Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 2 stycznia 2020, 16:31

autor: Vergil

Zabugowana i brzydka – twórca Frontiers krytykuje własną grę na premierę

Frontiers, czyli inspirowana przez kultowego Daggerfalla survivalowa gra RPG z otwartym światem, zadebiutowała na Steamie po niemal siedmiu latach od sukcesu na Kickstarterze. Jej autor nie kryje się jednak z tym, że stan owej produkcji znacznie odbiega od tego, co sobie zaplanował w 2013 roku.

Dzisiaj na platformie Steam zadebiutowała pełna wersja gry Frontiers, czerpiącej garściami z dorobku kultowych RPG-ów z otwartym światem, na czele z The Elder Scrolls II: Daggerfall. Podobnie jak dzieło firmy Bethesda Softworks, zwane niekiedy pogardliwie „Buggerfallem”, opisywany tytuł cierpi na liczne bolączki, a jego autor, czyli Lars Simkins, nie zamierza się z tym kryć. Jego ostatni komunikat opublikowany w serwisie Kickstarter jasno daje do zrozumienia, że twórca cieszy się przede wszystkim z zakończenia pracy nad tym projektem... nawet jeśli nie był w stanie sprostać wymaganiom graczy.

Co by nie mówić, Frontiers w istocie może budzić skojarzenia z Daggerfallem... - Zabugowana i brzydka – twórca Frontiers krytykuje własną grę na premierę - wiadomość - 2020-01-02
Co by nie mówić, Frontiers w istocie może budzić skojarzenia z Daggerfallem...

Oddajmy głos samemu deweloperowi:

Nowa wersja (Frontiers – przyp. red.) – i ostatnia – trafiła na Steama. Gra wyszła z wczesnego dostępu. Nie jest idealna, a nawet nie jest bliska tego, na co liczyliśmy, ale jest gotowa. Kiepska, brzydka, pełna kompromisów, zabugowana, niewyposażona w mnóstwo obiecanych funkcji... i gotowa. Możecie ją zainstalować, uruchomić i przejść od początku do końca. Robiłem to dziesiątki razy (i, odpukać, nigdy więcej).

Nie brzmi to zbyt optymistycznie, prawda? W takim tonie utrzymana jest cała wczorajsza wiadomość Simkinsa do graczy. Ze słów autora wynika, że zwyczajnie nie dysponował wystarczającą ilością czasu, by móc jednocześnie zająć się wychowywaniem córki, pracą na etacie (w firmie Microsoft) i tworzeniem gry. To ostatnie dosłownie spędzało mu więc sen z powiek – Frontiers powstawało przede wszystkim nocami, w weekendy i w trakcie urlopów.

...choć ma nieporównywalnie wyższe wymagania sprzętowe. - Zabugowana i brzydka – twórca Frontiers krytykuje własną grę na premierę - wiadomość - 2020-01-02
...choć ma nieporównywalnie wyższe wymagania sprzętowe.

Zbiórka funduszy na Frontiers rozpoczęła się w czerwcu 2013 roku. W jej trakcie Simkins otrzymał od graczy ponad 150 tysięcy dolarów, a więc niemal trzykrotnie więcej, niż potrzebował, by kampania crowdfundingowa zakończyła się powodzeniem. Do grudnia 2017 roku autor regularnie dzielił się wieściami dotyczącymi postępów prac nad grą, po czym... słuch po nim zaginął. Jak teraz zdradza, nie znajdując sposobu na rozwiązanie napotkanych niedługo później problemów, postanowił zwrócić się o pomoc do kolegów z pracy, by w konsekwencji... przepisać cały kod gry (z jego oryginalnej wersji „uchowało się” zaledwie kilkaset linijek). Jak nietrudno się domyślić, wszystko to sprawiło, że twórca niemal zupełnie się „wypalił”, a teraz chciałby przez jakiś czas być po prostu „częścią swojej rodziny” (zwłaszcza ojcem dla swojej niespełna trzyletniej córki).

A co na to gracze, którym twórca podziękował za wiarę i popchnięcie go do realizacji tego projektu? Wygląda na to, że osoby, które wsparły Frontiers na Kickstarterze, podeszły do całej sprawy ze zrozumieniem, o czym świadczą ich pełne słów wsparcia komentarze. Z drugiej strony od wczoraj na platformie Steam pojawiła się tylko jedna recenzja tego tytułu, co pozwala stwierdzić, że pozostali najwyraźniej o nim zapomnieli.

  1. Oficjalna strona internetowa gry Frontiers
  2. Frontiers na Kickstarterze
  3. Frontiers na platformie Steam
GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.

Frontiers

Frontiers