- Czy androidy śnią o elektrycznych samochodach?
- Elektryzująca motoryzacja
- Zeroemisyjna ściema
- Alternatywy cztery
- Nowy porządek motoryzacji
- Sen o czystym środowisku
Sen o czystym środowisku
Chociaż niektórzy marzą o kompletnie zelektryzowanej motoryzacji, to przy obecnej technologii i możliwościach trudno nie uznać tego za abstrakcję. Gdyby wszystkie obecnie istniejące samochody osobowe oraz pojazdy przeznaczone do transportu zamienić na elektryczny ekwiwalent, to globalne zapotrzebowanie na energię elektryczną poszybowałoby do góry szybciej niż kurs bitcoina. Zwiększony popyt na prąd doprowadziłby do gwałtownych wzrostów jego cen, a w konsekwencji też cen praktycznie każdego towaru. Oczywiście możliwy jest też scenariusz, w którym w najbliższych dekadach nastąpi gwałtowny wzrost wykorzystania energii jądrowej, a Kraje Zatoki zmienią swój główny produkt eksportowy z ropy naftowej na wodór. Na chwilę obecną polegamy na paliwach kopalnych w zbyt dużym stopniu, aby pozwolić sobie na całkowitą elektryfikację motoryzacji. Problem energetyczny jest z resztą na tyle obszerny, że dotyczy też innych obszarów gospodarki.

Przespaliśmy moment na transformację energetyczną, która zaczęła się z dużym opóźnieniem, a nasz sen o czystym środowisku może pozostać tylko iluzją, jeśli globalnie nie zostanie podjęty wysiłek na rzecz zmniejszenia wpływu człowieka na klimat (bowiem warto zaznaczyć, że oprócz negatywnego oddziaływania przemysłu, globalne ocieplenie zachodzi również naturalnie, aczkolwiek w znacznie wolniejszym tempie). Należy też zastanowić się, gdzie kryje się prawdziwa troska o zachowanie przyrody w jak najlepszym stanie, a kiedy zmiany nie mają żadnego znaczenia. Czy androidy śnią o elektrycznych samochodach? Cóż, jeśli deterioracja środowiska będzie dalej postępować raczej się tego nie dowiemy.