Mikrofon dla poczatkującego streamera. Mikrofon dla gracza i streamera - ranking
- Mikrofon dla gracza i streamera - wybieramy najlepszy
- Najlepszy mikrofon do rozmów i komunikacji
- Mikrofon dla poczatkującego streamera
- Najlepsze mikrofony
Mikrofon dla poczatkującego streamera
Jeśli poważnie myślisz o karierze streamera lub youtubera, a może zwyczajnie podczas rozmów tańsze modele mikrofonów nie spełniają Twoich oczekiwań, powinieneś zajrzeć tutaj.
HyperX SoloCast
Jednym z modeli, które sprawdzą się jako startowy mic dla streamerów, jest SoloCast od znanej marki HyperX. W małej konstrukcji za około cztery stówki kryje się spory potencjał. Można go odkryć już chwilę po podłączeniu mikrofonu do komputera. Odbywa się to z udziałem 2-metrowego przewodu zakończonego wtyczką USB. Nie trzeba instalować żadnego oprogramowania. Prostota obsługi to jedna z największych zalet SoloCast.

Jakość dźwięku trzeba uznać za wystarczającą do pełnego zrozumienia tego, co mówi komentujący rozgrywkę podczas transmisji. Wrażenia znacząco poprawiają się po skorzystaniu z filtra. W momencie, gdy przekazuje się coś, co nie powinno trafić do uszu widowni, mikrofon da się wyciszyć za pomocą dedykowanego przycisku na obudowie. Żeby SoloCast wyglądał profesjonalniej, można rozważyć zainstalowanie go na wysięgniku. Producent przewidział, że ktoś zechce się na to zdecydować i umieścił w projekcie odpowiedni gwint.
W sprzęcie o niewielkich wymiarach zabrakło złącza do słuchawek. Miejsca nie wystarczyło również na pokrętło do regulacji głośności. Biorąc to pod uwagę, cena może odstraszyć część osób wstępnie zainteresowanych omawianym urządzeniem. W takim przypadku można poczekać na promocje. Wtedy oferty zaczynają się od poziomu 315 złotych.
HyperX SoloCast w dobrej cenie, sprawdź
SPC Gear SM900
Następna propozycja to nie tylko mikrofon. To także cały zestaw akcesoriów. Genialna rzecz dla osób, które chcą zamontować mica w koszyku na ramieniu i nie chcą martwić się o ewentualne problemy z kompatybilnością. W pudełku znalazł się też filtr poprawiający i tak już bardzo przyzwoitą jakość dźwięku. Ten jest wyraźny i głęboki. W kompletnym zestawie za 330-365 złotych można jednak znaleźć drobne minusy.

Urządzenie rodzimego producenta (firma Cooling.pl jest też właścicielem marki SilentiumPC) ma kłopoty z odsiewem szumów. Oczywiście nie są one na tyle uciążliwe, aby zagłuszać osobę mówiącą do mikrofonu, ale ich każdorazowe kasowanie w postprodukcji (odszumiać da się również w trakcie streama na żywo) może z czasem okazać się denerwujące. Mimo wszystko przy tak atrakcyjnej cenie należy to potraktować jako czepianie się na siłę. Poważniejszym problemem dla części użytkowników może być brak możliwości odsłuchu w czasie rzeczywistym i regulacja głośności dostępna tylko z poziomu software’u. Obie te niedogodności są bardzo często spotykane w „tanim” sprzęcie. Niemniej osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z prowadzeniem transmisji swoich poczynań w grach, powinny właśnie celować w mniej zaawansowany, a przez to przystępny cenowo zestaw. Dopiero wraz z rozwojem swojej internetowej kariery dobrze będzie sięgnąć po coś z topu. Jako pierwszy mikrofon SM900 sprawdza się wyśmienicie.
Jestem w stanie wyobrazić sobie, że model ma szansę trafić do osób zainteresowanych wyłącznie komunikacją ze współtowarzyszami rozgrywki online. Normalnie uznałbym, że tego rodzaju majk to spora przesada do tego rodzaju zastosowania, ale patrząc na cenę pudełka wypchanego sprzętem po brzegi, sam byłbym skłonny zaszaleć. Zwłaszcza że „szperacze” znajdą zestaw w niższej cenie niż ta widniejąca w popularnych sklepach internetowych.
Samson C01U Pro
Gdy coś ma w nazwie „pro”, musi być dobre – to kwestia dyskusyjna. Przy mikrofonie Samson C01 coś w tym jednak jest. Główna różnica, czyniąca go bardziej profesjonalnym sprzętem w porównaniu do konkurentów w podobnej cenie, to obecność standardowego złącza słuchawkowego. Służy ono do odsłuchu własnego głosu w czasie rzeczywistym. Oprócz wspomnianego wyjścia, na obudowie nie znajdują się żadne pokrętła ani przyciski. Pozytywnie wpływa to na estetykę, ale ogranicza funkcjonalność.

Dokupienie pop filtra to konieczność. Szkoda, że tak wiele osób nagrywających podcasty o tematyce kryminalnej o tym zapomina. Źródło: Samson Technologies
Jak na urządzenie za około 430 złotych, mic trafia do użytkownika w mało atrakcyjnym opakowaniu. Z drugiej strony, jeśli gdzieś miały pojawić się cięcia kosztów produkcji to dobrze, że dotknęły one tak mało istotnej rzeczy. W zestawie dodawany jest niewielki statyw (trójnóg). Jego użycie jest w zasadzie konieczne, jeśli nie posiada się własnego wysięgnika. Złącze USB zostało bowiem umieszczone na spodzie obudowy.
Jakość dźwięku jest świetna. Głos słychać głośno i bardzo wyraźnie. Oczywiście przez cały czas jest to oceniane, biorąc pod uwagę domowe warunki. Samson C01U Pro raczej nie trafi do profesjonalnego studia nagrań, ale pozwoli poczuć coś znacznie większego niż tylko namiastkę jego atmosfery we własnych czterech kątach. Zwłaszcza jeśli zamontuje się go na solidnym ramieniu, a nie tandetnym, plastikowym tripodzie.
SPC Gear SM950T
W ofercie SPC Gear ciężko jest znaleźć „gołe” mikrofony. Producent chętnie dodaje do nich liczne akcesoria. Nie inaczej jest w przypadku modelu SM950T. Oprócz majka w sporym pudełku znajduje się statyw typu tripod, koszyk antywstrząsowy, gąbka mająca za zadanie wytłumić wybuchowe spółgłoski np. k, b, p i przewód. Dostępny jest jeszcze bogatszy zestaw, w którym zamiast niewielkiego stojaka dodawane jest ramię, a gąbkę zastępuje profesjonalnie wyglądający pop filtr. Sama kolorystyka bardzo mocno przypomina produkty sygnowane marką HyperX.

Jakość dźwięku jest na tyle dobra, że bez żadnego problemu urządzenie można wykorzystać zarówno do komunikacji ze znajomymi, jak i do prowadzenia transmisji live na Twitchu. Mało tego, nagranie materiału na YouTube, czy podcastu na Spotify obejdzie się bez potrzeby poprawiania audio w postprodukcji! Mikrofon „nie szumi”.
Niewystarczająca dla wszystkich może być tylko jego głośność. Zwłaszcza gdy membranę odsunie się od ust na sporą odległość. Przy zalecanych, dla tego i wszystkich innych miców tego typu, 10-15 centymetrach wszystko jest w porządku. W parze z jakością dźwięku idzie także solidne wykonanie. Mikrofon jest metalowy, a przez to dość ciężki. Na górze obudowy umieszczono przycisk mute. I tutaj znów muszę porównać to do rozwiązania obecnego w urządzeniu od HyperX (dokładnie QuadCast). Jedyną różnicą jest to, że w SM950T jest to mechaniczny przycisk, a u znacznie droższego konkurenta dotykowy. Cięcie kosztów produkcji widać także w braku złącza mini jack na słuchawki.

