Co trzeba mieć w bani, żeby wyjeżdżać z incelstwem haha.
A kto znakomicie skowycze?
No to albo nie porównujemy tak błahej rzeczy jak napaść na kraj do zabicia członka drużyny w grze (ale w takim razie jest to błaha rzecz, bo to tylko gra), albo jednak porównujemy (i przesłanie pt. "takie jest życie" jest ok). Trzeba Ci takie rzeczy paluchem pokazywać? Co z Twoim myśleniem?
A kolejny pod spodem boomeruje, mimo ze sam po wojnie urodzony... szkoda elektronów.
Największa bolączka wersji PC - gra jest pod względem funkcjonalnym praktycznie identyczna z wersjami konsolowymi. Od długiego czasu Ubi trzaska te porty bezmyślnie bardzo. Jeden projekt i lecimy. Obsługa ekwipunku przez zaznaczanie i klikanie na klawiaturze - porażka. Naprawdę tak bardzo nieopłacalne było zrobienie normalnej obsługi myszką dla wersji PC? Dodatkowo, na dużych telewizorach (>75") w 4K wygląda to koszmarnie, miejsca i rozdzielczości jest aż nadto i prosi się o sensowną obsługę (przeciąganie, wiele okien na raz, etc). Poza tym: można zmieniać przypisanie klawiszy, ale tylko w obrębie na sztywno określonego schematu. Już tłumaczę na przykładzie: domyślnie klawisz "Z" jest przypisany (oficjalnie) do "przecięcia liny", ale służy w większości sytuacji do anulowania. Pod koniec misji, po zabiciu ostatniego bossa odpala się transmisja, która próbuje wcisnąć filmik do obejrzenia. Jestem w trakcie zbierania fantów, jednocześnie chcę przerwać wcinający się na chama przerywnik, przytrzymuję to nieszczęsne "Z" i... krew mnie zalewa, bo akurat gra załapała, że jestem blisko rzeczy do wzięcia i nastąpiła ich dekonstrukcja. Tak, mignął mi przez moment schemat, na który polowałem nie wiem już który raz. Po prostu klawisz "Z" miał w tym momencie więcej niż jedną funkcję. Filmik też przerwało, ale to marne pocieszenie. Jak coś takiego, że możliwych jest kilka akcji tym samym klawiszem (w tym samym czasie) mogło przejść w testach? Nikt nie pomyślał, że na klawiaturze jest więcej przycisków niż na padzie? Nie, nie da się tego "Z" rozdzielić/przemapować na kilka klawiszy. Ja rozumiem, że najprościej i najtaniej jest odwalać wszystko na jedno kopyto, ale w momencie w którym nie tylko "poświęcana jest jakaś tam wygoda", ale bezsensowny, zły, beznadziejny konsolowy interfejs wciśnięty na siłę do wersji PC wpływa na chęć do dalszego grania, to już nie jest dobrze.