wszystkich łebskich ludzi wokół siebie aby nie przysłaniały słoneczka Peru, czyli prawdziwego Nikodema Dyzmy naszych czasów. Zamiast mądrze rządzić i gospodarować dla mojego dobrostanu, czyli aby żyło sie lepiej i taniej, ganiają tylko w krótkich spodenkach po twitterach, siląc się na jakieś podśmiechujki i pseudooranie rodem z forów dla nastolatków, i przepalają moje pieniędze. Rączki trzęsące, oczka rozbiegane, głosik drżący, brak kręgosłupa i własnej wizji, brak ambicji, patologiczne kłamstwa, obiecani cacanki dla lemingów urobionych propagandą tvnów i onetów, ściganie "ciemnego luda" i notoryczne niedowożenie. Na koniec głupie uśmiechnięte minki do złej gry. Nie za to im płacę. Każdy zwykły pracownik przy 10% skuteczności czy produktywności wyleciałby od razu z roboty z każdej firmy czy organizacji. A ci nieszczęśnicy rządzą całym państwem, wmawiając ludziom, ze jest przecież dobrze tylko my o tym nie wiemy, bo nie umieli nam zakomunikowac. No kabaret lepszy niż w PRL.

- Liczę tu na Pana Prezydenta, aby mu starczyło energii, umiejętności, nie osiadł na mieliźnie i umiał zrobić z tym porządek. Mądry, rozsądny, wykształcony, zwłaszcza rozumiejący historię, wierzący, rodzinny, patriota, młody, świeży, dynamiczny, ambitny, z silnym kręgosłupem, wartościami i wizją. Bez większego doświadczenia w polityce jeszcze, ale jak widać potrafi się błyskawicznie uczyć i działać. Przede wszystkim prawdziwy i charyzmatyczny przywódca, bez kompleksów narodowych, robi to co obiecywał. Udowodnił już w kamapanii, że kalumnie ze ściekowych dno24 i podobnych po nim spływają, i do swego ścieku wracają. Ma wg najnowszych badań 75% poparcia u młodych 18-29 lat i największe zaufanie społeczne, więc niech działa dla zakończenia tej żenady jaką nam serwują od prawie 2 lat, a jakiej dawno nie widziałem.

- Reszta spraw się sama poukłada jak ludzie zaczną stopniowo zawracać z lewacko liberalnych iluzji do zdrowego rozsądku, najlepiej za dobrym i silnym przykładem z góry. Bo samo mizianie w zabetonowanych bańkach nie ma sensu. Na szczęście w Polsce nie zdążyło dojść do takiego kolapsu cywilizacyjnego jak w Stanach czy Europie Zachodniej. Stany liżą teraz rany po latach dominacji chorych ideologii nad prawdziwym życiem, próbują się powoli podnieść i odbudować swą pozycję, tatuś musi się teraz wyprostować i zająć sam sobą, czasem ze szkoda dla globalnych dzieci niestety. Europa ze swoimi chorymi pomysłami oderwanymi od rzeczywistości i formatowaniem społeczeństw na rok 1984 to dziś biurokratyczny skansen, bezpłodna babcia jak mawiał poprzedni papież, pośmiewisko globalne bez większego znaczenia, straciła swoją pozycję ekonomiczną, rozwojowość, konkurencyjność, bezpieczeństwo. Klimat chca zmieniać a swojego domu nie potrafią sensownie poukładać. Myśleli, że napływowi ich poratują, a zgotowali niezły bajzel w tym archeo. Dobrze, że myśmy dzięki wyborom prezydenckim nie polecieli całkiem na pysk w tym kierunku, jest jakiś wentyl bezpieczeństwa.

- A tu na forum to se można gadać i okładac wzajemnie, lepiej się gierkami zająć. Kto chce niech tam sobie zostawia swe dzieciaki na "edukacji zdrowotnej", a kto chce niech je wypisuje. To przecież dobrowolne, deklaruję za siebie i co mnie obchodzi co robią inni, nie muszę komentować że ci drudzy to ciemnogród albo lewaccy foliarze. Na szczęście dzięki protestom i mądrości narodu to jest jeszcze dobrowolne i tylko w takim zredukowanym mixie 90% wiedzy i 10% ideologii. Ale skoro zapędy były kiedyś większe to kto zagwarantuje że tak pozostanie. A dziś 10% nie-wiedzy to też niewiedza. A 90% wiedzy to jaka wiedza? Konsensus naukowy - no to śmiechłem. Takiej wiedzy jak mnie kiedyś uczono w szkole np. o piramidzie odżywiania, która prowadziła szeroką drogą do chorób cywilizacyjnych. Albo wiedzy zdrowotnej sponsorowanej kaską i grantami, zgodnej z big farmą i przemysłem spożywczym, które nas często zatruwają i raczej podtrzymują choroby, a nie leczą, a pytania wynikające z włąsnego myślenia i zdrowego rozsądku pacyfikują łatką dezinformacji. Szczególnie w obszarze zdrowia, świat naukowy i lekarski prezentuje często dokłądnie przeciwstawne nauki - to około 50% mojego własnego doswiadczenia. A jak dołożyć że do tego nauczania bierze się w wielu miejscach z łapanki katechetów i wf-istów, którzy będa teraz bez podręczników uczyć dzieci o modelach rodziny to śmiech na sali, co się dziwić - państwo sklejone z tektury i chaosu. Brak profesjonalizmu tej ekipy poraża. To jest mental braku prac domowych - fajnie, przyjemnie, bez stresów, z uśmiechem i potem... kupa.

- A ten Charlie Kirk super gość, wspaniały człowiek, widziałem wiele jego wystąpień i dyskusji, wielka tragedia. Do tego właśnie prowadzi lewacki zwyczaj nazywania w pierwszym zdaniu wszystkich ludzi o innych poglądach nazistami i wpajania młodzieży syndromu uciśnionej ofiary. Nie wspominając z cieszenia się z takiej tragedii, które powinno byc jednoznacznie potępiane, bo to już poniżej poziomu zwierząt nieludzkich. Na szczęście zło ma zawsze krótkie nogi, a Bóg potrafi wyprowadzić z takich tragedii większe dobro, tak jak piękne owoce z obumarłego ziarna wpadającego w glebę. Zło ukrzyżowało Jezusa bo bardzo niewygodny był z tymi swoimi wywrotowymi naukami i światopoglądem, a co się potem stało to historia. Zło zastrzeliło Charliego Kirka i mamy eksplozję dobra wokół jego osoby i organizacji. "Przebudzenie" mozna by powiedzieć, gdyby to słowo nie było zawłaszczone i zepsute przez lewackie odwracanie pojęć. Poruszenie w narodzie podobne jak kiedyś u nas po śmierci JP2 choć nie porównuję tu obu osób. Nie tylko zresztą w Stanach ale okazuje w paru innych krajach na świecie. Nie pójdzie na marne.

- I tak dalej, i temu podobne. Dobro, prawda, piękno, prawo naturalne, mądrość, wolność, suwerenność mam nadzieję zwycięzą. Jest nadzieja. Jeśli się nie pozwoli na całkowite zniszczenie porządnej i wyrosłej na bazie chrześcijaństwa cywilizacji zachodniej przez jakies neo pseudo wartości i ten pleniący się jak grzyb neomarksizm wykorzeniający i atomizujący jednostki, pozbawiający ich wszelkiej tożsamości - religijnej, narodowej, rodzinnej, płciowej, przerabiający na koniec w sterowaną konsumencką masę bez wyższych celów, ideałów i wartości. Do tego odnowienia trzeba mądrych i skutecznych liderów, prawdziwych mężów stanu, a nie dryfowania z obecnymi niesamodzielnymi gamoniami i emocjonowania się dzielącymi wszystkich małymi narracjami i propagandą sączoną z mediów głównego nurtu. A ha, ha - ten to powiedział, a ten jak mu się odgryzł no popatrz, a ten jak wszystkich zaorał, a ten wziął dropsa, mamy aferę, mamy aferę. Każdego dnia nowa błazenada.

- Dobro, pokój i radość! Dla wszystkich, z każdej bańki i z każdej strony. Signing out.

30.04.2025 21:42
odpowiedz
adasco
8

Ciekawe, a ja gram tylko w gry single player, i na szczęście większość takich mi się pojawia w sklepie mojej platformy. A kto to jest ten nieogarnięty Swen Vincke, pod jakimś kamieniem żył czy narcyz zapatrzony w swój produkt, że nie odkrył powszechności gier singler player? Chyba jakiś kolejny "osaczony" pato mesjasz gejmingu oderwany od rzeczywistości... Widać orki i niziołki mu w głowie namieszały...

30.04.2025 21:36
😢
odpowiedz
adasco
8

O ja cię p... szanuję! Naprawdę? Spora aktualizacja naprawiająca sporego patcha 8 do gry po wieloletnim early access? A co to za patologiczna produkcja wymagająca piętrowych napraw do 8-mej naprawy? Jakaś anomalia chyba :-)) Znaczy BG3 :-(

04.03.2025 10:46
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
adasco
8
Wideo

Avowed vs Fallout New Vegas

https://www.youtube.com/watch?v=z9wa5MR-eiI

- dwie gry z tego samego studia
- FNV 2010 vs Avowed 2025 = 15 lat różnicy
- FNV tworzone 18 miesięcy vs Avowed 6 lat (licząc chyba 2 restarty)
- porównanie kilku różnych aspektów jak: interaktywność świata, towarzysze, frakcje, skill checki, wybory
- plus różnice zaawansowania dla kilku analogicznych scenariuszy fabularnych w obu grach (spoilery)

Płytkosć mechanik RPG to jedna z przyczyn dlaczego Avowed nie siadła wśród corowych graczy RPG, i spotkała się w najlepszym razie z obojętnością, choc może być oczywiście dla niektórych dość prostą i przyjemną rozrywką.

Mimo ze Avowed nie okazał się sukcesem zewnętrznym jest też potencjalnie optymistyczna wiadomość dla fanów Obsidian. Tu warto polecić dobrą analizę "Was Avowed a Success?" od Laury Fryer, doświadczonej osoby z branży (była exec producer MSG, od 95). Rozważa możliwe wewnętrzne uwarunkowania i cele studia dla tego projektu, dla których Feargus Urquhart (CEO Obsidian) widząc, że nie ma szans na hita, postanowił zamknąc sprawę i wypuścić coś takiego zaledwie dostatecznego, czyli tylko dostatecznie dobrego na Game Passa. Echa turbulencji poakwizycyjnych, potrzeba dowiezienia czegoś w ramach trójkąta projektowego tcs, utrzymanie dynamiki maszyny produkcyjnej, worek treningowy dla docierania nowych ludzi na przyszłość, utrzymanie morale itp. Dobrze, że dzięki Game Pass nie ma koniecznośći płacenia pełnej ceny za wewnętrzne wyzwania ekipy w Obsidianie. A studio wykorzysta pewnie to doświadczenie na przyszłość i poprawę przy budowie TOW2 do którego ściągnęło też dwójke swoich dawnych weteranów: Leonard Boyarsky (co-director) i Tim Cain (co-director). Oby wyszło lepiej.

28.02.2025 13:16
2
odpowiedz
5 odpowiedzi
adasco
8
4.0
PC

Ta gra to taki sztampowy WieśMac z McDonald's, ktorego jadłeś już setki razy w życiu, tylko ten akurat dość nieświeży. Nie jest aż tak zła jak mowią, ale nic w niej specjalnego nie ma. Żołądek można zapchać na kilka godzin jak ktoś na kompulsywnym głodzie. Nawet jak nie ma tu świezego sera, pomidora i sałaty, jak to wypada przyrzadzić w przyzwoitym fast foodzie. Ale jest jakaś buła, kawałek mięsa, i to ładnie zapakowane w kolorowe kwietuśne pudełeczko dla przyciągnięcia małych dziewczynek, infantylnych chłopców i jestum boskum.

1/5 walka
2/5 roleplay
3/5 eksploracja
2/5 story i narracja

Szczegóły

- nierówny visual design z elementami kolorowego "violet fantasy", ale mniej niż w DAV
- godlike crap z kwiecico-grzybicą, to tak naprawdę wyglada, nie regulować odbiorników...
- ...ale można wyłaczyć wizję, choć rozmówcy nadal nas widzą w grzybkach i innych takich
- generalnie ładna makieta świata zwłaszcza w niektórych bardziej otwartych obszarach
- sam świat o mieszanej interaktywności, czasem drętwy z kukiełkami bez mózgu, czasem OK
- eksploracja fajna, może się podobać, gdyby jeszcze tylko miała większy sens
- dziwna mechanika poruszania postaci, zwłaszcza skakanie i TPP, FPP w miarę ok
- miejscami zdarzają się proste i przyjemne elementy platformówki
- fajny drobiazg klimatyczny, że można poruszać sie pod wodą

- sztampowa fabuła, dość mierne pisarstwo, dialogi mdłe jak wata cukrowa
- ... ale to wszystko z poprawą w dalszej części gry, gdy dochodzą jeszcze jakieś znaczące wybory
- towarzysze... moga być, poza wyglądem niektorych jak ten niebieski rybny Kai czy fioletuśna Yatzli
- dostępna gęsta ekspozycja encyklopedyczna tłumacząca świat z dialogów, notatek i książek - OK
- fajny patent w środku dialogów - na (X) maly słowniczek z pojęciami świata występującymi w dialogu
- ciekawie nawiązania do POE - fanom się może spodobać
- są momenty kozetki psychoterapeutycznej i ugładzonej "grzeczności" a'la DAV, ale mniej
- zauważalne wpadki i nieścisłości w polskim tłumaczeniu
- przy wyborze postaci kobiecej w dialogach PL mieszają się rodzaje - np. 1. Byłam, 2.., 3. Byłem
- nie potrafią ogarnąć dwóch rodzajów to się nie powinni zabierać za żenujące słowotwórstwo 3-go rodzaju

- walka.. eh, jest, tak, jest walka... i najbardziej rozczarowuje, prosta mechaniczna padaczka
- twoja babcia też da sobie radę w tej walce jak ją nauczysz dwoch przycisków
- jest jakiś system rozwoju RPG, ale dość prosty z "klasową neutralnością"
- proste strzelanie z luków i pukawek, drewniane melee, magia całkiem w porządku się wyróżnia
- dla jaj grałem sobie często arkebuzem z umiejętnościami łowcy
- można się chwilke tą prostą nawalanką pocieszyć, tylko szybko się nudzi
- walki cały czas na jedno kopyto wg tego samego schematu, przez cała grę
- mała różnorodność przeciwników, zaledwie kilka rodzajów, tylko różne poziomy

- grę można pochwalić za łatwość zarządzania i przejrzyste tłumaczenie wszystkiego (lore, mechaniki, wyposazenie)
- dlatego może być to prosta gra dla dzieci 6-10 jako "moje pierwsze RPG"
- tylko jedna wada w samouczkach, notatkach, książkach - jasno szara czy jaka tam czcionka na białym tle
- ... czyli RPG z czytankami, tylko strasznie niewyraźnie się czyta, logiczne
- ogólnie gra tak bardziej z kategorii AA z ceną za full wypas AAA, dobrze że w GP można sprawdzic

Największym grzechem Avowed jest jej mierność, średniość i nijakość. Nie jest to fioletowe dno jak DA Veiguard, ale ile można walić takie do bólu sztampowe fantasy. No "na cycki Hylei" niczego nowego ta gra nie wnosi do RPG czy fantasy poza tą kwietuśną grzybicą, a brakuje jej sporo do najlepszych standardow gatunku. W efekcie pozostawia poczucie miałkości i zmarnowanego czasu. Nie wiem po co w dzisiejszych czasach klepie się jeszcze takie nieświeze kotlety. Twórcy powinni też lepiej przestudiować wcześniejsze produkcje swojego własnego studia zarówno uznane klasyki (POE, FNV) jak i eksperymenty (TOW, Pentiment). Dlatego ostatecznie nie moge dać z czystym sumieniem 5 w skali 10, co by oznaczało solidnego średniaka, a Avowed solidnym średniakiem nie jest. Za to 4/10 się należy, bo nizej byłoby na pewno niesprawiedliwie. Gry nie polecam. Jesteś tym co konsumujesz. A relaks przy tym słaby. Chyba, że ktoś nie ma akurat co robić lub kocha Obsidian i POE miłościa bezgraniczną i przymknie oboje oczu. Ale to jest już chyba jakas inna (de)generacja twórców pod tym kiedyś zacnym szyldem :-(

13.11.2024 11:28
😃
odpowiedz
8 odpowiedzi
adasco
8

To chyba najlepszy RPG ostatnich czasów obok Metaphor rf. Prześciga mocno przereklamowanego Czerwonego Baldurka 3 czy inne pomniejsze pomioty. Moju ocena to jest max 5/5 czyli na tutejsze 20 stopni skali z polówkami to bedzie chyba dokładnie 10/10, nie liczyłem na kalkulatorze, ale chyba tak.

5/5 walka
4/5 roleplay
5/5 eksploracja
5/5 story i narracja

W szczegółach

- doszlifowana i gładziutka produkcja, kazda gra tak powinna wyglądać i śmigać
- piekna oprawa graficzna i warstwa prezentacyjna, wszystko cieszy oko
- produkt gotowy od pierwszego dnia bez błędow
- masa świetnej zawartości na długie jesienne wieczory, dziesiątki godzin
- woke jest tu ale nie często, i nie tak obleśny i zwyrodniały jak w Czerwonym Baldurku 3
- klimat ślicznego modern high fantasy z drobnymi elementami dark fantasy, fantastiko
- dobra i wciągająca historia a na koncu najlepsza, dobra ilość zadan pobocznych i towarzyszy
- tylko kilka kluczowych wyborów i to dobrze, po co potem grać jeszcze raz i sprawdzać
- fajna obsługa dialogowa na kółku z ikonkami intencji i krotkim opisem, bez zbędnych tekstow
- naturalny sposób prowadzania dialogów i towarzyszących animacji czy póz postaci
- w rozmowach dużo o uczuciach, emocjach i rozterkach bohaterów, jak na kozetce u psychologa, fajne
- świat się wali ale można sobie jednocześnie porozmawiać o kwiatkach i osobistych sprawkach
- przez taki miękki styl gra dobra zarowno dla chlopaków jak i dziewczyn
- ale można tez grać jakby przegladajac papierowy komiks bez sluchania i czytania, jakby nie miału czasu
- różnorodni dobrze zarysowani towarzysze z charakterem, kazdy inny
- idealna progresywność - od prostego początku do budowania napięcia i pełnię ekspirjens na koniec
- świetna eksploracja, zawsze cos mozna łądnego znaleźć, ciekawe i rozbudowane lokacje w dalszej cześci
- a nie błąkamu się niepotrzebnie po otwartym świecie tylko sokole oko i do celu
- sprytne zagadki środowiskowe, tak że nie potrzeba się sztucznie męczyć
- rewelacyjne i sprawne zarządzanie w grze wszystkim, i takie zawsze miłe dla oczu
- szybka, różnorodna i czasem wymagająca walka z masą możliwości i mechanik
- może trochę za dużo fajerwerków wizualnych w walce na koniec, wszystko sie błyska po ekranie
- swietny system rozwoju bohatera i towarzyszy z różnymi ścieżkami

No nie ma chyba w tej grze słabych stron. Roleplay móglby być tylko bardziej miesisty. Dobrze, ze takie gry teraz powstają, bardziej przyjemne i kolorowe, jakby dla konkretnych ludzi. Nie musimu się już tak meczyć jak w niektorych topornych opowieściach i niedorozwinietych gameplayach. Kto ma na to jeszcze czas. A tu wszystko nowocześnie skonstruowane i szanuje czas. Ja tak sobie myślu ze to chyba bedzie gra roku. Podoba się ta gra.

06.10.2024 01:02
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
adasco
8

I dobrze, popieram

06.10.2024 00:57
👎
odpowiedz
adasco
8

Ta gra mogłaby cała zniknąć. Zero.

06.10.2024 00:52
👎
odpowiedz
adasco
8

Dead Cells to jednak straszne g* było :-(

06.10.2024 00:50
😱
odpowiedz
adasco
8

90% na Steam o jprd kto to widział

06.10.2024 00:48
👎
odpowiedz
adasco
8

Słabe :-(

06.10.2024 00:47
👎
odpowiedz
1 odpowiedź
adasco
8

Tylko kto dziś jeszcze gra na blaszaku?

06.10.2024 00:46
😱
odpowiedz
adasco
8

A co z FH7? Gdzie jest?

06.10.2024 00:23
😐
odpowiedz
adasco
8

Zacząłem i szybko dałem sobie spokój. Bardzo średnia gra po całości. Ani fabuła dobrze się nie zaczyna, ani postaci, ani walka nie porywają. Wszystko jakieś archaiczne. Czy to dalej się jakoś rozwija i ma podejscie do starych falloutów?

06.10.2024 00:18
😐
odpowiedz
adasco
8

Gra siodełka nie urywa

3/5 walka
4/5 roleplay
3/5 eksploracja
3/5 story i narracja

Szczegóły

- dobra jakość wykonania jako opakowanego produktu
- dużo zawartości
- dość ładna grafika i warstwa prezentacyjna
- bywają jednak gęby i obrazki tak straszące, ze patrzeć się nie da
- nie bardzo potrzebuję te wszystkie cutscenki, i wolałbym chyba nie widzieć niektórych animacji
- sporo obleśności i zwyrodnialstwa
- napalone NPC rozbudzane jednym pstryknięciem, mogłyby chyba przelecieć wszystko co się rusza
- parodia romansowania
- suwak w*ke na maksa w świecie fantasy WTF, ta farsa wybija z imersji
- trzeba bardzo kochać fantasy aby znieść tą propagandę
- historia średnia, nie klei się e2e, jakby dwóch pisało i sie nie spotkali
- jest wolność różnych wyborów, dobra opisówka, duzo opcji, ale wiele z nich to i tak iluzja
- rozmowy bywają ciekawe, śmieszne też, ale sporo miałkiego pitolenia
- z każdym aktem zjazd w dół, coraz gorzej, recenzenci co dawali 10 chyba nie doszli do konca
- nie brak mikromanadżmentu
- w zasadzie dobra implementacja D&D 5e
- walka turowa niezbyt trudna, wybaczająca, ale do bolu powolna, jajo można znieść
- zamiast tys. cutscenek i zakończeń mogliby poprawić tą turówkę lub dać rt z pauzą
- na plus walk, to nie sa generyczne, ale kazda przygotowana, tylko ciagna się jak flaki z olejem
- ogolnie to dośc łatwa gra polakierowana pod dzisiejszego odbiorce, przystepna dla casuali, ale mierne kl. RPG
- widać ambicje i sporo pracy tworców tylko źle zużytkowane, efekt rozczarowuje i miejscami brzydzi

Nie na to liczyłem. Jakbym odwinął kolorowy papierek a tam qpa co udaje czekoladkę. Taki lukrowany i naszprycowany wkizmem średniak. Niczego ta gra nie robi naprawdę na najwyższym poziomie ponad inne przyzwoite RPG oprocz wypelnienia do oporu kolorowymi cutscenkami, co w grach akurat najmniej potrzebne. Nie sugerować się wszystkimi przehajpowanymi zachwytami, sprawdzić samemu co to jest przed kupieniem. Ignorowac komentarze, ze jak pytasz czy wątpisz to nieogarnięty. Trzeba mieć sporą tolerancje na papkę tej ideologii i ohydę bijącą czasem po oczach aby wytrzymac ten poziom degeneracji i kiczu, które rujnują zabawę. Odradzam i mam nadzieje ze nikt sie nie bedzie na tym wzorował w sensie treści, oprocz niektorych elementów warsztatowych.

07.09.2024 23:34
👍
odpowiedz
adasco
8

Cos pięknego! 9/10

07.09.2024 23:20
odpowiedz
1 odpowiedź
adasco
8

O czym ta gierka jest? Widac jednocześnie tyle mega achów i bek. Dużo też wkurw* graczy. Warto zagrac? Faktycznie Larianie tyle kasy wzięli od *&?! za prop wokeizmu, czy spoko i można grać bez rzyg... zwrotki lokomoto?

post wyedytowany przez adasco 2024-09-07 23:21:07
07.09.2024 22:48
👎
odpowiedz
adasco
8

Dziwna gra, dla zwichrowanych umysłów, wielki talent słabo spożytkowany :-)

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl