- Ściereczka Apple za 99 zł: nowy wymiar czystości czy absurdu? Testujemy
- Cena, budowa i jakość wykonania
- Czyszczenie lekkich zabrudzeń
- Apple kontra pączek z nadzieniem adwokatowym
- Warta swojej ceny?
Cena, budowa i jakość wykonania
Płacąc 99 złotych za ściereczkę do ekranu oczekujemy… właściwie nie wiem czego możemy oczekiwać, bo nigdy wcześniej nie wydałem tyle pieniędzy na alternatywę dla przetarcia ekranu koszulką. Albo chusteczką higieniczną.
Opakowanie ściereczki jest spójne z pozostałymi produktami Apple. Jest minimalistycznie, elegancko, z klasą. Przed pierwszym otwarciem musimy oderwać pasek z boku opakowania, nie ma za to żadnej folii.

Opakowanie to klasyka od Apple. Proste, białe i z charakterystycznym paskiem do oderwania przy pierwszym otwieraniu.
W środku również minimalizm, sama ściereczka do ekranu i instrukcja obsługi w postaci kartonika. Pełni on także funkcję stabilizatora, żeby opakowanie się nie wyginało. Na kartoniku znajduje się krótki opis, podkreślający kompatybilność ze wszystkimi urządzeniami Apple. Miła niespodzianka, bo na stronie internetowej lista zawiera tylko nowsze urządzenia – od iPhone 6 w górę.

Poza ściereczką dostajemy kartonik z instrukcją. Potwierdza ona kompatybilność ze wszystkimi sprzętami Apple i odporność na izopropanol.
Ściereczka jest dość sztywna i twarda w dotyku. Pierwsze skojarzenie to dość gruba ircha, jakiej tata używał w czasach mojego dzieciństwa do polerowania karoserii samochodu. Nie jest gładka i cechuje się stosunkowo wysokim tarciem, przez co czyszczenie przebiega nieco inaczej niż w przypadku klasycznej ściereczki od optyka.

Test Żelaznej Pięści – sztywność i grubość ściereczki Apple od razu rzuca się w oczy. Kolejno od lewej: ściereczka z mikrofibry Apple, zwykła ściereczka do okularów, chusteczka higieniczna.
Na potrzeby recenzji stworzyłem Test Żelaznej Pięści, podobno chwytliwa nazwa to połowa sukcesu. Na czym polega? Każdą ściereczkę brałem do ręki, po czym miąłem ją i zaciskałem z całych sił w pięści. Następnie odkładałem ją na biurko. W ten sposób najlepiej zobrazować różnicę zarówno w grubości materiału, jak i sztywności. Ściereczka Apple zdecydowanie wyróżnia się na tle konkurencji.
Ogólna ocena po wyjęciu z pudełka? Jest premium, ale chyba zbyt grubo i twardo, by komfortowo się czyściło. No i zajmuje całkiem sporo miejsca, bo ciężko będzie ją wcisnąć do kieszeni czy niewielkiej wolnej przestrzeni np. w plecaku. Jak na razie dość mieszane uczucia.
